BB4everbarca
Dołączył/a: marzec 2011
Wrocław
6 obserwujących
4 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Takie samo oszczerstwo jak nazwanie CR7 nurkiem. Czy tego wyznawcy jedynego, chrześcijańskiego Boga chcą, czy nie chcą, to trzeba stwierdzić, że te stare dziadygi mają więcej wspólnego z Panem Capone, aniżeli z Zawiszą Czarnym. Więc - odnośnie Pana posta - mam nadzieję, że w przypadku kolegi bardziej chodziło o formę niż o treść, bo kasowanie komentarzy opisujących rzeczywistość nie przystoi rezolutnym, wykształconym ludziom.
1
Jeśli chodzi o formę piłkarzy Barcy, to myślę że pewnym wykładnikiem może być forma Celty z zeszłego sezonu. Kopacze z Vigo łapali niesamowity wiatr w żagle na początku kwietnia. Kto wie? Być może wszystko przed nami... A to co widzieliśmy do tej pory było tylko zapowiedzią prawdziwej, mocarnej Barcy.
4
Niech się cieszą! Do pierwszego meczu z Atleti, po tym spotkaniu nastąpi zmiana, z optymistycznego, radosnego nastroju na nastrój "c'est la vie". Nie widzę innej możliwości.
1
Zagranie Benzemy było kosmiczne - żeby nie było, że go nie doceniam. Tylko co by było z tego zagrania, jeśli Masche byłby skupiony i krył Ronaldo właściwie? Nic. Masche powinien być pierwszy przy tej piłce. Kolejny raz udowodnił, że nie potrafi się właściwie ustawić i nader często gubi krycie. Dwa ostatnie mecze, to dwa kluczowe błędy, na całe szczęście City nie strzeliło karnego, bo, kto wie? Mogłyby się wtedy dziać różne rzeczy. Przypomnę pewną sytuację - sezon 11/12, mecz z Chelsea, Barca dominuje, a Javier przy stanie 2:0 wychodzi debilnie do przodu, zostawia lukę Ramiresowi i... I przez ten błąd Barcelona traci szansę na dotarcie do finału. Podobne błędy zdarzały się w klasykach, w meczach z PSG, z Milanem. Od cholery tego było. Jedno mnie zastanawia... Mimo tak oszałamiającej liczby błędów, ludzie i tak powiedzą, że Masche grał dobrze. W ostatnich minutach zrobi efektowny wślizg, zabierze przeciwnikowi piłkę i będzie to dla niego swoista piłkarska spowiedź. Wszystkie grzechy zostaną mu odpuszczone. To jest najbardziej niesamowite i niesprawiedliwe zarazem, bo innym zawodnikom wytyka się każdy, nawet najmniejszy błąd - vide Pique i Alves.
3
Nie bez powodu Guardiola określał Busiego, jako nad wyraz inteligentnego piłkarza. Widać było tę niesamowitą inteligencję w każdym jego ruchu - strasznie to kontrastowało z bezsensownymi zachowaniami Masche. Kiedyś pax napisał, że Masche najczęściej jest winowajcą przy stratach bramek. Dzisiaj mieliśmy kolejny tego przykład. Moja oferta dla PSG: Mascherano + kasa za Verrattiego. Gdyby wyobrazić sobie dwóch pivotów - Busiego i Verrattiego grającego w jednej drużynie, to... Nie byłoby drużyny, która potrafiłaby zabrać Barcy piłkę. Trochę mnie wyobraźnia poniosła, ale przyznajcie - to piękna perspektywa.
3
Było nie wyłączać - zwieńczenie emocji piłkarskich w całym dniu! Istna wisienka na torcie; ta pewność Krzyśka przy mianowaniu Javiera zawodnikiem meczu. Swoją drogą Wieszczu też się nie popisał. (Znów, chciałoby się powiedzieć). Jak PSG grało na Stamford, to twierdził, że Ibra dostał zasłużone czerwo, a teraz? Bez chwili zawahania zgodził się z Przytułą, co do zawodnika meczu. Priceless ;)
8
Jak było nam swego czasu nie po drodze, tak teraz popieram Cię w 100%. Miło, że ktoś nie sugeruje się pseudo-ekspertami. Choć boli to, że Ci eksperci są trenerami piłkarskimi, równocześnie, tłumaczy nam to, dlaczego Ekstraklasa jest w takim miejscu, w jakim jest...
3
A już myślałem, że Krzysiu P. odzwierciedla przekonanie większości. Mascherano zagrał potwornie słabo, ba! Śmiem twierdzić, że gdyby Busi grał od początku, to skończyłoby się to zdecydowanie większym wymiarem kary dla Realu. Zapewne na jego absencji zaważyła niedawna kontuzja.
1
Busquets dostanie jutro zielone światło na grę z Realem! Także tego, jutro niech Real zapina pasy i jedziemy z nimi.
0
I nie jesteś w tym odosobniony. A tak w ogóle - CR strzela więcej bramek niż Lio? Jakaś mocno naciągana teoria. ;-)
0
Myślę że to Ty nie zastanowiłeś się nad tym co napisałeś. Otóż, Modric w meczach, w których grał był w wysokiej formie. A jak wiadomo, im więcej meczów, tym trudniej utrzymać wysoki poziom - zatem fakt, pomyliłem się, te statystyki promują Iniestę jeszcze bardziej! (Łatwiej zagrać 10 dobrych meczów niż 30 - chyba się w tym zgadzamy?) Za kreowanie sytuacji bramkowych? Neymar, Suarez i Messi to zawodnicy, którzy sami kreują mnóstwo sytuacji, rola Iniesty sprowadza się do regulowania tempa gry i kontroli w środkowej strefie. Co pokazują statystyki i sposób w jaki porusza się po boisku. Dopóki drużyna wygrywa, a on gra odpowiedzialnie, dokładnie i mądrze taktycznie, dopóty nie można mu niczego zarzucić. Futbol to sport drużynowy, a nie indywidualny, kwestią drugorzędną jest bezpośredni wpływ danego zawodnika na wynik końcowy.
1
Iniesta to ma nieco inną rolę w tym sezonie. Tak przynajmniej to wygląda. I z tej nowej roli wywiązuje się znakomicie. Nie wiem, czego oczekujesz. Mnóstwa bramek i asyst? To nigdy nie charakteryzowało Iniesty. Jako dowód, można przytoczyć statystyki podań kluczowych i prostopadłych - kluczowe ma na poziomie Modricia, a w prostopadłych bije go na głowę. (Nie twierdzę, że ogólnie gra lepiej od Luki, bo Luka jest zdecydowanie lepszy defensywnie, niemniej, w ofensywie w ogóle mu nie ustępuje.)
2
Mieli 12 setek. Mogli wygrać nawet 10:0. Nie widziałem nigdy takiego meczu. Totalnie bez emocji, kompletna deklasacja, miało się wrażenie, że gra drużyna z pierwszej ligi z jakimś ogórem z okręgówki. Oj, oj, złe rzeczy dzieją się w angielskim futbolu. A ktoś jutro powie, że liga angielska jest najlepszą ligą na świecie...
0
Wybacz, ale nie mam czasu, aby tłumaczyć Ci, w jaki sposób przyczyniasz się do promowania głupich żartów na tej stronie. Dzięki za wymianę zdań, EoT z mojej strony.
1
Faktycznie, bo to wielce moralne i prawidłowe, aby naśmiewać się z Vermy. Akurat tu jest spina i spina być powinna. Pseudointeligentny to był Twój post, bo dajesz przyzwolenie na robienie ciągłych wycieczek w stronę Tomka i w niebezpośredni sposób bronisz tych błaznów. To chyba w porządku, że niektórym ludziom nie odpowiadają inwektywy kierowane w stronę Vermy, nie sądzisz? To co napisałeś o wylewnych komentarzach - pełna zgoda, napisałeś to samo co ja wcześniej. Abstrahując od tego, "zamknąć się" było kierowane do obrażających Vermę, aż dziwne że potraktowałeś to jako personalny atak.
0
Pellegrini jeszcze nigdy w swojej karierze nie zamurował bramki. To byłoby do niego niepodobne.
1
Idąć Twoim tokiem rozumowania - Twój komentarz także był na nabicie wyświetleń. (Mondre? To jakaś "gimbazjalna" moda? Post miał być fajny, co zresztą Ci się udało, jeśli patrzeć na ilość poleceń). Jak tak bolą Cię komentarze ukierunkowane na polecenia, to skąd u Ciebie tyle bezsensownych komentarzy? Sugeruję tylko okazanie współczucia poprzez niepisanie głupich postów. Vermaelen kocha grać w piłkę, przyszedł do wymarzonego klubu, a kontuzje nie pozwalają mu nawet zadebiutować, czy naprawdę jest w tym coś śmiesznego? Ja nie widzę - a Twój post wskazywał na to, że bronisz osoby robiące sobie jaja z tej sytuacji, określ się, jeśli jest inaczej.
1
Akurat takie komentarze są mądre, a nie mondre. Zamiast szydzić, można okazać trochę współczucia i empatii, innymi słowy - zamknąć się i nie pisać bzdur.
1
Czasami gorzej jest nie czuć presji niż czuć presję. Mam rozumieć, że im nie zależy? Niech zagrają na luzie, bez motywacji, bez presji, a zobaczymy ile dostaną. Mimo trzech kolejnych przegranych meczów z Barcą, oni nadal uważają, że wynik meczu zależy od nich. Albo to przejaw arogancji, albo nie rozumiem pojęcia pewności siebie. Jak Pelle nakaże im grać tak, jak ma to w swoim zwyczaju, to nie widzę innej możliwości, aniżeli zwycięstwo Blaugrany, i to gładkie!
2
Smutne jest to, że są ludzie którzy poddają w wątpliwość wkład Pepa w zdobycie 14 tytułów z Barcą. Można dywagować ile wniósł Messi, ile Xavi, ile Puyol, a ile Guardiola. Ale jedno jest pewne, bez Guardioli nie byłoby tej drużyny. Nadal siedziałby tutaj Dinho i razem z Deco tańczyliby sambę w rytm brazylijskich kawałków - tylko szkoda, że nie na boisku.
0
Ja nie podzielam Twoich obaw. Barcelona podejdzie do tego meczu niezwykle poważnie, dodatkowo, należy mieć nadzieję, że nie rozgniotą City podczas pierwszych 45 minut, tak jak w Manchesterze. Czemu? A temu, że było widać jak skupienie i koncentracja uleciały z drużyny w drugiej połowie tamtego meczu. Gdyby spartolili kilka setek i wynik brzmiałby 0:0, to City żadnej połowy nie mogłoby określić jako udanej. Albo inaczej - Barcelona nie mogłaby określić drugiej połowy jako słabej, bo wtedy gra wyglądała jak wyglądała, ze względu na słabą grę Barcy, a nie dobrą City.
Wbrew pozorom powrót Toure jest korzyścią dla Barcelony. Toure słabo gra w destrukcji, w związku z czym, w środkowej strefie Messi, Neymar czy Iniesta będą mieli więcej miejsca. I jeszcze to, że Anglicy przez powrót Toure będą uważali się za silnych, a gdy ktoś uważa się za silnego nie będąc takim... To z pewnością nie wychodzi mu na dobre.
0
Co Cię tak rozśmieszyło? W tym co napisał Babik nie ma ani krztyny klamstwa.
2
Fajna wypowiedź Alvesa. Wyrazisty, pewny siebie facet. No i szczery - od tego właściwie powinienem zacząć. Co do Manity, to wiadomo, że każdy tego pragnie i forma obu zespołów różni się, może właśnie tymi pięcioma bramkami w meczu bezpośrednim. Ale mam pewność, że Real jak Mariusz P. - tanio skóry nie sprzeda i da się nam mocno we znaki. Oczywiście ściskam kciuki (że aż kostki mi bieleją), aby ta niezwykle niesympatyczna drużyna, jaką bez wątpienie jest Real, dostała zasłużone baty!
0
A komu na tym zależy? Na pewno nie Blatterowi. Wiesz ile byłoby z tym zachodu? Lepiej siąść, posiedzieć i... posiedzieć dalej. Oczywiście to barbarzyństwo, żeby w 2015 roku bazować na sokolim oku arbitra, szczególnie w piłce nożnej! Boisko wielokrotnie większe od tych koszykarskich, większa dynamika gry i przede wszystkim 90 minut zapieprzania, to w jedną, to w drugą. Jak się nad tym głębiej zastanowić, to cholery dostać można, że nadal nie ma powtórek wideo. Ale żyjemy w świecie takim, a nie innym i należy z pewnymi rzeczami się pogodzić - albo skończyć w psychiatryku.
1
Sprawa wygląda podobnie do tej z meczu Realu i Bayernu, Niektórzy zachwycali się dwiema bramkami CR7, podczas gdy już wcześniej mecz był załatwiony. Idealnie ujęte - "Messi pohasał, gdy Suarez załatwił mecz". Suarez ustawił mecz i tyle, koniec, kropka. Można gdybać, ale co by było gdyby ktokolwiek strzelił bramkę na 1:0 w meczu z Malagą? Prawdopodobnie CN ujrzałoby kolejny pogrom. (Różne style Rayo i Malagi, ale konkluzja ta sama - jeśli chcesz wyrównać, musisz się bardziej odkryć.)
1
Ronaldo jednego nie bierze pod uwagę... Van Basten mimo trzech ZP nigdy nie był wymieniany w gronie najlepszych piłkarzy w historii. Wygląda na to, że CR podzieli jego los.
0
Co mam napisać? Jacek Gmoch nie powstydziłby się Twojej analizy, niemniej jednak nadal utrzymuję, że Ronaldo lepiej się ustawia i wychodzi do prostopadłych piłek. Choć, oczywiście, wynika to po części z jego małego zaangażowania w kreację - to on jest adresatem podań. Z Messim jest zgoła inaczej, co go trochę usprawiedliwia. (Mimo to, mam wrażenie, że Leo stał się bardziej pasywny w grze bez piłki, często stoi, nie wykorzystuje możliwości wbiegnięcia między obrońców.)
0
Zauważ, że to Leo ma więcej bramek z gry. Obaj mają fantastyczne wykończenie, ale w całkowicie różny sposób rozwiązują podobne sytuacje. Warto też wspomnieć o tym, że Leo ma mniej typowych sytuacji strzeleckich - co pokazuje wyższość CR7 w odpowiednim ustawianiu się w ataku i ich inne pozycje na boisku.
0
Fakt. Coś pomieszałem, wyglądało na czysty przypadek.
0
Już za atak na Busquetsa należało się czerwo. Pina wypuścił sobie za daleko piłkę, w konsekwencji czego zdecydował się na wślizg; atak o dużej dynamice z wyprostowaną nogą... - dobrze że skończyło się na lekkim urazie, bo trochę mniej farta i Busquetsa czekałby roczny rozbrat z piłką, o ile w ogóle by wrócił. FA nie jest idealna, ale Pina, w tym przypadku dostałby kilka meczów zawieszenia.