okube
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Katowice
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Faktycznie Looky, mnie by bardziej pasowało "sztuce", ale "sztuki" też może być, zwracam honor:)
0
Czy tytuł nie powinien brzmieć "To, co robi Barça najbliższe jest sztuce"?
0
Warto wspomnieć przy okazji Eto'o o kapitalnym zachowaniu przy drugiej bramce Henry'ego, kiedy to znajdując się na prawym skrzydle, nie wrzucał piłki na pałę w pole karne, lecz przytomnie odegrał do znajdującego się przed nim Xaviego. Zaskoczył tym graczy Lyonu do tego stopnia, że Xavier przyjmując piłkę był zupełnie nie kryty i miał sporo czasu do namysłu co z nią zrobić i wybrał zdecydowanie najlepszą opcję. W tym meczu było widać Eto'o bez obsesji zdobywania bramek, co niektórzy mu zarzucają, ale ciężko pracującego by bramki mogli zdobywać koledzy z ataku. IMO mógł dostać 8 za pracę jaką wykonał w meczu z Lyonem, bo poza szpicą grał także na obu skrzydłach, gdzie sprawiał dużo kłopotów obrońcom mistrza Francji, no jak zwykle angażował się w pressing i próby odbioru piłki wracając się nawet pod własne pole karne.
0
Pamiętajmy jednak Looky, że przeważnie Messi "kontuzjował" się sam. Dwa razy przez szybki start do piłki nadrywał sobie mięśnie w udzie, raz poszły mu kości śródstopia w starciu z Zabaletą, jednak i wtedy lekarze mówili, że ten uraz był tylko kwestią czasu. Oczywiście faule takie, jakich dopuszczał się na Mesjaszu np Del Horno w starciu Barcy z Chelsea (podeszwą w kolano) powinny być bezwzględnie wyłapywane nawet po meczu na zapisach wideo, a ich sprawców powinny dotykać kilku meczowe kary. Jednak takich ekstremalnych prób na Messim nie było w tym sezonie aż tak dużo, w moim mniemaniu, co niei znaczy że w ogóle był rzadko faulowany.
0
Ciekawe i obrazowe statystyki mlody. A Laporta tak naprawdę powinien powiedzieć "Valdes pierwszym bramkarzem Barcy tak długo, jak w Realu bronił będzie Iker". Taka prawda i ten sezon tylko mnie w tym przekonaniu utwierdza.
0
Odważne tezy, M_k :) Zawsze broniłem Eto'o, jednak nawet największy jego fan nie może zanegować faktu, jakim jest bardzo problematyczny charakter Kameruńczyka. Trochę mnie dziwiły te jego gierki słowne z mediami odnośnie ewentualnego odejścia z Barcy, ale to nie dlatego, że uważałem jego pozostanie u nas za pewnik (przeciwnie, sądziłem i dalej sądzę, że raczej go w lecie pożegnamy), ale dlatego że nigdy nie można było Samuelowi odmówić szczerości - zawsze mówił całą prawdę, to co w danym momencie myślał, bez względu na to czy w danym momencie było to korzystne bądź nie dla klubu. Mam jednak nadzieję, że ów "Kameruńska miłość" może być rezultatem pokory "Króla komórek" (jak nazywał go Mboma). Być może docenił fakt, że Pep wciąż mu ufa, mimo że kilka ostatnich spotkań zagrał słabiej i spokojnie mógł zostać odesłany na ławkę. Wierzę, że może być to pewna forma wdzięczności wobec Guardioli. Ciężko jednak zdecydowanie odrzucić Twoje domysły, M_k - koniec końców to Samuel Eto'o - wszystkiego można się po nim spodziewać.
0
Dzięki wielkie chłopaki:) Byłbym również zobowiązany, jeśli wrzucilibyście wyłapanego karnego Pinto, bo na skalę światową jest on unikalny :)
0
Wykończenie tej akcji w wykonaniu Messiego - klasa światowa bez dwóch zdań.
0
Cyrk ten obrońca odwala - i tak zejdzie i tak po czerwonej kartce - żałosne.
0
Widzieliście gest Pinto zaraz przed strzałem? :) Pokazał strzelcowi gdzie się rzuci - tak się wygrywa pojedynki psychologiczne w piłce:)
0
Awans wymyka nam się z rąk :(
0
Nie no M_k, takie zdjęcie żeś strzelił, że co do postawy naszych można mieć pewne wątpliwości :D
0
"Drużyna jest dobra"... ech, powiedz lepiej Xavierze, że przez ostatnie tygodnie sam grasz najwięszką padakę od niepamiętnych czasów w Barcie.
0
Pieprzenie a'la Rijkaard po porażkach. W sumie, czego innego można się było spodziewać?
0
Olo-17 nad tym, kto jest lepszym piłkarzem - Titi czy Ribery, można dyskutować. Natomiast, gdy stawiane pytanie brzmi: "kto jest lepszym lewoskrzydłowym" (którego nam jak najbardziej potrzeba, jako że środek ataku i prawą flankę mamy najlepsze na świecie, przynajmniej ścisłą światową czołówkę), to wszelkie wątpliwości są rozwiane.
0
Hinche, sprowadzenie Ribery'ego równoznaczne z "Galacticos"? Akurat Frank jest gwiazdą jeśli chodzi o to, co pokazuje na boisku, ale nie lansuje się jak może poza nim. Tak rzecz ujmując, to Barca stała się "galaktyczna" po sprowadzeniu Henry'ego. Ciężko nie być na tak w kontekście sprowadzenia Francuza do Barcy. Jest to piłkarz o bardzo podobnym profilu do Messiego- bardzo szybki, doskonale prowadzący piłkę, preferujący krótkie, prostopadle zagrywane piłki. O ile minimalnie lepszy technicznie wydaje się być Messi, o tyle Frank nieznacznie przewyższa Mesjasza jeśli chodzi o siłę - walka bark w bark nie jest mu straszna. No i największy, trzeba to przyznać atut Ribery'ego - gra na lewej stronie. Znów wrócilibyśmy do czegoś, co prezentował słynny R.E.M. w formie- gdzie był jeden środkowy, wykańczający napadzior i dwóch bocznych, dla których są to optymalne pozycje. Jasno też trzeba powiedzieć jedno - zakup piłkarza Bayernu, jest równoznaczny z odejściem Henry'ego lub Eto'o z najdalej rocznym opóźnieniem w stosunku do daty sprowadzenia Franka.
0
Zanim znów na Barcę spadnie fala krytyki po tym spotkaniu, apelowałbym aby docenić fakt, że pomimo nieco słabszej formy zespołu, niewidocznego Messiego, słabego Xaviego, nieco ospałego ataku potrafiliśmy wywieźć dziś z Francji korzystny rezultat, gdzie gospodarze zagrali naprawdę bardzo dobre spotkanie, zwłaszcza w pierwszej połowie - a wszytko to w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Nie wybrzydzajmy znowu tak bardzo - biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności, a więc pewną dozę niepewności co do własnej dyspozycji związaną z ostatnimi meczami La Liga, presję mediów non-stop wałkujących przebudzenie Realu i kryzys w Barcie, stawkę dzisiejszego spotkania, nie mogliśmy tak naprawdę liczyć na sporo więcej. Oczywiście nie chcę tutaj wychwalać pod niebiosa mocno średniego występu naszej drużyny, ale z drugiej strony śmieszne jest ubolewanie nad bramkowym remisem na wyjeździe w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, gdzie słabych drużyn już po prostu nie ma.
0
Dzieje się to wszystko w trudnym momencie, bo właśnie jedziemy na Lyon, któremu Espanyol pokazał, że można nam wklepać i to na CampNou nawet, oczywistym jest, że sami natwątliliśmy swoje morale + rewelacyjnie grający Real w tym momencie. No, ale to jest sytuacja, z którą należy sobie poradzić, a ta drużyna z pewnością może temu podołać. Zmniejszenie przewagi z 12 do 10 pkt nie działa na wyobraźnię tak jak strata kolejnych 3 pkt i coraz bardziej odczuwalny oddech Realu na plecach. Pep stoi przed poważnym wyzwaniem, ale na samym początku sobie z tym poradził wzorowo i wierzę, że teraz też tak będzie.
0
Temat ten będzie wracał coraz częściej im bliżej będzie do letniego okienka transferowego. Ja stawiam, że mimo wszystko Samu nas opuści. Powie zapewne, że ostatni sezon był dla niego świetny, wspaniale układała mu się współpraca z kolegami z drużyny oraz nowym trenerem, który zawsze będzie jego przyjacielem, jednak ciężko jest mu zapomnieć o tym, jak potraktowano go pod koniec sezonu 2007/2008 szanuje klub, kibiców, piłkarzy, ale jednak odchodzi. Bardzo chciałbym się mylić, jednak obawiam się że do głosu dojdzie duma Kameruńczyka, która w zestawieniu z jego pamiętliwością każą mu pożegnać się z Barcą.
0
Faktycznie alert ogłoszony przez komentatorów francuskich w chwili gdy piłkę przejął Messi był konkretny :D
0
Cóż tym stwierdzeniem, że gra lepiej niż w ostatnim okresie w Barcelonie, to Ameryki Ronnie nie odkrył, bo wystarczy że biega po murawie (w Barcie nie biegał po niej w "ostatnim okresie" tylko skakał po parkietach z rzekomą kontuzją łydki). Dla mnie, gdy opuścił klub w ostatnim sezonie, nie fatygując się nawet na Camp Nou podczas rozgrywek ligowych był już skreślony - wiedzieli o tym zarówno kibice, jak i on sam. Śliczny list pożegnalny nieco tylko zamazał niesmak, wzbudzony okolicznościami jego odejścia. Szacun dla niego, bo był jednym z głównych autorów odrodzenia Barcy, przyczynił się do powrotu magii na Camp Nou, jednak skończył z klubem przygodę w fatalnym stylu. Looky nie ma co porównywać sytuacji Rivaldo i Ronaldo do Dinho. Pierwszy bowiem odchodził w wieku 31 lat, drugi jeszcze jako nastolatek - mimo, że jedyny prawdziwy Ronaldo, nie jakiś tam żelek z Manchesteru, być może nie grał już nigdy tak jak zadziwiał w Barcie, to sukcesów (i lat kariery) jeszcze przed nim było od groma , łącznie z Mistrzostwem Świata, Pucharem Ligi Mistrzów, Mistrzostwem Hiszpanii. Assis jest gdzieś po środku, ostatni dzwonek dla niego, by wrócić jeszcze na szczyt - w wieku 28 lat to jak najbardziej możliwe.
0
Przy całym szacunku dla geniuszu Alvesa i jego świetnej formy w tym sezonie, w meczu z Włochami pokazał swój "firmowy" strzał z wolnego to jest piłka na trzecią kondygnację trybun Emirates.
0
Ajj nie mam nic do Henryego, ale lewa flanka z Riberym, prawdziwym skrzydłowym, który podobnie jak Messi swój geniusz opiera na szybkości i kontroli piłki w biegu - to by było coś :)
0
"Osobiście byłem bardzo ciekaw Caceresa i tego jak sobie poradzi... No cóż nie było źle chociaż nie sądzę żeby zasłużył na notę wyższą niż 5"
Eee... Hinche myśmy ten sam mecz oglądali? Nie więcej niż 5 dla lepszego dziś od Puyola Caceresa? Nikt go nie minął dziś, zablokował kilka groźnych dośrodkowań w pole karne po kontrach zawodników z Gijon. Do tego jeszcze nie wybijał piłki na oślep, ale zawsze starał się. nawet przy długich wykopach by zażegnać niebezpieczeństwo, aby piłka została w polu, tym samym nasi napastnicy mieli szanse do niej dobiec. Zdecydowanie najlepsze spotkanie Martina w Barcy do tego czasu. Najniższa ocena wg mnie dla niego to 7, przy czym naprawdę nie zdziwię się, jeśli nasi eksperci wycenią występ Urugwajczyka na 8.
0
yogoorcik, gdzie tam jest taki artykuł? Nie mogę znaleźć, a też chce się pośmiać :)
0
m_o_z ile naliczyłeś się tych strat w środku pola? Wg mnie właśnie w środku gramy świetnie, bo przez ten sektor Sporting w zasadzie w ogóle nie przeprowadza akcji, naprawdę w odbiorze gramy świetnie - angażują się weń nawet trójka napastników, przy tym Henry'emu i Eto'o dwa razy udało się przerwać akcję Gijonu i wyłożyć piłkę pomocnikom. Pierwsza bramka - akcja perełka, druga też niczego sobie, w obu przypadkach był tam gdzie byc powinien Samu i przymierzył tak jak miał przymierzyć. Kurde mu już teraz brakuje tylko 5 bramek do wyrównania swojego rekordu w La Liga, a to dopiero początek rundy rewanżowej.
0
Kurde ale spójrzcie na wyrazy twarzy panów na focie - bad boys :)
0
Zawsze broniłem Eto'o ale teraz muszę przyznać, że rozegrał chyba najgorszy mecz w sezonie - nic mu nie wychodziło, szwankowało przyjęcie, drybling, podanie, i niestety współpracy z graczami środka pola, czym mimo wszystko imponował w poprzednich meczach, nawet jeśli nie był skuteczny. Samu obudź się!
Rafa fatalnie, w ogóle to moim zdaniem Pereira po pojedynku z Meksykaninem minimalnie za daleko wypuścił sobie piłkę, i musiałby uderzać na bramkę Valdesa z dosyć ostrego kąta (choć nie ekstremalnie ostrego, ale z pewnością dającego realne szanse obrony Victorowi), a mimo wszystko Rafa go sfaulował, będąc świadomym, że na 90% skończy się to karnym. Malutkim usprawiedliwieniem może być fakt, że został chyba nieco za szybko po kontuzji wydelegowany do podstawowego składu wobec kontuzji Tarzana, i mógł nie być jeszcze w optymalnej, meczowej formie i nie mieć odpowiedniej kondycji.
0
Uff, całe szczęście że tylko 10 dni, a nie dwa, trzy miesiące. Unique nie kumam Twojej argumentacji - lepiej, żeby nie zagrał Puyol,bo zagra Pique? Przecież oni grali razem multum razy w tym sezonie i najpewniej gdyby zdrowie kapitanowi pozwoliło na występ z Racingiem, zagrał w nim u boku z Pique, który dostał by do pilnowania Zigica.
0
Fatalnie Pinto przy drugim golu - widział piłkę cały czas, wiedział że będzie spadała pod poprzeczkę i chciał ją nad nią przenieść, w obawie przed "wypluciem" piłki w pole karne, ale przeliczył się - po pierwsze nie doceniając siły strzału, po drugie przeceniając swój refleks. Puyol out, mam tylko nadzieje, że nie jest to zerwanie mięśnia, bo mimo wszystko potrafił dać jeszcze "speeda" przed samym zejściem - już kiedyś tak schodził z boiska, być może jest to dmuchanie na zimne. Zobaczymy :/ Dalej ktoś myśli, że dzisiejszy mecz zaliczał się do tych "drugorzędnych?