sojerrrr
Dołączył/a: styczeń 2011
88 obserwujących
26 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
FcBarca_Messi
W tym meczu akurat Masche miał 10 długich podań, z czego 7 udanych, więc za to nie możemy go krytykować; jedynie Xavi był pod tym względem lepszy: na 11 długich piłek, 10 doszło do adresata.
0
Rakitić uratował Barcelonie fotel lidera... Nie tyle Rakitić, co Juanfran, który wyciągnął na pół metra koszulkę Baccy :) Dziękujemy Ci Juanfranie. Najlepszy prezent dla kolegów z reprezentacji.
0
Don-Corleone - jasne, wierzymy i to będzie ekstra mecz do porównania, jakie wnioski wyciągnęliśmy. Oczywicha, że może tak się zdarzyć, że będziemy mieć więcej szczęścia, ale zobaczymy w ogóle, jak się gra układa. Ja Cię kręcę, tu druga w nocy już. Maszeruję lulu. Pozdrówka wszystkim.
0
wpwelement - jasne! :) jak nawet 10 razy z rzędu wtopimy, to kibicami dalej będziemy, tu się przynajmniej z Tobą zgodzę. :)
focus08 - i dodajmy jeszcze, że w ogóle wszystkie ostatnie kilkuminutowe wejścia Dongou zawsze coś wnosiły pozytywnego. Może nie mam podstaw, żeby tak oceniać, bo nie mam na czym statystycznie się oprzeć, ale ja pokładam w nim wielką nadzieję.
"[...] przy tym jednak zaden z nich nie potrafil zrobic roznicy" - ot co. Jak na razie tak to wygląda. Ja też mam wiarę, ale nie w takim meczu i nie zmieniając najlepszych (wg mnie) w tym meczu. Tym bardziej, że Tello zagrał ostatnio katastrofalnie. Może Martino czuł i widział na treningach, że Tello teraz ma lepszą formę i dlatego go wpuścił? Ta zmiana nie okazała się w sumie zła.
Dokładnie, jeśli chodzi o ostatnich rywali Realu. Pamiętacie w ogóle zachowanie bramkarzy Osy i Betisu? Jeden puścił wolnego CR-a między nogami po komicznym piąstkowaniu, drugi stał ślepy za murem po wolnym Bale'a... Ale obrońcy w ogóle nie przypominali tych z dzisiejszego meczu.
Ale też ich formę strzelecką. To jest katastrofa, tym bardziej, że taka Osa była w stanie wywalczyć punkt z Realem niedawno. Wkurza mnie też ten niefart, że Real mimo wszystko daje się częściej atakować i napastnicy często potrafią spieprzyć strzał z dość wygodnej pozycji, a Barcę się zaatakuje kilka razy i już jest problem. Przecież w ostatnich meczach też dochodziło do błędów, czy to Puyola, czy Busiego, czy Songa, czy Alby i też mogło skończyć się bramką więcej dla rywala, na szczęście kończyło się to skuteczną obroną Pinto czy VV. Barca musi poprawić koncentrację. Dzisiaj na szczęście Pique naprawił swój grzech, jednak to nie wystarczyło. Eee tam, odgryziemy się jeszcze, a i Real nie będzie miał łatwo wkrótce na San Mames (chyba 2.02).
0
Pod koniec meczu wolałem, żeby Barca jednak mniej układała sobie piłkę, a więcej grała na ryzyko. I to ma swój minus, bo pewnie wiązałoby się to z większą stratą piłek, ja jednak na taką - może bardziej chaotyczną grę postawiłbym. Chciałem, żeby Barca zagrała te ostatnie 10 minut większą ilością prostopadłych podań i strzałów z dystansu, szczególnie, że z posiadania piłki niewiele wynikało, bo Barca grała ciut za wolno i przewidywalnie.
0
Ja to widziałem tak, że Martino widział, że Alexis wiele próbował zrobić, często miał na sobie dwóch obrońców, próbował dryblingu, wrzutek, ale niestety prawie nic mu się nie udawało. Tata miał chyba wiarę, że w końcu ta aktywność popłaci i skończy się jakąś asystą, bramką - postawił na jedną kartę. Sport to zawsze ryzyko i jasne, mogło tak być, że dzisiaj wszyscy bylibyśmy zadowoleni, gdyby Tello zdobył tę bramkę. Wtedy zapewne Tata zostałby nazwany geniuszem itd. Nie w tym rzecz. Ja uważam, że Tello czy S. Roberto jak najbardziej powinni dostawać swoje minuty, akurat nie w takim momencie. Ryzyko było bardzo duże, tym bardziej, że to właśnie Cesc i Pedro (wg mnie) najwięcej wnosili w ofensywie. Nie degraduję roli Xaviego, który daje stabilizację, ale tu wg mnie należało przyspieszyć grę i wprowadzić pod koniec więcej chaosu, choćby poprzez częstsze wrzutki, prostopadłe podania. Z tego co pamiętam to właśnie Fabs miał ich najwięcej (pamiętam kilka do Pedro, Alexisa, choć niektóre z nich kończyły się spalonym), stąd w końcu jedno z jego podań mogło w końcu okazać się decydujące. Ale rozumiem Twoje zdanie, choć mamy inne. Ogólnie jak też jestem za Alexisem, nie chciałbym, żeby ten mecz go przekreślał, tylko w tym meczu chciałem jego zmiany, bo mało co mu wychodziło. Także kilka razy widziałem, że Xavi mógł lepiej uderzyć piłkę, w kilku strzałach zwyczajnie zawalił, a mógł zdobyć bramkę, także miał strzały niecelne, czy obok słupka, czy nad poprzeczką przy tym technicznym lobie, Fabregas popisał się znowu mocnym i celnym strzałem z dystansu. Wg mnie trzeba było też szukać większej ilości strzałów zza 16, a Fabregas do tego wg mnie lepiej się nadaje. CD
0
Stopaa, hehe fakt, że to by dało im porządnego kopa motywacyjnego, ja jednak pozostaję przy swoim, że asów nie powinno się chować, gdy wynik na włosku :) Gdyby jeszcze Tello zagrał ostatni mecz w miarę dobrze, mógłbym się nad tym zastanowić (choć dziś miał kilka dobrych akcji). S. Roberto w moim odczuciu też jeszcze nie jest gotowy na takie mecze. Co kibic, inna opinia. :) Ja uważam, że Tata nie powinien był ryzykować. Mleko już rozlane, mam nadzieję, że przynajmniej te wejścia tak czy siak ich podbudują i będą mieli więcej wiary w siebie.
0
wpwelement - tak po krótce. Oczywiście szanuję Twoje zdanie, ja to widziałem jednak trochę inaczej.
1) Większym pozytywem w tym meczu akurat była gra Fabregasa niż Xaviego.
2) ja akurat byłem za zmianą Alexisa (nie wiem jak Wy) i przecież możnaby było Tello wpuścić za Alexisa --> Tello na lewej, a Pedro schodzi na prawą stronę.
3) Zgadzam się z tą zmianą, choć wg mnie była nieco za późno.
Absolutnie się z tym nie zgodzę, sama odwaga nie może zasługiwać na brawa. Tylko zmiany dobre można by było pochwalić, a chowanie asów w rękawie - po co tak Martino zrobił? No serio, pierwszy raz się tak z decyzją nie zgadzam.
0
destro - nie zrozum mnie źle, mnie się w ogóle nie podobał mecz Alexisa. Dnem może bym tego nie nazwał, ale słabym występem. Ja byłem za jego zmianą. Mówię tylko i wyłącznie, że się starał i był aktywny, z czego nic nie wychodziło, bo psuł podania. Pozdro. Też trza lulu. :)
0
kuba2014202
Czy jeśli napiszę, że zawsze drudzy są teraz trzeci, to będzie to prowokacja? :D
0
Stopaa - jasne, można to w ten sposób tłumaczyć. Lecz wg mnie to, jeśli to rzeczywiście było jego motywem przewodnim to wybrał najgorszy moment jaki mógł wybrać. Wcześniej, jak @destro wspominał, też mi się to nie podobało, że tak rzadko daje okazję Bartrze, choć były takie momenty, że i Pque i Masche mieli gorszą formę od młodego Katalończyka. No nie zmienia się najlepszych, jeśli wynik wisi na włosku. Martino ma zaufanie, ale i 2 punkty mniej. Zaufanie to niech buduje w innych meczach. Kurcze, złożyło się też na to te głupie dwie ostatnie kontuzje Neymara i wcześniej Iniestę (prezent od Atletico). ;/ Wtedy można by był zrobić inne zmiany.
0
destro, tak, tylko Martino widocznie boi się ryzykować Ceskiem na pozycji Xaviego. Cesc gra pod nieobecność Iniesty. Choć ja rówżnież jestem zwolennikiem sprawdzenia go zamiast Xaviego. A Xavi jak to Xavi, z wszystkimi zaletami i wadami. Dobrze uspokaja mecz, ale wprowadza moim zdaniem dużo przewidywalności. W każdym bądź razie to co dzisiaj miał na nodze w akcji z Messim - powinien był strzelić. To już po jego strzale piłka była sparowana na bok i jeszcze raz Messi w ułamku sekundy potrafił to dobić główką w światło bramki. Ale niestety - trzeba docenić dzisiaj fenomenalną obronę Keylora Navasa (bramkarza Żab).
Ja myślę, że zostawił Alexisa, bo ten był dziś bardzo aktywny (tego przynajmniej nie można mu odmówić). Nic to nie dało, ale może Martino liczył na to, że w końcu skończy się to jakąś asystą Chilijczyka. Poza tym zwróćcie uwagę na to, że Chilijczyk pochłaniał sobą często dwóch obrońców. Jednak gra Barcy była znów za wolna i zbyt akcentowana, przewidywalna, tak że obrona mogła się poustawiać na pozycjach.
0
Z tym Dongou to też nie wiemy, ale widzę, że on w tych meczach, w których wysyłany był przecież tylko na te ok. 5 minut potrafi zamieszać. Dzisiaj też nie pamiętam, by coś popsuł, wręcz odwrotnie, potrafił zagrać kilka akcji zespołowo.
0
destro, Michael Corleone - ja próbuję to jedynie usprawiedliwić tym, że mogli być bardzo zmęczeni, jednak widząc ostatnio formę S. Roberto i Tello nie chciałbym takich zmian. Choć Tello pokazał się z dobrej strony, nie krytykuję go. A mógł nawet zdobyć gola.
@destro, ja akurat nie jestem tego zdania, że martino ma pupili, ale zgadzam się, że na decydujące momenty nie powinien być posyłany ani Roberto, ani Tello. Dongou - tak. Może tak być, że Messi może grać później jako cofnięty, albo ja bym wybrał w końcówce meczu zejście Alexisa i Messi na prawej. Ale to moje widzimisię. Jednak nie S. Roberto. On ma talent, ale jeszcze nie pokazał się z najlepszej strony.
0
Powiem Wam tak. Po raz pierwszy tak bardzo się nie zgadzałem z Tatą jeśli chodzi o zmiany. Nie dziwię się, że Fabregas uderzył ręką w zadaszenie ławki. Zagrać tak dobrze, wyróżniać się spośród innych. Co przez to chciał osiągnąć Martino, może mnie ktoś oświeci. Potem - zmiana Pedro... Nie rozumiem tych zmian, z całym szacunkiem dla Martino, dalej go szanuję, podoba mi się jako trener, ale zdejmować najlepszych, to jak zmniejszyć prawdopodobieństwo w tak trudnym taktycznie meczu do zera. Tym bardziej, że Cesca aż swędziała noga dziś do prostopadłych... Trudno. Wierzymy dalej. Może i dobrze, że Barca będzie miała poprawkę już w następnym meczu. Będziemy mogli zobaczyć, co jesteśmy w stanie poprawić.
0
Brie, nie wyzywaj tu podtlenku azotu na daremno, czyli N2O :)
0
Mówiło się kiedyś, wg chorej logiki Mourinho, choć zdaję sobie sprawę z tego, że on jest typowym karciarzem i urodzonym politykiem, że co w ogóle dało, że Messi strzelił 91 goli, skoro nic to nie dało. Oczywiście, to nie było nic. Ale co to ma do rzeczy. Wtedy, gdy Messi w 2013 r. zdobywał ZP za rok 2012. to nie Messi był winny sam, ale cała drużyna. Jeśli wyróżnić tego gracza to na pewno był nim Messi bez dwóch zdań. Gdy w sezonie 10/11 Cristiano strzelał, pomogli mu Benz i Higuain, którzy mieli w lidze po ok. 20 goli, a w ogóle w sezonie po ok. 30. W Barcelonie tego w tamtym czasie nie było. Ani Pedro, ani Villa, ani Alexis nie potrafili poza wyjątkami wspomóc Messiego w bramkach. Nie można mówić, że 91 bramek, ale co to dało, bo bardzo często słyszałem taką argumentację. Oczywiście Leo zawalił kilka meczów, w tym nie strzelił tego karnego, ale ogólna postawa i gra zasługiwała na ZP. A co do Mou, on mi zawsze poza tym, że to naprawdę dobry trener, przypominał mi polityka, który fakty sobie układał, jak mu się podobało, ale zostawmy już to.
0
Ja nie do końca jestem Twojego zdania, ale uważam, że w trójce mógł się znaleźć jak najbardziej. Czasem wydaje mi się, że (z całym szacunkiem do Ribery'ego) do tej trójki musiał ktoś trafić z Bayernu, ze względu na puchary, żeby nie wyglądało to głupio, obojętnie kto. Ja to widzę w ten sposób. Albo trójka: CR, Messi, Ibra, albo trójka Ribery, Robben i ktoś jeszcze: Lahm/ Schweinsteiger/ Neurer? Nie wiem. Jakoś nie pasuje mi ta trójka razem wzięta. Choć ja też uważam, że zwycięzca ZP musi po prostu być najbardziej wyróżniającym się, czy jak kto woli - pomocnym dla swojej drużyny piłkarzem, niekoniecznie coś zdobyć z drużyną. Oczywiście pod warunkiem, że on praktycznie swoją postawą wszystko robił w ciągu ubiegłego roku, żeby zdobyć wszystko, ale to nie wystarczyło, bo cała drużyna nie była w stanie tego osiągnąć, ale sam piłkarz temu nie zawinił. To tak pokrótce.
0
Neysi, na określenie tego, jak Zlatan określa swoją arogancję, czy w ogóle postrzeganie siebie:
Potem mówi, że nie czuł się dobrze i mówi o tym "somebody" (czyt. Guardiola), przez co nie czuł się dobrze i wybrał Milan.
0
Ale wiecie co? Trzeba zwrócić uwagę na jedno. Jak się czyta Ibrę, to jedno, jak się widzi, w jaki sposób on to mówi w wywiadach - to drugie. Ja wiele razy widziałem, jak on coś mówił, co mogłoby w tekście brzmieć obrazoburczo, jakby Ibra był trochę bufonem, zarozumialcem, ale jak się widzi jego uśmiech, to widać od razu, że facet mówi to z lekką prowokacją i uśmiechem. Ja ogólnie lubię piłkarzy z takim charakterem. Nie odkrywa się tak kompletnie przed mediami, a też lubi się nimi od czasu do czasu pobawić i nie płacze, jak o nim coś złego powiedzą. Jeśli chodzi o charakter - zawsze go lubiłem.
0
Donie, a nie tak dawno rozmawialiśmy i zastanawialiśmy się nad tematem, na ile Ibra odszedł przez Messiego, na ile przez Guardiolę :) Ja dalej stawiam na Guardiolę, nie na "władanie absolutne" Messiego, czy jakieś jego zapędy. Po prostu okazało się, że Messi też potrafi "mówić", jak to Zlatan kiedyś ujął. A Guardiola miał swoją wizję, w której nie widział Zlatana. Sorry, że wracam, to tak odnośnie starych gratów.
0
W 29' Messi po podaniu z lewego skrzydła od Alexisa, Messi pięknie wystawia piłkę Tello, ten marnuje okazję. I to tylko przykłady, bo ich jest znacznie więcej. Ciągłe złe przyjęcia, straty, niecelne strzały. Tello miał chyba najgorszy mecz od początku sezonu, szkoda. Jak mówię, tylko ta asysta mu się udała (no i może ten strzał, o którym piszę wcześniej). Jedyną akcją ZESPOŁOWĄ, z której padł gol to ta, w której Alex Song podał do Fabregasa, ten na lewo do Messiego, ale Leo przepuścił piłkę (i jak najbardziej słusznie, żeby przyspieszyć akcję) do Tello i w końcu Tello pięknie dośrodkował. Dośrodkowanie i samo wyjście Messiego przed 3 obrońców było trudne, tym bardziej, żeby uniknąć spalonego - udało się. Ale praktycznie większość akcji kończyła się na Tello. Szkoda, bo w jakim meczu dawać mu szansę, jak właśnie nie w takim? Coraz bardziej się ten chłopak oddala od Barcelony. On ma chyba jakąś blokadę, do której zgubił klucz... Mecz mimo wyniku nie podobał mi się. Ale bez przesady ludziska, Messi może miał z 2 sytuacje, które sam poprowadził, ale ile miał rozrzutów, podań, lub nawet prób podań. Bez przesady. Cóż, pech to pech, trzymamy kciuki za Neymara, jutro powinniśmy się więcej dowiedzieć...
Inni muszą się tylko dołączyć w strzałach na bramkę, Barcelonie zwyczajnie brakuje wykończenia. I wcale nie przez Messiego...
0
Przede wszystkim szkoda takiego głupiego pecha, już myślałem, że to może być coś ala Villa (odpluć i odpukać w niemalowane!), mam nadzieję, że po jutrzejszych badaniach przerwa okaże się niedługa.
Co do samego Leosia. Nie no, bez przesady ludzie. Messi zagrał altruistycznie (nie chodzi mi o jego 2 bramki). Tam gdzie trzeba było rozrzucał piłki tam gdzie trzeba poza może 2 sytuacjami. I zacznę od jednej. W tej drugiej akcji (nie tej z 86' tylko tej z 79'), gdzie Messi poszedł samodzielnie w obrońców (zobaczcie to sobie jeszcze raz), gdy Leo przeszedł 2 obrońców Getafe z lewej wychodził z nim tylko Tello, Alexis został w tyle, co mnie wkurzyło, że nie dołączył się do akcji!
Tello mimo bardzo fajnej asysty i prawie celnego strzału pod koniec meczu, niestety lekko nad poprzeczką, zagrał po prostu tragicznie, jak jakiś nowator, jakby w Barcelonie stawiał pierwsze kroki, a przecież bywało nieraz lepiej. Nie ma słów usprawiedliwienia i nie ma "lubię - nie lubię". Ja lubię tego piłkarza, ale co z tego. Takie są fakty...
Przecież w 67' gdy Alexis pędził na prawym skrzydle a za nim obrońcy i Alexis wypuścił świetną piłkę w puste miejsce w polu karnym, piłka była znacznie bliżej Tello, który powinien był dobiec i po prostu rąbnąć, a ten wahał się. To już Messi dał mu ewidentny sygnał, że on do piłki nie startuje, bo ma dalej - tak Tello myślami nie wiem gdzie wędrował... CD
0
W ogóle merytorycznie 9nie z tego powodu, że Messi byłby lepszy) się z Tobą jak najbardziej zgodzę. Gra się zezonami, jeśli chodzi o klubową piłkę, a zawsze można w to włączyć turnieje, jeśli się odbywają, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zarysować takie właśnie wytyczne w głosowaniu. W pełni popieram. A teraz jest zamieszanie, jak choćby z tą bramką Zlatana z listopada 2012 r., albo w ogóle z liczeniem bramek. Nieraz ludzie patrzą ile ktoś strzelił w sezonie, a nie oddziela krechą bramki po sylwestrze... To jest niepotrzebne moim zdaniem i tylko przeszkadza. Gra się przede wszystkim sezonami i jak mówię, można w to wliczać ME, CA, MŚ itd.
0
Madridisto 1989 - zgadzam się.
0
Don - ale zadaj sobie pytanie, czy jest Ci to potrzebne? Gdyby Leo nie dostał jeszcze żadnej nagrody, a grał jak teraz to zmieniłoby to Twoje postrzeganie Leo? Leo i tak jest genialnym piłkarzem i Złota Piłka nie musi mnie w tym uświadamiać :)
0
Donie, uwierz mi, że jaki taki sam jestem, nie jestem typem spokojnego człeka, jak to można z moich wpisów wywnioskować, raczej należę do nerwusów. To nie tak, że mu życzyłem, po prostu doceniam jego pracę i wcześniej pisałem, że obiektywnie Cristiano może i ma ku temu argumenty, żeby wygrać nagrodę :) To nie ma nic wspólnego z życzeniami. A i tak powrócę jak zwykle do starych zasad i nieraz się Cristiano ode mnie dostanie, nie bój się, Donie. Jestem po dobrej stronie mocy! hehe
0
NiszczeWzrokiem - Nie da się dać 2 punktów :) Można dać tylko 5, 3 i 1.
http://www.fifa.com/mm/document/ballond%27or/playeroftheyear%28men%29/02/26/02/68/fboaward_menplayer2013_neutral.pdf
0
hehe to prawda, zawsze tak jest, że jak ktoś dużo gada, to znaczy, że się boi i próbuje sobie przekonać i ugłaskać publikę, w tym głosujących. A efekt zawsze odwrotny! Ribery miał wyśmienity sezon, mógł wygrać, ale ostatecznie głosujący wybrali tak a nie inaczej, a cała trójka kandydatów miała blisko do siebie: Cristiano 27,99%; Messi 24,72%; Ribery 23,36%.
0
Juvenil - ja nigdy do niej nie przywiązywałem specjalnej wagi. Mam swoje typy najlepszych na swoich pozycjach i to mi w zupełności wystarcza, a to lubię obejrzeć, bo to jest fajna zabawa.