sojerrrr
Dołączył/a: styczeń 2011
88 obserwujących
26 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
CD
Przepraszam, że wyjdę z polityką, ale "Zwolnić Tuska", to nie jest główny problem polskiej gospodarki! Ja tak sobie gdybam, uważam, że to co teraz mówię, jest słuszne, ale nie potrafię z rękawa wymyślić rozwiązania. Niektórzy myślą, że transfery bramkarza, ŚO i napastnika załatwią sprawę. W pewnej mierze tak, bo sytuacja w Barsie powinna się odświeżyć i obecnie wyglądać tak, że np. dajmy na to często krytykowany Pique, powinien być obecnie po prostu ZMIENNIKIEM! Tak! W każdej topowej drużynie byłby zmiennikiem. A on jest jedyną ostoją obrony w środku obok młodego Bartry - to jest chore i niebezpieczne. Rozumiem nieprzewidywalność kontuzji, a z transferów będziemy rozliczać Barcę za niedługo. Od tych transferów wiele będzie zależeć.
Pamiętajmy cały czas, że to jest JEDEN SEZON!!!!!!!! Da się ocenić trenera na podstawie błędów z jednego sezonu!
Tak ciągle wymieniany przez wielu z Was 4-2-3-1 uważacie za lekarstwo? To może skutkować w jednych meczach, w innych nie, od razu mówię, nie jest tak, że nie mam pretensji do Tito, że nie sprawdza pewnych innych wariantów. Bo chciałbym, żeby dajmy na to częściej sprawdzał warianty np. z Songiem i Busquetsem, albo z Messim na prawym skrzydle. Coś brakuje Barcelonie. Pep nawet gdy się mylił, próbował czegoś nowego. Barca wydawała się nie stać w miejscu. Ale to nie jest pojedynek między Pepem a Vilanovą, Guardioli już nie ma, stąd wolę Tito, który zna dokładnie z doświadczenia problemy kadry i wolę go niż nowego trenera, nawet lepszego na papierze. Znów mówię intuicyjnie, nie mówię, że nie macie racji, jeśli widzicie kogoś innego w roli trenera.
0
IceMan
Po tytule, głównym zdjęciu - od razu widać charakter IceMana :) A własne zdanie szczególnie szanuję, które może odbiegać od mojego i po trosze tak jest.
Okej, do rzeczy, bez sentymentów. Nie tylko Ciebie zatkało, trudno było cokolwiek napisać po tym kompromitującym meczu. Tak to niestety wyglądało...
W ostatnich latach Barca nas za bardzo rozpieszczała, to prawda. Połowa sezonu była po prostu wyśmienita... Dało się słyszeć, przeczytać, że przecież Barca to samograj, babcia Xaviego by ją równie dobrze poprowadziła. Gówno prawda. Jak się okazuje, nawet mistrzowie potrzebują trenera. Bez wchodzenia w szczegóły i nazwiska, kto co zawalił. Powiem tak - 14 na 17 trofeów - coś niesamowitego i historycznego. Ale postawmy sobie pytanie, kto jest właściwie odpowiedzialny za porażki i nierówną formę Barcelony? Trener, taktyka, kontuzje, motywacja, brak przewidywalności, może po prostu mistrzowska forma rywala? Słaba forma obrońców, czy znów brak motywacji, koncentracji w pojedynczych meczach, gra w kratkę? Babyroom??? Po prostu forma w konkretnym dniu? Wszystko po trosze? Czy można obwiniać jednego człowieka o to wszystko? Bo w sumie, kto ma ponosić pełną odpowiedzialność jak nie trener? Może słusznie obarczasz go winą. Choć zadajmy sobie pytanie, jak mamy go osądzać po tym jednym sezonie (już kij z jego chorobą i usprawiedliwianiem go w ten sposób). Nie wszczepił w drużynę bakcyla wiary w zwycięstwo? Nie jest tak żywiołowy jak Guardiola? Popełniał błędy w przygotowaniu, w taktyce, w zmianach (uważam, że tak)? Różnie bywało i można mieć do niego pretensje. A jeśli chodzi o samą motywację, trzeba by było wejść w skórę piłkarzy, żeby to wiedzieć na 100%.
CD
0
dylanwzgw
Suarez jest rzeczywiście świetny. Tylko trzeba dać mu jeść przed meczem hehe. I pomyśleć, że telewizja TV3 porównywała Pepe do Hannibala Lectera :D
Ten zawodnik jest na prawdę dobry, ale ma od czasu do czasu coś z głową, to chyba jedyna bariera przez którą nie chciałbym go oglądać w Barsie. Choć widok Suareza gryzącego Pepe jest kuszący!
0
Suavemente
Dla mnie tylko stare PRIDE... ale nie jestem przeciwnikiem UFC! Tam też są fajne walki, zresztą to kontynuacja. Ostatnio powiem Ci, że się nie orientuję - brak czasu, niestety. Moim ulubionym i śledziłem go od początku kariery był Fedor Emelianenko - dla mnie mistrz, nie ma ŻADNEGO człowieka lepszego w walce w stójce w MMA i w parterze. Ostatnio przegrał walki, okej, ale nie ma nikogo większego w walkach, od samego początku oglądałem go, nawet w sambo i wiedziałem, że będzie najlepszym fajterem, uwielbiam ruska i szkoda że nie ma teraz drugiego takiego :) Po prostu go uwielbiam... Szkoda że już koniec kariery... na każdego przychodzi czas.
0
Nie no co Wy, ja tam szanuję największych bokserów, ostatnio kłóciłem się z dobrym kolegą o to. Były czasy, że nawet trochę uprawiałem, akurat kyokushin :) Fajne czasy, miło je wspominam :)
Hasz29
Ty przypomniałeś mi mojego wujka :) Kopać po twarzy... to nie sport (wg niego). Ale dlaczego? Cóż, zależy od granicy, jaką sobie stawiamy. Ja jestem otwarty, myślisz że więcej kontuzji jest w MMA niż w boksie? Różnie to wygląda.
0
Cochise, Suavemente
Nie zgodzę się, o czym Wy mówicie? Najlepsi zawodnicy MMA są po prostu najlepsi w walkach, ogólnie. Nie mówię, że najlepsi zawodnicy MMA wygrywaliby w boksie, uważam, że byłoby ciężko, ale w MMA najwięksi bokserzy mieliby ciężej niż odwrotnie. Niestety parter i nogi są cholernie ważne. Nie mówię tu w ogóle o korupcji, bo ona jest powszechna w boksie i w MMA (nie zaliczam do tego polskiego wypromowanego prze Polsat KSW i ich śmiesznych zawodników, poza może niektórymi). W zwykłej walce (choćby takiej ulicznej, której nienawidzę, wolę tę sportową) najlepsi zawodnicy MMA raczej wyszliby zwycięsko. Nogueira, Filipovic, Emelianenko, Big Foot Silva, Werdum, Overeem myślę, że spotykając się w MMA byliby najlepsi, nawet najlepsi zawodnicy K-1 nie daliby im rady w czasach swojej świetności. Nie hejtujcie za mój komentarz, ale miło spotkać się z ripostą! Z całym szacunkiem dla boksu! :)
0
N2O
Song rozwija się w Barsie super, bardzo mi się podoba.
0
Cochise, BJJ
Nikt się Ciebie nie pytał o zdanie!!! Idziesz i już ;D Bo motywacji przed meczem wg mnie brakuje. Niby taktyka, forma fizyczna piłkarzy to 90% szans na wygrany mecz. Wg mnie - gówno prawda, nastawienie psychiczne to gdzieś około 50%. Tak strzelam, może być mniej, może więcej, trudno określić. Mózg podejmuje decyzje czasem dobre, wyszkolone, wyuczone na treningach i opiera się o doświadczenie i chcesz zagrać tę piękną akcję, wybór jest genialny, a ciało po prostu odmawia i nie wykonuje tego dokładnie, mylisz się o ten choćby jeden metr w podaniu, spóźniasz się jako obrońca w odbiorze i akcja kończy się fiaskiem. Motywacja stwarza tę magię, czujesz się jedną wielką jednością, właściwie opiera się to o autosugestię. Ile już słabych zespołów (powtarzam ZESPOŁÓW) wygrywało z dużo lepszymi? Czuli chęć zwycięstwa, jedność, zespół. Wmawiasz sobie to, że teraz, dzisiaj(!) jesteś najlepszy i nagle to podanie, które jest o metr niedokładne, zamienia się na to perfekcyjne. Wszystko wychodzi. Sam nie zdajesz sobie sprawy dlaczego teraz wychodzi. Grasz jak maszyna i nakręca Cię to, że koledzy tak samo grają! To jest piękne.
Psychika i pewność swoich umiejętności nieraz ważyła losy spotkań. Czasem sam się pytam, jak to jest możliwe, że ci sami piłkarze potrafią w pewnych meczach zagrać dno, w innych być mistrzami. Taktyka? Na pewno! Bez niej ani rusz. Motywacja i świadomość zwycięstwa - to jest bardzo ważny czynnik. Wiele zespołów po prostu spala się psychicznie jeszcze przed meczem! Barca, jeśli ma przegrać, to jedynie jako zespół gorszy sportowo, to przeboleję, jeśli Bayern po prostu okaże się w rewanżu lepszym zespołem - da się to przeżyć. Niech po prostu wyjdą na mecz swobodnie, z wiedzą, że są najlepsi. Ten mecz nie mają zagrać tylko dla ICH awansu, tylko dla nas kibiców!
0
Dwa beznadziejne mecze Barcy i Realu. Żałosna Barca, żałosny Real, któremu Juanfran musiał strzelić na remis. Jedna akcja DiM - gol. Atleltico była chyba jeszcze bardziej żałosne, konstruowali cały czas akcje i gówno im z tego wychodziło, ale samobója musieli sobie strzelić. Symulki Costy - żałosne. Na końcu wchodzę i czytam żałosne komentarze Mikiego. Masakra. Dzisiaj widzieliśmy dwie Barcelony (sprzed 60' i tę po), widać Messi musi wszystko wygrywać sam, bo tu nikt już się nie poczuwa do odpowiedzialności. Czy można nazwać tę drużynę zespołem, jeśli właściwie prawie wszystko w ofensywie zależy od jednego genialnego piłkarza.
Najbardziej zależało mi na Pique, miałem nadzieję na poprawę, niektóre miał dobre interwencje, ale oczywiście musiał być spóźniony przy bramce dla Basków. Spodziewałem się rezerw, ale nie tak słabego meczu. Niestety, ale prognozuje to jak najgorzej na środę, choć jak głupi, będę wierzył. Jedyny zawodnik, który jest pewny w tym zespole na przełomie ostatnich meczów to Messi i mogę też wymienić Iniestę, Busquetsa, a gdzie jest reszta?
0
sant11
Wszytko w porządku, tylko po tej hipotetycznej remontadzie Realu w środę jak chcesz wejść między fanów Barcelony? :) Powiedzmy sobie szczerze, że pewnie mało osób będzie mnie znać, więc na sojerrrra za cholerę się nie powołuj :))) także żeby krzyczeć za Barceloną w barze, musiałbyś przyjść bardziej w "bordowej" koszulce :) No chyba, że to bar madridistas i Ciebie tam znają!
Tak na poważnie. Doceniam inicjatywę i chęć promocji hiszpańskiej piłki (sam muszę przyznać - bardzo kibicowałem Valencii i Maladze), to nie jest takie głupie, wobec takiego blamażu, z jakim musimy się pogodzić, da się przynajmniej na te dwa głupie dni być jednością. Oby się udało... Tzn Klasyk w finale! Jeśli to się uda, nie wiem jakim cudem, przebiegnę się nago po głównej ulicy mojego miasta, jak w Jack Assie... Moje przyrzeczenia ostatnio są bardzo dziwne, a zwykłych fajek nie potrafię rzucić.
0
sant11
No to życzymy wszystkiego dobrego z okazji urodzin! Ja już obiecałem (w tym sezonie robię wyjątkowy wyjątek!), że będę kibicował Realowi pod jednym warunkiem, jeśli miałaby awansować również Barcelona! hehe
Wtedy skopiemy Wam dupska, jednak szanse są nikłe. Jako kibic będę wierzył do ostatniej kropli wkur..ienia.
To byłoby coś pięknego, dwie remontady, coś niesamowitego, niespotykalnego, prawie niemożliwego. Bayern to nie Milan, ale po co oglądać mecz w takim razie? Wyzwanie dla Barcy i Realu są wielkie. Nie będę miał pretensji, jeśli Barca odpadnie, najbardziej zależy mi na tym, żebym widział te cojones i żarcie murawy. Niech zagrają po prostu dla nas. To samo życzę kibicom Realu.
0
Pablo86
Nie zgadzam się, choć szanuję inne zdanie. Zgadzam się, że w prawie każdym meczu Barca traci bramkę, co może być Twoim argumentem. Zauważ, że Barca ma problemy z obroną, czy to ze względów taktycznych (wykorzystanie skrzydłowych), czy koncentracji (Pique), czy po prostu kontuzji (Pyuol, Mascherano). To jest do naprawienia. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie lepiej, m. in. przez transfery. Jeśli obrona Barcy i bramkarz nie będą się spisywali, wtedy można o tym mówić, choć dla mnie najsłuszniejszym dowodem byłyby po prostu przegrane rozgrywki na wczesnych etapach. Wszystko również zależy od tego, jak definiuje się to słowo "cykl". Dla mnie dojście do półfinałów LM i wygrana (najprawdopodobniej) liga hiszpańska nie jest przerwaniem sukcesów. Dla innych przegrana z Realem, Bayernem, Milanem już to oznacza, ja tego tak nie widzę (co nie znaczy, że jest dobrze!), także możemy spierać się o samą definicję tego słowa. Zgodzę się z tym, że następny sezon zweryfikuje wszystko. Zobaczymy.
0
O końcu cyklu będzie można ZACZĄĆ wtedy mówić, gdy Barca przegra CdR i LL, a w Lidze Mistrzów zatrzyma się dajmy na to w 1/4 LM. Tak przynajmniej ja to subiektywnie widzę.
Mówienie o tym teraz jest zwykłą spekulacją (nie mówię, że niemożliwą) i każdy, kto mówi o końcu cyklu może się na tym przejechać w następnym sezonie. Samo dotarcie do półfinału LM i dominacja w lidze krajowej mówią za siebie. No chyba, że ktoś za definicję "cyklu" uważa wygrywanie LM rok w rok. Już w poprzednim sezonie mówiło się o końcu cyklu. Dla mnie takie spekulowanie jest śmieszne. Żeby tak myśleć trzeba mieć poważne argumenty. Poza tym nie zapominajmy, że będą transfery i skład się powinien odświeżyć. Wtedy zobaczymy, co z tego wyjdzie i będziemy krytykować pozytywnie bądź negatywnie.
0
rafkop8
Bardzo podoba mi się Twoja wypowiedź, jak zresztą ich większość. Wtrącę tylko swój grosz. Ja jednak uważam, że transfery na środek obrony i bramkarza są równie ważne co w ataku. Uważam, że Alexis i Villa (zaraz ludzie mnie zjedzą :) ) nie udźwignęli ciężaru w tym sezonie (nie wiem co sądzić o Pedro, również zasługuje na krytykę). I nie chodzi mi przecież o taktykę i grę na Messiego, ale zwykłe marnowanie sytuacji, grę w kratkę, niewykorzystywanie pewnych sytuacji strzeleckich, straty 1 na 1. Były wyśmienite mecze w tym sezonie, ale również beznadziejne, nawet te, w których zdobyli bramkę czy asystowali. Ja ich obu bardzo lubię i dawałbym im bez końca szanse, ale na taki altruizm klub nie może sobie pozwolić. Podejrzewam, że z jednym z nich Barcelona się pożegna. O ŚO trzeba było myśleć już rok temu, nie tylko o Songu jako DM, który i tak nie gra na środku obrony. Już nie mogę się doczekać najbliższych transferów, od nich będzie zależeć przyszłość na najbliższe lata.
0
Hasz29
To też prawda, warto byłoby mieć kogoś "siłowego", kogoś typu Drogby. Nie musi być świetnym dryblerem, pomocnikiem, ale typowym napadziorem. Tego dzisiaj brakuje Barcelonie.
0
Ze Złotą Piłką już nie przesadzajmy, Lewy musiałby mieć więcej zalet i osiągnięć (niekoniecznie drużynowych), skuteczność w strzelaniu bramek jest jedną z nich. Tym meczem sobie otworzył drzwi do innych wielkich klubów. Ja w Barcelonie go nie widzę. Po prostu nie pasuje mi ogólnie jego sposób gry, co nie znaczy że w Barcelonie by nie strzelał. Życzę mu powodzenia i utrzymania świetnej formy. Cieszy to, że jego nazwisko wymieniane jest przez wszystkie media na świecie. Mi się z Polaków pod względem piłkarskim (z całym szacunkiem dla Lewego) podoba Piszczek.
0
dezkrit
Ja się z Tobą (może nie do końca zupełnie, bo w innych kwestiach popieram) nie zgadzam, mam pewne pretensje do Messiego, ale trener nie pozwala Messiemu cofać się do obrony, czasem Messi tak robi, ale takich założeń nie ma. Czasem to debilnie wygląda, jak po prostu stoi i nic nie robi, ale on musi być gotowy na atak. To też nie jest skrzydłowy, jak CR (w pewnej mierze). Zbyt duża strata mogłaby być w konstruowaniu ataku. Ja nie chcę, żeby Messi się cofał. Co do Tito - wg musi zostać - decyzje Was pod wpływem emocji uważam na wyrost. Trzeba dać człowiekowi szansę, a nuż będzie dobrym trenerem. W ten sposób można by zwalniać wielu trenerów po "nieudanych" sezonach. Jeśli popełni w następnym sezonie te same błędy, wtedy można już być bardziej sceptycznym. Na razie LL + półfinał LM, nie jest źle, mogło być lepiej, wiem jakie teraz są emocje, ale nie przesadzajmy. Przynajmniej taki jest mój pogląd. dezkrit - będzie dobrze. A ja i tak jestem wariat i liczę jak debil w tą remontadę na CN. Teraz jako kibice nie mamy już w tym sezonie w nic wierzyć jak w to.
0
FCBayern
Musimy jako kibice FC Barcelony przyznać otwarcie Wam kibicom Bayernu - BYLIŚCIE LEPSI (duuużo lepsi, zawsze mówiłem, że z chęcią, a wcale nie z chęcią chce zobaczyć pierwszy zespół, który położy Barcę... ale tak na prawdę położy nie żadne 2-1, 3-1, tak na prawdę wiadomo, wcale nie chciałem ehh... co tu dużo gadać), lepszy zespół dzisiaj wygrał, ja się tu udzielam od pewnego czasu na forum, widziałem już porażki Barcy w sowim życiu jak wielu 4-0, trudno. Jestem okropnie sfrustrowany tym meczem, ale chyba sport powinien nas kibiców jednoczyć przynajmniej w tym, że dzisiaj to Bayern zagrał piękny mecz. Nie ma żadnej wymówki (fakt sędzia się mylił w dwie strony, ale co to za gadka). Bayern zdominował Barcę, jak nikt inny ostatnio. Będziemy walczyć w rewanżu i bardziej walczyć o to, żeby rewanż wyglądał jak równa walka, żeby również nie skończył się blamażem. Jestem wściekły i wybaczcie mi słowa. Gratulacje dla Bayernu - najpiękniej grającej w PIŁKĘ drużyny w tym sezonie! Pozdrawiam.
0
Do wszystkich pesymistów, sceptyków, ale i optymistów! Trzymajmy dziś kciuki z całych sił! Wierzę, że da się choć jedną bramką wygrać dzisiaj mecz. Jeśli będzie remis (najlepiej jak najwyższy) również będzie dobrze. Nawet w wypadku przegranej jednobramkowej - najważniejsze strzelić przynajmniej jedną bramkę! Ale wierzmy w te zwycięstwo, Bayern to okropnie silna drużyna, ale wszystko się ułoży i zwycięstwo jest możliwe, nie ma co narzekać przynajmniej na tę godzinę przed meczem. Będzie dobrze.
Do po meczu, mam nadzieję w dobrych humorach! Trza już iść, miejsce sobie już przyszykować i może to mało sportowe - browar otworzyć i rozkoszować się piłką!
0
Makaj
Dodajmy jeszcze, że 23 kwietnia Gerard ma imieniny :) Przynajmniej w Polsce!
0
N2O
Ale byk z mojej strony i to tym bardziej, że jestem jeszcze po studiach związanych z chemią... Oczywiście że Więc muszę zwalić to na nocną porę!!! :)
To N2O zasmuciłeś mnie, a podtlenek azotu jest przecież gazem rozweselającym!
0
N2O - dobrze, że nie masz nicka CO2, bo wiesz... globalne ocieplenie. :)
0
N2O to azot, którego jest najwięcej w atmosferze, a nie "en dwa zero". Oxygen = tlen. No to teraz błysnąłem wiedzą wszechstronną haha zawsze mówiłem, że ynteligenty jestem :) Rozgryzłem zagadkę i teraz czekam na tysiąc plusów, bo jak nie, po prostu się obrażę. A wzór sumaryczny wody 1Sasuke to H2O, jak widać, tylko się mnie pytać :) Ja wszystko wyjaśnię!!! :))))))
0
piątka
No tak, ale nie uważasz, że posądzanie Messiego o branie dopingu jest również nierozsądne i trochę na wyrost? Ja zdaję sobie sprawę, że doping jest w pewnej mierze powszechny wśród sportowców, ale nie sądzę, żeby można od tak mówić, że Messi tak szybko wrócił, bo coś mu sztab podał. Nie do końca zrozumiałem, o co Ci mogło chodzić w Twojej wypowiedzi, ale nie jest tak zawsze, że jak ktoś szybko dochodzi do pełni zdrowia, to znaczy, że musieli mu "coś" dać. Wchodzimy w takie gdybanie, wg którego każdego zawodnika, który szybko wraca do zdrowia (albo ma rzadko kontuzje) moglibyśmy posądzić o stosowanie dopingu. Ja nie przyjmuję takiej argumentacji, co nie znaczy, że jestem naiwny i nie uważam, że doping nie istnieje. Jednak nie można za każdym razem być aż tak podejrzliwym i mówić, że doszedł do zdrowia, bo coś "wcina". Czasem lepiej jest wcześnie reagować na ból zawodnika. Jeśli czuje lekkie ukłucie, czy ból, lepiej wcześniej interweniować i go zdjąć z boiska i wierzę, że tak właśnie było z Messim, nie posądzając go o doping. Pzdr.
0
LeB
W ogóle Busquets jest mało docenianym piłkarzem.. tzn my go doceniamy, ale szkoda, że tak wielu go jednak niestety nie docenia, nawet choćby w głosowaniu Balona. Na bank się z Tobą zgodzę, że mnóstwo sytuacji się udawało Alexisowi, temu nie przeczę, mam co do niego większe ambicje, tego ludzia stać na więcej cholera. Cały czas mam w stosunku do tego piłkarza niedosyt... To jest niewiarygodne, jaki drzemie w nim potencjał i ja czuję po prostu niedosyt, to co pokazał do tej pory to jest za mało, kuźwa za mało!!!!!!!!!!!! Piszę subiektywnie, ale kuźwa wiem, że mam rację.
0
LeB
Dalej się z Tobą nie zgadzam w tej akurat kwestii, ja zawsze pisałem, że jeśli ktoś ma asysty i gole w meczu to jest to z pewnością plus dla niego, ale ja uważam, że można mieć 2 gole i mieć niestety słaby mecz. Taki już jestem. I można nie strzelić żadnego i mieć świetny mecz. Sama liczba asyst niczego nie tłumaczy, czasem zdarzają się mecze, w których nic nie strzelisz, a jesteś piłkarzem meczu, jak Iniesta na Euro 2012. Nie chodzi przecież o to, ile miał asyst, ile goli (tzn właściwie to jest w sumie najważniejsze), ale jednak liczy się coś więcej i Alexis maścił wiele akcji, ale uwierz mi, że wierzę w niego i życzę mu takich meczów jak z Mallorką czy dzisiaj. Ja po prostu staram się sumiennie podsumować jego występy. Słów krytyki nie piszę z przyjemnością, nie jestem hejterem Alexisa, mam wielką nadzieję, że mu się uda wywalczyć miejsce, ale musi na to zasłużyć, na razie jest dobrze, ale nie ma żadnej rewelacji.
0
carlok
Valdes??? A niech mu będzie. Dwie asysty Messiego i jeden wolny, może być.... Bo Wy już nie pamiętacie jak Valdes grał jako napadzior (całkiem nieźle mu szło) z napisem Messi na plecach w meczu Tito vs Pep przed sezonem hehe
0
LeB
No to może będę pierwszy w takim razie: Mam nadzieję na bramkę Pedro!!! :)))) Przecież wiadomo, że nie chodzi mi o to, kto strzeli tego gola, to jest zupełnie nieistotne. Niech Pedro, Messi, Villa Sanchez, Iniesta strzeli, obojętnie kto. Tak po prostu napisałem, a jeśli chodzi o Villę, to pisałem to tylko z sympatii, bo po tylu nieudanych próbach - na podbudowanie chciałbym, żeby coś strzelił, po prostu uwielbiam jak się cieszy po bramce. Ale może to być Alexis, wszystko jedno. Ja pragnę awansu do finału i może to być dzięki hattrickowi Busquetsa!
0
Ratamahatta
Pozwól mi mieć swoje zdanie, uważam jednak, że były mecze, które Alexis (z całym szacunkiem dla niego) miał słabe. Nie mogę się z Tobą zgodzić w tej akurat kwestii, choć bardzo lubię Chilijczyka. Nie chce mi się teraz udowadniać swojej racji i wyszukiwać na YT, ale jeśli będziesz dociekliwy, na 100% mogę Ci wymienić mecze i konkretne sytuacje, w których Alexis zawalił. Nie bądźmy radykalni, musisz przyznać, że zawalił wiele sytuacji. No po prostu musisz, bo takie są niestety fakty.
0
Dziennikarze mówią: Barca może przegrać mecz z Bayernem z powodu kontuzji i braku stopera. Abidal dzisiaj mówi: Barca ma problemy w środku obrony? Dobra, trochę mnie nie było, miałem parę problemów, ale już jestem, mamy Albę na lewej? Ok. To może ja na stoperze? Może być?