1

rana jest głęboka, a Busquets w tym sezonie zawodzi. Jak leci takie ładne słówko na oczywistości ?

2

Nie wiem czy mam rację, ale o ile drużyna poszła po meczu na środek podziękować oklaskami, że jej nie wygwizdano i pożegnać Camp Nou, to jej kapitan - Messi, jako jedyny od razu poszedł do szatni.
Jeśli nie wrócił pędem poza kamerą, to za to co najmniej ocena w dól i mocny zawód.

1

Też mnie to denerwuje. I też od razu pomyślałem o Bale'u.
Sprawiają, że Coutinho walczy z brakiem formy, demonami Anfield i jeszcze własnymi kibicami.
Dobrze że choć reakcja była innej części kibiców.
A o wiele więcej na gwizdy zasługuje Busquets.

0

Destrukcje powiadasz :) W obecnej formie to i destrukcja to przebłyski. Z Liverpoolem nie wygrał żadnej piłki powyżej swojego pasa. Można by mu tułów wyciąć, głowę przyspawać do tyłka i różnicy by nie było.
W ogóle ostatnie dwa sezony to pikowanie Busquetsa. Tak jak myślałem, ze Messi trudniej będzie miał swój styl "uskuteczniać" po 30 tak Busquets, mimo że tytanem warunków nie był nigdy i teoretycznie bazuje na innych atutach, starzeje się znacznie brzydziej.

3

Obrona to pikuś. Ona nigdy domeną Leo nie była. Jeśli się cofnie kilka razy w meczu, to już jest "ponad normę".
Bardziej raził fakt, że 3/4 meczu Leoś nie pokazywał się do gry, chował za obrońcami rywala. Wiele ze strat Suareza, Alby i innych graczy, wzięło się z faktu, że Leo otoczony 2-3 rywali, nawet nie wykonywał ruchu, by się spod krycia uwolnić. A takie ruchy, nawet jeśli nie dały by mu samemu czasu na dobre zagranie, to wyciągały obrońców, dezorganizowały szyki Liverpoolu.
Cała Barca była stateczna, ale niestety Leo, który od lat wcielił się w postać rozgrywającego, nadaje ten ton. Zobacz jak pokazywał się do gry Xavi, nawet przy końcu kariery, a jak statecznie gra Leo, który sam odcina się od gry, a drużynę od swojego wpływu na nią i kilka zagrań nie jest w stanie tego przykryć, w meczu z tej klasy rywalem.

0

Nie wiem ile razy Getafe w tym sezonie traciło dwie bramki nie strzelając żadnej. Pewnie kilka. Nie wiem czy wiesz, ale to 3 defensywa ligi. Do połowy sezonu, znacznie lepsza niż nasza.
W normalnych okolicznościach obstawiałbym trudny mecz. Po takim ciosie, będzie bardzo trudny i nie koniecznie wygrany.

1

Wyobrażam sobie :) No i pewnie "na miejscu" łatwiej ocenić kontekst, wyczuć klimat i cel w jakim powstał artykuł. Zwłaszcza, ze w Marce pisze wiele osób biernie i czynnie związanych z madridismo, często w przeszłości celowo piszących i działających przeciw Barcelonie.

0

Brzmi dość stanowczo. To raczej dla, w miarę inteligentnych odbiorców, Marca czy As powinny zapalać czerwoną lampkę.
A często widzi się, tu w komentarzach, po jednej okładce Marci - "o, on i to potrafią napisać dobrze o Barcelonie, a nie to szmatławce Mundo D., czy Sport - nigdy o Realu nie piszą dobrze."
Nie ważne, że 99% sezonu oba Madryckie dzienniki, o zasięgu ogólnokrajowym, srają tu ile dadzą rady, włącznie z oszukiwaniem, kłamstwem, pomówieniami. Ważne dla sporej grupy osób tu, jest że jak Barca/Messi zagra tak dobry mecz, że na cały świat chwali, to Marce też się zdarzy.
To jest brak sensu.

0

w to samo miejsce można wkleić "słynny" pressing Busquetsa z Romą czy Liverpoolem, także ten.

0

pierwsza moja koszulka Barcy z La Botigi, mimo, że Barcy kibicuje od czasów przegranej z Milanem :)

0

Z logicznego, biznesowego punktu widzenia - tak.
Z ludzkiego, tego "mes que un club" które tu, o wiele wyraźniej się zaznacza, niż w płytkich frazesach którymi ludzie sobie wycierają buzie przy każdej okazji.
Z takiego powodu, że na Camp Nou szanuje się swoje legendy, aa zostawali nimi i pracusie i gwiazdy i "źli chłopcy" i typy "Iniesty". Każdemu z nich, przez szacunek i wdzięczność, pozwala się zdecydować o swojej przyszłości, nawet jeśli kierując się czystym interesem, klub mógłby zarobić więcej.

2

Wiem że mecz to kompletna ruina, ale oddzieliłbym oceny indywidualne od oceny meczu. Tu odstawaliśmy tempem doskoku, bieganiem, fizycznie, asekuracją, determinacją.... ale to nie były tak złe zawody, indywidualnie dla bezwzględnie wszystkich, że średnia ocen to ze 3!
Messi oprócz tego, ze rzucił kilka doskonałych piłek, to miał długie momenty, kiedy człapał chowając się za obrońcami rywala, nie pokazując się do gry.
Z drugiej strony, Pique grał naprawdę dobrze i poważny błąd to brak ataku na strzelca 3 gola.
Gdybyśmy wygrali 4:1 a Pique zagrał dokładnie taki sam mecz, pewnie dostałby 6-7 najmarniej.
Poza głównymi winowajcami porażki (trener - wystawienie Coutinho), Coutinho, Albą, Rakiticem, Busquetsem, Suarezem, reszta najmniej oceny wyjściowe, bo grali w zasadzie 6 na 11.

0

" Po prostu uważam, że Lewy by nie doszedł do takiego poziomu, nawet do tej możliwości pracy z Pepem gdyby właśnie nie Klopp"
Tu pełna zgoda.

Co do drugiej części - przedstawiasz bardzo konkretne wizje, tymczasem jest tak, że Barca jest konstruowana w pewnej "filozofii". Także pod względem ilości zawodników na pozycje. Np. Teraz będziemy mieli bardzo dużą konkurencję na pozycji ofensywnego/środkowego pomocnika. Jest tylu graczy którzy mają tam łapać swoje minuty, że ograniczenie ilości tych pozycji na boisku, w zasadzie rujnuje ten plan - gdzie w 4-2-3-1 wystawiłbyś Puiga, Alenię, Messiego? Na jedno miejsce przypominam. O ile dla De Lighta, Vidala, Roberto, Busquetsa pewnie jakaś rotacja o te 2 miejsce byłaby sensowna, tak jednak z przodu ktokolwiek inny grałby tylko w wypadku absencji/odpoczynku Messiego, co jasno sobie trzeba powiedzieć.
Po drugie Ofensywne zapędy bocznych obrońców trzeba by odłożyć na "kiedyś" bo w takim ustawieniu, cała sztuka polega na tym, że ci skrzydłowi potrzebują miejsca w które wbiegają. O ile Semedo pewnie odnalazł by się całkiem dobrze, to Alba, Wague, pewnie straciliby połowę atutów.
No i taka taktyka, często polega na "rozszerzaniu" rywala. Zmuszania go do przesuwania obrońców ze światła bramki w boki pola karnego, by zapobiegali groźbie wrzutek, właśnie ze strony wchodzących skrzydłowych. Tymczasem żaden mądry trener tak nie zareaguje na tak grającą Barcę na dłuższą metę, bo mamy tak mało argumentów w powietrzu, że w zasadzie wszyscy chętnie pozwolą nam na 100 wrzutek, które spokojnie wyczyszczą środkowi obrońcy, dzięki olbrzymiej przewadze wzrostu. Nie wspominając że z dobrze dośrodkowujących skrzydłowych, to przychodzi mi tylko do głowy Dembele....

Wyobraź sobie że rezygnujesz ze schodzących do środka bocznych napastników, Dembele/Malcomowi każesz biegać do linii i dośrodkowywać. Co się stanie? Rywal nie musi martwi się schodzeniem na strzał, bo Malcom będzie schodził na słabszą nogę. Dembele będzie miał dośrodkowywać na Messiego/Suareza/Malcoma, a Malcom Messiego/Suareza/Dembele. Wyobrażasz sobie te pojedynki w powietrzu toczone przez Argentyńczyka :)
Trochę nie dla nas ta taktyka. Jako zmiana, w trakcie meczu, by otworzyć inne możliwości z konkretnie ustawionym rywalem - ok, ale dla mnie jednak jako główna taktyka odpada.

0

O, co do Lewandowskiego, pozostaje nam "protokół rozbieżności" bo jednak piłkarskie IQ przetrwa dłużej niż warunki fizyczne, wybieganie. Chcesz być na topie topów dłużej, musisz się nauczyć gry. To dał Pep.

"Nie dawał symptomów bo nie trafiał na kluby z określoną filozofią tak jak tutaj, "
Tylko klop nasz styl wielokrotnie krytykował. A to stwierdził, że woli tenis oglądać niż Barcelonę Pepa, a to stwierdził że Barca go nudzi. Wydaje mi się że to jasne sygnały, że akurat nie zamierza się rowijać w tym kierunku, by do swojej w gruncie rzeczy prostej taktycznie piłki, włączać jakieś zaawansowane schematy. Pewnie masz rację, że motywacją, umiejętnością doboru graczy z kadry, ich wyciśnięciem jak cytryny, wielokrotnie przewyższałby takiego Valdka, ale chyba by być stabilnym w takiej lidza jak Hiszpańska na przestrzeni sezonu, to trochę mało. Tu jednak ten taktyczny element musi być.

Lucho grał właśnie chyba optimum tego, co można było z naszego stylu wycisnąć, ale zauważ jak bardzo tamta Baca była podatna na pressing rywala, na kontry. Biło po oczach jak bardzo ziała dziury między formacjami. I tak 3 lata zajęło rywalom rozpracowanie nas, bbo był Neymar, Suarez w formie, młodsi Rakitić, Busquets. Teraz pewnie trzeb by stawiać po prostu na innych graczy, ale aż takiej jakości z przodu nie ma. Jest Messi i mający pecha do kontuzji Dembele.

4

„Bóg ocalił Ligę Mistrzów” – Marca - jakoś ostatnie 3 lata w nią nie ingerował, ani jej nie ocalił. Nawet za pomocą VAR..

0

Ale ja nie przedstawiam własnej opinii - przytaczam słowa Lewandowskiego. Z książki lub wywiadu, nie pamiętam. Kiedyś Lewy był taką opcją "dostać piłkę i strzał". Zobacz jak bardzo od czasów Pepa poprawił asysty, wychodzenie na pozycje, udział w rozegraniu akcji.

" I nie oszukujmy się, cała piłkarska Europa już w momencie transferu do Bayernu by go przyjela z otwartymi ramionami. " Jako bardzo dobrego strzelca za darmo.

"Mimo to, mysle ze z jego mentalem i doświadczeniem bylby w stanie bez problemu stworzyć coś zupelnie nowego w Barcelonie,"
Tylko jeszcze w żadnym ze swoich zespołów nie dał symptomów ku temu. Co więcej, sam wypowiadał się z niechęcią odnośnie w ogóle prób gry atakiem pozycyjnym.
Tymczasem dopóki u ns gra Messi, nie da się zagrać agresywnym, wysokim pressingiem. Bo zawsze będzie ta dziura łatwa do minięcia.

0

Ok, broni go statystyka kluczowych podań, tak, zrobił więcej niż wielu, ale gość jego klasy nie może przez 50/99 minut chować się za zawodnikami kiedy jego drużyna ma piłkę, człapać między formacjami rywala, nie robić ruchu wymuszającego podanie. To, że sam podaje, nie zwalnia go z pracy, która dawałaby owoce w postaci możliwości podania jemu, zwłaszcza z jego rolą na boisku, tak bardzo "zawłaszczającą" wszystkie pozycje.

0

Ale Roberta graczem "world level" to zrobił Guardiola. Sam Lewandowski, mówiąc w wywiadzie, jak niezbyt mu "po drodze" ze stylem gry Pepa, tak Katalończyk otworzył mu oczy na piłkę, nauczył na boisku myśleć, przewidywać, nie tylko biegać za nią i walczyć.
O ile myślę, ze taka radosna piłką może się udać do pewnego poziomu, tak bądźmy szczerzy, gdyby nie frajerstwo Barcy, Klopp znów zostałby w tym sezonie bez uszatego.

O ile liga BPL ma swoją specyfikę i tam sporo drużyn jednak z Liverpoolem gra w piłkę, co pozwala grać kontrą, tak w roli trenera Barcy Klopp właśnie o tą iskrę taktyczną myślę mógłby przegrać.
Taki zespół grający z kontry ma oczywiste ograniczenia - ktoś kiedyś zdobywa bramkę pierwszy, są drużyny, dla których remis jest jak zwycięstwo. Samą motywacją nie wygrasz takich meczy (no, chyba że masz za rywala człaptaków z Barcy :).

Liverpool trak naprawdę nie stwarzał okazji z ataku pozycyjnego (ledwie kilka w skali dwumeczu). Zagrał górne piłki, trochę w wysokim pressingu, wykorzystał naiwność i błędy. Porządna drużyna już jednak tego 3:0 z pierwszego meczu nie wypuściła by. To tak naprawdę nasza niezdolność do fizycznego przeciwstawienia się Liverpoolowi, pozwolenie na zdominowanie środka i nieudany eksperyment z Coutinho (powtórzony od pierwszej minuty w rewanżu, o zgrozo), ułatwiły Anglikom drogę do wygranej. Tu nie trzeba było taktyki, ale sami takich atutów nie mamy i gdyby Klopp miałby hipotetycznie zostać naszym trenerem, musiałby coś wymyślić taktycznie, a tu jakiejś wielkiej wizji nie widziałem.

1

ad 7. - To chyba połowa sukcesu trenera, ale tyle samo, a może więcej, poczucia, że ci którzy zastępują, są w stanie odmienić mecz, że walką i zaangażowaniem sprawią niespodziankę. U nas, mam wrażenie, że nikt nie myśli, że może być lepszy niż Messi, nawet jeśli ten zalicza bardzo kiepski mecz.

2

Valdek zupełnie zawiódł, ale pisanie o "geniuszu" Kloppa? Ustawił drużynę jak mógł, nawet skład dzienniki przewidziay. Kwestia tego, że temu składowi się chciało, że walczyli, umierali na boisku. Biegali od 1 do 99 minuty jak nakręceni. My wyglądaliśmy jak liga oldboyów.
Takiej Barcy, tak żałośnie taplającej się w sosie "a samo się wygra, a jakoś to będzie" nie zbawiłby nawet Klopp/Guardiola/Mourinho czy inny wizjoner.
Naszym balastem bywa najlepszy piłkarz w historii, bo o ile u siebie grywa zjawiskowo, tak na wyjazdach wygląda jakby 3/4 meczu ukrywał się, by nie dostać piłki. Niepojęte.
Co więcej w Liverpoolu brak gwiazd nie ma znaczenia, bo wchodzą gracze jeszcze bardziej zmotywowani, chcą udowodnić że na szanse zasługują - w Barcelonie Semedo, Arthur, Malcom takiej pewności nie wnoszą, bo wsparcia koterii nie mają i cokolwiek się dzieje, oni wchodzą w buty dla nich przewidziane "role players". Wiedzą, że żaden mecz nie będzie "ich", że go nie odmienią. To największa wada Messiego, że zabija chęć rywalizacji, sprawia że nawet kiedy sam gra kiepski mecz, nikt w Barcelonie nie jest w stanie uwierzyć, że sam może zagrać lepiej, jeśli Argentyńczyk jest na boisku.
Ronaldo grając tragicznie, potrafił się na zespole oprzeć i po prostu pozwolić mu grać, notował kilka strat, rzucał się i skakał. Messi przytłacza mentalnie i ciągnie niestety wszystkich swoim słabym występem... trochę to miara oczekiwań, ale chyba musi zrozumieć, że tak jak kiedyś zaczął pracować na innych na boisku, tak teraz musi kolegów budować poza nim, bny uwierzyli w siebie, inaczej po europejskie trofea, nie wybaczające słabego meczu, już nigdy nie sięgnie.

5

Ups, we did it again.
W nieustającym wyścigu z PSG o frajerstwo XXI wiekiu wysuwamy się na czoło.

3

Sorry, ale gadasz głupoty. Finanse wielu fundacji są całkowicie jawne i gros kasy właśnie na cele statutowe idzie. Po drugie, idea zbiórek "daj piątaka" udowadnia, że powszechność wpłat niewielkich w relacji do dochodu, też daje możliwości. Teraz robisz bal charytatywny dla milionerów, niech dadzą po odpowiednik "daj piątaka" czyli te 10-100 tys euro, i okaże się że zebranie kasy potrzebnej na oddział dziecięcy szpitala, udaje się zamknąć w jednej imprezie.
Szlachetność nie podlega ocenie, nawet jeśli opłaca się podatkowo.

0

Wisz, Bale potrzebował przeszczepu włosów, więc Ronaldo uzmysłowił sobie, jakie to ważne ;)

0

PS.
Historia kontuzji Messiego w wieku od 18 - 21 lat

07/08 Rozwerwanie pęczka mięśniowego 6 mar 2008 10 kwi 2008 35 dni
07/08 Uraz uda 17 gru 2007 14 sty 2008 28 dni
06/07 Metatarsal fracture 13 lis 2006 8 lut 2007 87 dni
05/06 Uraz uda 9 mar 2006 18 maj 2006 70 dni
05/06 Naciągnięcie uda 6 lut 2006 16 lut 2006 10 dni

To samo Dembele 20-22 lat
18/19 Rozwerwanie pęczka mięśniowego 14 mar 2019 9 kwi 2019 26 dni
18/19 Malleolar injury 21 sty 2019 8 lut 2019 18 dni
17/18 Rozwerwanie pęczka mięśniowego 15 sty 2018 10 lut 2018 26 dni
17/18 Uraz uda 17 wrz 2017 1 sty 2018 106 dni

Tak, Messiego do 20 roku życia trapiły kontuzje, co nie przeszkadzało mu szybko łapać formę. Dembele potrzebuje większej systematyczności. Tym bardziej warto, by wdrożyć plan na opanowanie tych kontuzji, tak jak zadziałano w przypadku Messiego.

0

Z mojej perspektywy, człowiek 19 lat, 20 lat, 20 lat czy 22 lata to młodzieniec, dopiero co przestał być nastolatkiem. Naprawdę tak trudno to pojąć? Suarez jest wieku Messiego, podobnie jak Alba, czy Busquets. To nie znaczy że urodzili się tego samego dnia w tym samym roku. Ludzie, na prawdę nie rozumiecie, czy po prostu się czepiacie?

2

Neymar to kontuzje zawsze ma na urodziny siostry, a potem to już tak średnio się na bitki z ogórkami chce wracać :), więc nie wiem czy się liczy.

3

Na szczęście to był mecz o pietruchę dla nas, ale wiem czemu nie lubię tego sędziego. Strasznie nie panuje nad meczami. Graczom Barcy mnóstwo kartek, często zupełnie na wyrost, za pierwszy faul, wcale nie niebezpieczny, czy agresywny. W drugą stroną niekoniecznie. W niektórych fazach meczu pozwalał się faulować, w innych odgwizdywał dmuchnięcia. Zupełnie nie panuje nad meczem. Tyle dobrego, że własny brak kompetencji, wspomagał VARem, z którym, co dziwne, nie było kłopotów technicznych.

Wynik sprawa drugorzędna, bardziej martwi spadek jakości w drugiej połowie i kontuzje.

1

Popatrz sobie na historię kontuzji Messiego, choćby na transfermarkt, jak bardzo utrudniały mu wejście do pierwszego zespołu. Dembele te kontuzje trapią od początku pobytu na Camp Nou i też utrudniają sprawę.
Chyba, że dla ciebie "w jego wieku" znaczy literalnie co do dnia, to wybacz. Też nie załapałem.

35

Chciałbym przypomnieć, że Messi też w jego wieku non stop łapał długie kontuzje mięśniowe.
Na szczęście nit takich "sprzedać, kupić Griezmanna" nie posłuchał - popracowano, opracowano plan treningowy, zajęło to rok, może więcej, a później Messi kontuzji już w zasadzie nie łapał w stosunku do obciążeń.

17

tak, bo dało wrażenie stabilności, lub zysku Eibarowi, który dzięki temu dawał szanse Cucurelli na rozwój i minuty, dzięki czemu z kolei ten zyskał na wartości i albo go odsprzedamy z zyskiem, albo będzie zmiennikiem dla Alby.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: