2

Dziś widziałem info, że jakiś obrońca w lidze szkockiej pobił rekord Ronaldo.... w wysokości bramki zdobytej głową. Ponośc wyskoczył o 4 cm, a piłkę zgarnął z wysokości większej o 6 cm.


Po pierwsze nie do tarło jakoś do mnie wcześniej, że to jakiś rekord, ale pisanie włoskich dziennikaży, jakoby "Ronaldo zawstydził Michaela Jodana", to już skwitowałem wybuchem śmiechu.


Tu filmik na którym łepek 175 wzrostu w butach z czupryną licząc, wyskakuje mniej więcej na 295 cm głową. Także ten... .czasem trochę media odlatują.

2

@AmigoBlancos Ronaldo jest być może najlepszym zawodnikiem ze wszystkich na przednich pozycjach - skrzydłowy (choć raczej boczny napastnik), czy środkowy (choć tu raczej drugi/podwieszany) napastnik.
Zawsze miał swoją charakterystykę - do gry wymagał drużyny która atakuje skrzydłami i sporo wrzuca, ale odpłaca się skutecznością.
Messi to zawodnik całego boiska - może wyprowadzić akcję od tyłu, wręcz od swojego bramkarza, może je kończyć z pozycji fałszywej 9, grywał na skrzydle a teraz decyduje o gry Barcy z pozycji 10. Jest dla mnie o wiele bardziej wszechstronny, nieszablonowy w tym co robi i co widzi. Jest rozgrywającym na miarę Xaviego, strzelcem podobnej klasy co Ronaldo. Tak, Ronaldo jest specjalistą, ale to co robi Messi jest unikatowe i nie potrafi tego nikt inny jako sumy umiejętności.
Mówi się, że Ronaldo podbijał ligi, ale w gruncie rzeczy to były najsilniejsze zespoły swoich lig, a wszystkie grały w sprzyjającym Ronaldo stylu - miały wielkiego napastnika, który się dla Ronaldo poświęcał - Roney, Higuine, Benzema, a Ronaldo miał miejsce by atakować ze skrzydła. Teraz w Juve się przesunął bardziej do przodu, ale znów jak w poprzednich zespołach ma skrzydłowych/bocznych obrońców którzy wrzucą mu sporo piłek, Napastnika który absorbuje obrońców i atakuje mając miejsce, bo w ataku pozycyjnym nie jest wybitny.
Messi sprawdził się w najróżniejszych stylach i konfiguracjach personalnych - miał wybitny środek i martwił się tylko o gole, miał genialnych kolegów z napadu i wtedy atakowaliśmy jak błyskawica, zawsze robił przewagę dryblingiem i wizją podań, korzystał z szerokości - Alby i Alvesa, ale najwięcej stworzył całkiem sam vs. kilku rywali, lub po zagraniach na ścianę.
Utrata fizycznych atutów, gorsza forma są po Messim bardziej widoczne, bo do dobrej gr potrzebuje magii, ale to też wskaźnik jak bardzo uzależniona jest od jego formy Barca.
Podsumowując - liczby mówią, że Ronaldo jest podobnej klasy zawodnikiem co Messi, ale prawda jest taka, że nie ma tyle umiejącego, gracza o tak szerokim spektrum różnych ról na boisku, jak Argentyńczyk. Budując zespół możesz do niego dołączyć Ronaldo, i w zależności od jego formy po prostu go wzmacniasz. Jeśli włączysz w zespół Messiego, trudno się od niego oderwać bo robi na boisku tyle, że później nie ma zawodnika który 1:1 jest go w stanie zastąpić wpływem na mecz. Dlatego tylu kolejnych trenerów go zajeżdża.

3

@Herbert z tego co opisują osoby posługujące się oboma, Kataloński bardziej przypomina może nawet Francuski niż Hiszpański w brzmieniu, gramatyce.

2

@Barcafan2020 po tylu serduszkach? Z ciężkim sercem :)

2

@Foro co ciekawsze, wystarczy zacząć od "Były premier, szef Rady Europejskiej..." i od razu notowanie w "najgorętszych" dyskusjach LR :) a jak dobrze to rozegra, na pół wszyscy go zapamiętają, na 3-4 miesiące od sierpnia bastuje i w Grudniu wszyscy będą na niego głosować na ZP, bo będą go pamiętać, choć nie do końca będą wiedzieć dlaczego :)

3

@panczo umówmy się, to serwis społecznościowy. Społeczności wokół Barcy. Nagroda za klikalność, nie czyni Cię ważnym, a co najwyżej popularnym.
Redakcja "uczyniła" ZP czytelników, raczej z myślą o zabawie, humorze, niż obrastaniu w piórka i "rządzeniu".
Osobiście nie odczułem ze strony nikogo, by się poczuwał do rządzenia, choć paru użytkowników ma paskudny nawyk autorytarności swoich wypowiedzi, ale my nie o tym ;)

1

U niego nawet katar trwa 3 tygodnie, jak w Arsenalu :)

2

@Brashearr nie, spoko, przecież zamieścił filmik z podpisem "I'm back" ;)

1

@Herbert
" Myślę, że wielu irytuje też inna rzecz. Producent drobiu, samochodów czy mebli nie głosi żadnych innych celów. Sprzedaje coś, co ktoś chce kupić i tyle. "
A tu się głęboko mylisz. Z punktu widzenie marketingu, wszystkie marki mają hasła odnoszące się do sprzedaży "emocji". Tak są ludzie zbudowani, że kupują emocjami a nie rozumem. Dlatego Nike sprzedaje "Możesz to zrobić", Chevrolet to nie samochody tylko " Baseball, Hotdogs, Apple Pie & Chevrolet," Aston Martin to "Power, beauty & soul", Snickers nie sprzedaje jak Danone po prostu produktu, ale sposób na głód mały i duży "Głodny nie jesteś sobą" czy "Sposób na głoda". Wszyscy to robią. Apple to już nie produkty, a styl życia, przywiązanie, identyfikacja i dlatego jest tak wycenione.
Tylko w przypadku sportowych klubów, ta marketingowa strona jest tą prawdziwą. Tu jest róznica. One naprawdę są związane ze społecznością, a choć wynika to z regionalizmów, to te największe ze społecznością fanów na całym świecie.
To że pieniądze są konieczne, by się utrzymać w czubie konkurencji, Nie jest wynikiem woli klubów, a praw rynku.
No i chyba nie doceniasz siły sportu - dzieciaki chore na raka odzyskujące uśmiech, po wizytach idoli, to realna siła, osiągnięcie. Pomoc. Wszystkie kluby o tym ludzkim wymiarze pamiętają, a każda zawodowa liga w USA w lato organizuje prtomocję przez ludzkie uczynki - Lebron z Howardem jadą i malują domy z ludźmii gdzieś na biednym przedmieściu. Dzięki temu nie zapominają od czego uciekli.
Z drugiej strony, nawet książka Hajty sprzedaje trochę „ludzki” punkt widzenia na sprawę. To Sport zawodowy, to chybna najbardziej sformalizowany wyścig szczurów na świecie. Nie ma zmiłuj. Dziś grasz pięknie i wszyscy Cię wielbią, jutro zagrasz słabiej i pół kraju Cię sadza na ławce i ma pretensje do trenera o to, ze dał Ci szanse.
Umówmy się, to że zarobki sportowców są tak wysokie, to w sporej części wynik tego, że taki wyścig wytrzymują nieliczni, ale mają później swoje wymagania, bo jak nigdzie indziej ich biesząca wydajność jest weryfikowana. By być sportowcem, musisz się temu całkowicie poświęcić w wieku kilku, maks 11-12 lat. Po macoszemu traktować szkołę, utrzymać linię, prowadzić pełen wyrzeczeń styl życia przez 35 lat, w którym twój obwód w pasie jest pod wnikliwą analizą dziesiątek a później tysięcy i milionów osób.
Niewielu jest to w stanie wytrzymać, a dyskontuje się to na przestrzeni ostatnich 15 lat. Przez nie, musisz zarobić na godne życie i choć dla ścisłych gwiazd - 300-400 może ludzi na ziemi, nie jest to trudne, to dla zawodników słabszych drużyn, słabszych lig, to nie jest już oczywiste. I musisz być przezorny - łapiesz kontuzje i zostajesz na lodzie nie umiejąc nic innego.
Te płace to wycena tych poświęceń.

No i na koniec faktycznie podałeś przykłady patologii, ale to też nie da się ponad miarę - jeśli wyniku sportowego nie będzie przez długi czas, odejdą kibice, odejdą sponsorzy i biznes się nie domknie.

2

@Barcafan2020 No by być precyzyjnym od czerwca bodaj do marca 2018 do marca 2019. Jak dla mnie to 10 miesięcy.
Jak dla mnie, to dość czasu, by inny trener wdrożył zupełnie inne pomysły, zaufał innym ludziom itd. Nie mówić o tym, że dostał ZZ transfery, co oprócz sportowych profitów w zamyśle, kosztuje czas na wdrożenie, zgranie.

2

@Herbert Ach no i ostatni akapit - masz całkowitą rację z moralnego punktu widzenia. Tylko ekonomia, pieniądze, podział dóbr to nigdy w historii ludzkości nie były sfery w których decydowała moralność. Możemy szczególnie wyróżniać tu piłkę, lub po prostu się ze sprawą oswoić.
Cóż niesamowitego wnosi do spółki członek rady nadzorczej, który w zależności od statutu nie jest nawet często dyrektorem czegoś, a jedynie siedzi sobie raz na jakiś czas na zebraniu i podniesie rękę. Częstokroć dostają pakiety akcji, miliony wypłat, dywidendy, premie... a tymczasem w ich firmach samochody są składane przez ludzi na taśmie zarabiających co najwyżej przeciętnie, lub marnie gdzieś w kraju do którego produkcję wynieśli.
Przykładów jest multum - aktorzy, muzycy... kogo oni ratują?

2

@Herbert Klub ma zadanie statutowe - kopać piłkę. A żyjemy w czasach, że by się utrzymać, tenże klub, na profesjonalnym poziomie, widok na to kopanie piłki, sprzedaje jako usługę - rozrywkę. To konkretny produkt - jak film, muzyka, książka. Tyle tylko że unikalna, produkowana przez 90 minut na żywo, zawsze improwizowana i ma 4 mld fanów na świecie lekko licząc. Cała reszta to rynek. Teraz te czołowe 98 klubów (5 najważniejszych europejskich lig), a de facto 30 z nich, konkuruje o dostarczenie najlepszego produktu na ten rynek.
Jajka nie sprzedadzą się do Chin, bo ogranicza je termin ważności, konkurencja, koszt transportu. Dlatego w usługach kasę łatwiej zrobić. I tak znów wracamy do realiów - jakość tego produktu, wyróżnik który sprawi, że spośród tych 98 klubów, a wręcz z tych 30 pozwoli Cię wybrać, jako najlepszy, to może być świetny wynik... lub postać, uważana za najlepszą w historii sportu. Tu może być warto zapłacić nie 1/3 ale i połowę i może 2/3 potencjalnych zysków. Tak jak aktorowi, który "robi" Ci serial, lub film. Czty rynek.

1

@cat_r37 Pieiadze za Gomesa udało się niemal odzyskać, Arda był niesprawiedliwie traktowany przez Lucho, bo był moment, kiedy był w lepszej formie niż Neymar i liczby też miał lepsze. Może faktycznie decydowała forma na treningach, ale Lucho miał swoich "Puigów" - Girmaldo, Albę, A. Vidala... O Vidalu chyba zadebiutował klasyczny dowcip LR z "podrywał mu córkę" :)

1

@messibar
" łatwo oceniać z perspektywy czasu, taki Dembele jakby prezentował poziom z Borussi to byłby kocur"
problem jest taki, że jak wszyscy widzą, że właśnie dostałeś do ręki 222 mln i zdesperowany biegniesz do sklepu, to za stary TV będą od Ciebie chcieli 2x więcej a za nowy 3x.
Trzeba było z Dembele spokojnie negocjować - mówiło się że Bartra ostrzegał Barcę po praktyce, można było po tego gracza zgłosić się po 2-3 latach, jak będzie bliżej końca kontraktu jak Borussia poczuje że za rok - dwa może odejść za darmo. Podobnie Coutinho.
Griezmann to już w ogóle akt desperacji, bo jeśli był niesprzedany Coutinho, to de facto na podobną pozycję zawodnik. Można było kupić w zasadzie tylko Debele i klasowego napastnika.
W tym samym oknie co Dembele, Monaco proponowało nam za 118 mln Mbape. Ponegocjować. Jby się zgodził, ogrywać go w formacji 4-3-1-2 z Messim za plecami 2 napastników i szeroko grającymi bocznymi obrońcami. Byłaby moc, szybkie kontry. Były po prostu opcje i wszyscy teraz, ale i wtedy sporo osób powtarzało że transfery są przepłacone, niezbyt pewne.
Co więcej były na kredyt, bo Neymar pozwolił zasypać część już istniejącej wtedy dziury budżetowej, a kolejne transfery pod perspektywę całego potencjalnego wzrostu przychodów, zostawiają Cię bez poduszki "na trudne czasy" co właśnie się zdarzyło.

1

...i to wszystko ja, Jarząbek.

1

@Fanbarcy126 jak Puig mógł być kretem, jak on sam nie znał składu bo siedział na trybunach :D

1

@Herbert to jesteś kapitalistą, ale XIX wiecznym. Już w wieku XX pod koniec, usługi generowały największy odsetek PKB. Teraz ta dysproporcja - Usługi kontra Przemysł/Rolnictwo się jeszcze zwiększa.
Usługi są też bardziej "sprawiedliwe" bo biznesy bez wielkiego kapitału na start, z pomysłem, mają nagle szanse stać się gigantami - facebook, google, amazon, ebay i setka podobnych.
Tymczasem polecam Ci artykuł "Superliga a potęga jajek" Rafała Steca, w którym autor doskonale obnaża rzeczywistość i niby te "kosmiczne" pieniądze piłki, a której największe kluby świata, i to sprzed kryzysu, mają obroty na poziomie 20 bodaj firmy w rankingu wprost polskich firm... fermy drobiu. Wymowne przy malkontenctwie jakie się spotyka przy każdej wspomince o kasie i footballu.

2

@Barcafan2020 z przerwą. Pomijając już że napisałem " Wszystkie trzy zespoły mają karuzelę trenerów, lub są niestabilne z innych powodów."
Powodem niestabilności Realu pod względem stylu, jest choćby utrata lidera po ostatniej LM i brak sensownego zastępstwa, próba odmłodzenia składu, przy jednoczesnym braku zaufania ZZ do zmienników. Przeciążenie graczy pierwszej 11.

2

@Barcafan2020 Powiem to tak: sądzenie teraz zarówno Barcy i Realu, jak i Valencii jest trudne. Wszystkie trzy zespoły mają karuzelę trenerów, lub są niestabilne z innych powodów. Każdy z owych trenerów miał własne koncepcje, Koeman miał nadzieję mniej polegać na posiadaniu a w defensywie blokować pole dzięki 2 pivotom. Wyszło tak, że zrewidować musiał zamierzenia.
Z drugiej strony, Valencia potrafiła sprawiać niespodzianki przeciw konkretnym dużym rywalom i potyka się na średniakach co chwila. Pozbywa się ważnych graczy i trudno zgadnąć co w niej zagra.
Real za to wyprztykał się ze "świeżości" a zmiennicy zawodzą i pojawiły się problemy.
Każdy z tej 3 miał problemy, co wciąż nie zmienia koncepcji.

Spróbuję nadpisać inaczej - Guardiola mawia, że nauczył się tego, że najlepszy trener to taki, który ma świetny plan by doprowadzić swoją drużynę na 30 metr przed bramkę rywala, a później już polega na jakości zawodników. Jego odpowiedzialność w tej fazie, to przygotowanie drużyny na straty i kontry rywala - jak pozamykać przestrzenie.
Jeśli poświęcasz jak Mou 2/3 pracy na wypracowanie obrony, a resztę na pracę nad kontrami, to na pewno kilka razy przy dobrych zawodnikach z przodu też Ci się uda coś improwizować, ale wyniki od wielu lat mówią, że to nie działa.
Klopp, Guardiola próbują piłkę odzyskać jak najwyżej by mieć jak najbliżej do bramki rywala, stąd pressing, a to w naszej Barcelonie kuleje. Ale na pewno nie jest to zbyt duże posiadanie piłki...

2

@Bykunn nie, bardzo upraszczasz.
Udziałowcy są właścicielami firmy, tak jak Socis Barcelony, ale to odpowiednio owa firma i Barcelona dopiero zatrudniają konkretnych ludzi.
W raporcie nie ma wynagrodzeń po "Messi" "Dembele", tylko piłkarze, trenerzy, sprzątaczki. Widzisz różnice?
Jasne i klarowne. Nie wiem co tu dalej mieszasz, bo nie masz racji. Jakbym się uparł, mógłbym odgrzebać statut i doczytać prawo do jakich informacji ma Soci, ale jestem pewien że nie ma wśród nich słowa o dokładnych kontraktach piłkarzy, które sa objęte prawem pracy poza wszystkim.

3

Wszyscy się silą na podpisy... kilkaset tys lików max. Messi zdjątko - 5 mln :)

A z zabawnych rzeczy, zauważyłem jak wielkie postępy poczynił Dembele w Hiszpańskim od poprzedniego spotkania z Lahozem. Wtedy wydukał "jesteś zły" i dostał bezpośrednie czerwo, wczoraj sobie towarzysko podyskutowali, coś tłumaczył jeden drugiemu, Lahoz się nawet uśmiechał. Chyba nota bene już puścił w niepamięć tę wielką zniewagę :)

1

@Euphoria może dlatego że zdobył 3 LM z rzędu, ze jakieś mistrzostwo dorzucił do gabloty? Jak nie masz wielkich gwiazd, to choć niedawne sukcesy robią marketing. Jak nie masz nic, to słabo to wygląda.

1

@Bykunn to czy udziałowcy każdej firmy, wiedzą ile zarabiają jej pracownicy co do grosza, czy po prostu się publikuje raport o wynagrodzeniach ew. z zaszeregowaniami według grup - managerowie wyższego, średniego szczebla, handlowcy itd.
To czego się domagasz, jest nawet niezgodne z prawem pracy według którego pracownik i pracodawca ma prawo do poufności danych kontraktowych.

2

@Bykunn zdrada, bo zdradzili poufne dane choćby?

2

@Barcafan2020 Bo Real ma stosunkowo wysokich i silnych piłkarzy, więc nie obawia się dać piłki rywalowi, by sobie wrzucał w ich pole, b nie ma takiej paniki, a może jeszcze się uda kontrę wyprowadzić.
Gdybyśmy my przy naszym wzroście, jeszcze dawali rywalom kilka-kilkanaście szans więcej na wrzutki, oddając im piłkę by klepali sobie pod naszym polem, nie mając DP z agresywnym odbiorem i immunitetem na kartki niczym Casemiro, ani graczy na kontry, po prostu dalibyśmy rywalom za darmo szanse na więcej zagrożenia pod naszą bramką.
Posiadanie piłki wcale o niczym nie świadczy ofensywnie, ale dobrze prowadzone, jest świetnym środkiem defensywnym i narzędziem.

2

@totalcrack to, że Bartomeu i Rosell wysługiwali się prasą, że tworzył z nią pewien "układ" wynika też ładnie z przytoczonego przez Ciebie tekstu. Czyli w sumie się wszystko spina w "ładną" całość.

9

No i dziś pozytywny bohater - dyscyplina Dembele. Jeśli nawet spartaczy ileś dryblingów, coś nie zaplanuje, ale będzie tak pracował w obronie jak dziś, to miejsce w 11 powinien mieć.

7

@liberoFCB powiedziałbym podobne mecze, tylko w SPH mieliśmy 2 błędy głupie więcej w obronie. O ile Williams strzelił po prostu fantastycznie, to gdyby nie te błędy, nic by to nie dało, a nawet na strzał nie miałby okazji bo nie byłoby dogrywki.
Tam też raczej my się staraliśmy kreować, tylko w w dużej mierze przez sędziego, który pozwalał Athlettic na grę przekraczającą przepisy, pressing Basków był trudniejszy do ominięcia. Nasz zawodnik który dostawał piłkę, od razu dostawał kosę od tyłu. Co więcej nie padały kartki, więc tak mogli grać cały mecz.
To zupełnie inna gra, niż jak jakieś kartki jednak sędzia pokazuje. Dziś też pozwalał na wiele, ale nie aż tak.
Pod względem jakiejś jakości piłkarskiej wtedy Athletic nie był dużo lepszy, przynajmniej nie w konkretach,a pod kątem obrony też popełniał błędy. My też nie zagraliśmy w decydującej tercji, jakoś dużo bardziej kreatywnie niż wtedy. Ciut mniej cisnęli Baskowie, bo sędzia aż na tyle nie pozwalał, więc łatwiej było nam omijać pressing, ale jakoś okazji wiele nie stwarzaliśmy.

6

Swoją drogą im nasza gra taka mniej przekonująca, tym bardziej zwracam uwagę na to, czy zdarza się że mamy podobne warunki rywalizacji do rywali.
Ja wiem, że słabej baletnicy, bla bla bla, ale to głupio musieć być lepszym w 2 różnych dyscyplinach.
Ja obserwowałem dziś faule na Messi - za 3 taktyczne, zawodnicy powinni obejrzeć żółte karki takie z elementarza - mija gościa piłka, mija Messi i jest wyblok jak z footballu amerykańskiego. Abstrakcja jakaś. W Żadnej żółtej nie było. Muniain skrobnięty, zwija się i od razu faul. Nasi pokopani wyprostowanymi nogami na wślizgu - co 2 faul odgwizdany.
Nie mam tez przekonania co do braku karnego na Dembele - obrońca piłki nie dotknął, a na pewno pierwsze zahaczył nogę Dembele.
Nie wiem czy VAR nie powinien sprawdzić domniemanego spalonego przy pierwszej bramce Griezza, bo na taką 100% pewność to pokazał liniowy, a tam były centymetry jeśli w ogóle.
Skala imunitety jakimi się cieszą Dani Garcia i Raul Garcia czy Berchiche to jakieś niepojęte czary a'la Casemiro.
Mecz do przodu, wiele kuleje, ale widać też fizyczne wyczerpanie. Mecz był ciężki i teraz znów wyjazd za 3 dni.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?