0

Iniesta już mało mi się podoba. Iniesta tylko kopie tę piłkę i nic więcej z niego nie będziemy mieć... Ja bym go obecnie sprzedał. Za niego można mieć topowych graczy z czołówki. Najlepiej jeszcze poczekać trochę, niech się policytują inne kluby i sprzedać go gdzieś pod koniec grudnia np. 28 grudnia póki można w zimowym okienku i cena wzrośnie. Nie mówię, że jest słaby, dobry był, a nawet jeden z najlepszych. Ale nie można z niego robić niewiniątka... To nie jest jakiś dzień niewiniątek.

0

Donie Corleone - obyś nie miał racji z tym wypadkiem przy pracy :) Trudno wiedzieć takie rzeczy na pewno, może coś w tym jednak jest.

0

* do tego mamy

0

"Ludzi to tego mamy." - zdanie kluczowe i Martino też to wszystko widzi. Nie ma co, ja trzymam kciuki. :)

0

Również żałuję tej decyzji, ale skoro postanowił, trzeba ją uszanować. Każde dodatkowe pytanie w tej kwestii widzę wnerwia Valdesa i się mu nie dziwię. Kiedyś komuś odpowidział: "Pytajac mnie o to, nie szanujesz mnie" (czy jakoś tak). Męska decyzja zapadła, nie ma co już jej jątrzyć.

""Tata" nie ugina się przed "nazwiskami", sadzając na ławce chociażby Iniestę, Xaviego, Sergio, a nawet Messiego."
I jeszcze dodałbym, że nie słyszałem słów oburzenia ze strony piłkarzy. To mi się podoba, że w szatni jest wzajemne zrozumienie.

Co do Atletico, życzę im 2. miejsca w lidze i znów finału Pucharu Króla, tym razem z obecnym mistrzem Hiszpanii ;)

PS. Ciebie w nocy jeszcze nie czytałem hehe

0

Cieszę się wygraną bardzo. Nie chcę zbytnio drążyć w całym, dlatego tylko trochę podrążę. Dobrze by było, gdyby Barca potrafiła grać równie skutecznie z mniejszym posiadaniem piłki i jednocześnie nie dopuszczać do tak częstych strzałów rywala. Dzisiaj jak było? 9 strzałów celnych na bramkę rywala, 9 celnych na bramkę Barcy. VV uratował wszystkie, Ruben obronił kilka. Z silniejszym rywalem, chciałbym żeby to wyglądało jak dzisiaj, tzn. bez straconej bramki. Sądzę, że w LM 9 strzałów na bramkę nie skończy się 0 z tyłu. Nie chcę psuć humoru, więc kończę moje widzimisię.
I tak kibicuję temu pomysłowi, bo nie można grać ciągle tego samego. Ja się i tak nie znam, i wcale nie krytykuję tego pomysłu, wręcz kibicuję. Trzeba wziąć pod uwagę, że rozwiązania Martino nie od razu będą skuteczne, trzeba czasu, żeby skutecznie wdrożyły się w drużynę.

0

Być może macie rację. Miejmy nadzieję, że coś z tego wyjdzie :)

0

Prawda, w obronie w ostatnich meczach ciągle jest chaos. Nie wiem, jak to będzie wyglądało z lepszymi drużynami w LM. Szkoda psuć humoru hehe, kolejny meczyk bez bramki w dupę dzięki VV.

0

Jestem bardzo ciekawy, czy można to uznać, za celową taktykę Martino, czy to było, jak mówisz celowe oddanie pola, czy też Rayo tak przycisnęło pressingiem, czy może jedno i drugie. Ja nie mam zdania, ale fakt, że to chyba pierwszy mecz, w którym Barca miała tak niskie posiadanie piłki i wgrała tak wysoko. Zauważ też, że nie jest to takie dobre. Ile razy strzelano na bramkę Barcy? Znam tylko na tę chwilę staty podane przez C+. W strzałach celnych/ ogółem - 9/13 dla Barcy i 9/11 dla Rayo. Sądzę, że gdyby nie dobra dyspozycja Victora, mecz mógł się skończyć np. 4-2. W następnych meczach się okaże, czy rzeczywiście z tym Martino kombinuje. Mnie się wydaje, że coś przynajmniej ruszyło się z kontrami, choć dalej jeszcze nie wygląda to najlepiej. Lepsze już to od ciągłej gry w ten sam sposób.

0

Nie zmieścił się :)

0

Jeśli mówimy już o Victorze Valdesie, wg mnie zasłużył na uznanie, kolejny pewny mecz i kolejny obroniony karny (choć trzeba przyznać, że słabo wykonany rzut karny ;D). Ta sytuacja ze strzałem z główki w samej końcówce - zmysł bramkarza nie zawiódł, nie wiem, jak on to obronił. Brawo Victor!
Z pewnością uratował to "0" z tyłu.
Chwali się go dzisiaj na potęgę i słusznie, jednak nie wiem, czy zwróciliście uwagę na jego wybicia - za to chwalić go nie można. Chyba z dwa razy podał do bramkarza drużyny przeciwnej, kilka razy wybijał poza linię boczna, ja notowałem przy wybiciach prawie same straty. To był jego minus w tym meczu, chyba jedyny, bo interwencje miał super i dlatego zasłużył na najlepszego gracza spotkania.

Jeśli chodzi o obronę mam mieszane uczucia, zostawię tę kwestię na razie. Chciałem tylko zwrócić Waszą uwagę na jedno. Nie wiem, czy macie podobne odczucia i czy to są wytyczne Martino, ale Pique wydaje się znacznie bardziej angażować w główki przy rożnych lub centrach - i chwała mu za to. Choć nie uważałem go nigdy za piłkarza dobrze grającego głową, centymetry swoje jednak robią i jedna taka bramka mogła dzisiaj wpaść. Wydaje się, że ta Barca jest nieco groźniejsza z kontry, a może będzie z rzutów rożnych. Koniec. Sorry za długość.

0

Zawiódł mnie jednak w jednej sytuacji - gdy około 20' Messi obszedł 3 obrońców i przez czwartego podał do Neymara. Ten przełożył sobie piłkę chyba na prawą nogę, zbyt wolno oddał strzał, a sam strzał nie był ani mocny, ani celny. W drugiej połowie też popisali się wspólną bardzo ładną akcją, niestety nieudaną. Jedno wiemy - będzie z niego pożytek, jego czasy przyjdą, na razie swoją grą pokazuje, że powinno być tylko lepiej i że mamy w kogo wierzyć. A że ma trochę pecha - to nic.

Song wydał mi się dzisiaj bardzo solidnym graczem, dużo piłek przerywał, ładnie wyprowadzał (np. przy pierwszej bramce), troszkę błędów chyba jednak było, trochę też faulował, ale ogólnie jestem jego grą bardzo zadowolony! CD

0

Mimo tego, że to Pedro okazał się być egzekutorem, nie mogłem odpuścić Victorowi Zawodnika Meczu. Chwała Pedro, że ustawił się tam, gdzie powinien i wykończył to, co miał wykończyć. Dzisiaj był niezwykle skuteczny, z pewnością jednak nie uznałbym go za najlepszego gracza.
Bardzo podobała mi się dziś gra Messiego. Progres był znaczny w porównaniu z ostatnim meczem ligowym z Sevillą. Widzicie, jakie to względne. Tam zaliczył gola i asystę, tu samą asystę. Nie zawsze bezpośrednie statystyki przekładają się na jakość gry. Już w pierwszych minutach agresywnie wszedł w pole karne, ustawił sobie bramkarza, jednak któryś z obrońców wytrącił mu piłkę, a nie dużo brakowało. Asysta do Pedro to kolejna akcja wypracowana przez Messiego. Kolejny z bardzo groźnych rzutów wolnych, tu piłka podbita była przez kogoś z muru. Dużo by mówić o Messim, miał bardzo dobry mecz i zasłużył sobie dzisiaj moim zdaniem na bramkę bardziej niż w poprzednim ligowym meczu z Sevillą.

Neymar zrobił jak zwykle dużo zamieszania. W porównaniu do jego poprzednich występów, czy to z Sevillą, czy w LM z Ajaksem ten mecz był nieco słabszy, ale również dobry. Do cholery, jakiego ten chłopak ma PECHA! On tak sobie zasłużył na bramkę ostatnio, że przeklinałem każdy jego strzał w ostatnich meczach, czy to lekko niecelny, czy to dobra interwencja bramkarza, czy to strzał zbyt słaby i przewidywalny, cze wreszcie słupek, jak dzisiaj! Wiem, jednak, że jest to kwestią czasu. Mimo, że to zawodnik młody, czuje powołanie, wie, że gra przede wszystkim dla drużyny! Spokój zachował przy asyście do Pedro. A przecież mógł się pokusić o indywidualne wykończenie. Widział, że kolega wybiega na lepszą pozycję i zachował się, jak powinien, nawet przy tak korzystnym wyniku. CD

0

Od razu mówię, dane czasem są różne na stronach, ja podaję te z C+ po zakończeniu meczu (być może, że się machnęli o coś, ale mniejsza o to). Gra Rayo mnie dzisiaj bardzo zaskoczyła. Dobra dostawali w pupę w ostatnich meczach, dziś też dostali. Ale dzisiaj szczególnie żal mi było Paco Jemeza. Ten facet zrobił, co do niego należało i nie dziwiłem się jak walił ręką w zadaszenie ławki. Tyle pracy, wszystko na nic... Nawet honorowej bramki nie udało się zdobyć mimo wielu prób. Barca miała 9 celnych strzałów na 13, Rayo 9 na 11 ogółem - strzał strzałowi nierówny, jednak ta statystyka pokazuje, że Rayo było zagrożeniem i nie wiadomo, ile tych bramek by wpadło przy gorszej dyspozycji Victora. Do tego silna gra pressingiem naprawdę pozwalała graczom Rayo zwiększyć posiadanie (widzę, że Eoren podaje mniejsze posiadanie dla Barcy, na C+ podawali dla Rayo 48%, dla Barcy 52%). Jakkolwiek Rayo postawiło się dzisiaj bardzo. CD

0

mero - Tak jak na Fabsa (Franciszka zwanego też Cześkiem), Busiego, Daniego, Puyiego, tak sądzę, że Ney się przyjmie, jeśli już się tak nie stało ;D

0

Dokładnie. To jest bardzo ważne, aż szlag mnie trafia, jak widzę prawie co mecz jakąś mniej lub bardziej groźną kontuzję. Jeśli się już wygrywa wysoko, nie ma co marudzić, że Barca spuszcza z tonu - trzeba się oszczędzać, bo przyjdą ważniejsze mecze.

0

Właśnie, o Danim zapomniałem, w jednej sytuacji podobnie się zachował, a wychodził właściwie sam na sam z bramkarzem.
Tak poza tematem - chciałem, żeby Ney coś ustrzelił i szkoda, że jedna prawie asysta Daniego nie doszła do Neymara zblokowana przez przytomnego obrońcę. Neymar sobie zasłużył na bramkę, ale nie martwmy się. Z taką grą cała Liga Mistrzów przed nim.

0

Mówcie mi jeszcze. Skopiuję sobie Wasze słowa, oprawię w ramkę i codziennie po pracy będę się w nie wpatrywał. Nad nimi powieszę jeszcze moje zdjęcie i zdjęcie Messiego. ;D Potem wyślę to na kwejka, linka podeślę ;D

0

To też jest dobre dla zespołu. Im więcej takich wariatów boiskowych jak Neymar dzisiaj, tym lepiej dla Barcy :)

0

Szkoda, że ta asysta Neya (sytuacja z kolanem M.) nie weszła. Widać było, że bramkarz odprowadzał piłkę wzrokiem. Z drugiej strony - gdyby wszystko Messiemu wychodziło, ile by miał tych bramek? :)

0

Kuźwa dajcie se siana, bo jest mi czerwono. Cieszę się, że podobają się moje komentarze, ale nie musicie aż tak "ten tego".
Gadamy sobie jak wszyscy. Mnie się też super czyta Was i wielu użytkowników. A wiedzcie, że większą nagrodą dla mnie zawsze jest wejście w dyskusję, polemika, szczególnie jeśli macie odmienne zdanie. :)
Pozdrówka.

0

Wiesz, ja uwielbiam, gdy Barca kombinuje, w końcu te zespołowe akcje ogląda się najlepiej. Jest część akcji jednak, gdy Barca trochę przekombinuje. Z ciekawości - co siostra Ci mecz wyłączyła? Trzeba pokazać, kto w rodzinie rządzi! hehe

0

Dzisiaj była taka jedna sytuacja, którą zapamiętałem. Trochę głupio szukać dziury w całym po dobrym meczu, ale obrazuje ona coś, czego Barcelona nie potrafi się oduczyć. Chodzi mi o dokładanie 50. minutę. W pole karne przeciwnika wpadają Messi i Fabregas. Messi wykłada ładną piłkę do Fabsa i aż się prosi o strzał na bramkę. Nie była to może setka, ale dogodna sytuacja. Fabregas natomiast oddaje z powrotem piłkę Messiemu. Pamiętam, jak się wkurzyłem. Czy Barca zawsze musi szukać kolejnego podania, kiedy naprawdę już nie trzeba? Nie można cały czas próbować wchodzić do bramki. Przed polem karnym jeszcze rozumiem, ale w polu karnym, kiedy ma się trochę miejsca i jest się Fabregasem - mocny strzał i koniec. Tym bardziej, że Messi z tego, co pamiętam znajdował się w gorszej pozycji, a Barca wtedy piłkę po prostu straciła.

0

Dobrze, że się częściej angażują w grę głową. U nas to nie funkcjonuje. Już o tym pisałem, ale wspomnę jeszcze raz - rzut rożny jest niegroźny (między innymi ze względu wzrost, ale też brak skocznych piłkarzy, jak Puyol, Pique czy Busi tacy niestety nie są), jest przedłużeniem posiadania piłki. Kontry też w Barcelonie mogły by być lepsze. Dzisiaj kilka kontr zostało zmarnowanych. Aż nie chce się po dobrym meczu szukać dziur w całym, jednak są to aspekty do poprawy.

0

Dobrze że ta bramka wpadła, szczególnie, że jest ich tak mało w ogóle. A Pique to kawał chłopa, należało mu się. Swoją drogą super asysta Neymara przy tym golu.

0

A może dziś ktoś tam z nieba właśnie pomagał Barcelonie? :)
I tak Tata zachował się godnie trenera. Został z drużyną, choć miał na głowie większe problemy.

0

wpwelement

No i bramkarz się nie ruszył, gdyby strzał był troszkę bardziej w prawo - wpadłaby ciekawa bramka. Neymara dzisiaj mi było szkoda. Zasłużył na bramkę dzisiaj jak nic. W ogóle Messi, Neymar i Victor zagrali najlepiej.

0

Dzięki, też mam taką nadzieję, że nasze zaciśnięte kciuki pomogą. Chciałem jeszcze tylko dodać, że pisząc, że 2 pierwsze bramki CRa to "zrządzenie losu" miałem na myśli, że bardziej zapracowali na te bramki koledzy Cristiano, niż sam Portugalczyk, który był po prostu egzekutorem spóźnionej obrony, natomiast 3. jego bramka była popisem indywidualnym - tutaj jestem pełen podziwu dla Cristiano. Dobrej nocy, muszę iść spać. Jakkolwiem, najważniejsza jest rywalizacja drużynowa. Indywidualnie Messi? Ten chłopak sobie poradzi. Poza tym cały czas musimy mieć na względzie, że jednak jest różnica 2 lat i Messi sobie jeszcze nie raz piękną bramkę pyknie.

0

Mało tego chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedno. Być może widzę to w krzywym zwierciadle, ale wydaje mi się czasem, że Real specjalnie daje podejść przeciwnikowi pod własne pole karne. Jest to bardzo ryzykowne, ale widząc, że Real ma świetne kontry - w to im graj. Ile razy Real stwarzał zagrożenie po rzucie rożnym... przeciwnika. Raz, dwa, trzy - już są na połowie rywala i CR na pełnej szybkości może coś ustrzelić, gdy powrót obrony jest zdecydowanie wolniejszy niż sprint Królewskich.

Jeśli chodzi o same bramki Cristiano - dwie pierwsze marnej jakości, jakkolwiek bramka to bramka, każdy mógł na miejscu CRa to strzelić. On jednak zawsze wie, gdzie się ustawić. 3. bramka - to bramka z rodzaju tych, jakie lubię oglądać najbardziej. Paradoksalnie - będąc kibicem tego sportu i zostawiając madrycko - barcelońską rywalizację na boku - czasem nawet brakuje mi, że CR nie ma w swojej karierze tak wielu tego typu bramek. Dobra, zaraz niektórzy mnie skrytykują, ma trochę tego typu - jednak CR unika wchodzenia między obrońców i raczej bazuje na silnym strzale, szybkim zejściu na bok obrońcy, wyszukaniu miejsca i silnym strzale. Tak ja to widzę, nie walcie po mnie, nie zmuszam nikogo, żeby się ze mną zgadzał.

Ogólnie Real był lepszy w tym meczu, Ameryki nie odkryłem, ale Galata po pierwszej połowie pozostawiło nadzieję, że jednak rywalizacja będzie bardziej zacięta. Nie wiem, z jakiego powodu podeszli do drugiej połowy (szczególnie w obronie) z jakąś rezygnacją... Być może to psychika "I tak nie wygramy". Wg mnie przegrali drugą połowę w głowach. Brak Drogby też mógł się do tego przyczynić, choć sądzę, że czy z nim czy bez - i tak by mecz przegrali. Czekamy jutro na mecz "naszych", liczę na świetne widowisko.

0

Real uwielbia wykorzystywać błędy rywali - oni na tym żerują. Nie jest tak, że Real tylko strzela po błędach rywali, bez przesady, mają świetnych piłkarzy, ale ich gra m. in. na tym polega. Spryt też jest częścią tego sportu. A my, Barceloniści, się na tym przekonaliśmy i to nie raz. Real zawsze wykorzystywał błędy. Wysokie ustawienie, silny pressing i wystarczy jeden głupi błąd. Ty się starasz przez cały mecz, żeby zarobić na te 3 pkty (nie chcę sugerować, że Blancos tego nie robią na swój sposób), Real - jedno podanie do Isco i dupa zbita. Jeden błąd Valdesa i dupa. Wypuść piłkę na wolne pole do Cristiano, ten ją dogoni i strzeli bramę, albo poda do szybko wybiegającego kolegi. Tak gra Real, jednym może się to nie podobać, ale trzeba przyznać, że mają świetne kontry, decydujących piłkarzy i grają bardzo szybko, czasem na tym tracą w niedokładności, ale mają ten element zaskoczenia. I są skuteczni!

Zazdroszczę im tego Isco, on nigdy mi nie pasował do stylu gry Realu, już bardziej do Barcy. Widzę, że on ustabilizuje trochę Real pod względem klepki, ataku pozycyjnego i to mnie wkurza, bo widzę, że to był ich najlepszy transfer. Ośmielę się powiedzieć, że wcale nie Bale, ale właśnie Isco. CD

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: