0

Tak, ale pół roku w którym piłkarz zagra ileś meczy, co mecz ryzyko kontuzji. Odbędzie ileś jednostek treningowych - podobnie, wzrastające ryzyko kontuzji. Myślę, że spokojnie ze 2-3 mln może być, ale raczej zostaną zamortyzowane podczas całego okresu kontraktu piłkarza, czyli jeszcze te 5,5 roku.

0

"VAR-u nie uwżywa się do potwierdzenia czy faul był czy nie."
"Powiem tak. Ludzie masakrycznie marudzą względem tego VARu ale należało by zapoznać się z przepisami kiedy on działa."

" których żaden z naszych rywali nie dostał bezpośredniej czerwonej kartki, za uderzenia łokciem, zagrania faul bez piłki, celową agresję... cokolwiek. "
Czy nie piszę tu właśnie o BEZPOŚREDNICH", czy nie chciało Ci się czytać?
Leganes-Barca i faul na Ter Stegenie z ostatnich minut (kopnięcie bramkarza który od kilku sekund ma piłkę w rękach) - niesportowe zagranie, skończyło się na żółtej, więc sędzia widział zajście. Bramkarz Levante "rewanżujący" się Suarezowi i samemu mając piłkę w rękach, taranuje umyślnie odwróconego plecami Suareza. Podobnie niesportowe zagranie. A to tylko czubeczek listy np., łokci (zdecydowanie bardziej umyślnych i niebezpiecznych), które zainkasowali od rywali nasi gracze, a które w ŻADNYM przypadku nie skończyły się dla nich bezpośrednim wykluczeniem, a bardzo często w ogóle bezkarnie. To jak to jest z tym przepisem? Dotyczy on tylko Lengleta? Tylko wtedy VAR jest w użyciu?
Rozumiesz mój punkt widzenia? Te same sytuacje i nasi rywale nigdy nie kończyli ich wykluczeniem, nawet wyrabiając takie rzeczy jak Getafe. To czy nie wychodzi na to, że wobec gracza Barcy nikomu nie zdarzyło się użyć nadmiernej agresji w 20-kilka kolejek?
Sytuacji z uporczywymi faulami (np . 2-3 w jednej akcji na Arthurze, które też obejmuje ten przepis i są podstawą do bezpośredniej czerwonej), to już nawet nie chce mi się wspominać.

Sytuacji z Vinciusem - ok, ale czemu np. Sytuacji z Rakiticem, tego nadepnięcia nie weryfikowano w ogóle, choć było równie oczywiste, a realizator transmisji wyłapał je w kilkadziesiąt sekund (musiał czekać do przerwy w grze).
Wierz mi, że VAR jest słaby i o ile pierwsze kalka kolejek, jego wpływ był widoczny a sędziowie korzystali, tak później sie rozmył straszliwie i wydaje mi się jest w tym pewien zamysł - maskowanie słabości hiszpańskich sędziów. Ilość interwencji VAR obnaża ich mierność, a tam wciąż jest obecna wersja z ich nieomylnością aktywna (vide rola protokołu i fakt, ze nie można ukarać nie dostrzeżonych np. niesportowych zachowań po meczu, jeśli ich nie ma w protokole).

3

45' - pamiętam taki artykuł tutaj, jak Lenglet dostał kartkę czerwoną za lekkie i zupełnie przypadkowe uderzenie łokciem gracza Girony na podstawie VAR.
Jakże to śmieszne teraz samobiczowanie się wydaje z perspektywy tych 20-kilku kolejek, w których żaden z naszych rywali nie dostał bezpośredniej czerwonej kartki, za uderzenia łokciem, zagrania faul bez piłki, celową agresję... cokolwiek. A okazji było co nie miara.

3

myślę, ze jest w gronie ostatnich osób na świecie w tej kategorii.

1

Koszt pewnie znacznie większy, skalkulowany do ryzyka i wielkości odszkodowania. Raczej też ponoszony w częściach, w okresie narażenia na ryzyko kontuzji.

0

ech, to ten "ofiara"Lengleta :) ? Fajne te interwencje VAR przy faul łokciem. Takie nie za konsekwentne... wręcz takie ... jedno-przypadkowe :)
A taki artykuł tut6aj ładny był, jak to sędziowie przybrali dobrą interpretację.... jak się okazało raz :)

2

"Czy twoja firma znalazła się pod większą kontrolą Urzędu Skarbowego od czasu, kiedy zajmujesz stanowisko prezydenta Barçy? "

W sumie o tym nie myślałem ,ale to nawet logiczne - to Hiszpania. Real gada o sędziach? Jest ok, na trybunach zasiada prokurator, Socio jest sędzia itd.
Barcelona by skrytykowała działanie VAR, terminarz, czy choć poparła słowa piłkarza (vide Pique i jego słowa o sędziach i układach Madryckich, z sezonu Lucho kiedy przekręcili nas na mistrzostwo) - to zamiast oficjalnie karać Barcę, wpadli by do firm członkom zarządu, poszperaliby w brudach prywatnie.... Franco nie żyje, ale tu się nic nie zmienia.

5

Pamiętam, jak kiedy miał 19 lat i jeszcze nie zapowiadało się że kontuzje będą aż takim problemem, zgłaszały się po niego Arsenal (kilkukrotnie), Liverpool bodaj i kilka innych topowych klubów. Sukcesywnie odmawiał, mimo że wiadomo było że najpierw przy Xavim i Inieście, potem przy kierującym się w stronę bardziej fizycznego środka pola modelu gry, wcale dużo szans na grę mieć nie będzie. Chciał być cierpliwy, jak jego idole i jak Roberto. Za to wielki szacunek.

3

"Niemniej jego wkład w akcje ofensywne był prozaiczny" Może się znowu czepiam i znowu wyłapię bana na 24 godziny od Cicha, ale zaryzykuję :D- "prozaiczny" to albo w sensie literackim - pisany prozą, albo tyle co "pospolity", zwykły", "powszechny". Jeśli ten wkład w ofensywę, był powszechny, to raczej komplement. Jeśli zwykły/pospolity, to i tak nie ma negatywnego wydźwięku, w jakim zdania użył autor.

P.S. Cich
Tak, wiem, że zdarza mi się zrobić ortografa/literówkę, ale stylistyczne/gramatyczne błędy dalej według mnie, nie powinny przejść korekty, dlatego zwracam uwagę.

0

Weź tabletkę i ochłoń.

1

A cała ta kanonada, rozbija się też często o trudność strzałów dla strzelającego i dla bramkarza rywala. Barca tworzy mniej szans, ale z reguły doprowadza piłkę cierpliwie, na dość dobre pozycje (choć i takie da się zmarnować).
Z drugiej strony, Real i np. Liverpool, Sevilla oddają mnóstwo strzałów, z przeróżnych pozycji. Część jest trudna i raczej rzadko bywa groźna, część jest lepsza ale źle wykonana, a część jak nam, zdarza się nawet tych najprostszych zmarnować.
Generalnie jednak, tak jak w koszykówce, opłaca się z reguły cierpliwość, wyprowadzanie kolegów na jeszcze lepsze pozycje, to dodatkowe podanie - przy takiej technice graczy z przodu, to uzasadnione ryzyko, by doprowadzić do pewniejszych szans.

1

Czy będzie się dało ustawić swój mur, metr za złożonym z obrońców np? Generalnie jak jest rzut wolny z 25 metra, mur obrony jest 16 około metrze, to na 15-14 można ustawić swój mur, który w zasadzie tylko będzie przeszkadzał bramkarzowi? Czy to spalony? A metr przed właściwym murem w kierunku piłki? Na 17 metrze? Jeśli taki Messi strzela tak, by się zmieścić nad podskakującymi obrońcami ustawionymi 9 metrów od niego, to szczyt paraboli powinien być gdzieś ponad ich głowami. Jeśli nasi są tylko od przeszkadzania i tylko stoją, to piłka i tak powinna ich "przelecieć" a nawet utrudnią murowi ocenę, kiedy skoczyć.

1

A ile razy w swojej karierze "oglądacza" piłki, widziałeś, żeby sędzia karał kartką gracza opieszale wykonującego zmianę w ostatnich latach - kilkanaście? Bardzo rzadko i wyjątkowo bezczelnych przypadkach używany przepis. Tu zawodnik dostanie możliwość dowolnej interpretacji, więc bat się rozmyje jeszcze bardziej.

45

"Lubię, kiedy atmosfera jest bardziej gorąca. Wtedy lepiej spędzam czas." Kurna, on jak przestanie być piłkarzem, to chyba będzie latał w Red Bull Racing pod mostami, skakał na nartach zimą z K2, i walczył w klatce z tygrysem i nurkował z Rekinami. Chyba lubi adrenalinkę.

1

Zauważ tylko, że dziś non stop 3 piłkarzy broniło po tej stronie. Nawet jak Regulion szedł na obieg, to i tak mieliśmy przewagę liczebną, a zejście na strzał było zablokowane.
Natomiast w ocenie Semedo, zawsze wspomina się te "niezablokowane dośrodkowania" jako błędy. Tymczasem, dziś przy świetnej obronie, tych dośrodkowań było jeszcze więcej, tylko absolutnie nie niosły zagrożenia. Taka różnica.
Nie twierdzę, że Semedo zagrałby dziś lepiej, bo sporym czynnikiem w tej obronie, było właśnie ustawianie się, a to Robi lepiej.

Po prostu dwa różnie taktycznie rozegrane mecze - raz Semedo sobie radził w PK z Vinciousem jak z dzieckiem, to Valverde uznał, że wypali i w rewanżu. Nie powiodło się, więc zmienił taktykę, co okazało się sukcesem.

4

Dani, sędziowie wam zwrócili to co football zabrał, więc nie narzekaj... nie każdy tak ma.

0

...komisja z siedzibą w Madrycie. Już to widzę :) uderzenie Roberto - 5 meczów łącznie (czerwo + 4), identyczny umyślny atak bramkarza Levante na Suareza - nic, mimo że jest VAR.

0

"To było stykowe zagranie, nie wykonałem umyślnego ruchu, ale zostało to źle przyjęte. Ta sytuacja zostaje na boisku."

To, że to głupek to wiadomo od dawna, i naiwne tłumaczenie nie robi wrażenia, ale że "wszystko zostaje na boisku" , czyli najstarsza wymówka bandytów, wciąż dzięki tym słabym sędziom działa, to mnie trafia.

21

Taką mam, myśl - po co budować Espai Barca. Real buduje nowy stadion, a tam się nam fajnie gra.

1

Do gier komputerowych, są poradniki "jak grać żeby wygrać". Real chyba kupił "jak grać, żeby nie wygrać", ob nawet jak grają dobrze/nieźle to i tak do tyłu.

0

Kurczę, fajnie było jakbyś miał czas na takie analizy jak ostatnio - jako źródło polecam Barca Premium Video - za 29 euro na rok, dostęp do powtórek wszystkich meczów od 2007 roku.
Natomiast to kupa roboty, ale super to zrobiłeś i czasami wiele mitów się obala.

0

A jak umyślnie zostawił nogę, faulując Messiego, przecież to już była pierwsza żółta.
Ja mam wrażenie, że Vincius wystarczy że się położy - faul, Barcelonę trzeba skopać, to może coś gwizdniemy.
Pamiętam też jak po czerwie dla Langleta, tak wielu broniło decyzji. Ciekawe dlaczego w 20-którejś już kolejce, nikt nie dostał takiej czerwonej kartki. Co wyznacza zachowanie sędziego więc? Martwe przepisy, których trzeba szukać, by usprawiedliwić arbitra, czy praktyka kilkuset meczy?

4

Ciekawe kiedy La Liga sobie poradzi z Ramosem... kurna, co gość jest nieziemski - do 43 minuty już powinien wylecieć...

4

a przecież wystarczyło by ustalić, że kwota "ekwiwalentu za wyszkolenie", jest płatna co rocznie przez aktualny klub zawodnika, temu, który szkolił go ciurkiem co najmniej 4 lata między 12 a 18 rokiem życia aż do 25 roku życia. Niech będzie też równa wypłacie piłkarza.
Wtedy takie PSG, City czy inny duży klub "wyjmują" za ekwiwalent młokosa z Ajaksu, Betisu, czy Barcy i jeśli zrobią to oferując wielki kontrakt, to równą kwotę co roku odprowadzałyby na rzecz klubu szkolącego.
Wtedy po prostu nie opłacałoby się sprowadzić na siłę 30 wyróżniających się piłkarzy z mniejszych klubów, bo nawet takie kluby nie podołałyby finansowo. Za to te, które zarabiają na szkoleniu i sprzedaży takich graczy, miałyby jasną kwotę,. od której mogą minimalnie negocjować.
Jeśli Liverpool ma ochotę na 18-letniego wychowanka Barcy, to niech płaci w ramach ekwiwalentu tyle ile samemu pilarzowi. Jeśli ten okaże się dobrym zawodnikiem i w wieku 23 lat, będzie zarabiał 3 mln euro, to nawet jeśli Liverpool go sprzeda, to następny klub, bierze na garb 2 lata płacenia 3 mln rocznie Barcelonie.
Trochę by to zapobiegło takim "połowom" w Hiszpańskich szkółkach, przez angielskie głównie kluby. Tu Hiszpanie są na podwójnie złej pozycji, bo nie tylko jest dysproporcja finansowa, ale jeszcze jest klauzula, a mnóstwo młodych za kasą ucieka za śmieszne pieniądze. Tak negocjując kontrakty w przyszłości dla siebie, niejako dbaliby o interes klubu który ich wyszkolił.

1

To jedyne kopnięcie piłki w bandę nie trudno znaleźć. Któryś z klasyków za mourinho.
Tylko popatrzeć na co pozwalali sędziowie wobec Messiego to dziś w głowie się nie mieści, kopany, szturchany, deptany, pociągany.... Mogły puścić nerwy, ale było oprócz tego wiele przykładów, kiedy Messi potrafił zbluzgać. Tylko w proporcji to naprawdę spokojny gracz.

0

" Sandro Rosell wrócił do swojego domu w Barcelonie." to co teraz, oczekiwanie na koniec procesu i skarga do sądu, a jak trzeba to do międzynarodowego trybunału praw człowieka o bezzasadne 2 lata więzienia przed procesem? Ciekawe ile dostanie odszkodowania?

"Szczerobójstwo", no kurna, teraz to mam ROTF :) "wysoki sądzie, zabiłem skurczybyka - to co, przyznałem się, jestem wolny?"

0

"ale niewiele wie na temat prawa. W tym kraju nie ma więźniów politycznych, są ludzie, którzy według prokuratury chcieli popełnić przestępstwo rebelii i za to są sądzeni."
Jasne, a zdjęcia jak wyskakiwali madryccy zomowcy z suki i pałowali pokazujące transparent dziewczyny, to co się działo na ulicach, fakt że w normalnym kraju, nikt bez procesu nie trzyma kogoś w areszcie 2 lata, bo to niezgodne z prawami człowieka.... ale taki prawnik jak Tebas na pewno to wie.

1

Oj przecież to dowcip :)

0

4:3, raczej 3:4 skoro to na Bernabeu. Z drugiej strony, sam ten mecz to bardzo typowy przykład meczów z Realem z błędami sędziów. Niepodyktowany karny dla nas po faulu Pepe (nadepnięcie Neymara), karny dla Realu za faul przed polem karnym....
Trochę tego było.
Sędzia w obu sytuacjach daleko od akcji. Za wysokie tempo i arbiter nie ma szans nadążyć. Teraz jednak ten VAR jest.

1

"Za LE grali tiki-take?"
Pewnie, a co - autobus i wyjazd?
Oczywiście, że takie rzeczy jak gra z kontry, przesunięcie akcentów rozgrywania piłki ze środka do tyłu, to ważne zmiany, ale w ramach stylu gry, który wciąż polega na utrzymaniu kontroli nad meczem, przy pomocy posiadania piłki.
To podsiadanie realizujemy, wymieniając piłkę, budując akcje długo i cierpliwie. To tak przychodziło gross szans i goli. W ataku pozycyjnym. Kontra przydawała się do powiększania przewagi, zabezpieczania wyniku. Ale bardziej niż sposobem gry, był po prostu środkiem w arsenale, wynikającym z predyspozycji graczy.

"Dopiero LE coś zmienił. A tiki-taka odeszła całkiem do lamusa. " - właśnie zupełnie nie. Stała się niedostępnym ideałem ze względu na brak graczy o odpowiednich predyspozycjach. Widziałeś jak w tym meczu PK Real potrafił nas popykać w naszym polu karnym, jak szybko sprawnie potrafił krótkimi podaniami rozegrać piłkę - to czyniła Barca tiki-taką, na całym boisku, ale dopiero Arthur rokuje na podobne predyspozycje - podanie i błyskawiczne pokazanie się by piłkę znów dostać. Jeszcze wiele pracy, ale mając obok siebie De Jonga, naprawdę wierzę w dobrą przyszłość z tiki-taką. Cała rzecz, to by tworzyć opcje podań i piłkę wymieniać bardzo szybko we wszystkich formacjach. Mam nadzieję że to wróci.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: