0

Scorpion22

Aaa tam mocniejsze. Trudno powiedzieć, która drużyna lepsza, ale fakt faktem remontada się udała Barcelonie. Dobrze, że Zlatanowi puścili ten mecz z Barcą i że zagra, ja w sumie byłem zdania, że w ogóle nie powinien dostać wtedy z Valencią czerwieni, ale to już moje zdanie.

0

Mudek

Mou teraz klei te taśmy i tłumaczy na francuski z akcentem z Paryża :)
A co do meczu, mam nadzieję, że dostaną nawet nie baty, ale wciry :)

0

No co Ty, za południową są Stany, a na pewno Kim "dzong" Un jest fanem NBA :) Kto by chciał wojny z Rodmanem.

0

Ale często nie spotykam się z takim określeniem barcelonistów :) raczej buraki, pasiaki itp

0

dobra kumam

0

Cochise

Widzę, że zmuszasz ludzi do akceptowania Ciebie. Daj ludziom wolny wybór!!!

0

Cochise - zielonego nie mam pojęcia ?

0

Cochise

Wszystko pięknie, ale zapomniałeś o tak powszechnym "lessim" :D

0

Kapitan hawk

Najważniejsza zgoda od proboszcza z parafii :) Konduktor też ważny, bo w sumie przejazdy za pół darmo też się liczą hehe

0

Ja zacznę:
Barca: bordowi, pasiaki, katalońcy
Real: śmietankowi, prześcieradła, Mouminki
Messi: steryd, hormon, karzeł, frodo, karypel, karakan, skrzat
Cristiano Ronaldo: żelek, pedałek, beksa, żelozaur hahaha, płaczek, smutno mi, Żelnaldo

0

Cochise, kuźźźwa
Wydaje mi się, że kiedyś Cię nie zrozumiem! Mimo, że żargonem, to istotę rzeczy oddałeś :)

0

MESSIah16

Jasne, ja też wchodzę w te tematy i nabijam im niechcący poczytności, ja ogólnie lubię ploty, nie mam nic przeciwko, przecież wielu tu ludzi fajnie skomentowało całą sprawę :) Wystarczy przewinąć komentarze :) tylko wiem jak to działa i na ogół większość hejtuje. Porównania Messiego z Cristiano są bez końca i tu rzeczywiście można znaleźć łatwą pożywkę i masz 1000 komentarzy i 20 000 wejść. A co do przezwisk, wyjdźmy naprzeciw :) Ja jestem za zrobieniem jednego porządnego newsu o wszystkich, jakie kiedykolwiek świat usłyszał przezwiskach o graczach, trenerach Barcy i Realu :) Co? Dobry pomysł :) Wtedy byśmy wszyscy się wyżyli hehe

0

Kapitan hawk
Jeszcze jedno powiem, bo zawsze mnie intrygowało podejście do przeklinania. Ja jestem na prawdę człowiekiem wyluzowanym pod tym względem i ogólnie jestem zwolennikiem braku cenzury, ale... ale, no właśnie.
Ogólnie przezwać Mourinho to nie grzech, zależy ile kto ma w sobie odporności na przekleństwa i co może pojawiać się publicznie a co nie, tylko chodzi mi o to: z jakiego powodu i czy ktoś tu z góry nie dał powodu ŚWIETNYM NEWSEM!!! ;) ku temu.
Bo i ja nazwę Pepe cymbałem i patałachem, jak nie gorzej, za głupie zachowanie i tak samo Mou za to samo. Ale jeśli miałbym przezywać Pepe tylko z powodu, bo jakieś El Srundo wymyśliło dajmy na to, że "Pepe powiedział, że nigdy by nie wziął koszulki Messiego", to wolałbym już te przekleństwa skierować w stronę samego autora, czyli Sportu i Mundo Deportivo. Poza tym - Mou ma nierówno... I nie chcę go tu bronić.

0

Kapitan hawk; MESSIah16

No dokładnie, na stronie Realu takie newsy robią furorę. Całkiem niedawno były dobre artykuły Eoren, wcześniej IceMana, Challengera i in. Pora na Ciebie, Drogi Redaktorze Looky :) Uważam, że każdy redaktor powinien napisać coś subiektywnego, coś swojego, wtedy chce się czytać i nawet nie zgadzać, wtedy widać, że ktoś chce poruszyć nasze umysły :) Ale to tak jest: kilka - kilkanaście zdań - ponad 400 komentarzy, 400 zdań - kilkanście komentarzy :( Przynajmniej ja mam takie wymagania od administracji, ale żyjemy przecież w demokracji i tłum (w tym ja) wybierze, w jaką stronę pójdzie ta strona. Nie mówię oczywiście, żeby pojawiały się same autorskie teksty, bo do tego trzeba się przygotować i starannie napisać, ale mówię to szczerze, że przynajmniej mnie tego typu informacje się nie podobają. Bo to tak, jakbyśmy nie mieli oryginalnego pomysłu na tę stronę i szli trochę w ślady polskiej strony Realu. A już jest fajnie zarządzana. Pojawiają fajne artykuły i te tłumaczone z obozu Barcy czy rywala, teksty własne, oceny pomeczowe (co do których zawsze są największe sprzeczki), pichichi i całe monotonne sprawdzanie statystyk itp itd. No nic, mnie się ten artykuł nie spodobał i tyle. Ale po co psuć coś, co dobrze się rozwija jak ta strona? Nawet porównując ją do innych stron o FC Barcelonie, bez porównania (wg mnie).

0

Kapitan hawk

Ja nie... Jestem przeciwny takim newsom i nie mam nic tutaj przeciwko lekkim newsom, z pogranicza plotek, tylko z doświadczenia widzę, jak ludzie na nie reagują. Gdyby to jeszcze prowadziło do jakiejś dyskusji nawet luźnej w żartach. Ale pod newsem 300 wyzwisk pod adresem Mourinho, zero treści i na tym się kończy komentowanie. Poza niektórymi komentarzami, bo niektóre widać, że pisane z poczuciem humoru, za to plus.

0

Taaaaaaa, a na stronie rm.pl za chwilę pokaże się "artykuł", że Barca potajemnie prześle słynną "tajną taśmę o Pepe" i Galata będzie miała haka na niego...

0

No jasne, że fake! Wchodzę, widzę 400 komentarzy, o co chodzi? Wszystko jasne. Looky bawi się w El Jarka... Wszyscy za to przezywają Mourinho od... Tak, jakbyście pierwszy raz czytali takie plotki prasowe ze Sportu, Mundo Deportivo, Marki, El Mundo czy innego srundo... Wszystkie te gazety stoją na jednakowym poziomie i byle jaka informacja, która dotrze do nich na biurko, ląduje w gazetach jako "news". Nie rozbrajajcie swoją naiwnością i nie wierzcie w te bzdury. Nie rozumiem też kierunku i celu zamieszczania takich, jeszcze raz powtórzę, BZDUR na tak fajowej, idącej w dobrym kierunku stronie... Za mało wejść? Zrobić raz czy dwa inicjatywę raz na jakiś czas i nabijemy potrzebnych wyświetleń :)

0

constantine16
That's right!

0

siael

Ja też nigdy nie będę preferował tego sposobu gry. Tylko spójrz też z tej strony: co biedaki mają robić, znając już historię porażek drużyn, analizując już setki meczów z Barcą. Widzą, że wyjście na przeciw i gra otwartą piłką o wiele częściej kończy się przegraną i jest jak woda na młyn dla Barcy. Stąd trudno ich obwiniać o to, że wykorzystują wszystko to co mają, nawet gdyby miałoby to wyglądać niemile dla oka. Oni stosują zasadę cel uświęca środki w meczach z Barcą, bo jak mają inaczej zagrać? Jak MU dwa razy odpadając z LM? Wprawdzie zawsze za tę odwagę ceniłem MU i każdą drużynę, która odważy się pójść na wymianę ciosów, ale pragmatyzm jest coraz bardziej powszechny. Nikt nie chce przegrywać. A catenaccio to też przecież sposób gry.
Podzielam zdanie, że pod tym względem Barca jest wyjątkowa i może się podobać. Mi się to właśnie obecnie podoba, że obojętnie czy Barca wygrywa, czy też od czasu do czasu przegrywa, robi to na własnych warunkach. Jak to się potoczy w przyszłości, zobaczymy.

0

Cochise

Z tym wykorzystaniem taktycznym przewagi swojego terenu przez Moskali w stosunku do wojsk Wehrmachtu Hitlera i Wielkiej Armii Napoleona to niedawno też pisałem, ale w kontekście Boliwii i reprezentacji, które przyjeżdżają na te wysokości. :)

0

constantine16

Nie wiem, czy dobrze Cię zrozumiałem, ale ja mam takie samo zdanie. Rozróżniłbym mecz Chelsea od dwóch meczów na SS (Inter 2010, Milan 2013). Chelsea miała wyjątkową obronę, ale jednak mieli też masę szczęścia i jeszcze do tego masę szczęścia przy kontrach, do tego oczywiście zawaliła Barca, ale nigdy nie widziałem Barcy z tak związanymi "nogami" jak we wspomnianym meczu z Milanem. Nawet w meczu z Interem było walenie głową w mur, ale więcej było kreacji w ataku i strzałów na bramkę. Z Milanem to był koszmar. Tu też jest pytanie, na ile świetna była taktyka przeciwnika, na ile Barca była słaba.

0

Eoren

Hahaha no jak się patrzę na Louisa i na jego "ciemniacką" fizjonomię twarzy , to teraz nie mogę przestać się śmiać z tego porównania! Przecież to totalny wrak człowieka xD xD
No to też mówię: NIGDY!!!

0

Pytacie się o Davida... Co do Davida Villi - pobił rekord 10 bramek (rekord Raula z 1999 r.) strzelając 12 bramek (część z nich na świetnym w jego wykonaniu Euro 2008). Zresztą odszukałem link do Marca:
http://archivo.marca.com/edicion/marca/futbol/seleccion/es/desarrollo/1185746.html

Krótko mówiąc - rekord w reprezentacji Hiszpanii należy do Villi (12), rekord ogólny w reprezentacjach należy do trzech piłkarzy: Müller, Ronaldo, Kluivert (14).

0

Skoro Pedro zdobył 10 goli w 7 meczach i zakładając tę samą skuteczność, nawet licząc tylko te 5 spotkań (USA i faza grupowa Pucharu Konfederacji), można spodziewać się, że strzeli dodatkowo 7 bramek, jak to by wynikało z tej statystyki, czyli gdyby utrzymał tak samo strzelał to miałby 17. Wiadomo, że statystyki nie grają, ale tak czysto teoretycznie zakładając, że Hiszpania przejdzie fazę grupową Pucharu Konfederacji i będzie ją czekać od chwili obecnej jeszcze 7 meczów, to może uda mu się strzelić 20? :) Mało prawdopodobne, choć możliwe. Nawet z obniżoną formą strzelecką spokojnie można się spodziewać po Pedro pobicia 14 bramek.

0

I jeszcze dodam, że myślę o PSG, które nie można lekceważyć i o awansie do ćwierćfinałów. Bardzo bym chciał ponownego spotkania z Realem w Klasyku w Lidze Mistrzów (najlepiej w półfinale, choć niekoniecznie), bo mamy sobie coś do udowodnienia po tym słabym dla Barcy okresie, przynajmniej w tym sezonie. Ja jako kibic jestem głodny rewanżu na Realu!

0

rafkop8; ketiw

Ja o tym samym kiedyś pomyślałem. Kiedy Barca dostała ostatnio takie porządne wciry? Widzieliśmy przecież różne przegrane. Owszem, nie można odmówić przeciwnikowi, że nie ułożył odpowiedniej taktyki, że nie przeanalizował gry Barcy i nie można mówić o "antyfytbolu", każda drużyna musi wykorzystywać maksymalnie takie atuty, jakimi akurat dysponuje. Za to należy docenić każdego, komu udało się pokonać Barcę. O "antyfutbolu" nie można bezpośrednio mówić, bo to tak, jakby wymagać od słabszego technicznie boksera, aby poszedł na pełną wymianę ciosów z mistrzem. Wiadomo, że wtedy należy się skupić na najsłabszych punktach jego taktyki i znaleźć punkt i moment, w którym się odsłania, ale też liczyć na szczęście i jakieś choćby jedno potknięcie. Jak dawno temu udało się rywalowi narzucić swój oryginalny styl, żeby można było mówić, że Barca musiała grać pod dyktando rywala? Raczej obserwuje się u przeciwników Barcy (poza wyjątkami) ciągłe kopiowanie i ulepszanie jednego stylu defensywnego wzbogaconego szybkimi kontrami. Nawet ustawienie konkretnych zawodników często prawie że się powtarza, co zauważyła Eoren. Można powstawiać na schemacie boiska "iksy" i "igreki" i pod nie powstawiać odpowiednio nazwiska piłkarzy Celticu, Chelsea, Interu itd. Obecnie rywale przede wszystkim próbują "udusić" Barcę swoją własną grą, raz się to udaje, raz nie. I tu podobały mi się słowa, jakich użył @ketiw: "dla niektórych stworzenie anty-Barcy stało się prawie życiowym celem".

0

A tak już poza tematem spamując przypomniała mi się ta scena:



haha ;D

0

Eoren
Bardzo ciekawe porównanie obecnej sytuacji Barcelony do wybranych scen. Gdy byłem młodszy, bardzo fascynowałem się filmami Tarantino i jeszcze przed powstaniem Kill Billa wprost uwielbiałem Reservoir Dogs i Jackie Brown (no i wiadomo Pulp Fiction). Może zbyt wiele razy już je widziałem, a wiadomo, że co za dużo to nie zdrowo i trochę mi się przejadły :D
Ale ogólnie cieszy mnie nawiązanie do tych scen z Wściekłych Psów. Obecnie cenię kino wielu reżyserów - starszych i młodszych - ale do tej pory mam ogromny sentyment do tej prostoty i oryginalnego stylu mieszającego elementy brudnej "gangsterki", spaghetti westernu, tandetnego kina wschodniego, nawet gry kiczu rodem z kina klasy B w filmach Quentina, które były już nieraz nieudolnie kopiowane przez niektórych reżyserów, jak choćby przez Guy'a Ritchiego. On świetnie bawi się tymi konwencjami i jest jedyny w swoim rodzaju! W ogóle widać, że jesteś fanką twórczości Tarantino :)
To ja w takim razie też nawiążę do QT, akurat do jednej ze scen z filmu "Jackie Brown". Obyśmy nie byli zmuszeni powiedzieć w bliskiej przyszłości tych samych słów Barcelonie, które Ordell (Samuel L. Jackson) musiał powiedzieć do swojego starego kolegi Louisa (Robert De Niro) w takim kontekście, w jakim użył go Ordell. Słowa te i cała rozmowa są w linku, który zaraz podrzucam. Kto widział, ten wie, o co w tej scenie chodziło. Ale tak pokrótce dla tych, którzy jeszcze filmu nie widzieli: Ordell połapał się, że Louis, kiedyś świetny w swoim fachu, teraz już nie ma tej dawnej błyskotliwości, polotu, sprytu, spostrzegawczości, że jest po prostu cieniem samego siebie. Polecam:



Takie czasy kiedyś nadejdą, że Barca zgaśnie jak Louis Gara w "Jackie Brown", ale jeszcze nie teraz, na razie się na to nie zanosi! :)

0

Gallaret
Ano prawda. Ale może są jacyś masochistyczni fanatycy hehe

0

Ale chodzi też o to, żeby piłkarze (kraje, federacje) nawzajem sobie gry nie utrudniali. Pewnie chodziło o pieniądze, stąd wybrali większy stadion :) Może też murawa była lepsza niż na innych? Nie jestem pewny. A może Boliwijczycy wiedzieli, że tak wysoko mają większe szanse. Ale trzeba też jasno powiedzieć, że ostatnie mecze z Boliwią to remisy lub porażki i Boliwia zawsze stawiała trudne warunki Argentynie, czy to u siebie, czy na wyjeździe. Nie wiem czy pamiętacie, ale w 2009 roku w eliminacjach do MŚ 2010 na tym samym stadionie Boliwia rozwaliła Argentynę 6-1, wprawdzie po czerwieni dla Di Marii i musieli grać w 10 przez pół godziny, a trenerem był Maradona, ale wynik jest, jaki jest. Każdy z nas kibiców Barcy wie, jak bardzo budujące są takie zwycięstwa :) Oni się już nie boją Argentyny i widać to w grze.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: