1

@Pawel1980 zdaje się, że jest to także termin badań na trymestr, takich, po których wychodzą te najważniejsze rozwojowe wady z obciążeń genetycznych. Dlatego ten 12-13 tydzień uznawało się za graniczny w wypadku aborcji.

1

@Pawel1980 za granicę przeżywalności uważa się chyba masę 750g - ale udawało się uratować wcześniaki nawet 500g z tego co się orientuję. Jak wczesny to etap można sobie doczytać.

3

@Amigo_Blanco
"lewackich nastolatkach "

Lewacka nastolatka, to byt który mam wrażenie 2/3 młodzieży tego forum chciałoby spotkać i wykorzystać obopólnie, natomiast jest zdecydowanie zadania, że konsekwencje owego korzystania powinna ponieść wyłącznie rzeczona. ;)

3

@Amigo_Blanco
"A co w przypadku, w którym nastąpiło niedotlenienie mózgu dziecka w 8 czy 9 miesiącu ciąży przez co nastąpiły nieodwracalne szkody uniemożliwiające funkcjonowanie po porodzie?"

Rodzisz głęboko niepełnosprawne dziecko i niańczysz je do końca życia. Taka prawda. Państwo w zamian oferuje Ci jakieś ochłapy, za pilnowanie łąki zwanej Centralny Port Komunikacyjny, płacąc jednocześnie 45 tys miesięcznie + premie.

2

@kuz to akurat nie Font zachwalał, tylko Freixa

2

Mrzonka. Z miejsca da się wymyślić coś, lepszego dla klubów i krajowych federacji, ale każda ze stron musiałaby ustąpić, a tego nie chce nikt a zwłaszcza fifa.

1

@dziaraka
"przecież kasa za prawa jest płacona z góry/w ratach i kwota jest określona w kontrakcie."
to oczywiste, ale między kolejnymi kontraktami się kwoty zmieniają. BPL z kontraktu na kontrakt dzięki wzrostom oglądalności swoje prawa sprzedaje coraz drożej, La Liga sprzeda je coraz taniej, bo spadki potwierdzonej oglądalności przełożą się na niższe zainteresowanie kręcących nadawców.

"Więc jak piraci mieliby wpłynąć na kasę w Hiszpanii? " koszt powstania materiałów nie jest bezpośredni, ale kluby LA Liga funkcjonują na poziomie określonych kosztów i w budżecie mają zawarte przychody z praw TV. Teraz jeśli produkcja materiałów i zysk z niej zależy od zakupionych licencji, to spadek zainteresowania produktem, który jako pośrednik sprzedajesz do takiej Polski, powoduje że na tym lokalnym rynku nie możesz żądać większych pieniędzy, bo nikt Ci ich nie zapłaci... patrząc na wyniki oglądalności w stacjach, a na ten wynik wpływają stacje głupią polityką. To oczywiste.
Zależność nie jest bezpośrednia, jednopoziomowa, ale istnieje. Są tacy którzy kupią C+ z BPL za 50 zł i mimo zainteresowania, La Liga i Serie A obejrzą na steamie zamiast kupować dodatkowe stacje. Wynik jest taki, że Canal + nawet jak będzie emitował mecze La Liga 2 kategorii, na dziwnych antenach, to i tak swoje zarobi, bo wynik mu zrobi oglądalność BPL, a sama LA Liga będzie gdzieś upychana, a jeśli nie jest produktem na którym się zarabia, dzielonym na jeszcze kolejne i kolejne anteny.
Stacje stworzyły spiralę obniżającą prestiż marki i oglądalność, a teraz sae padają jej ofiarą.

"(tym bardziej, że LaLiga nie ma takiej popularności jak PL czy Bundesliga;"
nie byłbym taki pewien. Nawet teraz Barca, Real mają swoje wierne kibicowskie rzesze. BPL pewnie tak, ale to też wynik spójnej strategii budowania marki i sensownej polityki sprzedaży nawet kosztownych praw.

30

Dla mnie Mina był pozytywnym chłopakiem, ale niestety warunki fizyczne - wzrost, siła, które przydawały się w Barcelonie sporadycznie, do gry w BPL go predestynują.
Z drugiej strony, miał mankamenty tam, gdzie w La Liga są one niewybaczalne na długim dystansie - zwrotność, przewidywanie, szybkość na nogach, wyczucie w interwencjach.
No większość tych drugich było nie do przeskoczenia.

1

Ja się tylko dziwię, że w opisie Trincao, akurat tym razem znalazł się punkt, że jest ofiarą błędnych decyzji sędziego, bo do plusów de facto powinno mu zaliczone zostać dwukrotne wywalczenie karnego.

Tymczasem w wielu innych wypadkach, podobne zastrzeżenie w opisach innych zawodników jest traktowane albo neutralnie, albo negatywnie. "Stracił piłkę", ale ani słowa o tym, że było tak w wyniku faulu na wolny, albo karny.
"Sprokurował karnego" i ani słowa o tym, że decyzja mocno wątpliwa i wobec standardów stosowanych nawet często w tym samym spotkaniu wobec drugiej strony, niezasadna.
Dotkliwe szczególnie wobec obrońców - a to ktoś zanurkuje, a Lenglet dostaje drugą żółtą i w rezultacie czerwoną kartkę.
Jeśli tu plusem jest wywalczenie de facto dwóch karnych, choćby przez arbitra błędnie nieodgwizdanych, mimo raczej pasywnej reszty meczu, to dobrze byłoby podobne kryterium na przyszłość stosować konsekwentnie.
Lub zgoła odwrotnie, jeśli rozliczaliśmy zawsze na podstawie decyzji arbitra, to tu też bądźmy konsekwencji i poza tymi sytuacjami w których Trincao pikę tracił po dryblingu, nie był nawet szczególnie aktywny przez większość meczu.

1

@KaroLOCO jeszcze żeby pytał. On w zasadzie ten dywan wybrał i zapłacić z pieniędzy rodziny, która będze przejmowała dom ale i dług.

5

@AduŚ07 to nie pij tak późno kawy, bo będziesz po nocy dumał zamiast spać. Porada gratis. Też nic dziś nie przegrałem.

1

@dziaraka myślę że stać. Nieduże eleven przez bodaj 3 sezony utrzymywał je samemu, przelicytował C+, a podzielili się jeszcze przed pandemią.
Powinno być tak, że sama La Liga wyklucza u partnerów krajowych takie dzielenie, bo sporo osób nie kupi abonamentów, tylko albo będzie kombinować, albo nie obejrzy i finalnie dostaną Hiszpańscy pośrednicy LA Liga mniej kasy z Polski. Następnym razem polski partner powie - zobaczcie, oglądalność spadła, więc zapłaci mniej...
Utrzymanie dobrego, przystępnego cenowo produktu zwiększa ilość abonentów, a zatem wpływ reklam i wartość praw...

27

to jest w ogóle jakieś poronione. Żeby oglądać mecze "swojej drużyny" w lidze i LM czy części pucharów, trzeba mieć wykupione 3 duże komercyjne telewizje, z pakietami od 16 po 60 zł miesięcznie, łącznie ponad 100 zł i jeszcze skakać po TVP Sport, aplikacji TVP sport dla samego pucharu króla.
Nie wiem kto to tak zorganizował, ale nawet BPL ma prawa w jednej stacji i LMw drugiej i to wszystko. Ewentualnie Puchar Anglii, ale jest w pakiecie eleven do C+

1

@Ireneuszp Sądzę że "sezon pogrzebany" raczej w sensie instytucjonalnym - transfery, negocjacje pensji, jakiś plan wyjścia z kryzysu. Do maja/czerwca nic się nie zmieni myślę, właśnie przez Tusquetsa

1

@Froher no, to jak Barcelonie ni dają 2 oczywistych karnych (może 3 - na De Jongu jeszcze), to w sumie i tak jest wysoki poziom, bo nie przerywali gry za często na takie pierdoły... z drugiej strony mógł się czepiać, że w przeciwieństwie do innych meczy Barcy, jego zawodnicy oglądali kartki za faule, a zwykle rywali Barcy się oszczędza :D

1

@Nocturno no cóż, a proste rozwiązanie tego problemu ie jest możliwe, bo chodzi wprost o kasę. U nas rezydent zarabia mniej niż kasjerka w biedronce, a odpowiedzialność ma olbrzymią. Na zachodzie dostanie 5-6 i więcej razy tyle na dzień dobry, dadzą mu mieszkanie i kursy językowe, jeśli jest po specjalizacji.
Tymczasem różnica rządów POw podejściu do problemu i rządów PiS jest oczywista.
Przekaz pierwszych to "nie możemy wam dać tyle ile chcecie, ale proponujemy systematyczne kroki w tym kierunku" (i kiedy prześledzisz faktycznie wzrost średniego uposażenia lekarzy, tak właśnie jest ), tymczasem drudzy "Dorn : "w kamasze was" i nie pamiętam kto, ale już po 2015 "niech jadą", albo pięta "jak głodują, to niech trochę schudną".
Wybacz, ale dodatkowe wycofanie kasy z onkologii i psychiatrii dziecięcej to kolejne oczywiste kroki za granicę przepaści.
Tuska można nie lubić, ale stawianie znaku równości to populizm i kłamstwo.

2

@Nocturno Czyli w sumie wydając więcej, wydawali gorzej - obniżała się ilość punktów w których pacjenci mieli dostęp do usług medycznych (szpitale) i wydłużał się czas oczekiwania na wizytę u specjalisty - niemal dwukrotnie.

2

@Majkel34 "jeżeli chcemy zachować naszą europejską kulturę, opartą na antycznych i średniowiecznych wartościach."
antycznych?
W antycznej Grecji dorośli mężczyźni brali sobie niepełnoletniego chłopca, którego mieli na "wychowanie", naukę. Modne to było i zupełnie normalne. Podobnie jak związki w dowolnych konfiguracjach.
W średniowieczu, takiego "wychowanka" miał Da Vinci i wielu innych, co też ścigane było formalnie, ale jednocześnie wszyscy o wszystkim wiedzieli.
Także tak.

2

@lucas/catalan ale rozumiesz, że sporą grupą więźniów a Auschwitz byli homoseksualiści? Odnoszenie tego, do jakiejś najnowszej historii klubu wymaga kontekstu - może ma piłkarzy homoseksualistów, ale krytyka w czambuł też jest śmieszna.

1

@equwesta jest jednak różnicą między gospodarką komunistyczną, z natury mającej dziwne cele, a kapitalizmem, gzie wciąż waluta i jej wartość relatywna do innych walut, lub liczona postaci inflacji względem siebie, to wciąż wskaźnik będący podstawą gospodarki. Niezbyt celny przykład.

1

@equwesta " Pieniądze z 500+ nie zostają w naszej gospodarce w takim stopniu" No tu się grubo mylisz. Skąd rząd ma pieniądze? Zadłuża się. Skąd finansuje dług - emitując pieniądze... i to nie w formie papierowej.
Dopisując cyferki w systemie elektronicznym Bank centralny, kupuje każdą ilość nierentownych obligacji rządowych, wykazuje stratę, a właścicielem banku centralnego jest państwo i tak się to kręci. W tym momencie rentowność obligacji długoterminowych to jakieś -2%, -3% a rozważa się wprowadzenie ujemnych stóp procentowych - będziesz płacił bankowi, za to, że trzymasz w nim pieniądze.
Długi wykład, ale w tym momencie jesteśmy na takim etapie, kiedy inflacja nie galopuje, bo podaż pieniądza ze strony banku centralnego to tylko 8% podaży w systemie bankowym. Za resztę odpowiadają banki komercyjne. Kiedy udzielają Ci kredytu, to nie korzystają z kapitału, ale po prostu "dopisują" numerki w systemie już od wielu lat. Ale gdy są zdrowe lata, to mniej więcej udzielane kredyty i lokaty/oszczędności/inne instrumenty się równoważą, wiec dopisuje się niewiele., choć często powoduje to większą inflację bo stanowi 92% w ogóle dopisywanych pieniędzy. To że rząd w hossie skupuje swoją walutę i tak nie wyrównuje stanu i rośnie inflacja. Natomiast w bessie lub recesji, banki są ostrożniejsze, nie pożyczają (teraz im się to nie opłaca), a rząd drukuje pieniądze, ale inflacja zwykle spada, a później pojawia się deflacja. Było tak w 2010 roku.
Teraz rządy, w tym Polski, drukują tak dużo, że trwamy w inflacji i deflacja nie jest czynnikiem ograniczającym kryzys...
Także największy moment tąpnięcia będzie kiedy zaczniemy wychodzić z recesji, ten pierwszy etap. Wtedy oficjalna inflacja sięgnie może nawet 6%,a nieoficjalna będzie gdzieś koło 8%. Ta "oficjalna" to wyliczana przez GUS, ale metodologią kreatywnej księgowości, bo zmienia się koszyk podstawowy i zmienia udział np. żywności która podrożała o 30% z 45% na 33% i już masz inflację mniejszą. Sporo jest bardziej kreatywnych sztuczek.
Bardzo to uproszczone co piszę, bo ekonomistą nie jestem, ale ktoś mógłby to wytłumaczyć.
No i inflacja to też miernik tempa obiegu pieniądza w gospodarce - właśnie tej skłonności banków do udzielania kredytów, do inwestowania itd. Jak gospodarka spowalnia, to i spadają inwestycje i kredyty. Jak sa trudniej dostępne - mniej kasy przepływa, to jest cenniejsza (miara zmiany wartości pieniądza - inflacja), więc drugi z czynników składających się na inflację trochę znosi ten pierwszy.

1

@RosjaninBut To jest trochę tak, z tymi negocjacjami, że między "podlizywaniem", a "gryzieniem łapy która cię karmi" jest spora rozpiętość postaw.
Chińczycy, Japończycy są charakterystyczni - są do bólu uprzejmi, potakujący, a jednocześnie twardo negocjują.
Co więcej z Niemcami się dogadać musimy, i mówi to nie żadna propaganda, ale rocznik statystyczny GUS, który wskazuje od pochodzenia kapitału inwestycyjnego w Polsce, po głównych partnerów wymiany zagranicznej.
Siostra żony pracuje w biurze prasowym komisji handlu UE i opowiad jakie są cyrki teraz, że nikt z polakami się nie liczy i nie gada. Nawet zakulisowo. Ta jakość kadr pis nie pomaga, ale nawet to jaką prasę nam zrobili tym kozakowaniem.
A do tej pory, akurat do czasów PIS te kadry w UE mieliśmy dobre, co odzwierciedla pozycja Tuska akurat, bo abstrahując od ocen personalnych, nigdy się nie zdarzyło, by państwa wybrały przewodniczącego, wbrew krajowi z którego pochodzi, tak po złości - by utrzeć nosa PiS i pokazać z kim gadać będą, bo o to tu chodziło.

Z tymi planami przekopów, wykupu. Ja nawet nie patrzę kto to popierał kto nie. Prawda jest taka, że duże projekty infrastrukturalne, opłacane z państwowej kasy, są z natury dwojakie.
Takie, które natychmiast mają efekty, "spłacają się" w potocznym rozumieniu, nie amortyzacji księgowej, np. przez odciążenie centrów miast, jak obwodnica, lub skrócenie drogi, jak most, albo podłączenie ludzi do sieci, ale zwykle ich ekonomiczny aspekt jest policzalny.
Oraz takie, które mają na celu zbijanie pomysłodawcom kapitału. Przekop będzie popierał każdy, kto ma wyborców w Elblągu, lub szanse tam wygrać. CPK każdy... no chyba związany z PiS ;)
Bartosiak o którym wspomniałeś, był pierwszym prezesem CPK więc z natury dostrzegał same walory, a sam koszt nigdy nikt nie policzył. Korzyści są domniemane, a branża lotnicza dostała po tyłku przez Covid.
Nawet ta konkurencja dla Niemiec to śmieszny argument. Największy port lotniczy w tej części Europy jest we Frankfurcie nad Menem. Tzn co? Będą latać na pastwisko pod łodzią, a potem tłuc się pociągiem, bo tu 30 gr taniej od kg. samolot wyląduje? Ruch zaś przesiadkowy, jest generowany w związku z geograficznym położeniem lotniska, ruchem natywnym, turystami... Nie ma ani jednego powodu, by taki ruch generował się w tym lotnisku w Polsce, zamiast tam gdzie dotychczas i jest sprawdzona infrastruktura, włącznie z kolejami do największych portów w Holandii.
Jeden sztuczny twór pis - lotnisko w Radomiu, już gra w filmach o apokalipsie, bo nie zagląda nam nikt oprócz sprzątaczek. Po co nam to samo, tylko na 10 razy większą skalę i budowane od podstaw przytłaczającym kosztem?
Czytałem z kolei mnóstwo komentarzy ekonomistów, którzy sensu przedsięwzięcia nie widzą, a nie generuje ono korzyści, o których wspomniałem w punkcie pierwszym.

No i z tymi 20 latami to trafiłeś w punkt, tylko przy takiej perspektywie, decyduje rachunek ekonomiczny a ten jest według przewidywań w jednym i drugim przypadku tragiczny.

Za to niestety, jedyna rzecz którą miałem pozytywną nadzieję z PiS, z ich mocarstwowymi wizjami, czyli elektrownia jądrowa, upadła jakoś. Nikt o tym nie wspomina, a jesteśmy krajem doskonałym do budowania reaktorów - płaski, z dużą ilością rzek, stabilny tektonicznie, mamy pokłady soli niezmienne od setek tysięcy lub milionów lat, (niezbędne do składowania odpadów), wynaleziono mnóstwo nowych technologi w tym zakresie. Atom to jedyne bezpieczne, ekologiczne źródło energii, które nam zapewni energetyczną niezależność. Zamiast kopania dziur czy płacenia za pilnowanie łąki, 100 razy wolałbym działające elektrownie. Za kilka lat, wraz z rozwojem elektroujemności zużycie prądu jeszcze wzrośnie i to bardzo. Wtedy żadne węglowe, gazowe nawet wspomagane OZE elektrownie, nie dadzą po prostu rady. Francuzka kompozycja źródeł energii to jedyna droga.

1

@th@les z Tym angielskim to mnie przereklamowałeś ;) U mnie się ten język "wykuwał" w czasach DOSa i na grach Sierry i Lucasarts, na zasadzie - "chcesz coś zrobić z komputerem/chcesz się pobawić - huzia za słownik" :) Tak naprawdę nigdy się nie uczyłem, tylko tyle co weszło.
Próbowałem się uczyć hiszpańskiego i miałem francuski, ale w obu językach utknąłem na podstawach i takiego oględnego wyłapywania słów :)

2

@NaFazieHitman i drażliwy w sumie temat - polityka, a wyszło spokojnie i rzeczowo, nie ;)

1

no to De La Fuente nawet nie ma na liście powołanych...

2

@AxelF a Także
@Janiama
@pride1899
@Mat_Cat
@Beztroskii
@Tomek54321
@konraden
@Pawel1980
@RosjaninBut

mam nadzieję że nikogo nie pominąłem ;)

6

@AxelF podsumuję wątek na godzinę 18:00, jeśli kogoś to interesuje :

Wyróżniłem 3 grupy poglądów główne :
Konserwatywni światopoglądowo / gospodarczo ultraliberlani
25 -28 osób.
z tego deklarujący się jako wyborcy Konfederacji:
20-22 osób

Liberalni światopoglądowo / gospodarczo rynkowi
Około 30 osób
Spora grupa z nich, rozczarowani a PO, cenią głos i nie chcieli by go oddawać, na tę partię. Tu ważne są alternatywne ugrupowania i w sumie sporo do zrobienia w tej grupie.

liberalni światopoglądowo / lewicowi gospodarczo
Około 2 osób

Nikt chyba nie wspomniał Hołowni, więc nie jest klarownie realną alternatywą dla PO. Chyba ludzie nie są przekonani do hasełek "oderwania od polityki" a potem kuszenia polityków do koła. Poza tym, mam wrażenie że Hołownia jest tak ogólnikowy jak tylko można.

Wielkie dzięki za udział w dyskusji::
@AlexDark00
@NaFazieHitman
@endriuuu2
@przemek14qwe
@NGTRX
@Survier
@ProMILs
@Hopner15

4

@RosjaninBut
- Naprawdę dostrzegasz aż tyle zasługi w PiS w ochronie? Dla mnie strasznie niedźwiedzią przysługę Katolicyzmowi w Polsce zrobił Pis swoim uściskiem z kościołem. Instrumentalnie go wykorzystując. Więcej osób zradykalizuje swoje postawy wobec wiary w ogóle.
- cóż, ten punkt przyznaję mnie nieco abstrakcyjny się wydaje, bo tak jak raczej historię znam, to potrafię ją oddzielić od bieżących interesów i ocenić siłę polski w opozycji lub we współpracy z Niemcami/Francją itd. Mam wrażenie, że teraz osłabiliśmy się, partnerów zachodnich uprzedzając do siebie, a jednocześnie żadnych realnych kroków, np. uniezależnienia gospodarczego od kapitału inwestycji (jeśli dla kogoś to ważne), nie zrobiliśmy, bo wciąż inwestują u nas firmy niemieckie głównie. Słowem bicie piany na pokaz.
- z 30 mld z VAT to hipoteza - opóźnianie zwrotów to nie odzyskanie, choć uszczelnienie nastąpiło jednak skala jest mniejsza.
- przekop i CPK to już przykłady zadęcia na miarę mierzenia siły gospodarki eksportem stali za komuny. Czas dymiących kominów itd. Te inwestycje, olbrzymie i kosztowne, są zupełnie zbędne. Nie tylko będą drogie w budowie, ale nigdy się nie zwrócą ekonomicznie. Przed wojną COP i Gdynia miały konkretny cel. Dziś to tworzenie pozorów za pieniądze podatnika i kolejne posady dla osób które będą tym zarządzać. Z każdej partii potencjalnie.
No i PiS nie wyszła żadna duża inwestycja - ani blok w elektrowni Ostrołęka, który pochłonął miliard, ani elektrownia atomowa. Infrastrukturę akurat realnie ruszyło PO.
- UE jest pełna biegunki ustawodawczej, regulacyjnej, ale to wszysto jest wynikiem gry interesów i lepiej jest tam być graczem niż stać obrażonym z boku planszy uważając się że ma się racje jako jedyny. Tak się tylko przegrywa i tu niestety Pis kolegów nie umie zdobywać, bo wiele państw jest niezadowolonych z takiej formy UE, nawet tych państw chcących głębszej integracji, ale trzeba coś proponować a nie zachowywać się jak pijany anglik w hotelu - dużo, głośno krzyczeć i chcieć się ze wszystkimi nawalać.

2

@przemek14qwe co więcej, w wielu kulturach było obecne wielożeństwo - w większości powiązane z patriarchatem, ale w kilku najstarszych kulturach występował matriarchat połączony z wielożeństwem.
@Hopner15 Jak wolnościowiec dokonuje selekcji tradycji, która ma być dominująca w społeczeństwie? Polska, jako kultura - licząc od wydzielenia polskiego z zachodniosłowiańskich, niemal równie długo była pogańska co chrześcijańska, a nawet po chrzcie katolicyzm był wiarą elit przez kilkadziesiąt, pewnie ponad sto lat.
Nawet w epoce najgłębszego katolicyzmu, naszą kulturę współtworzyły wpływy co najmniej 3 wielkich religii i kilka mniejszych - Chrześcijaństwo zachodnie i wschodnie, Judaizm, z mniejszych przedstawicielstw - Islam tatarów, protestanckie wyznania.
Polska tradycyjnie to tolerancyjna wyznaniowo kultura.

3

@Hopner15 @przemek14qwe Ciekawa dyskusja - się wywiązała. Jak rozwiązać sprzeczność światopoglądowego tradycjonalizmu z liberalnym podejściem do społecznych praw.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?