1

Jest zasadnicza różnica między meczem Polski, a meczem Realu. Real kreował okazje i bronił się bardzo dobrze. Nam, jak tej kurze trafiło się ziarno i... Wygraliśmy. Zespół ani nie bronił, ani nie atakował. Łut szczęścia, ot co. No, ale paszoł won z tym moim sceptycyzmem, zobaczymy co zrobią nasi w środę. PS. Nie zmienia to oczywiście tego, że gra reprezentacji zmierza donikąd i na chwilę obecną rzadkie zazębianie akcji ofensywnych wynika z klasy poszczególnych piłkarzy (notabene klasy światowej) a nie z tego, że drużyna tworzy kolektyw. Bo w nawiązaniu do tej reprezentacji kolektyw to oksymoron. Lepsi nie byli. Jako futbolowy romantyk uważam, że wygrali niezasłużenie. Winny temu skrzywieniu, które we mnie powstało jest niezaprzeczalnie aktualny trener Bayernu.

0

Lewonożny? Musi być prawonożny, tak? Piłkę można skierować w lewo, jak i w prawo, więc nie ma logicznego wyjaśnienia na "brak predyspozycji" do karnych - posiadanie lepszej lewej nogi. Bezsens. Błędy się zdarzają, a rozwiązaniem nie jest zmienianie wykonawcy po jednym czy drugim błędzie poprzednika. Mentalność prezesa przeciętnego, biednego polskiego klubu. Skoro nie poszło w 10 meczach to nie pójdzie w następnych 30. A Guardiola szukałby pracy po miesiącu niepowodzeń...

0

Więcej na pewno Canarinhos by nie przegrali. Słyszało się wszakże o wielu ciekawych rzeczach dotyczących meczu... Skończyło się na tym, że niemiaszki nieco odpuściły kanarkom w drugiej połówce. Większość zapewne pamięta o sytuacji Mesuta z końcówki meczu, cóż, gdyby trafił skończyłoby się na 8:0, a nie 7:1 - wynik kosmiczny, zważając na to, że solidarność piłkarska jednak istnieje. Obecność Neymara nie zmieniłaby podejścia Niemców - gdyby tak samo ułożył im się mecz, to też w pewnym momencie daliby na wstrzymanie. Sęk w tym, że z Neymarem gra wszystkich brazylijskich formacji wyglądała lepiej. Brazylia wiedziała co chce grać i raczkując pokonywała kolejne szczeble, które dzieliły ją od finału. Z Neymarem w składzie mógłby to być zupełnie inny mecz.

2

Osoba, która żąda udowodnienia postawionych tez musi od razu być historykiem? Skoro interesujesz się prawem to powinieneś wiedzieć do czego potrzebne są dowody i dlaczego stanowią jedną z najważniejszych przesłanek świadczących o dokonaniu/niedokonaniu czynu. Przyjęcie postawy agnostycznej w tej sprawie jest jak najbardziej uzasadnione. Zważ na to, że napisała to osoba, która nie przepada za Ronaldem. :)

0

Nie myl bycia atletą z byciem mężczyzną. Powierzchownie piłkarze są mężczyznami, ale niestety większość z nich udowadnia, że do męskich wzorców im daleko. I wcale nie uosabiam Roya Keane'a z męskością. Chodzi raczej o honor, godność i odpowiedzialność za swoje czyny. Z pewnością wymuszanie karnych nie jest ani honorowe, ani godne. Zanetti, Totti, Puyol, Raul - to są piłkarze z klasą i elegancją. Mogący spojrzeć w lustro, bez konieczności zakładania maski. A Ronaldo? Piłkarz wybitny, ale mężczyzna zniewieściały.

2

Czyli te statystyki promują Ronaldo. Bo wrażenia estetyczne, kreowanie gry, liderowanie drużynie - to aspekty w których Messi pokazuje Krystianowi plecy. Zgadzasz się ze mną?

0

Czyli w pierwszym poście miałem rację. Tylko to potwierdziłeś. Opieram się na niezależnym osądzie - zupełnie jak ty. Z jedną różnicą... Mianowicie, w erze internetu łatwo sprawdzić różne, przydatne dane. Skorzystałem z whoscored, które tylko potwierdziło moje przeczucia co do gry Alvesa i Alby. I zaskoczę cię, wcale nie zależy mi na przekonywaniu ciebie do czegokolwiek, więc nie będę niczego ci wmawiał.

1

Dani w tym sezonie gra na poziomie ubóstwianego Alby. Grałby dobrze, gdyby więcej ludzi znało się na futbolu. Niestety nagły wzrost świadomości futbolowej jest niemożliwy, stąd Dani do końca sezonu będzie grał słabo.

1

Niewątpliwie główny winowajca przy pierwszej i trzeciej bramce dla PSG. Daleko mi do krytyki Lucho, bo o futbolu w porównaniu z nim nie wiem nic, ale mam wrażenie, że takie rotacje bramkarzami nie dają dobrych rezultatów. Dość powiedzieć, że Real w tamtym sezonie przez babol drugiego bramkarza mógł stracić Decimę. Mam na myśli sytuację przy golu Godina na 1:0 dla Atleti, w finale LM. Być może to frazes, ale najzwyczajniej w świecie uważam, że bramkarz powinien mieć zaufanie trenera, a w razie słabej dyspozycji powinien go zastępować golkiper nr 2. Żadne rotacje, tfu!

0

Celowo napisałem i tak uważam. Wystarczy spojrzeć na statystyki z sezonu. Kreuje więcej akcji niż wcześniej, jest bardziej skuteczny i równie dobry "dryblingowo". Być może jest w tym jeden błąd - zbyt wcześnie na oceny.

0

Dobrze, że twój scenariusz dotyczący Leo się nie sprawdził. Wystarczyło, że przepracował okres przygotowawczy i stał się najlepszym Messim jakikolwiek istniał. No, jakby jeszcze dać mu tę Barcelonę z 2011.

1

Zarząd nie odpowiada za to gdzie wystawiany jest Mascherano, to po pierwsze. Odnośnie do Rakiticia, to należałoby uznać, że dostaje takie zadania od trenera skoro ma pierwszy skład pewny. A Busi to tragiczny był wczoraj, a nie w całym sezonie. Wracając jeszcze do Mascherano... Chciałbym, żeby wreszcie wystawił go na DM, wtedy pewnie każdy z was - domorosłych trenerów zobaczyłby, że to nie DM dla Barcelony. No, ale lepiej wiecie od trenera. Zabawnie się to czyta. Facet kończy jakieś kursy, gra zawodowo 20 lat w gałę i co najważniejsze - widzi każdego zawodnika na co dzień! A tutaj i tak są ludzie wiedzacy lepiej. Jak widać obowiązek kształcenia niczego nie zmienił, głupotę mamy w genach!

1

Mądrość nie ma tu nic do rzeczy, co najwyżej erudycja - ale czy na pewno? Między fakty wplata historie rodem z wp.pl. Tworzy jakieś mity o Messim rządzącym szatnią, o niezadowolonym Xavim, który czeka tylko na odpowiedni moment, by uciec z Barcelony. Na antenie powinno się uważać na tak dobitne stwierdzenia. Jego teoria nie musi być moją, a powinien on wyjść z założenia, że takową mam - w innym wypadku, po prostu traktuje mnie jak idiotę. (och, albo popularnie ostatnio - jak Janusza ;]) Jak chcesz posłuchać "mądrego" faceta w Nce to postaraj się poszukać (o ile nie znasz) człowieka o niebanalnym imieniu i nazwisku - Żelisław Żyżyński. Miałem okazję oglądać kilka meczów opatrzonych jego komentarzem i muszę ci powiedzieć, że bardzo mi się on podobał. Chyba najbardziej rzetelny komentator stacji. Pomijam p. Twarowskiego, którego uwielbiam, mimo że czasami palnie jakieś głupstwo.

1

I siedź. Nikt ci nie każe iść w takim stanie do szkoły. Tylko jaki sens ma ukazywanie osoby (ucznia) w sposób negatywny, skoro samemu się nim jest? Pokrętna logika.Alves ostatnimi czasy gra naprawdę nieźle. Warto przejrzeć statystyki, zanim oceni się jego boiskową pracę. Że już nie poruszę tematu Montoyi, bo ten gość gra gorzej niż gówniarze - vide Munir, Sandro. (może zły przykład, w każdym razie młodzian z Barcy B powinien zawsze grać gorzej niż gość, który jest w pierwszej drużynie dłuższy czas)

0

W takim razie liczę na to, że odszczekam te słowa. Choć mam duże wątpliwości czy Gerard się ogarnie. Pożyjemy, zobaczymy.

2

Dzięki Bogu, że takiego nie ma. Mówi się, że piłka jest szybsza od piłkarza - to właśnie dlatego tak ceni się zawodników a'la Pirlo. Tiki-tace zawdzięczamy wszystkie trofea w ostatnich latach - czyli wychodzi na to, że się to opłaca. Wyczucie... Właśnie ono czyni Messiego najlepszym, nie jest to do podrobienia. Destro - ja jestem zwolennikiem jego talentu. Z tym, że widzę jak ten chłopak marnuje go przez swoją głupią mentalność. CR nadrabia i nadrabiał swój egoizm tylko i wyłącznie ilością strzelanych bramek, a z pewnością byłby lepszy, gdyby zamiast ładować po 15 strzałów/mecz szukał podania. Nikt go z tego nie rozlicza, gdyż i tak zespół wychodzi na tym na plus. Nad Suarezem nie ma się co rozwodzić, bo być może jest to człowiek psychicznie chory, ale do etyki pracy na boisku czy na treningach nikt, nigdy nie miał do niego pretensji. Poza swoimi wybrykami mógłby służyć za wzór dla niektórych polskich kopaczy - głównie mam tu na myśli wcześniej wspomniany profesjonalizm. A Deulofeu? Chodzą słuchy, że nie przykladał się do gry obronnej. Gdy dostaje piłkę to prawie zawsze szuka dryblingu, nie istnieją dla niego koledzy. A najgorsze jest to, że nie robi w tej materii żadnych postępów. Zdaje się, że każdy kolejny udany rajd (z 10% skutecznością, nawet!)utwierdza go w jego wyimaginowanej wielkości. Na koniec, pozwolę sobie zadać pytanie - Ilu było takich chojraków jak Gerard? Ilu podobnych, utalentowanych, którzy grają teraz na żenującym poziomie mając po 30 lat na karku?

1

Faktycznie, może się to podobać... Gość, który kompletnie nic nie osiągnął, nosi głowę w chmurach i ma "swoje" zdanie. Nie wiem co tu podziwiać. Czy naprawdę dyshonorem jest walka o marzenia i dążenie do celu? Ma się rozumieć, że to się zawiera w tym - jak to nazwałeś - wracaniu z treningów i chodzeniu spać. Bez dwóch zdań, w tym przypadku ta niepotulność musi być rozumiana w sposób negatywny. Jeśli nie nabierze "masy mózgowej" to nigdy w życiu nie powiedzie mu się w seniorskiej piłce. Być może trzeba było pomyśleć o innym sporcie?

0

Rozumiem, że nie możesz w 100% skupić się na stronie merytorycznej jej programu? :)

0

A co z Neymarem? Nie jestem jednym z jego wyznawców, ale trzeba przyznać, że on jako jedyny potrafi dać drużynie namiastkę tego co daje Messi.

9

Posiada niesamowite umiejętności, ale wygląda na to, że jego głowa jest dla niego murem nie do przeskoczenia. Co z tego, że potrafisz wszystko, jeśli nie jesteś zdolny do podejmowania odpowiednich decyzji? Największy piłkarski egoista jakiego widziałem od czasów młodego CR.

1

Pedro szybki? Co najwyżej dysponujący niezłym przyspieszeniem, zwinnością, ale na pewno nie szybkością. Z tym potencjałem to trochę przegiąłeś... Naprawdę ma większy talent niż Suarez czy Iniesta? Rafinha? Munir? W ogóle się to kupy nie trzyma. Ja wiem, że można kogoś lubić za etykę pracy, pokorę, serducho do gry, ale Pedro to chłop któremu zwyczajnie brakuje umiejętności do gry na tym poziomie. (mówię o grze w pierwszej 11, bo rezerwowy z niego jak znalazł) I nazwij to jak chcesz - może tu chodzić o zdolności mentalne, fizyczne czy techniczne. Osiągnięcie sukcesu na najwyższym poziomie jest wypadkową wszystkich tych aspektów. Ilu było graczy, którzy na treningach grali kosmicznie, a podczas meczu nie potrafili tego udowodnić? Miewał przebłyski, owszem, ale czy żaden z przeciętnych piłkarzy nie zagrał dobrego sezonu czy meczu?

2

Podbijam. Jaką wiadomość otrzymuje bramkarz, którego sadza się na ławie mimo 3 czystych kont? Demotywacja - tak nazwałbym takie działanie.

1

Obawiam się, że kazus CRa z zeszłego sezonu nie powtórzy się, wszakże Messi nie rozpacza w taki sposób, jak wcześniej wspomniany - w razie nieotrzymania nagrody, rzecz jasna. (trochę przegięcie, bo Messi w tym roku zrobił więcej niż CR rok temu) No, Donie, powiedz - komu to potrzebne? Świadomość, że to tutaj gra najlepszy piłkarz świata ma każdy znający się na futbolu. Po co komu jakaś nagroda? Komuś mogłoby być smutno, a wszyscy wiemy, że z Lio altruista - no, na pewno nie pogniewałby się, gdyby mógł Krystiana uszczęśliwić. Niech chłopak ma, a co!

0

Kontynuacja paplaniny z twojej strony, przykro mi, że takie mam zdanie. Gra się zmieniła od czasów Martino, a i wybory personalne wyglądają zupełnie inaczej. Napisałeś, że sam nie pomyślałem, a za dowód podałeś swoje umiejętności "jasnowidztwa"... Skąd mam wiedzieć co pisałeś za kadencji Tito czy Martino? (na czym opierasz to twierdzenie : "Nie myliłem się co do poprzedników..." - rozumiem, że masz info z pierwszej ręki?) To nie jest żaden dowód, to opinia. Poza tym, jeśli uważasz się za poważnego człowieka to należałoby nie traktować zbyt poważnie teorii spiskowych. (marionetka? kogo? zarząd działa na własną niekorzyść?) Martino nie miał po prostu jaj, by wprowadzać zmiany, a TIto był zbyt zajęty własnym zdrowiem, żeby zajmować się w 100% pracą.

1

Pewnie będzie i w przeciwieństwie do niektórych postara się udowodnić swoje tezy. Aprioryzm słabo sprawdza się w futbolu, stąd najczęściej, ten pax rację ma.

0

Kontrowersyjny skład jest dowodem na to, że LE nie jest marionetką. Można pomyśleć, zanim napisze się głupoty, prawda?

5

Właśnie, czy on gdzieś odchodził? Najlepszy piłkarz mundialu i ligi, jeśli bazowałbym na ocenach ze strony whoscored.com. Chyba, że chodzi o kwestię przygotowania fizycznego - tutaj jestem skłonny zaakceptować pytanie o jego "powrocie". Piłkarsko był, jest i będzie najlepszy na świecie, o ile zdrowie mu pozwoli. (kwestia przygotowania fizycznego? Tata najpewniej za nią odpowiadał - no, może nie Tata, a jego genialni współpracownicy)

0

Ajj, niefortunne określenie...

1

Nic dziwnego, okres adaptacyjny musiał nastąpić i nikt nie wie co działoby się w następnym sezonie. Oczywiście, zakładając, że kilka zgniłych jabłek wyrzuciłoby się z tego koszyczka. Zaimplementowanie stylu gry Barcy w innym zespole jest bardzo trudne - żeby nie być gołosłownym - wystarczy spojrzeć na Bayern Pepa. Fantastyczny trener, a póki co, męczy się próbując zmienić mentalność niemiecką w typowo katalońską. Trener musi dostać czas, jeśli ma zamiar wprowadzać zmiany. W tym aspekcie (jak i w większości) polska piłka ma złe podejście. Co może zrobić trener w pierwszych miesiącach swojej pracy? Nic. (średni czas pracy trenera w Polsce? 300 dni? - jakoś tak) No, chyba, że nazywa się Mourinho i jego jedynym, nowym pomysłem na grę jest dzida do przodu i kopanie po kostkach.

2

Tyle, że to jedna strona medalu.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: