sojerrrr
Dołączył/a: styczeń 2011
88 obserwujących
26 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Też mam nadzieję, że z niego będą ludzie, jest w nim zdecydowanie potencjał!!!
0
Nie ma co się przejmować meczem nie tak dużej wagi. Ajax sobie sam spieprzył mecz tym jednym faulem. Ciekawy jestem, jak mecz by do końca przebiegł bez tej czerwieni w równych siłach. Mimo wszystko jestem za taką inicjatywą, żeby po każdym przegranym meczu było głosowanie na najgorszego naszego grajka :) A tak prawdę mówiąc - każdy coś (mniej czy więcej) dołożył od siebie do tej przegranej, która zapowiadała się wynikiem dożo wyższym. Niech się Ajax cieszy, punkty im były bardzo potrzebne. Nie mogę się cieszyć z zera punktów w tej kolejce, ale może ten Ajax przejdzie, a mnie się podoba bardziej niż ten Milan, są bardziej głodni zwycięstwa. A dzisiejszy mecz można podsumować tak: syty lew to nie głodny lew ;>
Nie róbmy z porażki katastrofy i nie piszcie, że już nie mamy szans, a mister do wyrzucenia, bo się zdenerwuję, a na co Wam to hehe
0
Prawda, dobrze napisane. Co do Neymara, ja akurat się spodziewałem hehe. Co jak co, ale pamiętam, jaka tu wrzawa panowała i niedowierzanie. Przynajmniej mogę spać spokojnie :) A z tą świetnością Barcy należy się wstrzymać. Wszystko idzie w dobrą stronę. Jednak najważniejsze mecze przed nami. Choćby Barca dostała bęcki w Lidze Mistrzów, to i tak w końcu zmiany przyniosą pożytek. Porażka bardziej boli, gdy się nic wcześniej nie próbowało zrobić i tak to mniej więcej wyglądało w poprzednim sezonie.
0
I uciąć język :) Jedyną winną jest autorka, czy inni felietoniści na tej stronce. Trzeba było pisać gorsze mniej ciekawe felietony, to i my byśmy mniej pisali ;)
0
Podoba się, serio dużo pracy :) A jak to robiłaś, gdybyś mogła odpisać najkrócej jak się da? Przez ankiety tutaj na stronce, czy gdzieś w internecie...?
0
Ale jest tam też mnóstwo ludzi z różnych krajów, którzy nie są pod presją. Nad kwestią samego profesjonalizmu głosowania można rozmawiać, jednak sama grupa głosujących mi się podoba.
„[...] marynarkę od D&G, żywy przykład tego dlaczego propozycjom pewnych projektantów powinno się powiedzieć zdecydowane „nie"” – a mnie się podobała :). Kwiaty to tango, a tango to Arhentina!
Z tą messidependencią – widać, że Barcelona robi postępy, jest na dobrej drodze. Jak spojrzeć wstecz na mecze z czasów Tito, czy nawet ostatniego sezonu Guardioli, gdy Messi nie mógł grać – wygląda to teraz dużo lepiej. Wtedy wyglądało to tak, jakby Barca była po prostu sparaliżowana, teraz wygląda to na zwykły brak decydującego piłkarza. I możemy się tu też mylić, bo prawdę powiedziawszy najważniejsze mecze przed nami. Wiadomo, że zawsze będzie się odczuwać jego brak, to genialny piłkarz.
Do tematu: „Więcej egoizmu, proszę!” warto też dodać jedno. Więcej egoizmu prosiłbym od innych zawodników uczestniczących w ataku. Wiele razy tak jest, że widzimy naszych piłkarzy szukających za wszelką cenę podań do swoich kolegów, nawet w sytuacjach, które są dla innych drużyn pewnikiem do uderzenia na bramkę. Ja bym wolał widzieć Barcę pewniejszą, z lepszym wykończeniem, z większą odwagą uderzania ba bramkę. Tyle podań i pięknych akcji, a moim zdaniem za mało jak na tę ilość oddanych strzałów, za dużo finezyjnej zabawy pod bramką, za mało piłkarskiego egoizmu. Pomiędzy altruizmem i egoizmem musi być zachowany złoty środek. Moim zdaniem ta równowaga przechylona jest zbytnio w stronę altruizmu. Barca kroczy na razie dobrą drogą, więc są podstawy do dobrego humoru :) To tyle ode mnie. Pozdrawiam.
0
O Blatterze też już kilka komentarzy napisałem i tu i tam, temat wyczerpany, nie ma co się powtarzać. Nie lubię gościa, ale wiele wypowiedzi środowiska Madridismo traktuję jako wyolbrzymianie problemu. OK. Rozumiem, że to prezydent i wypowiedział się turbo-debilnie, ale i tak sądzę, że robi się z Blattera zbyt mocnego antybohatera.
"Jednak z głosowaniem na Złotą Piłkę jest trochę jak z demokracją - podobno to najgorszy system rządów, ale lepszego nie wymyślono."
Nie do końca się zgodzę. Demokracja jest może na razie najbardziej praktyczna, ale sądzę że najlepsza byłaby technokracja. Chyba, że moje myślenie jest utopijne, nie twierdzę że nie jest. Wszystko zależy od detali, na których system jest zbudowany. Eoren, czy my tutaj nie mamy właśnie z czymś takim do czynienia? Pod słowem "demokracja" użytym przez Ciebie kryje się, jeśli patrzeć tylko na głosowanie - głosowanie wszystkich kibiców! To byłaby demokracja. Moim zdaniem obecne głosowanie to jawna technokracja, znaczy jawne głosowanie speców. Czy ono jest najdoskonalsze? Wg mnie absolutnie nie. Ja wprowadziłbym zdecydowane poprawki (choćby oddawanie głosów do końca grudnia), ale to na inny temat. To głosowanie jest bardziej technokratyczne, niż czysto demokratyczne. Żeby nie było, uważam że to dobrze. Bo zadam pytanie - wolelibyście w pełni demokratyczne głosowanie wśród kibiców? Ja nie. Wtedy byłby bałagan ;D I tak wiem, że wielu wśród obecnie głosujących kapitanów, selekcjonerów i dziennikarzy niestety nie głosuje obiektywnie i jak zwróciła na to uwagę Eoren na zasadzie "lubię - nie lubię", "z mojego kraju - nie mojego", "mój kolega - nie mój kolega", "z mojego klubu" itd. CD
0
"Czytając zarówno dyskusje fanów jak i rozliczne felietony można niekiedy odnieść wrażenie, że cały ten sport istnieje dla tej jednej nagrody indywidualnej - Złotej Piłki." - to jest bardzo trafne spostrzeżenie, trafiony zatopiony. Jak dużą wagę przypisuje się wygranym zespołowym, a jak dużą indywidualnym piłkarzom? Agnieszka Gołąbka pisze nawet, że:
"Drugim najczęściej wskazywanym przez ankietowanych powodem była gra ulubionego piłkarza (26%), a najczęściej wspominanym zawodnikiem był Ronaldinho. Można zaobserwować związek między tą odpowiedzią a poprzednim pytaniem, dotyczącym długości kibicowania klubowi. Najwięcej kibiców przybyło Barcelonie w Polsce 7-10 lat temu, co pokrywa się z okresem rewolucji sportowej i transferem wyżej wspomnianego brazylijskiego piłkarza, który stał się symbolem odrodzenia klubu."
To może być w pewnym sensie potwierdzeniem, że niektórzy wielcy piłkarze wytwarzają tyle magii, że są w stanie pochłonąć swoją osobą. I tak też jest z kibicowaniem reprezentacjom. Jak pojawi się jakiś wybitny piłkarz jak Ronaldinho, nagle większość fanów Barcelony staje się zarówno kibicami Brazylii, jak pojawi się taki Leo – Albicelestes. Przyznam, że teraz znowu oglądam wszystkie mecze Brazylii, gdy Neymar jest u nas. Tak to działa ;D
I tu rozumiem słowa np. Dona-Corleone z komentarzy z dołu dot. kibicowania zespołom i pojedynczym piłkarzom. Ja rozumiem zachwyt nad piłkarzem, ale nie rozumiem aż takiego przejmowania się i tym bardziej wściekłości spowodowanej przyznaniem Złotej Piłki nie temu, a innemu piłkarzowi. Tak jakby niewłaściwe (wg nas) przyznanie ZP miało wpłynąć na nasze postrzeganie, kto jest najlepszym piłkarzem roku. CD
0
Eoren
Prawda, że temat czy nawet tematy związane ze Złotą Piłką owładnęły większość głów kibiców, bo na to się głównie teraz zwraca uwagę, a nieraz jest taki zawrót, jakby wszystko było rozpatrywane w kontekście Złotej Piłki. Sądzę, że zbyt dużą uwagę się do niej przywiązuje. :D
Wg mnie tak jest w ciągu całego roku, kulminacja komentarzy przychodzi jednak w październiku i listopadzie. Piłka jest grą zespołową. Messi przy wręczeniu 3. Złotego Buta powiedział coś w tym stylu (nie zacytuję dokładanie): „Złoty But jest nagrodą zespołową. Bez moich companieros nie zdobyłbym jej.” Nawet da się przeczytać komentarze po jakimś ważnym meczu, w którym kandydat zagrał przeciętnie i nic nie strzelił i odbiera się mu szanse na zdobycie złotej piłki, tak jakby to ona była ważniejsza niż punkty, czy awans drużyny. Dla mnie, jako kibica, ta nagroda może nie istnieć. Znam swoich ulubionych piłkarzy i nie potrzebuję, by Złota Piłka musiała mnie utwierdzać w przekonaniu, że to jest najlepszy piłkarz roku. Jednak rozumiem, że to motywacja i pieniądze dla zawodnika i klubu, a także prestiż. Nie jestem jakoś oderwany od tego plebiscytu i też mam swoje zdanie na temat potencjalnych zwycięzców hehe.
Porównanie z Wolverinem zajebiste, a ja za dzieciaka szczególnie byłem przywiązany do komiksów.
Choć pod względem charakteru porównanie odpada :)
CD
0
* Mnie powalił i styl, i wychowankowie, i Rivaldo, i Ronaldinho, i Messi i grzywa Puyola hehehe. Dobrej nocki panowie i panie!
0
Aha, byłbym zapomniał. Wśród powodów brakuje "grzywa Puyola"!!! Gdyby niezależnie spytać, w 100% byś trafiła hehe. Pozdrawiam.
0
Orłoś - no, sam tego linka podałeś :D
0
HalaCr7 - tak, to Punto Pelota, najobiektywniejszy program TV, który nie boi się plotek ;D
0
No a El Clasico? Umniejszasz klasykom :) No jak to tak? Nie są najbardziej prestiżowe i najsłynniejsze w Hiszpanii? Oczywiście te derby także świetne i emocjonalne, które się jutro zobaczy :)
0
Don-Corleone, ale co się patrzyć w przeszłość, ten sezon mogą zawojować. Z Realem ciągle przegrywali na SB, w końcu udało im się, psychika, ludzka wola, głód zwycięstwa, wiara nie zna granic. Z Barcą o mały włos a mogliby wygrać Supercopa. Potencjał drużynowy jest u nich większy na ten czas moim zdaniem niż w Barcy i Realu, a co z tego wyjdzie, zobaczymy. I do tego - nie mają aż takich gwiazd. Prawda, poczekamy do lutego - marca. Najfajniejsze jest to, że to zgrana drużyna i mają poczucie własnej wartości. Wiedzą, że to się może nie powtórzyć, dlatego jadą z koksem :)
0
Sokół13
Zgadzam się z Tobą. Dodajmy, że colchoneros budowani są za o wiele niższe pieniądze. Ich fenomen m. in. polega na tym, że oni ciągle tracili swoich kluczowych graczy, a zespołowo się bogacą. To mnie zawsze rozwala. Tak jakby byli nieśmiertelni. Pomimo, że zajmują te przeważnie 3/ 4 miejsce, to jest nieporównywalny sukces tej drużyny w ostatnich latach.... Simeone przyczynił się do niesamowitego progresu. Mam nadzieję, że w LM również pokażą klasę i zaskoczą wielu sceptyków hiszpańskiej piłki.
0
Ciekawy jestem również, ilu wśród kibiców Barcy w ogóle zaczęło przygodę z piłką właśnie od Barcy, a ilu zachwyciła ich gra później, ale oglądali już futbol wcześniej, być może byli fanami innej drużyny. Wreszcie, w jakim wieku zaczęli kibicowanie? W wieku 10, 15, 20 lat? Też by się chciało wiedzieć :)
"Większości polskich kibiców (57% ankietowanych) w klubie najbardziej podoba się styl gry prezentowany przez drużynę, charakteryzujący się krótkimi podaniami."
Ten wynik mi się podoba :), bo i ja się do tej grupy zaliczam. Ale - tu znowu chciałbym mieć możliwość wielokrotnego wyboru. Bo stałbym pod ścianą, gdybym miał wybierać, co mi się bardziej podoba: styl gry czy rola, jaką w drużynie pełnią wychowankowie. To coś jak smaczne lody, czy dobra muzyka. Trudno wybrać, choć, jak mówię, postawiony pod ścianą pewnie wybrałbym styl gry.
Co 5 osoba była na meczu Barcy? Dla mnie to statystyka pozwalająca dobrze mówić o kibicach Barcy. Brawo, jeśli ankietowani odpowiadali szczerze.
Agnieszko! W drugiej części twojego artykułu pisze: "Wydatki powyżej 1000 zł zadeklarowało 6% kibiców.". To potwierdza niejako Twoje badania z części pierwszej artykułu. Tu cytat:
"Wyraźny spadek odsetka kibiców następuje wśród ludzi mających ponad 30 lat (6,2%, przy czym osoby w wieku powyżej 40 lat to już tylko jeden procent ogółu polskich fanów Barcelony).". To wg mnie te osoby, którym wydatki niestety bardziej dokuczają... No właśnie... hehe :)
Badania super! Czekamy na trzecią cz. za tydzień. Tak z ciekawości. To do pracy mgr?
0
Przyczepię się tylko jednego (jeśli nie pomyliłem się w swoich domysłach) - jeśli pytanie było, np.: "Co było głównym powodem tego, że zacząłeś/ zaczęłaś kibicowanie FC Barcelonie?", a wśród odpowiedzi były równorzędne odpowiedzi, bez możliwości wielokrotnego wyboru, w tym: "gra ulubionego piłkarza", "wartości i idee drużyny" i "wpływ innej osoby", to nie dziwię się, że co dwudziesta osoba (czyli wg mnie, tak na oko, wydaje się to zbyt mała liczba) wybrała tę ostatnią odpowiedź. Wydaje mi się, że większość osób, być może ponad 30-40% zaczęła przygodę dzięki zarażeniu się sympatią do Barcy od ojca, matki, brata, kumpla i wtedy następne pytanie powinno dotyczyć, czy spodobały się bardziej wartości, czy ulubiony piłkarz, czy coś innego. Wg mnie pytanie o "osobę trzecią" powinno być postawione osobno na zasadzie: "Czy na początek Twojego kibicowania Barcelonie miała wpływ osoba trzecia?" - coś w tym stylu. A odpowiedź "tak/ nie". To moja propozycja. Może w takim układzie wyszłoby, że co trzeci (ja tego nie wiem, tylko strzelam) kibic kiedyś został zachęcony przez inną osobę, lub może nawet nie tyle zachęcony, ale "zarażony" w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mogłoby też tak być, że ankietowani nie potrafili wybrać konkretnej odpowiedzi i woleli wybrać kilka z przedstawionych? Moim zdaniem lepsza byłaby możliwość wielokrotnego wyboru z wyodrębnieniem wpływu osób trzecich. Ale wtedy wyniki byłoby trudniej zaprezentować, może byłyby mniej przejrzyste. To tylko moja sugestia. CD
0
Ja zawsze byłem ciekawy tego typu badań. Wyniki Agnieszki są bardzo ciekawe. W miarę czytania chciałoby się wiedzieć więcej i więcej. Chciałoby się też wiedzieć, jak nasza przygoda z Barceloną się zaczynała i jak to było w poszczególnych grupach wiekowych. Oczywiście rozumiem, że Agnieszka nie mogła wszystkiego zbadać. I tak zaprezentowane wyniki są bardzo obszerne, naprawdę kupa roboty. Co zwróciło moją uwagę? Wg badań A. Gołąbki wyszło, że 28% badanych przyznało, że wpłynęły na ich sympatie - idee i wartości Barcy. Ale pierwsze pytanie, jakie mi przyszło do głowy to: w jakich okresach zaczęli oni kibicować, gdyż nietrudno zgadnąć, że najwięcej kibiców (chyba się tutaj nie pomylę) zaczęło kibicować Barcelonie w czasach sukcesów. Ja stawiałem na okres Guardioli gdzieś ok. 2009 roku. I widzę, że się myliłem, bo wg badań wyszło, że więcej od czasów Ronaldinho.
Jestem też ciekawy, czy docenianie wartości i idei Barcy było porównywalne dla kibiców sprzed roku (dajmy na to 2005.) w stosunku do kibiców późniejszych? Jestem ciekawy, w jaki sposób przeprowadzane były badania. Być może było już to omawiane, ale chciałbym się dowiedzieć jakieś ogóły na temat stosowanej metodologii. Tzn. choćby takie jak: czy przez telefon, na stronach internetowych, czy tutaj konkretnie na stronie fcbarca.com? Czy w jakiś inny sposób może mieszany? Poza tym, zaciekawiło mnie to, że głównym powodem 26% badanych była gra ulubionego piłkarza. Ja myślałem, że wynik będzie oscylował w granicach 30-35%. CD
0
Dobra, mnie już też. Odblował to Makaj pewnie. Czyli Redakcja o nas, nocnych marków, dba! :)
0
Jeden z pokrzywionych biologicznie zdeformowanych (i w domyśle cierpiących) klonów Ripley w "Alien czwórce", gdy zobaczył tę prawdziwą Ripley (potem okazało się, że i ona jest jednym z klonów), powiedział najbardziej filozoficzne zdanie: KILLL Meeeee... ;D Dobrej nocki. Ja już nie zakłócam porządku publicznego. :)
0
Judaszowe Srebrniki - to miałeś szczęście zobaczyć ten film, bo już go MediaPro zablokowało :) Co za wredniarstwo kuźwa... Takie rzeczy nie powinny być blokowane. No cholera wiem, że mam rację. Rozumiem prawa autorskie, ale mogliby odpuścić choćby w części praw.
0
Colocothra - w takim razie w pełni popieram. Tak ode mnie powiem tylko, że typa nie lubię za wiele słów, a najbardziej za słowa odnoszące się powtórek w tym sporcie, które [powtórki] moim zdaniem są nie potrzebne, a konieczne (oczywiście wprowadzone w odpowiedni sposób).
0
I tak nie rozumiem, bo jam płytkim człekiem, ale rozszyfrowując - autorytet - Blatter? Dla mnie on nigdy nie był autorytetem. Niestety, takie moje zdanie. Ale w końcu piszesz o oksymoronie, więc znów zrozumiałem, że to Twoja przewrotność, po to by nie skumać: "...każdy z nas bajki lubi dopowiadać... bo fantazja jest od tego!". Ja nie wiem, czy Ty teraz mi wbijasz hehe, czy śmiejesz się z Blattera. Powtarzam - ja prosty człek, więc trzeba łopatą, jak inne sposoby nie skutkują. A zresztą popatrz, jest druga trzydzieści w nocy, o tej godzinie trzeba łopaty.
0
Vitora pamiętam, dręczyły go kontuzje. Ale Puchar Zdobywców był chyba w 97' z PSG. I zresztą tak a propos Ronaldo hehe coś tam strzelił. I tak Victor moim zdaniem najlepszy z wszystkich bramkarzy FCB. Wprawdzie Barca nie miała do nich szczęścia, ale jednak można powiedzieć, że VV zaliczał się do topu światowego, ja nawet bym powiedział, że Valdes miał okres, gdy można było go uznawać za jednego z trójki, może czwórki najlepszych, a pewnie znaleźliby się i tacy, którzy uznaliby go za najlepszego.
0
No co Ty, ja jestem właśnie subiektywny. W moim subiektywnym subiektywizmie trudno porównywać graczy z kontuzją do zdrowych, już bardziej CR-a do Ribery'ego. Messi nie może dostać Złotej Piłki, byłoby to wg mnie brakiem szacunku do jego poprzednich 4 Złotych Piłek. No to Donie, zostań trenerem w jakiejś reprze - sprawa z głowy. Ja np. z tego co słyszałem, mam zapewnione miejsce po Nawałce hehe, więc też oddam "obiektywno - subiektywny" głos.
0
Do mnie w ogóle nie dociera chyba jeszcze, że gdzieś z połowa składu po tej przerwie reprezentacyjnej poleciał gdzieś do nibylandii... I tak powinni sobie dać radę w następnych meczach mimo wszystko. Niby zawsze szanuje się punkty w lidze, w każdym meczu, ale teraz czuć jeszcze większą ich wagę :) Bądźmy dobrej myśli :)
0
Prawda.
0
Źle się chłopaki i dziewczyny wkleiło, na górę, albo i tu, wszystko jedno.
0
sorki, miało pójść pod temat poniżej.