0

I moim zdaniem szybkości w rozgrywaniu!

0

Ale odkładając emocje na bok, serio uważacie, że mecz był do dupy (jak przeczytałem - poniżej jakaś część kibiców tak się wypowiedziała o tym meczu)? Wg mnie to był jeden z najciekawszych ostatnich meczów. Co z tego że bez bramek i bardzo dużej ilości strzałów? Działo się bardzo dużo, a walka była w różnych rejonach boiska. Czasem i taki taktyczny mecz ogląda się dobrze. Serio, co kibic - inna opinia, ale ja nie czułem, żebym dzisiaj oglądał "flaki z olejem" mimo niestrzelonej bramki.

0

Haha, prawda. Tak tak, mówię o końcówce, o 46 minucie dokładnie :)

0

MarioVeB - a dzięki za complemento za commento :)

0

Nawet była taka sytuacja, w która mnie rozbawiła, jak "ciężki" Pique przelatuje skutecznym wślizgiem Ardzie Turanowi między nogami hehehe

0

Masche równie świetnie zagrał, nie ma co stopniować lepszości jednego nad drugim :) Obaj zagrali pewnie i to mnie cieszy w perspektywie Ligi Mistrzów.

0

Szkoda, wielka szkoda, że nie udało się wywieść z trudnego terenu 3 punktów :( Atletico zagrało taktycznie niemalże perfekcyjnie. Nie widziałem ich wszystkich meczów, ale ostatnie oglądałem i od finału Pucharu Króla nie widziałem, żeby grali z aż takim zaangażowaniem, zacięciem, agresją, także faulami (17 Atletico, 9 Barcy), potrafili błyskawicznie przechodzić do ataku podaniami z pierwszej piłki. Oni po prostu zasłużyli sobie na ten remis. Mimo, że mieli mniejsze posiadanie piłki, procentowo - 37% i mniejszą ilość strzałów - 2/6 do strzałów Barcy - 5/9 - zasłużyli na remis. Postawili bardzo wysoko poprzeczkę, brakowało im chyba tego samego, co w Barcelonie - wykończenia. Po tym meczu jest jednak ogromny plus. Zastanawialiśmy się, jak się w meczu z bardzo silnym rywalem zachowa nasza obrona. Otóż moim zdaniem ona się dzisiaj spisała na piątkę mimo kilku błędów, których nie da się uniknąć z takim rywalem. Pique, Masche i Alba, chyba szczególnie Pique stanęli na wysokości zadania. Ja powiem szczerze, że przy każdej interwencji z Pique ręce składały się do klaskania. Wszystkiego nie da się przecież wygrać. Cóż, trzeba przeboleć stratę dwóch punktów i pogratulować rywalowi...

0

Ale chłopaki i dziewczyny, jak ja kiedyś pisałem pracę mgr i zdołałem zdobyć mimo wielu trudów sporo prac tzw. oryginalnych i miałem dylemat, że tak wiele tego jest i miałem dylemat czy z tego czy z tamtego skorzystać i w sumie, że nie mam szans tego wszystkiego przerobić, poszedłem do swojego promotora z pytaniem, jak mam to wszystko ogarnąć, co wybrać??? Mój promotor powiedział mi: Lepiej mieć w czym wybierać, niż nie mieć. To może proste podsumowanie, ale utkwiło mi w głowie. Jeśli przenieść to na Barcę - cieszmy się, że mamy akurat teraz w czym wybierać, powaga. Mnie to cieszy.

0

Phatro, zauważ jak w ogóle zaczęła się druga połowa, wg mnie wdarło się dużo chaosu od 45 minuty, który... Leo sam wg mnie wcale nie poprawił, to Leo głównie był widoczny, prawda, mimo że trochę gra się ożywiła. Pierwsza połowa mi się najbardziej podobała.

0

Phatro - "że gdy tylko wszedł na boisko cała drużyna włącza tok myślenia: A dobra nie robimy nic Messi wszystko zrobi za nas". Wiesz, ja w tym meczu tego akurat nie widziałem. Moim zdaniem jeszcze przed Leo była słaba gra. Zawsze możemy grę przeanalizować :) ja widziałem, że wejście Leo nie miało akurat W TYM MECZU nic do czynienia, ale okej, Twoje zdanie.

0

Piotr,1985 - dokładnie, toż ja pisząc Real dokładnie miałem na myśli Anglię, a chłopak do kontr jak ulał.
Don - bez nadziei to co my za kibice. :) Do końca sezonu go wspieramy!

0

Zgadzam się z Eric_Abidal_22, wg mnie argumentacja jest słuszna.

"bardziej podobała mi się Barca do 65 minuty, niż później" - otóż to, ja miałem takie samo wrażenie. Tylko nie mówcie mi, że to było spowodowane egoizmem Leo... Zresztą drużyna ogólnie grała dalej, ale bez tego wigoru.

Ja nigdy w zasadzie nie wnioskuję o zmianę oceny, bo co mi to pomoże hehe, sam wiem, na co było stać wszystkich zawodników w tym meczu. Ale rzeczywiście - w przypadku kilku meczów 7,5 dostawało się dość łatwo. Jeśli podnieść Fabsowi to i Leo. Ja mam też jedno pytanie? Czy Leo się zaniża z tego powodu, że jest Leo? - Uważam, że to jest dobre pytanie. Czy jeśliby którykolwiek z piłkarzy Barcy wszedł na 30 min. i zrobił taki rozgardiasz jak Leo (i nie - nie chodzi tylko o gole), to czy nie byłby uznany za najlepszego piłkarza meczu? Oczywiście w tym akurat przypadku trzeba docenić także Fabsa, bo ten odwalił kawał dobrej roboty przez cały mecz. Stąd jestem za podniesieniem o aż punkt w górę obu zawodnikom. A jak?! Tu nie ma żadnych wątpliwości! :)

0

Może to zbyt odważne co powiem i apolityczne jak na kibica Barcy hehe, ale nie będę ukrywał i w sumie kilka razy o tym już wspominałem, że Tello to mi zawsze jakoś bardziej na obecny Real pasował. Jakkolwiek nie chciałbym go tam widzieć, co to to nie :), mówię tylko teoretycznie odnośnie jego preferencji piłkarskich. Tak czy siak z taką formą nawet tam nie zasiadłby na długo. Mało tego, tu nawet nie chodzi o formę, bo szybki i bystry chłopak jest. Tak już dywagując, ja czysto się zgadując stawiam na jakąś blokadę psychiczną - nie wiem, czy to presja bardzo wymagającego otoczenia, ale jak to się mówi (w sumie nie wiem czy tak się mówi :)) - sportowca poznasz po wzroku! Ja uwielbiam wpatrywać się we wzrok sportowców i właśnie u Tello widać brak wiary w siebie, brak tej odwagi.

0

Kaiser i Don - ja również podzielam Wasze zadanie, chciałbym, żeby z niego coś było, nie sądzę, żeby chłopak coś więcej pokazał - nowy pomysł na zagranie piłki, jakieś zaskoczenie. Dobra - jest bardzo szybki i potrafi wyprzedzić niejednego. Właściwie (nie mam pojęcia czy to presja drużyny, czy psychika) nic nie pokazuje nowego. Jeśli nie ma progresu, Barca nie może na niego wiecznie stawiać. Ja jestem za nim do końca tego sezonu, jak zaszokuje czymś zmienię zdanie i nie chodzi o to, czy zdobędzie bramkę czy nie. Neymar przez kilka meczów nie zdobywał goli, a widziałem w nim to coś. I nie chodzi o to, że Tello musi być od razu jak Neymar. On nie ma niestety tego talentu i jak na moje - stoi w miejscu. Jeden gol w te czy wewte nie robi różnicy w mojej ocenie.

0

Pozdrawiam i miłego dnia życzę :)

0

To ja też na rozluźnienie czarny humor: Chirurg przeprowadza operację, między jego nogami kręci się kot, chirurg mówi: "dostaniesz, jak będziesz grzeczny".
PS. xD Nie wiem, czy nie za moce. Najwyżej to zablokujcie. :)

0

Tak, oddech Leo za plecami, presja ostatnio niestrzelonej bramki Xaviego zrobiły swoje. hehe i to było widać po twarzy Cesca. Ale Potem Puyol skoczył na Cesca w geście radości.

0

Prawda. I dobrze, że tak się nie stało. Jakieś szmatławce miałyby tylko pożywkę, że Messi wchodzi na "łatwe". Poza tym to drużyna (tu Pedro) bez udziału Messiego wywalczyła sobie karniaka, więc i ktoś z nich powinien być wydelegowany na jedenastkę. A Fabregas pięknie uderzył. Poza tym głód bramek tylko dodał Messiemu skrzydeł i swoje zrobił.

0

Miki_Messi2001 - szczęścia, którego dodajmy nie mieli wcześniej inni, a przecież było mnóstwo sytuacji. Szkoda, że takie "szczęścia" nie mieli Fabregas, Iniesta i Alexis.

0

Zgadza się i dobrze, że Franciszek strzelał, bo strzelił pięknie i mocno! Pamiętacie, jak się zaraz potem z Puyolem cieszyli? Puyol fajnie motywuje! W końcu kapitan z krwi i kości :) A Fanregas jakby z początku się denerwował.

0

* towarzyszącemu mu z LEWEJ Pedro (mały błąd)

0

Łukasz, prawda. Tylko ze mną jest taki problem, że ja nie czuję się na siłach (szczególnie czasowo) i nie zawsze mi się chce. I nie chce mi się tego robić co mecz. Dlatego pozwolę sobie od czasu do czasu na coś takiego, ale nie chcę też robić powodzi na stronie, więc następnym razem sobie odpuszczę :) Dzięki mimo wszystko. To prawda, ze mnie jest gaduła. :)

0

Piotr1985 - z Castrą cała prawda. S. Roberto - dlatego trzeba dawać mu więcej szans w mniej decydujących meczach, zobaczymy, co z niego wyjdzie. Thiago też mi się bardziej podobał, ale Martino musi dawać jeszcze szansę młodym, później po większej ilości meczów przyjdzie czas na surową ocenę.

0

Podsumowując – Jak jest już wynik i się patrzy na gole Messiego, wydaje się – eeee tam, gole proste, Getafe leszcze... Wcale tak nie było, Getafe jakoś radziło sobie, choć nie do końca w obronie, bo Barcelona miała multum sytuacji pod bramką rywala i dużo pecha i troszkę niedokładności. Ale walczyli jak mogli, do tego stosowali szybki pressing, który odbierał miejsce Barcelonie. natomiast co do powrotu Leo... Messi grał jak prawdziwy altruista, jednak tam gdzie było trzeba (właśnie dla dobra drużyny) kończył sam, jak prawdziwy profesjonalny piłkarz, który ma głowę na karku. Dzięki za przeczytanie. Mam nadzieję, że fajnie się czytało moje uwagi. Pozdrówka i życzę miłego dnia i ciekawego meczu, w którym Osa będzia starała się użądlić Królewskich.

0

82’ to genialny rajd Leo prawie cudowna asysta na głowę Pedro. Tej akcji było mi wyjątkowo szkoda. Kolejny dowód na altruizm Messiego i... wzrost naszych piłkarzy :) Bo tak czy siak Pedro ładnie wyszedł do główki. 86’ – podanie Leo (dość niewygodne) do Tello, który nie potrafił przyjąć piłki. 88’ wolny Messiego – źle wykonany w mur.
89’ – gol – tak, tak, Messi król itd. Chcę zwrócić tutaj uwagę na jedno. W ilu akcjach Barcelona się męczyła przy wykończeniu? A ten sobie tak po prostu – cyk i już. Montoya wywalił się i zdążył jeszcze jakoś odbić piłkę do Messiego, który nie narzekał, że ma niewygodnie. Przyjął piłkę z pełnym profesjonalizmem, uspokoił ją i uderzył jak należy! Takie proste, a takie trudne! Aż wstyd dla Barcy, że drugi gol z akcji po tak ładnej grze przyszedł dopiero w końcówce meczu...
Później w 91’ znów Messi popisał się genialnym dryblingiem, po czym w 92’ minucie z dużego dystansu wykonywał rzut wolny. To był niemal genialny strzał! Piłka miała idealną moc, piłka świsnęła chyba metr obok lewej strony bramki! Tu znów było mi szkoda tak genialnego strzału, byłoby takie golaso jak niedawne Alexisa! :)
93’, a właściwie ostatnie sekundy meczu, to połączenie dryblingu i szybkości Argentyńczyka. Piękna bramka na zakończenie meczu i pokaz siły Messiego, który chce wszystkim objaśnić, że kontuzję ma już za sobą. Przynajmniej widać, że jest jak najbardziej gotów na te pół godziny gry. W tej sytuacji warto zwrócić uwagę na Tello, który zamiast podłączyć się razem z Leo, jakby zwolnił i patrzył, jak Leo zaczyna i kończy golem. Ale w sumie, podanie do Tello w takiej sytuacji byłoby zbyt ryzykowne, bo Messi miał na plecach goniących go i spóźnionych obrońców. CD

0

Na samym początku zaczęło się od straty piłki przez niewygodne podanie w nogi od Sergiego Roberta. Od początku widać było świeżego Messiego, jego rozrzuty do Adriano na lewe skrzydło, klepka z kolegami, rzuty wolne. Pierwszy rzut wolny – piłka genialnie wkręcona w mur, niestety odbija się przypadkowo od któregoś z piłkarzy Getafe i rykoszetem odbija się od Busiego. Tak się powinno wykonywać takie wolne. W 72’ Messi znów szarpie i zapędza się ku polu karnemu, gdzie czeka na niego 4 obrońców. Messi próbuje jak najgłębiej wejść, by najprawdopodobniej podać piłkę towarzyszącemu mu z prawej Pedro, ale jeden z obrony uniemożliwiał mu to podanie, więc Messi wleciał jeszcze głębiej licząc już tylko na siebie. Nie udało się i skończyło się to stratą. W 73’ Messi asystuje Alexisowi, ten z pierwszej uderza wprost w bramkarza. Zastanówmy się, gdzie tu wina Messiego w tym, że ci piłkarze zwyczajnie nie potrafią umieścić piłki w siatce. Jakby tam Messi stał, a Sanchez mu podawał (czyli na odwrót) niektórzy powiedzieliby – Alexis wyłożył Leosiowi na pustą. Jak widać wcześniej wszyscy piłkarze mieli już multum sytuacji i nie potrafili tego zamienić na bramkę. I to nie ma nic wspólnego z Messim. Swoją drogą Leo znów miał na karku kilku obrońców i wypuścił tę piłkę naprawdę wyśmienicie. Nieco później Busquets próbował podania prostopadłego, było to ciekawe zagranie, ale moim zdaniem Messi i tak by do piłki nie doszedł. W 78’ znów kunszt Leo, który sam się przedostał przez zasieki obrony, po czym oddał piłkę do Fabregasa, który próbował asystować, ale znów się nie udało. W 81’ Messi utrzymał się przy piłce pod naciskiem i znów pięknie bez dłuższego zastanowienia przyspieszył grę rozrzutem do Adriano na lewe skrzydło, ten nic z piłką nie zrobił ciekawego. CD

0

Odwrotnością tej sytuacji było nieskorzystanie z usług Messiego w 79’. Pedro mógł (i moim zdaniem) powinien podawać do Messiego, który był w tej chwili lekko w tyle, a Pedrito wbijał w środek gąszczu, gdzie piłka zwyczajnie trafiła w obrońcę. To też jest chyba jedyna akcja, w której Messi został tak „oficjalnie” zignorowany. I niech ta będzie, choć akurat tych dwóch wyborów Songa i Pedrito nie pochwalam. Specjalnie zwracam na to uwagę, bo raz dotyczyło to niepotrzebnego podania do Leo, raz niekorzystnego zrezygnowania z jego pomocy.
Przejdźmy zatem do gry ostatniego piłkarza, na którą chcę zwrócić uwagę – Messiego.
No i nasz mistrzu – Messi!!! :) Nie grać przez 59 dni i zrobić takie Wejście Smoka? Cały Leoś. :)
Przygotowuje się do wejścia, gdy zapadła decyzja o karnym. Już sobie myślę, jak niektórzy myślą – Messi „egoisto” (tylko spokojnie :)), chyba nie zabierzesz karnego drużynie? Nie wygląda mi na to, by Messi rozrzucał rzeczy po szatni, bo nie dali mu strzelić karniaka, a zrobił to Fabregas. I nie wygląda na to, żeby miały być z tego powodu jakieś spięcia na linii Messi – Fabregas. Gdzie ta pazerność Messiego na bramki i presja na Martino, bo ten go nie wpuścił na karniaka. Zostawmy to.
Wchodzi za Iniestę w 64’ i ma prawie pół godziny na pokazanie, jak się ma jego dawna kontuzja do jego formy i czy niedawne słowa Martino o zabójczym wzroku Leo. CD

0

Streszczając się już: Busquets najistotniejsze akcje, na które chciałem zwrócić to: 7’ genialne wypuszczenie Sancheza, który równie ładnie dośrodkował, ale fatalna strata w 59’ kończy się prawie golem (oczywiście nikogo na czas nie było, żeby naprawić stratę Busiego), gdyby nie obrona Pinto. Widzicie? Tak trudno Barcelonie strzelić gola, choć estetycznie gra wygląda na wysokim poziomie, a w drugą stronę co? Busi strata – dup na bramkę i Pinto już musi bronić. Więcej koncentracji z tyłu, proszę!
Song w ostatnim meczu i w tym mi się nie podobał. Ogólnie wolę Busquetsa, choć Song wg mnie przydałby się na inny typ meczów. We wczorajszym był znowu jakby za wolny. Wprawdzie to tylko 13’ jego gry, ale dało się to we znaki. W 84’ widać było, jak ciężki był Songu przy podaniu od Masche, jego reakcja na nie do końca dokładne podanie od Szefuncia była jakby ospała. Nie wiem, czy tego nie nadinterpretowuję, ale takie na mnie robi wrażenie. W 87’ mieliśmy chyba jedyny w całym meczu (chyba, że ktoś widział więcej, to pogadamy) obraz messidependencji negatywnej (ja sobie tak to definiuję). Na prawym skrzydle miał dobrze ustawionego kolegę i tam podanie powinno pójść, natomiast widać po twarzy Alexa, że ten cały czas koncentruje się na Messim i w końcu mu podaje, gdzie jest to bez sensu, bo Messi ma na sobie 4 z obrony. Podanie do Messiego bez sensu? Trochę dziwnie brzmi, ale w tej sytuacji tak. Kończy się to stratą. Ogólnie widzę, że Martino lubi opcję z Songiem i Busim na zatrzymanie zera z tyłu. CD

0

Później Adriano za mocno do Alexisa na główkę – kolejna akcja, która pokazuje, że brakuje „tego czegoś”. Warto przytoczyć te akcje, żeby zobrazować ten dysonans między piękną grą Barcy, a samym wykończeniem. Brak centymetrowej precyzji plus zwykły pech mogły wkurzać kibica z obawy, że Getafe przez pewien czas mogło zremisować na 1-1.
Lepszym i mocnym strzałem Fabregas popisał się w 58’ po pięknej koronkowej akcji, w której ogniwami łańcucha podań byli: Fabs – Sanchez – Alexis – Fabs – Roberto – Fabs (strzał). Oczywiście trzeba też docenić Pedro za sprokurowanie jedenastki. Aktywność popłaca! :) Poza tym mówi się, że karny to prosta rzecz i nie wszystkich cieszą takie gole. Z początku myślałem, że Fabregas się denerwuje, co było widać po jego twarzy. Jego bramka była super, mocny strzał poza zasięgiem rąk bramkarza! Później 64’ dała odpoczynek dla jednego z weteranów – Iniesty i przyszła kolej na Messiego, o którym za chwilę. Mimo tych wszystkich (o ciut) nieudanych podań, strzałów, dryblingów nasi piłkarze zasługują na pochwałę za podjęcie ryzyka, wzięcie odpowiedzialności i samo stwarzanie okazji bramkowych.
Gra Pedro może zadowalać. To kolejny jego dobry mecz, którym potwierdza, że jego forma nie jest chwilowym przebłyskiem. CD

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: