BB4everbarca
Dołączył/a: marzec 2011
Wrocław
6 obserwujących
4 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Żeby ot tak, ad hoc, wytknąć whoscored jakiś błąd - nie zaliczyli oni asysty Messiego do Sandro w meczu z Villareal. Messi ma asyst 9, a nie 8.
0
Redakcjo! Ten bezpardonowy atak był autorstwa Jose Marii Gimeneza, a nie Gameza.
0
Cóż, moja wina, źle to ująłem. Nie uważam, że ogólnie poziom dziennikarstwa leci na łeb, na szyję. Uważam, że poziom dziennikarstwa się niezwykle różnicuje. Nie każdy zaniża poziom. Zwyczajnie. Tyle że dla wiekszości znaczenie ma zysk i rozgłos, a nie głoszenie swoich poglądów czy wiarygodne przedstawianie różnorakich spraw. Dzisiaj liczy się "lajk", kolejny "follower" czy jakieś inne -wybaczcie mi bezpośredniość - gówno. Mamy do czynienia z coraz większą liczbą ludzi-oportunistów, którzy czekają tylko na okazję do wypłynięcia na głębokie wody. Ty to nazwałeś utratą wiarygodności, ale... Chwila! Czy utrata wiarygodności przez dziennikarza nie oznacza, że poziom jego pracy się obniża? Moim zdaniem tak. (Napisałeś o utracie wiarygodności przez informację, ale informacja to przecież główny oręż w ręku dziennikarza myślę więc, że jest to system naczyń połączonych.) Odnosząc się do bady'ego - okej. Wydaje mi się, że to forum reprezentuje nasze przyszłe pokolenie, no, przynajmniej o większości można tak powiedzieć. Z tego względu ludzi z tego forum obwiniłem za negatywne zmiany, jakie za ich sprawą na świecie się dokonują. Czy ludzie z innych for są inni? Śmiem wątpić. Nie sądzę, żeby ludzie z RM.pl byli inni, są po prostu po drugiej stronie barykady. A forum, jak to forum. Człowiek z każdej grupy społecznej pewnie ma tu swoje konto, a zatem daje nam to lepszy lub gorszy obraz społeczeństwa. A to społeczeństwo decyduje, kto splajtuje, a kto się utrzyma. Przecież, gdyby żadna kobieta nie kupowałaby Show czy Party to tego typu ścierwo nigdy nie ujrzałoby światła dziennego. (Panie wybaczą ten seksizm, równie dobrze jakiś mężczyzna może kupować Show czy Party, choć, muszę przyznać, że takiego prawdopodobnie jeszcze nie spotkałem.) Pozdrawiam
3
Dopóki po świecie chodzić będą ludzie podobni do większości tego forum, dopóty dziennikarstwo będzie zaniżało swój poziom. Chorągiewki na wietrze - to dzisiaj symbol "własnego" zdania. Wracając do dziennikarzy - nie wiem czy widziałeś - ale cześć z nich, a mam na myśli głównie dziennikarzyny z TVP i Pana z Rzeczpospolitej, który po 7 latach odszedł z redakcji... Wypisują takie bzdury na Twitterze, że głowa mała. Po użyciu wyszukiwarki będziesz zaskoczony tym, co potrafią napisać ludzie, na pozór światli i wykształceni. Na przykład: Panowie odpowiedzialni za tegoroczne MŚ w Brazylii - o zachowaniu Messiego, jego charakterze, temperamencie itd.Jeden z tych wirtuozów pióra komentował mecz z Elche - Michał Kołodziejczyk, najprawdopodobniej.
6
Krytykować prawo mają - tego nie możesz im odbierać. Natomiast to, że większość z nich nie potrafi wyciągać wniosków ani nie zna się na piłce, to zupełnie co innego. Można zauważyć jak łatwo dopasowywane są oceny zawodników do wyniku końcowego(nie muszę mówić, że często zdarza się sytuacja, w której przegrywa lepsza drużyna?) i to niewątpliwe jest problem, choć nie występuje on tylko u "dzieciaków" na forum, ale także u komentatorów i "ekspertów". Co do meczu, dla mnie prosta sprawa - z ferowaniem wyroków poczekałbym do uspokojenia się sytuacji w Barcelonie. Nic w obecnej sytuacji nie jest jasne. Wiele zachowań w meczu z Elche świadczyło o "walce" drużyny z Enrique. Dzisiaj miałem zgoła odmienne wrażenie, była komunikacja na linii sztab-piłkarze. Być może to zagrywka a'la Mou? Enrique stworzył wroga, uosobił go w czymś i tym samym wytworzył w drużynie poczucie bezinteresowności - bo to właśnie taką postawą Barca wygrała dziś mecz - aż chce się powiedzieć " Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". (Być może tym wrogiem zostały gazety, dziennikarze, prasa? Kto to wie? A być może sam się "poświęcił" i drużyna zjednoczyła się przeciw niemu? No, może to ostatnie byłoby dobre tylko na krótki okres czasu...) Powstała nowa drużyna, hah, przynajmniej taką mam nadzieję. Cóż, istnieje jeszcze druga opcja. Drużyna zagrała po prostu swoje, sama ustaliła taktykę i wygrała. Ale jeśli byłaby to prawda... To bezsensowne jest zatrudnianie jakichkolwiek trenerów. Ciekawe, ciekawe.
4
Zważywszy na kondycję drugiej linii Barcelony, z pewnością można żałować jego odejścia. (Konia z rzędem temu, kto przewidział, że tak grać będzie Iniesta czy Rakitic, tego nie dało się założyć przed sezonem.) Nie zmienia to faktu, że na ogół Fabs błyszczał w meczach z przeciwnikami małej jakości; co następuje - bez niego takie mecze wyglądałyby podobnie. A więc zgadzam się w całej rozciągłości.
0
Kobiety mają olbrzymi wpływ na historię. Ot, choćby Helena Trojańska. Zatem nie deprecjonuj roli Antonelli w formie piłkarskiej i wyborach życiowych Leo ;).
A tak już całkiem poważnie - oczywiście nie wyobrażam sobie odejścia La Pulgi do Chelsea, niemniej jednak mam nieodpartą chęć zobaczenia jego rajdów z piłką na angielskich boiskach. Z tamtejszych pasów startowych zrobiłby zapewne niezły użytek... No i wybiłoby to argumenty apologetom wyższości Ronalda nad Messim.
0
Sam pielęgnuję w sobie sceptycyzm do tego typu doniesień z "pierwszej ręki". Jednakże historia uczy, że pismaki często trafiają w sedno. Jeśli brać większość z tych punktów na poważnie to wychodzi na to, że Luis to taki hiszpański Stefan Majewski. A myślę, że o tym Panu napisano już wystarczająco dużo w wielu biografiach polskich piłkarzy; dużo złego - ma się rozumieć. (Czemu Stefan Majewski? Ano dlatego, że też lubuje się w robieniu wielu rzeczy na pokaz, bez jakiegokolwiek sensownego uzasadnienia.) Chociaż może porównanie LE do takiego fachowca jak Majewski to nieco przesadzona zagrywka.
3
Gadanie po próżnicy. Nie wiesz, że jeśli ktoś przegrywa to zawsze przez swoją słabą dyspozycję? Heh, przynajmniej tak sądzą Orłowski i większość kibiców niedzielnych, którzy poza meczami Barcelony mają małe pojęcie o futbolu. Busquets zawsze gra źle, Xavi zwalnia akcje, Iniesta nie ma tej magii co kiedyś i tak dalej, aż do usranej śmierci. Parafrazując sławetne słowa Stalina powiedziałbym, że - "Nie liczy się to, że oglądasz mecz, liczy się to, kogo słuchasz podczas jego oglądania".
0
To nie był zarzut personalny, nie było to skierowane do Ciebie. Odnosiłem się głównie do orędowników jednej, jedynej Prawdy, którzy swojego pupila za silnego uważają. A tak w ogóle, to wesołych świąt ;).
1
Wygląda nieźle, ale nie jak kulturysta, nie przesadzajmy ;). Określanie go silnym to już pewien utarty schemat, "truizm", który nigdy takowym nie powinien zostać. Są silniejsi od Ronaldo i to dużo silniejsi, a ja odnoszę wrażenie, że nazywanie go silnym związane jest z propagandą jaką prowadzi Madryt na rzecz boskiego CR. Niepodobna porównać Ronaldo do Lewandowskiego czy W. Bony, ba! Jeśli chodzi o umiejętność utrzymania się przy piłce to nawet nie sposób porównać go do Messiego lub Aguero ("niski" środek ciężkości pomaga w rozpychaniu się, stąd jest to zupełnie inny przypadek). Także, fajnie by było, gdyby uściślono tego typu wypowiedzi, gdyż - jak zapewne przyzna każdy, nieco bardziej rozgarnięty człowiek - dynamika z jaką Ronaldo robi pompki(ale tylko do połowy!) w żaden sposób nie przekłada się na jego siłę boiskową, siłę funkcjonalną, innymi słowy: taką, dzięki której wygra rywalizację bark w bark z przeciwnikiem (proszę nie oskarżać mnie o naśmiewanie się z CRa, ale czy wygrał on w swojej karierze jakikolwiek pojedynek bark w bark?).Abstrahując od siły Ronaldo... Fantastyczny felieton, fajnie napisane. Do tego za skromność autora.
2
Mówisz o sobie czy o reszcie? Bo krytyka owej "reszty" nie jest ani zwykła, ani zdrowa. Powiedziałbym, że niezwykle niezdrowa - jakoś tak.
0
Wypadałoby powiedzieć, że zgadzam się w całej rozciągłości - jak zwykle zresztą - ale jest jeden szkopuł. Równią pochyłą? Myślałem, że już dawno większość szacownych userów tego forum osiągnęła poziom dna. Zero absolutne, a nie równia pochyła!
0
A kto mówi o zasługach? Pisałem o lepszym występie Busquetsa w środę. Tylko tyle. Mascherano na DM - ok, ale tylko przy czwórce obrońców. Bo on im bliżej własnej bramki, tym zdaje się mniej rozumieć i popełnia szkolne błędy. Dzisiaj, oczywiście, równie dobrze zamiast Sergio mógłby grać Masche, ale czy to takie istotne?
0
Gorzej. No, chyba że wzorem dla ciebie są oceny Redakcji - nie mam pytań, jeśli to prawda.
0
Co musi się wydarzyć, żeby tacy jak ty przejrzeli na oczy? Choć, w zasadzie, znam odpowiedź. Być może to przypadek fatalny i nic się nie da zrobic, a być może czas sprawi, że będziesz widzieć więcej. Kto wie?
0
Ahh, ile było tych kwiatków. Murawski był najświeższy, stąd rzuciło mi się to w oczy. Być może tak było z tym Pedro. Choć nie mogę się przekonać do gracza, który słabo gra pod bramką przeciwnika, a jego naturalną pozycją jest skrzydło. Może należy go cofnąć? Odnośnie do gry Pique, to sprawiał on wrażenie nieco mniej pewnego niż wspomniany wcześniej Bartra. Bartra liderował całej obronie, grał kapitalne piłki do pomocy - naprawdę, aktualnie nasz najlepszy obrońca. Być może nawet "nowy" Puyol. Głupio wyszła ta lewa strona, gdyż Mathieu zostawił pas startowy Lucasowi. Był niesamowicie bierny w odbiorze, co sprokurowało wiele groźnych akcji dla PSG. Poza tym, widać u niego braki techniczne. Niemniej jednak, cieszy mnie że Luis jest odważny i nie boi się podejmować kontrowersyjnych decyzji. Nawiasem mówiąc - przypomniały mi się czasy Guardioli, szczególnie ostatni sezon, gdzie nie można było przewidzieć w 100% składu. Pep to wiedział 2,5 roku temu i Luis też to wie. Nie można stać w miejscu i wszystkiego wygrywać. PS. Żeby nie było tak słodko - zaskoczył mnie ton w jakim wypowiadały się po meczu katalońskie media(słodko, słodko). Mecz nie był idealny, a w pierwszej połowie otarliśmy się o blamaż(druga połowa była zgoła inna). Tyle ode mnie. Pozdrawiam.
0
Naprawdę? Myślę, że nie ma się nad czym zastanawiać/być ciekawym. Dla mnie sprawa oczywista kto wg. Redakcji zostanie wyróżniony, a kto nie. Oczywiście, nie obędzie się od zjechania Pique - który z bloku defensywnego zagrał tylko gorzej niż Bartra. Skoro już jestem przy Pique... Ostatnio, podczas meczu Barcelony(prawdopodobnie z Espanyolem) usłyszałem, że Gerard znów nie jest w formie. W takim razie - kiedy można powiedzieć, że Pique jest w formie? Jaja, po prostu jaja. Panowie z nc są profesjonalistami, a walą gafy na każdym kroku. Laskowski wróć. Ah, byłbym zapomniał. Maciej Murawski o dochodach z koszulek Jamesa. Stwierdził, że Kolumbijczyk zwrócił się po 2 dniach... 2 dniach? 75 mln zysków w ciągu dwóch dni, ten Real to ma dochody...patrykFaktycznie. Miał najtrudniejszą rolę, ale czy można powiedzieć, że się spisał? Ja bym tego nie powiedział. Ciekawe jak wyglądałoby to z Alvesem zamiast Pedro. Lepiej! A gdyby ściągnęli Cuadrado? W każdym razie, już wiadomo, gdzie Enrique wystawiłby Cuadrado - gdyby go miał w kadrze, rzecz jasna.
1
Zdecydowanie nie. Harował jak wół, ale nie zagrał dobrych zawodów(można powiedzieć, że wyróżnił się - nie dostosowując się do poziomu reszty teamu). To samo Mascherano. Choć i tak wszystkim udziela się paplanina Orłowskiego odnośnie do gry dwóch rywalizujących że sobą defensywnych pomocników. Oczywiście, ma się rozumieć, że Mascherano ten dobry, a Busquets ten zły. Dodać należałoby potwornie słabego Mathieu, który odstawał w obronie, jak i w aspektach czysto technicznych.
1
Oglądał kolega mistrzostwa? Tam Neymar nie był liderem? Ot, prosta zagrywka, by zwiększyć zaangażowanie i poczucie odpowiedzialności najlepszego piłkarza w kadrze. Konkrety? Bardzo proszę: Polska, Argentyna, Portugalia, właśnie Brazylia - zapewne znalazłoby się jeszcze kilka przykładów, ale chodzi tutaj o pewną prawidłowość, a nie o wymienianie miliona krajów i robienie litanii ze zwykłego, zwyczajnego posta.
0
W Anglii jest to samo. Z tą różnicą, że w Anglii sędziowie są profesjonalistami, a w Hiszpanii nimi nie są(pomijając Lahoza). Związkom zwyczajnie szkoda pieniędzy na wprowadzanie powtórek, ulepszeń - szczególnie wtedy, gdy tymi pieniędzmi można napchać sobie kieszenie.
6
Dowiedz się, ile procent otrzymuje klub ze sprzedaży koszulek, a później wymyślaj historie rodem z krainy Oz.
4
To jakiś żart? Zouma od roku należał do Chelsea, Marquinhos przegrywa rywalizację z cieniasem Luizem. Co do Mangali... Wygląda na gościa, który nie poradzi sobie w przeciętnie grającym City, a ty chcesz tu debatować o tym, czy sprostałby grze w Barcelonie. Doskonale wiadomo, że w Barcelonie tylko nieliczni stoperzy z czołówki mogliby się sprawdzić. A z wiadomych względów kandydatury typu: Kompany, Ramos, Silva nie są na możliwości finansowe (i nie tylko) klubu. Należy postawić na szkółkę i oczekiwać wielu klopsów. W bólach rodzą się wielkie rzeczy. I teraz jest odpowiedni moment, co prawda nie jest tak odpowiedni jak ten przed 12-14 laty, ale właśnie w tej chwili powinni objawić się jacyś wartościowi piłkarze - bo kiedy jak nie w trakcie tych kilku chudych lat? (chude to niezła hiperbola, wszakże wiele czołowych klubów chciałoby przeżywać takie kryzysy)
2
Nic dziwnego, że się nie pomyliłeś. Banda idiotów przejęła tę stronę i to jest fakt, fakt niepodważalny. Poziom niektórych Panów z redakcji też woła o pomstę do nieba(jeśli czytasz to co piszą na forum to wiesz o co chodzi). Taka destrukcyjna tendencja panuje tu już od jakiegoś czasu - choć przyznać trzeba, że czasami jakaś perełka się trafi, podyskutować na poziomie też się zdarzy. ;-) PS. To jest ciekawy przykład na to, w jaki sposób media mainstreamowe potrafią kreować odpowiednie nastroje, w odpowiednich grupach.
1
Sprawdza się stara prawda. Nie należy martwić się niewykorzystanymi szansami, należy się martwić, gdy takowych nie ma. Egzemplifikację tych słów można było zobaczyć w dwóch ostatnich meczach. Mało kto pamięta, że Leo również mógł skompletować hat-tricki w meczach z Rayo, Almerią czy Ajaxem. Powróciła skuteczność(czyli np. minimalnie lepsze ułożenie stopy przy strzale) i wszyscy mówią, że Messi wrócił. Tylko skąd? No właśnie. Ta sytuacja pokazuje jak ważne w życiu piłkarza jest szczęście - gdy ono dopisuje wszystko staje się łatwiejsze.
ZP? Powiem tak: Ronaldo rok temu nie wygrał niczego, grał nie lepiej niż Leo, a zdobył tę jakże prestiżową nagrodę. Czemu w tym roku Leo miałby przegrać, jeśli nie gra gorzej niż Ronaldo, a zdobycze drużynowe są minimalnie po stronie Portugalczyka? (przypominam, że rok temu to Messi był drużynowo lepszy) Sprawiedliwości stałoby się zadość, gdyby CR7 doznał kontuzji (czego mu nie życzę) i wypadł z walki o ZP właśnie przez nią - sytuacja wypisz, wymaluj jak ta Leo sprzed roku)
1
Pozamiatałeś. Zadziwia mnie fakt, że tyle kibiców śmietankowych porównuje całościowe statystyki CRa z RM i Messiego z Barcy. Całościowe! Toż to bezsens totalny - brak logicznego myślenia, który zasmuca i dołuje.
0
Istnieje ogromna różnica między podbieraniem, a korzystaniem z okazji - vide Thiago. A to co piszą o Messim to jak na razie tylko plotki, apeluję o zdrowe podejście do takich głupot.
0
Uściślijmy: chodzi o zwinność, a nie szybkość. Pique jest piłkarzem o małej zwinności, ale na pewno nie szybkości. Poza tym do reszty twojego posta pasuje mi taki cytat: "Cudze chwalicie, swego nie znacie". Zapewniam cię, że żaden trener nie zamieniłby Pique na Mertesackera. Hiszpan jest po prostu lepszy, ba, topowy z niego obrońca. Tylko ma problemy z koncentracją... No, ale czy istniał kiedykolwiek obrońca, który nie popełniał błędów, nie miał słabszych momentów? Problem polega też na tym, że ludzie niekompetentni oceniają jego grę. A wiadomo, że kłamstwo powtórzone wiele razy staje się prawdą.
1
No i dobrze. Marnuje się tyle czasu, który przecież nie jest nielimitowany...
Co nie zmienia faktu, że Twoje kandydatury są nierealne. (wyłączając Koke z tego grona)
1
W Fifie rozumiem, że działa? Najlepiej wyślij do Barcelony listę piłkarzy jakimi klub powinien się zainteresować, ucieszą się - będą mieli mniej roboty.