3



Apel wojskowy. W soczewce stan naszej armii. UWAGA - padają przekleństwa! Zaleca się słuchać pełnoletnim użytkownikom.

0

To jest sztuka. Literatura. Zgadzam się. Opisał prosty schemat dobro - zło. Dla jednego dobro wygląda tak a tak... Dla drugiego inaczej... Podobnie jest ze złem...

No i wśród Czarodziejów są też źli. Wśród elfów są obojętni, którzy chcą się udać do Szarej Przystani... Wśród ludzi są tacy, których opanowuje żądza władzy...

Strasznie to wszystko naciągane. Nałóżmy na autorów kajdany, niech piszą według podziałki - tyle a tyle jest procent dobrych białych, tyle czarnych, tyle żółtych = przecież to rasizm ewidentny!

Polecam przeczytać opowiadanie Vonneguta "Harrison Bergeron" i zobaczyć do czego prowadzi potrzeba absolutnej równości. Karykatura i wykrzywienie to za mało powiedziane.

1

Po pierwsze jest to fantastyka. Wizja Tolkiena. Nikt poza nim nie wie, co dokładnie miał na myśli. Sztuka ma to do siebie, że można ją interpretować na różne sposoby i pan Duncan również może. Ok. Stawiamy znak równości uchodźcy = orkowie. Kto włada tymi uchodźcami i wysyła ich na Europę, żeby biedni niszczyli nasze pola Rohanu, czy próbowali wysadzać się w Minas Tirith? Kim jest ten mroczny Sauron, który tak sprał im mózgi? W takim wypadku chodzi o Allaha? A równie dobrze Sauronem w innych czasach mógł być Hitler i jego naziści. Po co się babrać w takich paralelach? Czemu to służy? Jeszcze z Hitlerem rozumiem, bo on wtedy to pisał i mógł rozpatrywać prozę pod tym kątem, Hitler mógł go niejako "inspirować". Ale orkowie przedstawieni w sposób krzywdzący? Bo to miały być takie kreatury. I kropka.

27

I w ten oto sposób świat usłyszał o Andym Duncanie. Stanął obok Wielkiego Mistrza i "w jego obecności" zrobił z siebie idiotę.

8

Nominuję cosinusa90. Sporo szanownych użytkowników już znajduje się na tej liście, ale jego chyba nie ma, a przecież zabraknąć nie może.

0

Tolkien powinien zmartwychwstać, skonstruować wehikuł czasu, a potem przenieść się do lat czterdziestych, kiedy pisał Władcę Pierścieni, i w książce umieścić sceny jak ludzie, krasnoludy i elfy z lembasem oczekują na spieszących w stronę Helmowego Jaru orków. Oczywiście z otwartymi ramionami, z napisami: "Witajcie, orkowie!". Wtedy jakiś Duncan nikomu by dupy - za przeproszeniem - nie zawracał. Nadchodzi Dzień Zagłady, chyba.

3

Ukraina ledwo oddycha, a niedługo będzie już trupem. Wybudowanie NordStream-2 pomiędzy Rosją a Niemcami doprowadzi do tego, że Putin nie będzie się już musiał obawiać o dostawy swojego gazu. Niemcy sprowadzili imigrantów, którym musieli płacić, a teraz chcą sprowadzić imigrantów ukraińskich, którzy będą pracować na dobrobyt. Nagle następuje eskalacja konfliktu, Ukraina ogłasza stan wojenny. Za miesiąc spora część Ukraińców z Polski oddali się do Niemiec, a kolejna część trafi do Niemiec prosto z Ukrainy. Pobór rezerwistów itp. będzie dużo mniejszy. Tak wyglądają nowoczesne wojny. Za kilka-kilkanaście lat rosyjskie czołgi wjadą do w połowie pustego państwa, gdzie świstać będzie wiatr po polach. Zbliżą się w stronę środkowej Europy. I tyle.

3

Eurypides - Elektra.

3

Jego podatność na poważne kontuzje - moim zdaniem - była jedną z przyczyn dlaczego nie chciał wykupić go Inter. Wyłożenie 30 milionów za piłkarza, który w każdej chwili może wylecieć na pół sezonu jest zbyt dużym ryzykiem.

1

Jest bardzo dużo prawdy w tym co napisałeś. Valverde nie da się ocenić jednoznacznie. Prawie cały poprzedni sezon graliśmy 4-4-2. W tym przestawił zespół na 4-3-3. Akurat na mecz z Atletico postąpił mądrze, że wrócił do 4-4-2. Uważam, że jego naturalną taktyką jest właśnie 4-4-2, a w 4-3-3 nie do końca dobrze się odnajduje, aczkolwiek jeszcze za wcześnie na przyznanie tego z całą mocą. Bardzo często trafia ze zmianami i umie czytać rywala, ale np. z takim Betisem zawalił taktycznie pierwszą połowę. W szatni potrafił do pionu postawić Vidala, ale jednocześnie zbyt często pomija niektórych zawodników.

0

Dzięki za odpowiedź!

0

Jak się prezentuje Wague w dotychczasowych meczach? Ciekawi mnie forma tego chłopaka.

4

A mógł postawić pół firmy, wtedy by miał całą albo dwadzieścia :D

5

Dzięki za odpowiedź. No właśnie, statystki nie zawsze odzwierciedlają grę piłkarza. Często tak jest przy Rakiticiu. Dzisiaj trafiło na Arturo. A moim skromnym zdaniem był najlepszy. I to bezdyskusyjnie. Kto zagrał na podobnym poziomie? Jedynie Busquets. Jednak osobiście wybrałbym Chilijczyka. Pressingu nie zmierzysz w żadnej statystycznej skali. Przegranych główek w polu karnym rywala również (choć to nie jego pozycja), a przecież choć to niedokładne "wybicia" siały zamęt. Wślizgów, które kończyły się drobnymi faulami również (a taktycznie przerywały akcje). Podania z klepki są wliczane jako zwykłe podania, choć przyspieszają akcje niesamowicie. Nie wiem, jak wyglądały przebiegnięte kilometry, ale powinny być jednymi z najwyższych, bo zszedł dopiero w 85 minucie. Gość był mega. Myślę, że lepszy od Busiego w tym meczu i powinien wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie.

0

Masz może statystyki Vidala z tego meczu? Zastanawiam się, czy są w stanie w pełni oddać jego zaangażowanie i poziom gry, czy może jednak czasami zakłamują obraz. Jak dla mnie Arturo MOTM.

8

Moim zdaniem najrówniej grał Vidal. Gość w tym meczu był kozakiem. To już nawet nie była typowa pozycja box-to-box. Potrafił w polu karnym rywala z akcji wywalczyć główkę, by za chwilę wrócić do pressingu. Potem znajdował się w naszej strefie defensywnej przecinając podanie lub robiąc wślizgi, a kiedy było trzeba odgrywał w środku pola z klepki. Oczywiście, nie ustrzegł się błędów wynikających z agresywnego stylu gry, ale dla mnie był niebywały. I w takim meczu, z takim rywalem, na wyjeździe, powinien sobie wywalczyć miejsce w składzie. Póki co kosztem Arthura w systemie 4-3-3, a potem jeśli trzeba nawet Rakitica. Bo dzisiaj graliśmy umownym 4-4-2.

0

Monty Python. Tak gówniane, że aż wspaniałe. Lubię. Doceniam :D

0

Dziękuję Ci serdecznie! Jak mam okazję, czytam Twoje komentarze (nie obraź się - nie interesuję się koszykówką, widzę, że wykonujesz świetną pracę, ale to nie mój temat, więc nie wnikam), i bardzo mi się podobają. Jeśli rocznik "97" jest Twoim rzeczywistym, naprawdę w tych obłokach hejtu jesteś człowiekiem, który stara się wyłuskać argumenty, a to się bardzo ceni. Pisz jak najwięcej i na podobnym poziomie jak dotychczas. Młodzi ludzie Twojego pokroju są towarem deficytowym. Piąteczka :)

0

Wiesz co? Masz prawo do wszystkiego. I cieszę się z Twojego ostatniego akapitu. Nie chcę mi się dłużej tańczyć obertasa, bo w niuansach się różnimy, ale podejrzewam, że TY i JA kochamy Barcelonę i chcemy dla niej jak najlepiej, więc kończę dyskusję. Życzę Ci najlepszego w życiu i najlepszego w kibicowaniu. PEACE :)

3

Dziękuję za uznanie, ale nie uważam, żebym był jakimś wyjątkowo dobrym człowiekiem. Uważam, że ktoś kto kocha, postąpiłby tak samo. To sprawdzian uczuć. Czy są prawdziwe, czy nie. Bo jeśli ich nie ma, to przecież też nie ma tematu poświęcenia.

5

Nie wiem dokładnie, w którym momencie o taką sytuację Ci chodzi. "Nie daj Boże", gdyby żona się znalazła, nie opuszczę jej. Gdyby była jeszcze narzeczoną, też bym jej nie opuścił. Bo chodzi o miłość, o uczucie. Natomiast jeśli chodzi o nowo poznaną osobę, z którą nie wiążę mnie uczucie, raczej bym się z nią nie starał związać. Choć los mógłby być przekorny. Nie jestem rycerzem na białym koniu, który chce zbawić ludzkość. Mogłaby być moją nawet najlepszą przyjaciółką i bym starał się ją wspierać, ale małżeństwa bym sobie takiego nie wyobrażał. Tak mi się wydaje. Ciężko dywagować o czymś, co nie istnieje.

3

Ale w jakim formacie się umówić? Jeśli koleżeńskim, nie widzę w tym najmniejszego problemu. Jeśli chodzi o coś więcej, to dla mnie nie ważne czy jest na wózku, czy nie, bo jestem przyspawany już do obrączki :D

0

Czyli nie rozumiesz, że Twoja wypowiedź jest tendencyjna? Uwzględniłeś statystykę pod kątem negatywnym?

To ja se kurna napiszę tak: Przegraliśmy TYLKO dwa mecze, wygraliśmy AŻ siedem. NAWET w tych przegranych mieliśmy wielką szansę na punkty i MOGŁY się one skończyć przynajmniej podziałem punktów. GDYBOLOGIA POZYTYWNA. Nie ma ona sensu. Powtarzam: efekt motyla.

Już abstrahując od tego, że wygrana 5-1 z Realem czy 4-2 z Totkami na wyjeździe to wyniki godne Guardioli. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam Ci, nie kumam tych narzekań.

Ok, zróbmy marchewkę Valverde, gdy na to zasługuje. Po meczu z Romą byłem wkurzony na maksa. Ale to nie może przysłonić perspektywy jego dobrych rezultatów. No, ludzie...

0

Czytałem powieść "Człowiek z Wysokiego Zamku". Polecam :)

1

Mnie sprawa Dembele w Twoim komentarzu w ogóle nie obchodzi. Cytuję:

"Nie mogę się już doczekać końca tego sezonu. Z 19 oficjalnych spotkań, AŻ 12 to wyniki stykowe gdzie albo przegrywamy, albo remisujemy, albo wygrywamy TYLKO jedną bramką. Do tego NAWET w takich meczach jak z Tottenhamem i Realem, mieliśmy słabsze momenty, które MOGŁY skończyć się wyrównającymi trafieniami. I ja mam wierzyć, że z taką grą wygramy Ligę Mistrzów."

KONIEC CYTATU. CELOWE POGRUBIENIE TEKSTU.

Rozważ swoją Gdybologię negatywną. Jeśli chcesz być uczciwy podaj dla równowagi Gdybologię pozytywną. Wtedy gdy przegraliśmy lub był remis.

20

Moja odpowiedź jest reakcją na Twoją. Gdybologia. Coś kompletnie bez sensu. Najkrócej to ujmując: efekt motyla.

Poza tym Twoja gdybologia jest z natury gdybologią negatywną, bo jedynie uwzględniasz rozwiązania, gdy mogliśmy coś stracić. Dlaczego Twoja gdybologia nie obejmuje sytuacji, gdy mogliśmy coś zyskać?

47

Gdyby Atletico dzisiaj nie strzeliło bramki, wygralibyśmy 0-1. Gdybyśmy nie wygrali z Realem 5-1, on wygrałby z nami. Masakra xD.

8

Raduje się serce, raduje się dusza, że po tylu hejtach, Andre się rozruszał :) Niech mu się wiedzie jak najlepiej. Bardzo go polubiłem swego czasu.

1

Zgadzam się. Przypomnij sobie, kolego, co tu się działo, jak ogłoszono jego transfer. Do pewnego momentu był hejt i wisk, że jak to? Po co nam pijak? Po co nam czerwone kartki? Po co nam kontuzjowany piłkarz? Po co nam staruch? Sporo tu czasu spędzasz, więc pewnie pamiętasz :)

1

Z zagorzałych przeciwników Valverde (tak, tak - przeglądam La Ramblę, więc kojarzę użytkowników) chciałbym podziękować za odpowiedzi: nitey, Pedeudo, Commando że uczciwie podeszliście do tematu. Reszty nie kwalifikuję jako przeciwników Ernesto, bo nie kojarzę ich jednoznacznych opinii. Martinez, Paco - ciekawe opcje, zgadzam się. Tyle że Martinez jest chyba obecnie na etacie. A z tego co wyczytałem Paco raczej nie, więc do rozważenia. Tak bardzo ongiś wyśmiewany tutaj Wenger i jednocześnie niesamowicie doświadczony; ale nie wiem, jakby się odnalazł w Hiszpanii. Również do rozważenia. Jednocześnie proszę o odpowiedzi robsesha i masqa. Stańcie na wysokości zadania i wskażcie następców, zamiast tylko opluwać. Również budujcie, niszczenie jest bardzo łatwe. Setiena nie biorę pod uwagę, bo jest zatrudniony, a rozmawiamy o zwolnieniu Valverde TERAZ. Blanc także chyba byłby niegłupi, ale nie znam na tyle jego stylu, żeby powiedzieć, iż pasowałby do Dumy Katalonii.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?