1

Jeśli uważasz "Lot nad kukułczym gniazdem" za najlepszy film, obowiązkowo przeczytaj książkę. Miałem przyjemność obcować z nią około pół roku temu i powiem Ci, że to jest niesamowita petarda. Od razu po lekturze po raz kolejny obejrzałem film i mimo, że jest świetny, to nie ma podejścia do powieści :) Książka napisana jest z perspektywy Wodza i jego problemów psychicznych. Wielka Oddziałowa to MISTRZOSTWO ŚWIATA!!!

2

Dzięki za wyjaśnienie!

4

Rozumiem. Wiesz, może od 1999 roku zmieniły się przepisy? Człowiek nie jest w stanie nadążyć za tzw. "biegunką legislacyjną" :)

1

Odseparowane miejsce, do którego nikt nie ma wstępu? Jesteś nagi jak Pan Bóg cię stworzył. Wejście tam stanowiłoby naruszenie intymności? Chodzi o godność człowieka? Tak tylko domniemywam.

4

Może pod prysznicem da się zrobić sik-bryk? Niezauważalny, rozumiesz. Nie wiem. Nie znam się na medycynie.

5

Mnie nie pytaj. Nie maczałem palców w stanowieniu tych przepisów, ale skoro są, to jednak chyba trzeba ich przestrzegać? A jeśli nie, to po co mają być martwe? Wtedy należy je zlikwidować.

0

Wiem. Wyczytałem to z La Rambli, dlatego napisałem: "zakazanej".

7

Pełna zgoda. Nie ma miejsca na wolną amerykankę. Dura lex, sed lex. Choć znowuż powstrzymanie się na jakiś czas z prysznicem twardym prawem raczej nie jest :)

55

Nie wiem, czym jest ten środek, który zażył Ramos. Wiem tyle, że znajduje się na liście "zakazanej". UEFA nie może zamykać oczu na łamanie przepisów, które ustanowiła, bo to nie fair wobec innych zawodników i klubów. Co więcej, taka sytuacja prowadzi do patologii: organizacja traci i tak mocno nadszarpniętą wiarygodność oraz pozostawia furtkę do nadużyć przez innych w przyszłości. Zawsze czymś się można wytłumaczyć i uniknąć kary. Moim zdaniem Real Madryt nie powinien zostać pozbawiony tytułów, natomiast sam Ramos oraz ten lekarz już jak najbardziej powinni ponieść karę. Trzeba napiętnować naruszenia prawa i głośno o nich mówić, a nie zamiatać sprawy pod dywan. Takie działania mogą doprowadzić do rozsadzenia UEFY i powstania np. Superligi. Nie każdy chce brać udział w nieuczciwej rozgrywce. Albo mamy do czynienia ze sportową rywalizacją, albo od razu zezwólmy wszystkim na szprycowanie się dowolnymi substancjami.

4

Rozumiem Twój punkt widzenia. Niewątpliwie Wałęsa jest postacią legendarną. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych na świecie z biorących udział w fazie upadku Układu Warszawskiego. Wraz z Reaganem, Żelazną Damą, Gorbaczowem czy Janem Pawłem II. To nie podlega dyskusji. Natomiast jego osoba budzi kontrowersje nawet wśród historyków. Tak, możesz napisać, że to pisowcy i zamknąć temat i będziemy tutaj tańczyć krakowiaka do rana, ale ja się za chwilę kładę spać, więc dodam od siebie tylko, że warto otwierać oczy na argumenty obydwu stron, na własną rękę czytać i wyciągać wnioski. Patrzeć globalnie, na światowe mechanizmy i trendy. Jaką reakcję w Europie spowodowała dana akcja w jednym państwie i tak dalej. Kończąc: ze wszystkich państw Układu Warszawskiego, tylko w Polsce i Rosji nie doszło do lustracji, ujawnienia agentów i oczyszczenia z nich życia publicznego. Do tej pory siedzą w każdej partii i grają na nosie normalnym Polakom, którzy ciężko pracują. Dobranoc!

0

Pewnie, że możesz. Nigdzie nie napisałem, że nie możesz. Jedynie wyraziłem zdziwienie Twoim zdziwieniem, że ktoś go atakuje. Jeśli podaje argumenty to ma prawo do dyskusji. Prawo traci się w momencie hejtu: czy to na adwersarza, czy np. opluwając Valverde, prawda?

1

Jedna strona go broni, a druga atakuje. Taka jest historia świata. To nic nowego. Odkąd w człowieku wykształcił się intelekt i jest w stanie wydawać własne sądy, dla jednego dobro jest złem, a dla drugiego zło dobrem. Zaratusztrianizm powstał kilka dobrych wieków przed naszą erą.

1

Nie interesuje mnie sedno tego tematu. Nie chce mi się po raz kolejny uczestniczyć w tak kontrowersyjnej rozmowie, ok? Pamiętam, że kiedyś wypowiadałeś się o Powstaniu Warszawskim. Idąc tokiem Twojej narracji, nie masz do tego prawa, bo nie uczestniczyłeś w nim, więc nie wiesz jak wyglądała wtedy Polska, co ci ludzie czuli i dlaczego się tak zachowali. Naprawdę nie widzisz, że to jest TO SAMO??? To nie jest uczciwe podejście. Przecież wiedzę czerpiesz z przekazów innych, materiałów historycznych, rozmów, filmów, dokumentów, książek. Tak samo młodzi czerpią informacje o Wałęsie. Po to istnieje wolna Polska, że każdy może w różny sposób ocenić działalność tego pana. Jeden lepiej, drugi gorzej, a trzeciego w ogóle to nie interesuje. To jeszcze nie powód, żeby wyzywać innych od debili, tylko dlatego że się z Tobą nie zgadzają.

3

Ale ja się wypowiedziałem obok tematu. Nie użyłem nazwiska Wałęsy ani Kaczyńskiego. W ogóle nie wyraziłem swoje opinii. Stwierdziłem, że wiek nie ma znaczenia. Liczą się argumenty.

12

Żyłeś w czasach Powstania Warszawskiego? A pamiętam, że się o nim wypowiadałeś. A może młodzi ludzie nie mają prawa wypowiadać się o Holocauście, o Wielkim Głodzie na Ukrainie, o Niepodległości Polski, o ucisku pod zaborami, Napoleonie, Kolumbie... To ile masz lat o niczym nie świadczy. Liczy się wiedza i argumentacja plus kultura w trakcie rozmowy.

0

Filmu nie oglądałem, ale prawdopodobnie tak.

0

Jasne. To też jest wyjście, aczkolwiek najbardziej oczywiste z tych wszystkich teorii, więc je celowo pominąłem ;)

Bardzo ciekawą wizję płynności "poziomów intelektualnych" poruszył Pierre Boulle w Planecie Małp. Świetna powieść, pozycja obowiązkowa!

0

Nie oglądałem Star Treka. Jeśli chodzi o sezony, ponoć jest kolosalny. Nie wiem, czy mam tyle wolnego czasu :D

0

Bardzo możliwe, że: a) obce cywilizacje są na dużo niższym poziomie rozwoju niż my b) możliwe, że funkcjonują w zupełnie innych wymiarach, dlatego nie jesteśmy w stanie z nimi złapać kontaktu c) istnieją wirtualnie, ich mózgi są przestrzenne, ewentualnie ciała to tymczasowe pojemniki d) casus Solaris Lema - są tak kuriozalnym tworem, zupełnie innym od nas, że choć wyczuwamy się nawzajem, nigdy się nie skomunikujemy. Obcy u Lema był jakoby całą planetą, jednym organizmem e) może tych teorii być w cholerę więcej :D

0

Biesy są bardzo dobre, ale z Dostojewskiego wolę Braci Karamazow i Idiotę. Język jest wspaniały, ale najważniejsza jest warstwa charakterologiczna, wnikająca w psychikę postaci. Takich książek już się nie pisze.

0

To tak jeszcze przypomniała mi się powieść Wellsa "Wojna światów" z 1897 roku. Marsjanie atakują Ziemię. Ich maszyny w pył rozbijają armię, dewastują miasta, masakrują ludność. A potem nagle umierają. Ich ciała nie były w stanie przystosować się do bakterii i drobnoustrojów, na które na drodze ewolucji uodpornili się ludzie...

0

Dylemat samobójstwa nieśmiertelnego kojarzę z powieści "Władcy Niebios" Franka Herberta. Ten sam autor w innej książce "Oczy Heisenberga" opisuje sposób, w jaki da się unicestwić nieśmiertelnych: sprawnie działający system funkcjonuje dopóki nie wprowadza się do niego zmiennych, kiedy te się pojawiają, system da się zniszczyć np. poprzez nowe bakterie.

0

Z literatury: Hannibal Lecter, James Moriarty, Mildred Ratched, Sauron, Palmer Eldritch, Mikołaj Stawrogin, Cathy Ames.

43

Valverde out. Ultraofensywny trener za niego. Roberto na ławkę, w jego miejsce Semedo. Pique na trybuny. W pomocy Arthur, Vidal, Alena. Na skrzydłach Malcom i obowiązkowo Dembele. Poza tym rotacje, rotacje, rotacje. Co mecz ma grać ktoś inny. Wprowadziłbym też do składu pięciu-dziesięciu wspaniałych wychowanków z trzeciej ligi. I transfery. Tylko ktoś z najwyższej światowej półki. Aha, Laporta wróć! Koniec z reklamami na koszulkach. Obniżyć pensję zawodnikom, na pewno się zgodzą, wtedy budżet wytrzyma. I jest jakaś szansa na powrót cruyffizmu oraz mesquenunklubizmu. To będzie Barca, w której się zakochałem.

A taktyka? No ultraofensywna. Nie ma się co zagłębiać w jakieś niuanse, szczególiki.

5

Nie mi to oceniać. Okazuje się, że nasi polscy politycy, także na szczeblu samorządowym to pół-amatorzy. Są nieudolni, nieodpowiedzialni, nie potrafią się porozumieć nawet wewnątrz własnych struktur, więc gdzie tam im do rządzenia całym krajem. Guzik mnie obchodzi czy z PiSu, czy z Koalicji Obywatelskiej. Którakolwiek ze stron to robi, źle to o niej świadczy.

1

A tego nie wiedziałem. Bardzo możliwe. Po prostu wrzuciłem informację z mojego województwa. Obydwa te przypadki są śmieszne i żałosne jednocześnie.

10

W polityce można wygrać wybory uzyskując bezwzględną większość mandatów, a jednak przegrać kluczowe głosowanie ws. Przewodniczącego Sejmiku Województwa. Info sprzed kilkunastu minut:

https://poranny.pl/karol-pilecki-nowym-przewodniczacym-sejmiku-wojewodztwa-podlaskiego-sensacja-trwa-pierwsza-nerwowa-sesja/ar/13685244

PiS zdobył 16 mandatów, Koalicja Obywatelska 9, a PSL 6. I sami się między sobą tak warcholą, że przegrali :D Jak oni mogą rządzić? "Automasakracja", komedia na kółkach :D

11

Bardzo pozytywny wynik. Pewnie nie zasłużyliśmy na niego, ale w różnych dyscyplinach sportu bywały sytuacje, kiedy zasłużyliśmy, a dane nam nie było. To jest sport, po części stykowy, po części losowy. Nikt się takiego rezultatu nie spodziewał. Czy też macie takie wrażenie, że jeśli opinia publiczna dorobi trenerowi lub jakiejś drużynie rogi, to nie ważne co by się stało, i tak trzeba znaleźć ten główny czynnik na NIE??? Aby tylko można było usprawiedliwić, usankcjonować swoje narzekanie. Moim zdaniem polska mentalność jest okropna. Ciągle narzekamy, dogryzamy, psioczymy. Nie punktując, nie rozbijając na części złe czynniki, tylko rzucamy hasłami. Z wiatrem, z prądem, tak jest wygodnie. Mało w nas szukania pozytywów, dobrych stron różnych sytuacji... Oto nasza narodowa dewiza: Januszem i Grażyną bądź! Wiecznie narzekaj, wiecznie bądź mądrzejszy od fachowców w różnych dziedzinach, wiecznie dokazuj, zamiast z małych rzeczy cieszyć się. Smutne. Polak i Polka w pigułce. Gorzkiej do przełknięcia, jeśli ktoś myśli odmiennie.

0

Uważam, że konstruktywna krytyka raczej składa się z kilku zdań, a nie kilku słów. Jeśli potrafisz mądrze, rzeczowo i uczciwie skrytykować w jednym zdaniu, z chęcią to przeczytam. Ale ok. Widzę, że się rozpisałeś. I to tylko dla mnie. Czuję się zaróżowiony na policzkach z wdzięczności.

Twoje "po pierwsze" popieram, bo jak sam zaznaczyłem byłem za zatrudnieniem Kasperczaka lub trenera zza granicy. Po drugie nie do końca jest trafne, bo mecz meczowi nierówny. Szczególnie reprezentacyjny. Taka Barcelona lub Real Madryt potrafią przegrać z drużyną z dna tabeli.

Jak Nawałka obejmował kadrę, to też na początku nie miał sielankowo, było mu ciężko, ale po kilku-kilkunastu miesiącach wypracował system, który dał mu sukcesy, który to system potem postanowił zmienić i Polska stała się pośmiewiskiem MŚ.

Po prostu uważam, że Brzęczek NIE JEST odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu, ale fala kilkusłownego gówna, która zalewa La Ramblę na jego temat jest patologią. BO nie masz wypunktowanego a) b) c) d), a jedynie chi-chi cha-chy, które NIC do dyskusji nie wnoszą. Nie obiecuję, że jutro będę miał czas Ci odpisać, gdyż zbyt dużo mam obowiązków w życiu prywatnym. Fakt faktem z Twoich "nie-wiem-dlaczego-sobie-mnie-upodobałeś-być-może-rozmawialiśmy-już-kiedyś-gdy-miałeś-inne-konto", ten wpis jest najbardziej merytoryczny. Również się nisko kłaniam i życzę pomyślności i szczęścia w życiu.

1

No, po MŚ byłem za Kasperczakiem lub trenerem zza granicy. Nie ma ich. Przeszłości nie zmienisz przecież. Płacz też nic Ci nie da. Strasznie mało tu konstruktywnej krytyki. Więcej typowo polskiego narzekania. (niekoniecznie odnoszę się do Twojego wpisu. ok?)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?