0

Co do Neymara. Prawda. Neymar ma jednak dalej problem (to słowo jest dzisiaj nie na miejscu, tak, wiem) z wykańczaniem sytuacji. Ale w takim wieku i w takiej drużynie robi chłopak co może. Zastanawiam się, jak to jest - być dwudziestolatkiem i być w tylu meczach na samym starcie decydującym o zwycięstwie zawodnikiem wielu meczów... To już jest sukces. Ale ambicje jak ambicje, są zależne od materiału. Tu mamy naprawdę super materiał. Ja marzę, że będą z niego jeszcze większe ludzie. Bo powiem tak - jak się widzi zawodnika takiego sobie, to tam raz na jakiś czas bramka czy jakaś dobra akcja wystarcza, ale jak się widzi taki potencjał jak u niego, chce się liczyć na coś więcej i wymagać, może często z punktu widzenia kibica niesprawiedliwie, ale jednak. Z pewnością nie bez powodu ostatnio Martino mówił o tej wielkiej presji w stosunku do Neymara. Tak to już jest, skoro jest nieprzeciętny talent - kibice wymagają :) Nic w tym dziwnego. A Neymar nie ma co się stresować, niech robi swoje, na razie widzę tylko progres i tego powinien się trzymać. I cieszy mnie jego mina - uśmieszek i wsio hehehe. I nawet sobie pogadał z kibicami hehehe. Niech się ten stres i presja ulotni, a przyjdzie czas na jeszcze ładniejsze bramy.

0

I żółwik hehe

0

Atletico jutro o 21 też ma ciężki orzech do zgryzienia. jest nim Valencia. Sądzę, że wygrają, ale licho tam wie :)

0

Dwa słowa: Po zwycięstwo!!!

0

No, miałem to samo napisać, ale Don mnie wyprzedził.

0

Don-Corleone
Klasyka, bardzo fajnie tam zagrała, jednak to była jedna z lepszych ról Marlona, a film nie dla wszystkich, bo jest dość trudny i kontrowersyjny. Dobrej nocki, muszę zmykać niestety spać. Do jutra wszystkim.

0

Donie, dla mnie to bardziej ten Marlon Brando z Tramwaju Zwanego Pożądaniem! Stanley Kowalski, jak się wścieka hehe

Eoren - i nie zmieniaj stylu!

0

Don-Corleone - haha, no z kościółkiem wg mnie najśmieszniejsze. Mnie też w sumie mniej obchodzą kuluary, sprawy pozaboiskowe piłkarzy. Banalnie mówiąc - oglądam piłkę dla piłki! :)

0

el conquistador - Ty, serio coś mi się z tymi miesiącami pokiełbasiło, fakt! :)

0

Chciałem napisać, że film nie jest specjalnie wybitnym dziełem, ale zachęcam do obejrzenia wszystkich, których interesuje historia Diega.

0

Z jednej strony chciałoby się żyć w tamtych czasach, żeby móc zobaczyć na żywo Maradonę, z drugiej strony jak Don-Corleone poniżej napisał – wielu z nas nie wie, albo słabo pamięta (w tym ja), co to była komuna. Zresztą, my Polacy, piszemy o tamtych czasach z naszej perspektywy. W Argentynie było jeszcze gorzej, a lata gry boskiego Diego były tuż po rządach krwawej junty, w czasie trudnych przemian gospodarczych i politycznych, po przegranej wojnie Argentyńczyków z Inglaterrą...

Jak zwykle mnóstwo pracy Eorenki, świetny artykuł, ciekawe anegdoty, cytaty. Do tego tak duży tekst nie przynudza. Może to też zasługa formy w czasie teraźniejszym – świetny pomysł – czuje się tę akcję, te emocje! hehehe. Tylko skopiować do zakładek i odłożyć na półkę, gdyby się chciało kiedyś odtworzyć na nowo życie Wielkiego Maradony. Brawo Eoren.

BTW. Nie wiem, skąd to porównanie mi się wzięło, ale ja zawsze jak widzę Diego – przypomina mi się Marlon Brando. Jakoś mi go przypomina samą gestykulacją, wyrazem twarzy, wzrokiem - sam nie wiem. :)

0

Może widzieliście film Emira Kusturicy "Maradona by Kusturica"? Wg mnie nie jest to żaden ze świetnych filmów, na pewno nie tak dobrych, jak poprzednie jego filmy, jeśli ktoś w ogóle lubi styl Emira. Reżyser w nim nie tyle skupił się na bardzo ciekawej historii Maradony, ale bardziej na jego emocjonalności, jego oryginalnym charakterze, szczerości, porywczości, także wnikając w jego poglądy polityczne (Fidel Castro, Hugo Chaves, Che, stosunek do Busha itd.). Swoją drogą, dobrze że Eoren w artykule nawiązała do trudnych czasów politycznych, szczególnie napiętych stosunków argentyńsko-angielskich. Ale są w tym filmie elementy śmieszności jego postaci, jest ślub młodej pary w Iglesia maradoniana (kościół Maradony), "Jestem Diego Ludu", jego 10 przykazań :) i cały kult Argentyńczyka, jest też trochę momentów nostalgicznych, w których czuje się, jakby El Pelusa był w gruncie rzeczy osobą smutną, nawet gdy się ogląda jego uśmiechniętą twarz podczas spotkań z córkami. Z pewnością jest to jedna z najbardziej kontrowersyjnych i barwnych osobistości w ogóle. Emir bez oceniania jego życia, czy jego poglądów pokazuje El Pelusę z ludzkiej strony z jego wadami i zaletami.

Mam tylko jedną małą uwagę, mały szczególik. Na końcu rozdziału "Cios..." pisze, że Maradona miał zapalenie wątroby, które wykryto w połowie grudnia, a na boisko wrócił 12 marca, więc były to 4 miesiące bez gry, a nie 3 jak pisze w tekście. Chyba że coś pomyliłem i nie od razu pauzował? CD

0

Miki, nie zgadzam się rzecz jasna z Tobą, ale nawet idąc tokiem Twojego rozumowania, to 3-0 też byłoby niezbyt dobrym wynikiem, bo wtedy obrońcy mogliby poczuć się zbyt pewnie :) Lepiej już 3-1 :D

0

Francesc4Fabregas - OBY!

0

Ale jak zobaczyłem statystyki z meczu Milanu z Ajaxem to szkoda mi się zrobiło Ajaxu - chyba 24 strzały (12 celnych) do 3 (2) Milanu, do tego posiadanie dla Ajaxu coś koło 65%. Szkoda tego Ajaxu, ja dzisiaj za nich trzymałem kciuki. Tym bardziej, że chyba zagrali dziś lepszy mecz od Rossonerich, którzy widocznie bronili się i grali na czas.

0

bramka honorowa dla Celtiku oczywiście

0

Ja pierdzielę, jaki pogrom, tego się nie spodziewałem dzisiaj!!! :) Neymar też poprawił humorek, szkoda tylko że Dongou wcześniej nie wszedł. Bramka honorowa jest i fazę grupową zamykamy pięknym meczem, tak trzymać :)))

0

Dla porównania - Barca też sporo marnuje. W Realu jest to jednak nadrabiane przez ilość. Gdyby w Barcelonie była sytuacja 50/50, X podałby do Y, Y do Z, w Realu kończy się to bardziej lub mniej celnym strzałem. Upraszczam, bo różne sytuacje widzieliśmy, ale takie ogólne mam wrażenie, że Real gra mniej dokładnie, bardziej bezpośrednio i oddaje więcej strzałów na mecz, Barca dziubie i dziubie wyszukując sobie najlepszą pozycję do oddania strzału, ale bardzo rzadko. Mimo wszystko cieszy mnie, że w lidze hiszpańskiej bilans bramek należy do Barcy i zaskoczyły mnie materace, że prawie dorównują Barcie i za całą walkę (która przecież finansowo przecież nie jest równa) należą im się brawa, szczególnie Simeone.

0

Aha i jeszcze jedno, Real w ogóle gra takim stylem, że stwarzają sobie sytuacje jakby to powiedzieć - nie do końca przygotowane, po prostu więcej oddają strzałów na bramkę. Fakt, mnóstwo marnują, ale każda matematyka brnie do skutku. Moim zdaniem ich matematyka się zatrzyma gdzieś na 1/4 LM, ale znów - to moje zdanie, nie muszę mieć racji. Chyba że ich zgranie na prawdę się poprawi. W tej chwili nie widzę u nich nic progresywnego.

0

* rzeczywiście

0

Ale szepnął coś do ucha Mercelinho po bramce (mimo że asysta od Pepe z głowki, to żeczywiście Marcelo wypracował), widać podziękował mu. Ale serio, mnie się też wydaje, że w zeszłym sezonie Cristiano miał więcej ładnych bramek... W tym dużo zanotował dobitek. Ale już nie chcę rozwodzić się na temat, kto ile tych dobitek miał, fakt, że trzeba umieć znaleźć sobie miejsce, wywalczyć pozycję. Cristiano ma w tym roku jednak najlepszą w swojej karierze skuteczność. A sam fakt bycia najlepszym egzekutorem w swojej drużynie (w tej chwili na świecie w tym roku) sprzyja temu, że grają na niego, co nie dziwi. Dzisiaj były takie np. akcje w meczu Kopenhagi z Realem: DiM biegnie i ma wybór - Benzema albo CR, podaje do CR, CR traci piłkę w kiwce bodajże nieistotne, ale wiedząc, co Benzema marnuje jest coś takiego, że wolisz zagrać do Cristiano bardziej, nawet gdyby był ustawiony gorzej. Bale miał też chyba z dwie takie dobitki, jak nie więcej, nie skorzystał z nich. Ale mi się też wydaje, że u Crisa więcej jest teraz tych dobitek (żeby nie było - nie umniejszam mu jakości gry), po prostu jakoś też mi się to rzuciło w oczy, ale ładne bramy też ma, nie ma co gadać. I jakby nie było Cristiano jak pamiętam też kilka akcji nie wykorzystał z akcji, mimo wszystko bramki przychodzą mu łatwo. Z jednej strony to jego umiejętności, z drugiej wykorzystanie ich przez klub. Ale, żeby nie było - też mnie wkurzają jego miny! Spokojnie Cristiano, wróci mistrz, wróci rywalizacja.

0

Piotrze, ja nie wiem, sprawdziłem w słowniku, co to znaczy i dowiedziałem się, że jesteś po prostu wyluzowany. Ja tylko taki stan rzeczy popieram :)

0

Wojciechu, a ja Ci powiem, że akurat mam plazmę Viera i nie mam Barca TV... Muszę chyba poczytać o tym więcej, chyba że mnie oświecisz, bo nie orientuję się teraz? Tzn. mam takiego uproszczonego YouTube'a, jakieś skype'y, twittery, FB, iplex i inne, ale BarcaTV nie mam. A może to jakieś nowe modele Viera?

0

No i lepiej, na chiil oucie lepiej się śpi!

0

Z tym Bayernem dziwna sprawa, szczególnie, że po kilkunastu minutach strzelili 2 bramki i dali sobie strzelić 3. Widocznie musieli odpuścić bardzo. Ja nie wiem, meczu nie widziałem, choć zobaczę powtórki :) Każdy najlepszy zespół ma wpadki i to nie muszę chyba przypominać Barcy za swoich najlepszych czasów. Nawet takiej Barcie wpadła taka przegrana kilka lat temu w Lidze Mistrzów hehe z pewnym polskim zespołem. A jak skończyła Barca, nie trzeba pisać :) Wszystkie trofea jakie były do zdobycia upolowała! Ale też nie chcę nic krakać i nie chciałbym, żeby akurat teraz historia się powtórzyła w stosunku do Bawarczyków. Bayern nie musi tyle wygrać znowu, gdzieś im się może powinąć noga. Jak to się mówi, wygrać jest trudno. Utrzymać się na szczycie - jeszcze trudniej hehe. A kto nam się trafi? Mniejsza o to, jedziemy z wszystkimi. :)))

0

To już prędzej reklama "Mess-i10" na następne sezony :)))

0

Szkoda, że tego meczu nie widziałem na żywo. Trza zobaczyć w takim razie powtórkę. Przełączałem sobie TV w którejśnastej minucie i widzę MU z Szachtarem 0-0 i Bayern - MC już 2-0. Też sądziłem, że będzie pogrom, więc mecz mnie specjalnie nie skusił, a tu niespodzianka. I dobrze, niech nie będą za pewni siebie.

0

DigitaL
Haha, fajnie Ci wyszło. "Micro" Cro Cop haha. Taki micro to on nie był ;D
Tak, o Emelianenko mi chodziło. Taaa, to byli najlepsi fajterzy, choć wymieniłbym jeszcze kilku. A i w K-1 znalazłoby się trochę, bo te sporty trochę się przenikały. Cro Cop później się zaczął mieszać w politykę, ale nie wiem, co mu się udało w Chorwacji, a Emelianenko stracił z wiekiem i w końcu zaczął przegrywać. Emperor nawet nie w swoich czasach, ale wg mnie w ogóle najlepszy. :)

0

LeB
To też jest tak z nami, jak w społeczeństwie. Nie chcę też zbytnio wchodzić w nudny temat polityki, ale nawiążę do niej. Można by powiedzieć, że politycy są wybrani przez społeczeństwo i są desygnowani i najlepiej powinni się znać na tym, co robią. Też wiedzą, co należy zrobić, albo na ile coś jest możliwego do zrobienia. Ale zwykły wyborca, uczestnik życia społecznego moim zdaniem ma prawo skrytykować polityka. Ale przecież tak samo uczeń nauczyciela, pacjent lekarza itd. Co innego, jeśli Ty się z moją krytyką nie zgadzasz. Zawsze możemy sobie pogadać. A tu się spotykamy z czysto rozrywkowego powodu, przecież nie tu się ważą losy klubu. Ja z tym komentarzem na górze nie chciałem wyjść na jakiegoś zarozumialca. Tylko powiedziałem, jak ja uważam, to wszystko. Przecież nie chwycę za słuchawkę i nie będę przez telefon dzwonił do Mistera i go pouczał, co jak ma robić :) Martino pewnie by mi powiedział: "Słuchaj sojerrrr, idź te swoje mądrości wypisuj na fcbarca.com, a trenerkę zostaw mi.". I tak też robię :)))) Joł, pozdro.

0

LeB
No tak, ale Twój argument nie jest trafny. Ta strona jest poświęcona komentarzom. Właśnie po to, byśmy mogli komentować bierzące wydarzenia. Ja nie chcę wywyższać się nad trenera. Mówię, gdzie wg mnie popełnia błąd i mam prawo otworzyć buźkę. Wg Ciebie kibice nie mogą skrytykować żadnego trenera, bo mieli do czynienia mniej z piłką? No pomyśl, że to jest bez sensu. A z tym ogólnie masz rację, że my tam mniej wiemy, nie jesteśmy żadnymi autorytetami. Ale to tak jakbyś powiedział obywatelowi, że "z całym szacunkiem, ale politycy się bardziej znają". W takim przypadku krytyka w ogóle traci sens. Ja nie piszę tego z zadowoleniem, a na pewno nie czekam aż komuś się powinie noga, co to to nie :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: