@FC1899Barca z tym że Neymar jak wróci do Barcy i się postara pograć na swoim optymalnym poziomie , to może spokojnie do 60-70 dobić. A może i nawet Raula wyprzedzić.
Portal FourFourTwo.com wybrał 50 najlepszych meczów dekady. W pierwszej dziesiątce jest 5 meczów z udziałem Barcelony (4 zakończone zwycięstwem, 1 remis) : 1. Brazylia 1:7 Niemcy (półfinał MŚ 2014) 2. Manchester City 3:2 Queens Park Rangers (Premier League, sezon 2011/12) 3. FC Barcelona 5:0 Real Madryt (La Liga, sezon 2010/11) 4. FC Barcelona 6:1 PSG (1/8 finału Ligi Mistrzów, sezon 2016/17) 5. Real Madryt 2:3 FC Barcelona (La Liga, sezon 2016/17) 6. Liverpool 4:3 Borussia Dortmund (ćwierćfinał Ligi Europy, sezon 2015/16) 7. FC Barcelona 2:2 Chelsea (półfinał Ligi Mistrzów, sezon 2011/12) 8. FC Barcelona 1:0 Inter Mediolan (półfinał Ligi Mistrzów, sezon 2009/10) 9. Newcastle 4:4 Arsenal (Premier League, sezon 2010/11) 10. Chelsea 2:2 Tottenham (Premier League, sezon 2015/16) Barca to jednak najbardziej widowiskowo grający klub. A przynajmniej był - do czasu objęcia ławki trenerskiej przez Ernesto Valverde. Całe zestawienie tutaj: https://www.fourfourtwo.com/features/best-football-games-matches-decade-2010s
@RobsonPL obróci się, bo mu Messi trochę za plecy podał. Zobaczył Vidala wychodzącego na niezłą pozycję i podał. Moja babcia mówi, że jakby nie słaby wzrok, to zagrałaby dokładnie tak samo ;)
Suarez zawodnikiem meczu? No bez jaj :) Niby 3 asysty i bramka. Ale pierwsza asysta przypadkowa - w zasadzie będąca wynikiem niedokładnego podania. Druga taka, że nawet kulawy by zagrał dokładnie tak samo do Vidala. Trzecia... No cóż - to w ogóle można nazwać asystą? Przecież Messi sobie sam wypracował pozycję strzelecką. A bramka? Z karnego, w dodatku trochę naciągniętego. Przez cały mecz Suarez grał słabo, na pewno gorzej od Griezmanna, czy Vidala. Ale przez statystykę został wybrany zawodnikiem meczu. A wiadomo jak to jest ze statystyką: ja i mój pies statystycznie mamy po 3 nogi.
30 minuta meczu i Barca już oklapła z sił. Tempo rozgrywania spadło trzykrotnie. Wakaso i Lucas Perez wygrywają szybkościowe pojedynki z Umtitim i Pique. Ewidentnie Valverde olał przygotowanie kondycyjne. Z takim podejściem to każda angielska drużyna nas ogra do wiwatu :) Jedyny który u nas naprawdę biega to Griezmann, no i może jeszcze Alena i Sergi Roberto. Edit 10 minut później: Ok, trochę się poprawiło i znów Barca więcej biega :)
@MarioVeB! Za to Getafe wszystkich zaskakuje. Zobaczymy jak spiszą się jutro z Villareal. Nie ukrywam, że chciałbym, żeby jak najdłużej utrzymali się w czołówce. W końcu to jakiś powiew świeżości. Niezmiernie cieszę się też z postawy Sevilli. Przed sezonem w jednym z komentarzy na La Rambli zrobiłem analizę tej drużyny oraz Valencii i stwierdziłem, że po ciekawych wzmocnieniach w letnim okienku transferowym te drużyny będą wreszcie potrafiły dołączyć do wielkiej trójki. Co do Sevilli się nie pomyliłem, natomiast co do Valencii ciężko ocenić. Są blisko czołówki. Tak czy inaczej od razu ta górna część tabeli taka ciaśniejsza, ciekawsza. No i fajnie.
@Peciak A no racja, przegapiłem ten moment oglądając powtórkę, dlatego zapomnialem o tym strzale Messiego. Zwracam mu honor, dzięki temu strzałowi można teraz powiedzieć, że zagrał dwa razy lepiej niż Griezmann ;)
@HassanMubarak Bez przesady, wystarczy że Messi będzie się cofał na tyle, by być przed chociaż 1 obrońcą drużyny przeciwnej. Już wówczas jest równowaga. Osobiście to ja nawet wielkiego Leo w życiu bym nie zwolnił z obowiązku szybszego cofania się po każdej akcji przed linię obrony rywala. A możliwie szybkie cofnięcie się przed chociaż jednego obrońcę to powinien być nawet nie obowiązek, ale nawyk - nawet dla Messiego. Może wielu uzna, że prawię tu jakieś herezje, ale za czasów Guardioli i Enrique nie było świętych krów i jakie były wyniki. Wiem, że Leo jest już starszy, ale bez przesady - on nie ma 37 lat, tylko 32 lata, uchodzi za najlepszego piłkarza świata, i takie nawyki z pierwszych stron futbolowego elementarza powinien robić jeśli nie z obowiązku, to chociaż dla zachowania pozorów uzasadniających otrzymane honory. A jeśli ma odpoczywać, to niech odpuszcza takie mecze, jaki czeka Barcę np. w najbliższy weekend. Tak jak robił to Ronaldo w ostatnich dwóch sezonach w Realu.
Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że wejście Vidala niewiele zmieniło. Wbrew temu co pisze szacowna Redakcja, po wejściu Vidala Barcelona odzyskała nieco posiadania piłki i zaczęła częściej bywać pod bramką Realu. Vidal dobrze też wyprowadzał piłkę spod pola karnego Barcy w bardziej centralną część placu gry, co wcześniej nikomu się nie udawało. Nawet wybrany przez Redakcję i Czytelników zawodnik meczu w osobie Pique kilkukrotnie wybijał piłki na oślep w aut, w praktyce oddając futbolówkę ponownie rywalowi. Ocena dla Messiego 2x wyższa niż dla Griezmanna? Jeśli kryterium tak niskiej oceny dla Antoina było to, że nie zaprezentował żadnego strzału, to proszę o wskazanie ile strzałów na bramkę odnotowano przy nazwisku Messiego?! Teraz można sobie to sprawdzić, ale okazuje się, że też zero. I to mimo tego, że tych okazji koledzy wypracowali mu więcej niż Griezmannowi. Owszem, może w kreacji Messi był nieco aktywniejszy od Francuza, ale za to Griezmann miał na tyle honoru, żeby wracać na swoją połowę i pomagać kolegom w defensywie, co z kolei Leo zrobił tylko jeden raz przez cały mecz. Summa summarum ocena obu graczy moim zdaniem powinna być bardziej zbliżona.
@HassanMubarak Zgadzam się. Messiego i Suareza też powinno nauczyć się więcej biegać. Czasem i oni powinni się ubrudzić i zmęczyć w pracy. Ale wątpię, żeby ten trener potrafił zmusić ich do włączenia bardziej intensywnego trybu gry, nie mówiąc już o większym zaangażowaniu w defensywę.
Wszystkie porażki Barcelony i generalnie jej słabe występy wynikają z kiepskiego przygotowania fizycznego. Roma i Liverpool zwyczajnie Barcelonę zabiegały. Wczorajszy Real, mimo mniejszego potencjału na papierze, na boisku pokazał więcej zaangażowania, więcej ruchu. Valverde nie przykłada zbytniej uwagi do kondycji fizycznej, wierząc chyba, że technika jego grajków zawsze będzie ponad fizycznością rywali. Niestety w każdej grze od czasu do czasu znajdzie się taki, co na nasze nożyce wymyśli kamień, a na nasz kamień rzuci papier. Technika w futbolu nie bije wszystkiego. Owszem, z reguły może być bardziej decydująca od kondycji, czy taktyki, zwłaszcza gdy ma się w drużynie prestidigitatora pokroju Messiego, który zawsze, wbrew wszelkim regułom, może odstawić jakiś popisowy numer, w którym papierem potnie nożyce rywala, a z jego kamienia zrobi gąbkę, w którą nożyce wejdą jak w masło. Ale w pewnych okolicznościach przygotowanie kondycyjne rywali może zakryć geniusz techniczny piłkarzy Barcy, tak jak papier zakrywa kamień w słynnej grze towarzyskiej. A czasem to taktyka wymyślona przez trenera może okazać się skuteczna i na spartańskie przygotowanie fizyczne, i na bajeczną technikę rywali. Dlatego w futbolu trzeba być elastycznym, trzeba umieć porzucać swoje przyzwyczajenia i nie bać się pójść na wymianę ciosów, używając tej samej broni rywal. Tylko to trzeba mieć jaja, żeby pokazać chojrakowi, że jego styl nas nie zaskakuje, że nie robi na nas wrażenia, że też umiemy w te klocki. A gdy się to zastosuje, to z dużym prawdopodobieństwem osiągnie się sukces. Bo odwieczna prawda na temat takich, co za bardzo chojraczą, jest taka, że kto mieczem wojuje, od miecza ginie. A Barca Valverde niestety na swoje mecze, ani mieczy, ani nawet szabel nie bierze, bo chyba naiwnie wierzy, że nawet najbardziej zaprawionego w fechtunku rycerza da się zmusić do płaczu pięknem poezji.
@nadachu Trochę dziwnie to wygląda, że sam sobie odpowiem, ale zaczęlismy z kuzynem mnożyć porównania Barcy Valverde do filmów i kuzyn twierdzi, że Barca Valverde jest jak "Klan": Co dzień czekasz na kolejny odcinek z nadzieją, że reżyser w końcu wymyśli coś żeby akcja wreszcie ruszyła, ale nic takiego nie następuje. I tak od 8756 odcinków.
Ja tak sobie myślę, że Barca Valverde jest też trochę jak "Kevin sam w domu": pierwsze dwa lata jeszcze to budziło jakieś emocje, ale ile k***a lat z rzędu można oglądać to samo?!
Barca Van Gaala była jak "Titanic": wszyscy wiedzieli, że na końcu i tak pójdą na dno, ale od tej romantycznej miłości niejednemu łezka się zakręciła w oku. Barca Rijkaarda była jak "Gladiator": przyjemnie było patrzeć jak herosi odradzają się niczym Fenix z popiołów. Barca Guardioli była jak "Matrix": Może nie każdy lubił, ale każdy zna ten charakterystyczny, nowatorski styl reżysera. Barca Enrique była jak "Szeregowiec Ryan": intensywność emocji była taka, że nie raz i nie dwa wbijało w fotel. Barca Valverde jest jak Smoleńsk: oglądać się tego nie da, ale niektórzy muszą.
Ale mnie wkurza ten silnik helikoptera, który cały czas słychać gdzieś tam w tle. Masakra. Jak ktoś ma jakieś dobre hi-fi, czy chociaż soundbar, to strasznie to brzmi. Gdzie jest reżyser dźwięku, żeby to wyciszyć?!
@amanter Wiem, że dość regularnie zaczynał mecze na ławce, ale mi chodzi o całokształt w jego wykonaniu, który wygląda coraz lepiej, a już na pewno lepiej niż u nas.
Cou się rozkręca w Bayernie. Dzisiaj zalicza hattricka. I w sumie bardzo się z tego cieszę. U nas chłopak się męczył. Te wypożyczenie wyszło wszystkim na dobre.
0
@niepoprawniepoprawny mam takie okresy, że co dzień jadam ryby. Smażone, pieczone, wędzone. W occie, w galarecie, w śmietanie. Ryby są spoko :)
0
@FC1899Barca z tym że Neymar jak wróci do Barcy i się postara pograć na swoim optymalnym poziomie , to może spokojnie do 60-70 dobić. A może i nawet Raula wyprzedzić.
1
@IronSanHybrid ale w Niemczech czubeczek lepszy. Trochę ktoś pocisnął bekę :)
4
Portal FourFourTwo.com wybrał 50 najlepszych meczów dekady. W pierwszej dziesiątce jest 5 meczów z udziałem Barcelony (4 zakończone zwycięstwem, 1 remis) :
1. Brazylia 1:7 Niemcy (półfinał MŚ 2014)
2. Manchester City 3:2 Queens Park Rangers (Premier League, sezon 2011/12)
3. FC Barcelona 5:0 Real Madryt (La Liga, sezon 2010/11)
4. FC Barcelona 6:1 PSG (1/8 finału Ligi Mistrzów, sezon 2016/17)
5. Real Madryt 2:3 FC Barcelona (La Liga, sezon 2016/17)
6. Liverpool 4:3 Borussia Dortmund (ćwierćfinał Ligi Europy, sezon 2015/16)
7. FC Barcelona 2:2 Chelsea (półfinał Ligi Mistrzów, sezon 2011/12)
8. FC Barcelona 1:0 Inter Mediolan (półfinał Ligi Mistrzów, sezon 2009/10)
9. Newcastle 4:4 Arsenal (Premier League, sezon 2010/11)
10. Chelsea 2:2 Tottenham (Premier League, sezon 2015/16)
Barca to jednak najbardziej widowiskowo grający klub. A przynajmniej był - do czasu objęcia ławki trenerskiej przez Ernesto Valverde.
Całe zestawienie tutaj:
https://www.fourfourtwo.com/features/best-football-games-matches-decade-2010s
1
@ranger3120
https://alkhaleejtoday.co/temp/resized/medium_2019-12-22-647b5039c2.jpg
0
@RobsonPL wystarczy, że w Barcelonie był już Tata. Tata Martino ;)
0
@RobsonPL obróci się, bo mu Messi trochę za plecy podał. Zobaczył Vidala wychodzącego na niezłą pozycję i podał. Moja babcia mówi, że jakby nie słaby wzrok, to zagrałaby dokładnie tak samo ;)
0
@NGTRX No wiem, że trzy, ale ta trzecia to dla mnie żadna asysta. Zwykłe podanie, z którego kompletnie nic nie wynikało.
1
Suarez zawodnikiem meczu?
No bez jaj :)
Niby 3 asysty i bramka. Ale pierwsza asysta przypadkowa - w zasadzie będąca wynikiem niedokładnego podania. Druga taka, że nawet kulawy by zagrał dokładnie tak samo do Vidala. Trzecia... No cóż - to w ogóle można nazwać asystą? Przecież Messi sobie sam wypracował pozycję strzelecką. A bramka? Z karnego, w dodatku trochę naciągniętego. Przez cały mecz Suarez grał słabo, na pewno gorzej od Griezmanna, czy Vidala. Ale przez statystykę został wybrany zawodnikiem meczu. A wiadomo jak to jest ze statystyką: ja i mój pies statystycznie mamy po 3 nogi.
0
30 minuta meczu i Barca już oklapła z sił. Tempo rozgrywania spadło trzykrotnie. Wakaso i Lucas Perez wygrywają szybkościowe pojedynki z Umtitim i Pique. Ewidentnie Valverde olał przygotowanie kondycyjne. Z takim podejściem to każda angielska drużyna nas ogra do wiwatu :)
Jedyny który u nas naprawdę biega to Griezmann, no i może jeszcze Alena i Sergi Roberto.
Edit 10 minut później: Ok, trochę się poprawiło i znów Barca więcej biega :)
0
@takisobiektos W tym grają tak, że jak Barca będzie miała z nimi grać, choćby i na Camp Nou, to będę trząsł portkami :)
0
@MarioVeB! Za to Getafe wszystkich zaskakuje. Zobaczymy jak spiszą się jutro z Villareal. Nie ukrywam, że chciałbym, żeby jak najdłużej utrzymali się w czołówce. W końcu to jakiś powiew świeżości.
Niezmiernie cieszę się też z postawy Sevilli. Przed sezonem w jednym z komentarzy na La Rambli zrobiłem analizę tej drużyny oraz Valencii i stwierdziłem, że po ciekawych wzmocnieniach w letnim okienku transferowym te drużyny będą wreszcie potrafiły dołączyć do wielkiej trójki. Co do Sevilli się nie pomyliłem, natomiast co do Valencii ciężko ocenić. Są blisko czołówki. Tak czy inaczej od razu ta górna część tabeli taka ciaśniejsza, ciekawsza. No i fajnie.
0
@Peciak A no racja, przegapiłem ten moment oglądając powtórkę, dlatego zapomnialem o tym strzale Messiego. Zwracam mu honor, dzięki temu strzałowi można teraz powiedzieć, że zagrał dwa razy lepiej niż Griezmann ;)
0
@HassanMubarak Bez przesady, wystarczy że Messi będzie się cofał na tyle, by być przed chociaż 1 obrońcą drużyny przeciwnej. Już wówczas jest równowaga. Osobiście to ja nawet wielkiego Leo w życiu bym nie zwolnił z obowiązku szybszego cofania się po każdej akcji przed linię obrony rywala. A możliwie szybkie cofnięcie się przed chociaż jednego obrońcę to powinien być nawet nie obowiązek, ale nawyk - nawet dla Messiego.
Może wielu uzna, że prawię tu jakieś herezje, ale za czasów Guardioli i Enrique nie było świętych krów i jakie były wyniki. Wiem, że Leo jest już starszy, ale bez przesady - on nie ma 37 lat, tylko 32 lata, uchodzi za najlepszego piłkarza świata, i takie nawyki z pierwszych stron futbolowego elementarza powinien robić jeśli nie z obowiązku, to chociaż dla zachowania pozorów uzasadniających otrzymane honory. A jeśli ma odpoczywać, to niech odpuszcza takie mecze, jaki czeka Barcę np. w najbliższy weekend. Tak jak robił to Ronaldo w ostatnich dwóch sezonach w Realu.
4
Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że wejście Vidala niewiele zmieniło. Wbrew temu co pisze szacowna Redakcja, po wejściu Vidala Barcelona odzyskała nieco posiadania piłki i zaczęła częściej bywać pod bramką Realu. Vidal dobrze też wyprowadzał piłkę spod pola karnego Barcy w bardziej centralną część placu gry, co wcześniej nikomu się nie udawało. Nawet wybrany przez Redakcję i Czytelników zawodnik meczu w osobie Pique kilkukrotnie wybijał piłki na oślep w aut, w praktyce oddając futbolówkę ponownie rywalowi.
Ocena dla Messiego 2x wyższa niż dla Griezmanna? Jeśli kryterium tak niskiej oceny dla Antoina było to, że nie zaprezentował żadnego strzału, to proszę o wskazanie ile strzałów na bramkę odnotowano przy nazwisku Messiego?! Teraz można sobie to sprawdzić, ale okazuje się, że też zero. I to mimo tego, że tych okazji koledzy wypracowali mu więcej niż Griezmannowi. Owszem, może w kreacji Messi był nieco aktywniejszy od Francuza, ale za to Griezmann miał na tyle honoru, żeby wracać na swoją połowę i pomagać kolegom w defensywie, co z kolei Leo zrobił tylko jeden raz przez cały mecz. Summa summarum ocena obu graczy moim zdaniem powinna być bardziej zbliżona.
0
@tadzik447 Hehe, zadałem pytanie kilka minut za wcześnie :D
0
@HassanMubarak Zgadzam się. Messiego i Suareza też powinno nauczyć się więcej biegać. Czasem i oni powinni się ubrudzić i zmęczyć w pracy. Ale wątpię, żeby ten trener potrafił zmusić ich do włączenia bardziej intensywnego trybu gry, nie mówiąc już o większym zaangażowaniu w defensywę.
26
Wszystkie porażki Barcelony i generalnie jej słabe występy wynikają z kiepskiego przygotowania fizycznego. Roma i Liverpool zwyczajnie Barcelonę zabiegały. Wczorajszy Real, mimo mniejszego potencjału na papierze, na boisku pokazał więcej zaangażowania, więcej ruchu. Valverde nie przykłada zbytniej uwagi do kondycji fizycznej, wierząc chyba, że technika jego grajków zawsze będzie ponad fizycznością rywali. Niestety w każdej grze od czasu do czasu znajdzie się taki, co na nasze nożyce wymyśli kamień, a na nasz kamień rzuci papier. Technika w futbolu nie bije wszystkiego. Owszem, z reguły może być bardziej decydująca od kondycji, czy taktyki, zwłaszcza gdy ma się w drużynie prestidigitatora pokroju Messiego, który zawsze, wbrew wszelkim regułom, może odstawić jakiś popisowy numer, w którym papierem potnie nożyce rywala, a z jego kamienia zrobi gąbkę, w którą nożyce wejdą jak w masło. Ale w pewnych okolicznościach przygotowanie kondycyjne rywali może zakryć geniusz techniczny piłkarzy Barcy, tak jak papier zakrywa kamień w słynnej grze towarzyskiej. A czasem to taktyka wymyślona przez trenera może okazać się skuteczna i na spartańskie przygotowanie fizyczne, i na bajeczną technikę rywali. Dlatego w futbolu trzeba być elastycznym, trzeba umieć porzucać swoje przyzwyczajenia i nie bać się pójść na wymianę ciosów, używając tej samej broni rywal. Tylko to trzeba mieć jaja, żeby pokazać chojrakowi, że jego styl nas nie zaskakuje, że nie robi na nas wrażenia, że też umiemy w te klocki. A gdy się to zastosuje, to z dużym prawdopodobieństwem osiągnie się sukces. Bo odwieczna prawda na temat takich, co za bardzo chojraczą, jest taka, że kto mieczem wojuje, od miecza ginie. A Barca Valverde niestety na swoje mecze, ani mieczy, ani nawet szabel nie bierze, bo chyba naiwnie wierzy, że nawet najbardziej zaprawionego w fechtunku rycerza da się zmusić do płaczu pięknem poezji.
0
Mam takie pytanie z innej beczki: był już tu artykuł z ocenami za El Clasico?
15
Miało być El Clasico, a wyszło El Fiasco.
0
@nadachu Trochę dziwnie to wygląda, że sam sobie odpowiem, ale zaczęlismy z kuzynem mnożyć porównania Barcy Valverde do filmów i kuzyn twierdzi, że Barca Valverde jest jak "Klan": Co dzień czekasz na kolejny odcinek z nadzieją, że reżyser w końcu wymyśli coś żeby akcja wreszcie ruszyła, ale nic takiego nie następuje. I tak od 8756 odcinków.
Ja tak sobie myślę, że Barca Valverde jest też trochę jak "Kevin sam w domu": pierwsze dwa lata jeszcze to budziło jakieś emocje, ale ile k***a lat z rzędu można oglądać to samo?!
A Wam z jakim filmem kojarzy się Barca Valverde?
23
Barca Van Gaala była jak "Titanic": wszyscy wiedzieli, że na końcu i tak pójdą na dno, ale od tej romantycznej miłości niejednemu łezka się zakręciła w oku.
Barca Rijkaarda była jak "Gladiator": przyjemnie było patrzeć jak herosi odradzają się niczym Fenix z popiołów.
Barca Guardioli była jak "Matrix": Może nie każdy lubił, ale każdy zna ten charakterystyczny, nowatorski styl reżysera.
Barca Enrique była jak "Szeregowiec Ryan": intensywność emocji była taka, że nie raz i nie dwa wbijało w fotel.
Barca Valverde jest jak Smoleńsk: oglądać się tego nie da, ale niektórzy muszą.
10
Szkoda, że nie można mieć rezerwowego trenera i wpuszczać go kiedy ten pierwszy kiepsko sobie radzi na ławce.
3
Już po meczu??? Kurde, usnąłem...
0
Ale mnie wkurza ten silnik helikoptera, który cały czas słychać gdzieś tam w tle. Masakra. Jak ktoś ma jakieś dobre hi-fi, czy chociaż soundbar, to strasznie to brzmi. Gdzie jest reżyser dźwięku, żeby to wyciszyć?!
0
@michal26 Powiem tak - zdążyłeś na lepszy okres gry Barcy :)
0
Hej, a nie mieliśmy dzisiaj grać na Camp Nou?
0
@amanter Wiem, że dość regularnie zaczynał mecze na ławce, ale mi chodzi o całokształt w jego wykonaniu, który wygląda coraz lepiej, a już na pewno lepiej niż u nas.
2
Bardzo fajne meczyki się zapowiadają :)
0
Cou się rozkręca w Bayernie. Dzisiaj zalicza hattricka. I w sumie bardzo się z tego cieszę. U nas chłopak się męczył. Te wypożyczenie wyszło wszystkim na dobre.