AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Tylko przy CN zapominacie o ważnej rzeczy - liczeni do frekwencji są tylko ludzie, którzy przyszli na stadion. Ten jest wypełniany przez ludzi z karnetami, a także z biletami. Bilety bez problemu się wyprzedają na CN, gdzie można za te kilkadziesiąt-kilkaset euro obejrzeć Messiego, Suareza, Coutinho. (Co miał mówić kibic Arsenalu o jakości do ceny, mogąc oglądać zmagania ... no własnie, kogo, za grubo powyżej 100 funtów za mecz).
Problem z frekwencją jest taki, że większość miejsc to są właśnie karnety, a część to ci sami socis od wielu lat to samo krzesełko "dziedziczą". Procedura z rezygnacji miejsca jest nieoczywista, a czasem nie zależy człowiekowi by odzyskać kilkanaście-kilkadziesiąt euro za mecz na który nie przyjdzie.
A frekwencja wśród socis z karnetami to głównie problemy związane z referendum i jego konsekwencjami, przepychanki instytucjonalne, wiele rzeczy nie tylko o podłożu sportowym (zwłaszcza w sezonie w którym otarliśmy się o sezon bez porażki w lidze).
0
Ale czy transfer Paulinho nie rozwiąże 2 problemów na raz - gotówka na wzmocnienia i miejsce na gracza bez paszportu UE?
Inna sprawa, że teraz mamy solidnego, silnego gracza do środka pola z ciągiem na bramkę. W tamtym sezonie, zanim został zajechany jak koń na westernie, był drugim najlepszym strzelcem Barcy. Bez tych goli byłoby trudno. Arthur to inny profil. Może Coutinho nadrobi?
0
Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale skoro tak mówisz :)
0
podoba mi się ta szczerość :)
1
Coutinho..... i jeszcze kilka znaków do 15.
1
Ale kiedy miał większe obciążenia - jak grał 15 min/tydzień w Barcelonie, czy mając do zagrania po 2 mecze w tygodniu? Dostał te większe obciążenia i mięśnie nie wytrzymały. To nie przypadek z liczbą tych kontuzji.
Druga sprawa, rozgrywającego i owszem nam potrzeba, ale czy musi być nim 27-latek, za 80 mln? Ja wolę uniknąć scenariusza z Ceskiem, kiedy jego sprowadzenia, zamknęło właśnie Thiago drogę do regularnej gry w Barcelonie. A i kwota 2 x większa.
2
27 latek za 80 ml, a krytykowali Paulinho który miał więcej bramek niż on za 40. Nie mówiąc już o tym, ze Thiago z 6 lat w Bayernie, słownie ponad rok spędził na L4...
0
Bzdura to porównywanie takich czasów, takich napastników. Ronaldo właśnie do gry kombinacyjnej, dryblingu miał znacznie większą lekkość niż Mbape.
Ja nie twierdzę że potrzebujemy kołka, ale gościa, który z tym samym skutkiem, do którego Mbape potrzebuje 40 metrów, akcję uczyni na 4 metrach.
0
Inui to kocur z tymi strzałami - chłop ma nogę ułożoną jak Coutinho chyba.
1
W Hiszpanii sędziowie go "wychowali", często ignorujac nawet oczywiste faule na nim, więc po prostu musiał się przyzwyczaić. Zwłaszcza bolesną nauczką byl dla niego pierwszy sezon. No i Barca w Hiszpanii to nie PSG we Francji - naszych zawodników nikt nie chroni za szczególnie.
Naprawdę myślałem, że przez ten "chrzest" Neymar się zmienił, okrzepł, nauczył nie symulować tak przesadnie...
Niestety próżna nadzieja, bo jak mu się pozwoli i daje nabrać na sztuczki i gierki aktorskie, to jak z CRem - jazda po bandzie i najbardziej nieprawdopodobne aktorskie umiejętności wracają do łask.
Nie wiem czemu na tych mistrzostwach nie ma więcej kartek za symulki skoro jest VAR (w ogóle były jakieś)?
0
Otóż to, Neymar choć pięknym kwiatkiem jest (nie chodzi o wyczyny aktorskie :), to nie do kożucha, ale do równie ładnej garderoby.
Facet jest wartością dodana do drużyny, ale w 3 pierwszych meczach prawie nie było go na boisku, a Brazylia wciąż punktowała.
Nawet nie pojawiały się teksty "gdzie jest Neymar" bo nie było do nich okazji.
7
Wciąż mówię, że to zawodnik doskonały, ale nie do naszego stylu gry. Kiedy Barca grała tak, zęby napastnik mógł zrobić 70-metrowy rajd. To przeciw nam się tak gra. Mbape miałby ten sam problem co Dembele - dusiłby się z braku miejsca, a Dembele jest obunożny, równie szybki, może szybszy w dryblingu nawet. Kiedy załapie jak grać, jak się ustawiać, jak unikać strat, kiedy zaczną mu te dryblingi wychodzić, będzie naprawdę fajny skrzydłowy i to na obie strony.
0
No nie do końca, bo oile piłkę mieli, to nie potrafili na połowie rywala wymienić 3 podań i straszna panika każde zagranie do przodu. Każda próba dryblingu - strata, dogranie - niecelne. Argentyna grała beznadziejnie. Messi się miotał, bo oddając piłkę, w zasadzie nie mógł liczyć na zwrotną, a otrzymując miał 3-4 rywali naprzeciw i brak ruchu kolegów, by stworzyć opcje. Straszny chaos.
Francuzi jak chcieli to zaatakowali i tę bramkę od razu odrobili, wtedy znów obrona 2 kontry i pozamiatane.
Grając w takim stylu, jak usiłował grać Sampaoli, Argentyna musi grać pewnie, bez strat, szybko piłką. Trzy atuty których brakowało.
Jeśli wychodzisz tak wysoko i masz za sobą hektar miejsca i wolnych obrońców, to byle Islandia napsuje Ci krwi.. Francja, będzie kontrolowała mecz oddając Cii piłkę i czekając na kobrę.
Turniejowo, o ile to brzydszy sposób, to znacznie skuteczniej wypadła Argentyna z poprzedniego mundialu - solidna z tyłu i coś wciskająca z przodu przebłyskami niezłych graczy. Sampaoli wybrał trudniejszy sposób, ale by grać taki football musi mieć błyskotliwych wykonawców, a nie gości którzy próbują 6 dryblingów na skrzydłach i przegrywają 4 z nich, a 2 wygrane zamieniają w petardy na 3 piętro na aut bramkowy.
Strasznie wiele w tej Argentynie nie zagrało, a przede wszystkim indywidualne umiejętności.A by nadrobić ich brak, potrzebujesz ruchliwej i poustawianej drużyny.
0
Bardzo podobną charakterystykę ma Arthur, bo również bardzo dobrze i uważnie gra w obronie, jest znacznie lepszy w grze z piłką, grze kombinacyjnej. Nie ma takich warunków i ciągu na bramkę, ale jest młodszy i wtedy nie trzeba by się martwić o miejsce dla graczy spoza UE.
Ale to tylko dywagacje, bo Barca Paulinho nie sprzeda, choćby dlatego by nie wyszło że to dyskusyjny zakup (dla mnie całkiem udany, ale gdyby go sprzedać rok po zakupie, wyszłoby niefortunnie)
4
Dziś to akurat Messi zapierdzielał w obronie, pressingu że hej. Z resztą podejrzyj statystykę przejęć obu piłkarzy - Ronaldo, Messiego i zobaczysz które bieganie jest dla wrażeń artystycznych. Ostatnio jak widziałem to Messi był w tej statystyce bezwzględnie lepszy, a per przebiegnięty kilometr... cóż.
Dziś Messi był bardzo dobry. Problem w tym, że on ma do grania gości i owszem biegających, ale ani szybko, ani z sensem, a przy tym mających kłopoty z przyjęciem piłki i wymienieniem 3 podań z rzędu. Portugalia, zanim piłka trafia do Ronaldo, potrafi coś budować. Jak nie idzie, to owszem, jest wrzutka, ale co najmniej kilka jest celnych. Tam po prostu jest kilku gości umiejących grać. W Argentynie, nie bardzo widać choć ślad takiej płynności - szarpią, walczą, ale brak umiejętności/dokładności.
I na koniec - wspominałem po meczu z Hiszpanią, że te "wodotryski" Ronaldo i spółki, zweryfikuje zespół który będzie się dobrze czuł w obronie i potrafił kontrować. Dziś wyszło dokładnie to - Ronaldo to snajper i w tłumie, bez przestrzeni, po prostu nie jest w stanie nic stworzyć. Messi ciągle ma przy sobie kilku graczy a mimo wszystko zalicza niesamowite podania, rozgrywa, coś próbuje.
1
Mbape jest świetny, ale nie dla Barcy - chłopak gra pięknie jak ma masę miejsca, bo jest bardzo szybki. Przeciw Realowi w LM grał... poprawnie, ale miejsca nie miał. A i tamten Real grał słabo, i Barca potrafi mu strzelać gole w 10.
Mnie martwi coś innego - jeśli preferujemy styl opierający się na SZYBKIEJ wymianie piłki, a popadamy w przeciętność jak Argentyna, co raz więcej u nas zawodników, którzy mają kłopot z jej opanowaniem, przyjęciem, grą na jeden kontakt, pokazaniem się na podanie zwrotne cz jego wykonaniem. Zmierzamy w kierunku takiej dzisiejszej Argentyny, która chce grać totalny football, a wychodzi totalna porażka.
Mamy Coutinho - to dobry krok. Do wykorzystania przestrzeni, szybkości mamy Dembele, brakuje nam magów środka pola, którzy będą mieli siły Messiego w rozegraniu wspomagać.
Messi dziś świetny mecz, ale piłka to sport zespołowy i jeśli twoi koledzy nie potrafią wymienić 3 celnych podań rzędu pod pressingiem rywala, to nie masz czego szukać w MŚ.
1
strasznie te analogie się wykluczają. Człowiek nie może spójnej teorii wymyślić :)
2
Co ciekawe, z Belgią, która też niewielu widziało w końcowych fazach turnieju, a jak do tej pory, jest bardziej przekonująca niż wielu "papierowych" faworytów.
1
to ciekawe jak Polska miała postawić na zawodników Barcy :)
0
Na podstawie jego gry w Barcy B, swego czasu sadził się na niego Wenger z Arsenalem, więc coś w nim musi być. Bardzo podobała mi się jego gra w pre-sezonie. Początkiem przekonujących występów Sergiego Roberto na poziomie kadry A, tez był presezon który spędził między innymi z świerzo kupionym Neymarem :)
0
zobacz statystykę kontuzji na Transfermarkt. tak pożądany tu jego brat, w zasadzie był kontuzjowany znacznie częściej i mnóstwo kontuzji mięśniowych.
Rafinha, kontuzji mięśniowych nie ma bardzo dużo. Kontuzja kolana w wyniku wślizgu rywala i komplikacje po niej.
2
A ja wcale nie myślę, że to zła opcja. Griezmanem nie będzie, ale jeśli mamy z przodu Suareza, Coutinho, Dembele, Messiego na max 3 pozycje, to Rafinha, który w ostatnim sezonie Lucho, był świetnym rezerwowym, jako 5 do brydża jest wystarczającej jakości rezerwowym. Dodatkowo, patrząc jak gra w Interze, jest świetny w kryciu -agresywny, sumienny, pracowity, kreatywny w rozegraniu, gra z drugiej linii albo w ataku, lewonożny. ZA DARMO i z niską pensją. Dla mnie bomba.
W pomocy Arthur zwiększy konkurencję i szukać faktycznie jakiejś gwiazdy, albo kitrać kasę jak Real. Pozbyć się szrotu, a akurat takich zawodników jak Rafinha - ruchliwych, pracowitych, świetnych technicznie nam brakuje w kadrze.
2
Swoją drogą - dziś Argentyna po prostu zagrała słabą piłkę, tylko ten Rojo wcisnął tę bramkę. To naprawdę nie jest zespół na fazę pucharową. Ba, nawet nie wiem, czy nie uczciwiej by było, gdyby na mundial nie pojechał.
Tak bardzo szokoda, że Messi nie urodził się Katalończykiem :) Historia mogłaby wygladać zupełnie inaczej, bo straszne bangno ta gra Argentyny. Strasznie mi trudno wymienić Argentynę ostatnich kilku mundiali, grającą tak słabo i tak mało wspierającą swoją gwiazdę/gwiazdy. Tam nie ma nikogo, kto wykorzysta te przestrzenie, które stwarzają rywale kryjąc Messiego w 3..4.. albo i pięciu, za to biegają w takim chaosie, że co chwila 2-3 dubluje swoje pozycje, jeszcze powiększając ścisk.
4
Tak jak Tomaszewski to czasem plecie jak potłuczony, tak Maradona to taki ich Tomaszewskix2 i jeszcze naćpany... straszne że w Argentynie taki koleś jest idolem milionów, a dzieciakom z automatu się mówi "nigdy nie będziesz taki jak Diego" (o tym pisał Valdano chyba w Guardianie.
Gdyby Maradona przeżył swoje życie na sportowo, pewnie nie skończyłby w Napoli, ale zdobywał X pucharów Europy.... Szkoda tych niepoukładanych piłkarzy czasem.
0
ten plan, ma tę słabą stronę, że jednak tu awansują 2 zespoły :)
0
lewonożny Di Maria na lewym skrzydle? Do kogo on miałby dośrodkowywać, jak przeciętnie obrońcy rywali są 2 łby wyżsi niż napastnicy Argentyny. Szkoda potencjału.
Dybala to 10 i na prawym skrzydle nie czuje się najlepiej, choć pewnie zagrać by mógł.
Banega jest po kontuzji i brak czucia piłki widać było trochę w pierwszym meczu. Pewnie jest lepiej, ale czy jest na razie w stanie zagrać więcej niż 60 minut? Ciężko ocenić. Obrony jak by nie zestawił, to jednak słabizna.
0
pierwszy od dawna tekst z którym się zgadzam niemal bez zastrzeżeń. #łaczynascienkaArgentyna....
Jedno malutkie zastrzeżenie:
Tak do końca ani Eto'o nie odszedł dla kasy, ani Ibra przez konflikt z Guardiolą (powodem tego konfliktu, było właśnie brak umiejętności znalezienia roli na boisku dla Szweda przy Messim w tamtej formie.), jakkolwiek według mnie Guardiola dokonał dobrego wyboru.
0
może mu chodzi raczej o "kontakt" niż kontrakt :) Kontakt 4 go stopnia :)
0
ja poproszę dwa :)
2
ale wiesz, że on napisał nie o towarzyskim, tylko o eliminacjach do mundialu.
Chciałbym też wspomnieć, że po takich samych słabych występach, Portugalia wygrała Euro, a Ronaldo zdobył ZP. Fakt, że głównie dzięki faktowi, że było więcej drużyn, bo inaczej by nie wyszli z grupy, ale precedens jest :)
No i na koniec. W meczu z Realem, Messi miał podobny dystans, wykonał najmniej sprintów, przebiegł szybciej niż truchtem najmniej czasu ze wszystkich piłkarzy.. słowem, standard. Wtedy, otoczony piłkarzami na poziomie, sprawił, ze grając w 10 ponad pół meczu, nie tylko wszystko co dobre się w grze Barcy zaczynało od niego, al;e i strzelił gola i kreował okazje.
Gdyby miał na lewej Albę a nie jakieś wynalazki, na skrzydle Coutinho, a nie Mezę, a w pomocy, choćby Rakitića a nie Pereza, to wyglądałoby to inaczej.. To tak a'propos, tych wielkich gwiazd Argentyny. Tam po prostu brakuje stabilności, trenera z pomysłem i graczy na światowym poziomie, oprócz Messiego... czyli wszystkiego :)