AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
@Shad Jeśli idziesz do laski, mówisz "jesteś ładna i w ogóle, ale daj mi 2 mln, to z Tobą się będę umawiał,. Co prawda zawsze podobała mi się Twoja siostra, ale ona mi daje tylko 100 tys rocznie i nie gwarantuje seksu codziennie, więc mój kumpel mówi że odpada", to kto ma nierówno pod sufitem. Ty, czy ta laska?
Dla ułatwienia - Barca była tą siostrą.
0
@leooo10 powaga? Cały czas byłem przekonany, że Cou jest dwa, a najmniej rok młodszy. :)
18
No janusze biznesu byśmy byli, jeśli byśmy sprzedali Cou + Dembele za Neymara. Cou - 140 mln, Dembele 120 =260. Zawodnicy obaj sporo młodsi od Neymara - Dembele wręcz dużo młodszy. Jeszcze niedawno Bartek mówił, że obaj są lepsi od Brazylijczyka. 2 lata temu, za 2 lata młodszego zawodnika bez historii kontuzji i wybryków pozasportowych, PSG zapłaciło nam 222 ml, a teraz my mamy oddać im 260 za gościa, który co sezon w kluczowej fazie, od urodzin siostry do gier w reprezentacji się leczy i imprezuje?
Nie.
Za samego Cou + jakieś pieniądze - ewentualnie, bo Cou myślę ma trudno psychicznie w Barcelonie, włączając napięte stosunki z kibicami.
Dembele? Cała kariera przed nim i nawet jeśli teraz nie jest nowym Neymarem, to spokojnie ma czas by się ogarnąć. Wiele z naszych legend - Xavi, Puyol sami opowiadali, że dopiero poważna kontuzja stawała się dla nich bodźcem do bardziej sportowego trybu życia, a porównujemy ich z formy szczytów karier do chłopaka 22 letniego.
Ja Dembele bardzo w Barcelonie chcę bo to 1-osobowy kontratak. Jeśi będzie ruchliwy i dobrze kontry rozprowadzający Griezmann i Suarez w formie, będzie z Dembele moc.
0
@goryl-16 tylko sumując nawet te minuty, rozdzielając pozycjami, może uzbierałoby się na jeszcze kilka dla Aleni, kilka dla Ruiza... niewiele tego w sumie. Za Guardioli na prawdę bardzo często wynik był 2-3:0 do połowy. Szybko się rzucaliśmy na rywala i później kontrolowaliśmy tempo. Dziś my dojrzewamy do wyniku, a szybko to co najwyżej można nas zaskoczyć.
4
@maroon ty jesteś jak ktoś, kto godzinę po dowcipie wybucha śmiechem, bo go zrozumiał. Naprowadziłem? :)
5
Inter to gość w garniaku i skarpetkach do sandałów, który wchodzi do salonu Porsche, daje 100 tys w używanych banknotach w reklamówce z biedry, wskazuje najnowsze Cayenne turbo S i mówi "tu je kasa, biera i jesteśmy kwita" i charcha w rękę podchodząc do dilera ubranego w gajer od Armaniego :)
0
@goryl-16 a to już niestety odwaga trenera. Z drugiej strony, w ostatnich dwóch sezonach, za wiele tych wyników jest wyraźnie rozstrzygnięty np. 30 minut przed końcem nie ma. Dość powiedzieć, że jesteśmy wyraźnym liderem procentu bramek zdobywanych w ostatnim kwadransie, ale w ogóle w drugich połowach.
My po prostu męczymy rywala 60 minut i jak się robi miejsce to w końcu coś strzelamy. W takich warunkach faktycznie ciężko o te "30 minut" dla młodzieży.
2
@semafor to coś koło wtedy, kiedy trzaskał 91 goli na rok i 70 w sezonie? :)
18
Problem nie jest ze szkoleniem, tylko z etapem między Juvenilem/Barcą B a pierwszym składem. Nie oszukujmy się.
Dla wielkiego europejskiego klubu, w dzisiejszych czasach, gra młodziakami, to eksperyment, który wypala raz na jakiś czas.
Przy klubie mierzącym w tryplet (potencjalnie) co sezon i dla którego kibiców "zwykłe mistrzostwo" jest porażką, jego trener zostałby powieszony za jaja nie zdobywszy żadnego trofeów bo punkty pogubi przez błędy juniorów.
Z drugiej strony, młodzi chcą grać i na poważnym poziomie się rozwijać. Nie zatrzymamy ich minutami, ani kasą, więc trzeba mieć jakiś plan wypożyczeń, siatkę klubów w których mogą grać na dobrym poziomie, mając kontakt i perspektywę powrotu do Barcy.
1
@Sekstet2009 bo po angielsku, a anglicy football wymyślili, odbiór to "steal" czyli kradzież. Pewnie po Katalońsku/hiszpańsku też podobnie się tłumaczy, a te elementy szkolenia, trochę mają zmienić nastawienie.
0
Messi rozwiązuje sytuację, a wszyscy stoją. Tak jest ostatnio w Barcelonie i od lat w Argentynie. Nikt w tym czasie się nie rusza, by "rozwiązanie sytuacji" posuwało grę do przodu i tworzyło zagrożenie.
0
@pingwinn no w sumie to nie wiedziałem.
1
@CZAJUN_119 nie tak do końca. Prestiż i kasa w rozgrywkach LE i LM są inne, ale kilka dobrych drużyn można po drodze spotkać. Co więcej w LE sumarycznie gra się więcej meczy, jeśli się gra od pierwszych rund, jeśli od 3 miejsca grupy LM, to znaczy że swoje z niezłymi drużynami też się zagrało.
Podsumowując punkty nabijane w LE mogą za sezon, dać rozstawienie w LM. Warto i chyba taki jest cel FIFA, żeby trochę budować LE, zwłaszcza że jeśli prawdziwe są plotki że mają zamiar powołać jeszcze 3 rozgrywki, dla kolejnej półki, to gdzieś i nad kimś, LE będzie musiała mieć prestiżowe porównanie.
3
@CZAJUN_119 Za dojście do finału LE bez przegrywania meczy. Liverpool przegrywał w grupie, remisował i przegrywał w fazie pucharowej. Ranking premiuje dobre wyniki. Barca zdaje się jedyny przegrany mecz to ten ważny, ale ranking nie oddaje "ważności" przegranych meczy ale rezultat i zdaje się różnicę w punktach do pokonanego przeciwnika. Liverpoolowi za mecz z nami praktycznie się zzerowało, bo raz przegrał i raz wygrał.
2
@Pawlak1992 ale wiesz że to jest współczynnik za same rozgrywki europejskie i zasady są jasne. Liverpool się ledwo wyczołgał z grupy i gdyby Milik trafił ostatnią setkę, to wyszłoby Neapoli.
2
I co zarząd ma każdemu dawać milion, dwa, trzy (gdzie jest granica?). Brać do szkółki samych Katalończyków i ludzi, którzy chcą być w Barcy. Skoro i tak resztę kupujemy, to po co od 10 roku życia płacić na takich roszczeniowców, by wtedy, kiedy potencjalnie mogli by coś u nas osiągnąć z obustronną korzyścią, wolą iść za garść euro więcej gdziekolwiek.
5
Był Cule, a teraz ma agenta, który się targował o milion rocznie. Z punktu sportowego niewątpliwie strata (choć gwarancje w piłce nie istnieją), to z punktu widzenia kominów płacowych juniorskich kategoriach, zdecydowanie dobry ruch. Gdyby tyle dostał, to za rok nie utrzymali byśmy żadnego wychowanka, bo wszyscy zdolniejsi chcieli 2-3 mln/sezon, a nie dostawszy tyle odchodzili do Anglii, PSG, Włoch.
Tamte zespoły za ekwiwalent wyszkolenia dostawałyby najlepszych z Barcy przy minimalnym ryzyku, a Barcelona ładowała kasę w szkółkę. Równie dobrze można by to zamknąć i zaorać.
0
@ściah Dembele zawsze był graczem o określonej charakterystyce. Dla niego też może być nisza - w najlepszych czasach Guardioli, trochę gorszych Tito, czy późnym Lucho (choć tu najmniej), brakowało nam kontrataku. Dembele w formie, to jednoosobowy kontratak. Ma gaz, ma drybling, jest obunożny. To atuty, które drużynie dają naprawdę wiele, jeśli potrafi je wykorzystać.
Rozwiązanie sytuacji widzę inaczej - Jeśli dzisiejsza Barca, potrafiłaby odważniej, szybciej, precyzyjniej wymieniać piłkę od połowy boiska, do 20 metra od bramki rywala, bardziej zaskakująco włączać w ataki bocznych obrońców, robić to w ruchu większości drużyny, a bronić i odpoczywać również utrzymując się przy piłce, a nie rozpaczliwie cofając ją do własnego bramkarza, Dembele czy nawet Rakitić i Coutinho mieli by łatwiej, bo tworzyły by się pozycje do skutecznych strzałów z dystansu, byłoby łatwiej komuś podać, na w drugie tempo itd.
Barca w takich meczach, atakująca aktywnie, szybko a jednocześnie pierwsza zdobywająca gola, ustawiałaby mecz.
Mając opcję długiego utrzymania się przy piłce, zmęczenia rywala, otwarcia korytarzy do kontr, ten Dembele byłby skarbem.
Myślisz że Liverpool grając tak jak na Anfield, z Barcą Guardioli miałby szanse? Pressing zostawialibyśmy na swojej połowie a wtedy Dembele miałby hektary.
A jaka była główna różnica Barcy Pepa i dzisiejszej? Jakość wyjścia z pod pressingu, nieustające parcie na wolne przestrzenie, które tworzą się u rywala po minięciu jego pierwszej, drugiej linii tworzącej pressing. Nie bez przyczyny Mou minował tę strefę 3 DP.
Druga różnica to umiejętność kontrolowania tempa, zwolnienia, utrzymania piłki, kiedy okazja do natychmiastowego ataku mija. Oczywiście był trzeci czynnik - błyskawiczny, skoordynowany pressing po stracie (kolejny niedoceniony atut Pedro i Alexisa), ale z Messim zawsze będzie słabszy w dłuższej perspektywie o jednego zawodnika.
Realnie dałoby się powalczyć o dwa pierwsze, a z tym, Dembe miałby niszę, w której by brylował.
Co do Pedro - wątpię czy Valverde potrafiłby wykorzystać tę umiejętność Pedro do tworzenia przestrzeni, bo był Hiszpan dla Messiego takim Jordim Albą lewego skrzydła.
Jako ciekawostkę dodam, że kiedyś robiłem taki materiał o Pedro i zaskakujące, ale chłopak miał świetne statystyki w przeliczeniu na minutę w klasyfikacji kanadyjskiej. Lepsze niż wielu "klasowych" przed nim i po nim.
1
@fart ale jakbyś to narysował, to już profanacja :)
1
Od kiedy pojawiła się koncepcja, że Barca potrzebuje w pomocy trochę "mięśni", pazura, zadziora (jak zwał, tak zwał), - szczególnie po bezpłciowym Martino, u którego pomoc nie miała komu pomagać, a wyglądała momentami karykaturalnie w zderzeniu z niedawnymi czasami Guardioli, przewinęło się w Barcelonie całkiem sporo takich graczy "zadaniowych" - Rakitić, Gomes, Paulinho. Często, oprócz tej "zadaniowości" liczono na inne atuty (Rakitić w Sevilli był świetny w rozdzielaniu piłek na skrzydła w szybkich atakach).
Dla mnie właśnie Vidal jest najbardziej pozytywnym zaskoczeniem. Na tle mało dynamicznego, mało ruchawego, mało zaangażowanego składu, jego waleczność, nieodpuszczanie, ciągłe próby, robią naprawdę wrażenie tego, czego Barcelonie brakuje jako drużynie. Więcej nawet, określa się go mianem gracza surowego technicznie, tymczasem mam wrażenie, że nie tylko piłka mu nie przeszkadza, ale jest w stanie dorzucić ładne piłki, posłać prostopadłe podanie, ma świetne pierwsze podanie po przejęciu, nie wchodzi w dryblingi, ale nie boi się dostać piłki pod presją.
Problemem Barcy jest deficyt atutów pomocy, które były naturalne - kreatywność, mobilność, szybkość w podaniach, dobre wybory, spryt, pressing, pokazywanie się na pozycje, gra na jeden kontakt.
W takiej konfiguracji, przy ruszającym się jak mucha w smole Busquetsie, Vidal jest po prostu konieczny.
Jaj jestem ciekaw innej możliwości - pomoc w postaci De Jong+ Arthur/Alenia/Puig i za nimi ruchliwy waleczny Vidal. Messi za dwójką szybkich graczy jako Argentyńska "10", zupełnie w środku, by z bocznymi napastnikami mógł pograć szybko, na jeden kontakt. Tworzyłby taki "diament" w pomocy. Na bokach napadu Griezmann i Dembele. Czasem można by zagrać 1-4-4-2 z Suarezem zamiast któregoś ze skrzydłowych, Messim w ataku i 4 w pomocy zamiast drugiego skrzydłowego.
Dla mnie pozbywanie się Vidala, to strzał w stopę, bo gracza o takiej charakterystyce, tyle wnoszącego do zespołu, tworzącego tak wiele opcji taktycznych, za 18 mln nie znajdzie się nigdzie dziś.
0
@ściah Z Dembele mam inną ocenę sytuacji.
Piszesz o sprowadzeniu Pedro - tak, był bodaj najbardziej niedocenianym skrzydłowym od czasów debiutu w Barcelonie. Tak, dla Valverde byłby skarbem. Problem "tylko" taki, czy na pewno chcemy podążać z kierunku Barcy Pepa/Lucho, w kierunku "skarbów" Valverde. (nieodłącznie podczas pisania tego zdania, miałem w wyobraźni okładkę plakatu Hobbita z Gollumem).
0
@Culé a muerte na mnie lepsze wrażenie robi Víctor Font. Bardziej wyważony, nie punktuje populizmem. Z drugiej strony, chyba nie ma realnych szans. Mam wrażenie że jego prezydentura byłaby bardziej neutralna, bardziej rozjemcza. Mam wrażenie, że choć konstruktywnie krytykuje, to nie wali jak w bęben jak Laporta w obecny zarząd. Jego przyjaciele są związani z grupą właścicielską MC, co wystawia im dobrą laurkę City wiele know how przeszczepiło właśnie z Barcy.
Szczerze, bym na niego zagłosował, musiałbym trochę lepiej go poznać, bo oprócz faktu, że jest zwolennikiem niepodległości, to o wielu jego poglądach, na sprawy ważne dla Barcy, po prostu nie wiem.
0
@ściah Czy w sytuacji, kiedy grę robi 3 graczy - Neymar, Suarez, Messi, a teraz, bez Neymara wobec słabszej dyspozycji Suareza, grę na prawdę ciągnie Messi, co jest wskazywane jako główny powód niepowodzeń w Europie i braku stylu w lidze, naprawdę celowo wybrałbyś kupno kilku wyrobników, bo "jakoś to będzie" ? Z pełną premedytacją? W warunkach, kiedy połowa socis chce Twojej głowy, bo mówiłeś Se queda, a jednak Neymar uciekł?
Nie przekonuje mnie to. Zwłaszcza wobec modelu obieralnego zarządu i możliwości jego wcześniejszego odwołania.
0
@ściah Ale to dwa rożne przypadki. Dembele grał z sukcesami w europejskich ligach i w LM. Wybierano go wielkim talentem w wieku, w którym Kubo nawet w europie nie kopnął piłki na poważnie. Porównywanie wzmocnienia pierwszego składu - które w okresie kontuzji Leo, w połowie sezonu, takim się okazało, mimo kontuzji, do gościa który potencjalnie wracałby do Barcy B? Mocno naciągane.
Co więcej, Wybijający się juniorzy z Juvenilu, nie porównują swoich zarobków do Dembele, ale do Kubo i owszem by porównywali. Co więcej, płaciliśmy spore pieniądze za powroty - Cesc przykładem, a młodzi gracze zaczęli wybierać nie przedłużanie kontraktu, bo wiedzieli, że jeśli się uda gdzie indziej, to sobie wrócą do Barcy, bo ta zapłaci.
By walczyć z tym przeświadczeniem, by wytworzyć przekonanie, że Barca to pociąg TGV do którego wsiada się raz, a nie pkp, które się zatrzymuje na każdej stacji i można je gonić pieszo, by uzmysłowić wychowankom, że warto walczyć i być cierpliwym, trzeba było podjąć takie kroki. Nawet kosztem rezygnacji z kilku potencjalnych wybijających się zawodników. Gdzie jest taki Mboula? A straszny raban był jak odchodził.
Kubo może odniesie sukces, a może nie, ale na pewno jego casus tworzy presję na młodych piłkarzy, którym ich agenci wciskają wizje całej europy na wyciągnięcie ręki. Przynajmniej na tych, którzy faktycznie chcieliby zadebiutować w Barcelonie.
10
Wolę, że Barca ma choć jednego wychowanka, niż taka sytuacja jak w Realu, że wszyscy "młodzi zdolni" to kupieni zawodnicy.
Z drugiej strony, w Realu raczej na akademię nikt nie jojczy, a u nas mimo że Real skupuje naszych wychowanków, Puig ma realne szanse na kilkaset minut w pierwszym składzie, a w Juvenilach jest całkiem spore grono młodych zdolnych, zawsze w dyskusjach o La Masi jest narzekanie, że nie co roku wypuszcza Xaviego i Iniestę, a co dwa Puyola i Messiego.
1
@Cochise Co więcej, mniej więcej konstruktywnie, na pytanie o zastąpienie Barto, większość tutaj strzeli "Laporta".
Tymczasem Laporta, od lat nie ma żadnych konstruktywnych pomysłów na Barcę. Jego najlepszy ruch, to ściągnięcie Ronaldinho, które wynikło z faktu, że nie wyszło z Beckhamem. Pewnie że zanotował dobre decyzje - Pep i kilka innych, ale polityka transferowa większości jego kadencji, jest pełna zawodników przeciętnych, lub poprawnych, z których Pep wyciągał więcej niż mógł. Co więcej, nawet rola szkółki tamtego czasu wynikała i z super pokolenia i konsekwencji takich, a nie innych wyborów przy transferach.
Co więcej, jojczenie Laporty, nie przekonuje nawet samych socis, którzy spraw klubu są z reguły o wiele bliżej.
1
@filon to nie ma znaczenia bo 2 mln zgarnął tata Kubo "dwie przeciągnięte struny".
Milion rocznie dostanie sam zawodnik.
10
@ściah Gościu przeciągał strunę, nie tylko jeśli chodzi o 2 mln dla reprezentanta, ale przede wszystkim o żądania płacowe. mln euro za sezon, to bardzo dużo i tworzy komin. Następni czekają w Juveniulu, trwają negocjacje i jakby się okazało, że wystarczy Basrcę cisnąć by dostać milion rtoczn8ie, to za sezon Barca płaciłaby gwiazdkom potencjalnym juvenilu przeciętnie po milion euro za sezon i szkółka nie kosztowała by 48 mln/sezon a 100.
Na dodatek fakt, ze "wychowanek" bez problemu idzie do Realu, też o nim świadczy. Pewnie na prezentacji będzie całował herb.
33
tak, jego ulubiony jest Real.
Potrafią zrozumieć kiedy zawodnicy Barcy B zmieniają kluby, dla minut, dla kasy, bo wydaje się, ze lepiej się rozwiną.
Ale nie do Realu. Nigdy. Wychowanek przechodzący do Realu to spalony typ.
1
@Rewolucja123 ale nadal bardzo sympatyczny :)