1

Brawo chłopaki. Serce się raduje, kiedy czyta się takie informacje. Kolejni młodzi, zdolni zawodnicy Blaugrany zostali dostrzeżeni. Trzymam kciuki za ich dalszy rozwój. Kto wie, może w niedalekiej przyszłości to właśnie oni stanowić będą o sile Dumy Katalonii.

3

Bardzo bym chciał postawić kiedyś znak "=" pomiędzy panami ze zdjęcia. Na temat pracy Guardioli w Dumie Katalonii wszystko zostało już praktycznie napisane, a zasługi jego ekipy już na zawsze zapiszą się na kartach historii futbolu. Teraz pora na Luisa Enrique, który przeszedł podobną, piłkarską i trenerską drogę co Pep. Czy osiągnie podobne rezultaty jako sternik Blaugrany? Chyba każdy z nas chciałby powtórki z rozrywki. Wiem, będzie to gargantuiczne wyzwanie, ale jeśli chce się coś osiągnąć, trzeba wzorować się na najlepszych. Wzorować, ale i dodawać wiele od siebie. Mocno wierzę w Luisa i jego podopiecznych. Obyśmy kiedyś wspominali Enrique w takich samych superlatywach, jak obecnego trenera Bawarczyków. Tego życzę sobie i Wam - koleżanki i koledzy.

13

Messi "zgasił" marzenia o dobrym wyniku wielu boiskowym rywalom...

1

To idzie młodość, na dodatek w bardzo obiecującym wydaniu. Kto wie, może w (nie)dalekiej przyszłości zawodnicy wymienieni w tytule artykułu (nie liczę "emeryta" Pedro) stanowić będą o sile naszego zespołu. Mocno w to wierzę, zwłaszcza, że panowie mają zadatki na bardzo dobrych grajków. Czy przełoży się to na ich dalszy rozwój? To już zależy od samych zainteresowanych oraz od sztabu trenerskiego.
P.S. Dajcie już spokój Pedro. Chłopak potrafi być irytujący, ale wciąż gra w naszym zespole. Trzeba go wspierać, a nie ciągle wylewać pomyje na jego głowę. Czarnych owiec było już wiele. Oleguer, Maxwell, Keita. Teraz szpilki wbijane są w Pedro. No i po co...

26

Każdy z zawodników Blaugrany powinien mieć w swojej szafce zdjęcie Puyola. Tak na wypadek chwilowego zwątpienia lub też braku wiary w swoje umiejętności. Dla takich grajków jak Carles czas powinien zatrzymać się w miejscu. Wielki piłkarz i taki też człowiek. Odniesienie dla wielu... wszystkich.

7

Druga linia? Oj, będę się modlił za ich zdrowie. Busquets, Mascherano, Rakitić, Iniesta, Xavi, Rafinha, od przysłowiowej biedy - Sergi Roberto. Troszkę mało, ale tak jak pisałem wcześniej, mamy wielu graczy uniwersalnych. Na wypadek epidemii w drugiej linii mogą zagrać chociażby: Adriano, Dani lub... Messi. Hasło na ten sezon: zero poważniejszych kontuzji. Na sam koniec linia ataku. Zabójcze trio Messi, Suarez, Neymar. Jeśli będzie chemia, usłyszymy potężny huk i jęki przeciwników. Mocno w to wierzę i już nie mogę się doczekać takiego zestawienia linii ofensywnej Blaugrany. W odwodzie Pedro, Munir, Sandro - szału nie ma, choć dwóch z trzech wymienionych przeze mnie zawodników ma już na koncie bramkę w lidze.
Kogo brakuje? Jest już za późno na takie dywagacje. Mamy wielu świetnych zawodników, którzy są w stanie doprowadzić nas na szczyt. Nie płaczcie zatem nad nieobecnymi, kibicujcie tym, którzy noszą koszulkę w barwach naszego klubu. Wszystkim... bez wyjątku. To może być piękny sezon i wierzę, że tak będzie. Zaufajcie nowemu trenerowi i odmienionej kadrze zawodników.

2

Czy to było udane okienko transferowe dowiemy się po zakończeniu sezonu. Teraz możemy jedynie gdybać. Ja w swym gdybaniu napiszę, iż jestem zadowolony z tegorocznych transferów. Mamy w miarę szeroką kadrę, z kilkoma bardzo uniwersalnymi graczami. Nic tak nie poprawia jakości drużyny, jak zdrowa rywalizacja. Na wszystkich pozycjach takową będziemy mieć i to jest najważniejsze. Począwszy od obsady bramki - dwóch (nie wierzę, żeby Enrique chciał korzystać z Masipa) bardzo dobrych portero, bez etykiety "wychowanka" i przeszłości związanej z Blaugraną. Zaczynają z tego samego pułapu - kto lepszy na treningach, ten gra w meczu. Defensywa? Ilościowo wygląda to bardzo dobrze, zobaczymy jak z innymi czynnikami. Nie wiem, co prezentuje ze sobą Douglas, czy Vermaelen stanie się nagle okazem zdrowia (to samo dotyczy się Adriano), jak na tle lepszych drużyn prezentować się będzie Mathieu, czy Pique zatęskni do bycia jednym z najlepszych stoperów na świecie, Martin vs. Dani, czy w końcu Enrique zaufa Bartrze? Dużo pytań, bo i wreszcie wielu defensorów. To cieszy. Oby tylko Enrique zrezygnował z opcji wystawiania Mascherano w roli ostatniej instancji przed bramkarzem. C.d.n.

2

Oj tam, powinieneś wiedzieć, że akurat cierpliwości to mi nie brakuje. Z drugiej strony inaczej patrzy się na pewne sprawy z ławki trenerskiej, a inaczej, kiedy już się nie trenuje "swojego" klubu (różne pojęcie cierpliwości). Problem Manchesteru nie jest moim problemem. Inaczej na to patrzy Sir Alex Ferguson. Pozdrawiam.

1

Pierwsze pytanie Sir Alexa Fergusona powinno brzmieć następująco: "Panowie, może któryś z Was poprowadzi mój Manchester? Błagam".
Zastanawiam się, jak dobierana jest lista trenerów na takie spotkania. Dlaczego nie ma Simeone, a jest (nie umniejszając nikomu) trener "Aptekarzy" lub "Nietoperzy".

2

Odliczam już dni do oficjalnego debiutu Suareza w barwach Dumy Katalonii. Nie lubię bawić się we wróżkę, ale w tym przypadku zaryzykuję - Urugwajczyk będzie potężnym wzmocnieniem Blaugrany i kimś, dzięki komu powrócimy na szczyt. Musi tylko zaiskrzyć pomiędzy nim, a Messim i Neymarem. Jeśli w/w zawodnicy nie będą sobie "przeszkadzać" na murawie, to już zaczynam współczuć obrońcom rywali.

3

Widzę tu dużo grubych nici. Czyżby lekarze klubowi Dumy Katalonii tego nie wykryli? Czyżby zawodnik pojechał na Mistrzostwa Świata nie w pełni zdrowy? Dlaczego po prostu tego nie powiedział? Mimo wszystko jeszcze raz serdecznie dziękuję chłopakowi za grę w barwach Barcelony. Miał być liderem na lata, a wyszło zupełnie inaczej. Widocznie tak miało być. Futbol potrafi płatać figle i dlatego kocham ten sport.

7

To był solidny występ naszych chłopaków. Początek sezonu, trudny rywal i taki też teren. Cieszy fakt, iż praktycznie przez całe spotkanie byliśmy stroną dominującą, rzadko kiedy oddając inicjatywę rywalowi. Gdyby skuteczność była lepsza i nie byłoby tylu wzajemnych uprzejmości, to wynik mógłby być okazalszy. Nie ma jednak co narzekać. Zresztą nigdy tego nie robię. Dwa mecze, komplet punktów i prowadzenie w tabeli. Bardzo się cieszę również z tego, ile dali nam wczoraj rezerwowi. Xavi to stara wyga, która wie jak zapewnić drużynie spokój. Tacy zawodnicy warci są gór złota. Neymar dał dużo energii i pozytywnego chaosu. Sandro? Znalazł się pod bramką w odpowiednim miejscu i czasie. Cóż chcieć więcej. Enrique trafił wczoraj idealnie ze zmianami. Oby tak dalej.
P.S. Rozumiem, że narzekanie na Daniego stanie się już tradycją. Niezależnie od konkretnego meczu... Szkoda.
Gratuluję zwycięstwa i prowadzenia w tabeli. Fajerwerków nie było, bo jest jeszcze na to za wcześnie. Była solidna gra i kontrola wydarzeń. Mankamenty da się zniwelować wraz z rozwojem sezonu.

8

"Chcę wygrać wszystko" - oby te słowa proroczymi się stały. Kto wie, Duma Katalonii już raz udowodniła, że jest to możliwe. Powtórka z rozrywki mile widziana i wcale nie jest to rzecz z gatunku niewykonalnych. Sezon sześciu pucharów - Lubię to!

7

Coś mi się wydaje, że aby zatopić Żółtą Łódź Podwodną, będziemy potrzebowali wyjątkowo dobrze poustawianych dział. Na szczęście główny "celowniczy" z Argentyny dobrze rozpoczął sezon, pokazując wielką ochotę do gry i zaangażowanie, którego trochę mu brakowało w ubiegłym sezonie. Jeśli wojna, to musimy mieć w swoich szeregach "Generała". Przez wielu został już skreślony, ale wobec urazu Iniesty, to właśnie Xavi powinien dzisiaj wybiec od pierwszej minuty. Wraca Neymar, który powinien trochę odciążyć Messiego. Nie zapominam również o Munirze, który bardzo dobrze wypadł w presezonie, a i w pierwszym meczu ligowym pokazał pazur. Zapowiada się ciężkie spotkanie, ale mam nadzieję, że wynik okaże się dla nas korzystny. Łódź powoli ukazuje się na horyzoncie. Wieczorem poproszę o cel! pal!... Łódź znika z horyzontu, opadając na dno.
Koleżanki i koledzy, życzę wszystkim miłego meczu i radości z końcowego wyniku.

5

Pierwszy poważny sprawdzian podopiecznych Enrique. Pomimo dobrych statystyk z ostatnich meczów na tym stadionie, należy przypuszczać, iż będzie to ciężki mecz dla Dumy Katalonii. Liczę jednak, iż do domu wrócimy z tarczą, utrzymując prowadzenie w tabeli. I tak do końca sezonu... Kolejny rekord? Nie bójmy się marzeń.

6

Zacnie napisane. Niestety, ze stereotypami nie wygrasz. Andoni Zubizarreta, niezależnie od tego co zrobi i tak będzie w opinii wielu pierwszym hamulcowym zespołu. Taki owczy pęd.
Potrzeba nam więcej optymizmu. Skład mamy w miarę szeroki, w rezerwach czeka już ponadto kilku młodych wilków. Oby omijały nas szerokim łukiem poważne kontuzje, a wtedy będzie dobrze.
Brazylijczykowi życzę natomiast wszystkiego dobrego w naszym klubie. Niech walczy i daje z siebie wszystko. Zobaczymy wtedy na ile był to wartościowy transfer. Czas podsumowań nadejdzie jednak po sezonie. Niby proste stwierdzenie, ale wielu ma z tym problem...
Pozdrawiam.

2

Musimy spojrzeć prawdzie w oczy: Song nie jest złym zawodnikiem, ale kompletnie nie sprawdził się w systemie gry Blaugrany. Takie rzeczy się po prostu zdarzają i chyba nie ma co na siłę szukać winnych. Nie zaiskrzyło, zabrakło chemii i tyle. Szkoda, bo sądziłem, że ten transfer "wypali". Najlepszym rozwiązaniem byłaby zatem sprzedaż Kameruńczyka. Niech klub nie bawi się w żadne wypożyczenia, bo za rok Alex znowu spędzi presezon u nas w zawieszeniu i niepewności. Powrót do Anglii byłby chyba najlepszym rozwiązaniem. Tam grał i był dobrze oceniany. Powodzenia w nowym klubie.

0

Nie mogliśmy. Chodziło mi o grupę w której grają Bawarczycy. Pozdrawiam.

3

Najważniejsze, że nie musimy jechać do Rosji, na Ukrainę lub do innych krajów Europy wschodniej. Francja, Holandia, Cypr - zapowiadają się fajne mecze, w których jesteśmy - przynajmniej na papierze - faworytami. Cieszę się z takiego przebiegu losowania. Zwłaszcza, że mogliśmy trafić do dużo gorszej grupy (patrz: Bayern Monachium). Teraz zapominam o Lidze Mistrzów i skupiam się na "żółtej łodzi podwodnej". Pierwszy, poważny sprawdzian Enrique i jego podopiecznych.

18

Oj tam, nie trzeba w życiu wszystkiego rozumieć. Przyznam się bez bicia, że nie widziałem chłopaka w akcji i trudno mi cokolwiek powiedzieć na temat tego transferu. Skoro jednak przyszedł i będzie reprezentował barwy Dumy Katalonii - życzę mu wszystkiego dobrego i samych udanych występów.
Koledzy i koleżanki - nie osądzajcie piłkarza przed pierwszym występem. Jak mniemam większość z was nie ma zielonego pojęcia o grze Brazylijczyka. Większość jednak go krytykuje. W sumie nic nowego. Taki owczy pęd, jakże modny na tej stronie. Szkoda.

0

Nieważne z kim, mniejsza o to gdzie - liczy się tylko meta w Berlinie. Zacnych rywali jest wielu, ale wierzę, iż na samym końcu to właśnie my wywalczymy piąty w historii Blaugrany Puchar Europy. Będzie piekielnie ciężko, ale nikt nie obiecywał, że będzie inaczej.

1

Przepraszam, ile Ty masz lat? Przeczytaj raz jeszcze swój komentarz i zastanów się nad nim. "Czarni są zbyt surowi technicznie (z 2 wyjątkami)". Dawno się tak nie uśmiałem. Pomijam już słowa: "drewno" i "czarni". Ech, niektórzy nie wiedzą, co to jest szacunek dla innego człowieka.

3

Munir? Możemy się tylko cieszyć z faktu, iż rośnie nam kolejny dobry zawodnik. Trio Messi – Suarez – Neymar będzie bez wątpienia pierwszym wyborem Enrique, ale dobrze się stało, że w odwodzie będziemy mieć tak obiecującego piłkarza. Obcięcie włosów? Coś mi to przypomina. Daniel Passarella (chyba to był on. Poprawcie mnie, jeśli się mylę) nie chciał zabrać na Mistrzostwa Świata piłkarzy, którzy mają zbyt długie włosy. No cóż… Kadra bez Batistuty (ech, dlaczego on nie grał u nas) i Redondo (ech, dlaczego musiał grać w Realu)? Ryzykowne.

3

Kiedy Argentyńczyk nie był jeszcze zawodnikiem pierwszej drużyny Blaugrany, patrzyłem na osiągnięcie Telmo Zarry w kategoriach rekordu będącego poza zasięgiem jakiegokolwiek współczesnego piłkarza. A jednak... Leo Messi - człowiek legenda.

3

Debiut Chorwata w oficjalnym meczu należy uznać za udany. Nie jest to rzecz jasna szczyt jego możliwości, ale spokojnie – chłopak się rozkręci. Cieszę się, iż koledzy dali mu wczoraj wykonywać stałe fragmenty gry. To oznacza, iż darzą Ivana zaufaniem, a o to zawsze trudno. Zwłaszcza, jak jest się nowym piłkarzem w zespole. Jeśli chodzi o linię pomocy, duet Rakitić – Iniesta wydaje się na ten moment optymalnym zestawieniem.
Niedzielne spotkanie pokazało, iż jest jeszcze wiele do zrobienia, ale chyba szaleniec spodziewałby się ideału na początku sezonu. Udany występ Munira, spokojna gra Mathieu , pozytywny występ Daniego i Messi z głodem gry. To na plus. In minus – PRZEDMECZOWE narzekania na skład i Enrique. To się chyba jednak nigdy nie zmieni. Szkoda…

1

Nowy sezon, nadzieje, wyzwania i... to samo przedmeczowe zrzędzenie co rok temu. Ludzie, czekaliście z niecierpliwością na pierwszy gwizdek arbitra. Za kilka minut rozpocznie się spotkanie. Zamiast dopingować drużynę, rozsiewacie tylko ten beznadziejny pesymizm. Dlaczego ten, dlaczego nie tamten, trener do zwolnienia, etc. Jakie to już jest nudne.

0

"Później to ja odwdzięczę się im swoimi występami na boisku” - akurat w przypadku Urugwajczyka jestem pewien, iż nie są to tylko czcze obietnice. Już nie mogę się doczekać jego debiutu w oficjalnym meczu.

6

Z zewnątrz? Nie, jesteś częścią naszego klubu. Szczerze mówiąc żałuję, iż Argentyńczyk nie został jednym z kapitanów. Javier, gdyby zachodziła taka konieczność, oddałby swoje piłkarskie życie za Dumę Katalonii. Owszem, zdarzają mu się błędy mniejsze lub większe, ale takiego zaangażowania i poświęcenia dla dobra zespołu może mu pozazdrościć wielu piłkarzy.

2

Chciałbym się mylić, ale ja nie wierzę w udane powroty zawodników do swoich klubów - matek. Trenujesz z zespołem, bierzesz udział w sparingach i nagle mówią ci: "Przenosisz się gdzie indziej. Tam okrzepniesz, nabierzesz doświadczenia, etc. Za rok wrócisz". Mydlenie oczu. Nie sądzę, aby sportowiec czuł się z tym dobrze. Coś w głowie musi mu podpowiadać, iż jest po prostu za słaby na dany klub lub po prostu nie mieści się w planach obecnego trenera. W przypadku bohatera artykułu sytuacja powtarza się drugi raz z rzędu. To chyba boli.
Gerardowi życzę udanych występów w klubie z Andaluzji. Co będzie dalej? Obawiam się, że czeka nas powtórka z rozrywki. Dotknęło to Bojana, może podobnie będzie wyglądać sytuacja z Deulofeu. Pożyjemy - zobaczymy. Niech gra i walczy. Ktoś to dostrzeże...

3

Alvesa darzę wielkim szacunkiem za wszystko to, co dał Barcelonie. Był w końcu jednym z ważniejszych ogniw Blaugrany dowodzonej przez Pepa Guardiolę. Nic jednak nie trwa wiecznie. Z każdym kolejnym sezonem Brazylijczyk tracił na swojej wartości. To już nie jest ten sam diabeł tasmański co kiedyś, bo... nikt nie jest w stanie utrzymać wysokiej i równej formy przez całą karierę. Chce zostać? Z szacunku do gracza z Kraju Kawy napiszę jedynie tyle - mam nadzieję, że Enrique nie będzie układał wyjściowej jedenastki według "nazwisk". Forma i jeszcze raz forma. Niech to będzie głównym wyznacznikiem podczas wyboru pierwszego składu.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: