- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1201 Culés
Gorące dyskusje
Luciano99
28
Jeśli grubas jest mądry, to powinien powiedzieć w tym momencie:- Sory Julian, ale nas tu dymać... » Czytaj dalej
10 odpowiedzi
Marusek
5
Już za chwilę, o godzinie 7.00 swój pierwszy mecz w Lidze Narodów rozegrają siatkarze. Z Kubą.
7 odpowiedzi
AmigoBlancos
3
Konaté piłkarzem Realu Madryt kontrakt do 2030 roku ✅️Dumfries podpisał kontrakt z Realem do... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1201 Culés
62
Chciałbym poruszyć temat "powolnej" gry za Valverde.
Jak dotąd dziełem życia FC Barcelony była niewątpliwie ekipa Guardioli, więc jest niejako punktem odniesienia i porównań dla innych trenerów. Jak grała Duma Katalonii za Pepa?
Nasz kochany Żepcio pozmieniał i ulepszył szyki taktyczne. Barcelona już od dawna wymieniała sporo podań, ale za jego kadencji ta liczba drastycznie wzrosła. Oczywiście, były to krótkie podania, bardzo często do najbliższego, coś a la wymiana piłki w szczypiorniaku. Statystyka posiadania futbolówki poszybowała w górę. Nastąpiło rozciąganie gry do linii bocznych i jak drapieżnik wyczekiwanie na odpowiedni moment do ataku. Wtedy pojawiało się przyspieszenie, gra z klepki i czary-mary, lecz do tej chwili FC Barcelona usypiała czujność rywala i mecz był bardzo powolny. Faza cierpliwej wymiany piłki była o wiele dłuższa niż element blitzkriegu. Dlatego przyspieszenie stawało się skuteczne, bo tak długo Katalończycy hipnotyzowali przeciwnika i dzięki temu odpowiednio ustawiali się na boisku. Nie ma co się bać tego napisać: Blaugrana za Guardioli charakteryzowała się niesamowicie wolną grą przez większość czasu z nagłym atakiem, który rozbijał w pył defensywe oponenta. To było Credo: jeśli masz gałę, nie ma jej rywal. To on za nią biega i się męczy, wkurza, irytuje, przez co fauluje, traci koncentrację i możliwy jest zabójczy atak.
Wielu uważa, że gra za Lucho była atrakcyjna. Tyle że Luis Enrique robił co mógł, aby zerwać z taką taktyką. Barcelona pod jego batutą zaczęła grać z kontrataku - a więc faktycznie szybciej! Z pominięciem linii pomocy, piłka od obrońców wędrowała do tridente, które było w topowej formie. Środek pomocy głównie służył jako zabezpieczenie, a nie był źródłem kreacji. Ile o to było narzekań!
Najszybciej wyglądała postawa Realu Madryt za Mourinho. Dwa, trzy, cztery podania i znajdowali się pod polem karnym rywala. Szybką piłkę grał Bayern Juupa, BVB. Z szybkiej piłki słyną zespoły angielskie...
Ale nie Barcelona! Jej DNA jest inne, zmutowało się i wytykanie Ernesto, że gra wolno, a Luczo grał szybciej, jest tak naprawdę zaprzeczeniem mozolnie konstruowanej barcelońskiej filozofii. Kibic sam do końca chyba nie wie, czego chce. Grajmy jak za Pepa - słyszę krzyki! Ależ - z uwzględnieniem innej kadry i wieku piłkarzy oraz bardziej defensywnej w tamtym sezonie postawy - gramy!
Czy część z Was chce, aby FC Barcelona nagle zaczęła kontratakować? Porzuciła posiadanie piłki i krótkie podania? Czyli wycięła to drzewo, które posadził Cruyff, a pielęgnował je Guardiola???
3
@Cochise Dobrze napisane. Bardzo dobrze, że Lucho nie ma już w klubie. Tej gry nie dało się oglądać! To była męczarnia - również dla zawodników, bo jakoś nie słychać płaczu w stylu "Lucho wróć!". Mam dla Enrique dużo szacunku ale takiej Barcelony nie chcę oglądać już nigdy.
Nie rozumiem też jak ktoś może być kibicem Barcelony i spodziewać się, że nagle zaczniemy grac z kontry albo budować szybkie ataki? Jest tyle drużyn, którym można kibicować i głupotą jest w takim wypadku wybierać Barcelonę.
2
@Cochise Złote słowa!
Mam wrażenie, że część kibiców oglądała Barcę Guardioli jedynie na youtubie. Tam faktycznie można znaleźć wycinki jedynie tych szybkich fragmentów a nie ma tych wolnych, nie ma przygotowania akcji.
Valverde przywrócił naszą pomoc do życia co pokazał chociażby czas gdy kontuzjowany był Messi. Nie bazowaliśmy w tedy na talencie jednego czy dwóch graczy a na kolektywnej grze. Za Enrique taki Arthur za wiele by nie pograł bo w pomocy potrzebna była siła fizyczna i odpowiedne warunki.
38
@Cochise Za Guardioli była dużo większa kontrola nad piłką i nad tym co robimy. Większość podań była wymieniana w okolicach środkowej części boiska. Obecnie bardzo dużo piłek wymienianych jest przez środkowych obrońców i bramkarza. Wielokrotnie mam wrażenie, ze jest to sztuka dla sztuki bo totalnie nic nie wnosi po za realnym zagrożeniem przy minimalnym błędzie w sile lub kierunku podania.
Przecież gdyby Valdes (lub Pinto) miał tyle kontaktów z piłką co Mats to bym nie dożył dnia dzisiejszego bo bym na zawał padł.
1
@Cochise Trend w światowej piłce jest teraz inny co pokazał mundial, czyli najpierw defensywa, co równiez stara sie robić Valverde; zabezpieczyć tyły, a mając z przodu Messiego albo Suareza na pewno coś wpadnie. Taka jest dzisiejsza piłka, tika taka juz nie jest tak skuteczna, bo zespoły wiedzą jak sobie z Nia radzić, chociaż tak jak napisałeś Barca nie powinna odcianac sie od korzeni, ale jak zachować ten styl i robić wyniki ?
5
@Azi Mi bardziej podobała się Barca Lucho niż Valverde.
5
@Cochise Nie ma sensu porównywać drużyn do Barcelony Guardioli, bo to drużyna absolutnie nie osiągalna dla nikogo w tym momencie i nie wiem czy kiedykolwiek zdarzy się coś takiego w światowej piłce, że losy poszczególnych zawodników, trenerów, określonej filozofii i umiejętności splotą się w jednym miejscu.
Tak czy inaczej, ludziom myślę, że nie podoba się to, że nie mamy często kontroli nad meczami. Czasem zdecydowanie słabsze zespoły są nas w stanie zepchnąć do obrony, co dla ludzi "wychowanych" w duchu Barcy Pepa jest szokujące.
Mnie również się to nie podoba, myślę że bylibyśmy w stanie dużo spokojniej kontrolować mecz, ale na to wpływają różne czynniki, m.in. gorszy środek pola, mimo wszystko bardziej konserwatywny styl Valverde.
Bardzo jestem ciekaw jak gra wyglądałaby, dokładnie z tym składem, na ławce z takim Quiqe Setienem, który lubi bardzo ofensywny futbol. Czy mielibyśmy większą kontrolę nad meczami i jeszcze wyższe posiadanie piłki na mecz, a po strzeleniu 1, 2 bramki szukalibyśmy kolejnych, zamiast po części oddawać inicjatywę przeciwnikowi, co czasami ma miejsce w dzisiejszej Barcelonie.
0
@Mns21 Kwestia gustu, więc dyskusja mija się z celem. Szanuje Twoje zdanie.
Ogólnie jednak jestem zdecydowanym przeciwnikiem odchodzenia od naszego stylu. Nawet jeżeli miałoby to oznaczać, że część kibiców zanudzi się na śmierć :)
1
@Cochise Co charakterystyczne w grze Barcelony w czasch Guardioli to ruch bez pilki oraz fantastyczne panowanie nad nią przez Xaviego i Inieste. Teraz chociażby Messi nie jest cały czas pod grą. Są momenty gdy stoi czy też chodzi po boisku. Za czasów Pepa był mlodszy i cały czas chciał piłkę. Chociażby dlatego nie da się już tak grać w piłkę. Po za tym teraz co robi np Kloop pp przejęciu pilki masz 10 sekund na oddanie strzalu. Powiem tak obecnie zarówno trenerzy jak i pilkarze są dużo lepsi taktycznie niż w poprzednich latach aczkolwiek pilkarze niestety słabsi pilkarsko. Taktyka siła i wytrzymałość to najważniejsze cechy piłkarskie. Szkoda..
0
@Cochise Trudno było mieć kreatywną linie za Enrique skoro zarząd zakupił takich geniuszy w pomocy jak gomes, suarez i iniesta to już nie był ten iniesta, poza tym pamiętaj co było zadaniem lucho, czyli dokrecenie śrub dla tridente, ja tam na jego grę nigdy nie będę narzekać, jak na valverde i tyle, i musisz to zrozumieć
0
@jeonek Racja, to wcale nie chodzi oto ze:
A) Druzyny przeciwnika zakladaja wysoki presing, bo sie przez 10 lat nauczyly ze to dziala wiec to robia.
B) Moze to byc celowa taktyka, by zaprosic kilku graczy na swoja polowe (bo przy takim wyszkoleniu to mozna robic ze stosunkowo malym ryzyku) zeby Alba nie wchodzil juz na podanie gdzie musi minac 1, a nie 2, gdzie Dembele moze sie rozpedzic i minac 2, a nie 3 itd.
Najwazniejsze ze Valverde jest slaby, a swiety "Pep z Guardioli" byl idealny, tylko kurde aureolke mu dac.
1
@Chwytliwy Nikomu nie zabraniam mieć własnego zdania. Ba! Bardzo dobrze, że użytkownicy mają różne myślenie, bo możemy się nawzajem od siebie czegoś nauczyć czy dowiedzieć.
Chciałem jedynie pokazać, że czasy LE w pewien sposób były odstępstwem od filozofii, odejściem od idei Pepa. Pierwszy sezon Ernesto także był takim etapem, bo przestawiliśmy się na 4-4-2. Natomiast obecny jest powrotem do korzeni. Oczywiście, z inną kadrą, starszymi piłkarzami jak Pique, Messi...
Założenia meczowe są podobne jak u Guardioli, z wykonaniem na pewno jest gorzej, ale ciągłość filozofii została zachowana. Starałem się pokazać ludziom, że krytykując Valverde, tak naprawdę nie do końca rozumieją podwaliny taktyki wypracowanej przez Cruyffa i Pepa. Tamte czasy nie wrócą, nie będzie już takiej paki. Ale wzór, szablon dla następców pozostał. Ernesto stara się - z różnym skutkiem - go odtworzyć.
0
@Cochise Co do valverde, zgodze się że założenia są takie same, ale problem jest w tym że valverde wygląda czasem na przesiaknietego stylem baskjskim, mocny atak na początek, a potem trzymanie wyniku nawet 1 do 0,do tego gra dwoma stricte defensywnymi zawodnikami zbyt często jak busi czy Ivan, i to wpływa cholernie na naszą grę, ja podczas 1 połowy wręcz się zachwycalem linia Arthur /Vidal /Ivan, bo nasz zespół jest stworzony nie tylko do posiadania piłki, ale grą z dwoma pomocnikami skłonnymi do ofensywny, a jednego tzw pomocnika do latania dziur, a co do lucho, wiesz, odchodził, nie będę przeciw, ale czy my wtedy nie mieliśmy zawodników idealnych właśnie na taki styl, tridente, rakitic, itd? Do tego styl lucho z kontrami był cholernie ofensywny, coś jak bvb kloppa (nie favrea, bo To bliżej nas obecnych z lekką dozą fantazji aniżeli typowej gry z pressingiem i kontra jak u kloppa), my byliśmy bardzo dynamiczni za Enrique, tam nie było statycznosci jak za valverde, a kibic właśnie tego najbardziej nie znosi, nieważne jak grasz, aby to statyczne nie było, a u Ernesto jednak tak to często wygląda, no cóż, mam nadzieję że wiesz o co mi dokładnie chodzi
1
@Cochise Również się nie zgodzę.
Mimo tego, że Barcy Lucho było daleko do tiki taki, to dopóki nie pogubił się z rotacjami i nie stworzył kilku konfliktów w szatni to wszystko wyglądało dobrze. Można się było przyczepić do słabej roli pomocy, ale wszystko opierało się na naszym trio w ataku. Przez dwa sezony drużyna prezentowała się bardzo dobrze..
Tu mamy półtora sezonu i tylko pojedyncze mecze wygrane na luzie...
Jeszcze raz to napiszę..
Za Valverde dziwnie przybyło nam wielu niewygodnych rywali :).
0
@macio_944 Pod względem gry nieosiągalna, ale pod względem np składu to taki Milan jest nieosiągalny do dzisiaj
0
@jeonek Powiedz mi czy naprawdę tak trudno jest sprawdzić dane (choćby na https://whoscored.com) zanim się na coś powołasz?
"Obecnie bardzo dużo piłek wymienianych jest przez środkowych obrońców i bramkarza." I dokładnie tak samo było u Pepa. Obejrzyć heatmapy, statystyki podań. Pamięć bywa zawodna.
Pamiętaj też, że gra się tak jak rywal pozwala. Od czasu jak wymyślono "bronienie autobusem" zmieniła się też nasza gra. Rywal często jest tak zamknięty na własnej połowie, że nie ma innej opcji jak "kuszenie go" powolną grą w środku pola. Miejsce napastnikom trzeba zrobić, bo posyłanie długich piłek na Leo mija się z celem. Kiedy rywal zostawia dużo miejsca to nie mamy problemu z szybkim atakiem, co pokazaliśmy choćby wczoraj. Tyle że zabrakło skuteczności, bo okazji mieliśmy kilka.
0
@Cochise Słuszne uwagi, ale co tu gadać nigdy wszystkim nie dogodzisz zawsze znajda się malkontenci tak o "dla zasady". Zgodziłym się ze wszystkim oprócz jednego.. "lecz do tej chwili FC Barcelona usypiała czujność rywala i mecz był bardzo powolny". Większość meczów Barca Pepa wygrywała już w pierwszej połowie po 3-0,4-0 więc nie zgodzę się, że mecz był bardzo powolny ;) Demolowali rywala w pierwszej połowie po intensywnej grze a dopiero potem mecz był usypiający :P Chyba, że Ci chodziło o mecze z drużynami z samego światowego topu to owszem trudniej się było przebić przez ich obronę i czasem to tak wyglądało jak opisujesz np. mecz z realem w Lidze Mistrzów na Bernabeu. To byłmecz pamiętam idealnie odwzorowujący to co napisałeś, ale reszta? No nie nie mogę się zgodzić bo po prostu po pierwszej połowie było wszystko pozamiatane ;) Pozdro.
0
@dobryduch Nie chodziło mi o to, że usypiali i czekali do drugiej połowy. Miałem na myśli to, że np. wymieniali piłkę przez kilka minut, po czym następował atak. Potem np. minuta wymiany piłki i atak... Nawet przy prowadzeniu dwoma bramkami tak grali... usypiali dłuższą chwilę i atak... może jak w walce bokserskiej?
1
@Cochise A to już klarowniej się określiłeś. Myślałem, że Ci chodziło w kontekście całego meczu. A to były jak mówisz takie interwały, fazy raz szybkiej klepki, raz spokojnego podawania futbolówki i te okresy trwały po pół minuty, minutę, dwie i nastąpiła zmiana. To teraz mogę się zgodzić ;) A tak odchodząc od "tego" tematu to nie wiem jak Tobie, ale mnie najbardziej zafascynowała ta gra trójkątami, czworokątami. Gra wtedy wyglądała na taką łatwą, przejrzystą, szybką i ładną dla oka. Myślę, że w głównej mierze to jest ta filozofia Guardioli, gra właśnie tymi trójkątami, czworokątami co idzie zauważyć też w City. Wtedy pojawiają się wolne przestrzenie i jeśli ma się odpowiednich ku temu technicznie graczy to idzie wtedy bardzo łatwo wyprowadzić bardzo groźne prostopadłe podania. Myślę, że to tutaj trzeba się doszukiwać jego kunsztu. To jest najprostsza filozofia pod słońcem i najbardziej skuteczna i przyjemna dla oka, ale do wykonania tylko przez nieliczną grupę piłkarzy. Dlatego sądzę, że Guardiola nigdy nie poprowadzi "średniaka", żeby niedowiarkom udowodnić swoją wartość ( chociaż nie wiem co tu udowadniać) , bo to tak jakby profesor UJ miałby nagle wykładać w gimnazjum. Zdecydowana większość zespołów nie ma po prostu odpowiednich piłkarzy do dostosowania się do jego filozofii futbolu. Pozdrawiam ;)
0
@Cochise Ja ogólnie nie mam większych zastrzeżeń do EV, ale niestety albo stety jest tylko solidnym trenerem. Porównując piłkarzy którzy występowali za kadencji obojga rzuca się w oczy ich słabsza postawa, co oczywiście nie musi, ale może być winą trenera. Jednak ciężko to przyznać, Messi był kiedyś bardziej zabójczy, szybszy no ale jego technika ewoluowała, być może na potrzeby drużyny, a być może to już nie te lata. Wtedy zabójczy killer teraz sam się musi cofać. Za to taki Sergio Busquets jest cieniem samego siebie, powolny i jakby wszystko robił od niechcenia. Pique to już bardziej biznesmen celebryta. Jednak jak Pep potrafił wywalić wywalić wypalające się gwiazdy - R10, Deco, itd, to EV się tego boi lub po prostu nie potrafi. Do tego Pep ciągle szukał optymalnej taktyki i nigdy do końca nie było wiadomo jak wyjdzie zespół, chociaż może to też nie było idealne, bo nie wszystko się sprawdzało, to wystarczy sprawdzić jakie tuzy grały za jego kadencji. Chociaż też się zdarzało Pepowi zajechać trzon drużyny. EV jest solidny bo jest pragmatyczny i rzadko zmienia to co gra wg niego dobrze. Przez co teraz traci Cou i Dembele. Nikt mi nie powie, że Pep by ich nie zmieścił razem itp itd Kończąc przydługi wywód twierdzę, że EV jest dla nas dobrym trenerem, stabilnym gwarantującym odpowiedni poziom, ale brak mu tej iskierki dodania czegoś od siebie, stworzenia czegoś nowego. Teraz tylko możemy się domyślać, czy po prostu nie che tego zmieniać, czy nie może. Nie oszukujmy się, ale to Messi pewnie ma najwięcej do powiedzenia i to może dzięki niemu ciągle gra Suarez, Busquets, czy Pique. Chociaż pewnie sam Pique ma też wiele do powiedzenia. Ja osobiście za nich już bym wprowadzał zamienników.