AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Mam dokładnie te same odczucia. espanyol, to reżimowy klubik (za Primery bodaj utworzony), jako przeciwwaga dla Barcelony, której bliskie były wartości katalońskie, od czasu Gampera. Nazwa podkreślająca hiszpańskość ziemi i wieczny kompleks barcy, której trudno zagrozić grając w piłkę tak, że klubową legendę buduje mecz, wygrany w końcówce sezonu, który dawał tytuł innemu klubowi, bo wygrywającemu nic, ot 3 punkty.
6
Marca zabawnie - zaliczyła gola Ronaldo, który strzelił w mur, piłka odbiła się od stojącego w nim pepe i kompletnie zmyliła bramkarza, a zalicza jako samobója gola Messiego, przy którym żaden z zawodników rywala nie miał szans na interwencję skuteczną, jednemu udał;o się wpadającą do bramki piłkę trącić czubkiem głowy w linii bramkowej.
2
zwłaszcza że te błazny, robią to w kierunku zawodników klubu, (Cillesen, Messi, Suarez) których kolega, najlepiej na świecie honorował Daniego.
Zwłaszcza, że sami, chwaląc się 21 minutą, potrafili gwizdać, kiedy u nas rozlegały się oklaski w 17 minucie 14 sekundzie.
15
" Gerard jest wielkim piłkarzem, który od czasu do czasu, zamiast wspierać i promować piłkę nożną, zajmuje się podsycaniem kłótni."
"Nasi kibice. ", "Szacunek względem rywali"
ach, to ci sami, co "sportowe wartości", kilka lat z rzędu bez reakcji zarządu, pokazuje w czynach obrażając dzieci, matkę, żonę piłkarza rywali i długo zanim Pique coś skomentował pierwszy raz.
"Drużyna, która daje z siebie wszystko każdego dnia" - to ta sama drużyna, która z Barceloną grywała głównie w kości, której bramkarz celowo następował na piszczel rywala, której gracze polowali na nogi, będąc sportowo słabszymi?
"To jest nasz majątek i jego wartości nie można zmierzyć w euro". - fakt. Taki "majątek" powinno się mierzyć w meczach o pustych trybunach, długościach zawieszeń, i karach finansowych...
0
Powiedzmy, że "niezbyt muskularny" Puig, wygląda solidniej, mimo że na drugim planie...
0
choć z drugiej strony, miał też zagranie rękami przed polem karnym, które powinno skutkować żółtą kartką, a stworzył okazję espanyolowi, z tworzeniem których ten miał kłopoty przez cały mecz.
0
Głupotą jest mierzyć innych swoją miarą.
16
Malcom to w przeciwieństwie do Cou, zupełnie sytuacją nie daje się załamać. miesiąc, dwa, trzy bez gry, a ten wchodzi i robi swoje. Świetny gracz do zespołu w którym jest ścisk na pozycjach na których może zagrać.
Ale przede wszystkim, ma wielką wiarę w siebie - Cou widać jak przegrywa sam z sobą - mnóstwo strat, złe decyzje, kopie się po czole, gaśnie... nawet jak coś się uda, to nie buduje się tym.
Do Barcy to jednak potrzebna jest głowa, równie mocno co sprawne stopy.
0
A dziewczyny z krótkimi mini same się proszą o gwałt, a jeśli jeszcze zakładają opięte koszulki to już w ogóle podgrzewają atmosferę..... ta, już to gdzieś słyszałem.
0
To jest dla mnie specyficzny mecz i oznaka pewnego braku charakteru w zespole Barcy.
Specyficzny, bo ważniejszy niż ten z Atletico - dużo bardziej wolałbym wygrać ten, kosztem remisu z Atletico nawet, niż stracić punkty tutaj i wygrać z Atleti.
Oznaka braku charakteru, bo piłkarze Barcy, widząc, jak bardzo ich kolega z zespołu jest krzywdzony (obrażanie, życzenie śmierci, groźby w kierunku piłkarze i jego RODZINY), że sytuacja na normalnym poziomie nie znalazła rozwiązania, w postaci wysokich kar i zakazu stadionowego, powinni co mecz z espanyolem gryźć trawę, robić wszystko by przeciwnika sportowo upokarzać, także na jego stadionie.
0
Teraz też ma produkcje "z jajem" - zachwala bank ING :)
1
Jest raczej odwrotnie - to espanyolowcy przekroczyli wszelkie granice już kilka lat temu, życząc bądź grożąc śmiercią nie tylko Pique, ale jego żonie i dzieciom ! La Liga, w postaci komisji przeciwdziałania przemocy, nigdy nie zrobiła z tym nic, a rozważała ukaranie Pique za uciszanie trybun co robiły dziesiątki piłkarzy przed nim.
To od pytania o to zaczął się temat espanyolu w wywiadzie. Tłumaczenie, że szydera Pique to przegięcie, jest jak zrównywanie kuksańca w bark, z pobiciem do nieprzytomności.
2
Głupotą jest nie odróżniać żartów od chwalenia się.
0
27:1 plus coś tam do 15 znaków.
0
Ja mam zawsze złe przeczucie przy takich artykułach o historycznych seriach - statystyki nie grają, a po drugie akurat teraz jest dla nich dobry moment - w reprezentacjach nie grali, a sporo naszych graczy tak. Podróżować nie podróżowali, a nasi tak. Co raz lepiej dzięki chińczykowi grają. Mieli długą serię kiepskich meczy, ale ostatnie 2 akurat nie były najgorsze.
Trzeba mocno uważać.
25
Wszyscy przez taki sentyment jakiś, wybaczamy mu ten początek kariery zwłaszcza, kiedy dobre interwencje przeplatał z wielbłądami. Akurat ostatni etap miał najbardziej udany, choć w przeciągu całego jego pobytu w Barcelonie, miał mecze fenomenalne.
Problem zawsze był taki, że nie potrafił takiej formy jak Ter Stegen osiągnąć w przekroju sezonu. Że to był ciągły rollercoaster.
Niemiec nie tylko wydaje mi się indywidualnie lepszy, ale zdecydowanie stabilniejszy a swój optymalny poziom osiągnął w sporo młodszym wieku.
Ciekawe, jakby potoczyła się historia Barcy, gdyby Valdses jednak u nas został, nie musielibyśmy na szybkiego sprowadzać dwóch bramkarzy, a teraz musielibyśmy polować na zwariowanym rynku na następce starzejącego się wychowanka.
Z drugiej strony, może szanse dostałby Ondoa, ale to jednak nie jest też aż takiej klasy fachowiec jak Ter Stegen.
Sam jego odejściem w takim stylu byłem zaskoczony, a choć Barca trochę zbyt pewnie podeszła do przedłużenia kontraktu, to Zubi się wywiązał na medal ze ściągnięcia następców.
Samemu Valdesowi decyzja o "odświeżeniu klimatu" odbiła się czkawką.
0
Ponoć skąpstwo to cecha ludzi pracowitych, a co za tym idzie - zamożnych.
0
Zabiłeś mnie tą frazą :) Nie mam widać Holendra w rodzinie. :)
0
Tylko po pierwsze, mogłoby to być wypożyczenie nieodpłatne. Przecież jeśli Barca ma zyskiwać ogranego zawodnika, i to często na poziomie LM, to głównym zyskiem nie jest te 10 mln, ale możliwość zatrzymania młodzieńca, przy możliwości realnego dania mu minut na najwyższym poziomie.
Z drugiej strony, jeśli wypożyczamy powiedzmy takiego Mirandę, ten w Ajaxie radzi sobie dobrze przez te 2 lata, po nich siadamy do stołu - jeśli mamy na tej pozycji sensownego gracza, a Ajax widzi inne możliwości, oba kluby Mirandę wystawiają na rynek jako ogranego gracza z marką, a zyskiem się dzielą. Jeśli Ajax ma potrzeby - może za niewielką cenę odkupić 100% praw do gracza i zarobić na nim za kolejne 2 lata.
Możliwości jest wiele, a wypożyczenia do Ajaxu/Betisu/Deportivo Alaves mogłyby dać młodym szanse na rozwój i na ogranie się.
"Zobacz co zrobili z bramkarzem, sprzedali nam Jesper'a, a na jego miejsce wstawili Andre Onana ( ściągniętego za friko z Barcelony), który zaczyna się sprawdzać i za chwilę zostanie sprzedany za odpowiednią cenę."
Nie traktowałbym tego jako reguły - ale to akurat potwierdza sensowność dogadania się do wypożyczeń, bo nagle szans na takich "Onanów" przybyłoby im znacznie więcej i nawet jeśli na każdym graczu zysk musieli podzielić na pół, to jako źródło młodych, szkółka Barcy dla Ajaksu nadaje się jak mało która. Po prostu rozszerzenie potencjału własnej akademii, o graczy którzy kategorie wiekowe do 18 roku życia mają za sobą i się wybijają na niezłym poziomie.
1
Przecież to kwestia konstrukcji umowy - może być wypożyczenie z możliwością odkupu i ewentualnie odpowiednio płatną przez Barcelonę, blokadą tej opcji - jak w umowie Barcy z Betisem w sprawie tego prawego obrońcy. Może być minimalna długość wypożyczenia, z dużą częścią wynagrodzenia opłacaną przez Barcę, czy umowie z Eibarem o Cucurelli.
Czemu to się ma nie opłacać? Dostajesz zdolnego zawodnika - talent na poziomie europejskim, którego koszt selekcji poniósł inny klub. Będzie u ciebie grał najmniej, powiedzmy 2 sezony, część jego pensji jest płacona przez Barcę i jeszcze sowity procent od kwoty jego ewentualnej sprzedaży, lub czysta kasa od Barcy, za to, że się taki zawodnik ograł w Ajaxie.
To spokojnie może być umowa win-win-win, bo i sam zawodnik na niej skorzysta, zamiast się kisić na poziomie 3 ligii Hiszpańskiej.
Do tego jeśli Barca będzie miała akurat te pozycje obsadzone, to Ajax ze niewielkie pieniądze nowych zdolnych piłkarzy o odpowiednich "podstawach" dostaje.
I na dodatek, choć kasa sumarycznie za sprzedaż jest mniejsza, są mniejsze koszta skautingu i wyszkolenia do tego 17-18 roku życia per gracz, więc nie wiem czy nie może okazać że opłaca się bardziej Ajaxowi niż szkolić iluś od 12-13 roku, z których zysk tak wielki, przyniesie 2-3.
29
Mnie podoba się kierunek w którym podążył zarząd, przeprowadzając kadrowe zmiany, na przestrzeni ostatnich lat.
Bywały pojedyncze wtopy transferowe, ale generalnie trafili do nas piłkarze, którzy są świetnym zastępstwem graczy których traciliśmy (Xavi, Iniesta, Valdes). Jako że takich graczy nie da się zastąpić 1:1, dodano graczy "funkcyjnych", którzy pozwalają na elastyczność trenerom.
Arthur i De Jong są wśród tych zastępców jednostkami wybitnymi - tak bardzo pasują do składu jak wychowankowie. Trochę zbieramy owoce boomu na styl gry, jaki rozkręciła Barca Guardioli - wszędzie na świecie dorastają do gry piłkarze, którzy nie mają 185 cm wzrostu, nie biegają jak sprinterzy, nie skaczą jak w NBA, za to dużo myślą. Ich naturalnym kierunkiem kariery jest Barcelona. To trochę tak, jakby dzięki Guardioli, nasze szkółki powstały na całym świecie.
A sam Arthur zaś, jestem przekonany, jest graczem który może u nas skończyć karierę, bo to zupełnie inna mentalność. Tol także gracz, który oddał się konkretnemu myśleniu o piłce, a podobny wciąż w dłuższej perspektywie, z wielkich klubów realizuje Barca.
0
tylko były już poziome i jakoś przeszło
1
tylko kartę na ręce miała była drużyna Vinciusa, więc generalnie pewnie decyzja zapadła w porozumieniu 3 stron. Jeśli nawet Barca dawała większy kontrakt, to premię dla taty/mamy/babci/agenta itd. mógł większą dostać od Realu, czego nie wspomina.
Nie wykluczam że faktycznie kochał Real, ale fakt że AS/Marca tak wyskakują jakby w odpowiedzi na transfer De Jonga, plotki transferowe o De Ligtcie, trochę jakby zastępczy temat - uspokajanie, że z Realem nie jest tak źle. Zwłaszcza że to tak stara sprawa, a de facto nie weryfikowalna.
5
"a nieznacznie więcej żółtych kartek od Barçy otrzymali piłkarze Realu Madryt (53)"
tylko jak widzieliśmy przy okazji Classicos, nie oznacza to, że nie zasługują na znacznie więcej.
To się też często rzuca w oczy, że zawodnicy Barcy często dostają tyle kartek co rywal, przy dwukrotnej przewadze tego drugiego w popełnionych faulach. Jakaś taka hiszpańska sędziowska maniera, by kartkami obdzielać po równo, a nie za "zasługi".
0
A jak były informacje tutaj, że Vincius poszedł jednak do Realu, mimo że był blisko już Barcy, to informacja była, że Barca została przelicytowana i to konkretnie - o ile pamiętam - około 20-30 mln więcej Real zapłacił. Także chyba coś tu historyjka się nie klei.
0
Aż nie chce wiedzieć co się dzieje na kadrze Hiszpanii, skoro Lucho młodym zawodnikom przekazuje geny :)
0
nie twierdzę, że nie. Specyfika meczu i przeciwnika, raczej skłania, by odpowiedzieć na pytanie z tytułu - Czy Barcelona będzie dalej stosować ustawienie 4-4-2? I tu moja odpowiedź brzmi, że szanse na to będą ledwie w pojedynczych meczach w sezonie.
3
Tylko jak duża rola w tym sukcesie, to aktywna i ryzykowna gra Betisu z przodu. Gdyby nie wychodził do pressingu tak wysoko, broniąc 40 metrów od własnej bramki, mecz zamieniłby się w szachy rozgrywane między 30m od każdej z bramek.
1
A w kobiecym footballu ?
5
już dałem "poleć", ale za to "umią" to nie mogę :)