0

Mudek1
Prawda. Trzeba też wziąć pod uwagę, że Atletico mogło być wykończone meczem z rywalem zza miedzy.

0

Mecz strategiczny i spodziewałem się takiego meczu (myślałem, że skończy się zwykłym podziałem punktów i wynikiem 0-0), emocji było mało. Co można powiedzieć. 3 pkty cenne.
Chcę tylko zwrócić uwagę na sytuację Adriano w tej chyba 25' (mniej więcej w tym czasie) - mógł podać do wybiegającego Pedro, nie musiał strzelać. Szkoda, że nie widział Pedro, bo ten miałby na pustą. Nie wiem, czy ktoś pamięta tę okazję bramkową. 3 pkty, mecz do zapomnienia, jedziemy dalej.

0

Ledsbourne

Hahahaha, Ledsbourne zamknij się, bo przez Ciebie dostanie się nam wszystkim po dupie i tak od zajętych Adminów za specyficzne poczucie humoru! Ja tam wolę i tak: "Zobaczcie co zrobili mojemu synkowi.....". Ale kto się zna na gangsterskim kinie, ten kocha "The Sopranos". Prawdziwy i wyjątkowy serial. Dobrej nocy.

0

Piotr: "bo oglądanie go w optymalnej formie jest przywilejem:)" - wg mnie cytat tygodnia bez lizania dupy, zapamiętam to hehe

0

El dominatore
No nie? :) Też myślę, że Blada Twarz jeszcze skopie nie jeden pośladek. Buenas noches, Barcelonistas.

0

Dokładnie, też chciałem o nim napisać, ale nie chciało mi się. Dobrze, że zwróciłeś na to uwagę. Mam nadzieję, że to chwilowa obniżka.

PS. Kiedyś napisałem, że lepiej byłoby sprzedać Iniestę - haha, nie powiem, bo wielu się nabrało, a tamte słowa raczej chciałem ująć ironicznie. Bo życie :)

0

Powaga, mnie się jego mecz podobał tak przeciętnie, ale przyznam, że nie oglądałem meczu uważnie, więc mogłem przegapić kilka jego interwencji. Muszę się skusić jeszcze raz na ten mecz, będą powtórki na C+. Widzę, że jestem jedynym, którego gra Bartry podobała się tak sobie. W sumie to mnie cieszy - jeśli zagrał najlepszy mecz i zasłużył na ZM to mamy jakieś perspektywy poprawy. Ja akurat tego nie widziałem, ale jak mówię, nie widziałem całego meczu dokładnie i stąd chciałbym się mylić.

0

W sumie ja też nie. Wojciech też Cię o to nie pytał, tylko odpisywał na jakiś Twój poprzedni post (nie wnikam), ale Donie masz rację. Czy to jest jakaś różnica między kibicem 30 letnim a np. 3 letnim? Pewnie statystycznie się to przekłada, ale nieraz Miki zniszczy system, więc można powiedzieć, że wyjątek potwierdza regułę? Sam nie nie wiem, co mówię :)

0

Nie no jeszcze ten Ledsbourne... hehe i cała mafia Corleone jest ;D
Tak a propos filmu i książki "Look how they massacred my boy…" - niezapomniana scena Marlona - koniec spamu.

0

Zgadzam się. Czasem jest jest fajna gra, czasem mecz do zapomnienia, byle do celu.

0

No co Ty Wojtku. Don Corleone jest chyba najstarszym kibicem wśród nas :) A na pewno najstarszym wśród tych wyluzowanych. Ja tam nie wiem nigdy na 100%, zawsze można go wylegitymować!

0

Don-Corleone

Ja też obstawiałem 5-0 :) Ale dla mnie może być te nawet 1-0 byle po punkty i vamos!

0

Tak, w ofensywie fajnie zagrał. Nie wiń mnie. Być może ja też niezbyt dokładnie obserwowałem mecz dzisiaj ;). I tak jestem za chłopakiem. Poza tym widzę, że nie tylko Tobie się podobała jego gra, więc może następnym razem będę oglądał mecz bez piwka hehe

0

Lechu! Mnie jego gra akurat się nie podobała w tym meczu. Nie chce mi się pisać szczegółów, takie było moje odczucie po meczu. Ambicje ma, ale moim zdaniem ten mecz mu nie wyszedł za dobrze. Mimo, że widzimy to inaczej, i tak jestem zdania, że powinien dostawać minuty. Podoba mi się to u Martino, bo trzeba dawać mu szansę, przynajmniej z tego powodu, żeby sprawdzić na co tego chłopaka stać.

0

Nie przesadzajmy, skąd radio może o tym wiedzieć więcej niż sam klub. Myślę, że jutro przeprowadzą badania i się sprawa wyjaśni :) Dobrze, że Messi poprosił o zmianę, lepiej dmuchać na zimne.

0

Nie ma co krakać, nie wiadomo, w jakiej formie będzie Kapitan, ale trza wierzyć do cholery! ;D

0

Wróciłem teraz z klubu, gdzie oglądałem po kolei Almeria - Barca (mecz taki sobie "do zapomnienia", ważne 3 pkty!, Sociedad - Sevilla na spółę z Legią - Śląsk i derby madryckie. Ale po dzisiejszym piłkarskim wieczorze jutro nie powinno tak bardzo suszyć po piwku hehe. Fajnie się kibicowało! :)

0

No co Ty, ja już przysypiam, do drugiej na maksa potrafię wytrzymać :) Nie będę kłamał, bo idę lulu. Ja nie mógłbym spać, gdyby Real Sociedad jakimś cudem zremisował 3-3. A tak, czeka mnie kilka godzin przyjemnego snu. Dobrej nocy Tobie i całej reszcie nocnych marków.

0

I tu się zdarzają kontuzje.

0

Mówią, że sport to zdrowie :) Może i prawda, ale nie ten profesjonalny :)

0

Don-Corleone - Ja z początku myślałem, że mu się noga wygięła i bałem się złamania, bo Busi oparł się na stawie kolanowym. W powtórkach widziałem, że nie było tak źle, jak za pierwszym razem mi się wydawało. Jak najmniej kontuzji, szczególnie u stoperów! Wydaje się, że nie powinno być to nic groźnego, skoro Szefuncio biegał.

0

merowing

Przyznaję rację, jest to spowodowane kilkoma czynnikami. Chyba tutaj tematu nikt tak dobrze nie ujął jak Eoren w swoim felietonie:
http://www.fcbarca.com/50057-szkocka-liga-hiszpanska.html

Zresztą dyskusja pod felietonem też była ciekawa, jeśli nie czytałeś, polecam. :)

0

Ty śpiewałeś to po meczu. Jak kto woli. Ale podczas meczu zawsze mnie to zastanawiało, czy piłkarzom Barcy czy Realu dodaje bardziej skrzydeł doping składający się z przyśpiewek bardziej za drużyną czy bardziej ten przeciwko rywalom... Ja nie mam punktu odniesienia, ale wydaje mi się, że gdybym był piłkarzem Barcy niosłyby mnie przyśpiewki Barcy i wolałbym, żeby kibice wrzeszczeli "Barca" niż "Puta Madrid". Tak samo odwrotnie - śmieszy mnie to, gdy Real gra z innym rywalem na boisku niż Barca i kibice śpiewają "puta Barca, puta Barca, eoe". To wg mnie świadczy o braku szacunku dla rywala, z którym się gra. Bo co sobie może pomyśleć taki RSSS? Nie jesteśmy rywalem, tylko przystawką do zdobywania punktów w rywalizacji z Realem? Zdaję sobie sprawę, że w Hiszpanii tak jest, że Barca z Realem rozdają karty, ale kibice zachowują się nie fair wobec innych dobrych drużyn.

0

Zobaczymy jeszcze po 7. kolejce 28 września na Santiago Bernabeu z Atletico. Czuję, że ostatni pojedynek w finale CdR dodał im skrzydeł. Wprawdzie nie mają już Radamela, ale będzie zażarty mecz. ;D

0

Barca czasem do upadłego próbuje sobie udowodnić, że środkiem są w stanie przepchać się z piłką. I to im się udaje często dzięki tak świetnie wyszkolonym piłkarzom, ale ile jest strat? Messi to geniusz, zawsze może wejść jak gorący nóż w masło w obronę i asystować na boki do niekrytych graczy, ale nie zawsze to funkcjonuje. Dobrze, że Alexis jest w formie i Neymar, który daje ogromnie dużo świeżości na lewym skrzydle.

0

Szczerze, nie będę kłamał, być może podczas meczu zwróciłem na to uwagę, ale wypadło mi z głowy, musisz mi przypomnieć :)
Teraz sobie przypomniałem też inną sytuację Alexisa. Przy pierwszej bramce Barcy (główka Messiego), zauważ ilu obrońców skupiał na sobie Alexis. Cała uwaga obrony koncentrowała się na Chilijczyku :), a Messi bez krycia wbiegł i zamienił asystę Neymara na fajną bramkę :) Ale nie można pominąć w tej akcji roli Sanczeza! Tak jakby na chwilę Sanchez z Messim zamienili się rolami. Tym razem Alexis zwrócił na siebie uwagę, bo na początku wydawało się, że Neymar będzie kierował piłkę na niego, a tu kupa hehe.

0

Tata Martino nie boi się piłkarzy, a Messi? Niech sobie nie podaje ręki i rzuca korkiem. To na tyle mądry piłkarz, że wątpię, żeby robił fochy i miał pretensje do Martino. Wkurzył się, bo kto by się nie wkurzył mając takie ambicje, a nie od dziś wiemy, że Messi najbardziej nie lubi, gdy nie gra, co podkreślał kilka razy w wywiadach i nienawidzi, gdy mu nie wychodzi. Nie widzę tu żadnej złośliwości ze strony Messiego, raczej podrażnione ambicje, bo on zawsze od siebie wymaga więcej. Leo ochłonie i na pewno tę decyzję zrozumie. Już widzę, jak jutro dzienniki hiszpańskie zrobią z tego aferę z niczego, a Punto Pelota zrobi z tego pełnometrażowy film. W sumie, co się dziwić - jest popyt, jest podaż. Ja właściwie chciałem, żeby on i/ albo Neymar byli zmienieni już po połowie, bo oni wyjątkowo dużo minut rozegrali w tym miesiącu. I nie chodzi tu o manifestację Taty, żeby pokazać kto tu rządzi, że nazwiska u niego się nie liczą, ale po to by oszczędzać zdrowie i kondycję przed decydującymi meczami sezonu. Być może zmiany nastąpiły później, bo wynik nie był przez stosunkowo długi czas taki pewny. Z 3-0 zrobiło się 3-1 i byle głupi błąd mógł doprowadzić do niebezpiecznego 3-2. Dobrze, że Fabregas sobie odpoczął. Bartra dostał trochę minut, a jeśli Barca ma grać bez nowego ŚO, ten chłopak musi dostawać minuty. Jeśli będzie słabym obrońcą, powiemy "trudno", ale najgorsze byłoby zmarnowanie jego szans na grę przez trenera, tam gdzie można sobie na to pozwolić. Koniec.

0

Przy tej okazji, gdzie Messiemu udało się obić i poprzeczkę i słupek, a później Busquets przymierzył zza pola karnego zdobywając gola - chciało się powiedzieć - więcej strzałów z dystansu. One są może mniej dokładne, ale warto próbować ich częściej, gdy obrona przeciwnika jest w rozsypce.
Mimo to Messi zagrał dobrze, był bardzo aktywny, a i tak strzelił bramkę i asystował.

Kontry wydają się być lepsze niż w poprzednim sezonie, takie mam wrażenie. Ale na jedną "kontrę", a raczej jej próbę zwróciłem uwagę i zapamiętałem sobie minutę. Była to chyba 37', gdzie Neymar szybko pobiegł z piłką do przodu, za nim obrońcy RSSS, a Xavi i reszta stali z tyłu zamiast biec ile sił w nogach. Czasem w Barcelonie ten aspekt wygląda topornie, a przecież Neymar, Messi i Alexis są stworzeni do kontr. I tak wydaje mi się, że Barca w tym aspekcie gry robi postępy.

Przy straconej bramce - zawalili wszyscy, a zaczęło się od Pique, na którego w tym akurat meczu narzekać nie można. CD

0

Alexis podobał mi się w tym meczu bardziej niż w poprzednich. Robił bardzo dużo zamieszania. On świetnie potrafi przetrzymywać piłkę, skupiać na sobie obrońców, dobrze grał także w odbiorze, ma świetną zwrotność, drybling, trochę gorzej u niego jest ze strzałem na bramkę. Na sam koniec Alvesowi, który podania miał w kratkę, wyszło super podanie na główkę i Sanchez mógł zdobyć ładną bramkę z główki, gdyby nie... przeklęty słupek. Nieskuteczność w tym spotkaniu była irytująca. Nie wiem jak Wy, mnie to okropnie denerwowało. A na bramkę strzelali prawie wszyscy, nawet Pique się pokusił :)

Na sam koniec chcę zwrócić uwagę na rotacje. Tata Martino nie boi się krytyki piłkarzy. Strzelec ostatniego hattricka Pedro wyszedł z ławki, najlepszy strzelec Barcelony i Neymar zostali ściągnięci. W przypadku Messiego może i było to trochę ryzykowne, ale co to za trener, który nie ma autorytetu. Brawo Tata! Messiemu widać zależało na strzeleniu tej jednej cholernej ("zaklętej" wydawałoby się) bramki. Myślę, że niekoniecznie, żeby zwiększyć swój dorobek w walce o Pichichi, ale żeby sprawiedliwości stało się zadość, żeby w końcu strzelić to, co się przed chwilą straciło! Co się odwlecze, to nie uciecze. Miał jeszcze 10 minut, a każda strata przed bramką rywala zapewne wkurzała podwójnie Argentyńczyka. No i masz. Trener każe ci zejść, już nic nie strzelisz Messi. Wyobrażam sobie, jak mógł się czuć. Zejść po strzelonej bramce to nie to samo, co po nieudanych akcjach. Część akcji Messi sam zawalił, miał trochę strat, ale też dużo pecha, a pech zawsze bardziej frustruje.

0

Nie wiem, jak Wy głosowaliście. Moim zdaniem Neymar zasłużył sobie na ZM.
Pierwsza myśl po meczu, która przyszła mi do głowy to - tak duża NIESKUTECZNOŚĆ - czy to zwykły pech, czy dobra interwencja obrony RSSS, czy obijanie słupków i poprzeczki. Szkoda było, że niektórym nie weszły bramki, szczególnie przy tej (kilka razy powtarzanej) pięknej klepce. O wiele więcej satysfakcji mielibyśmy z oglądania tej akcji, gdyby zakończyła się golem. Wynik mógł być dużo wyższy patrząc na te wszystkie sytuacje bramkowe, ale i tak najważniejsze są 3 punkty i kolejne zwycięstwo. Wprawdzie Sociedad miało kilka okazji (m. in. Griezmann), ale spodziewałem się bardziej zażartego pojedynku. W końcu walczy się z drużyną ambitną, a ja pamiętam mecz z Realem Madrid z poprzedniego sezonu.
Wreszcie Neymar zdobył swojego ligowego gola, choć o strzale tu nie możemy mówić, bo wszedł z piłką do bramki :). Na bramę z prawdziwego zdarzenia musimy poczekać. Mam nadzieję że już niedługo :)
Messi miał dobry mecz, notował jednak wiele strat. Moim zdaniem niepotrzebnie momentami Barca pcha się środkiem, gdzie zawsze jest najgęściej. Właściwie to Neymar o mały włos, a zdobyłby po dobrym podaniu od Iniesty jeszcze jedną bramkę, gdyby udało mu się przelobować bramkarza, który był czujny i spodziewał się takiego zagrania Brazylijczyka. Gol i asysta to i tak świetny wynik. Jeśli Neymar ma zamiar w każdym meczu asystować - a to dopiero jego początki w lidze hiszpańskiej - nie mam do niego zastrzeżeń.
Do tego trzeba przypomnieć akcję, w której w którejś-nastej minucie spotkania Neymar asystował do Xaviego, który zdobył wg mnie prawidłowego gola, bo Neymar nie był na spalonym, był na linii z ostatnim obrońcą.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: