0

i tu się zgadzamy :) Dyskusja podsumowana.

0

nie, właśnie takie rzeczy reguluje prawo pracy. Tylko do tego trzeba sporu sądowego, a wyobrażasz sobie piłkarza czekającego 2 lata na wyrok? Ze względu na specyfikę, raczej muszą korzystać z usankcjonowanych dróg - tu prawo Bosmana, choć nawet tu jest przepis o odszkodowaniu, który zostawia pole sądowej interpretacji, w przypadku sporu, a na to piłkarze raczej nie mogą sobie pozwolić.
o dziwo Hiszpańska sytuacja nie jest zła, wręcz modelowa, bo prawo pracy obliguje obie strony do zawarcia klauzuli zerwania kontraktu już przy jego podpisywaniu. Tą samą drogą, czyci się też przy kontraktach piłkarzy.

0

Nie do końca, dlatego sąd przyznawał racje Websterowi i Bosmanowi. Dość powiedzieć, że przepisy prawa pracy przewidują zerwanie kontraktu z zastosowaniem odpowiednich okresów wypowiedzeń i kwot. Czemu piłkarze mają być poszkodowani?

1

na tym generalnie polega cała siła obecnego Liverpoolu. Wiele z drużyn gra z nimi otwarty football, a w takim maja mnóstwo przestrzeni. Stąd sens drużyny budowanej w oparciu o szybkość z przodu.
Ale im bardziej wszyscy się będą po liverpoolu spodziewać wyników, tym więcej drużyn się będzie z nimi murować - stąd w lidze będzie im się grało trudniej. Z resztą już tak było - ze średniakami sporo punktów pogubiła drużyna Klopa. Stąd tez ucieczka do przodu - sporo transferów, skok jakościowy.

0

Nie wiem czy dziękować Ci za komplement i na ile zdań to napisać, bo drugi raz możesz nie być tak zdeterminowany...

P.S.
Dla mnie pisanie/czytanie to przyjemność i relaks. Przecie przymusu czytania nie ma.

0

No właśnie nie koniecznie. Ale kiedyś nawet dzisiejsze "przyleje" piłkarzy nie były oczywiste. Do przypadków Bosmana, Webstera nie było oczywiste że piłkarz któremu skończył się kontrakt może odejść za darmo, albo że może zerwać kontrakt z pracodawcą, za odpowiednim odszkodowaniem (choć tu droga arbitrażu co do jego wysokości, powoduje że nie jest to oczywiste wyjście).
Może czas porozmawiać o istnieniu klauzul wykupu ogólnie, ich konstrukcji, praw piłkarzy. To chyba robota dla związku zawodowego piłkarzy. Ten, zrzeszający np. koszykarzy NBA jest chyba bardziej "świadomy" i wpływowy.

0

Prawda, tylko gdyby zastosować jakiś filtr, to na 100 oficjalnych, fanowskich uwag, wzmianek, postów itd w internecie o Barcelonie przypada z 10000 wykwitów hejterów.
Nawet tagując wiadomości, się tego nie odfiltruje. Ciężko jest być fanem w dzisiejszych czasach, bo jak się kupowało drukowane pismo, to takiego bagna nie było. Bagna, hipokryzji głównie.

0

Nie usprawiedliwiam, nie oceniam Dembele. W idealnym świecie, jego postępowanie byłoby powszechnie skrytykowane, ale z drugiej strony, piłkarz w każdej lidze nie stawałby się dzień po podpisaniu kontraktu niewolnikiem, bez prawa do zmiany pracodawcy. Gdyby wszędzie były klauzule proporcjonalne do zarobków, kwoty transferu do klubu, byłoby uczciwie.
Ale to byłby idealny świat.
Kpię tylko z tego moralizowania kibiców innych klubów przy okazji każdego transferu do Barcy, przy okazji elementarnej odporności na etyczne konotacje działań ich klubów.

11

Tak sobie spoglądam na Twittera i naszła mnie myśl. Barca to straszna szuja footballu.
Jak Dembele, Coutinho wywierali presje na swoich klubach, by do nas przyjść, to są żałosnymi patałachami, a wszystko czynili na zlecenie z Camp Nou. Cesk był niewinną dziewicą miłującą Arsenal, dopóki koszulki mu nie założył Pique... wtedy się rozsypał i dopłacił do transferu do Barcy.
Szczyt perfidii osiągnęliśmy jednak dopiero dając rywnkowo lepsze oferty graczom, z którymi negocjowało kilka klubów. Byliśmy przy tym tak przebiegli, że płaciliśmy najwięcej i sprzedającemu opłacała się transakcja z nami.

W druga stronę, Liverpool negocjujący z van Dijkiem za plecami Southampton, Alissonem za plecami Romy, wykupujący z niej Salaha, po przecenie z powodu FFP. Z drugiej biedna Borussia, porzucona przez Dembele, tak etycznie negocjowała z Witselem, mimo takich żali na Barcę, mimo długiego kontraktu tegoż w poprzednim klubie. W końcu Real, który płacąc klauzulę latami wykupował najlepszych z La Liga, negocjował z Courtois'em, mimo roku do końca kontraktu, z radosną zgodą Chelsea na pewno.
Można by się spodziewać, że na krytykę zasługują tak samo.... ale nie, wedle opinii z Twittera, portali fanowskich tych klubów... w ogóle "internetów" to ci akurat gracze mieli krótkie kariery, myśleli o przyszłości, chcieli się rozwijać...

Coś jest w tej Moralnej wyższości kibiców Liverpoolu, Arsenalu, Realu, Borussi, Romy że robiąc takie same deale hurtowo, wypominają płaczą o to, co robili ich gracze (lub jakiegokolwiek innego klubu, w wypadku Realu) by odejść do Barcy. Tak, moralność Kalego, kompleksy... jakkolwiek by tego nie nazwać, to chyba miara naszego sukcesu.

1

A Messi psa oszukiwał, bo zagrał ręką :)

0

P.S.
Warto tez posłuchać jaką radę dawali Xavi, Iniesta, Puyol młodym piłkarzom ze szkółki - cierpliwość i praca. To, jak dobrymi się stali piłkarzami, sprawiła między innymi konieczność pracy, rywalizacji o każdą minutę, samemu, bez kogoś kto by trenerowi/zarządowi patrzył na ręce "aby ich nie zmarnować" bo kopali piłkę lepiej niż ich 15 letni koledzy.
To determinacja, etyka, praca są tym co zmienia talent wśród nastolatków w piłkarza dojrzałego. Świadczy o tym setki młodych piłkarzy, którzy skończyli jako piekarze, murarze bo bez wykształcenia nie mogli wybrać wiele więcej. Wszyscy im chcieli oszczędzić "zmarnowania talentu" mówili, ze są "najlepsi" aż przestali pracować by to udowodnić.

0

Tylko porównanie do Messiego, którego ściągnięto z Argentyny, jako niesamowity talent, a latach, kiedy się tak po prostu nie robiło, jest z gruntu absurdalne. Messi kręcił wszystkimi w swoich kategoriach, wybił się bez problemu, mimo że odeszli Pique, Fabregas. Świadczy to o skali talentu. O Riquim, z całym, szacunkiem, nikt nigdy tak nie mówił.
Po drugie, nawet moje porównanie, choć bardziej zasadne, było kulawe - przed Guardiolą i Xavim, Messim, Iniestą itd, nikt nie mówił i nie parł na "drużynę ze szkółki". Dla nikogo nie był to cel. Starano się, by drużynę wzmacniać, a nie by składała się z wychowanków jak Athletic Bilabo. W tym kontekście, awans Xaviego, Iniesty odbył się najlepszą możliwą drogą - wytrwali, udowodnili sportowo, że podnoszą poziom drużyny.
Tak też powinno być z Puigiem. Pewnie że trzeba dbać o stworzenie mu szansy, ale wykorzystać powinien ją on sam. Żadne unikanie "marnowania talentu" nie jest priorytetem, ponad drużyną.
Kiedyś wychowankowie podpisujący kontrakty profesjonalne, mieli często klauzulę z obowiązkowym awansem do pierwszej drużyny po X sezonach. Ofiarą tej polityki padło kilku zdolnych piłkarzy, których poziom nie uniemożliwiał mimo wszystko zdobycia minut kosztem Xaviego, Iniesty, Busquetsa itd. Od tego momentu jestem ostrożny z takimi niedźwiedzimi przysługami. Wypożyczenie do rużyny o dobrym profilu, regularność, rozmowa, wsparcie, ale pracę musi wykonać sam zawodnik, bo Barcelona nie jest Ajaxem by grać o LE i szkolić talenty.

2

Ach i w mentalności klubu, powinno być sprowadzanie graczy do koncepcji, przydatnych w określonych rolach, ale wszystko podporządkowane wynikowi sportowemu, osiągane w zakresie możliwości finansowych.

Możesz sobie zrobić ze składu F.C. Galacticos, ale przypadek studyjny
Realu udowadnia, że to wcale nie gwarancja sukcesów. Teraz nawet Perez postępuje zupełnie odwrotnie i wygrał LM 3 razy z rzędu.
Barca nigdy nie miała mentalności skupowania gwiazd, bez zastanowienia gdzie i na jakiej pozycji będą grać. Zwłaszcza, powtórzę wobec abstrakcyjnego kosztu transferu, płacy i ścisku w środku pola.
I tak szczerze - po co było kupować tego, jak się okazuje, bardzo dobrego Arthura, by większość minut dać Pogbie

0

Właśnie nie inni - to pomocnicy dużo biegający, umiejący utrzymać piłkę, podać do przodu prostopadle za linię obrony, ze strzałem z dystansu, nie bojący się być pod grą, ale odpowiedzialni, pomagający w obronie. Jeden jest 10 lat młodszy prawie. Jeśli to nie naturalny następca, t kto?

1

"O Roberto w pomocy nie ma co myśleć," - to pozycja Busquetsa jest w jego "zakresie kompetencji". Facet zna system tak, że przybysze muszą spędzić w nim kilka ładnych lat. A to siła Busquetsa.
"Semedo nie ma poziomu na pierwszy skład Barcelony", wybacz, ale kupując go klub dokonał innej oceny i po pierwszym roku z zaledwie okresami dobrej gry, chłop się rozwija, gra coraz lepiej, w pre-sezonie jest jednym z jaśniejszych punktów.
Co więcej Roberto prawym obrońcą jest z doskoku i niewiele to zmieni. Popatrz o ile lepszy jest w środku boiska.

4

Raiola już myśli o kolejnej prowizji... taa

1

ale mamy już zastępcę Rakitica - Arthur. A Pogba jest drogi, pensja też do najniższych nie należy. Trzeba też w perspektywie 2-3 lat myśleć o umocowaniu w składzie Puiga i Alenii. Arthur, Roberto, Rafinha, 2 wymienionych to przyszli zastępcy dla Busquetsa, Rakitica.

5

Tylko skala tego talentu trochę inna. Nie sądzisz? Messi kręcił kolegami we wszystkich kategoriach, a także starszymi w wieku 17 lat. Tylko taki Iniesta czy Xavi, którym bliżej do pozycji, warunków Puiga, na debiut czekali do 21-22 a ważną rolę nawet 23-24 roku życia. "Zmarnowało im to talenty?"
Gość w pomocy musi być myślący, przewidujący, dojrzały, wybierać optymalnie a tego nie da się nabrać grając 200 minut w sezonie w pucharze króla. Musi rywalizować na co dzień, a do pierwszego składu bywać włączany by grać.

14

a pamiętasz jak Samper grał w presezonie?Nawet bodaj 2 razy miał okazję. Ja tak i taki Arsenal mocno się sadził by go wyciągnąć.
Teraz gardzisz, a Samper, wykazywał się lojalnością, bo mógł odejść do Anglii, dostać na rękę pewnie z 10 razy większy, bo profesjonalny kontrakt w wieku 16 lat i mieć wywalone na nadzieje Barcy.
Chłop uparł się że odniesie sukces tu i kilkukrotnie miał niesamowitego pecha do poważnych kontuzji. Odbudowywał się i przychodziła kolejna. Mnie gościa szkoda, ale pozostanie symbolem lojalności i posiadania Barcy w sercu, do tego stopnia, że zaryzykował przyszłość by spełnić marzenie.

3

Riqui jest trochę młody by włączać go do kadry B. Nie ze względu na "posturę" czy "brak siły" i inne wydumane cechy młodości, ale dlatego, że ciężko by było i o kilka minut. Niech pogra 2 lata w rezerwach, w 3 lidze w Hiszpanii też nikt się nie będzie z nim patyczkował, więc "szkołę życia" będzie miał. A po 2 latach, przy końcu karier Vidala, Busquetsa, Rakitica, o te minuty będzie łatwiej, nawet jeśli Barca kupi pomocnika

4

Kwota, fakt że był obserwowany długo zanim dokonano transferu, a także przyspieszenie operacji, powinno dawać do myślenia. Ja raczej myślałem że będzie potrzeba czasu na adaptację, ale zaskoczyła mnie jedynie dojrzałość, wyrachowanie Brazylijczyka.
Facet nie boi się rywali, świetnie czyta grę, utrzymuje się przy piłce, robi kilka kroków, jeśli piłka była zagrana za krotko, strasznie czujny jest. Tego było potrzeba w środku pola.
Nasi gracze grający tam od lat, mają manierę "jeśli podanie nie jest co do milimetra, to ja się do niego nie ruszę" , Arthur nie ma problemu by zareagować. Wielki plus.

0

ale wiesz że Messi na prawym skrzydle nie grał lat, a nawet gdy "formalnie" tam go ustawiał Lucho, to ii tak w heat-mapie większość czasu spędzał na środku boiska.
To teraz już niemal "klasyczna Argentyńska 10".

1

Są rodzaje potknięć, które nikomu nie powinny się wydarzyć, jeśli wydarzą powinny być surowo ukarane.
Jeśli jadąc po pijaku wjechałby w ludzi na przystanku, zabił kobietę w ciąży, a nikt nie da gwarancji, ze tak się nie stanie, to co z tą drugą szansą tej kobiety.

3

Ile on rozegra meczy w roku kalendarzowym, a nawet w 2 pod rząd po 70? Jakiś kosmos.

0

Barca mogła zrobić żarcik, i wpisać do składu Romy Alissona... żeby pokazać na jakim szczeblu drabinki "pokarmowej" jest Rzymski klub :)

2

pewnie blisko dopięcia transferu. Schemat z Diagne się potwierdza.

0

Nie, Malcolm zbiorczo przywitał się z nimi własnonożnie.

0

Neymar to miał problemy, bo przychodził z łatką nurka... która była prawdziwa. Pierwszy rok on starał się nabierać sędziów, Ci starali się go "wychować". Rezultat był taki, że chłopak kilka konkretnych razy, zamiast dostać prawdziwego karnego, dostawał reprymendę za symulkę. Tracił zespół i on. To trochę bolesny proces dla niego był, ale pozytywnie na niego wpłyną w kolejnych sezonach.
Nie wiem czy Vinicius ma podobny styl i zachowania, ale jeśli nie upada przy każdym kontakcie, raczej nie będzie miał trudnej adaptacji.
Wielu graczy z pd. Ameryki, ostatnio bez problemu wskakuje do europejskiej piłki bez kłopotów z aklimatyzacją. Może sezon nie być na najwyższym możliwym poziomie, ale przy 19-latku to pikuś.
Także nie zakładałbym najgorszych scenariuszy. Skład jest na tyle mocny, że można uczciwie mówiąc zawalczyć o LM i La Liga, bo nie jest uzależniony od formy faceta, który kiedy ją ma, jest ogień, ale ma ją 3 miesiące w sezonie.

4

Zwłaszcza, że sytuacja z Alvesem powinna dać tu do myślenia. Był Alves.... długo nic, a Bellerin szukał szansy w Arsenalu. Nie wiem czy na Samedo nie wyszliśmy nieźle, ale jednak 40 mln trzeba było wydać. Szkółka nie zginęła, trzeba tylko trenerów odważniej dającego szanse młodym, jak Guardiola.

4

70 mln to przyzwoita cena? Za 28 latka który 1 z 5 ostatnich lat kontraktu spędził na L4? Och, wiem że on jest dobry, ale już wolę Rafinhę, na którego nie trzeba wydać 70 baniek, płace ma pewnie 2 razy mniejszą. A za rok młodego z Ajaksu i gra muzyka.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: