2

Za niemal wszystkimi wojnami w historii stoją korzyści finansowe. Przejmowanie kopalń, minerałów, strategicznych miejsc i tak dalej. Pod rozwagę chciałbym dać jedną kwestię. W latach trzydziestych USA przeżywało Wielki Kryzys. Niby Roosevelt tymi swoimi planami gospodarczymi dał oddech - bzdura. To są brednie dla ślepo wierzących w jakieś ideały. Czytałem masę książek o tym, co się działo w latach trzydziestych w USA. Z nieba Stanom spadła ta II WŚ. Kraj się odbił od dna. Ludzie dostali pracę, młodzi poszli na front. Dziwnym zbiegiem okoliczności wielkie amerykańskie koncerny sponsorowały Hitlera przed wybuchem II WŚ. Przypadek? Amerykanie od dawna jadą na jednym strategicznym zagraniu. Jako partnerzy są nieprzewidywalni. Kto wie, czy pretekst smoleński nie zostanie kiedyś wykorzystany do rozpoczęcia kolejnego piekła w Europie. Zależy, czy im to akurat będzie się zgadzało z bieżącymi korzyściami polityczno-ekonomicznymi.

P.S. Współczuję.

1

Parafrazując Woltera: Gdyby ISIS nie istniało, należałoby je wymyślić.

9

Nie chcę wchodzić w polemikę, czy Iker zasługiwał na ławkę, czy nie zasługiwał, bo może faktycznie Diego Lopez w tamtym czasie był lepiej dysponowany, ale ten cały rynsztok wokół niezaprzeczalnej legendy Realu Madryt i Reprezentacji Hiszpanii powstał za wstawiennictwem Siwego Portugalczyka, który wtedy sprawował pontyfikat w białym klubie ze stolicy. Namącił kibicom Królewskich w głowach, bezczelnie się zachowywał, cyrki urządzał, polowania na kości. Znalazło się kilku jego wielbicieli wśród czołowych postaci polskiego madridismo, nawkładali Wam do głowy głupot i negatywnych odczuć i w Waszej pamięci ten wielki bramkarz i człowiek na samo wspomnienie jego imienia i nazwiska jest od razu odtwarzany z pamięci jako śmierdzące jajo. Tak działa tresura według Pawłowa.

1

Przeszedłeś test pomyślnie, więc dodam od siebie, że sędzia w Klasyku był beznadziejny ponad wszelką miarę, i dla mnie wyszukiwanie komu dał więcej, a komu mniej, jest objawem niezrozumienia podstawowego faktu, czyli tego, że waga spotkania go przerosła! Skrzywdził obydwa zespoły, stracił kontakt z rzeczywistością. Po jaką cholerę ludzie się tam czegokolwiek doszukują? Po co pisać jakieś elaboraty? Dał plamę i tyle. Koniec, kropka. Nie warto marnować swojej inteligencji i czasu na przerzucanie się interpretacjami.

Do Ligi Mistrzów się nie odniosę, bo nie mam ochoty. Tyle razy ten temat był wałkowany, że stał się już nudny.

6

Zanim zdecyduję się wejść z Tobą w dalszą dyskusję, zadam Ci pytanie kontrolne: czy Messi powinien dostać 2 czerwone kartki i przynajmniej 6 meczów zawieszenia?

35

Łoooo, no to znowu wypnom cztery lytery tym kataloncom. Taka to jest smieszna barcelonka, wszyscy im pomagajom, sendziowie, ułefa. Jak moszna im kibicowac? Swienty el_redaktoże modl sie za nami, twymi tłiterowymy kibucami.

Telepatycznie podłączyłem się do matryc z pamięcią na notatniku.

2

Ok, każdy z nas ma garść własnych argumentów i inaczej interpretuje końcową ocenę. Szanuję, przyznaję sporo racji, ale co do samej noty się nie zgadzam. Zapalmy fajkę pokoju i rozejdźmy się do wigwamów :) Howgh!

0

Rozumiem logikę Twojej wypowiedzi i jest w tym sporo racji, ale jak dla mnie zbyt duża dysproporcja w ocenie chociażby względem rzeczonej asysty. Czasami jakąś sytuację (w życiu codziennym, pracy, sądownictwie) celowo się napiętnuje, aby przeciwdziałać podobnym zachowaniom w przyszłości. Tak traktuję tę ocenę. Nie jako rezultat uczciwej analizy, a gromienie z ambony ku przestrodze.

58

Domyślam się, że za kartkę. Jednak dla mnie to wcale nie jest analityczna ocena, a wręcz emocjonalna. Jasne, przez ten beznadziejny i głupawy atak na Marcelo mógł zepsuć sezon bez porażki i redakcja postanowiła go przez lornetkę (wąsko) ocenić. Ja tam się nie znam, ale nota 1 powinna być przyznana, gdyby postąpił tak w pierwszych 5 minutach czy kwadransie, do tego nie dając nic drużynie. A byliśmy świadkami choćby kapitalnej asysty. Ta ocena - moim zdaniem - to zakrzywienie rzeczywistości. Jestem w lekkim szoku.

35

Nie no, praktycznie w ogóle nie komentuję ocen, bo to subiektywna sprawa i żenujące dla mnie jest wykłócanie się z redakcją o pół punkciku, ale tym razem to równo pojechaliście po bandzie. 1 dla Roberto? Patrzę jeszcze raz, potem drugi, trzeci, czwarty i ta 1 dalej tam stoi. Ok - to nie sen.

0

To jest oryginalny cytat z filmu. Nie oglądałeś? Dobra komedia :)

9

Jak dla mnie ta informacja pojawiła się po to, żeby trochę Luisa postraszyć, aby się zmobilizował i spiął poślady. Zdarzają się mu bramkowe przestoje, kopanie po czole i od jego gry czasami bolą oczy, jednak wciąż jest pełnowartościowym piłkarzem i w formie daje drużynie bardzo dużo. Niech czuje na plecach oddech Griezmanna. Niech martwi się o to, czy pozostanie w Barcelonie. Jest wojownikiem, więc powinien odpowiednio zareagować. Takie moje zdanie.

11

Wobec innego klubu próbowali się lepiej zachować niż Neymar względem ukochanej Barcelony. "Piniondze to nie fszysko, ale fszysko bez piniendzy to h**".

9

"... który ma 27 lat..."

Czy to jest jakiś zarzut? Wiem, że na La Rambli panuje jakaś niezrozumiała dla mnie moda na kupowanie zawodników jeszcze w stanie embrionalnym, ale 27 lat to wiek idealny dla piłkarza. Jest już w pełni rozwiniętym technicznie zawodnikiem, jego walory fizyczne stoją na bardzo wysokim poziomie i ma za sobą nie lada doświadczenie. Nie pojmuję takiego toku rozumowania. O co Wam chodzi? Ja też czasami lubię sobie popykać w FM-a i cieszyć oczy rozwojem młodzika, no ale ludzie, bez przesady. Gdzie gra, gdzie rzeczywistość.

2

Jeśli dobrze pamiętam, to w pierwszych trzech meczach w barwach Barcelony zdobył 2 puchary - SPH i SPE.

0

Myślałem, że sobie poprzeglądasz książki, poczytasz komentarze i coś sam wybierzesz, ale ok. Z tego co czytałem:
"Złota czara" - debiut Steinbecka, historia Henry'ego Morgana
"Wyspa skarbów" - wiadomo, klasyk
"One Piece" - jeśli nie zrazi Cię konwencja mangi, to polecam. Zacząłem ponad 10 lat temu i do tej pory czytam (odcinki wychodzą co tydzień).
"Piotruś Pan" - wiadomo

Jeśli lubisz czytać o morzu, statkach, wyprawach - powieści Josepha Conrada. Pomogłem?

0

6

Eurowizję można trochę porównać z instytucjami Unii Europejskiej. Głosowanie jest niby demokratyczne (jak do PE), ale w razie gdyby coś nie pykło, to nad tym wszystkim czuwa niewybieralne przez obywateli Decyzyjne Ciało Nadrzędne (KE), które już tam kilka punktów doda komu trzeba, kilka odejmie, i na końcu otrzymujemy bananowo-cebulowy szejk do wysiorbania. Bardzo niestrawny.

2

Jeśli "77" to Twój rok urodzenia, to na całe szczęście przed przejściem na emeryturę, zdążysz jeszcze coś tam napisać :D

18

Podwójne dożywocie dla Messiego i sześć miesięcy w izolatce!

2

Science fiction w rozumieniu: coś nieprawdopodobnego, niestworzonego, ciężkiego do zrozumienia i przetrawienia. Jeśli chcesz wykładni dosłownej, to masz chociażby Orwellowską ewaporację.

4

Ja się nie przejmuję. Swoje odczucia specjalnie przedstawiłem jako karykaturę. Chciałem jedynie się z Wami podzielić tym, co tam się wyprawia za kulisami. Kosmos.

5

Miło mi to przeczytać. Dziękuję bardzo.

36

Bracia barceloniści, siostry barcelonistki!

Opowiem Wam pewną historię, która wygląda na science-fiction, ale wydarzyła się naprawdę. Otóż, kilka lat temu założyłem konto na notatniku. Oczywiście miałem taki sam nick jak tutaj. No właśnie, miałem… Rzadko tam zaglądałem, napisałem może dziesięć, może dwadzieścia komentarzy przez te wszystkie lata. Sam nie pamiętam dokładnej liczby, ale oscylowała w tych granicach. Chyba ponad rok temu zostałem przez tamtejszych kibiców wywołany do tablicy jako przykład hejtera-miernoty z fcbarca.com. Poczułem się w obowiązku skonfrontować z kalumniami, więc zalogowałem się i w tonie żartobliwym, ale wciąż kulturalnym, przedstawiłem swoje stanowisko. Nawet z niektórymi madridistas przybyliśmy sobie piąteczki. Nie otrzymałem żadnego bana, upomnienia, nic z tych rzeczy. Było, minęło, o całej sprawie zapomniałem. Jakiś czas temu chciałem się ponownie zalogować na stronę, ale okazało się, że nie dam rady. Cudowałem nad hasłami, bo być może, że coś mi umknęło, sami wiecie, jak to z tymi hasłami bywa. No nic, trudno. Wysłałem automatyczną prośbę o przypomnienie hasła – do tej pory nie przyszła mi na e-maila. Niektórzy narzekają na poziom tutejszej Moderacji. Bzdura. Potraktowano mnie jak Józefa K. z „Procesu” Kafki. Nie wiem, czym zawiniłem, wszak nikogo nie obraziłem. Byłem zarejestrowany i nagle mnie nie ma. Zostałem wymazany z pamięci, ewaporowany jak w „Roku 1984” Orwella. Łapię się za głowę, wyrywam włosy, zęby mi dzwonią jak sygnaturki kościelne. Psychiatryk to za mało powiedziane. Jeszcze bym zrozumiał, gdybym został wypierniczony z notatnika, tak jak inne nicki zbieżne z tymi na fcbarca.com, bo ktoś tam kiedyś trollował. Jednak konto miałem założone kilka lat temu, a nie w owym czasie. Data rejestracji chyba w tym przypadku ma znaczenie? Jeśli ktoś zgniótł mnie jak robaka tylko dlatego, że nie podoba się mu, co wypisuję tutaj, to jest po prostu żałosny, chory. To są oddzielne strony. Żaden regulamin nie uwzględnia banowania drugiej osoby, za to co napisała poza „macierzą”. Dramat.

26

Łał. Świetna robota. I to jest dziennikarstwo pełną gębą. Podziwiam za kwerendę, za styl, za kulturę. Gratulacje!

2

Powiem Ci, kolego serdeczny. Do sztucznie wytworzonej unifikacji. W człowieku, w całej naszej rasie, piękne jest to, że jesteśmy inni. I możemy garściami z tej odmienności czerpać. Brzydzę się sprowadzaniem wszystkiego pod jeden mianownik. Każdy jest na swój sposób wyjątkowy. Wśród ponad 7 miliardów mieszkańców Ziemi, bardzo ciężko jest znaleźć dwa identyczne umysły - choćby w drobnostce, ale będą się różnić. Oj, nie chciałbym się kiedyś obudzić w takim uniwersum Equilibrium. Tak kreatywne stworzenie jak człowiek, stałoby się do bólu nudne. Istnienie przestałoby mieć jakikolwiek sens.

3

A ja myślę, że czym innym są emocje bezpośrednio przed i po, jak i w trakcie meczu, a czym innym życie codziennie. Mocno wątpię w to, że ludzie, którzy znają się od tylu lat, razem grają w reprezentacji Hiszpanii, w dzień powszedni po kryjomu palą sobie koszulki, strzelają do tarcz z wizerunkiem rywala, szydełkują swetry z karykaturą przeciwnika czy szpileczkami przekłuwają laleczki voodoo. Nie demonizujmy ich. Nawet jeśli to była tylko kurtuazja ze strony tych panów, to po stokroć ją wolę, niż nieustanne szczekanie i ujadanie od świtu do nocy, z małymi przerwami na sen i regenerację. Spójrz jak daleko niektórzy dochodzą w tej nienawiści - wystarczy zaakcentować tutaj jednego z redaktorów wiadomej witryny. On później ceduje swój jad na kibiców, ci tym przesiąkają i za pomocą rozmnażania wiatropylnego głupota i zacietrzewienie niosą się po tym malowniczym świecie. Po co, na co to komu?

11

O jejusieńku. Kobiety, które są poruszającym się pięknem tego świata, ciepłem, serdecznością, klasą, w myśl równości płci powinny siedzieć w ziemiankach i nie wychylać dziubków na światło dzienne. Zaś mężczyźni, symbol siły, ostoi, bezpieczeństwa, w żadnym wypadku nie powinni być stereotypowo przedstawiani w prasie, telewizji, internecie czy reklamach, jako testerzy pił łańcuchowych, młotów udarowych, a już na pewno nie jako obleśni konsumenci śmierdzącego piwska. Dyskryminacja! -acja! -acja! Precz z -acjami! Precz z preczem!

15

... Jehowy.

18

Messi tak zaorał sędziego w przerwie, że ten boi się przyznać, iż taka sytuacja miała miejsce. Crack.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?