0

Wenger zaprzecza, a Cesc niedawno na konferencji mówił o najdłuższej rozmowie w życiu... coś Araene kręcie. Szkoda, że nie ukazał tu się news traktujący o wypowiedzi Martina Keowna - członka sztabu szkoleniowego Arsnelu i byłej gwiazdy tego klubu o odejściu Cesca - wyrażał w nim przekonanie, że to nastąpi, a negocjacje będą długie ze zrozumiałych powodów, jednak ich wynik jest pewny.

0

@funbarca - tak, żeby za 10 lat prezydentem Barcy nie został Chińczyk wspierany przez dziesiątki tysięcy "swoich" socios np.

0

"Kontynuator projektu" Ferrer poniósł dotkliwą porażkę. Nawet nie znany szerzej Benedito zanotował lepszy wynik. Widać, że samo gadanie, że się będzie kontynuowało projekt Laporty i przechwalanie przez niego "namaszczeniem" nie wystarczyło, poza "człowiekiem Laporty" socios nie widzieli w Ferrerze nikogo innego.

0

kamil9040 to jaka jest Twoja definicja wychowanka?? Musi się urodzić w Katalonii, jako noworodek być zapisany do Barcy?? Lol człowieku, dowiedz się więcej później się wypowiadaj. Messi dołączył do Barcelony jak 12 latek, przebijał się przez wiele szczebli juniorów i Barcę B zanim trafił do składu. Całego niemal piłkarskiego rzemiosła nauczył się w La Masii, jak można nie nazywać go wychowankiem? Puyol też nie jest wychowankiem, bo dołączył do nas jako 17 letni dziadek??

0

Dziś SPORT pisze, że być może City oferować będzie Robinho w rozliczeniu za ewentualny transfer Ibry.

0

Gdzież Soriano tę piłkę zmieścił przy trzeciej bramce? o.O Kapitalnie.

0

masq 40 mln to wystarczająco dużo za Fabregasa? Przecież tyle daliśmy za Villę piłkarza o 6 lat starszego i wszyscy mówią, że to dobra cena. Spójrzmy prawdzie w oczy - Fabregas to wciąż bardzo młody piłkarz, po Xavim chyba najlepszy na świecie na swojej pozycji, zawodnik nr 1 i kapitan czołowego klubu bardzo bogatej ligi. Jeśli ktoś myśli, że piłkarzy tego formatu można za 35-40 mln wyciągnąć, kiedy za Gomeza czy Berbatova (owszem to napastnicy, ale są znacznie lepsi od nich na świecie, a młodzi przecież nie są) wydaje się ponad 30, to naprawdę chyba nie za bardzo się orientuje w realiach obecnego rynku transferowego. Z Laportą niestety na czele.

0

@Gooners, pieprzysz, pieprzysz i jeszcze raz pieprzysz londyński trollu. Do tego silisz się na jakieś zwroty grzecznościowe na siłę.

Piszesz:

"Drodzy Kibice Barcy, czy gdyby Cesc kategorycznie chciał zmienić klub to Wenger trzymałby go na siłę? Daliście sobie wmówić różnym dziennikarzom i poniekąd samym ludziom z własnego klubu, jakoby Fabregas oficjalnie zadeklarował chęć przejścia do was. A to nieprawda." Nie my daliśmy sobie to wmówić, tylko sam to Cesc przed kamerami powiedział. Czy wg ciebie zdanie "Jeśli odejdę z Arsenalu to tylko do Barcy, jednak chciałbym aby kwestia rozwiązała się przed mundialem" znaczy, że Katalończyk bezsprzecznie zostaje w Londynie? Dlaczego po prostu by nie powiedział "Zostaję i chuj, o moim odejściu nie ma mowy" (tak, jak to czyni Messi, kiedy tylko dziennikarze pytają go o ewentualną zmianę barw klubowych). Coś jest na rzeczy i tyle, więc nie piernicz, że sugerujemy się tu tylko materiałami Sportu czy MD, ale są przecież udokumentowane na taśmie z nim wywiady, w której jasno mówi, że nie daje żadnej gwarancji do nadchodzącego sezonu. A porównanie z Borucem to z dupy wyjęte jak nic. Legia>Celtic, tak jak to jest w przypadku Barcy i Arsenalu? Gdzie sens, gdzie logika? Mogę tylko radzić ci zrobić to samo, co koleżce "thegunners" (kuźwa, ale wy macie te nicki oryginalne).

0

Thegunners (BTW długo myślałeś nad xywką?) ano to, że Henry również nie był niby do wyjęcia, ba rok wcześniej przedłużył z wami kontrakt. Perez chciał go wcześniej i nic nie zdziałał. W ogóle widać jak nic, że chcesz tylko sprowokować tutaj kibiców Barcy w jakiś sposób, na siłę zestawić ją z Realem, na Barcelony oczywiście niekorzyść. W sumie, nie dziwię się, bo ile to już frustracja u was narasta? Ile to już lat bez trofeów, przesiąkniętych liczeniem na to, że zawodnicy zafascynowani klubem będą w nim grać uznając sam tego fakt za zaszczyt i w pełni ich satysfakcjonujący, bardziej niż jakie kolwiek trofeum, którego wygrać nie potrafią długi czas (aha no zapomniałem, już od wielu lat wygrywacie "małe mistrzostwa Anglii)? W każdym bądź razie daruje sobie, idź sobie strzepać z podniety, że Cesc zostaje na siłę u was na swoje rodzime, kanonierskie forum. Oby kolejny sezon nie okazał się wielkim rozczarowaniem, mimo że z początku zapowiadał się tak zajebiście.

0

thegunners, pewnie że nie mamy siły przebicia. Henry odszedł od was przecież do Realu za namową Pereza.

0

thegunners, to racz wyjaśnić, dlaczego gdy Cesc mówił, że jeśli miałby odejść z Arsenalu to tylko do Barcelony, od razu dodał, że chce aby sprawa wyjaśniła się przed Mundialem? Przecież gdyby nie chciał odejść z Londynu jasno by się określił, że chce zostać, a nie powierzał swój los w ręce Wengera.

0

Ciekawe, na ile wiążące są te terminy "okienek transferowych" w Hiszpanii. Niby wczoraj dopiero można było rozpocząć jakiekolwiek negocjacje, a jednak Villę powitaliśmy na CN znacznie wcześniej.

0

KanonierTH1411 - to oczywiste, że łyknąłem dwa słowa w zdaniu. Oczywiście, mowa o Wengerze, który nie może żądać olbrzymich kwot (mowa o ok 60-70 mln euro) za piłkarza, który jasno zadeklarował chęć odejścia. Tylko Perez dałby się namówić na takie sumy, wiedząc jak wygląda sytuacja z wolą samego piłkarza.

0

KanonierTH1411 - Wenger nie jest głupi i przede wszystkim wie, że piłkarz który wyraził chęć odejście nie będzie żądał bajońskich kwot. Do 50 mln euro - to jest korzystna kwota, bo Cesc faktycznie wzmocni nas na długie lata, więcej za piłkarzy płaci tylko niejaki Perez, choć on nie zna pojęcia "negocjacje".

0

Pedr 2? WTF? Stopera będzie grał?

0

Bykunn - on jest na pewno lepiej poinformowany od tego, co pisze SPORT, MD itd. Teraz Rosell jest be, bo mówi otwarcie o sprawach, które Laporta omija szerokim łukiem. Fajnie jest jak przychodzi Villa 28 letni za zajebiste pieniądze, jeszcze fajniej będzie, jak przyjdzie Cesc. Nikt tylko specjalnie się nie zastanawia skąd pieniądze się na to biorą i jaki wpływ może to mieć na klub - Laporcie to lotto, zwłaszcza że to nie on już będzie musiał po takim odpływie kasy dopinać budżet, mając dwie super wysokie pensje w stosunku do poprzedniego sezonu obciążające finanse. Pomyślcie trochę zanim się wypowiecie.

0

Przed chwilą oficjalna strojna Barcelony potwierdziła transfer.

0

No przyznam, że jestem zaskoczony. Oczywiście to kapitalny zawodnik, na bank poradziłby sobie u nas jako snajper, ale tylko pod warunkiem, że Ibra będzie musiał odejść. W innym przypadku albo Villa będzie musiał grać na skrzydle, co równoznaczne będzie z katastrofą, albo zmienimy system gry na dwóch klasycznych napastników, co również jest ryzykiem.

0

To samo mogę powiedzieć o tobie, ayy1. Chociaż nie, ciekawy to na pewno nie jesteś, pozostaje to drugie.

0

Poza tym, niespecjalnie spodobało mi się określenie "żyjecie murzynem z poprzedniego sezonu". Żadnej ironii tu też nie wyczuwam (jakiejkolwiek z sensem), toteż racz ważyć słowa opiniując grę naszych piłkarzy. Liczba "spotkań" Toure jest totalnie mylna - w znakomitej większości z nich wychodził z ławki, co w założeniu bardzo utrudniało mu wyróżnienie się w tych meczach. Dość powiedzieć, że Pep nie dawał mu szansy wobec serii baaaardzo słabych spotkań Keity. Nie trzeba być wielkim specem by nie wyczuć, że nasz trener wielką sympatią piłkarza WKS nie darzy. Dla mnie to wciąż jeden z najlepszych DMów na świecie, z odpowiednimi gry na tej pozycji warunkami, a do tego mającego sporo do zaoferowania w ofensywie - wielu takich na świecie nie ma.

0

jowunia - nawet El Mundo Deportivo rzadko w ten sposób ogłasza transfer, wręcz cytując zawodnika tj jego jasną deklarację, a nie "może kiedyś", "moim marzeniem jest" itd, co faktycznie można napisać w kontekście niemal każdego zawodnika łączonego z Barcą. Ostatni raz w tym tonie jeśli idzie o realizację wzmocnień gazeta nadawała przed pozyskaniem Daniego Alvesa - mimo, że dopiero miesiąc później oficjalnie jego zakontraktowanie zostało ogłoszone. Z Toure - w świetle tego, jak jest traktowany w tym sezonie i co potrafi jego agent, a także niespecjalnym zapatrywaniem się nań Pepa, nie zdziwiłbym się w ogóle, jeśli Yaya wybrałby Arsenal.

0

@Baddorf, jak ma 4 kartki nawet to i tak może grać - po 5 dopiero byłaby kara.

@Nowik - co to za argument? Skoro nie oszczędzał go Pep na mundial w poprzednich meczach, w tym najważniejszym pewnie też tego nie zrobi, co jak mi się wydaje jest wspólną decyzją mistera i Xaviego.

0

Do kartek z ligi dolicza się kartki z pucharu, problem w tym, że w CdR Xavier również żółtka nie uświadczył. Obejrzał je w Super Pucharze, ale nie wiem, czy to się "liczy", bo jeśli nie, to nasz rozgrywający jak najbardziej może zagrać z Valladolid, a SPORT to niech się schowa.

0

Laporta otworzył mi umysł na całą sytuację dochodząc do bardzo błyskotliwego wniosku.

Mimo wszystko miałem nadzieję, że Real jednak straci punkty w konfrontacji z Mallorką. Niestety, ekipa z Balearów nie wykorzystała swoich szans w pierwszej połowie, a w drugiej już obsrała się przed Ronaldo. To czyni nasze szanse mniejszymi, bo bardziej rozstrzygnięcie mistrzostwa widziałem w konfrontacji na Ono Estadi, niż w naszym boju z Sevillą, który o niczym zupełnie by nie decydował gdyby wczoraj jednak Real zremisował. Nasze szanse oceniam na 40%, zwłaszcza że Sevilla jest w gazie i będzie chciała koniecznie uciec Mallorce. Oczywiście jednak trzeba wierzyć w naszych - bardzo pozytywnie zaskoczyli mnie na el Madrigal, mam nadzieję, że teraz też to zrobią.

0

Wczoraj wyrównaliśmy kilkudniowy rekord Realu 29 zwycięstw w lidze w sezonie. Bardzo prawdopodobne, że po zakończeniu rozgrywek zainkasujemy ich jeszcze więcej. Swoją drogą niebywałe, że w poprzednich rozgrywkach, mimo że graliśmy ładniej, lepiej nawet nie odpuszczając ostatnich spotkań w lidze, ciężko było by zbliżyć się do obecnych wyników jeśli chodzi o punkty.

0

Zgadzam się ze wszystkimi ocenami, przy czym uważam, że wystawienie Xavierowi "10" nie byłoby żadną przesadą, z uwagi na fakt, że nasz pomocnik grał z kontuzją uda, którą pewnie "dobiega" już do końca sezonu. Zagrania spotkania takiego jak to na el Madrigal przy jednoczesnym staraniu się o nieprzeciążenie kontuzjowanej nogi to jak dla mnie wspaniały wyczyn świadczący nie tylko o geniuszu naszej "6", ale także o jego charakterze.

0

cules100pro - Laporta dogadany z Boixos? Nie uwierzę, póki nie zobaczę.

0

adrianucho94 - pozamiatałeś swoim komentarzem, wywróciłeś mój światopogląd do góry nogami. Więcej takich.

0

No proszę, jak nie Mourinho. Szacunek, uznanie dla rywala, określanie go najlepszym na świecie... Nie takiej "gry" się przed tym spotkaniem po Portugalczyku spodziewałem.

0

Kurde ciężko mi sobie przypomnieć ostatnią medialną kampanię organizowaną z taką pompą przez Barcelonę, jej prezesa, trenera, piłkarzy, katalońskie dzienniki w okół jednego meczu, jednego upragnionego rezultatu "2-0". Apel o wsparcie z trybun, wypominanie historycznych przypadków, gdy nam się udawało, prężenie się na potęgę - to wszystko bardzo miłe i fajne, ale trzeba zachować odrobinę trzeźwego myślenia. Stajemy na przeciw cholernie dobrze zorganizowanej drużyny, w zasadzie bez słabych punktów, bez piłkarza wyróżniającego się jakoś wybitnie na tle innych, z równą naszej determinacją osiągnięcia sukcesu, jakiego klub z Mediolanu nie osiągnął już od dawna, zwłaszcza wobec powtarzanych od lat zarzutów, jaką to miernotą są na europejskich boiskach w zestawieniu z tym co prezentują u siebie i pieniędzmi jakie w zespól są tam inwestowane. Do tego prowadzi ich doskonały, jeden z najlepszych na świecie taktyk, mistrz rozgrywania ważnych spotkań nie tylko na boisku, ale i na długo zanim piłkarze na nie zdążą wybiegnąć. Będzie nam naprawdę masakrycznie ciężko awansować do finału i nie chodzi o to, że jesteśmy zespołem słabszym, ale być może nie lepszym na tyle, by móc jutro wpakować im dwie bramki nie tracąc żadnej, być może różnica między nimi a nami jest za mała by ten cel zrealizować. Nie mówię tego, by na siłę studzić tu wszystkim głowy, bo sam meczem tym jestem wręcz nabuzowany, z upływem kolejnych godzin coraz ciężej mi myśleć o czymś innym niż jutrzejszym starciu, wierzę i będę wierzył do ostatniego gwizdka w powodzenie. Obawiam się jednak, że w przypadku porażki, braku awansu, balon przez nas samych nadmuchany do horrendalnych rozmiarów może pęknąć z takim hukiem, że oszołomi naszych grajków i zbije ich morale tego stopnia, że w tym stanie o stratę punktów na el Madrigal będzie bardzo łatwo, co w przypadku ultramobilizacji w Madrycie oznaczać będzie przegrane mistrzostwo i ostatecznie wielką sezonową porażkę. Najbardziej zależy mi na tym, by nasi nie mieli sobie w czwartek rano nic do zarzucenia i pewni siebie przystąpili do walki o mistrzostwo Hiszpanii w kolejnym z czterech pozostałych finałów absolutnie pewni siebie i świadomi swojej wartości, a wobec oczekiwań jakie jasno się im od kilku dni wykłada, może to być bardzo ciężkie zadanie.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: