rafkop8
Dołączył/a: wrzesień 2010
Łęczyca
37 obserwujących
18 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Najprościej jest podzielić wszystko na jasne i ciemne. Po tej pierwszej stronie stoi (zdaniem większości) Laporta, natomiast po drugiej Bartomeu i Rosell. Ja bym jednak z tym uważał. Za czasów Laporty wyniki były i nikt mu tego, Guardioli i chłopakom po wieki wieków nie zapomni. Czy Joan był jednak osobą kryształową? Wnikliwe osoby stwierdzą, że nie. Swoje za uszami miał, podobnie jak jego następcy. Jeden mniej, drugi więcej, ale każdy swoje grzechy w środku trzyma. Całej prawdy nie poznamy nigdy, ale gdyby tylko klubowe ściany mogły przemówić...
P.S. "Kiedyś mówiłeś, że mnie szanujesz, bo jestem uczciwy. Ja Cię proszę, Ty mnie przestań szanować. Ten jeden, jedyny raz". Pamiętacie ten film?
Wątpię, aby którykolwiek z prezesów był oazą uczciwości. Poprawcie mnie, jeśli się mylę.
3
Chciałbym, aby takie zdjęcie pojawiało się jak najczęściej. Najlepiej po każdym meczu...
16
Jedną z najgorszych rzeczy w sporcie jest kierowanie się sentymentami. Magiczne trio pomocników Busquets – Xavi – Iniesta wyniosło Dumę Katalonii na szczyt futbolu klubowego oraz reprezentacyjnego. Każdy triumf Blaugrany oraz La Furia Roja musiał posiadać „pieczęć obecności” wyżej wspomnianego trio. Minęły lata i nic się w tym względzie nie zmieniło (za wyjątkiem reprezentacji, gdzie nie oglądamy już „Generała”). Sentyment do dawnych wielkich liderów gnieździ się w głowach kolejnych trenerów i nie chce stamtąd wyjść. Nie ukrywam, mnie też by było przykro usuwać w cień takich graczy. Popełniam więc błąd, podobnie jak sternicy Blaugrany. Ja mogę sobie jednak pozwolić na „domowe” sentymenty, trener Dumy Katalonii nie powinien tego robić. Noty dla naszych pomocników są adekwatne do ich gry i w sumie nie odnoszą się tylko do tego konkretnego spotkania. Kiedyś mówiono: „Pokaż mi drugą linię, powiem ci jaki masz zespół”. Święte słowa. Liczę na jakieś zmiany w zespole, przebudzenie, a dla trenera kopniak w tyłek od „kogoś”. Nie wyzywam, nie wieszam psów na drużynie. Nigdy tego nie robiłem, a ci co czytają moje komentarze i felietony wiedzą, że zawsze staram się szukać pozytywów. Po meczu z Realem ukazało się wiele komentarzy z propozycjami zmian. Do diaska, one nie są trudne do przeprowadzenia. Powiem więcej – są bajecznie proste. Tylko dlaczego my o tym wiemy, a nie ci, co decydują o losach naszego zespołu…
6
Pięć, dziesięć, piętnaście - co za różnica. Argentyńczyk i tak pobije ten rekord. Jeśli nie w tym roku kalendarzowym, to w przyszłym. Najważniejsze jest to, żeby drużyna wygrywała. Messi nie jest już stricte egzekutorem, tylko stara się szukać partnerów. Podobnie jak w innych przypadkach wychodzi mu to znakomicie.
5
Barcelona jest w gazie, ale to samo można powiedzieć o Realu. To dobrze. Zapowiada się piękne widowisko i mam nadzieję, że toczyć się ono będzie zgodnie z zasadami Fair Play. Podobnie jak wszyscy sympatycy Blaugrany nie mogę się już doczekać debiutu Suareza. Nie wiem, czy Urugwajczyk zagra w sobotę od pierwszej minuty, ale moim skromnym zdaniem Enrique powinien skorzystać z jego usług. Chłopak stęsknił się za murawą i meczami o stawkę, ponadto dla Carlo i jego podopiecznych stanowić będzie pewną niewiadomą. Trio Messi – Suarez – Neymar – jestem na tak!
Koleżanki i koledzy, niezależnie od tego kto zagra – wspierajmy cały zespół i każdego zawodnika z osobna. Przykro się czyta przedmeczowe komentarze, które w większości dotyczą… kogo nie ma na murawie. To Enrique decyduje, a nie my. „Rozliczenie” z meczu powinno nastąpić… po meczu. Niby proste, ale nie wszyscy to chyba rozumieją.
31
Linię ataku tworzyć będzie za kilka dni trio Messi - Suarez - Neymar (w końcu się doczekaliśmy). Następnym w kolejce powinien być Sandro, który prezentuje się lepiej od Pedro i Munira. Wokół "świeżego" reprezentanta Hiszpanii dużo było medialnego szumu, tymczasem Ramirez po cichu, po cichu...
1
Najpierw kolejni trenerzy Blaugrany, a teraz nasz krajan dzięki uprzejmości redakcji. Mascherano znowu "wylądował" tam, gdzie nie powinien...
4
Dwa zwycięstwa byłyby szczytem marzeń, ale nie bójmy się ich. Wierzę, że podopieczni Enrique dadzą z siebie wszystko i znajdą sposób na pokonanie rywali. Liczę również na to, iż w spotkaniu z Ajaxem nasze chłopaki nie będą już myślami w Madrycie. Po porażce w Paryżu nie możemy sobie bowiem pozwolić na kolejną stratę punktów w Lidze Mistrzów. Po wtorku będziemy już niecierpliwie odliczać godziny do kolejnego starcia z Realem. Klasyk i opium dla mas. Mecz na który czeka cały futbolowy świat. Dwie drużyny, które są w gazie i odprawiają kolejnych ligowych rywali z kwitkiem. Na szczęście my mamy coś, czego nie ma rywal. As w rękawie. Prosto z Urugwaju... Mam dobre przeczucia, a przede wszystkim wierzę w nasz zespół.
48
Za tydzień chciałbym przeczytać o przedłużeniu tej jakże zacnej serii o kolejne 90 minut. Trudne to będzie zadanie, ale jak najbardziej możliwe do realizacji.
22
Generale, twoje miejsce wciąż znajduje się na katalońskich barykadach. Żadne inne wojsko nie będzie cię bardziej słuchać...
2
"W jednym z pierwszych rozdziałów pod tytułem: "Narodziny idola" Galeano opisuje sposób, w jaki przychodzą na świat wybitni piłkarze. "Bogini Wiatru" dotyka ponoć ustami stopy noworodka. 24 czerwca 1987 roku, nad Rosario musiało wiać bardzo mocno." - ten metaforyczny opis Argentyńczyka przypadł mi najbardziej do gustu.
1
Przed państwem nowi gniewni Dumy Katalonii...
3
Zdjęcie powyżej, wczorajsze starcie Lewandowskiego z Manuelem Neuerem, etc. Trenerzy klubowi, widząc takie sytuacje, muszą chyba dostawać palpitacji serca.
Patrząc na niektóre wyniki meczów reprezentacyjnych można śmiało powiedzieć, iż reprezentacje, które grały na Mundialu w Brazylii (a zwłaszcza te, które daleko zaszły w tej jakże zacnej imprezie) przechodzą przesilenie formy. Nie ma się zresztą co dziwić. Mistrzostwa Świata w Kraju Kawy przeszły już do historii, czas zatem na personalne "inwentaryzacje" - powroty, pożegnania, zmiany na ławkach trenerskich...
10
Wydawałoby się, że w takich klubach jak Barcelona powinni zasiadać specjaliści ze wszystkich dziedzin. Wydawałoby się...
Dużo się dzieje wokół tego transferu. Mam tylko nadzieję, że sam zainteresowany będzie z "czystą" głową przystępował do kolejnych meczów. Póki co nie mamy chyba co narzekać. Neymar jest najlepszym strzelcem Blaugrany w rozgrywkach ligowych, doskonale się uzupełniając z Messim. Niech ta passa trwa dalej, a wszelkie "brudy" niech wyjaśniają ludzie w garniturach.
32
Bycie ze swoją drużyną na dobre i na złe staje się powoli globalną utopią...
13
Gerard Gerardem, ale ja liczę na to, iż Iniesta wróci jak najszybciej do swojej optymalnej dyspozycji. Na razie wygląda to średnio (mając w pamięci genialne występy Andresa). Trio Messi - Suarez - Neymar może zdziałać cuda (i jestem pewien, że tak będzie), ale zespół będzie również potrzebował w ofensywie bohatera Mistrzostw Świata w RPA. Zwłaszcza, że jego koledzy z drugiej linii myślą, póki co, przede wszystkim o zabezpieczaniu dostępu do własnej bramki.
7
Przepraszam za dygresję, ale czytam właśnie powieść Kinga "Dallas '63". Nie będę wchodził głęboko w treść, ale ogólnie mówiąc/pisząc główny bohater przenosi się do przeszłości, by zapobiec atakowi na ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Pytanie do was, koleżanki i koledzy: Gdybyście mogli się przenieść do przeszłości i zmienić jakieś jedno wydarzenie związane z meczem Dumy Katalonii (chodzi mi stricte o mecz), to co by to było? Jeszcze raz wybaczcie dygresję.
24
Gerard przestał być nietykalny i... wyszło mu to chyba na dobre. Widać, iż zaczyna powoli odzyskiwać formę, co niewątpliwie jest świetną informacją dla klubu. Pique, kiedy jest w swojej optymalnej dyspozycji, z miejsca staje się jednym z najlepszych stoperów na świecie. Na to czekam - na Pique w najlepszym wydaniu. Proszę również naszego trenera o... wprowadzenie elementu niepewności w głowie Busquetsa. To też się opłaci. Nie musimy nawet eksperymentować. W roli "zastępcy" Sergio może grać Javier, który... jest jednym z najlepszych defensywnych pomocników na świecie (vide: Liverpool i ostatnie Mistrzostwa Świata).
Koleżanki i koledzy - najważniejsze, że Enrique ma w czym wybierać. Wczoraj zagraliśmy trzema wysokimi defensorami i nie drżałem już przy każdym stałym fragmencie wykonywanym przez przeciwników. To był bardzo ciekawy pomysł, który może również "wypalić" z dużo mocniejszym rywalem. Mamy Pique, jest Bartra, wróci Vermaelen, a Mathieu gra w Blaugranie zaskakująco dobrze (opcja z ustawieniem Francuza na lewej stronie obrony wypadła przyzwoicie). Żyć nie umierać. Najważniejsze, żeby Luis odpowiednio dobierał obrońców pod konkretnego rywala. Wierzę, że tak będzie, a hasło "wychowanek" lub "święta krowa" odejdą na wieki do lamusa.
5
"Miałeś w Barcelonie już czterech trenerów. Którego z nich byś wyróżnił?" - no i jak tu odpowiedzieć na to pytanie, szanowny panie dziennikarzu...
No i znowu nawiązanie do Messiego. Czy naprawdę tak trudno ułożyć kilka nieszablonowych pytań? Widocznie trudno...
Jeśli chodzi o Javiera, to chciałbym, aby w przyszłości został jednym z kapitanów Blaugrany. Nie muszę chyba pisać dlaczego...
12
Nie było, nie ma i prawdopodobnie nie będzie w Barcelonie takiego walczaka jakim był Puyol. Pamiętam jego debiut i dziękuję za te 15 lat. To był zaszczyt oglądać takiego zawodnika w akcji.
24
Pierwsza porażka w sezonie musiała w końcu nadejść i... cieszmy się, że nastąpiła ona na tym etapie rozgrywek, a nie w fazie pucharowej. Nie wiem jak wy, koleżanki i koledzy, ale ja w tej grupie sensacji raczej nie przewiduję. Dalszy kierunek na Berlin obierze Duma Katalonii i klub ze stolicy Francji.
Przegraliśmy i wiele jest jeszcze do poprawienia w grze Blaugrany. Po zwycięstwach... również jest coś do poprawienia. Szczerze mówiąc nie jestem załamany wczorajszym wynikiem. To był fajny mecz, w którym chciały grać obie ekipy. To pierwszy taki przypadek w tym sezonie...
Futbol jest grą błędów, a my popełniliśmy ich wczoraj więcej. Zapominam jednak i czekam na kolejne batalie. Bez nadęcia i obrażania Enrique oraz zawodników... pełno było wczoraj takich komentarzy. Ech, to się chyba nigdy nie zmieni. Niestety...
25
Takich meczów w wykonaniu Blaugrany chciałbym oglądać jak najwięcej. Wiem, że Granada do mocarzy nie należy, ale mimo wszystko gra podopiecznych Enrique była dzisiaj spektakularna. Powróciły wspomnienia, czyli pierwsze trafienie Messiego. Cóż to była za akcja – rodem z okresu, kiedy na ławce trenerskiej zasiadał Pep Guardiola. Xavi – Alves – Messi. Zagrania z pierwszej piłki, szybko, spontanicznie, z nutą bezduszności dla rywala. Wbiliśmy rywalowi sześć bramek, choć czuję, że gdyby mecz trwał dalej, to zdobylibyśmy ich jeszcze więcej. Takie wygrane muszą podnieść jeszcze bardziej morale zespołu, co przełoży się na późniejsze batalie.
Jeśli chodzi o indywidualne wyróżnienia, to wskazałbym trzech zawodników Dumy Katalonii. Messi – wiadomo, Neymar –również oraz Mathieu. Francuz grał dzisiaj bezbłędnie, notując wiele odbiorów i udanych wślizgów. No i wzorowe przygotowanie motoryczne. Wiem, że z mocniejszymi rywalami już nie musi być tak kolorowo, ale… liczy się dzisiejszy mecz. Tu i teraz. O bitwach z Realem, Atletico i ewentualnie z Chelsea, Bayernem i innymi potęgami europejskiej piłki będziemy dyskutować w momencie, kiedy… dojdzie do tych spotkań. Cieszmy się koleżanki i koledzy z dzisiejszego zwycięstwa. Po sześciu kolejkach jesteśmy na pierwszym miejscu w tabeli, odnotowując spektakularny bilans bramkowy. Do diaska, my jeszcze nie straciliśmy gola w tym sezonie… To musi robić wrażenie na przeciwnikach.
7
Póki co zwerbowałem syna. Brzdąc paraduje po mieszkaniu w stroju Dumy Katalonii. Córki nie zmuszam, choć czasami zasiada ze mną przed komputerem, zakłada szalik i zadaje setki pytań.
5
Trafiłeś w sedno. Kwestia czasu i pieniędzy. Z wyjazdem do Barcelony muszę zaczekać do momentu, aż moje dzieci "wyfruną z gniazda". Pozdrawiam.
3
Nieważne kto zagra, mniejsza o to jaki zawodnik Blaugrany znajdzie drogę do bramki rywala - trzeba wygrać i utrzymać prowadzenie w tabeli. Mecze wyjazdowe rządzą się swoimi prawami, także nawet zwycięstwo przy najmniejszej z możliwych różnicy bramek bardzo mnie usatysfakcjonuje.
3
Spokojnie, rozgrywki ligowe jeszcze nie nabrały tempa, a więc nie ma co prognozować na przyszłość. Jeśli chodzi o Pique, to moim skromnym zdaniem chłopakowi przyda się taki zimny prysznic. Być może utrata stałego miejsca w pierwszej drużynie zmotywuje Gerarda do większego wysiłku podczas treningów. Być może... Przypadek Bartry? No cóż, nie przyglądam się drużynie w przerwach pomiędzy meczami, a tym bardziej nie zasiadam z nimi w szatni. Nie wiem zatem dlaczego Luis tak rzadko korzysta z młodego stopera Blaugrany (kontynuując tradycję poprzednich sterników Dumy Katalonii). Coś jednak musi być na rzeczy, pytanie tylko co. Dowiem się zapewne z "pewnych" komentarzy innych użytkowników.
Tak czy inaczej życzyłbym sobie, aby Enrique wystawiał od pierwszej minuty tych, którzy prezentują najwyższą na dany moment formę. Ufam trenerowi, bo póki co nie mam absolutnie żadnych powodów, aby tego nie czynić. "Pokrzywdzeni" jeszcze wielokrotnie dostaną w tym sezonie szansę występów. Czy ją wykorzystają? To zależy już tylko od nich.
Pique, Bartra, Vermaelen, Mathieu. Chcieliśmy kilku stoperów i w końcu takowych posiadamy. Niech rywalizacja będzie zdrowa, a skorzysta na tym cała drużyna.
3
Fabregas już nie występuje w barwach Blaugrany i chyba nie ma co więcej drążyć tego tematu. Na szczęście klub szybko znalazł zawodnika na jego miejsce. Po sezonie przekonamy się, kto lepiej na tym wyszedł. Porównywanie obu zawodników i ich przydatności do zespołu jest na tym etapie bezsensowne. Tak czy inaczej dziękuję Fabsowi za lata spędzone w Dumie Katalonii, życząc mu jednocześnie udanych występów w Chelsea.
22
Spójrzcie na ostatni punkt. To dobitnie pokazuje, iż Enrique nie boi się stosować rotacji w zespole, sięgając na dodatek po młodych zawodników z rezerw. To musi się "opłacić" w dalszej części sezonu. Mamy szeroką kadrę, w skład której wchodzi wielu uniwersalnych piłkarzy. Luis ma pole manewru i chętnie z niego korzysta. Jeśli ominą nas kontuzje, a do składu dołączą jeszcze Vermaelen i Suarez, to naszego trenera czekać będzie niezły ból głowy. Obyśmy jednak takich "problemów" mieli jak najwięcej.
Pierwsze bramki Pedro i Ivana? Spokojnie, jeszcze nie raz będziemy się cieszyć z ich trafień.
Cieszą dwie bramki Sandro, który niesłusznie znajduje się w "medialnym" cieniu Munira. Ja wiem, iż obie jego bramki były w pewnym stopniu dopełnieniem formalności, ale jednak chłopak potrafił się znaleźć w odpowiednim miejscu i czasie.
8
Chciałbym, aby zielone światło zapaliło się dla Belga jak najszybciej. Powrót Vermaelena do " świata żywych" jeszcze bardziej wzmocni konkurencję wśród środkowych obrońców. Przed nami mecz na trudnym terenie, ale wierzę w podtrzymanie doskonałej passy Enrique i jego podopiecznych.
3
Neymar powinien trzymać nerwy na wodzy. Mecz mieliśmy pod kontrolą i chyba nie było sensu dalszego trzymania Brazylijczyka na murawie. Zwłaszcza, iż wchodzimy teraz w okres maratonów, gdzie mecze będą rozgrywane praktycznie co trzy dni. Cztery mecze i tyle samo zwycięstw. Liczę na kontynuację tej świetnej passy, tym razem na stadionie w Maladze. Małymi kroczkami dotrzemy w końcu do mety. Mam nadzieję, że w glorii i chwale. Początek mamy wymarzony, ale jest to dopiero... początek.