kejdzi
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Wrocław
6 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Oczywiście że nie, nie mówię żeby zrugał drużynę i samego siebie.
Ale choć jedno słowo, że drużyna zagrała słabo albo coś takiego. A mówienie że nie potrzeba zmian i wciąganie do tego Dream Teamu jest robieniem idiotów albo z siebie, albo z kibiców.
0
Izzy a ty myślisz że zawodnicy nie widzą co się dzieje? Ze Villa nie wie ze jest do sprzedania? że Pedro nie wie że jest beznadziejny? Wiadomo że Tito nie wyłoży na ławe wszystkich planów przed następnym sezonem, ale na Boga, przynajmniej trochę przyznania się do tego, że jesteśmy słabi!!
0
Szczęście że Real tak dawał d**y na początku sezonu bo nic byśmy w tym sezonie nie zdobyli. A tak będzie mistrzostwo i na początek mecz o superpuchar. A Tito ma rację, potrzebujemy 3 transferów - 2 do ataku i 1 na obronę. A do tego jaj, ale tych już niestety nie da się kupić. A brakuje ich zarówno trenerowi jak i prezydentowi. Laporta wróć?
0
Moim zdaniem z naszą tiki-taką nie jest źle i spokojnie można by do niej wrócić. Jednak tak taktyka wymaga perfekcji. Wszyscy mówią o słabej obronie - fakt, jest słabsza niż była, ale problemy w obronie zaczynają się z przodu. Powiedzmy że jesteśmy w stanie wybronić 9/10 kontr jakie wyprowadza na nas rywal. Kiedyś było tak, że przeciwnik nawet nie był w stanie zbliżyć się do Valdesa, a jak już się zbliżał, był zatrzymywany. Teraz przez głupie straty i brak pressingu rywal wychodzi na nas raz po raz, więc nie dziwmy się że tracimy bramki. Tiki taka będzie działać, tylko potrzebujemy rozłożenia sił w ataku, tak jak to było kiedyś. Dlatego moim zdaniem należy się pozbyć Villi (dopóki można cokolwiek za niego wziąć) i Pedro. Alexisa bym zostawił, bo ma naprawdę potencjał. Dokupić należy 2 napastników i środkowego obrońcę.
No i niestety potrzebujemy zmiany trenera, a może przede wszystkim prezydenta. Rossel jest absolutnie bezjajeczny, do tego chce być bardziej świętym od papieża. NIestety prowadzenie Barcy to nie tylko mes que un club, to też prowadzenie ogromnego przedsiębiorstwa, a w biznesie czasem trzeba być twardym.
0
Eoren
jeden mecz tylko potwierdza regułę
co z tego że na AA zagraliśmy z Messim na skrzydle skoro Villa jest tak słaby? A jego słabość niestety wynika z ustawienia. Typowy środkowy napastnik jest wystawiany na skrzydle i najnormalniej cierpi. Taki Henry nauczył się grać na nowej pozycji a Villa poprostu nie.
Teraz pytanie kto ma dzisiaj zagrać? Xavi z Fabregasem w środku i Iniesta na skrzydle czy Xavi z Iniesta w środku, Fabs na ławce a bezproduktywny Villa na skrzydle? Czy może wogóle nie wystawiać beznadziejnego ostatnio Xaviego i zaryzykować Inieste i Fabregasa w środku?
Jak już pisałem Cesc to zawodnik, który za 2 lata ma zostać naszym nowym "generałem" a zupełnie nie gra na swojej pozycji!!
I zgadzam się z Ericiem
To co pokazał (a tak właściwie czego nie pokazał) Tito w meczu z Bayernem to była jakaś kpina. Zmiana Villi była po prostu żenująca, Tito strasznie stracił w moich oczach po tym meczu.
0
Tylko ze względu na chorobę Tito powinien dostać jeszcze sezon szansy. I wybaczcie, ale mimo ustanowienia rekordu pierwszej części sezonu i ogromnej przewagi nad Madrytem tylko ślepy nie zauważy że Barca gra poprostu słabo. I było tak już w końcówce poprzedniego sezonu. Świetnie sytuację opisał Opium porównując ją do sztafety. Ja od zawsze pisałem że z Guadiolą klub podjął ogromne ryzyko, które się opłaciło, ale nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki. Zwłaszcza ze Tito od początku mówił że nie zamierza nic zmieniać. Dla mnie to na starcie go dyskwalifikowało. Ale tak jak mówię z uwagi na chorobę i lojalność wobec Tito dał bym mu jeszcze szansę. Szansę, której moim zdaniem nie wykorzysta - obym się mylił.
0
Już w tamtym sezonie pisałem że Barca idzie w złym kierunku. A już w tym powtarzam to jak mantrę, ale przecież "jest -13 w Madrycie". W sumie to już -11.
Tito miał problemy, dlatego jestem w stanie dać mu jeszcze sezon, żeby niczym nie rozpraszany poprowadził zespół. Tylko czy to coś da? Jeden tylko mecz z Bayernem pokazał jego bezradność. Xavi od kilku meczów gra absolutny piach, a w meczu z Bayernem był do zmiany po kwadransie. Na ławce siedzi ktoś, kto za 2 lata ma zająć jego miejsce i zostać nowym "generałem", ale my wolimy go wystawiać na fałszywej "9". Brak zmian, a później zmiana Villi gdy już było po wszystkim to była jakaś kpina.
Pep widział co się dzieje i dlatego odszedł. Myślę że nie umiał sobie poradzić z uzależnieniem od Messiego i wiedział że w pewnym momencie w najważniejszych meczach to się obróci przeciwko nam. W głębi serca tego nie chce, ale najlepszym lekarstwem dla Barcy byłaby chwilowa nieobecność Messiego. Żeby piłkarze sobie przypomnieli jak się gra.
0
Zmienników mamy, tylko na boisku musi być Messi.
0
Midast
Wszystko co piszesz jest prawdą, ale jeżeli wiemy co jest źle, to dlaczego nie próbujemy tego zmienić? Fabregas przychodził jako pomocnik, naturalny następca Xaviego. Dlaczego nie "uczymy" go grać na tej pozycji? Ja już od dawna mówiłem, że przy tej ilości meczów i wieku Xaviego wprowadzenie systemu rotacji pomiędzy trójką 4-6-8 byłoby świetnym rozwiązaniem.
To, że jesteśmy kibicami genialnej drużyny, nie znaczy że nie możemy jej krytykować, jeżeli coś idzie źle. A w obronie jest dramatycznie. I po części jest to wina kontuzji, a po części błędami sztabu przed sezonem. Postawienie na parę Pique (zupełnie bez formy, jakiś rozkojarzony), Puyol (wiek i kontuzje) i odwodzie Masche (pomocnik) było błędem z założenia. Stałe fragmenty leżą, w ofensywnie nie potrafimy zrobić nic (mając w składzie ludzi, którzy potrafią dograć piłkę na centymetry), a każdy stały fragment rywala powoduje u mnie strach. Mogłem się założyć o duże pieniądze że w ostatnim meczu z Realem Ramos wsadzi nam coś z rożnego - nie pomyliłem się. Każda kontra rywala sprawia że nasi obrońcy nagle wpadają w popłoch. I to jest wina sztabu.
O uzależnieniu od Messiego nie ma co pisać, bo tu zostało powiedziane już wszystko. Czasy REM-ów i innych MVP czy kombinacji z Henrym odeszły w niepamięć.
Przed sztabem bardzo bardzo trudny okres transferowy, który trzeba bardzo bardzo rozważnie i dobrze przeprowadzić. Ta drużyna ciągle ma potencjał i po 3-4 zmianach wróci na szczyt.
0
Może powiem coś niepopularnego, ale uważam że przy naszych kłopotach z obroną i idiotycznemu uzależnieniu od Messiego, sezon można uznać za udany. Jesteśmy półfinale LM, będziemy mistrzami Hiszpanii z ogromną przewagą... moim zdaniem naprawdę zawdzięczamy to słabości ligi. A naszą słabość obnażył Real, Milan, PSG, gdy tylko Messi był wyłączony z gry byliśmy jak zagubione dzieci we mgle.
I nie chce słuchać stwierdzeń że trenerzy wiedzą lepiej. Messi jest taki, że zawsze chce grać, zawsze chce być przy piłce. Wystawienie go w składzie po meczu z Boliwią było NIEDOPUSZCZALNE. Człowiek, który 3 dni wcześniej rzygał na meczu z wyczerpania został wystawiony na mało istotny mecz w lidze. Z Levante też pewnie zagra, bo przecież był tydzień przerwy i to jeszcze jestem w stanie przyjąć. Ale uprzedzając fakty w Bilbao nie ma prawa zagrać, podobnie jak Xavi, Iniesta i 3/4 podstawowego składu. Obawiam się jednak że Tito nie ma jaj żeby się postawić.
0
Myślę że w dwumeczu łatwiej będzie pokonać Bayern niż Real. Fakt, że ich statystyki w lidze są imponujące, ale dawno już z Barcą nie grali.
A Real niestety nie powinien mieć problemów z BVB, jedyna nadzieja że trafi im się jeden ze słabych meczów (jak to Realowi się zdarza).
Ja się obawiam tego, że do tej pory wszystkie finały Lm wygrywała drużyna na "pozycji" gospodarza, a to jest właśnie para Real-BVB
0
Zaskoczyły mnie wyniki ankiety, bo zawsze wwszyscy chcą grać z Realem, a ja właśnie myślę że im mniej na razie meczów z Realem tym lepiej. Nauczyli się z nami grać i najlepiej ich unikać. Może w przyszłym sezonie będzie lepiej jak w Madrycie nie będzie już Mou, a Barca cos zmieni w swojej grze żeby "oduzależnić" się od Messiego.
Borussia jest najsłabsza i najmniej doświadczona i gra ofensywnie, z Barcą byłyby ładne mecze, a Real z Bayernem będzie miał bardzo ciężko.
Ale nie ma co gdybać - 20 minut i się dowiemy :)
0
Ciekawe kiedy wreszcie dojdziemy do "ściany" z sędziowaniem. Nieodgwizdanie spalonego Ibry to dla mnie skandaliczny błąd i nie mówię czy on był celowy czy nie, czy ktoś się uwziął czy nie, to poprostu skandaliczny błąd, których niestety ostatnio jest coraz więcej. Sędziowie mylą się coraz częściej i coraz poważniej wypaczając przy tym wyniki. A dołożenie sędziów bramkowych to dla mnie największy absurd piłkarski jaki pamiętam, ktoś kiedyś widział żeby taki sędzia jakoś pomógł głównemu? bo ja nie. Czasami akcja dzieje się metr od nich a oni i tak nie reagują.
Jeżeli sytuacja z sędziowaniem będzie szła dalej w tym kierunku, kluby wreszcie muszą się zbuntować i zażądać weryfikacji video.
A co do meczu to po raz kolejny wielki pech. Barca miała sprawy pod kontrolą, a tu gol ze spalonego i rykoszet po zupełnie niegroźnym strzale. Mimo wszystko 2-2 na wyjeździe nie jest złym wynikiem i oglądając grę PSG myślę że w rewanżu będzie spokojne 2-3:0
0
RealFan22
A tak dokładnie to o co ci chodzi? Wchodzisz w artykuł o Rivaldo i zaczynasz gadać że nie jest wychowankiem? Co to ma w ogóle do rzeczy? Próbujesz sprowokować kogoś do krzyku, ale pomyliłeś strony - idź na blaugranę albo na realmadrid.pl
aż tak ci szkoda że Real nie gra wychowankami że musisz gadać bzdury że Barcelona ich nie ma? Wszystko można o Barcie powiedzieć ale nie to, że nie stoi wychowankami. Także odpuść, bo to nie działa...
0
Te jego zejścia ze skrzydła i strzały lewą nogą to to, co chciałbym widzieć u Messiego.
Trochę niedoceniany za występy na MS 2002 ale to w dużej mierze dzięki niemu Brazylia wygrała
Świetny piłkarz
0
Każda zmiana ustawienia i taktyki będzie dobra. Ale mogę się założyć że wyjdziemy tak samo jak zawsze. Naszym "władcom" gdzieś się zapodziały jaja.
0
Marcin a skąd masz takie informacje? Dasz radę podać jakąś datę? Przypominam, że to już jest nawrót choroby, ktoś zagwarantuje że nie będzie następnego?
0
Niestety zarząd popisuje się skrajną nieodpowiedzialnością. Nikt nie wie kiedy wróci Tito, czy wogóle wróci... A co będzie jak znowu będzie nawrót choroby? Pól biedy jak stanie się to przed wakacjami, ale co będzie np we wrześniu? Wszyscy szanujący się trenerzy będą już pozajmowani i zostaniemy bez trenera na cały sezon? A co z okresem przygotowawczym? Kto go poprowadzi jak nie będzie Tito?
Współczuje mu z całego serca, ale mamy doskonałą okazję żeby poprosić Guardiole o powrót do końca sezonu, wtedy będzie można coś postanowić na dłużej. I na pewno Tito się nie obrazi na takie rozwiązanie i będzie miał 3 miesiące żeby dojść do siebie.
Rossel chce być tak porządny, że zaczyna mnie mdlić... Prowadzenie tak potężnego przedsiębiorstwa to nie tylko dobroduszność, czasami trzeba być kawałem chu**... Brak interwencji w sprawie choroby Tito jest dla mnie działaniem na szkodę Barcelony.
0
podpisał z tego co wiem od przyszłego sezonu i o ile nie ma w kontrakcie zapisu że nie może do tego czasu prowadzić innych drużyn, nie widzę przeszkód żeby kogoś trenował nawet do końca sezonu. Trenerem Bayernu stanie się w czerwcu, do tego czasu jest wolnym człowiekiem.
A co do Puyola, ten sprint przy AdM go wykończył i już poprostu nie miał siły dalej walczyć. Moim zdaniem to "rozkraczenie" było właśnie spowodowane sprintem i brakiem sił.
0
Jak ja lubię te artykuły.. poziom redaktorów w porównaniu do rm.pl jest poprostu porażający, szacunek naprawdę. :)
A co do sedna, boję się że wina za porażki spadnie na Messiego, który zgnieciony w każdym meczu co najmniej dwoma DM i bandą obrońców poprostu nie daje rady i - tak jak w artykule - o ile z pomocą Iniesty w lidze jakoś daje radę, to z tymi najlepszymi już nie. Jest na pewno najlepszym piłkarzem świata ale nie jest Wszechmogącym.
Ja nie wiem dlaczego w Barcelonie nie widzą tego, co widzą wszyscy. Ja wiem że cytując klasyka w Polsce jest 40 mln trenerów, a na świecie pewnie parę miliardów, ale są rzeczy tak ewidentne i tak olewane przez władze barcy że to aż wydaje się niemożliwe.
Co do najbliższego meczu z Realem, tak jak już pisałem, nie powinniśmy go w żadnym wypadku odpuścić. Ktoś wspominał że Real zagra rezerwami przed rewanżem z MU - nie ma moim zdaniem takiej możliwości.
Moje "rady" na ten mecz :) : Xavi na ławkę, Iniesta do środka, Villa na atak, Messi i Alexis na skrzydłach (jakoś do Tello nie mam przekonania), Song zamiast Busquetsa, Puyol w składzie. Ale Puyol tylko wtedy kiedy wreszcie pozwolimy realowi popełnić samobójstwo i wciągniemy ich trochę na własną połowę. W ataku pozycyjnym Puyol sobie poradzi, a Messi i Alexis na skrzydłach zapewnią szybkość w kontrach.
0
Najbliższy mecz z realem mimo że pozornie najmniej ważny stał się w tym momencie super testem. Jeżeli po 2 blamażach nie podniesiemy się z kolan to możemy upaść na samo dno, a jeżeli uda nam się z realem nie przegrać to nie dość że praktycznie zaklepiemy sobie mistrzostwo, to obniżymy ich morale przed meczem z United.
A co do Guardioli - mam nadzieje że to nie plotki.
@ Scorpion
Nie wychodził bym za daleko z krytyką Cesca, w końcu to nasz drugi strzelec. A to że jest zagubiony to wina trenera - raz na skrzydle, raz na środku, raz jako fałszywy napastnik, raz jako nie wiadomo co... jak on ma ustabilizować formę jak co mecz gra na innej pozycji?
0
Dla mnie dodatkowo niepokojące są słowa Laskowskiego wczoraj. Czy ktoś wogóle wie kiedy wróci Tito? W połowie marca? Na końcu marca? A co będzie jak znowu choroba się nawróci? Będziemy grali z WF-istą do końca sezonu?
Wypowiedzi po ujawnieniu się choroby Tito były takie "Barcelońskie", nie szukamy trenera, poczekamy na Tito, wszystko takie szlachetne i porządne.
A właśnie czasem trzeba nie być porządnym i szlachetnym bo oprócz aspektu sportowego to jest zwykły business - nikt o tym nie mówi ale zdajecie sobie sprawę jak potężne straty finansowe spowoduje odpadnięcie w 1/8 LM? To nam może poważnie zaszkodzić w kontekście letnich transferów.
0
W barcelonie maja ostatnio trochę za mały refleks. Spóźniona o rok była decyzja o zwolnieniu Rijkarda, spóźniona o rok jest decyzja o zmianie sposobu gry. Już w tamtym sezonie wywaliło nas Chelsea i z dużym fartem wymęczyliśmy dwumecz z Realem i nie dało to zarządowi nic do myślenia. Zatrudnienie Tito było skazaniem się na kontynuację stylu gry Pepa co moim zdaniem było ogromnym błędem. Grając w ten sposób nie wygramy już z żadną liczącą się drużyną i to było widać już w tamtym sezonie. Tak jak pisałem po meczu z Milanem, żeby zatrzymać prawdopodobnie najlepszą drużynę w historii piłki wystarczy zablokować jednego piłkarza.
Całe szczęście nie mamy sytuacji Realu i z Milanem zagramy dopiero za półtora tygodnia, jest jeszcze szansa coś wymyślić. Tylko że w tym klubie obecnie nikt (łącznie z Rosselem) nie ma jaj żeby to zrobić.
Choroba Tito była - powiem brutalnie - dobrym momentem na odsunięcie go od stanowiska i wzięcie chociażby Pepa do końca sezonu.
A co najgorsze w tym wszystkim to to, że o ile Milan zagrał naprawdę świetny mecz, to Real wczoraj nie pokazał nic, poprostu stanęli w 8 w obronie a my się od nich odbijaliśmy. Gra Barcy stała się tak banalna że zaczynam się obawiać o ligę, bo zaraz przegramy mecz czy dwa i z 12 punktów zrobi się 6. Już raz niedawno przegraliśmy wygraną ligę w ostatnim sezonie Rijkarda.
Aż boję się iść na mecz w sobotę, bo to może być naprawdę demolka, a słysząc Roure że z Milanem planują zagrać inaczej ogarnia mnie pusty śmiech.
0
Współczuje Tito, ale moim zdaniem albo za 2 dni stawia się w Barcelonie, albo powinien zostać zwolniony. Brutalne ale prawdziwe. Tak bezradnej drużyny nie widziałem nigdy, a kibicuje im od czasów van Gala. A co gorsze, Real wcale dzisiaj nie zagrał cudów, o ile Milan zagrał naprawdę świetny mecz w obronie, to Real wcale nic nie pokazał. To byl poprostu solidny mecz w ich wykonaniu. A my jedyne zagrożenie stworzyliśmy dzięki strzałowi z dystansu defensywnego pomocnika ( o golu nie mówię bo było już po meczu).
Niestety Panowie i Panie, jesteśmy świadkami końca ery Barcelony w obecnym systemie. I albo zarząd i trenerzy natychmiast coś wymyślą i przy 2-3 transferach wrócimy na szczyt, albo czekają nas naprawdę ciężkie czasy.
0
Jutrzejszy mecz moim zdaniem będzie znaczył bardzo dużo i może zaważyć na naszych wynikach na długi czas. Milan pokazał jak wygrać z Barca i Mou dokładnie ich styl skopiuje. Jeżeli pokażemy że umiemy się szybko przestawić, to będzie dobrze. Moim zdaniem jeżeli wyeliminujemy jutro Real, damy radę też z Milanem. Ale jak nie, czeka nas małe trzęsienie ziemi. Dobrze że przynajmniej liga jest praktycznie zapewniona.
0
Nie chcę tu pisać kolejnej epopei o słabości Barcy, bo już wiele razy to robiłem i zawsze byłem minusowany. Już w tamtym sezonie się sypało, tyle że wtedy trefiliśmy na dobrze ułożoną drużynę dopiero w półfinale. Teraz Milan pokazał że żeby zatrzymać najlepszą drużynę świata (a wiele osób twierdzi że wszechczasów) wystarczy wyeliminować jednego zawodnika. Wczoraj bez Messiego barca była jak dzieci we mgle. Ślepe, głuche, osierocone dzieci we mgle. Tracimy też ogromną ilość bramek.
Byłem przeciwnikiem zatrudnienia Guardioli, twierdziłem że to będzie niewypał i się pomyliłem. Ale nic dwa razy się nie zdarza albo jak kto woli nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Zatrudnienie Tito to moim zdaniem błąd.
Z realem będzie ogromny problem, bo Mou na pewno poczuł krew i doskonale wie jak pokonać barce. Z milanem rewanż też będzie ciężki.
No chyba że Messi będzie miał dzień i ich rozjedzie tak jak kiedyś Bayern czy Arsenal... na innych piłkarzy bym nie liczył.
0
Prywatnie nic nie mam do Alexisa. Ale fakt faktem gra słabo i to że biega w obronie nie jest jego głównym zadaniem. I nikt go od razu nie przekreśla, dostaje szanse ale niestety w tym sezonie regularnie je marnuje. A taki klub jak barca, real czy inny manchester musi sie ciągle zmieniać. Piłkarze muszą odchodzić i przychodzić. Prawdopodobnie w lecie przyjdzie Neymar i ktoś musi mu zrobić miejsce, niestety w tym momencie są to albo Alexis albo Villa. I nie ma co rozrywać szat, barca jest bardzo specyficznym klubem w którym niektórym piłkarzom poprostu nie idzie.
0
itruikt
idac twoim tokiem myslenia kupimy neymara ale bedziemy trzymac ville jeszcze tak na wszelki wypadek, gdyby neymarowi nie szlo? chyba sie nie slyszysz
serce sie kraje jak sie patrzy na ville na skrzydle i dopoki messi bedzie gral tam gdzie gra nie ma u nas miejsca dla srodkowego napastnika takiego jak villa, falcao, ibra czy ktokolwiek inny
jedyna szansa jest powrot do MVP, ale na to sie nie zanosi, bo messi za dobrze gra na srodku zeby go przesuwac spowrotem na skrzydlo
0
po 1. Messi na pewno nie da sie posadzic na lawce z Osasuna
po2. Villa na skrzydle nigdy nie gral dobrze, a teraz po kontuzji i bez formy gra tam fatalnie. Na srodek ataku nie wejdzie, bo to krolestwo Messiego
z tego wynika po 3. - wiele juz razy pisalem ze modle sie o powrot MVP, ale Messi nie przejdzie spowrotem na prawa strone (i nie spelni mojego marzenia), wiec o wszelkiego rodzaju MVP,REM, czy innych takich mozemy na razie zapomniec
po4. moim zdaniem scenariusz bedzie taki - Villa i Alexis (ktory ostatnio jest dramatycznie slaby) odchodza, przychodzi Neymar albo inny skrzydlowy pokroju Robinho i wtedy mozemy stworzyc nowe NMP czy cos w tym rodzaju :)
0
Tracimy w tym sezonie bardzo duzo bramek. Na poczatku sezonu byly duze problemy z kontuzjami, ale teraz sie skonczyly, a problem pozostal.
Druzyny wchodza w nasza obrone z kontry jak w maslo, to wszystko wyglada jakos tak latwo, jakby nasi zawodnicy wogole im nie przeszkadzali.
Cale szczescie ze atak jest jeszcze lepszy niz w poprzednich latach.
Do tego wszystkiego dopadl nas tradycyjny kryzys, tyle ze przyszedl troche wczesniej, bo zawsze jest w lutym.
Real w pierwszym meczu zagra m.in bez Casillasa, Pepe, Ramosa i dM, trzeba to wykorzystac i zalatwic sprawe awansu, bo real ostatnio zlapal oddech, zreszta oni zawsze sa grozni w meczach z Barca.