sojerrrr
Dołączył/a: styczeń 2011
88 obserwujących
26 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Maciej83
Nie chcę nikogo posądzać o doping, który rzeczywiście w różnych dyscyplinach sportu może być mniej lub bardziej powszechny, ale EPO byłaby jak znalazł :) A co do poprzedniej wypowiedzi, zgadza się. Nie można robić z nich "świętych krów". Takie ryzyko mają przecież wpisane w swój opłacalny zawód. Co najwyżej możemy współczuć.
0
Messi1054
Nie mów tak, bo przypominasz mi mojego historyka jeszcze z czasów liceum, który mówił: "Lepiej wiedzieć wszystko na jeden temat, niż trochę na każdy". ;D
Interesuję się niektórymi sprawami dotyczącymi genetyki, fizjologii zwierząt i człowieka, biotechnologii, biologii, chemii, medycyny, ale warunkiem jest, że musi mnie coś zainteresować, czasem coś poczytam. Ogólnie nie mam jakiegoś "hopla" na tym punkcie.
0
la-ninita
No bo to jest tak, jakby Rosjanie w historycznej walce mieli wychodzić naprzeciw Wielkiej Armii Napoleona, albo wojskom Wehrmachtu Hitlera :)
Polityka Boliwijczyków jest ta sama: "Chodźcie do nas!" :)
0
Może po prostu dostają dodatkowego kopa i tlenu im nie brakuje? :) Ciekawy jestem tylko, czy jeśli piłkarz przez dość długi czas gra na małych wysokościach i jego organizm zaaklimatyzował się już fizjologicznie do mniejszej ilości oddechów na minutę, mniejszej ilości erytrocytów, mniejszej produkcji erytropoetyny z nerek itd, czy nagły powrót w rodzinne rejony Boliwii nie będzie dla niego równie drastyczny, jak u innych piłkarzy? Być może nie dosłownie tak samo drastyczny, ale powinien też odczuwać nagłą zmianę wysokości. Temat ciekawy.
0
Przeczytałem, że na poziomie morza stężenie tlenu = ok. 21% a ciśnienie atmosferyczne = 760 mmHg. Wraz ze wzrostem wysokości, stężenie tlenu pozostaje to samo, ale rozrzedza się powietrze i ilość cząsteczek tlenu w oddechu maleje. Na wysokości Mont Blanc (4810 m n.p.m.) ciśnienie atmosferyczne wynosi już tylko 410 mmHg, jest wiec w przybliżeniu o 45% cząsteczek tlenu mniej w oddechu, a to przecież (tylko/ aż) ponad 1000 m wyżej w porównaniu do wysokości, na jakiej grali Argentyńczycy. Przypuszczam "na oko", że Argentyńczykom mogło to ograniczyć tlen (mówię już w uproszczeniu) o jakieś 30% (!). Organizm musi mieć nieraz kilka tygodni, żeby się zaaklimatyzować. Przy wysiłku organizmu nieprzystosowanego - normalnym są bóle głowy, zasłabnięcia (włącznie z utratą przytomności), czy nudności, jak w przypadku Messiego.
Stąd zalety treningu wysokogórskiego. Czytałem, że przeprowadzono badania, w których najlepsze wyniki w różnego typu zawodach sportowych uzyskiwane są bezpośrednio po powrocie z gór, a następnie po dwóch tygodniach od powrotu. Stąd może nie słyszymy narzekań Boliwijczyków, gdy muszą grać na niższych wysokościach? :) Choć są również wady takiego treningu, jak np. zmniejszenie masy mięśniowej.
0
To prawda, nie można porównywać w ten sam sposób zmian temperatury, czy ogólnie klimatu do zmian w wysokościach. Taka analogia jest błędna. Tu zachodzą o wiele bardziej drastyczne zmiany w fizjologii człowieka, o których można poczytać sobie w Internecie (odwodnienie, większa produkcja czerwonych krwinek, zmiany w gospodarce wodno-elektrolitowej, większa liczba oddechów, zmiany wydzielania niektórych hormonów, zmiany w śluzówce jelita i zmniejszenie przyswajalności węglowodanów i tłuszczów oraz jeszcze inne objawy). Wydawałoby się, że równie ciężko będzie grać Rosjaninowi w Katarze (gdzie temperatury przekraczają 40'C), przyzwyczajonemu do zimnych terenów w Rosji i na odwrót. Jest to również wykańczające, ale nie aż tak, jak w przypadku zmian wysokości. Chodzi, jak wiadomo, o ciśnienie parcjalne tlenu i reakcję obronną organizmu w postaci choćby zwiększenia wentylacji płuc, czy zwiększenia ilości skurczów serca. Na wysokościach częściej dochodzi również do większej kumulacji produktów przemiany materii w tkance mięśniowej.
0
tristan87; Gallaret; whatis
W takim razie, skoro podział jest wśród kibiców Realu i wielu kibicuje reprezentacji Portugalii, to ciekawy jestem, komu kibicują w różnych krajach fani BvB??? ;D Może Polsce! :)
0
whatis
No tak, ale to tak jak napisać, że Barca w ostatnim(/ich) meczach z Realem nie grała :) :) Przeciwnik gra na tyle, na ile mu pozwalasz. Ale wiadomo, że do porażki zawsze może się również przyczynić gorsza forma w danym dniu. :)
0
Nie wiem, co sądzić o meczu Hiszpanii z Francją, bo nie oglądałem. Jutro zobaczę, ale jak widać kibicom Królewskich (wszedłem sobie z ciekawości na rm.pl) mecz w wykonaniu Hiszpanów się nie podobał. Ale o co im chodzi, nie rozumiem, Hiszpania często (poza wyjątkami) wygrywała w ostatnich latach jedną bramką przewagi. Mówię - poza wyjątkami. A tak ogólnie, wolę się w tej kwestii dziś nie wypowiadać, zobaczę mecz i skomentuję... Choć słyszałem, że Victor ładnie się w kilku akcjach spisał, brawo.
0
barcaclue97
Teraz przeczytałem Twoją wypowiedź co do Lewego, Błaszczykowskiego i Boruca :) Co do Boruca i Błaszczykowskiego zgodziłbym się, ale Lewemu dałbym jeszcze szansę. Nie chcę się wypowiadać o nim na podstawie dwóch ostatnich meczów, bo słyszałem dziś i ostatnio, że zwalił kilka okazji. Nie wiem, nie oglądałem całego meczu ani wtedy, ani dziś.
"nie moge ogladac innych podczas gdy gra Polska i jestem tego swiadom ze trace ,,lepsza pilke" moze kiedys mi przejdzie :)"
Bo widać, że zależy Ci szczególnie na polskiej piłce. Ja również mam i miałem znajomych, którzy zawsze są za polską piłką. Toć to nie wada, a zaleta. Raczej załóżmy, że musimy wygrać na Wembley. Z Angolami już zremisowaliśmy w towarzyskim, a nóż nam się poszczęści. Ja niestety nie jestem patriotą, przynajmniej w takim wyświechtanym tego słowa znaczeniu. Ale rozumiem, że jesteś wiernym kibicem polskiej piłki, pewnie tak jak niektórzy moi dobrzy koledzy, którzy woleli dziś poświęcić czas w klubie na kibicowaniu Polsce. I teraz powiedz mi, w jakim innym kraju takich kibiców znaleźć? :)
0
I widziałem m. in. dwa karne Lewandowskiego. Ten pierwszy, wg mnie spokojnie do obrony przez hydraulików.
0
barcaclue97
Ale będąc szczerym, co jakiś czas podglądałem mecz Polaków :)
0
barcaclue97
Jak mogłeś! To już ja miałem polewkę z mojej rodzinki, że męczą się na takim meczu :) Przynajmniej Ty jako kibic zaliczyłeś dzisiaj manitę hehe. Kuźwa ja też byłbym w stanie oglądać naszą reprezentację, ale nie mam nerwów i nie chcę sobie przez nich psuć oglądania meczów, wolę lepszą piłkę, nawet jeśli mecze miałyby się kończyć 1-1 :) Ale doceniam wiarę, pzdr.
0
Astad
Nie jestem wyrocznią, bo na luzie oglądałem mecz nie przywiązując specjalnie uwagi do poszczególnych zawodników, ale tak na teraz dałbym mu ocenę średnią, ale na prawdę w niektórych akcjach mnie zaskoczył. Z tego, co pamiętam, to właśnie Banega wyprowadził ładną akcję w kontrze, po której w efekcie końcowym Di Maria zmaścił strzał z główki. Pamiętam, że dostał żółtą za ryzykowny wślizg. Ogólnie był z pewnością widoczny, nie miał złego meczu. Nie mówiąc już o ładnej główce po dośrodkowaniu z lewego skrzydła Palacio :) Mi się podobał, ale jak mówiłem, trochę lepsza była ogólnie Boliwia.
0
barcaclue97
Ooo uwierz mi, że wyjątkowo dzisiaj odpuściłem sobie mecz Hiszpanii, zawsze to jest mój priorytet i zazdroszczę Wam, że oglądaliście na żywo :) Jednak tylko dlatego nie oglądałem, bo sprawdziłem cały program i widzę, że nie ma (przynajmniej w mojej ofercie kablówki na najbliższy tydzień powtórzonego meczu) meczu Boliwia - Argentina. Stąd z żalem postanowiłem raz zrezygnować z Hiszpanów. Jutro, już może rzeczywiście z mniejszymi emocjami, ale z pewnością obejrzę. No bo powiedz mi, co miałem zrobić, jak chciałem zobaczyć oba mecze??? :) A tak oglądam właściwie wszystkie mecze Hiszpanii! I uwierz mi, mnie też się dobrze nie ogląda nagranych meczów :) No, ale co? Mecz w Boliwii też był emocjonujący! Nic nie straciłem :)
0
Messi zagrał bardzo dobrze, oglądałem cały mecz Argentyny. Miał kilka super akcji, które nie wykorzystali jego koledzy. Wolne też dobrze wykonane, jeden świetnie wypiąstkowany przez bramkarza Boliwii. Momentami w ogóle nie był wykorzystywany przez drużynę, ale jeśli miał piłkę - rajdy, drybling ok, genialnie przechodził kilku Boliwijczyków w biegu. Jeśli miałbym cokolwiek zarzucić Messiemu to samą końcówkę, mi. in. złe przyjęcie ok. 85', co w nogach Messiego powinno się zakończyć bramką i chwilę później złe wybicie z rzutu rożnego. Messi jednak ciągnął drużynę.
DiM w kratkę, miał kilka bardzo dobrych interwencji, lecz zmarnował niestety niektóre niemiłosiernie... M. in. zmarnował 2 bardzo dobre kontry. Wkurzał mnie trochę Palacio, który wprawdzie asystował ładnie na główkę do Banegi. Wcześniej asystował również na główkę DiM, po dobrym wyprowadzeniu piłki przez Messiego w kontrze, i Di Maria niestety zmarnował strzał. Szkoda, że remis (choć to dla Argentyny w sytuacji punktowej dobra sytuacja), ale moim zdaniem Boliwia zagrała nieco lepiej i spokojnie zasługiwała na remis, miała moim zdaniem więcej sytuacji bramkowych i oprócz tego mnóstwo strzałów z dystansu. Była nieco lepsza od Argentyny w tym meczu. Widzę, że Hiszpania zwyciężyła jednak z Francją - i tak trzymać! :) Mecz mam nagrany, jutro zobaczę z przyjemnością :)
0
1-1 ale mordęga na wysokości 3 600 m :)
0
Ale nasi Polacy to dziady, zaraz Argentyna się zaczyna, przełączam się. Jak Polska dzisiaj nie wygra min. 2-0 to będzie pośmiewisko... zaś... Cóż, jako kibic wolę obejrzeć przyzwoitą piłkę, niż męczyć się z tą Polską
0
No nic... nie wiem czy też tak robicie, ale ja dzisiaj mecz Francja - Hiszpania (Orange sport) nagrywam na dekoder, a Boliwia - Argentyna obejrzę na żywo na sopcast, bo nie chcę przegapić żadnego z meczów.
0
MESSIah16
Haha dobre, no to przynajmniej osłodziły mu mecz, piękne panie :)
0
banankuba
Kiedyś pamiętam, jak ktoś z mojej rodziny, zupełnie nieinteresujący się piłką (nie ma potrzeby ujawniania hehe), gdy wspomniałem, że w Barcelonie ma grać Alexis, powiedziała (tak, to kobieta, należy jej przebaczyć :)):
"Alexis? Przecież to imię żeńskie! Tak jak Alexis ze znanego starego tasiemca Dynastii"
Na co moja reakcja była taka: "(...), zjedz snickersa, bo jak jesteś głodna to gwiazdorzysz" :)
0
MESSIah16
A, dzięki wielkie. Trochę fortuny się wydało, ale warto było! Wspomnienia na całe życie! :)
0
Co do prezydenta Boliwii, Evo Moralesa, widać, że jest fanem Messiego, być może Barcelony. W każdym zdaniu docenia grę Messiego. Wiem, że może się to przejeść, że mnóstwo ludzi tak traktuje i gloryfikuje Messiego, ale co zrobić? Zamknąć im japy? :) Cieszmy się chwilą, że takiego piłkarza mamy w Barcelonie, bo za lata może nie być tak pięknie. Choć mam cały czas nadzieję, że La Masia "wyprodukuje" coś ekstra dla nas :)
0
MESSIah16
Źle mnie zrozumiałeś hehe. Byłem na 4 koncertach Metalliki 2004 (Chorzów), 2008 (Chorzów), 2010 (Bemowo, Warszawa) i 2012 (Bemowo, Warszawa :) Ale Queen też szanuję za twórczość!
0
MESSIah16
Nic nie ujmując Frediemu - James Hetfield wymiata!!! hehe (nie no, wiadomo, że umiejętnościami wokalnymi nie dorównuje Frediemu). Ja osobiście lubię starego rocka, nie chcę tu teraz wymieniać, bo by zeszło :) Ale od dziecka jestem fanem Mety, byłem na czterech koncertach, stąd cieszy mnie awatar Gaspara :) Chyba większym fanatykiem jestem właśnie tego zespołu niż samej Barcy, szkoda, że zespół już się skończył i produkuje w miarę dobre płyty, a niektóre lipne, ale cóż, wszystko kiedyś mija...
0
Gaspar
Ja też, chyba jakiś rok temu, rzeczywiście śmiesznie to wyglądało :)
http://www.filmweb.pl/film/Maradona+by+Kusturica-2008-254179
0
Gaspar
No wiesz co? Ja jestem kinomaniakiem i grzechem jest nie znać Emira Kusturicy (polecam choćby Czarny kot, biały kot :)). Zdobywca 2 Złotych Palm :) Słuchasz tak dobrej muzyki, to też od Ciebie wymagam :)
Czy ja wiem, czy głupota? No fakt, jest to głupie, ale zauważyłem, że ludzie bardziej się tam bawią niż traktują to na serio. Taka głupia zabawa, choć na pewno są jacyś psychole - fanatycy, jak w każdym wyznaniu :)
0
MESSIah16; Astad; Gaspar
Też kilka lat temu czytałem o kościele Maradony. Kiedyś, w którymś z dokumentów o Maradonie widziałem, jak para bierze ślub. Śmiesznie to wyglądało, bo w dość specyficzny sposób, nie pamiętam dokładnie, ale były specyficzne przysięgi, pan młody musiał kopnąć piłkę do bramki. o dekalogu też słyszałem. Do tego kościoła należą Messi, Ronaldinho i Aguero też :) Ale myślę, że to trochę dla jaj i nie biorą tego przecież serio :) Ja z szacunku i strachu przed art. 196 Kodeksu Karnego i zapisanej w nim "ochrony uczuć religijnych" nie ośmielę się zbytnio krytykować tego hehe bo jeszcze jacyś posłowie filtrują Internet i pozew gotowy :)
0
Pgla
Cieszę się, że zrozumiałeś o co mi chodziło, bo wydawało mi się, że mogłem nie wyrazić się dokładnie, tak jak chciałem. Jasne, dłużej nie ma sensu się przekonywać, ja też nie miałem zamiaru zmieniać czyichś poglądów na tę sprawę. Każdy może widzieć to inaczej. Messiemu (i Cristiano) należy w takim razie pogratulować i życzyć dalszego rozwoju. Ja bym bardzo chciał, żeby im się powiodło w nowych rolach i chciałbym już za dwa lata widzieć w nich prawdziwych kapitanów z krwi i kości, szczególnie Messiego, z wiadomych powodów. Tak, żebym mógł spokojnie bez obaw w rozmowie o "el Capitan" wymienić nazwisko Messi! :) Również dzięki za rozmowę. Pozdrawiam.
0
CD (ostatnia część) - sorry za długość
Nie "bije" od niego to, co od Xaviego czy Puyola, czy nawet od cichego Iniesty, przynajmniej nie czuję tego na boisku. W Realu Raul to właśnie miał, teraz ma to Xabi Alonso i z pewnością Iker Casillas!, natomiast Ramos już nie i nie mówię tu o sercu, jakie wkładają w grę, tylko o owym psychologicznym kontrolowaniu innych piłkarzy. Jeśli chodzi o Cristiano, sprawa jest prostsza. Gdybym był kibicem Portugalii lub Realu nie widziałbym go jako kapitana z powodu frustracji, wymuszania karnych, wolnych i nawet nie chodzi już o to, ale o jakąś psychologiczną słabość, którą ogólnie da się u niego wyczuć patrząc na jego zachowanie, nie potrafi tego czasem opanować. Jego nie kończące się ambicje, walka, zmaganie się z przeciwnościami - tu jest wzorem, ale te poprzednie cechy - w mojej ocenie już go dyskwalifikują. Niestety w tej kwestii nie zgodzę się z Tobą, choć rozumiem Twój tok myślenia, może inne granice i ja podchodzę do tego bardziej konserwatywnie. W każdym bądź razie rola kapitana może wpłynąć na ich psychiczną dojrzałość, będą czuli się bardziej odpowiedzialni za losy swoich drużyn. To jest pozytywny aspekt. Może reprezentacje stawiają na szybsze dojrzewanie? :) W Barcelonie niech się oswaja. Ogólnie nie mam nic przeciwko temu. Chciałem tylko zwrócić uwagę, jak to widzę.