No bo generalnie jak już pracujesz to masz jakiś system wyrobiony (w sensie większość robót). Stałe godziny prace itp. Łatwiej coś zaplanować. Imprezy z wiekiem też stają się bardziej planowane chociaż to wiadomo zależy. No ale każdy etap życia ma swoje zady i walety ;)
Dobra koniec tych offtopów !
Jutro mam nadzieję zobaczyć jakiegoś bardziej pewnego newsa co do transferów.
Omg człowieku nie wyjeżdżaj mi tu z atakami osobistymi bo nie mam zamiaru znów bana dostać za idiotyczne kłótnie, nie o FCB. Zakończę tylko tym, że mieszkam dość daleko od rodziców.
No patrz, czyli jednak spostrzeżenia chybione ! Nie wziąłem pod uwagę czynnika ludzkiego, tzn naszej odrębności. Bo np ja sobie siedzę do 1-2 spokojnie, a potem 6:30 wstaję żeby zdążyć na autobus 7:20 na uczelnię i to nie jest strasznie duży problem ;) Odeśpi się w weekend ;) Także "badania" nie trafione. Przepraszam.
Powiem tak. Zaobserwowałem dziwne zjawisko. Większość obrońców Zlatana jest aktywnych w godzinach 12-21. Natomiast ludzie o poglądach w stylu moich czy pyrzo piszą raczej 22+. Czyżby obrazowało to średnią wieku ? Oczywiście są też tacy maniacy, którzy jak tylko mają wolny czas siedzą na fcbarca.com (powiem nieskromnie, że się zaliczam), no ale to raczej wyjątki ;)
Zgodzę się, że powinni raczej zagwarantować pozostanie, ale nie jestem pewien czy pierwszy skład. Według mnie Sergio gra równiej tylko czasem zagra fatalną piłkę i to się odbija na Jego ocenach. A Yaya jak nie wyjdzie mecz to jest po prostu tragedia. Taka moja subiektywna ocena (tak samo wygląda u mnie też Keita). Młody Katalończyk jest najrówniejszy, no i tak jak napisałeś najlepszy taktycznie. Nie ma jeszcze tego przyspieszenia, nie ma także takiej masy (wcale Jej nie potrzebuje). Na razie czasami z Jego dryblingów nic nie wychodzi, ale zacznie, spokojnie. Nie jestem sobie teraz w stanie na szybko przypomnieć jakiejś akcji. Tzn mam w pamięci, widzę dokładnie kluczowe podanie, ale nie pamiętam meczu, ani kto w efekcie strzelił ;/ No i porównując obu trzeba zaznaczyć, że Sergio nie ma takiego "kopyta" jak Yaya, niestety. To pieprznięcie ma za to Bojan ! :D Po prostu aż mi się ręce składają do oklasków ;)
Możesz mi powiedzieć gdzie jest tak napisane ? Bo ja tam widzę tylko przytoczone słowa Laporty o tym że jesteśmy usatysfakcjonowani. Nic nie ma o tym że Ibra zostaje albo odchodzi. Albo mnie oczy mylą ? Szkoda już gadać na ten temat szczerze mówiąc. Już chyba padły wszystkie argumenty z obu stron. Ja ze swojej strony mam nadzieję, że spełni się mój scenariusz czyli zbilansowanie okienka transferowego na niewielki minus 20-25 milionów w plecy byłoby dobrym wynikiem. Przyjście Villi, Fabregasa. Odejście Zlatana i niestety Henriego. Toure. Problematyczne. Nie jest dla mnie takim futbolowym Bogiem jak dla niektórych (jak tu zauważyłem), niemniej jeśli ma dzień to moim zdaniem wskakuje na poziom percepcji Messiego i wtedy ta dwójka zawsze genialnie się rozumie. Niemniej dla mnie Sergio wcale nie gra gorzej, Keita odstaje chociaż nie tak bardzo jakby niektórzy sugerowali.
Niestety to tylko utopijna wizja. Nie ma żadnych szans na to, że Wenger weźmie do zespołu tak starego piłkarza (jak na Jego standardy). Chyba, że powoli żegna się z Arsenalem i klub chciałby Zlatana "pod" nowego trenera. Uważam, że Cesc to genialny zawodnik niemniej strata Yaya byłaby dość bolesna.
Toure ostatnim meczem chociażby udowodnij, że jest strasznie ważnym elementem drużyny ! Na prawdę byłoby dość dużym błędem oddanie Go. Nie sądzę jednak, że Sergio jest gorszy. A pro po najeżdżania na Keitę, statystyki pokazują, że strzelił 3 razy tyle bramek co Toure grając mniej więcej na tej samej pozycji ;) Mimo, że też wolę grę Yata to trzeba także zauważać zalety tego drugiego
Bardzo potrzebny tekst. Wielu pewnie Go oleje, część potraktuje z przymrużeniem oka. Kilka osób będzie udawało przed samym sobą, że nigdy Dumy Katalonii nie opuści. Mógłbym być kolejnym, który krzyknie, że Barca ponad życie. Ale tak nie zrobię. Barca w moim przypadku przerodziła się w pewną obsesję. Poprzez Barcy i Camp Nou zauroczyłem się także Barceloną, Katalonią ludźmi tam żyjącymi. Teraz to już więcej niż doping - to dalekosiężne marzenia, które mają pewną szansę przerodzić się w plany, potem w cele, a na końcu zostać zrealizowane. Co więcej ! Miłość do Barcelony zaczyna także kiełkować w sercu mojej ukochanej, która z dużą dozą prawdopodobieństwa zacznie studiować kulturę śródziemnomorską, aby w przyszłości być lepiej przygotowaną do życia w Katalonii. Wszystko zaczęło się od sportu, od klubu, od Barcy. Z całą pewnością mogę powiedzieć, bez cienia przesady czy sarkazmu, że Barca zmieniła moje życie i nadal je zmienia. Jestem dumny, że przyszło mi żyć w czasach tak piłkarsko dobrych dla mojego ukochanego klubu, jednak wiem że kiedy nadejdą gorsze chwile też będę potrafił wyciągnąć z nich pozytywne elementy. Ponieważ Barca w moim umyśle nie łączy się z żadnymi smutnymi odczuciami - bolesnymi jak najbardziej, ale nigdy smutnymi.
Przepraszam za tę nutę osobistą, ale ten temat wydał się do tego ewentualnie odpowiedni.
Jeszcze raz powtórzę - świetny artykuł, wywołał we mnie (chyba wbrew zamiarowi autora) same pozytywne uczucia.
Już pomijając dalsze punkty, bzdurne oczywiście, chciałem tylko stwierdzić, że nie widzę dalej ani jednego błędu ortograficznego w mojej wypowiedzi. Oświecisz mnie ?
vitja79
A to z Johanem nie można się nie zgadzać ? Rozumiem, że jest mega ważny. Jestem Jego fanem, ale w tej kwestii się nie zgadzam zupełnie. Właśnie, że nie można stosować tych samych kryteriów do każdego zawodnika bo byłoby to nienormalne (w ocenie kibicowskiej). Ja nie mówię, że trener nie powinien traktować zawodników tak samo bo powinien ! Nikt nie może grać dlatego, że kosztował 70 dużych baniek ! Ale kibic nie może przykładać tego samego wzorca, tej samej miary do każdego zawodnika. Wydaje się to być logicznym, jednak jak widać nie do końca...
Powiedział bym, że dość chwiejna hipoteza. Bo jak wiemy Barca-Real to samonapędzająca się dwójka. Jakby gorzej szło Barcy to na 90% gorzej by też szło Realowi. Ale to tylko dywagacje. Ja nie zaprzeczam, że strzelił parę ważnych bramek, na prawdę uratował kilka punktów, ale na Boga nie potrafię wymienić klasowego napastnika który by kilku ważnych bramek w całym sezonie nie strzelił ! W takim zespole jak BARCA ! Co Eto'o nie strzelał ważnych bramek ? Co Messi nie strzelał ? Co Henry nie strzelał ? Może Xavi ? Może Bojan ? Wszyscy strzelali, nikt nie kosztował 70 milionów euro. Oczywiście w tym momencie jest wytaczane koronne działo "pro-Zlatan fan clubu" tzn że potrzebuje czasu na aklimatyzację itd. Do jasnej cholery powiedzcie mi jak facet, który przez pierwsze 2 miesiące sezonu rozumie się z resztą drużyny, strzela bramkę za bramką, ładnie kontroluje piłkę i przy tym ma olbrzymie doświadczenie na europejskich boiskach wszelakich lig, następne pół roku praktycznie nie potrafi zagrać na poziomie prezentowanym przez resztę drużyny ? (z małymi wyjątkami). To znaczy, że w pierwszych tygodniach super się zaaklimatyzował, a dopiero potem zaczęło mu przeszkadzać no nie wiem - śródziemnomorskie powietrze ? :D Katalońska odmienność ? :D Język ? :D No bez jaj. Moim zdaniem zabrakło czegoś innego - charakteru, sportowych jaj, ale przede wszystkim POKORY !!!!!! KTÓRA TO POKORA JEST FUNDAMENTEM POŁOŻONYM POD SUKCESY ZESPOŁU GUARDIOLI !
Tzn też mi się nasunęła taka konkluzja :D No, ale nie byłem pewien bo szczerze powiedziawszy fanem Ajaxu nie jestem ;) Co nie znaczy, że nie kocham (prawie tak samo jak piłkę katalońską) piłki holenderskiej (stara szkoła, teraz mnie już tak nie zachwycają).
Niemniej niezłe osiągnięcie chłopaków. W Interze na pewno obaj byli architektami sukcesów, nie pamiętam szczerze mówiąc jak w Ajaxie radził sobie Maxwell ;/
Prezes który podniósł Barcy ! Nie da się zaprzeczyć. Niemal wszystkie sekcje święcą triumfy ! Barca Borges, FC Barca, Regal Barca, Barca Sorli Discau ! Na zawsze zapamiętam tego prezydenta. Powtórzę za Kamilos84
Powiem tak. Mogę mieć tylko żal do rodziców, że nie urodziłem się odrobinę wcześniej, a Barca w sercu zagościła dopiero pod koniec okresu 2000-2003. No nic, fajnie się czyta to co napisałeś. To jest pewna przestroga dla przyszłego prezesa (już nawet jeśli miałby nim być Rosell), że w klubie na prawdę wszystko układa się tak jak należy i nie należy burzyć równowagi. Ewentualnie wprowadzać lekkie korekty. Oby sprawdziły się słowa o kontynuacji świetnego okresu i o dalszej stabilności.
No to jeśli Ibra gra słabo, jak sam zauważyłeś, to sportowo straciliśmy! I tylko szczęśliwy przypadek chciał, że Bojan wchodząc z ławki prezentował bardzo wysoki poziom...
Nie widzisz strat sportowych, a to ciekawostka. Gdyby nie genialny Pedro i po prostu bezprzymiotnikowy Messi to bylibyśmy w głębokiej du***. Lionel wygrał nam połowę tego sezonu i niestety taka jest prawda ;/ Bywały mecze, że tylko On ciągnął grę w ataku. Dobrze, że chociaż dostanie za to indywidualne nagrody (Złoty But, Pichichi). No i kwestia pucharów. Na razie nie mamy jeszcze wygranej ligi, za to na pewno nie wygramy CdR i LM. Puchary nie są dla mnie najważniejsze, to prawda, ale jednak są dość wymiernym wskaźnikiem poziomu sportowego.
Obu widział bym w Barcelonie, już o tym pisałem nie mało.
Sprawa kompromitacji zarządu ? Transfer był błędem i trzeba to sobie jasno powiedzieć. A w takiej sytuacji nie uważam, żeby błędem była próba zminimalizowania strat wynikających z kupna Szweda. Bo rozumiem, że strat sportowych nie da się niestety zniwelować, ale można chociaż finansowe, a sportowo zabezpieczyć się na następny sezon. Jeśli Ibra by został i drugi sezon pod rząd grał tragicznie (wielce prawdopodobne) to w analogicznym okresie następnego roku, zostajemy z piłkarzem, który nie będzie wart 40 milionów, a 20-25 ;/
Ja wiem, że tak robią wszyscy politycy. Tylko czy prezydent klubu powinien być politykiem ? ... Nie ma wątpliwości, że Camp Nou należy zmodernizować, ale taka święcąca mozaika nie bardzo mi odpowiada
Wiesz zależy od człowieka kolego. Mi się na przykład podobają obecne oprawy i wcale nie chciał bym bardziej żywiołowych kibiców...
Niestety masz też rację co do wpływu na wybór ;/ W tym roku nie będę go miał ;/ Dopiero przy następnych wyborach, ze względu na złożone sobie postanowienie.
Czy będziemy po wyborach kochać ? Nie sądzę. Jeśli faktycznie nie zrobi z klubu bagna i swojego folwarku to przyznam szczerze że się myliłem, a obawy się nie sprawdziły. Jednak na razie moje obawy są jak najbardziej uzasadnione po tym co wiadomo o tym człowieku.
I powiem Ci jeszcze coś ciekawego. To czy ktoś jest na miejscu czy w Polsce nie ma aż takiego znaczenia. A wiesz dlaczego ? Bo i w Polsce znajdą się idioci, którzy zagłosują na Jaro Kaczyńskiego w wyborach. I co to zmienia że są na miejscu ? Można być zaślepionym będąc 100 km od centrum wydarzeń i można być zaślepionym będąc 3000 km. W dobie internetu na prawdę coraz mniejsze znaczenie ma to jak daleko jesteśmy od obiektu zainteresowania. Jedyna przewaga mieszkających w Katalonii jest taka że znają nastroje społeczne, podczas gdy my znamy je tylko z sondaży i rankingów. Niemniej jednak nie uważam, żeby kibice na miejscu mieli lepszy dostęp do informacji na temat chociażby finansów klubu. A frazesy Rosella jak widać trafiają nie tylko do ludzi na miejscu, ale i do części kibiców w Polsce.
Zobaczymy, jak napisał challenger. Ja jestem pełen obaw ;/
Można by powiedzieć wreszcie jakieś konkrety ale ... po przeczytaniu samego tytułu... Rosell jest po prostu typem polityka i PR'owca - jak sporo powiedzieć, żeby nie powiedzieć niemal nic.
Bo jakie tu są konkrety ? Wstrzymanie nowego projektu Camp Nou (u mnie mimo antypatii do tego człowieka jest to wielki +) i to właściwie wszystko. Reszta jest unikaniem konkretnych odpowiedzi. Ewentualnie jeszcze ten Uzbekistan, ale nie wiem co ma Uzbekistan wykluczającego się z UNICEF...
A i jeszcze dopełnienie bo zapomniałem co do blamażu po meczu z Interem.
Po 1. Mourinho sam taką sytuację sprowokował. Zachowywał się jak pajac w trakcie całego meczu, a także po ostatnim gwizdku. A Victor nie zrobił praktycznie nic, próbował Go uspokoić i to wszystko.
Po 2. Zraszacze. Na prawdę uważasz, że klub nie postąpił racjonalnie działając na rzecz swoich kibiców ? Przecież to właśnie ze względu na kibiców klub podjął decyzję o zraszaczach. Żeby kibice jak najkrócej musieli patrzeć na, w tamtym momencie, znienawidzony zespół, cieszących się wrogów. Dla mnie to wcale nie było żenujące, ale jestem świadom, że mogło wyglądać dziwnie. Ja jednak zajmuję stanowisko takie jak przedstawiłem wyżej.
Zgadzam się co do śmieszności wymiany z Interem. Bardzo mnie ona zabolała.
Ale dlaczego niby Cesc nie miałby przyjść do Barcy ? Bo super wielki Arsenal ugrał w tym sezonie tyle, że nie wypada odchodzić ? A może stwarza możliwości na przyszłość ? Też nie ? No to czemu miałby zostać ? Ja rozumiem, że na pewno Arsenal szanuje i jest tam gwiazdą pierwszego formatu, ale myślę jednak, że jest zbyt ambitny na grę w klubie, który choć stylowo gra bardzo ładnie, to nie może ułożyć drużyny która walczyła by o coś więcej niż miejsce 2-4 w Anglii i 1/4-1/2 w Europie.
Nie jestem zwolennikiem kupowania na hura. Barca ma dostatecznie dobrą szkółkę (dla mnie absolutnie najlepszą na świecie), że nie musi kupować w hurtowych ilościach. Ale prawda jest taka że zanim nowe pokolenie (Thiago, Dos Santos) zacznie grać na poziomie pierwszego składu musimy mieć kogoś w środku pola, a jeśli tylko Fabregas będzie chciał (bo o to przecież głównie chodzi, jeśli będzie chciał odejść to nie ma fizycznej siły żeby Go Wenger zatrzymał) to byłby najlepszym wzmocnieniem dla klubu, którego DNA ma w żyłach.
0
No bo generalnie jak już pracujesz to masz jakiś system wyrobiony (w sensie większość robót). Stałe godziny prace itp. Łatwiej coś zaplanować. Imprezy z wiekiem też stają się bardziej planowane chociaż to wiadomo zależy. No ale każdy etap życia ma swoje zady i walety ;)
Dobra koniec tych offtopów !
Jutro mam nadzieję zobaczyć jakiegoś bardziej pewnego newsa co do transferów.
0
Omg człowieku nie wyjeżdżaj mi tu z atakami osobistymi bo nie mam zamiaru znów bana dostać za idiotyczne kłótnie, nie o FCB. Zakończę tylko tym, że mieszkam dość daleko od rodziców.
0
azyl
No patrz, czyli jednak spostrzeżenia chybione ! Nie wziąłem pod uwagę czynnika ludzkiego, tzn naszej odrębności. Bo np ja sobie siedzę do 1-2 spokojnie, a potem 6:30 wstaję żeby zdążyć na autobus 7:20 na uczelnię i to nie jest strasznie duży problem ;) Odeśpi się w weekend ;) Także "badania" nie trafione. Przepraszam.
0
Powiem tak. Zaobserwowałem dziwne zjawisko. Większość obrońców Zlatana jest aktywnych w godzinach 12-21. Natomiast ludzie o poglądach w stylu moich czy pyrzo piszą raczej 22+. Czyżby obrazowało to średnią wieku ? Oczywiście są też tacy maniacy, którzy jak tylko mają wolny czas siedzą na fcbarca.com (powiem nieskromnie, że się zaliczam), no ale to raczej wyjątki ;)
0
Zgodzę się, że powinni raczej zagwarantować pozostanie, ale nie jestem pewien czy pierwszy skład. Według mnie Sergio gra równiej tylko czasem zagra fatalną piłkę i to się odbija na Jego ocenach. A Yaya jak nie wyjdzie mecz to jest po prostu tragedia. Taka moja subiektywna ocena (tak samo wygląda u mnie też Keita). Młody Katalończyk jest najrówniejszy, no i tak jak napisałeś najlepszy taktycznie. Nie ma jeszcze tego przyspieszenia, nie ma także takiej masy (wcale Jej nie potrzebuje). Na razie czasami z Jego dryblingów nic nie wychodzi, ale zacznie, spokojnie. Nie jestem sobie teraz w stanie na szybko przypomnieć jakiejś akcji. Tzn mam w pamięci, widzę dokładnie kluczowe podanie, ale nie pamiętam meczu, ani kto w efekcie strzelił ;/ No i porównując obu trzeba zaznaczyć, że Sergio nie ma takiego "kopyta" jak Yaya, niestety. To pieprznięcie ma za to Bojan ! :D Po prostu aż mi się ręce składają do oklasków ;)
0
janek
Możesz mi powiedzieć gdzie jest tak napisane ? Bo ja tam widzę tylko przytoczone słowa Laporty o tym że jesteśmy usatysfakcjonowani. Nic nie ma o tym że Ibra zostaje albo odchodzi. Albo mnie oczy mylą ? Szkoda już gadać na ten temat szczerze mówiąc. Już chyba padły wszystkie argumenty z obu stron. Ja ze swojej strony mam nadzieję, że spełni się mój scenariusz czyli zbilansowanie okienka transferowego na niewielki minus 20-25 milionów w plecy byłoby dobrym wynikiem. Przyjście Villi, Fabregasa. Odejście Zlatana i niestety Henriego. Toure. Problematyczne. Nie jest dla mnie takim futbolowym Bogiem jak dla niektórych (jak tu zauważyłem), niemniej jeśli ma dzień to moim zdaniem wskakuje na poziom percepcji Messiego i wtedy ta dwójka zawsze genialnie się rozumie. Niemniej dla mnie Sergio wcale nie gra gorzej, Keita odstaje chociaż nie tak bardzo jakby niektórzy sugerowali.
0
Niestety to tylko utopijna wizja. Nie ma żadnych szans na to, że Wenger weźmie do zespołu tak starego piłkarza (jak na Jego standardy). Chyba, że powoli żegna się z Arsenalem i klub chciałby Zlatana "pod" nowego trenera. Uważam, że Cesc to genialny zawodnik niemniej strata Yaya byłaby dość bolesna.
0
Toure ostatnim meczem chociażby udowodnij, że jest strasznie ważnym elementem drużyny ! Na prawdę byłoby dość dużym błędem oddanie Go. Nie sądzę jednak, że Sergio jest gorszy. A pro po najeżdżania na Keitę, statystyki pokazują, że strzelił 3 razy tyle bramek co Toure grając mniej więcej na tej samej pozycji ;) Mimo, że też wolę grę Yata to trzeba także zauważać zalety tego drugiego
0
Bardzo potrzebny tekst. Wielu pewnie Go oleje, część potraktuje z przymrużeniem oka. Kilka osób będzie udawało przed samym sobą, że nigdy Dumy Katalonii nie opuści. Mógłbym być kolejnym, który krzyknie, że Barca ponad życie. Ale tak nie zrobię. Barca w moim przypadku przerodziła się w pewną obsesję. Poprzez Barcy i Camp Nou zauroczyłem się także Barceloną, Katalonią ludźmi tam żyjącymi. Teraz to już więcej niż doping - to dalekosiężne marzenia, które mają pewną szansę przerodzić się w plany, potem w cele, a na końcu zostać zrealizowane. Co więcej ! Miłość do Barcelony zaczyna także kiełkować w sercu mojej ukochanej, która z dużą dozą prawdopodobieństwa zacznie studiować kulturę śródziemnomorską, aby w przyszłości być lepiej przygotowaną do życia w Katalonii. Wszystko zaczęło się od sportu, od klubu, od Barcy. Z całą pewnością mogę powiedzieć, bez cienia przesady czy sarkazmu, że Barca zmieniła moje życie i nadal je zmienia. Jestem dumny, że przyszło mi żyć w czasach tak piłkarsko dobrych dla mojego ukochanego klubu, jednak wiem że kiedy nadejdą gorsze chwile też będę potrafił wyciągnąć z nich pozytywne elementy. Ponieważ Barca w moim umyśle nie łączy się z żadnymi smutnymi odczuciami - bolesnymi jak najbardziej, ale nigdy smutnymi.
Przepraszam za tę nutę osobistą, ale ten temat wydał się do tego ewentualnie odpowiedni.
Jeszcze raz powtórzę - świetny artykuł, wywołał we mnie (chyba wbrew zamiarowi autora) same pozytywne uczucia.
0
mushi25[2]
Już pomijając dalsze punkty, bzdurne oczywiście, chciałem tylko stwierdzić, że nie widzę dalej ani jednego błędu ortograficznego w mojej wypowiedzi. Oświecisz mnie ?
vitja79
A to z Johanem nie można się nie zgadzać ? Rozumiem, że jest mega ważny. Jestem Jego fanem, ale w tej kwestii się nie zgadzam zupełnie. Właśnie, że nie można stosować tych samych kryteriów do każdego zawodnika bo byłoby to nienormalne (w ocenie kibicowskiej). Ja nie mówię, że trener nie powinien traktować zawodników tak samo bo powinien ! Nikt nie może grać dlatego, że kosztował 70 dużych baniek ! Ale kibic nie może przykładać tego samego wzorca, tej samej miary do każdego zawodnika. Wydaje się to być logicznym, jednak jak widać nie do końca...
dych toma joada
Kocham takie prześmiewcze poczucie humoru :D
0
Powiedział bym, że dość chwiejna hipoteza. Bo jak wiemy Barca-Real to samonapędzająca się dwójka. Jakby gorzej szło Barcy to na 90% gorzej by też szło Realowi. Ale to tylko dywagacje. Ja nie zaprzeczam, że strzelił parę ważnych bramek, na prawdę uratował kilka punktów, ale na Boga nie potrafię wymienić klasowego napastnika który by kilku ważnych bramek w całym sezonie nie strzelił ! W takim zespole jak BARCA ! Co Eto'o nie strzelał ważnych bramek ? Co Messi nie strzelał ? Co Henry nie strzelał ? Może Xavi ? Może Bojan ? Wszyscy strzelali, nikt nie kosztował 70 milionów euro. Oczywiście w tym momencie jest wytaczane koronne działo "pro-Zlatan fan clubu" tzn że potrzebuje czasu na aklimatyzację itd. Do jasnej cholery powiedzcie mi jak facet, który przez pierwsze 2 miesiące sezonu rozumie się z resztą drużyny, strzela bramkę za bramką, ładnie kontroluje piłkę i przy tym ma olbrzymie doświadczenie na europejskich boiskach wszelakich lig, następne pół roku praktycznie nie potrafi zagrać na poziomie prezentowanym przez resztę drużyny ? (z małymi wyjątkami). To znaczy, że w pierwszych tygodniach super się zaaklimatyzował, a dopiero potem zaczęło mu przeszkadzać no nie wiem - śródziemnomorskie powietrze ? :D Katalońska odmienność ? :D Język ? :D No bez jaj. Moim zdaniem zabrakło czegoś innego - charakteru, sportowych jaj, ale przede wszystkim POKORY !!!!!! KTÓRA TO POKORA JEST FUNDAMENTEM POŁOŻONYM POD SUKCESY ZESPOŁU GUARDIOLI !
0
Messi nie był tym razem po pijaku (xDDD) więc wszystko to co powiedział moim zdaniem było dokładnie przemyślane.
Dodano: 2010-05-17 17:13:22, autor: Bojan2803 Moderacja
Messi: Aguante Argentina la concha de su madre. Jest to patriotyczny zwrot w Argentynie którym Messi obiecał swoje zaangażowanie dla Argentyny na MŚ.
Przyznaję, że sam nie jestem w stanie nic na ten temat powiedzieć. Jednak wersja kolegi brzmi przekonująco.
0
Tzn też mi się nasunęła taka konkluzja :D No, ale nie byłem pewien bo szczerze powiedziawszy fanem Ajaxu nie jestem ;) Co nie znaczy, że nie kocham (prawie tak samo jak piłkę katalońską) piłki holenderskiej (stara szkoła, teraz mnie już tak nie zachwycają).
0
Niemniej niezłe osiągnięcie chłopaków. W Interze na pewno obaj byli architektami sukcesów, nie pamiętam szczerze mówiąc jak w Ajaxie radził sobie Maxwell ;/
0
Semper paratus ! :D Oczywiście zawsze gotów do wspierania tej opinii Pyrzo ;)
0
Prezes który podniósł Barcy ! Nie da się zaprzeczyć. Niemal wszystkie sekcje święcą triumfy ! Barca Borges, FC Barca, Regal Barca, Barca Sorli Discau ! Na zawsze zapamiętam tego prezydenta. Powtórzę za Kamilos84
GRACIAS EL PRESIDENTE !
0
Czemu się nie potrafię zachować ? Przecież mówię, że piękne zachowanie Pepa ;) CAMPEONES ! ;)
0
Na zmiany weszli zawodnicy, żeby się pożegnać z kibicami na Camp Nou ;) Bardzo mądrze ze strony Pepa :)
0
Nie wiem kto to nas uratował. Wydawało mi się, że Bojan
0
Powiem tak. Mogę mieć tylko żal do rodziców, że nie urodziłem się odrobinę wcześniej, a Barca w sercu zagościła dopiero pod koniec okresu 2000-2003. No nic, fajnie się czyta to co napisałeś. To jest pewna przestroga dla przyszłego prezesa (już nawet jeśli miałby nim być Rosell), że w klubie na prawdę wszystko układa się tak jak należy i nie należy burzyć równowagi. Ewentualnie wprowadzać lekkie korekty. Oby sprawdziły się słowa o kontynuacji świetnego okresu i o dalszej stabilności.
0
No to jeśli Ibra gra słabo, jak sam zauważyłeś, to sportowo straciliśmy! I tylko szczęśliwy przypadek chciał, że Bojan wchodząc z ławki prezentował bardzo wysoki poziom...
0
atixavi
Nie widzisz strat sportowych, a to ciekawostka. Gdyby nie genialny Pedro i po prostu bezprzymiotnikowy Messi to bylibyśmy w głębokiej du***. Lionel wygrał nam połowę tego sezonu i niestety taka jest prawda ;/ Bywały mecze, że tylko On ciągnął grę w ataku. Dobrze, że chociaż dostanie za to indywidualne nagrody (Złoty But, Pichichi). No i kwestia pucharów. Na razie nie mamy jeszcze wygranej ligi, za to na pewno nie wygramy CdR i LM. Puchary nie są dla mnie najważniejsze, to prawda, ale jednak są dość wymiernym wskaźnikiem poziomu sportowego.
0
Genialne zdjęcie.
Obu widział bym w Barcelonie, już o tym pisałem nie mało.
Sprawa kompromitacji zarządu ? Transfer był błędem i trzeba to sobie jasno powiedzieć. A w takiej sytuacji nie uważam, żeby błędem była próba zminimalizowania strat wynikających z kupna Szweda. Bo rozumiem, że strat sportowych nie da się niestety zniwelować, ale można chociaż finansowe, a sportowo zabezpieczyć się na następny sezon. Jeśli Ibra by został i drugi sezon pod rząd grał tragicznie (wielce prawdopodobne) to w analogicznym okresie następnego roku, zostajemy z piłkarzem, który nie będzie wart 40 milionów, a 20-25 ;/
0
redman
Ale jest słabszy niż Bojan więc o co chodzi ? ;)
syzbowiec
VV nigdy nie grał za pochodzenie. Widzę, że 0 własnej opinii, tylko frazesy telewizyjne przez Ciebie przemawiają.
To samo jest z Sergio. Gdyby grał piach to można by tak powiedzieć, ale przecież grał bardzo dobrze więc what's the point ?
0
Ja wiem, że tak robią wszyscy politycy. Tylko czy prezydent klubu powinien być politykiem ? ... Nie ma wątpliwości, że Camp Nou należy zmodernizować, ale taka święcąca mozaika nie bardzo mi odpowiada
0
Wiesz zależy od człowieka kolego. Mi się na przykład podobają obecne oprawy i wcale nie chciał bym bardziej żywiołowych kibiców...
Niestety masz też rację co do wpływu na wybór ;/ W tym roku nie będę go miał ;/ Dopiero przy następnych wyborach, ze względu na złożone sobie postanowienie.
Czy będziemy po wyborach kochać ? Nie sądzę. Jeśli faktycznie nie zrobi z klubu bagna i swojego folwarku to przyznam szczerze że się myliłem, a obawy się nie sprawdziły. Jednak na razie moje obawy są jak najbardziej uzasadnione po tym co wiadomo o tym człowieku.
I powiem Ci jeszcze coś ciekawego. To czy ktoś jest na miejscu czy w Polsce nie ma aż takiego znaczenia. A wiesz dlaczego ? Bo i w Polsce znajdą się idioci, którzy zagłosują na Jaro Kaczyńskiego w wyborach. I co to zmienia że są na miejscu ? Można być zaślepionym będąc 100 km od centrum wydarzeń i można być zaślepionym będąc 3000 km. W dobie internetu na prawdę coraz mniejsze znaczenie ma to jak daleko jesteśmy od obiektu zainteresowania. Jedyna przewaga mieszkających w Katalonii jest taka że znają nastroje społeczne, podczas gdy my znamy je tylko z sondaży i rankingów. Niemniej jednak nie uważam, żeby kibice na miejscu mieli lepszy dostęp do informacji na temat chociażby finansów klubu. A frazesy Rosella jak widać trafiają nie tylko do ludzi na miejscu, ale i do części kibiców w Polsce.
Zobaczymy, jak napisał challenger. Ja jestem pełen obaw ;/
0
Można by powiedzieć wreszcie jakieś konkrety ale ... po przeczytaniu samego tytułu... Rosell jest po prostu typem polityka i PR'owca - jak sporo powiedzieć, żeby nie powiedzieć niemal nic.
Bo jakie tu są konkrety ? Wstrzymanie nowego projektu Camp Nou (u mnie mimo antypatii do tego człowieka jest to wielki +) i to właściwie wszystko. Reszta jest unikaniem konkretnych odpowiedzi. Ewentualnie jeszcze ten Uzbekistan, ale nie wiem co ma Uzbekistan wykluczającego się z UNICEF...
0
A i jeszcze dopełnienie bo zapomniałem co do blamażu po meczu z Interem.
Po 1. Mourinho sam taką sytuację sprowokował. Zachowywał się jak pajac w trakcie całego meczu, a także po ostatnim gwizdku. A Victor nie zrobił praktycznie nic, próbował Go uspokoić i to wszystko.
Po 2. Zraszacze. Na prawdę uważasz, że klub nie postąpił racjonalnie działając na rzecz swoich kibiców ? Przecież to właśnie ze względu na kibiców klub podjął decyzję o zraszaczach. Żeby kibice jak najkrócej musieli patrzeć na, w tamtym momencie, znienawidzony zespół, cieszących się wrogów. Dla mnie to wcale nie było żenujące, ale jestem świadom, że mogło wyglądać dziwnie. Ja jednak zajmuję stanowisko takie jak przedstawiłem wyżej.
0
Zgadzam się co do śmieszności wymiany z Interem. Bardzo mnie ona zabolała.
Ale dlaczego niby Cesc nie miałby przyjść do Barcy ? Bo super wielki Arsenal ugrał w tym sezonie tyle, że nie wypada odchodzić ? A może stwarza możliwości na przyszłość ? Też nie ? No to czemu miałby zostać ? Ja rozumiem, że na pewno Arsenal szanuje i jest tam gwiazdą pierwszego formatu, ale myślę jednak, że jest zbyt ambitny na grę w klubie, który choć stylowo gra bardzo ładnie, to nie może ułożyć drużyny która walczyła by o coś więcej niż miejsce 2-4 w Anglii i 1/4-1/2 w Europie.
Nie jestem zwolennikiem kupowania na hura. Barca ma dostatecznie dobrą szkółkę (dla mnie absolutnie najlepszą na świecie), że nie musi kupować w hurtowych ilościach. Ale prawda jest taka że zanim nowe pokolenie (Thiago, Dos Santos) zacznie grać na poziomie pierwszego składu musimy mieć kogoś w środku pola, a jeśli tylko Fabregas będzie chciał (bo o to przecież głównie chodzi, jeśli będzie chciał odejść to nie ma fizycznej siły żeby Go Wenger zatrzymał) to byłby najlepszym wzmocnieniem dla klubu, którego DNA ma w żyłach.
0
Tą już znałem ;)