sojerrrr
Dołączył/a: styczeń 2011
88 obserwujących
26 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Aha, byłbym zapomniał. Bo może niektórzy nie pamiętają, albo nie słyszeli:
Arda Turan musi się teraz opitolić na łyso. Tak obiecał, jeśli wygrają. :) Nie wiem tylko, czy przysięga obejmuje jego brodę. W każdym bądź razie do środy mnie nie niestety nie będzie i nie zobaczę nowej "fryzury" :)
0
MMM
Tzn, nie wiem jak kolega @Piotr,1985, ja raczej uważam, że Real mógł wygrać Puchar Króla i szanse na to były bardzo realne, nawet poprzez doprowadzenie do wyniku gwarantującego rzuty karne. Nie mówię, że Real nie zostawił serca, na pewno im bardzo zależało, ale odczuwałem, że przegrali to w psychice widząc po wzroku, wyrazie twarzy w ostatnich minutach meczu. Tak to widziałem. Jeśli mówić o zaangażowaniu, to wg mnie nie włożyli w ten mecz tyle serca ile powinni. Porównałem to z początkiem i końcem meczu z Borussią, bo najłatwiej jest się odnieść właśnie do tamtego meczu. Braki w Realu były właściwie te same, co w niektórych meczach ligowych , w których Królewscy tracili punkty, czyli wybijanie piłki na oślep, gra na ilość sytuacji, nie jakość, oraz szczątkowy atak pozycyjny.
Muszę być szczery - lepsze wrażenie (nie licząc samych ilości sytuacji bramkowych), jako drużyny pozostawiło Atletico, tak zupełnie obiektywnie, bez żadnych antypatii. Nie zgodzę się z tym, że to powtórka z tamtego dwumeczu z Chelsea, tam Barcelona prawie non stop atakowała i było bombardowanie bramki. Tam decydującą rolę pełniła genialna obrona Chelsea. Tu mogliśmy zaobserwować pewną równowagę, choć były momenty, w których Real zdecydowanie przeważał. Jedyne w czym mi tamten mecz przypominał, to w ilości zmarnowanych sytuacji Realu, tak jak wtedy Barcy. Rzeczywiście pewne podobieństwa są.
Oczywiście @MMM - co kibic, to inna opinia i to, że się akurat w tej kwestii nie zgadzamy to dobrze, bo nudny byłby świat, gdzie wszyscy by sobie przyklaskiwali hehe :)
0
Kapitan hawk
Zgadza się, mnóstwo było ospałych akcji, fakt, że nie mieli szczęścia w niektórych, bo słupki są pewnym "usprawiedliwieniem", ale jednak to nie był ten Real, którego mogliśmy widzieć w pierwszych 15 minutach i ostatnich 10 z meczu z Borussią. Jak ktoś na polskiej stronie Realu powiedział. To może jest puchar pocieszenia dla Realu, ale Puchar Króla dla Atletico. I jest uwieńczeniem tego bardzo dobrego sezonu dla rojiblancos. Ostatnio słabo grali, ale ostatecznie pokazali pazur. Naprawdę, Simeone odpowiedział na pytanie dziennikarzy, jaka jest różnica między Atletico a Realem: "400 mln euro". Tym meczem pokazał, że pieniądze nie muszą być decydujące, choć wiadomo, że statystycznie będą dalej częściej przegrywać z Realem.
0
Kapitan hawk
Na chłodno? Myślę, że lekkie niedocenienie rywala, a później w trakcie meczu słaba wiara w odrobienie strat. Mecz, a raczej walkę w ringu, jak to powiedział pewien najznakomitszy walczak wygrywa się tu (klepiąc się palcem po głowie). Czasem i słabsi piłkarze mogą stworzyć lepszą drużynę, trzeba docenić pracę Simeone i jego reakcje podczas meczu.
0
Bardzo "brudny" mecz z jednej, jak i z drugiej strony. Zawodnikami meczu byli Courtois i Costa, momentami Falcao, bardzo mi się podobała jego gra bez piłki (z piłką też :)), ale przede wszystkim bramkarz i Diego! Wylał siódme poty. A wiadomo, że piłkarsko byli "niby" przed meczem na papierze skazani na porażkę. 14 lat? Za 30 lat też mieliby mówić, że "Nie, nie wygramy z Realem, bo już 30 lat z nimi przegrywamy?" Złą passę zawsze trzeba kiedyś przegrać. A Real już dawał znać o swojej formie grając praktycznie z całym dołem tabeli i pokazując, że atak pozycyjny jest dla nich obcy. Owszem szczęścia w niektórych sytuacjach Atleti miało. Czy to szczęście, czy po prostu.
Cristiano powinien wylecieć wcześniej już po kopnięciu od tyłu Juanfrana. Co to jest? Sport? Czy PJJ - Portugalskie Ju Jitsu?
Mourinho - jak zawsze, Iker - załamany.
W meczu z Borussią piłkarze Realu dostali jakby amoku w ostatnich 10 minutach gry i wierzyli w awans. W finale CdR widać było w oczach piłkarzy Atletico tę wiarę, w oczach zawodników Realu zawód, jakby już wiedzieli, że mimo ostatnich 10-15 minut - oni wiedzieli, że ten mecz już przegrali.
Piłkarzom i w ogóle całemu klubowi Atletico należą się ogromne gratulacje. Wygrać z Realem od 14 lat (ponoć najlepszym w historii) i na Santiago Bernabeu, a przecież głodnemu Realowi! Po tym meczu widać, kto bardziej był głodny tego Pucharu.
0
Oby :)
0
Katalończyk 99
Też mi się tak wydaje, ale nie mówmy hop. Więcej w tym spektaklu na razie, niż konkretów.
0
Telenowela jak z Franciszkiem :) To ja przełączę może na ostatni odcinek. Niby w niedzielę? No dobra, cierpliwość kibica nie zna granic :)
0
Nie lubię bawienia się w kotka i myszkę, ale tak to już jest z niektórymi transferami. Też jestem sceptyczny co do osoby Pana Neymara, ale jednak chcę tego transferu. Na moje oko, będzie dobrym wzmocnieniem Barcy, chciałbym się nie mylić! Myślę, że fenomenem nie będzie, ale po prostu dobrym zawodnikiem wypełniającym swoje obowiązki, a mi to wystarczy, ale jak każdy z nas, mogę się mylić. Oby się udało. Jeśli ma inne plany, płakać po nim nie będę, ale szczerze chciałbym tego transferu.
0
Choć nie mam pojęcia za co konkretnie, bo w artykule nie pisze, ale skoro tak docenili pracę służb medycznych w Barcelonie, to musi być to pełen profesjonalizm. Szkoda jednak tak wielu kontuzji w tym i poprzednim sezonie, ale co zrobić, nijak to przewidzieć, jednak zmienność graczy musi być większa. Szczególnie chodzi mi o Xaviego i Puyola. Klub musi coraz bardziej oswajać się z grą bez nich i stawiać na innych, a oni (jeżeli są w formie) powinni grać już tylko w najtrudniejszych meczach. Wiem, jak to teraz brzmi - ale inaczej tego nie widzę.
0
Nie wiem, czy w tym sezonie był bardziej żałosny mecz... No może był. Ale te dwie bramki, szczególnie Villi - po prostu żenada. To samo muszę powiedzieć o grze Atletico - była żenująca. Ten mecz bardzo mi się nie podobał. Cóż, jutro zobaczymy Atletico w akcji, w PK może powalczyć, ale nie mogą tak grać jak grają w ostatnich meczach, bo przegrają. Choć Real równie idiotycznie zagrał z Espanyolem, nie wiem na ile w tym oszczędzania się na finał, na ile spadku formy.
Nieraz lepiej oglądało się mecze dwóch drużyn z dołu tabeli niż ostatni mecz Barcy z Atleti! A ten - dwa denne zespoły przeszkadzające sobie na boisku. Tak podsumuję ten mecz, a oceny dla mnie są bez znaczenia, aczkolwiek z grubsza można się z nimi zgodzić. Pozdrawiam.
0
CD (sorry za długość, ostatnie)
Hipoteza Czerwonej Królowej Van Valena zapożyczona z powieści "Po drugiej stronie lustra" jest jak najbardziej trafna. Na początku marca pod felietonem Challengera "W ciszy stadionu. "Rewanż" już w sobotę" napisałem w jednej z moich odpowiedzi (tak sobie dyskutowaliśmy nt rozwiązań i w ogóle tiki-taki, więc pozwolę sobie zacytować):
"Na pewno nie będzie to trwać wiecznie, Milan Sacchiego czy Galacticos też miały swoją chwilę w historii futbolu, ale to nie jest jeszcze ten sezon, może za dwa - trzy. Nie mamy wystarczających jeszcze ku temu powodów, żeby tak twierdzić [że cykl Barcy się skończył w tym sezonie]. A piłkę dalej gramy bardzo dobrą, wierzę, że da się powrócić na właściwe tory i przede wszystkim wiele będzie zależeć od ewolucji tiki-taki, bo sam styl jest piękny i skuteczny, tylko trzeba go udoskonalać. Wiesz, jak akacja rośnie i wytwarza kolce, żyrafie też wydłuża się szyja i jęzor sprawniejszy :)"
W przenośni Barca musi teraz zacząć się słuchać porad Czerwonej Królowej. Myślę, że wcale nie musi "porzucać swojej religii", tak odnośnie REM :) Mówię to wszystko specjalnie bez konkretów, tak sobie teoretyzując. :)
Przyłączam się do ostatnich słów tego artykułu:
"Jeśli w przyszłym sezonie będę widzieć chęć zmian i rozwoju, chęć spójnej ewolucji klubu, zarówno ze strony trenera i zawodników, to nie uznam tego sezonu za stracony, nawet jeśli nie przyniesie on żadnego pucharu. Więcej - wolałabym by w przyszłym sezonie Barcelona położyła nacisk na to właśnie, zamiast na szaleńczą pogoń za wynikiem na wszystkich frontach, dla której poświęci konieczność odświeżenia systemu gry."
0
CD
Po drugie - zbytnio nie chwaląc - widać, że trzymasz poziom, oby tak dalej. Długość zawsze musi być odpowiednia do treści, którą chce się przekazać. Aż chce się czytać, a długość tutaj jest bardziej zaletą niż wadą tego artykułu. Podoba mi się styl i jak zawsze skojarzenia. Oczywiście, że rozwiązań jest wiele. Czasem czytamy swoje komentarze i wydaje się, że ile komentarzy, tak tylu trenerów, każdy ma do zaoferowania własne koncepcje, rozwiązania na współczesne bolączki Barcy. I bardzo dobrze, że po wymienionych rozwiązaniach stawiasz znaki zapytania. Bo, czy można być absolutnie pewnym, że przykładowo gra dwoma pivotami, czy trójką w obronie, czy z takim a nie innym zawodnikiem ustawionym tak czy siak sprawdzi się w każdym meczu? Lub, jak sądzę, co zasugerowałaś, te i inne rozwiązania będą skutkowały w każdym konkretnym meczu? Taktyka na jednych rywali musi być inna w stosunku do innych rywali, to chyba jasne. W tym wszystkim ocieramy się o spekulacje, ale chyba na tyle rozumu nie postradaliśmy i nie jesteśmy na tyle zarozumiali, żeby powiedzieć: "Tak, to rozwiązanie jest najlepsze".
0
CD
Ogólnie jeśli odnieść się do ewolucji, widać, że ta strona EWOLUUJE. Zaskoczyło mnie Twoje odniesienie do ewolucji, jak najbardziej trafne, bo akurat odbyłem wczoraj z pewnym użytkownikiem tej strony krótką dyskusję (chyba nie jest jeszcze skończona) właśnie na temat ewolucji hehe, a sam trochę o ewolucji uczyłem się na studiach, a w pewnej mierze nawet interesowałem :)
0
CD
Od czego by tu zacząć?
Może po pierwsze zacznę od nowo wprowadzonego sposobu odpowiadania na komentarze :) Forma drzewek jakoś mi nie odpowiada. To moja opinia - nie każdy musi się z nią zgadzać! Sam czytając komentarze, rzadko wracam, by zobaczyć, czy ktoś komuś/ mi odpowiedział. Wolę ciągłość, płynność wypowiedzi. Ale każdy lubi inne zmiany i zresztą pamiętam, że wielu tu domagało się jednak "drzewek" jako formy odpowiedzi, więc jeśli ogół użytkowników to akceptuje - nie mam prawa się buntować! ;D hehe Ja wolę odpisywać jednak w zwykły, "tradycyjny" sposób (mam nadzieję, że obędzie się bez kary i współczesna forma odpowiedzi nie obliguje wszystkich, a jedynie jest ułatwieniem, dla tych którzy chcą z niej korzystać :) Choć nie mówię, że z niej korzystać nie będę!
0
Eoren
Pod takimi artykułami wyjątkowo zawsze czytuję wszystkie komentarze, zawsze czytam z ciekawości od deski do deski, tak dziś zrobiłem wyjątek ze względu na porę, ale nadrobię hehe. Lubię poczytać, co ludzie myślą subiektywnie na temat tego klubu, a nie o wyśnionych transferach czy plotkach z hiszpańskiej prasy. No dobra, to poteoretyzujmy trochę bez wchodzenia w szczegóły. Mam swoją koncepcję drużyny, jak każdy tutaj kibic blaugrany, ale zostawmy to na pomeczowe refleksje, bo wtedy najczęściej mówimy, co nam się obecnie nie podoba, co konkretnie chcielibyśmy zmienić i jakie zmiany w składzie powinny być przeprowadzone, kto ma grać na jakiej pozycji, jak często zmiennicy powinni zastępować graczy obecnie z pierwszego składu i w jakich meczach, jaką taktykę zastosować, czy wreszcie kto ma wylecieć, a kto zostać? Każdy ma inny pogląd i swoje rozwiązania i czytaliśmy ich mnóstwo. Poza konkretami, można czasem tak po prostu poteoretyzować sobie czasem :) CD
0
A ja chciałem dłużej, ale kolega poniżej mnie uprzedził.
0
Michal3242
No widzę, że śmiesznie było. Ja widziałem tylko jak Puyol lał Pique ;D
0
Ja niestety dopiero wróciłem do domu, więc najlepsze mnie ominęło, ale nadrobię zaległości, jeśli You Tube pozwoli i filmu nie usunie! :)
0
Astad
Między innymi dlatego ludzie wymyślili sport - po części, żeby rywalizować i starać się być lepszym, udoskonalać się i walczyć ze swoimi ułomnościami, a po części dlatego, że to odskocznia od dnia powszedniego i nudnego :)
0
Fernando Torres
Potrójną koronę, ale chyba piwo ;)
0
misiek112
Będzie walka, zobaczymy co oba kluby pokarzą w następnym sezonie. Pozdrawiam Realowców, dajcie widowisko w Madrycie, niech wygra lepszy team. A tymczasem zobaczymy jak jutro zagrają rojiblancos.
0
A tak poza tematem, ktoś jednak się cieszy, że Barca Alusport zdobyła Puchar Króla. Muszę się przyznać bez bicia, że nie interesuję się futsalem. Może to mniej popularny sport, ale z pewnością nie mniej wysiłku w to włożyli.
0
czehoo
Tak na śląski: Szwajn - sztygar :)
0
Ja pier.. to było i tak kwestią czasu, ale jednak czuć tę satysfakcję. Dzisiaj się z nikim nie da pokłócić, po prostu nie da rady.
@Miki Messi stawiam Ci piwo za kibicowanie!
0
chrisek
Zgadzam się z Tobą :) szczególnie z:
"que mai ningu no ens podrà torcer" !!! Każdy fan Barcy musi wiedzieć, co to znaczy hehe
0
Domas01
"Twój pierwszy tytuł z Barceloną" - i NIE OSTATNI! :)
0
Zdołowanym po Lidze Mistrzów można być, ale coś jednak jest dla osłody naszych strapionych serc!!!
0
A skoro już mówicie o Rusku, to pewnie chodzi Wam o Dimitrija Rybołowliewa :) Jeśli mnie pamięć nie myli jest jednym ze stu najbogatszych teraz. Gdybym miał tyle kasy, też bym miał takie kaprysy ;D
0
Eoren
No ale i tak rzadziej czytam Wasze artykuły i ciekawe komentarze ludzi na tej stronie, a pogadać też od czasu do czasu trzeba. Na wszystko jest czas! Wiesz, zawsze można iść nie spać! Jak Wy pójdziecie lulu, ja w tym czasie nadrobię część zaległości. Tak a propos filmów, dziś byłem niezmiernie miło zaskoczony, więc bardzo polecam (dziś niestety dopiero widziałem) z kina francuskiego: "Wyśnione życie aniołów" (1998). Na iplex łatwo znaleźć w zakładce kino francuskie. Wyśmienity film, zdjęcia Agnes Godard i duet aktorek - coś ewenementalnego.
I już więcej nie spamuję!