Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
6
Miałem ochotę sprawdzić statystyki pod takim kątem, bo zarzuca się Valverde, że ma problemy ze słabszymi rywalami. Chciałem pokazać, że np. Lucho też miał. Tylko tyle.
3
Właśnie na samym początku napisałem, że u każdego trenera można znaleźć niewygodnych rywali... i że nie jest to atak na Lucho. Statystyka typowo informacja. To w związku z tym.
9
To nie jest atak na Lucho, ale statystyki, które pokazują, że u każdego trenera można znaleźć niewygodnych rywali.
Sezon 14/15:
Real 1-3
Malaga 0-0
Celta 0-1
Getafe 0-0
Sociedad 0-1
Malaga 0-1
Sevilla 2-2
Deportivo 2-2
PSG 2-3
Bayern 2-3
Sezon 15/16:
Celta 1-4
Sevilla 1-2
Valencia 1-1
Deportivo 2-2
Espanyol 0-0
Villarreal 2-2
Real 1-2
Sociedad 0-1
Valencia 1-2
Villanovense 0-0
Valencia 1-1
Roma 1-1
Bayer 1-1
Atletico 0-2
Sezon 16/17:
Alaves 1-2
Atletico 1-1
Celta 4-3
Malaga 0-0
Sociedad 1-1
Real 1-1
Villarreal 1-1
Betis 1-1
Deportivo 1-2
Malaga 0-2
Hercules 1-1
Athletic 1-2
Atletico 1-1
Man City 1-3
PSG 0-4
Juventus 0-3
Juventus 0-0
Jak widać Luis Enrique regularnie miał problemy z: Sociedad, Malagą, Celtą, Deportivo. Zdarzały się też słabsze mecze w początkowej fazie PK, z Villarrealem, Atletico, Realem, Valencią, Sevillą, PSG, Juventusem...
Nie zawsze przeszłość jest tak różowa, jak ją pamiętamy.
1
Nikomu nie zabraniam mieć własnego zdania. Ba! Bardzo dobrze, że użytkownicy mają różne myślenie, bo możemy się nawzajem od siebie czegoś nauczyć czy dowiedzieć.
Chciałem jedynie pokazać, że czasy LE w pewien sposób były odstępstwem od filozofii, odejściem od idei Pepa. Pierwszy sezon Ernesto także był takim etapem, bo przestawiliśmy się na 4-4-2. Natomiast obecny jest powrotem do korzeni. Oczywiście, z inną kadrą, starszymi piłkarzami jak Pique, Messi...
Założenia meczowe są podobne jak u Guardioli, z wykonaniem na pewno jest gorzej, ale ciągłość filozofii została zachowana. Starałem się pokazać ludziom, że krytykując Valverde, tak naprawdę nie do końca rozumieją podwaliny taktyki wypracowanej przez Cruyffa i Pepa. Tamte czasy nie wrócą, nie będzie już takiej paki. Ale wzór, szablon dla następców pozostał. Ernesto stara się - z różnym skutkiem - go odtworzyć.
62
Chciałbym poruszyć temat "powolnej" gry za Valverde.
Jak dotąd dziełem życia FC Barcelony była niewątpliwie ekipa Guardioli, więc jest niejako punktem odniesienia i porównań dla innych trenerów. Jak grała Duma Katalonii za Pepa?
Nasz kochany Żepcio pozmieniał i ulepszył szyki taktyczne. Barcelona już od dawna wymieniała sporo podań, ale za jego kadencji ta liczba drastycznie wzrosła. Oczywiście, były to krótkie podania, bardzo często do najbliższego, coś a la wymiana piłki w szczypiorniaku. Statystyka posiadania futbolówki poszybowała w górę. Nastąpiło rozciąganie gry do linii bocznych i jak drapieżnik wyczekiwanie na odpowiedni moment do ataku. Wtedy pojawiało się przyspieszenie, gra z klepki i czary-mary, lecz do tej chwili FC Barcelona usypiała czujność rywala i mecz był bardzo powolny. Faza cierpliwej wymiany piłki była o wiele dłuższa niż element blitzkriegu. Dlatego przyspieszenie stawało się skuteczne, bo tak długo Katalończycy hipnotyzowali przeciwnika i dzięki temu odpowiednio ustawiali się na boisku. Nie ma co się bać tego napisać: Blaugrana za Guardioli charakteryzowała się niesamowicie wolną grą przez większość czasu z nagłym atakiem, który rozbijał w pył defensywe oponenta. To było Credo: jeśli masz gałę, nie ma jej rywal. To on za nią biega i się męczy, wkurza, irytuje, przez co fauluje, traci koncentrację i możliwy jest zabójczy atak.
Wielu uważa, że gra za Lucho była atrakcyjna. Tyle że Luis Enrique robił co mógł, aby zerwać z taką taktyką. Barcelona pod jego batutą zaczęła grać z kontrataku - a więc faktycznie szybciej! Z pominięciem linii pomocy, piłka od obrońców wędrowała do tridente, które było w topowej formie. Środek pomocy głównie służył jako zabezpieczenie, a nie był źródłem kreacji. Ile o to było narzekań!
Najszybciej wyglądała postawa Realu Madryt za Mourinho. Dwa, trzy, cztery podania i znajdowali się pod polem karnym rywala. Szybką piłkę grał Bayern Juupa, BVB. Z szybkiej piłki słyną zespoły angielskie...
Ale nie Barcelona! Jej DNA jest inne, zmutowało się i wytykanie Ernesto, że gra wolno, a Luczo grał szybciej, jest tak naprawdę zaprzeczeniem mozolnie konstruowanej barcelońskiej filozofii. Kibic sam do końca chyba nie wie, czego chce. Grajmy jak za Pepa - słyszę krzyki! Ależ - z uwzględnieniem innej kadry i wieku piłkarzy oraz bardziej defensywnej w tamtym sezonie postawy - gramy!
Czy część z Was chce, aby FC Barcelona nagle zaczęła kontratakować? Porzuciła posiadanie piłki i krótkie podania? Czyli wycięła to drzewo, które posadził Cruyff, a pielęgnował je Guardiola???
1
Podkreśliłem "rozumiesz" jako kuriozum ówczesnego myślenia. Forma luźno-koleżeńska względem Ciebie. Nic więcej.
0
Teraz nie mam czasu za bardzo, może innym razem, ale nie wiem, kiedy to będzie, bo rzadko się tu udzielam i tak raczej pozostanie.
4
W pierwszym sezonie grała bardzo dobrze, ale dopiero od stycznia. Wszystko zmieniło się po porażce z Sociedad, gdzie 80% kibiców chciało głowy Enrique i Bartomeu. Jak Bartek wygrał wybory, użytkownicy płakali, że to przez tryplet, rozumiesz? W kolejnych sezonach LE było już gorzej z tą miłą dla oka grą.
3
Nie, nie, nie.
Głównie dlatego, że bardzo dziwacznie rotował składem. Graliśmy praktycznie bez pomocy. Rozumiesz, Barcelona grała bez linii pomocy!!! Piłka z obrony wędrowała do tridente. Potrafiliśmy zostać rozpracowani i dostać bolesny oklep od dużo niżej notowanych drużyn.
7
Kolego, hejt na Luczo w pewnym momencie był na takim poziomie, jak na Valverde po meczu z Romą. Ogólnie czasy LE są trochę przez kibiców uświęcane trypletem. Co tydzień w lidze nie było już tak różowo i trener bywał bardzo mocno krytykowany. Nieprzypadkowo nazwano go tutaj wuefistą.
11
Widać, że młody chłopak z Ciebie. Nigdy na fcbarca.com nie istnieje.
16
Jeśli Valverde po sezonie odejdzie z drużyny i zostanie zatrudniony nowy trener, ciekaw jestem, jak szybko wyleje się na niego hejt (bo że się wyleje to pewne). Pamięć jest wybiórcza, więc tak jak to miało miejsce z poprzednimi szkoleniowcami, być może i za kilka lat nad głową Ernesto, tutaj na tym forum, zapalona zostanie aureola. Oczywiście w kontrze do aktualnego, nudnego, schematycznego, do bólu przewidywalnego i ultradefensywnego Mistera. Może to Setien, Koeman, a nawet Xavi dostąpią tego zaszczytu?
75
W meczu na szczycie Sevilla remisuje z Atletico. Real przegrywa u siebie. Zaś Barcelona na wyjeździe pokonuje 7 drużynę w tabeli. Odskakujemy rywalom. Świetna kolejka. Są powody do zadowolenia. I to spore.
3
To są bardzo młode chłopaki, na dobrą sprawę juniorzy. Czekamy. Nie ma co przesądzać pozytywnie lub negatywnie. Osobiście bardzo bym chciał, żebyś miał rację, a przecież sporo oglądasz, więc Twoja wiedza stoi na konkretnym poziomie :) I trzymam kciuki za Cucu, jak i za Mirandę!
7
Jak sam wiesz bardzo Cię lubię i szanuję Twój wkład w życie portalu, ale powiem Ci szczerze, że powoli zaczynam się ekscytować kto z Was wygra: BarcaInfo czy ViscaBarca123. Przypomina mi to wybory prezydenckie, gdzie dwa największe obozy maja swoich kandydatów. Tak było przy elekcji Trump - Clinton. Obserwowałem je na żywo :D Oczywiście, nie przypisuję Wam żadnych negatywnych cech z projekcji politycznych, ale nie da się ukryć, że jakąś zbieżność między obozami - wirtualną - można dostrzec. No nie wiem, kto jest Republikaninem, a kto Demokratą lub Pisiakiem albo Peowcem, ale Noc Wyborcza zapłonie!!! Życzę Wam powodzenia, niech wygra lepszy! Dajecie z siebie bardzo dużo i to userzy docenili. Siema, znikam z tego wciskania wazeliny :)
4
Smutasy: Znacie wesoły chór dżentelmenów z czasów II RP?
1
Również dziękuję za miłe słowa. Jestem pasjonatem filozofii, ale znowuż nie jakimś tęgim łbem, który wie i zna wszystko. Wyraziłem się, aby podkreślić Twój intelekt, który działa w pełni racjonalnie i logicznie, a z wpisów użytkowników, których obserwuję - pod tym względem - jest na piedestale. Być może w głębszych i bardziej wnikliwych analizach filozoficznych da się rozebrać Brzytwę Ockhama - jak składaka - na części pierwsze, ale nie o to mi chodziło. W telegraficznym skrócie: uwielbiam tak racjonalnych userów jak Janiama, GenerałXavi, cosinus90 czy inni, a Ty moim zdaniem grasz w tej samej lidze.
P.S. Oczywiście są też Użytkownicy, którzy zajmują się trochę innymi sprawami i wcale ich niżej nie stawiam, ale tu chodziło o logiczność wywodów i dla mnie w tym kryterium jesteście pierwsza klasa!
P.S.2 Ciężko Was porównać z BarcaInfo czy ViscaBarca123, którzy wykonują chyba największą pracę na tym portalu i dają nam z siebie w swoich komentarzach maksimum wiadomości lub wiedzy, ale jednak to są troszkę inne informacje. No tak, uważam. Ani lepsze, ani gorsze. Inne.
4
Moim zdaniem to bardzo dobrze, bo jak sama reguła wskazuje "nie mnożysz bytów ponad potrzebę", czyli Twój umysł jest jak brzytwa - tnie niepotrzebne nadbudowy teoretyczne, a jednocześnie wyłuskuje te prawdziwe, realne. W futbolu to wielka zaleta, ale nie tylko, także w pozostałych rozmowach prowadzonych na La Rambli wypowiadasz się w podobny sposób. Jeśli o mnie chodzi i przypisanie Ci tej właściwości, jest to oczywista zaleta i bardzo Cię za to cenię. Howgh!
5
Moim zdaniem operujesz najtrafniejszą/najskuteczniejszą Brzytwą Ockhama ze wszystkich użytkowników fcbarca.com.
4
W pełni Cię rozumiem. Dzisiaj w pracy skręciłem lewą stopę i mam ponad tydzień laby. Jak to pisał Kurt Vonnegut: bywa i tak. Aha, ten prześmiewca ludzkości, zmarł w wieku 84 lat... spadając ze schodów. No, trudno.
P.S. Siedząc na SORze rozwalił mnie tekst babuszki z połamaną ręką: Trzeba mieć zdrowie, żeby chorować. A czekaliśmy ponad godzinę na lekarza, który "se" poszedł i nikogo nie przyjmowano. Czułem się jak w filmie Barei. Zamiast słać gromy, się śmiałem jak głupek :D
11
Jak się okazuje wiele złotych myśli Dżugaszwiliego jest aktualnych. I śmieszno, i straszno.
3
Jeśli ktoś interesuje się geopolityką i patrzy na sprawy znacznie szerzej niż poprzez pryzmat podwórka danego państwa, to w sytuacji francuskiej na pewno bierze pod uwagę rozgrywki USA-Rosja-Chiny. Siłowanie się mocarstw, które już wcześniej miało miejsce np. na Ukrainie, a także jego próby w Polsce. Warto przypomnieć sobie listopadowe spotkanie Macron - Trump. Żółte kamizelki, zielone ludziki i tak dalej, i tak dalej. Niemal identyczna partytura grana na skrzypcach.
P.S. Dodam, że imigranci stanowią tu tło. To nie o nich w tych wydarzeniach chodzi. Choć również mogą wejść z autorską solówką np. na kontrabasie...
4
Nie ma co się wkurzać. Pele jest blisko 80-siątki. W takim wieku NAWET takie wypowiedzi powinno się wybaczać. Żyj spokojnie Edsonie Arantes do Nascimento, byłeś jednym z największych w historii futbolu!
3
Bardzo sympatyczny wywiad. Powiem szczerze, że podoba mi się Wasza praca włożona w ten dział: grupy redakcyjnej ze Ściahem na czele oraz nieocenionego Robertinho. Niezwykle rzadko komentuję Oceny, bo nie lubię przekrzykiwania się jak na targowisku - temu pół noty wyżej, a temu niżej... jednak czytam każdy news, który dodajecie. Podziwiam, że oglądacie po kilka razy spotkanie i interpretujecie boiskowe wydarzenia pod różnym kątem, uważniej obserwujecie poszczególnych zawodników. I warto pamiętać, że to także i zabawa. Ocena sama w sobie nie będzie obiektywna, może się jedynie do "prawdy" zbliżyć, bo nawet dwóch podobnie myślących ludzi, daną sytuację na placu gry może zinterpretować rozbieżnie. Pozdrowienia, wciąż trzymajcie dobry poziom!
6
Tak bardzo zaangażowany w życie portalu użytkownik jak ViscaBarca123 myślę, że z powodzeniem mógłby pisać felietony. Jemu się bardzo chce, zależy mu na społeczności, temat na pewno by dobry znalazł i by szło. Jedynie przydałby się mu recenzent, który sprawdzałby i korygował jego teksty, ale uważam, iż z czasem by się wyrobił i takowy również nie byłby potrzebny. Trzeba kuć żelazo póki gorące, bo potem może się już tak chętny materiał nie trafić.
A dlaczego ściah nie miałby pisać dłuższych form? Dlaczego blazeq? Z lat mojej obecności kojarzę ich jako inteligentnych gości ze smykałką do analiz. Jeśli mają problemy z dłuższym tekstem, zawsze znalazłby się ktoś, kto im pomoże. Ku chwale portalu :)
8
Zgadzam się z Tobą, że symbolem wypisania się w tych czasach jest tyle znaków, ile obejmuje SMS, ale jeśli faktycznie strona ma być najlepszą, to jeden regularny dział poświęcony felietonom jest obowiązkiem. Na pewno znajdą się użytkownicy, którzy by go czytali, jest wielu pasjonatów tekstu dłuższego niż instrukcja obsługi siekierki bądź łopaty. No, tak mi się przynajmniej wydaje. Jeśli nie, faktycznie niech strona płynie z falą, ale przyjemna grafika, intuicyjny interfejs, konkursy i wspaniałe opcje nie zapewnią jej profesjonalizmu.
EDIT: Dlaczego wielu użytkowników, tych z dłuższym stażem, opuszcza stronę? Bo człowiek dorasta i widzi, że niewiele jest tu miejsca na rzeczywistą dyskusję, więc odpuszcza. Zależy, jaki target chce mieć właściciel strony. Jeśli tych młodszych i świecących nowymi telefonami, to robi dobrze. Jeśli chodzi mu o coś więcej, niestety nie.
60
Z kolei moja osoba nie rozumie tego całego zachwytu nad Tiki-Taką. Jasne, nasza redakcja jest wyjątkowa, bo stale rozwija stronę i wkłada w to pasję i zaangażowanie, ale żeby zaraz jakiś pasek z pięcioma przewijającymi się mikro-niusami był przełomem, to do głowy mi nawet przez chwilę nie przyszło. Fajne udoskonalenie i tyle. W żadnym stopniu nie wpłynie na pracę BarcaInfo, który dziennie wrzuca więcej wycinek, ale jednocześnie bardziej rozbudowanych. Ot, superancka pierdoła. Dla mnie wielkim plusem byłoby znalezienie redaktora lub dwóch, którzy rozruszaliby dział z felietonami i ogólnie opiniotwórczy, bo strona stoi suchymi niusami i La Ramblą, gdzie pojawia się wszystko. Challenger pisuje rzadko, Eoren również, silver jakoś przepadła, IceMana dawno już nie ma, więc jak na podobno najlepszą klubową stronę w internecie przystało, powinien nastąpić zaciąg ludzi, którzy regularnie by się wypisywali, kształtując opinie, tworząc teorię, dając asumpt do dyskusji. Tego tutaj nie ma. Za to jest ValverdeIN, ValverdeOut. To po części Wasza wina, Redakcjo! Nic z tym nie robicie.
2
Dokładnie tak. Liczy się życie, reakcja danej osoby, jej charakter, poglądy. Jednemu chrześcijaninowi lub żydowi będzie solą w oku "Żywot Briana", a drugi się będzie z tego śmiał. Dlatego nie ma co narzucać jak macek ośmiornicy jakichś jednoznacznie regulujących i potępiających dane podejście przepisów - o ile nie wykraczają poza zdrowy rozsądek. Trochę luzu, trochę tolerancji dla człowieczeństwa i błędów. Nie znam nikogo perfekcyjnego - no może poza Perfekcyjną Panią Domu, ale to już Majdan jest z tego powodu kontent, nie ja przecież.
6
Rozumiem Twój tok myślenia i wydaje mi się, że jest w 90% zbieżny z moim. Jednak słowo Murzyn (pisane wielką literą) nie jest w żadnym stopniu nasączone pejoratywnie. Czarnuch - oczywiście. Prof. Miodek i prof. Bralczyk uważają, że słowo Murzyn nie zawiera w sobie negatywnego kwalifikatora; że jest neutralne. A z nimi jednak nie warto dyskutować. W sprawach języka polskiego są mądrzejsi od nas obydwu kilkadziesiąt razy więcej.
8
Ogólnie się z Tobą zgadzam, z tym uwzględnieniem, że nie widzę powodów, aby zakazywać oglądania pięknych kwiatów, dzieł sztuki, zjawiskowych zwierząt, czy aby delegalizować konkursy piękności kobiet lub mężczyzn. Tak samo każda kobieta może ubierać się jak chce - jeśli to już nie jest pornografia - na stadionach i żaden realizator nie powinien wyjątkowo jej omijać. Co innego czyny, co innego działania. Pan, który w ten sposób zapytał kobietę, zachował się jak homo erectus, i to w XXI wieku. Hańba!