2

@against_modern_football zwłaszcza, że generalnie jeśli nie idzie 84 minuty, a przede wszystkim nie jest tak, że marnujemy okazje, ale w ogóle do nich nie dochodzimy, to w pewnej fazie meczu, trochę zamieszanie taktyką, personaliami, jest szansą na przełamanie schematu.
Tym bardziej, że i tak drugiego gola straciliśmy, więc to nie tak, że mieliśmy kontrolę nad meczem.

4

@Ansufati123 nie, no pewnie jak widzisz, że internet Ci nie działa, to kończysz studia informatyczne, żeby czuć się pewnie dzwoniąc na infolinie? XD

3

"Zespół grał bardzo dobrze i nie było potrzeby nic zmieniać."
No chyba jednak nie, bo brak jakichkolwiek pomysłów na ataki, poza szarpaniem Dembele i Messiego, to obnaża przygotowanie do meczu. Zwłaszcza, że Sevilla gra podobnie od wielu meczy i było w sumie wiadomo jak będą grać.
Ustawienie Griezmanna, który z takimi drużynami nie potrafi sobie znaleźć miejsca, na LS to też porażka. może warto było przepraktykować 3-4-3 aby zmylić rywala i zagęścić obronę, ale nie tylko widzieć że mecz nie idzie dobrze, ale jeszcze nic nie zmieniać tak długo, to beton.

1

Freixa to nie dawno sugerował zdaje się, że on by Messiemu pozwolił odejść i że liczy się kasa...

1

Pique to ostatnie kary RFEF będzie płacił, jak będzie 30 lat na emeryturze...
A tak btw - to sędziowie nie są żadnymi "przełożonymi" piłkarzy, jak ktoś sugerował. To wyznaczeni przez REFE teoretycznie eksperci w sprawie przepisów, którzy mają rozstrzygać sytuacje na boisku. Przełożonym piłkarza to jest trener, dyrektor sportowy - to oni go zatrudniają..

1

@FanKFC już to prawo nie obowiązuje.

4

czyli standardzik - pierwsze poważne wyzwanie i leżymy. Ja wiem, że są obiektywne przesłanki - wąski skład, kontuzje, ale jak mi ktoś powie, że Koeman umie w taktykę i że "stawia na młodych"... tak i owszem, stawia, w lidze gdzie nie walczy już o mistrzostwo i w pierwszych rundach pucharu króla. Jak miał okazję zmienić Griezmanna, który poza jednym podaniem cały mecz zniknął, na De La Fuente, mógł Busquetsa który biega... truchta na alibi, na Moribę, to trzymał wszystkich bez zmian do 80 minuty, a pomysłu na sforsowanie defensywy, jak nie było tak nie ma.

Tradycyjny uśmiech prezesa i reklamówka gadgetów dla Lahoza... jak zwykle gracze Sevilli dopiero za takie pomarańczowe przewinienia w ogóle dostali kartki i za dyskusje.
Messiego to można za to kopać, kosić i nikt na nim fauli nie gwiżdże widzę.
No i tradycja z Sevillą tego sezonu - kolejny nie podyktowany rzut karny dla Barcy...

Może nich na PSG wszyscy się kontuzjują, żeby przegrać walkowerem. Szkoda będzie oglądać te wesoły mordy szejków przy 6-0 ...

1

@MontelQ w sensie w Pucharze Hiszpanii ? :D

2

@Khajio to im wtedy oddamy Dembele za 160 mln :D

1

@tomek8756 wielu ludziom to umknie, nawet nie na naszym forum, ale ogólnie. Orlen sobie wykupił lokalną prasę, resztę dorżną podatkiem, a swoim dosypią z publicznej kasy i niedługo będzie trzeba się angielskiego perfect szlifować, żeby czytać newsy z wolnej europy...

1

@Tomo_95 miał taką ładną, młodą obiecującą kandydatkę na prezydenta... ogórek jej było, czy jakoś tak.

1

@Cule007 tylko Puig kosztował już 25 mln i zaliczył wzrost z 9 do tych 25 po 10 ostatnich spotkaniach tamtego sezonu. A grał nawet nie we wszystkich. Jak się mu da szanse, ktoś w niego wierzy to sobie poradzi.

5

@Ghostface "Ale negatywne odczucia nie muszą wynikać z poczucia zagrożenia. Osoba gruba (zwłaszcza młoda), osoba brzydka itd. mogą czuć się źle niezależnie od swojego bezpieczeństwa."

No nie do końca. Takie odczucia zawsze budzą się w "relacji do". Jak się bawią kilkulatki, jedno grube, drugie chude, dziewczynka, chłopiec to choć są bezpośrednie i pytają, to w zabawie im zwisa jaki jest ich kumpel.
Jak w pewnym wieku zauważasz że jesteś gruby/chudy/niski/wysoki i zaczynasz się źle z tym czuć, jest to w kontraście do jakiś relacji, oczekiwać, wzorców.
Teraz można albo te oczekiwania kanonizować - model piękna, 90/60/90 itd, czemu się współczesna psychologia sprzeciwia, wykazując, ze model jest bezsensowny, natomiast ostrość granic oznacza niespełnialność/kompleksy dla iluś ludzi. Jest tak z wieloma cechami.
Czyli lepsza droga to "jesteś gejem" - trudno, mogłeś żyć w czasach, kiedy to było karalne, dziś się tylko ukrywaj i zamknij paszczę. itd? Masz urodzić chore dziecko? Nie martw, niedługo wszyscy będą takie musieli urodzić, jak padnie, więc przynajmniej będziesz mogła należeć do innej grupy.
Karykaturalne oczywiście, ale uzmysławiam, że człowiek nie na wszystkie swoje cechy ma wpływ, więc wolność wyboru, poczucie własnej wartości w akceptacji tych cech, to i tak najlepsza z możliwych dróg.

"Prawica według mnie nie jest w stanie zaoferować nic konkurencyjnego młodym ludziom i stąd wzrost poparcia dla lewicy"
ależ oczywiście że jest. Określonym młodym. Zwłaszcza radykalna prawica - a to grupowe spotkania, marsze, wspólnych wrogów, stygmatyzowanie, poczucie przynależności do silnej grupy. To nawet jest wymysł dużo starsze niż wszystkie lewicowe owoce kontestacji starego porządku ad. '68. To metodologia od Bismarcka jednoczącego Nemcy w poczuciu przewodnictwa Germańskiego, przez razy aryjskie itd.

2

@JimMorrisonFCB na usprawiedliwienie osób które poczuły się wywołane nawiązaniami do religii, przynajmniej w moim przypadku, mogę tylko powiedzieć że mam na myślę w takich przypadkach hierarchię - to ona wyznacza pewnie charakter wiary i niestety milcząca większość wierzących, ma ten dyskomfort, że wiara przez pryzmat poczynań hierarchii jest oceniana.
Niestety tu nie ma łatwo, bo oderwać się tych dwóch rzeczy nie da, przynajmniej nie w katolicyzmie.

4

@Ghostface Ja w swoim poście zaznaczyłem skąd biorą się te tendencje do bycia w grupie, czy szukania wsparcia. Jeśli nie czujesz się zagrożony, to wsparcia szukać nie musisz, a nawet jeśli chcesz z kimś dzielić doświadczenia, to nie musisz robić tego w kilkutysięcznych manifestacjach na mrozie...
Do tych ekstremów świadomie doprowadził określone grupy społeczne pis z kościołem. Tu nie ma symetrii - ktoś zaatakował, ktoś się broni, nie mylmy skutku z przyczyną.

2

@Grizaldo ty, no młody jesteś może, dzieci nie masz. Nie wiesz, że poglądy wykuwają się pod wpływem rodziny, tego jak się debata w niej toczy, szkoły itd. Jeśli w większości polski, ci rodzice debatują i kształtują swoje poglądy od 5 lat ponad, na podstawie kłamliwej propagandy, to dziś 18 latkowie, w wieku 13 lat, na swoje pytania otrzymywali odpowiedzi od rodziców którzy informacje zdobywali z tvp...

4

@Feanor85 co zaś do ogólnej "jakości" państwa. W Kulturze jaką wyznajemy, a zwłaszcza mieniący się "wolnościowcami" wyborcy Konfederacji powinni, w pewnych podstawach uczciwego państwa, budowanego na równości, wolności, sprawiedliwości... miernikiem tego jak sobie to państwo radzi jest to, jak dobrze chroni mniejszości.
Jeśli pozwala by stały się wrogami, wewnętrznymi (kobiety, lewica, pełowcy, tusk), czy zewnętrznymi (lewaki, antifa, lgbt... ) to, zaczyna się państwa upadek.

6

@Ghostface
". Wystarczy założyć coś tęczowego i już jesteś NASZ, już nie ma "ty" tylko "my". Już jesteś ten lepszy, ten empatyczny, otwarty na innych ludzi, lepszy od tych "złych", którzy tęczy nie założą. "
Tylko ten mechanizm, jako obronny, wytworzyła prawica swoimi wykluczeniami, agresją. Fałszywymi tożsamościami Polak=katolik, patriota=prawicowiec, heteronormatywny=zdrowy itd. To że tak nie jest faktycznie, ze wcale nie są to pojęcia tożsame, ani uniwersalne, ale zależne od poglądów, wiadomo od dawna, ale próba przedefiniowania państwa, które już było normalne, musi ten odruch obronny u tych, którzy są skazywani na bycie "wrogami ludu" wywoływać automatycznie i ja ich rozumiem.

4

@Grizaldo 95% ludzi teraz, to akurat ma dostęp do tvp, a do innych mediów zdecydowanie mniej. Więc jeśli teraz mierzysz dostępność przekazu, to w podawaniu obłudnej, zakłamanej wersji rzeczywistości, w której wszystko co centrowe/lewicowe jest złe, nawet zima jest przez Trzaskowskiego, to akurat tu konkurencji nie ma.

8

@RosjaninBut wiesz jaka jest diametralna różnica?
"lewaki" mówią jak chcą żyć, kościół i "prawaki" jak mają żyć inni.

3

@Ojciec5tkidzieci wiesz, to chyba bardziej się rozpętuje pod postami konkretnego użytkownika o konkretnym polityku :D
Z mojej "miniankiety" wynikało, ze wyborcy prawicowi, a w szczególności Konfederacji, stanowią co najmniej połowę użytkowników mniej więcej i jako jedyni w zasadzie, tak klarownie, znajdują na polskiej scenie politycznej partię, która im mniej więcej pasuje.
I liberalni i lewicowi wyborcy takiej partii nie mają.
Stąd wniosek, że po pierwsze wyborcy konfederacji są identyfikowalni. Po drugie, wcale się często klarownie nie odżegnują od najbardziej skrajnych postaw polityków konfederacji, po trzecie, jeśli ich ktoś krytykuje, a jednocześnie krytykuje za podobne poglądy PiS, (szczególnie światopoglądowo, braku tolerancji itd.), to nie znaczy że sam jest wyborcą PO.

7

@Ojciec5tkidzieci "wywołanie do tablicy" to czasem deklaracja poglądów. Jest jakaś grupa "Konfederatów" która ma poglądy bardzo wyraziste, identyfikowalne, a z godnie z dzisiejszymi normami społecznymi - szkodliwe, niebezpieczne, średniowieczne zgoła. Wszystkie te gadki Korwina

"P.Gajcy zwariował. To kryterium działa od 6000 lat!! Jeśli nie krzyczy, to widać tego chce. Jak bez tego odróżnić ofiarę - od dziewczyny, która owszem, chętnie.... ale potem oskarża o gwałt, bo boi się taty? To jakiś ruch WPM - White Pussy Matters; możliwość dowolnych oskarżeń" - napisał polityk.

"Bosak nie chciał natomiast komentować słów, które padły w Sejmie, gdzie Janusz Korwin-Mikke miał stwierdzić, że "kobiety nadają się tylko do haremu".

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-09-16/skandaliczne-i-grozne-niepotrzebne-politycy-o-wypowiedziach-korwin-mikkego/|

umówmy się, tu nie trzeba wywoływania do tablicy - tu Korwin się zaorał politycznie. A w konfederacji oprócz niego, jest całkiem spora liczba takich osób o niezrównoważonych poglądach. Nie mam jakieś szczególnych sympatii do PO i jej wyborców, ale piętnowanie akurat ich, za to, że głośno protestują przeciw dyskryminacji, antysemityzmowi, nacjonalizmowi z podtekstem wręcz nazistowskim to strzał w stopę krytykującego ich, a nie wyborców PO. Jeśli ktoś nazywa zło złem, a Ty mu to wytykasz, to źle świadczy o Twojej ocenie.

4

@Ingiel i pewnie jesteś w swojej "partyjnej" samotności zupełnie nieosamotniony, rzekłbym że dzielisz ją z ilością osób, w młodszych pokoleniach znacznie większą niż ilość sympatyków istniejących partii, lub ich propozycji, jak Hołownia, łącznie.

1

dobrze że nie o 27 :D

1

Ja przy skręceniu II stopnia z naruszeniem torebki stawowej, nie wykaraskałem się z szyny już później, przez prawie 6 miesięcy bez kilku dni. A ścięgna generalnie wytrzymały.
Inna sprawa, co oznacza w naszej służbie zdrowia "leczenie" skręceń a co w klubie, to pewnie 2 różne sprawy - mnie jako formę rehabilitacji zapisali prądy i hydromasaż. Porażka. Do te pory co zmiana pogody mam achillesy sztywne jak druty, a stopy nie mogę skręcić o więcej niż 45 stopni. Obu z resztą, bo intensywnie grając w kosza to skręceń na obu miałem po 3-4. To jest tak, że w Polsce skręcenia I stopnia ignorują nawet lekarze, usztywniając na trochę i zalecają smarowanie aloesem :D
Ale do rzeczy - jeśli kontuzje ma się wyleczyć w pełni, trzeba czasu między ustąpieniem obrzęku, bólu, a powrotem do sportu, poświęconego na odbudowanie i uelastycznienie mięśni. Trudno mi zgadnąć ile to będzie, ale jeśli komunikat mówi o skręceniu II stopnia, to pierwsza część pewnie przedłuży się do 2-3 tygodni, wtedy rehabilitacja w tydzień? Moim zdaniem niepotrzebne ryzyko, zwłaszcza że u piłkarza od elastyczności i siły tych ścięgien i mięśni zależy w zasadzie wytrzymałość na obciążenia.

1

@Shear007 Pierwszej bramki Iniesty jakoś nie pamiętam. Xaviego i owszem, ale Iniesty jakoś nie...

1

@tobiasson92 e efektywny czas pracy w stosunku do czasu poierania świadczeń również obniża się w stosunku do osoby - podejmujemy pracę coraz później, a od emerytury do śmierci mija coraz więcej - żyjemy coraz dłużej. Kobieta pobiera traz średnio świadczenia 25 lat. Zaczyna za to później, bo 60% kobiet podejmuje pracę po studiach. Jak duże pieniądze może zaoszczędzić pracując 40lat, by godnie przeżyć 25? Pytanie retoryczne.

1

@Simusamu10 wiesz, z dniami płodnymi i "brakiem szans" na zajście w ciąże, nie jest jak ze świętami kościelnymi - nie da się wyliczyć co do dnia, a okres wewnątrzustrojowej przeżywalności nasienia - koło 6 dni, też wpływa na precyzje.
Nie wspominając już o tak zaskakujących faktach, że np. w akademiku jak mieszkają 2 kobiety razem, to ich cykle mają tendencje do synchronizowania się, o jest zaledwie jednym z czynników sprawiających, że taka metoda ma niską skuteczność.

No i mamy XXI w. nikt nie prowadzi kalendarzyka dni płodnych, by uniknąć ciąży z prawdopodobieństwem bliskim 100%.
Pomijając fakt, że ta cała metoda, to tylko takie coś, co według kościoła musi wystarczyć katolikom, bo świat zna już dawno lepsze. De facto metoda ta, to nie antykoncepcja ale planowanie rodziny.
To jakbyś kupował kamizelkę kuloodporną, działającą ze skutecznością 50% i sprzedawca z miejsca dawał zniżkę 5% na usługi pogrzebowe, zaznaczając że kupujesz na własną odpowiedzialność, stosując porównania kolegów wyżej.

1

@Simusamu10 czekaj, czekaj, omówisz że ja nie wiem co kościół głosi ?

"Pius XII w swoim przemówieniu do Trybunału św. Roty w październiku 1941 przypomniał tradycyjną naukę Kościoła, że wszystkie cele małżeństwa są podporządkowane celowi prokreacji"

"Dyskusja przycichła, aby wybuchnąć na nowo w okresie II soboru watykańskiego. Zarówno „Konstytucja Duszpasterska o Kościele w Świecie Współczesnym”, jak i posoborowa encyklika Pawła VI „Humanae vitae” podtrzymały wcześniejsze nauczanie Piusa XII i Kongregacji Świętego Oficjum o nierozerwalności dwóch znaczeń małżeńskich: prokreacji i zjednoczenia małżeńskiego"

czyli oprócz zjednoczenia małżeńskiego, czyli aktu tworzenia rodziny, kościół o seksie wspomina w kontekście prokreacji.

Może coś źle interpretuję, ale widać nie tylko ja dostrzegam ogólny problem :
"Seks. Odwieczny problem Kościoła " - Uta Ranke-Heinemann.

5

@zibiku nie wynika, bo w sumie szanse dostaje albo w końcówkach, albo w takich zestawieniach personalnych zespołu, ze w zasadzie nie ma z kim grać.
Najlepiej wyglądał z Granadą,. kiedy grał... z Pedrim, De Jongiem i Messim. Dynamiczne wejścia, nieszablonowe rozwiązania, ale kierowane do partnerów, którzy mają pomysł co dalej, to zupełnie inna jakość. Dziś w pierwszej połowie, nawet nie za dużo było prób wybiegnięcia do przodu, a spalone świadczyły o braku automatyzmów...

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?