Colon
Dołączył/a: luty 2018
32 obserwujących
5 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@kubix05 masakra...
Przez większość życia wierzył, że jego matka to jego siostra. W rzeczywistości kobieta, którą uważał za matkę (Ethel), była jego babcią, a jego „siostra” (June) była jego biologiczną matką.
Dowiedział się o tym dopiero w 1974 roku, mając około 37 lat. Co ważne, nie powiedziała mu tego rodzina — odkryli to dziennikarze magazynu Time podczas przygotowywania materiału o nim.
Sytuacja była szczególnie trudna, bo zarówno jego babcia, jak i biologiczna matka już wtedy nie żyły, więc nie mógł z nimi o tym porozmawiać.
Uważa się, że to odkrycie miało wpływ na jego psychikę i sposób gry aktorskiej — jeszcze mocniej podkreślało u niego tematy tożsamości, niepewności i wewnętrznego napięcia, które często widać w jego najbardziej znanych rolach.
2
@Giwera niezle .
0
@mekston racja. Czasem nawet jedna zepsuta pilka moze psyche zniszczyc lub zmienic oblicze meczu, co nie #RoddickAndy?
5
Dobry byl ten Nadal na mączce? Co ten konferansjer gada?
@mekston @Encore @JimMorrisonFCB @agaFCB @Gary
10
Muzyczna batalia - #70, dzis na prosbe @JimMorrisonFCB
https://strawpoll.com/wAg3Qd40My8
-------------------------------------------------------------------
TALK TALK – „The Rainbow” (1988, Spirit of Eden)
Ikony synth-popu, które zdemolowały własny komercyjny sukces, by stać się pionierami post-rocka. Muzyczny stempel grupy to absolutny rygor artystyczny i wybitna fuzja jazzu, ambientu oraz eksperymentalnego rocka, napędzana bezkompromisową wizją Marka Hollisa. Kluczowy kontekst to postępująca alienacja lidera – Hollis ostatecznie wycofał się z przemysłu muzycznego na rzecz życia prywatnego, zrażony realiami branży. Jego przedwczesna śmierć w 2019 roku nadaje twórczości Talk Talk wymiar nieodwracalnej, melancholijnej izolacji.
Klimat utworu
To dźwięk świtu w opuszczonym mieście. Słychać tu cierpliwie nabrzmiewającą ciszę, rozerwaną nagle przez samotny, chłodny dźwięk trąbki i zawodzenie harmonijki ustnej. Całość opiera się na leniwym, pełzającym tempie i celowo brudnych, sprzęgających przesterach gitarowych. Utwór buduje nastrój surowego napięcia i oczekiwania, z wolna przechodząc w organiczny trans. Wokal pojawia się późno, uderzając tonem zrezygnowanej, cichej skargi.
Ciekawostki.
Proces twórczy przypominał studyjne szaleństwo. Utwór zmontowano z dziesiątek godzin swobodnych improwizacji muzyków sesyjnych, z którymi Mark Hollis i Tim Friese-Greene pracowali w niemal całkowitych ciemnościach, oświetlonych jedynie lampami stroboskopowymi i projektorami olejnymi. Wytwórnia EMI, oczekując kolejnych przebojów radiowych po ogromnym sukcesie poprzedniej płyty, pozwała zespół do sądu za dostarczenie materiału rzekomo „niekomercyjnego” i niemożliwego do promocji.
----------------------------------------------------------------------------------
COCTEAU TWINS – „Multifoiled” (1983, Head over Heels)
Szkoccy architekci dream popu i ethereal wave. Ich brzmienie to masywna ściana pogłosu, rozmyte gitary Robina Guthriego i unikalny wokal Elizabeth Fraser, operującej wykreowanym przez siebie, abstrakcyjnym językiem (glosolalią). Twórczość duetu nierozerwalnie wiąże się z ich burzliwym życiem osobistym. Toksyczna, intensywna relacja między Guthrie a Fraser, naznaczona wieloletnim i destrukcyjnym uzależnieniem gitarzysty od narkotyków oraz głębokimi lękami wokalistki, stanowiła mroczne, ciężkie tło dla ich eterycznej, ucieczkowej muzyki.
Klimat utworu
To dźwięk psychodelicznego rockabilly odgrywanego w zadymionym, dusznym klubie. Słychać tu klaustrofobiczną rytmikę opartą na sprężystej linii basu i szurających szczotkach perkusyjnych. Całość opiera się na nerwowym, pełzającym groove'ie, skrajnie odmiennym od typowych, monumentalnych pejzaży zespołu. Utwór buduje nastrój groteski i surrealistycznego niepokoju. Metaliczne, ostre jak brzytwa akordy przecinają przestrzeń, podczas gdy wokal wije się w odrealnionych, ptasich rejestrach.
Ciekawostki
Kompozycja jest absolutnym ewenementem w dyskografii zespołu – to jedno z ich nielicznych, ostrych odchyleń w stronę bluesowo-jazzowego szkieletu. Cała płyta była nagrywana w spartańskich warunkach jako duet, ponieważ tuż przed wejściem do studia zespół opuścił basista Will Heggie. Guthrie własnoręcznie rejestrował wszystkie partie basu i obsługiwał maszynę perkusyjną. Słowa wyśpiewywane przez Fraser w tym utworze są w całości pozbawione leksykalnego znaczenia – to czyste, fonetyczne tekstury, używane wyłącznie jako kolejny instrument rytmiczno-melodyjny.
----------------------------------
poprzedni post, nr 69 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16795336#comment-16795336
@8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
0
@kamyk_23 przecież żartowałem
1
@RosjaninBut i E. Morricone.
2
@Draqulius Moze Kamyk mial na mysli nas komentujacych w porownaniu z Cornellem ;)
1
@JimMorrisonFCB dasz dasz dam dam
1
@Krzych piekny utwor. https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16471292#comment-16471292
@J_Jay propsy za Hollow oraz Focus. https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16499643#comment-16499643
Nowe twarze w kaciku muzycznym zawsze mile widziane.
13
Muzyczna batalia - #69
https://strawpoll.com/3RnYX044mye
----------------------------------------------------------
CHRIS CORNELL – „Seasons” (1992, Album: Singles: Original Motion Picture Soundtrack)
Jeden z najpotężniejszych i najbardziej rozpoznawalnych głosów w historii rocka i grunge'u (znany z Soundgarden i Audioslave), obdarzony niesamowitą, czterooktawową skalą. Niestety, jego historia kończy się mrocznie – Cornell przez lata walczył z potężnymi demonami i depresją, ostatecznie odbierając sobie życie w 2017 roku.
Klimat utworu:. O ile oryginalna wersja z filmu Singles słynęła ze świetnie nałożonych na siebie ścieżek wokalnych, które w refrenach brzmiały jak wielki chór mrocznych duchów, w tym nagraniu ze studyjnego jamu Cornell zrzuca całą zbroję. Jest tu zupełnie sam. Słuchając (i oglądając) ten konkretny jam, czujesz się, jakbyś siedział z nim w pustym garażu na starym dywanie. Jest tylko on, brzęcząca, akustyczna gitara i jeden, pojedynczy, surowy wokal bez żadnych pogłosów i upiększaczy. Kiedy zdziera gardło w wysokich rejestrach, słychać każdą chrypkę i każde drżenie. To absolutnie intymne, obnażone rockowe granie.
Ciekawostki: To konkretne wykonanie (nagrane podczas luźnej próby w 2007 roku) krąży po sieci jako dowód na absolutny geniusz Cornella. Piosenkarze rockowi często w studiu śpiewają po jednym zdaniu, by oszczędzać głos, a na żywo skracają górne rejestry.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
BJÖRK – „Jóga” (Wersja live z programu Later... with Jools Holland, oryginał: 1997, Album: Homogenic)
Islandzka wizjonerka, która bezczelnie wymieszała awangardową elektronikę z popem i muzyką klasyczną. Jej znakiem rozpoznawczym jest absolutny brak artystycznych granic i głos, który potrafi w ułamku sekundy przejść od dziecięcego szeptu do dzikiego, gardłowego krzyku.
Pełna surowość i organiczne piękno. Ponieważ w tej telewizyjnej wersji całkowicie usunięto trzęsące podłogą, elektroniczne bity ze studia, na pierwszy plan wysuwają się tylko dwie rzeczy: niesamowicie majestatyczne, ciężkie smyczki i potężny wokal. Islandzki Oktet Smyczkowy gra tak gęsto i dramatycznie, że z powodzeniem zastępuje całą perkusję, wznosząc i opadając jak wielkie morskie fale. Głos Björk, niezakłócony żadną elektroniką, wybrzmiewa tu z podwójną, surową mocą – od intymnych, kruchych szeptów po ten niesamowity, dziki wrzask w refrenie. To czyste, niefiltrowane niczym emocje.
Ciekawostki: Odarcie „Jógi” z całej elektroniki było ryzykownym ruchem – w końcu w wersji studyjnej to zniekształcone przez Marka Bella, wulkaniczne bity definiowały ten utwór jako "islandzki krajobraz". Zostawiając same smyczki na żywo, Björk udowodniła jednak, że jej utwory nie opierają się na technologicznych sztuczkach, ale mają genialny, niemal klasyczny fundament kompozytorski, z którym równie dobrze mogłaby wystąpić w filharmonii 100 lat temu.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
RADIOHEAD – „Daydreaming” (Wersja live z NOS Alive! Festival 2016, oryginał: 2016, Album: A Moon Shaped Pool)
Zespół: Giganci alternatywy i mistrzowie muzycznej melancholii z Oksfordu. Ich muzyczny stempel to przekuwanie współczesnego lęku, alienacji i technologicznego chłodu w hipnotyzujące, piękne pejzaże dźwiękowe. Lider zespołu, Thom Yorke, operuje tu swoim słynnym falsetem z niezwykłą, bolesną wręcz kruchością.
Klimat utworu: To dźwięk powolnego spadania w dół w zwolnionym tempie albo samotnego błądzenia we mgle. Utwór opiera się na krystalicznym, usypiającym motywie pianina, któremu towarzyszą kosmiczne, falujące syntezatory. Zestawienie tego do bólu intymnego, sennego utworu z ogromną sceną i plenerowym tłumem lizbońskiego festiwalu NOS Alive daje niesamowity efekt – kilkadziesiąt tysięcy ludzi w środku nocy dosłownie zamiera w bezruchu i wstrzymuje oddech, zahipnotyzowanych tą niepokojącą kołysanką.
Ciekawostki: Płyta A Moon Shaped Pool powstawała w cieniu osobistego dramatu. Thom Yorke po 23 latach rozstał się ze swoją życiową partnerką, Rachel Owen, która zmagała się z chorobą i niestety niedługo po premierze albumu zmarła na raka. Właśnie dlatego „Daydreaming” niesie ze sobą tak gigantyczny ciężar. Na samym końcu utworu słychać głęboki, mocno przetworzony i upiorny głos, który z pozoru przypomina tylko niezrozumiałe charczenie. Kiedy jednak puści się ten fragment od tyłu, słychać wyraźnie, jak Yorke śpiewa: "Half of my life" (Połowa mojego życia). To bezpośrednie pożegnanie i nawiązanie do czasu spędzonego z Rachel. Stojąc tam na scenie NOS Alive i śpiewając to przed morzem ludzi, musiał mierzyć się z niewyobrażalnymi emocjami.
---
poprzedni https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16792954#comment-16792954
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
4
@NeroTFP1 Holiday in Berlin
Heavy Construkction
26
Ladne.
0
Jak tam dokument o Ronaldinho? Fajny, ale d. nie urywa. Taka sztampowa produkcja Netflixa.
Beckham > Ronnie ;)
0
@Draqulius odlot zupelny.
0
@Encore Ujowa / filigranowa sprawa z tym nadgarstkiem, oby sie za nim nie ciagnelo.
7
Muzyczna batalia - #68 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/Q0Zp7wwE9gM
------
STANLEY CLARKE – „Stories to Tell” (1988, album: If This Bass Could Only Talk)
Legenda gitary basowej i pionier jazz-fusion. Człowiek, który udowodnił, że bas nie musi chować się z tyłu sceny, robiąc za tło, ale może grać pierwszoplanowe, wirtuozerskie melodie.
Klimat utworu: Ten numer to lot w kosmos pierwszą klasą. Całość jest tajemnicza i bardzo gęsta. Utwór opiera się na głębokim, wijącym się basie, który niemal „gada” do słuchacza, otoczonym sprężystym, połamanym rytmem perkusji. Prawdziwy odlot zaczyna się jednak w połowie, gdy wchodzi gitara. Brzmi tak gładko, lejąco i przestrzennie, że ma się wrażenie słuchania jakiegoś nieziemskiego syntezatora albo futurystycznego saksofonu, a nie instrumentu ze strunami.
Ciekawostki: Ta dziwna, kosmiczna gitara to zasługa absolutnego muzycznego kosmity – Allana Holdswortha. Jego styl gry był tak płynny i nietypowy, że ludzie słuchając tego utworu na starych kasetach, często nie mieli pojęcia, jakiego instrumentu właśnie słuchają. Co więcej, za perkusją w tym kawałku usiadł gościnnie nie kto inny, jak Stewart Copeland – założyciel The Police! Mamy tu więc ukryte supertrio. A skoro mowa o całej płycie – If This Bass Could Only Talk kryje w sobie jeszcze jeden genialny smaczek: w utworze tytułowym oraz zamykającym płytę, zamiast klasycznej perkusji rytm wybija... słynny tancerz Gregory Hines, uderzając butami do stepowania!
----
MICHAEL HEDGES – „Aerial Boundaries” (1984, album: Aerial Boundaries)
Magik gitary akustycznej. Gość, który zresetował sposób myślenia o tym instrumencie, udowadniając, że jedno pudło rezonansowe może zastąpić cały zespół – od basu, przez perkusję, aż po wokal.
Klimat utworu: Słuchając tego, masz wrażenie, że stoisz nad krawędzią ogromnego kanionu, a wiatr niesie dźwięk z wielu stron naraz. Utwór jest potężny, bardzo przestrzenny, pełen wibrującego echa i głębokich, pulsujących uderzeń. Zamkniesz oczy i dasz sobie uciąć rękę, że słyszysz przynajmniej trzy współpracujące ze sobą gitary – a to wciąż gra tylko jeden człowiek uderzający palcami w jeden gryf.
Ciekawostki: Płyta została wydana przez legendarną wytwórnię Windham Hill, która słynęła z surowych, minimalistycznych, bardzo nastrojowych i „pejzażowych” okładek. Idealnie zgrywało się to z muzyką – chłodną, naturalną i wolną od plastiku lat 80. Aby uzyskać ten powalający, szeroki pogłos w tytule utworu, Hedges nie zamknął się w sterylnym studiu. Zamiast tego nagrywał kluczowe partie w wielkim salonie urokliwego pensjonatu w Vermont, łapiąc na mikrofony naturalną, ogromną akustykę drewnianego pomieszczenia.
Michael Hedges zginął w 1997 roku, mając zaledwie 43 lata. Wracając do domu z lotniska w Kalifornii, jego samochód wypadł z górskiej trasy i runął w przepaść. Znaleziono go dopiero kilka dni po wypadku.
Jego przedwczesna śmierć była wstrząsem dla całego muzycznego świata. Zmarł w samym środku swojej twórczej drogi, ale mimo tak krótkiego życia zdążył wywrócić zasady gry na gitarze do góry nogami. Żeby oddać skalę jego talentu: wielcy muzycy tacy jak David Crosby (który go zresztą odkrył), Steve Vai czy Joe Satriani otwarcie mówili, że Hedges był geniuszem i zjawiskiem, które zdarza się raz na kilka dekad.
----
poprzedni post https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16784373#comment-16784373
-----
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
3
@marcin62 Apple: potrzebujesz specjalnego śrubokręta za 79€, podgrzewacza do kleju, aplikacji serwisowej tylko dla autoryzowanych punktów i kalibracji przez ich serwer. I cyk — możesz wymienić… pod warunkiem że jesteś pół-serwisantem.
Albo jeszcze lepiej: bateria „modułowa”, ale sparowana z płytą główną. Wymienisz sam? Telefon zacznie wyświetlać komunikaty typu „Nie można zweryfikować oryginalności baterii” i nagle wydajność spada.
0
Fils meczowa. .
1
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
0
@Draqulius no wlasnie dlatego muzyka jest czasem taka nieoczywista. Ktos gra fantastycznie technicznie, ale co z tego jak nie podchodzi?
1
@Coutinho007 cos w tym jest.
0
@Draqulius Piekna wersja, zupelnie o niej zapomnialem. Tak minimalnie,ale Dylan / White/ Johnson potem dopiero Led Zeppelin jak dla mnie.
0
@Encore ale piedyknal
1
@mekston jednak przegrał
0
@agaFCB mam nadzieję , że ten nadgarstek nie będzie dla niego zbyt upierdliwy
0
@BillyButcher nie wiedziałem.
Ale napisałem , bo Bob Dylan i ten utwór był w ostatnim odcinku The Boys .
6
Muzyczna batalia - #67 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/BDyNz0QAOyR
------------------------------------------------
ANATHEMA – „2000 & Gone” (1999, album: Judgement)
Pionierzy brytyjskiego doom metalu, którzy z czasem zrzucili ciężkie skóry i stali się mistrzami klimatycznego, do bólu emocjonalnego rocka. Mają muzyczny stempel polegający na zamienianiu głębokiego smutku w piękne, rozległe melodie.
Klimat utworu: To dźwięk stania na pustej, zamglonej plaży o świcie, tuż po bardzo długiej, przepłakanej nocy. Utwór jest w pełni instrumentalny, bardzo wolny i oparty na leniwie snujących się, przestrzennych gitarach z dużym echem. Nie ma tu ani grama pośpiechu czy agresji. To muzyczny oddech ulgi i poczucie, że najgorsze już minęło. Pełen relaks i odpuszczenie.
Ciekawostki: Płyta Judgement, którą zamyka ten utwór (nie licząc jednego bonusu), powstawała w cieniu wielkiej tragedii – śmierci matki braci Cavanagh, założycieli zespołu. Cały album jest niewiarygodnie ciężki emocjonalnie, pełen żalu i trudnych tekstów. „2000 & Gone” zostało wrzucone na sam koniec celowo – działa jak oczyszczenie. To instrumentalne pożegnanie z bólem starych lat i krok w nadchodzące nowe milenium ze spokojniejszą głową.
----------------------------------------------------------------------------------------
ANIMALS AS LEADERS – „Tempting Time” (2009, album: Animals as Leaders)
Ekipa dowodzona przez gitarowego czarodzieja Tosina Abasiego. Absolutni giganci nowoczesnego, połamanego metalu. Ich stempel to granie na 8-strunowych gitarach z siłą ciężkiego rocka, ale precyzją i finezją muzyków jazzowych.
Klimat utworu: Brzmi to jak wielki, futurystyczny superkomputer, który dostał zwarcia i za wszelką cenę próbuje zagrać heavy metal. Utwór uderza gęstymi seriami karabinowych, szarpanych riffów, które nagle się urywają, robiąc miejsce na dziwne, elektroniczne wstawki. Tosin uderza w struny gitary kciukiem (technika slap), przez co momentami gitara brzmi u niego jak agresywny, funkowy bas. Pełna chirurgiczna precyzja, niesamowity ciężar i ani chwili na złapanie tchu.
Ciekawostki: To właśnie ten numer (udostępniony pierwotnie na portalu MySpace) wywołał rewolucję i nakręcił modę na instrumentalny, nowoczesny metal. Tosin Abasi początkowo odrzucił propozycję nagrania tej płyty, twierdząc, że solowe albumy gitarzystów są „zbyt egoistyczne”. Kiedy w końcu się zgodził, nie miał zespołu. W efekcie perkusja, która brzmi tu jakby grał na niej człowiek-maszyna o nadludzkich umiejętnościach, to w 100% robota komputera – zaprogramował ją kumpel Tosina, Misha Mansoor (z zespołu Periphery). Co więcej, sama nazwa "Animals as Leaders" została zainspirowana książką „Izmael”... której głównym bohaterem jest telepatyczny goryl udzielający lekcji filozofii.
-----------------------
Poprzedni post nr 66 https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16782814#comment-16782814
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
0
@Colon @BillyButcher kojarzysz?
1
@Giwera kosmos.