0

Najważniejsze, że dla nas nie jest nudna. Pan prezydent najwyraźniej chciał zaistnieć w mediach obrażając dwa największe kluby w Hiszpanii. Trudno. Jedni błyszczą natomiast drudzy próbują "błyszczeć". Autobus już gotowy?

0

mati1996mmm
Zgadzam się z Tobą. Spodziewałem się zresztą takiej riposty. Tylko dla mnie jest to mimo wszystko sztuczny przepis. W 1992 roku zdobyliśmy srebrny medal grając samymi młodymi zawodnikami. Nie miało to jednak takiego przełożenia na późniejsze losy kadrowiczów jak w przypadku złotych medalistów - Hiszpanów. Wielu z nich odnosiło później sukcesy w "dorosłej" piłce. To było romantyczne. Igrzyska Olimpijskie - impreza podczas której "rodzą się" nowe gwiazdy. Nie mieszałbym w to starszych kolegów... choć w tym co piszesz jest dużo racji. Pozdrawiam.

0

Igrzyska Olimpijskie to najważniejsze wydarzenie w życiu sportowca. Jeśli jednak pojawiają się nakazy i zakazy wówczas ta zacna idea traci na romantyczności. Przepis o możliwości powoływania trzech zawodników powyżej 23 roku życia jest dla mnie sztucznym i niepotrzebnym tworem. Taka decyzja to czysta komercja i chęć "sprowadzania" do swojego kraju wielkich gwiazd. Nie o to chyba powinno chodzić w Igrzyskach Olimpijskich.

0

Wspieraliśmy naszych chłopaków i zawsze będziemy to robić. Niezależnie od wyników. Wczoraj nie udało się wygrać, ale wynik uważam (mimo wszystko) za cenny. Rewanż na Camp Nou będzie zupełnie inną bajką. Na swoich śmieciach jesteśmy mocni. Bardzo mocni. Piłkarzy poniesie również do walki stadion wypełniony kibicami. Wierzę w zwycięstwo oraz awans do półfinału. Teraz jednak zapominam o Lidze Mistrzów i skupiam się na potyczce z Bilbao.

0

Jeszcze się mecz nie rozpoczął a już coś się może nie udać. Cierpliwości w osądach życzę niektórym. Po końcowym gwizdku przyjdzie czas na oceny. Silną bronią Milanu są stałe elementy gry. Dlatego pewnie gra Keita, który jest dobry w walce o górne piłki. Jak dla mnie skład jest bardzo dobry. Iniesta zapewne będzie w dzisiejszym meczu takim "wolnym elektronem". Miłego meczu Panie i Panowie. Będzie ciężko, ale liczę na korzystny rezultat.

0

W każdym wielkim klubie musi być kilka przypadków transferowych "niewypałów". Możesz być mistrzem odbioru, królem podania, wybornym strzelcem, tytanem pracy lub też genialnym człowiekiem od zadań specjalnych. Jeśli jednak nie masz tego "czegoś", tej komórki łączącej się z innymi graczami w klubową tkankę - czas pakować swój strój i szukać innego organizmu. Taki los spotkał chociażby Zlatana. Szwed wielkim piłkarzem jest - tutaj nie ma co dyskutować. Sprowadzony za wielkie pieniądze zawodnik miał być królem pola karnego oraz ściągać na siebie obrońców tworząc korytarz powietrzny dla Messiego. Zaczęło się dobrze. Chcecie goli? - proszę. Zaserwować asystę? - służę. Granie dla zespołu? - nie ma problemu. Potem zaczęły pojawiać się zgrzyty. Rola Zlatana w zespole stawała się coraz mniejsza. Bycie zmiennikiem wiecznej nadziei - Bojana. To nie o to chodzi. Zlatan wylądował w Mediolanie. Odetchnąłem. Pamiętacie jak kopnął w trakcie rozgrzewki jednego z graczy Milanu? Prosto w głowę. Nie wyobrażam sobie takiego zachowania wśród piłkarzy Barcy. By grać w Barcelonie musisz podporządkować się pewnym zasadom. Zrozumiał to chociażby Villa, który grzecznie usunął się w cień Argentyńczyka. Nie przeszkodziło to jednak El Guaje stać się ważnym elementem w układance Pepa. Yaya z kolei chciał grać w każdym meczu. To się nie mogło udać. Guardiola miał jeszcze Busquetsa - gracza równie dobrego oraz posiadającego DNA Barcy. Toure nie mógł tego "przełknąć" - odszedł. Keita zrozumiał - gra dalej. Bardzo dobrze, bo to gracz przez wielu niedoceniany. Barca to rodzina. Na honorowym miejscu zasiada matka La Masia. Gracze z zewnątrz są tu przyjmowani ciepło, ale z pewną dozą nieufności. Ta filozofia jest naszą siłą... może też kiedyś stać się przekleństwem. Oby nie.

0

Gramy trzema obrońcami, ale dodatkowym zabezpieczeniem będzie Sergio. Cieszę się, że gra Pedro. On jeszcze odzyska dawną formę. Musi po prostu grać. Część kibiców za wcześnie go przekreśla. Tello jako joker wypada wybornie więc słuszną decyzją jest pozostawienie go na ławce. Czeka nas trudne spotkanie, ale wierzę w komplet punktów. Mam nadzieję, że nikt nie dozna również kontuzji. Miłego meczu Panie i Panowie.

0

Yaya Toure. Jedni go lubili natomiast pozostali...uwielbiali. W każdym meczu zostawiał na murawie cząstkę samego siebie. Gracz, który ma wszystko. Technikę, siłę, odbiór piłki oraz strzał. Charyzmatyczny piłkarz i jeden z najlepszych graczy na swojej pozycji. Część z Was uważa, że najlepszy. Dlaczego więc odszedł? Z "winy" Pepa? Z powodu Sergio? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Czasami kłopoty bogactwa pozbawione są cudzysłowia. Był Sergio, był Yaya oraz nielubiany przez wielu, nie wiedzieć czemu, Keita. Każdy z nich chciał grać. Bohater niniejszego artykułu chciał tego najbardziej. Pep postawił jednak na Hiszpana. Pisanie, że popełnił błąd byłoby niewybaczalnym grzechem. Wtedy Sergio grał gorzej niż Yaya. To pewne. Czasami jednak ten "gorszy" bardziej pasuje do całościowej układanki. Teraz natomiast mogę śmiało powiedzieć, iż Busquets niewiele ustępuje Toure. Niewiele a właściwie wcale. Takie jest moje skromne zdanie. Piłkarzowi Manchesteru życzę jak najlepiej. Nigdy nie zapomnę jego zaangażowania w grę. Wielki gracz z jeszcze większym sercem do gry. Dzięki Yaya!!!

0

Mnie najbardziej raziły puste miejsca na trybunach. Dziwię się kibicom. Wczorajszy mecz, ze względu na ewentualny rekord Messiego, mógł przejść do historii. Mógł i przeszedł... a publiczność nie chciała być tego świadkiem. Na temat Messiego i jego rekordu nie ma już nawet co napisać. Wszystko zostało już wystukane na klawiaturze przez innych użytkowników tej zacnej strony. Cieszy zwycięstwo, trzy gole Leo oraz kolejne trafienie Generała i Tello. Troszkę na temat wczorajszej pracy sędziego. No niestety - nie udało się panu to spotkanie. Może pan przekazać swoim przełożonym ze stolicy: "Melduję, iż nie wykonałem zadania".

0

Całkowicie zasłużony odpoczynek dla naszego najlepszego obrońcy czyli Mascherano. Skład bardzo dobry. Cieszą powroty Thiago i Alexisa oraz obecność Keity w pierwszym składzie. Liczę na komplet punktów i brak kontuzji. Miłego meczu Panie i Panowie.

0

Bardzo dobra wypowiedź Pepa. Jak dla mnie totalnie "oczyszczająca". Nie mamy szans na obronę mistrzostwa kraju... i teraz czekamy pełni wiary i nadziei, iż może jednak stanie się cud. Czekałem na taką wypowiedź i na takie podejście. To nie jest poddanie się. Jest to po prostu zwykły komunikat związany z sytuacją w tabeli. Gorzej nie będzie a wiele można jeszcze ugrać. Zostało przecież tyle kolejek do końca sezonu. Jeśli nie - za rok na horyzoncie Pepa pojawi się nowe wyzwanie. Wydarcie ligi z rąk zawodników Realu. Wygrajmy z Bilbao w finale Pucharu Króla, wznieśmy puchar LM i będziemy najszczęśliwszymi kibicami na świecie. W przyszłym sezonie powalczymy natomiast o ligę.

0

Grajcie i wygrajcie dla Abidala. Miłego meczu Panie i Panowie.

0

Spodziewałem się komentarzy związanych z Realem i jego przeciwnikiem, ale nie aż tylu. Szok. To jest strona Barcy - naszego klubu i to na Barcelonie powinniśmy się raczej skupić. Trafiliśmy na Milan. Można było lepiej, ale nie ma też co narzekać. Zapowiadają się dwa wspaniałe pojedynki. Podobnie zresztą było w fazie grupowej. Teraz trochę prognozowania. Wygrywamy z Milanem. Potem (załóżmy) z Chelsea. Finał z Realem lub Bayernem. Puchar idzie w górę. Wszystko to są tylko teorie, ale gdyby tak się to skończyło - zwycięzcy LM pełną "gębą". Nieprzypadkowi.

0

Bardzo się cieszę, że to właśnie drużyna z Marsylii gra dalej. Inter od zawsze był dla mnie synonimem nudnej gry pod hasłem "po pierwsze nie stracić bramki" (taki mój prywatny stereotyp. Nic na to nie poradzę). Ekipa z Francji awansowała do kolejnej rundy i chętnie widziałbym tę drużynę w konfrontacji z naszą Barceloną. Jeśli będzie to inny zespół... też dobrze. Chcąc obronić ten zacny puchar musimy pokonać każdego rywala. Musimy i mam nadzieję - pokonamy. Będzie ciężko, ale impossible is nothing. Zwłaszcza dla Pepa i jego chłopaków.

0

Z ocenami wstrzymałbym się jeszcze przynajmniej do końca sezonu. Obaj zawodnicy muszą przede wszystkim rozwinąć wachlarz swoich umiejętności. Ta uwaga skierowana jest zwłaszcza w stronę Tello. Chłopak przeprowadza swoje rajdy w sposób zacny i wyborny, ale... no właśnie. Za kilka spotkań może i zostanie rozszyfrowany przez obrońców drużyn przeciwnych i skuteczność tych rajdów zmaleje. Cuenca ma na tę chwilę więcej do zaoferowania. Najważniejsze, że obaj mogą już wkrótce odegrać pierwszoplanową rolę w zespole i takich kłopotów bogactwa życzyłbym sobie jak najwięcej. Mocno ściskam kciuki zarówno za Cuencę jak i za Tello.

0

Wszechwiedzący trener ponownie zabrał głos. Autorytet bez pucharów przemówił więc zadrżały narody. Ten człowiek nieustannie się kogoś czepia. Sędziów, piłkarzy innych drużyn, pogody, itp. Na swoje błędy przymyka oko udając, że wszystko jest w porządku. Szanowałem go przed laty, ale teraz Wenger żyje w jakimś wyimaginowanym świecie.

0

Reakcja Pepa jest sprawą naszego trenera i Alexisa. Nie wiem czemu ten pan bawi się w adwokata. Ten kto wyczynowo uprawia(ł) sport wie, że takich odzywek są setki, a nawet tysiące. Nie zawsze trzeba się do siebie uśmiechać. Sielska atmosfera nie przynosi niczego dobrego na dłuższą metę. Wypowiedzi tego pana to typowy przykład pseudofilozofii. "Gdy ktoś kogoś obraża, trzeba znać motyw i powód tego gniewu" - litości. Tak zwraca się pani z przedszkola do swoich podopiecznych.

0

Jeśli chcemy przejść do historii jako pierwszy zespół, który obroni trofeum Ligi Mistrzów to nie powinniśmy bać się żadnego zespołu. Czy to będzie Milan, Real, czy też Apoel. Do każdego z potencjalnych rywali powinniśmy podejść z należytym szacunkiem, ale o strachu powinniśmy zapomnieć. Wydaje mi się, iż jesteśmy wyjątkowo umotywowani na te rozgrywki. Obronić mistrzostwo kraju będzie niezwykle ciężko i wszyscy, łącznie z zawodnikami, zdają sobie z tego sprawę. Pozostaje, oprócz finału Pucharu Króla z drużyną Bilbao, Liga Mistrzów. Tutaj jesteśmy niezwykle mocni. Zwłaszcza, że są to inne rozgrywki niż liga. Jest dwumecz więc ewentualną wpadkę na wyjeździe (co jest naszą zmorą w tym sezonie) odrobimy na Camp Nou (w przypadku pierwszego meczu u siebie możemy sobie wypracować sporą przewagę przed rewanżem). W lidze nie ma miejsca na taki wpadki. Rewanżu nie ma. Mecz z Aptekarzami potwierdził, iż jesteśmy najpoważniejszym kandydatem do końcowego sukcesu. Wzmocniliśmy się psychicznie. Nasi potencjalni rywale w następnej rundzie z pewnością będą mieć w głowie ten mecz. Takie wyniki zdarzają się bowiem niezwykle rzadko. Zwłaszcza w fazie pucharowej i przeciwko drużynie z Niemiec.

0

Pedro musi wrócić do swojej normalnej dyspozycji, a tylko regularne występy mu to umożliwią. Nie pamiętacie MVP? Pedro nie był w tym zestawieniu graczem na "doczepkę". Nie skreślajcie chłopaka tylko dlatego, że Tello jest teraz "modny". Zgadza się. Młody i świeżo upieczony gracz pierwszego zespołu gra widowiskowo i daje dużo nowych rozwiązań zespołowi. Nie oznacza to jednak, iż Pedro ma być zepchnięty na boczny tor. Najpierw Keita, a teraz Pedro. Cierpliwości życzę niektórym.

0

Tej opery mydlanej w ogóle nie powinno być. Dla mnie cała ta sprawa jest jakimś tanim żartem, który - o zgrozo - wydarzył się w kraju mistrzów świata i Europy. Panowie w garniturach, którzy coraz bardziej pchają się lakierkami na murawy piłkarskie powinni przed sezonem wybrać stadion na którym rozegrany zostanie finał Pucharu Króla. Do tego można jeszcze wybrać stadion rezerwowy i zaczynać kolejny sezon. Sytuacja w Hiszpanii zaczyna powoli przypominać patologię panującą w naszej rodzimej lidze. Piłkarze spychani są na boczne tory, a na czoło chcą się na siłę wychylać sędziowie oraz ludzie niekoniecznie związani z piłką nożną. Ten rak toczący polski futbol rozrasta się również w Hiszpanii. Mam nadzieję, że to się szybko skończy, a pewne sprawy zostaną wyjaśnione. Trzeba tylko walnąć pięścią w stół i powiedzieć STOP. Nie chcę tu przytaczać przykładów na korzyść jednych i zgubę innych (wiadomo o jakie dwie drużyny mi chodzi). Takie wzajemne przebijanie się ze swoimi racjami i krzywdami jest tylko stratą czasu. Do niczego nie dojdziemy takim "ping - pongiem". Po tej całej komedii panowie wreszcie doszli do porozumienia. Finał w Madrycie czyli tak jak powinno być. Nie na stadionie Realu, ale Atletico. To wciąż jednak stolica.

0

Iniesta okazał się dzisiaj kluczem do zwycięstwa. Znakomite zawody w jego wykonaniu. Reszta zagrała na średnim poziomie. Cieszą trzy punkty. Było nerwowo, ale wszystko dobre co się dobrze kończy. Teraz odpoczynek i ważny mecz z Aptekarzami w Lidze Mistrzów. Musimy postawić kropkę nad "i" choć łatwo nie będzie patrząc na dzisiejszy wynik z Bawarczykami.

0

krajana
Tylko te same osoby będą wychwalać pod niebiosa gracza, którego nie lubią i krytykują a któremu "wyjdzie" super mecz. Guardiolę po przegranych meczach ilu sprzedawało? Ta strona raczej nie jest po to.

0

Z ocenami proponowałbym wstrzymać się do końcowego gwizdka. Znowu komuś nie pasuje Cuenca albo - co jest już tradycją - Keita. Dziwne. Najważniejszy jest komplet punktów i zero kontuzji. Miłego meczu Panie i Panowie.

0

Sporting będzie w dzisiejszym meczu bardzo osłabiony. Mapka powyżej nie kłamie: zabraknie u naszego rywala Pique, Iniesty i Alexisa. Serio jednak mówiąc/pisząc. Nie wyobrażam sobie składu bez Javiera. To jest na tę chwilę najpewniejszy punkt obrony. Pożyjemy-zobaczymy. Pep na pewno nas znowu czymś zaskoczy.

0

To się dzieje w Hiszpanii? Myślałem, że tylko u nas robią sobie żarty z futbolu. Moim zdaniem powinno być tak, iż przed rozpoczęciem sezonu wybiera się obiekt na którym zostanie rozegrany finał Pucharu Króla. Do tego dorzucić jeszcze stadion rezerwowy i można zaczynać sezon. Nie ma stadionu i nie ma nawet terminu. Kpiny sobie robią z zawodników i kibiców.

0

To jest chyba żart sezonu. Xavi ma Barcę we krwi i żadne pieniądze tego nie zmienią. Ci wszyscy szejkowie "obrażają" futbol nie znając takich pojęć jak wierność drużynie i przywiązanie do barw.

0

Guardiola powinien jak najszybciej chwycić pióro w dłoń i złożyć swój podpis pod kontraktem. Tego pragnie Rosell, piłkarze oraz my - kibice Barcelony. Najważniejszą rzeczą jest jednak to, aby sam Pep chciał pozostać z nami jak najdłużej. Jeśli jednak postanowi zmienić otoczenie - musimy to zaakceptować. Będzie ciężko, ale trzeba będzie się z tym pogodzić. Na tę chwilę nie potrafiłbym podać nazwiska jego następcy. Może Tito, może Unai Emery? Trudno cokolwiek przewidzieć.

0

Na tę chwilę byłby to wymarzony finał. Bayern, z racji własnego boiska, mógłby być również godnym rywalem Barcy, ale teraz mają spadek formy. Finał Ligi Mistrzów pomiędzy Barcą a Realem byłby zatem pięknym zwieńczeniem tych jakże zacnych rozgrywek. Kto może pomieszać szyki? - teoretycznie wszystkie zespoły. W praktyce wygląda to inaczej. Drużyny z Anglii raczej nie powinny się liczyć. Arsenal już właściwie odpadł. To samo może spotkać Chelsea. Drużyny z Anglii zaczynają cierpieć na syndrom klubów z ligi włoskiej. Pamiętacie lata '90 i "bandę siedmiorga"? To samo czeka kluby z najmocniejszej podobno ligi na świecie. Na drużyny z Mediolanu też nie ma co liczyć. Inter gra tak jak zawsze - nudno. Milan pokazał się z dobrej strony w spotkaniu z Kanonierami, ale na lepszy zespół może to nie wystarczyć. Pozostaje Barca i Real. Dwie najlepiej grające drużyny na świecie (Strzeliłem gafę. Zapomniałem o Santosie - wybacz mi o Wielki Pele). Mam nadzieję, że taki finał będzie w tym roku. Chyba, że "drabinka" okaże się mniej łaskawa.

0

Każdemu zawodnikowi przytrafia się obniżka formy. Pique jest jednak na tyle dobrym, a nawet bardzo dobrym stoperem, iż wkrótce do nas powróci taki, jakiego oglądaliśmy w poprzednim sezonie. Mamy niezniszczalnego Puyola oraz wybornie prezentującego się w tym sezonie Mascherano. Pique niech spokojnie wraca do formy. Jeszcze nie raz nas zaskoczy. Pozytywnie rzecz jasna.

0

Wchodzę na stronę i gdzie nie spojrzę - wypowiedzi na temat Realu. Sędziowie im pomagają - trudno. Poziom sędziowania w lidze hiszpańskiej jest po prostu skandaliczny. W meczu Atletico z Barcą też panowie z gwizdkami nie byli lepsi. Zwłaszcza liniowi. Falcao stoi minimum dwa metry przed naszymi obrońcami, a sędzia podnosi chorągiewkę. To już nawet nie jest zabawne. Wczoraj wygraliśmy zasłużenie. Mecze z Atletico zawsze są emocjonujące i tak też było wczoraj. Cieszy gol Messiego. Strzelił chytrze, a przy okazji z dużą klasą. Gol Daniego to duża zasługa Fabsa. Gra Cesca powinna być inspiracją dla innych graczy. Zwłaszcza pod jednym względem. Fabs gra twardo i nie cofa nogi. To ważne i tego do tej pory troszkę brakowało. Zwycięstwo cieszy podobnie jak zero kontuzji. Nadciąga jednak najgorszy z wirusów - FIFA. Obyśmy to jakoś przeżyli. Liga? Nie jest przegrana póki... nie jest przegrana.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: