BB4everbarca
Dołączył/a: marzec 2011
Wrocław
6 obserwujących
4 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Komentarz usunięty
1
Jako kończący akcje jest niedościgniony. Inaczej ma się sprawa z asystami, gdyż lwia cześć asyst to podania ze skrzydła na 25 metr (strzały z dystansu Marcelo lub Jamesa), również przypadkowe zagrania, oczywiście, zdarzy się, że zagra super podanie - przecież to zawodnik klasy światowej. Ale przyznaj, że patrząc na statystyki ostatnich podań można ulec (mylnemu!) wrażeniu, że Ronaldo i Messi mają podobne umiejętności kreowania gry. A obaj wiemy, że nie mają.
0
Sevillą od 25 meczów jest u siebie niepokonana. Stawiam, że Real straci tam punkty.
0
I to jest zastanawiające. Znaczyłoby to, że ta czerwona kartka była zwykłą fanaberią Mateu. Abstrahując od tego, cosinus ma rację, Alba to człowiek nieposiadający manier dyplomaty. Symulki, kopniaki, debilne zachowania - gdy coś takiego dzieje się w Barcy, to prawie na pewno winnym jest Jordi.
0
Lahoz pewnie nie widział zachowania Cristiano, niemniej, nie można mówić, że sędzia w dzisiejszym meczu postąpił źle, bo nie wiadomo co Alba do niego powiedział. U Alby to nie pierwszyzna, by zachować się w taki sposób; nie od dziś wiadomo, że Jordi jest boiskowym chamem. Poza kontrowersyjnymi czerwonymi kartkami, sędzia podejmował słuszne decyzje.
0
Daj dzieciakom pomarzyć. Żyją w świecie kontrolowanym przez żydo-masonów, wyznają kult Grzegorza Brauna, to i losowanie musi być ustawione. Jednego im nie można zarzucić - spójności poglądów - jak spisek, to wszystko spisek! Dwumecz Barcy z Bayernem będzie niezapomniany. Inna galaktyka piłkarska.
0
Nie wiem, gdzie są granice w ramach których można okazywać radość. Niemniej, Henry ma rację, jeśli mowa o zasługach przy tej bramce. Więcej zrobił Ronaldo z Jamesem, aniżeli Chicharito.
0
Pokora to ważna rzecz, niemniej nie ma szans na powtórzenie rezultatów z 2013 roku - w przypadku skojarzenia Blaugrany z Bayernem. Bayern Heynckesa był najbardziej kompletną drużyną XXI wieku.
0
Nie przeczę. Ale mam dużo więcej dowodów na potwierdzenie mojej tezy, aniżeli Macierewicz. A wiem, że dużo ludzi jego teorie uznaje za wiarygodne, zatem, dlaczego nie moja? ;) Poza tym, wiesz, Martino raczej nie słynie z bycia motywatorem. I to było widać. Nie wyobrażam sobie, żeby z Mourinho na ławie zawodnik po meczu o mistrzostwo mówił, że "...przegraliśmy ligę, no trudno". Martino to nie był dobry wybór. Jednak intensywność i podejście do piłkarzy jest tutaj zupełnie inne. To trochę, jak by wziąć trenera z drugiej ligi do ekstraklasy, który nie ma doświadczenia na tym szczeblu.
0
Tylko że dołek formy Messiego i drużyny był spowodowany zmianą treningów, a ściślej mówiąc, zmniejszeniem intensywności treningów. (Przynajmniej częściowo.) Stąd zabrakło sił w ostatnich meczach ligi i nie udało im się wygrać z AM, które cieniowało i było wyprute pod koniec minionego sezonu.
0
W porządku. Odniosłem na początku inne wrażenie; jak sama wiesz - różne rzeczy ludzie piszą.
2
Ależ przepraszam za rozwalenie Cię. Moje pytanie było podszyte nutką ironii - uważam po prostu, że uznawanie człowieka za wspaniałego, tylko dlatego, że jest dobrym piłkarzem to dalece posunięte uproszczenie. Poza tym, syn i ojciec są bardzo podobni, skoro syn znając wszystkie (rzekome) postępki ojca szacunku dlań nie stracił.
0
A syn wspaniały, bo... Ładny, czy dlatego, że ładnie gra?
1
Nie znasz szczegółów negocjacji, więc takie generalizowanie nie ma racji bytu. Skoro mowa o Di Marii, to powiedz mi ile kosztował Bale? Nie podawaj Realu jako przykładu, bo zarówno Real, jak i Barca popełniają błędy; błędy, które są wliczone w koszta negocjacji i które, generalnie rzecz biorąc, nie przesłaniają pozytywów samych transferów. Może warto stracić, żeby zyskać i żeby ktoś inny nie zyskał? A tak by było, gdyby Neymar czy Suarez nie przyszliby do tego klubu. Już o tym pisałem - problemem Zubiego jest fakt, że to mało medialny i mało wyszczekany człowiek. Zrobiono z niego kozła, a on nie za bardzo wiedział jak z tego wybrnąć. Zobaczymy co zrobi czarodziej Braida.
1
Whoscored - tam poszukaj. Wszystkie możliwe statystyki w jednym miejscu.
0
Tym bardziej, że widać u niego niepewność przy podłączaniu się do akcji ofensywnych. Typowa sytuacja dla bocznego obrońcy bez ogrania. Z obowiązków defensywnych wywiązuje się bez zarzutu.
1
Powinno być - Luiz: Wierzę, że w Barcelonie Suarez nie założy mi żadnej siatki.
2
Do insynuacji, jakich dopuszczali się dziennikarze podczas presezonu. Twierdzono, że Suarez ma dużą nadwagę, cóż, nadarzyła się okazja, więc Lucho, jak to Lucho szpile pismakom wbić musiał.
6
Komentarz usunięty
0
Zaprawdę, porównanie Messiego i Neymara bardzo na miejscu. Legenda vs. młokos z ogromnym potencjałem i bez żadnych osiągnięć. Nie dziw się zatem, że różnie byłyby traktowane takie same zachowania obu Panów. Inna sprawa, że Messi nigdy nie zrobiłby czegoś takiego.
1
Absolutnie. Jeśli najważniejsze byłoby dla niego dobro drużyny, to nie robiłby czegoś takiego w świetle reflektorów.
1
Nie Polska mentalność, a mentalność idiotów. Mnóstwo ich tutaj.
1
Podjął taką, a nie inną decyzję. Zapewne miał swoje powody. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, co byłoby gdyby grał do końca Neymar, być może Barca przegrałaby mecz. Kto to wie? Ja, w każdym razie, nie jestem entuzjastą umiejętności jasnowidztwa i nikomu na słowo nie uwierzę. Poza tym, warto zwrócić uwagę na to, że Neymar źle rozwiązywał dzisiaj wiele sytuacji. Miał od groma dobrych pozycji, a mimo to większość szans zaprzepaścił. Suarez także, choć on zrobił to w nieco bardziej dosadny sposób.
0
Nie będę się odnosił do czegoś, co nie zostało udowodnione, bo szkoda strzępić języka, tudzież klawiatury. Pozostaje mi zadać pytanie. Skąd znasz motywy, jakimi kierował się Lucho przy ściąganiu Neya z boiska? Twoja teza wymaga niemałej dozy nieżyczliwości.
3
To twoja teoria. A fakt jest taki, że większość piłek do Messiego wędruje. Nie znasz jego motywów. Czy wie, że musi wspomóc pomoc? Czy robi tak, bo lubi grać w ten sposób? Czy uważa, że sam zagra lepiej? Wszystko to są domysły. A samokreacja MSN jest faktem, i proszę o nie bycie ignorantem w tej kwestii. Nadal nie rozumiem, gdzie widzicie problem. Chcecie wygrywać 100% meczów? Bo na to wygląda. Tak się nie da. Albo mamy trio o galaktycznym potencjale, albo z przodu gra Munir z Sandro, a Iniesta ich kreuje. (Jak przyjdzie Pogba to też będzie lament, że słabo gra. No, nic dziwnego. W Juve nie ma trójki napastników o takim apetycie na gałę. A przede wszystkim - NIE MA Messiego.) Głównym problemem pomocy w ofensywie jest Messi.
2
Aż dziwne, że mecz z Realem posłużył autorowi felietonu za przykład. Przecież jasnym jest fakt, że w tamtym meczu brakowało Sergio w środku pola. Zamiast o Inieście, ja skupiłbym się na pisaniu na temat Mascherano. To jest facet, który od zawsze prowokuje trudne sytuacje i naprawdę rzadko gra na poziomie reszty kolegów. Iniesta, w mojej opinii, ma dzisiaj inną rolę niż do tej pory. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę z tego, że trudno jest błyszczeć pomocy, gdy z przodu MSN, które lubuje się w - nazwijmy to - "samokreacji". Czyli jest zgoła odmienne, aniżeli trio z Madrytu, które uwielbia być kreowane. Iniesta notuje ponadprzeciętne statystyki, jeśli mowa o odbiorach i przechwytach, dodaje do tego fantastyczne utrzymanie się przy piłce i celne, odpowiedzialne podania. Niektóre z tych podań to podania do najlepszego piłkarza świata, który - jak zapewne wiecie - sam kreuje od groma sytuacji. Gdzie tu miejsce na błyszczenie pomocy, gdy 80% piłek trafia do Messiego? Poza tym, zauważcie jedną rzecz, otóż, większość asyst pomocników Barcy w tym sezonie, to asysty ze stałych fragmentów gry, których Iniesta NIE wykonuje.
2
Swołocz na stadionie jest standardem. Bądź co bądź, ale oglądanie meczów drużyn piłkarskich z wysokości trybun na zawsze pozostanie rozrywką dla prostego ludu. Stąd te wyzwiska, przyśpiewki i takie tam. Wiąże się z tym pewna atmosfera, można powiedzieć, że takie miejsca aż emanują egzotyką, przez co są tak ciekawe i niezapomniane. Czyli nie powinniśmy ich zmieniać i basta! A sama inicjatywa to trąci walką w stylu Don Kichota. Ja tam z motyką na słońce bym się nie porywał, bo i energii szkoda, i pieniędzy. Tę uwagę poświęcić można powtórkom wideo. Takie coś z pewnością wpłynęłoby na większy spokój na trybunach. Gwoli ścisłości - nie mówię, że nie należy karać patafianów, których zbytnio obchodzi ich własny kolor skóry, co to, to nie! No, ale darujmy sobie. Największą atrakcją dla kibica Barcelony będzie wystawienie faka Ronaldowi, a dla kibica Realu wystawienie faka Leosiowi. Cóż poradzić? Tak już jest - nic nie jednoczy tak, jak wspólna nienawiść.
6
Cudze chwalicie, swego nie znacie. Real Madryt na kopię CR7 wydał 100 milionów euro. W tym kontekście, słowo "kopia" oznacza kopię made in china. Bardzo, ale to bardzo słabej jakości. Wybieram Neymara, jeśli za cenę jego pozyskania mógłbym pozyskać także Bale'a. Wyszło na to, że zarząd Barcy w tym przypadku nie był wcale gorszy od zarządu Realu. A przecież zarząd Realu jest notorycznie chwalony... Proszę, nie dziwcie się, kiedy ten rozzzzhype'owany Danilo nie będzie grał w Realu tego, co gra w Porto. (Jak tam Mangala?) Ale dość o tym. Wracając do zarządu Barcy. Pozyskano Rakiticia za bezcen, pozyskano za dużą kwotę Mathieu (można było dokonać lepszego wyboru?), pozyskano najlepszą '9" na świecie za 80 baniek. (O 20 mniej niż w przypadku Bale'a, a nie będę zestawiał ze sobą obu Panów, bo mam szacunek dla Suareza. ;)) Nie wiem, ni cholery nie widzę tu słabego i nieudolnego zarządu. Zubi miał słabych ekspertów od PR, a i nie czuł się jak ryba w wodzie przed kamerami. Uwierzcie, że można być klubem z historią i mieć gorszego dyrektora sportowego. Inna sprawa, że Zubi jest przeszłością, a teraz na czele całej grupy ekspertów od transferów stoi stary wyga - Ariedo Braida - stąd, tym bardziej nie rozumiem lamentów "O przegrywaniu pojedynków".
3
Ale nadal utrzymujesz, że Barcelona przegrywa te pojedynki?
2
Gdyby grał Busquets w normalnej dyspozycji, a nie Mascherano, to i Modric nic nie zdziałałby w środku pola. Tamten mecz graliśmy w 10, a mimo to wygraliśmy.