Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Wysokość kar była śmieszna, więc wątpię, aby działały one odstraszająco. I nawet przy założeniu, że kumulacja następowała pod koniec sezonu, a któryś z zawodników nagminnie łamał postanowienia regulaminu, to uszczuplenie jego rocznego budżetu o 50 - 100 tysięcy euro nie było w żaden sposób zauważalne dla stanu jego portfela. Także ten system kar należał do zupełnie zbędnych, raczej propagandowych. Albo ustala się wyższe grzywny, żeby rzeczywiście zmotywować zawodników do regularnego stawiennictwa na treningach albo po prostu - i to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie - opieszałych zawodników kara się absencją podczas meczów. Determinacja do terminowego uczęszczania na zajęcia z grupą radykalnie wzrasta, a trener buduje wokół siebie autorytet autonomicznej jednostki, która bez obaw stosuje kary dyscyplinarne realnie dotykające piłkarzy.
0
Ta edycja Ligi Mistrzów zapowiada się spektakularnie. Podzielam opinię Brazylijczyka i uważam, że w tym sezonie nie ma zdecydowanego faworyta. Arsenal, Barcelona, Real, Borussia, Bayern, PSG, Chelsea. Może Atletico?
O ile Pedro lub Alexis potrafią wystrzelić z formą i rozegrać fantastyczne spotkanie, by w kolejnym już nie błyszczeć na takim samym poziomie, o tyle Neymar to constans. Nie ma meczu, w którym nie ciągnąłby gry Dumy Katalonii, nawet jeżeli jego statystyki nie prezentują się wybornie, ma sporo strat lub niecelnych podań, to najważniejsze w tym wszystkim jest, iż oprócz robienia solidnego wiatru na skrzydle, także reanimuje skostniałą strukturę bezpłodnego klepania po obwodzie i szturmem zdobywa pole, rozrywa szyki przeciwnika, tworzy miejsce dla innych zawodników, ściągając na siebie uwagę obrońców, ponadto kapitalnie asystuje. '11' wyrasta na piłkarza o klasę lepszego od Kanaryjczyka i Chilijczyka, o lekko zagubionym w owym roku Tello nie wspominając. To jest świetny prognostyk na przyszłość. Dzięki Neymarowi nie widać tak ewidentnego wcześniej braku Messiego, a razem mogą stworzyć magiczny duet, który obdarzy kibiców wieloma radosnymi chwilami. Czekam na dalszy rozwój jego kariery w bordowo-granatowej koszulce!
0
Nie rozumiem pojawiającej się sekwencyjnie na tej stronie krytyki pod adresem Martino. Zaczęło się od utyskiwań, że nie zdominowaliśmy dwumeczu z Atletico. Tym samym zespołem, który już w tamtym roku deptał po piętach wielkiej dwójce, wygrał Puchar Króla, by w tym sezonie po siedmiu kolejkach mieć komplet punktów, pokonując Królewskich! To są znaczące 'osiągnięcia'. Dalej, Tata pokazał, że Barcelona, jeśli nadejdzie taka potrzeba może grać z kontry; mieć mniejsze posiadanie piłki, co było do tej pory wizytówką Dumy Katalonii. Neymar wpasował się do drużyny dość szybko, na początku będąc spokojnie wprowadzanym do składu. Fabregas nabrał pewności siebie i rozpoczął granie piłką, takie jakiego oczekuje się od piłkarza tego formatu. Spójrzcie, nowy szkoleniowiec dość zręcznie radzi sobie z klubem na samym początku swojej przygody, w przeciwieństwie chociażby do trenera Realu. Nie widzę powodów do zmartwień. Oczywiście, nie zawsze będzie kolorowo, a niektóre zwycięstwa mogą zostać odniesione po heroicznej batalii, jednak taki jest urok tego sportu. Moim zdaniem, póki co, wygląda to wszystko optymistycznie. Udzielony po zatrudnieniu Argentyńczyka kredyt zaufania systematycznie się spłaca. Oby tak dalej, a kibice powinni być zadowoleni.
0
Zestawiając dwa dzisiejsze felietony wypowiem się następująco : Karolu, nigdy bym się nie spodziewał, że nasmarujesz taki fatalistyczny i jednocześnie fatalny tekst. Pogubiłeś się strasznie. Pierwszy raz czytając Twoją twórczość miałem ochotę wyrywać sobie włosy z głowy, żeby nie określić tego jako wszechogarniającą chęć puszczenia pawia na ekran. Przesadziłeś, przekroczyłeś Rubikon. Jak dla mnie, i z przykrością to stwierdzam - dno. Eoren : nie wdaję się w polemikę dotyczącą zakresu filmowego, bo nie przepadam za Tarantino, ale w tym co napisałaś jest sporo prawdy. Twoje podejście jest zrozumiałe - takie od serca i rozumu - i w większości się z Tobą zgadzam, nie to co ten niemal pijacki bełkot rozbitego wewnętrznie człowieka. Ze swojej strony dodam jedynie, że kocha się z dobrodziejstwem całego inwentarza, ze wspaniałymi momentami, ale i upadkami, z zaletami i wadami, i w miłości, także tej do klubu wspiera się obiekt swoich westchnień zawsze, aby ponownie wkroczył na dobrą ścieżkę, a nie wtedy, gdy jest słabszy, mniej pewny, przechodzi gorszy okres odwraca się plecami, tudzież wyłącza telewizor. Ewentualnie myli się uczucie z zauroczeniem, lubowaniem się w czymś. Tyle.
0
Wielkie brawa dla Pedro za ten mecz. Nie przekonują mnie argumenty pokroju - tylko dostawił nogę, ja bym to strzelił. Jakoś Tello czy Alexis niejednokrotnie miewali podobne sytuacje i piłka nie wędrowała do siatki, eufemistycznie pisząc. W każdej akcji zakończonej zdobyciem bramki Kanaryjczyk podążał za akcją, świetnie czytał grę oraz uwalniał się spod opieki obrońców. Nie rozumiem tych impertynenckich wycieczek w jego stronę, gdyby to Chilijczyk ustrzelił hat-tricka, przed monitorami siedziałaby rozzuchwalona armia maślanych oczu. Nie jest to z mojej strony przytyk w stronę Sancheza, tylko pokazanie pewnej przeciwwagi, jak wybiórczo traktuje się pewne osiągnięcia. Oczywiście, że trzeba wstrzymać się z laudacją Rodrigueza, bo demony przeszłości mogą powrócić szybciuteńko, lecz póki co zasługuje on na słowa pochwały i otuchy. Tak trzymaj Pedro!
Valdes broni w tym sezonie kapitalnie. Na przestrzeni miesiąca jest prawdopodobnie najlepszym bramkarzem na świecie i jestem tym faktem bardzo zdziwiony i mile zaskoczony. Padały zarzuty pod jego adresem, iż zabraknie mu zaangażowania w tym ostatnim sezonie. Jak się okazuje - całkiem niesłusznie.
0
Neymar zagrał bardzo dobre spotkanie, wciąż mu trochę brakuje do najlepszych piłkarzy na świecie, ale wraz z doświadczeniem zdobywanym w Europie będzie to wyglądało coraz lepiej. Przede wszystkim powinien być bardziej egoistyczny w tym co robi. Podczas jednej z akcji prosiło się, żeby soczyście uderzył na bramkę, a wybrał bezproduktywne podanie... Brazylijczyk musi odnaleźć swoją ścieżkę na murawie i w szatni, nabrać pewności siebie - jako nie tylko robiący przewagę gracz, ale także i zawodnik kończący akcję golem, nienabijający statystyk 'wybrańcom'.
Jak można bronić Pique? To, co zagrał to nie była żenada, tylko kabaret. Naprawdę nie przystoi, aby obrońca uważany za tak klasowego gubił się jak małe dziecko, potykał o własne nogi, źle ustawiał. Jak dla mnie to była groteska.
0
Bezsensowne przeciąganie liny, na którym Barcelona traci jedność. Stawianie wyżej własnych interesów i zatargów z przeszłości niż dobra klubu. Spójrzcie na hasło, które widnieje na górze tej strony. To jest najważniejsze.
0
Abstrahując od wyniku, gra Polski mi się podobała, szczególnie w pierwszej połowie. Nie zawsze wynik idzie w parze z boiskowymi zmaganiami, natomiast nie czuję się zawiedziony tym meczem.
0
Jak ją wyłuskasz w tym galimatiasie, hę? To słowo przeciwko słowu. Klub jako instytucja jest ponad wszystkim. Tradycja, honor, trofea, społeczność, piłkarze, kibice.
0
Pytania są fundamentalne. Za kim opowiadają się kibice? Kto jest ważniejszy? Abidal czy Barcelona?
0
Afera rozporkowa.
0
Atletico jest lepsze. Busquets swoją grą po raz kolejny potwierdza, że nie nadaje się na tak zdeterminowanego przeciwnika. Jest statyczny i za słaby fizycznie.
0
Czesiek graczem meczu. Zagrał kapitalnie.
0
Każdy zawodnik, który miał problemy z formą przez ostatnie dwa lata zdobył bramkę (nie licząc Króla). Jestem wniebowzięty!
0
Co oni grają. Szczęka mi opada. Wygląda to wyśmienicie.
0
Nie jestem fanem Ronaldo, irytują mnie jego niektóre zachowania, ale go rozumiem. Własną ciężką pracą dotarł na światowy, piłkarski szczyt. Poświęcił się bez reszty swojej pracy i pasji jednocześnie. Zaiwania na treningach jak głupi, zostaje dłużej od innych, ciągle ćwiczy i się doskonali. Stąd też wiem, że w momentach, kiedy puszcza jakiegoś focha czy daje upust negatywnym emocjom, jest to związane z tym, że czuje się nie do końca doceniony. Ma w pamięci hektolitry potu, krwi i łez wylanych podczas mordęgi, katowania swojego organizmu, aby być tym najlepszym. Wciąż przegrywa z Messim, i dlatego czuje się smutny. To jest normalne i powtarzam doskonale rozumiem Ronaldo. Jest człowiekiem, a nie skonstruowaną maszyną, bez żadnych uczuć, pragnień czy celów. I teraz spójrz, dlaczego nie jesteś w stanie szanować Messiego, najlepszego piłkarza na świecie, mimo iż nie jesteś jego zwolennikiem? Prawdopodobnie nie masz pojęcia o sile woli, pracy i wysiłku, którzy ci ludzie oddają na ołtarzu własnych pasji. To jest bardzo przykre, że zza biurka krytykuje się w tak podły sposób ludzi idących za głosem własnych aspiracji.
0
Nadszedł ten dzień, a godzina zero się zbliża. Ja pierniczę, ile obrotów musiał wykonać zegar, abym wreszcie doczekał się spotkania mojej ukochanej drużyny! Nie liczę presezonu, bo uważam go za niemiarodajny. Teraz nadciąga to, co jest esencją futbolu. Liga! Przyznam się, iż serce bije mi szybciej. Może i jestem z tego względu dziwny, ale nie interesują mnie opinie innych na mój temat. Najważniejsza jest FC Barcelona i ten mecz. Szczerze powiedziawszy nie mogę się doczekać Neymara. Ten chłopak elektryzuje mnie tak mocno, że jak dotykam włosów, to czuję jak po zwykłym muśnięciu ich zaczynają wszystkie strzelać i trzeszczeć. Czy liga jest ogórkowa i łatwa? Mamy za rywala Real Madryt. Największy klub XX wieku. Nie ukrywam, iż obniżył on moralne standardy za pontyfikatu Portugalczyka, ale to już jest przeszłość. Teraz jest nowy sezon, i uwierzcie bądź też nie, ale nie ma trudniejszego przeciwnika na całym świecie, niż Królewscy. Po prostu nie ma. Barca i Real wzajemnie się napędzają, motywują i ulepszają. Gdyby nie było tej drugiej strony medalu, żaden z tych zespołów nie byłby tak wielki i świetny. Dobra, tyle z mojej strony. Liga rusza, poloneza czas zacząć!
0
Najmądrzejsza wypowiedź, jaką dzisiaj przeczytałem na owej stronie. Szacun , LeB!
0
Czekam na news, w którym Pep stwierdzi, że bawarskie pieczywo jest smaczniejsze od katalońskiego.
0
Alexis to piłkarz najbardziej noszony na rękach przez kibiców, a już na pewno tych polskich, i z tej strony. Przez te 2 sezony nie wykazał się niczym fascynującym, miał jedynie przebłyski, a większość skacze wraz z nim w ogień. Nie rozumiem tego fenomenu. Mi daleko do tak skrajnie subiektywnych opinii i uważam, że jeśli nie kopnie się sam w tyłek i zacznie grać na miarę Barcelony, to będzie trzeba powiedzieć mu do widzenia. Sezon prawdy przed nim - oby go nie zepsuł.
0
Widzę, że Tatuś jest najrozsądniejszy z całego barcelonismo. Gdzie wyrzucać 50 baniek za Luiza? Istna komedia. To samo z innymi Mangalami, jeśli ktoś zaśpiewa taką kwotę nie należy z nimi nawet dyskutować. Barcelona to nie szczerbata i zapracowana w polu dziewka, z której miastowi wydoją wszystko, co najlepsze, a ta jeszcze na samym końcu szczerze się uśmiechnie i podziękuje za satysfakcje i obcowanie z wielkim państwem. Są niegłupi obrońcy, którzy mogą w ciągu sezonu rozwinąć się do poziomu klasy światowej. Takich można zakupić znacznie taniej. Sakho, De Vrij, Alderweireld. Czego im brakuje? Gry na najwyższych szczeblach, o astronomiczne, piłkarskie stawki. Czy to ich wina czy może klubów, w których się kiszą, że nie mieli ku temu okazji? (z Sakho jest odrobinę inna historia, ale już nie chcę się na ten temat rozpisywać)
0
Felieton dobry, jasny i klarowny w swoim przekazie. Podpisuję się pod Twoimi słowami, Eoren. Mam nadzieję, że to ostatni artykuł o Thiago, Bayernie i Guardioli - przynajmniej przez jakiś szmat czasu.
0
Wiarygodność Mundo Deportivo jest na poziomie Gazety Wyborczej i Faktu. Podejrzewam, że zimą dobrze rozpala się nimi w piecu.
0
Sakho jest do wyjęcia i to on powinien być priorytetem, a nie jakieś gruszki na wierzbie.
0
Następca, zastępca, zdrajca i banita. Jeszcze będzie fajnie jak Xavi w nadchodzącym sezonie znowu odpali i niektórym szczena opadnie, aż do samej podłogi. Generał zmaga się z kontuzjami, które odnawiają się non stop od dwóch sezonów. Wystarczy mu dać więcej odpocząć w meczach z ogórkami, a na silniejszych przeciwników będzie zregenerowany i zmobilizowany. Tym samym i wilk syty, i owca cała - narybek będzie karmił się minutami, a karp zabłyśnie, kiedy trzeba. Aha, i zwieńczenie sezonu to Mundial. Proste, że najważniejsi dla swoich reprezentacji piłkarze będą oszczędzani.
0
Presezon jest nieistotny.
0
Ciekawe ilu kibiców na tej stronie wciąż jeszcze wierzy we wróżki, taroty, horoskopy i transfery światowej klasy obrońców?
0
Zaraz, zaraz. Z tego co pamiętam dziecko do osiemnastego roku życia jest pod opieką rodziców. Jedyne osoby, które możesz winić za to, iż podały Cię do chrztu, a potem łożyły na ową organizację pieniądze, to są Twoi rodziciele. Jeżeli tak bolejesz nad stratą mamony, możesz wytoczyć im powództwo cywilne o sprzeniewierzenie Twojej wolności religijnej, nie wiem jaki będzie tego skutek, ale spróbować zawsze możesz.
Jak już mogłeś decydować o samym sobie, to w jaki sposób łożyłeś kasę? Tutaj dostrzegam pewną sprzeczność.
Nie przeprowadzę się do innego kraju, bo Unia pada na pysk. To oni się wyniosą z włości, które należą do Narodu polskiego, a nie ja z własnych ziem. Nie dam im tej satysfakcji, co nie gryzie się z tym, żebym manifestował swoją dezaprobatę wobec tej marnotrawnej i biurokratycznej machiny, wprowadzającej za moje pieniądze przymusowe prawa stojące w sprzeczności z moim kompasem moralnym, a także trzebiące mój portfel.
0
Przynależność do Kościoła jest dobrowolna, poza tym to, co głosi nie musi być respektowane prawnie, a państwa i owszem, istnieje przymus, egzekwowany przez różnorakie aparaty bezpieczeństwa.
Nie cierpię Unii Europejskiej, a muszę płacić na nią podatki, kumasz dysonans, bracie?
0
Związek Socjalistycznych Republik Europejskich w natarciu! Czekam, aż zaczną wchodzić do alkowy, kościołów i ostatecznie pozbawią ludzi portfeli. To jest odgórnie sterowany ciemnogród.