0

@Herbert No właśnie. Zobaczymy jak ta saga się skończy. Ale Suarez wyraźnie chce bardziej zostać w Hiszpanii.

0

@Riguelme Może dlatego, że Messi zmienia zdanie jak chorągiewka kierunek na wietrze.

4

To ja już nie rozumiem sytuacji z Suarezem. Skoro on woli przejść do Atletico , to jakim cudem będzie zdawał egzamin z włoskiego we czwartek? Kluby mogły się między sobą dogadać, ale jak widać nie dogadały się z samym piłkarzem. Te ploty transferowe się kupy nie trzymają i tylko irytują.

0

Vinicjus nie jest wcale słaby, jak sugerują komentarze pod spodem. Jest młody i po prostu traci zimną głowę pod bramką, ale jeżeli będzie dostawał regularnie szanse, to się nauczy podejmować dobre i szybsze decyzje. Z tego co ja obserwuję, chłop ma doskonałą etykę pracy jak swój wiek i jak na Brazylijczyka, bo brazylijscy piłkarze mają to do siebie że za bardzo lubią życie i często za dużo imprezują jak na profesjonalnych piłkarzy, nie mają dobrej mentalności. Vinicjus jest inny, to jest wielki plus. Chłopak ma talent, ale musi po prostu zdobyć doświadczenie i nauczyć się pewnych rzeczy. Większość wielkich piłkarzy przeszła taką samą drogę.

Co do przyszłości Messiego to na razie to jest jedna, wielka niewiadoma. Chciał odejść do szejków, a po tym sezonie będzie naprawdę wolnym zawodnikiem, już nie będzie żadnych kruczków prawnych w umowie, więc może to zrobić bez problemu. Jednak czy tak się na pewno stanie? To też wcale nie jest takie oczywiste, bo Messi będzie o ten rok starszy - 34 lata będzie miał - i pytanie czy City naprawdę będzie chciało dać niebotycznie wysoki kontrakt tak wiekowemu piłkarzowi, nawet jeżeli to Messi, i nawet jeżeli będzie mógł przyjść za darmo. Poza tym są jeszcze kwestie osobiste, związane z dziećmi, o których sam Messi mówił w wywiadzie. Jego dzieci nie chcą opuszczać Barcelony, bo zapuściły już w niej korzenie, a Messi wyraźnie bierze ich reakcje i pragnienia pod uwagę. Zatem jest całkiem możliwe, że nowy prezes i zarząd przekona Messiego do pozostania. Bo właśnie kolejny plus, że Barto w marcu na pewno zniknie.

0

@Bisz Tu nie chodzi o przekonanie Leo. Sam Messi powiedział w wywiadzie, że decyzja o pozostaniu była po części spowodowana reakcją rodziny na możliwość opuszczenia Barcelony i zmiany miejsca zamieszkania, szczególnie gwałtowna była reakcja dzieci. To może być czynnik decydujący. Dlatego pozostanie Messiego jest całkiem prawdopodobne.

6

@Artuuuuur Tylko że to co napisałeś to bzdury. James nie odszedł za darmo - to plotki szmatławców, wszystkie solidne źródła podają że poszedł za 20-25 mln. I nic nie dopłacają do Bale'a, bo Bale jest na razie zawodnikiem Realu, więc o czym w ogóle mowa? Ale jeśli uda im się go gdzieś opchnąć, to wtedy jest mowa o pokryciu połowy pensji i będzie to dobrym rozwiązaniem, bo jego utrzymanie w całości w Realu to koszty znacznie wyższe, więc i tak zaoszczędzą. A całą resztę sprzedali. Więc tak, nasz zarząd mógłby się uczyć od Pereza.

2

Arsenal chciał też Ronaldo, Wenger o tym już nieraz opowiadał. Cristiano był o włos od podpisania z nimi umowy, podobno wówczas ich ośrodek treningowy zrobił na nim wrażenie, ale ostatecznie United przekonało Cristiano tym, że Ferguson obiecał młodemu iż będzie go często wystawiał w meczach, to przeważyło. I to był mądry wybór ze strony Cristiano. Arsenal miał swój czas wtedy, szczególnie kiedy grał tam Thierry, ale w dłuższej perspektywie United miało lepsze warunki do rozwoju dla takiego piłkarza jak Cristiano. Całe środowisko w United, przede wszystkim umiejętności psychologiczne Fergusona były rzeczą decydującą dla sukcesu Cristiano w Anglii i tak naprawdę potem, w Hiszpanii także. Co potwierdza m.in wyjątkowa relacja między Alexem a Cristiano, która trwa do dziś. Co nie zmienia tego, że fascynujące jest spekulowanie na temat co by było gdyby Arsenalowi udało się zakontraktować młodego Cristiano i Messiego, jakby potoczyła się współczesna historia piłki nożnej (bo na pewno inaczej) ? Wątpię jednak by lepiej. Arsenal nie miał takiego zaplecza i możliwości do rozwijania młodzieży jak United czy Barcelona, poza tym wątpię czy dla dwóch, tak ponadprzeciętnych piłkarzy byłoby miejsce w jednej drużynie. To by się najpewniej skończyło tym, że jeden by w końcu szybko odszedł.

0

@koozzi Ale i tak jak na tamte czasy w piłce, jak na 17- 18 latka, grał bardzo dużo w podstawowym składzie United.

0

@lukasz9197 Zarządzanie Realem aktualnie (bo w przeszłości to różnie bywało, parę lat temu Perez podejmował może i dobre decyzje z punktu widzenia biznesowego i finansowego, ale szkodzące klubowi w aspekcie sportowym) jest na pewno lepsze, tu zgoda. Co do Odegaarda to on nigdy nie był bezbarwny. To był olbrzymi talent od początku i to było widać, ale jak każdy młodziak potrzebował czasu żeby dojrzeć piłkarsko i się rozwinąć. O kupno Norwega do swojej szkółki rywalizowały z Realem przed laty największe kluby, w tym my. Martin wybrał Real i potem w Realu dobrze zrobili, że go wypożyczyli, zgadzam się z tobą także w tym punkcie. To wypożyczenie go bardzo rozwinęło, a przy tym stopniowo uczył się grać pod presją, bo gdyby od razu zaczął tylko od Realu, to stres i wysokie wymagania mogłyby go pokonać. Teraz zobaczymy jak będzie dawał radę w tym sezonie, bo przecież leczył się ostatnio z kontuzji, która wyraźnie przyczyniła się do spadku jego formy pod koniec sezonu. Tak czy siak ta stosunkowo nowa polityka Realu polegająca na kupowaniu różnych młodych talentów, wypożyczaniu ich, a potem integrowaniu ich z drużyną albo sprzedawaniu - naprawdę okazuje się bardzo rozsądna i owocna. U nas za bardzo przez lata polegano na potędze La Masii i chyba myślano, że to będzie trwało wiecznie, a kiedy skończyło się złote pokolenie, które z niej wyszło i nie było żadnego długofalowego planu - wtedy zaczęły się problemy. Przecież wiadomo, że w żadnej akademii nie ma niekończących się zasobów samych talentów, wszystko co dobre, kiedyś się kończy i można było to przewidzieć. Po prostu władze Barcelony - i to nie tylko te obecne, poprzednie także - były krótkowzroczne.

0

@martin86 Otóż to. Antoś nie jest niewypałem, tylko nie może dawać Barcelonie tego co ma najlepsze w swojej grze, bo jego optymalną pozycję zajmuje Messi.

1

@jondeca To prawda. Aczkolwiek Lewy aż takim dziadkiem nie jest, o 3 lata młodszy od Cristiano, a w piłce- jak w każdym profesjonalnym sporcie - to dużo. Poza tym prawda jest taka, że Lewy nie gra niemal całej poważnej, dorosłej kariery na najwyższym poziomie, w najlepszych ligach jak Cristiano, a granie na top top poziomie, z top intensywnością, z jaką gra się w najlepszych ligach, tyle lat, ma znaczenie i wpływa także na zużycie organizmu. Liga niemiecka w tej edycji LM wspięła się na wyżyny, ale jakby brać pod uwagę ostatnią dekadę, to wciąż w większości liga solidna i dobra, ale nie najlepsza. Technicznie zawsze królowała La Liga, a pod względem konkurencyjności i fizyczności - EPL. Lewandowski nie grał w żadnej z tych lig, Cristiano w obydwu. Dlatego ja bardziej jednak podziwiam Cristiano jako starszego zawodnika. Doceniam oczywiście Lewego bardzo jako Polak, ale muszę też być obiektywny, bez stronniczości tylko dlatego, że Robert to mój rodak. Lewy miał fantastyczny ten sezon i za ten rok zasługuje na wszelkie nagrody i pochwały, ale jeżeli bierzemy pod uwagę całość karier, to wiadomo że Lewy nie umywa się do Cristiano. Także Cristiano to jest w tym wieku naprawdę kosmiczny - facet ma 36 rok życia (bo jak liczymy dokładnie, a nie kalendarzowo, to on już zaczął dawno 36 rok życia), wszystko co miał fizycznie i mentalnie, oddał grając na najwyższych obrotach w dwóch najlepszych ligach piłkarskich świata, i tak od 17 lat (jego debiut w podstawowym składzie United był przecież już 17 lat temu, w 2003 roku!). Lewemu jeszcze trochę brakuje do takich liczb. A trzeba jeszcze pamiętać, że Cristiano cierpi od kilku lat na tendinopatię kolan, paskudne, chroniczne schorzenie, którego się nie da wyleczyć (to był główny powód jego zejścia ze skrzydła, przeczytałem to w ostatniej biografii Ronaldo; opisane na podstawie rozmów z lekarzami Realu Madryt i osobistymi lekarzami Ronaldo). Także ten facet jest niezniszczalny. I jeszcze ta mentalność.

4

@Lucassito To kiepsko oglądasz mecze. Pod względem dyscypliny i pracy drużynowej, piłkarze Simeone biją całą resztę w La Lidze na głowę. Ich styl jest brzydki i nie zawsze są skuteczni- ale to już inna kwestia.

5

@tbas Ramos jak wielu charakternych zawodników po prostu ma temperament (tak samo jest z Cristiano Ronaldo, tak było też z Maradoną) ale właśnie dzięki temu charakterowi i temperamentowi jest też dominującą osobą, zdecydowaną, która nie rozmienia się na drobne, w trudnych momentach wszyscy mogą polegać na jego żelaznych przekonaniach, zawsze walczy do końca dla drużyny, nawet jeżeli czasem się to skończy kartką. Cristiano, Ramos, Gattuso we Włoszech, u nas kiedy grał to Puyol - to są typy piłkarzy- wojowników i tak, czasem ich twarda osobowość może kończyć się kartką, ale wszyscy piłkarze łapią kartki od czasu do czasu, natomiast najgorszy typ lidera to taki, który jest rozchwiany i niezdecydowany. Taka osobowość sprawia, że ma on mały autorytet u kolegów, poza tym to często wprowadza chaos i tylko potęguje brak pewności siebie wśród reszty drużyny.

0

@FDJ Tylko że wielu z was nie rozumie, że sytuacja nie jest czarno-biała. Zarząd nie jest winien temu, że wiele transferów nie wypaliło. Barto się słucha też opinii skautów Barcelony. Transfery często nie udają się z wielu różnych powodów, które zazwyczaj nie mają nic wspólnego z zarządem. Gracze mogą okazać się niedojrzali mentalnie, nieprofesjonalni, mogą mieć problem z przystosowaniem swojego stylu gry do stylu ligi (jeśli przychodzą z innej) itd. A to nie wina zarządu. Sytuacja skomplikował się z wielu powodów. Zarząd i Barto mają swoje za uszami, ale nie tylko oni są winni tej sytuacji.
A oddzielny problem to jest czemu Barto się tak mocno trzyma stołka. Już wyjaśniło to kilka osób tutaj - chodzi o to, że jeżeli Barto zrezygnowałby teraz, to musiałby wraz z pozostałymi członkami zarządu pokryć wszystkie braki w budżecie Barcelony z własnej kieszeni, bo taki jest zapis w statucie. O tym mówili/pisali wszyscy solidni dziennikarze znający się na rzeczy. Pomyśl sobie ile to jest kasy na ten moment. Mnóstwo. Dlatego właśnie Barto wyprzedaje wielu naszych zawodników gdzie indziej. Otrzyma za nich kasę plus pozbędzie się wielu wysokich pensji na czym też klub zarobi, a tym samym zniweluje dług, potem w spokoju może odejść z końcem kadencji i to już dalej nie będzie jego problem. Prawda jest taka, że będąc w jego sytuacji, każdy by tak zrobił. On nie jest głupi tylko wręcz przeciwnie - jest inteligentny, ale po prostu teraz ratuje własną skórę przede wszystkim i to nie jest w ogóle dziwne. A jeszcze raz- nie wszystkie katastrofy, które się przytrafiły klubowi w ostatnich latach to jego wina czy tylko jego wina - wiele czynników na to wpłynęło.

10

Wiele tu mądrych i wyważonych komentarzy. Najbardziej celne te : 1. ''Martín Liberman, radio Rivadavia: Kiedy zdał sobie sprawę, że będzie musiał iść do sądu, musiał się wycofać. Nie pozwolili mu? Po co podpisywał umowę? Jest najlepiej opłacanym piłkarzem na świecie! Nie robi żadnej łaski. Sprawa jest taka, że nikt nie płaci takiej klauzuli. Messi nie jest tu ofiarą. Nikt nie jest.''
2. ''Hernán Castillo, TNT Sports: Amatorstwo, z jakim rodzina Messiego próbowała przeprowadzić tę operację, nie współgra z profesjonalizmem Leo na boisku. On jest jak wielki, międzynarodowy koncern, a zarządza się nim jakby był małą, sąsiedzką firmą.''

18

No to jest święta prawda. Fanboje jednego piłkarza oczywiście komentują w ten sposób, żeby tylko wywyższyć Messiego, ale prawda jest taka, że ten klub z całą swoją historią i filozofią był wielki przed Messim. Messi właśnie skorzystał w rozwoju piłkarskim na tej filozofii najwięcej. Śmiem twierdzić, że gdyby konkretnie nie Barcelona, nawet ktoś z talentem Messiego nie rozwinąłby się tak gdzie indziej, bo inne kluby mogą mieć pieniądze, zaplecze, możliwości, ale nikt nie miał i nie ma takiej filozofii gry, rozwijanej przez kolejnych piłkarzy/trenerów w Barcelonie. Gdyby Messi trafił i rozwijał się w innym wielkim klubie wciąż mógłby zostać fantastycznym piłkarzem, ale moim zdaniem nie aż tak świetnym jakim się stał dzięki specyficznej filozofii Barcy. I w tym tkwi sedno. Messi dał temu klubowi bardzo dużo, ale niejako spłacił tym wielki dług wdzięczności, za lata rozwoju, którego nie miałby na takim poziomie nigdzie indziej. I jestem tak samo pewny jak Enrique, że po Messim w tym klubie też będzie życie, piękna gra i trofea. Pojawią się nowe, wielkie talenty, już mamy w swoich szeregach taki młody, wielki talent, tylko nie można go zmarnować i po prostu potrzeba czasu, ale Barcelona wróci, każdy tak wielki klub w końcu wraca (no może oprócz Milanu).

12

@10LionelMessi10 Nie, niektórzy zapomnieli, że Barcelona robiła też wielkie rzeczy przed Messim. To jest Barcelona FC a nie Messi FC.

3

Ciężko się nie zgodzić. Wysłanie faxu po milczeniu po porażce w LM było delikatnie mówiąc, błędem. Gdyby Messi najpierw coś powiedział po tej porażce, jak prawdziwy lider, a potem wysłał fax to moim zdaniem w ogóle by nie było problemu, większość fanów by Leo zrozumiała i może nawet by odszedł. A tak to zrobił cyrk. Pytanie tylko czy naturalny brak charyzmy i osobowości można zawsze przykryć ''dobrym zarządzaniem PR-owym''. Mi się wydaje, że jednak się nie da. Z człowieka zawsze wyjdzie jego prawdziwy charakter - czy jest się twardym ,choćby nie wiem jak cię krytykowali czy nie masz jaj.

12

No cóż, sytuacja nie będzie prosta. Przeciwnie - będzie bardzo skomplikowana. Wiele z tych punktów jest słusznych. Messi nie trawi nowego trenera i to jest oczywiste, przecież zdecydował się na odejście tuż po rozmowie z nowym trenerem, poza tym bardzo się Messiemu nie spodobało jak Koeman potraktował Suareza. Jak ktoś znasz hiszpański to wystarczy poczytać co mówią fani Barcy z piłkarskiego twittera - są podzieleni. Wielu widzi też żałosne zachowanie Messiego po porażce w LM, widzi wysłanie tego faxu jako bardzo zły ruch itd. Zatem fani są podzieleni. Na tej stronie też, jak sobie komentarze czytacie. Ja kibicuję Barcelonie od ponad 30 lat, jednym z moich ukochanych piłkarzy klubu był i zawsze będzie Puyol - miał charakter i osobowość znacznie lepszą od Messiego. Bo ja też widzę wady i winy Messiego, a nie tylko zarządu. Bezkrytycznie na Messiego patrzą tylko moim zdaniem bardzo młode osoby, młodzi fani, którzy nie widzą nic niebezpiecznego w kulcie jednostki, któremu się poddają. Bo są za młodzi, zbyt mało doświadczeni i niestety jak widać nie mają/nie macie w ogóle zdolności krytycznego myślenia. Wierzycie w każdy zabieg medialny - jak ten wywiad. Ja już trochę na tym świecie żyję i dla mnie żadna jednostka nie jest idealna, ludzie mają wady, wszyscy. W tym Messi. Jako kapitan zachował się ostatnio fatalnie i to widzi każda obiektywnie myśląca osoba, bo po prostu takie są fakty. Kapitan pokazuje się po porażce, mówi przynajmniej dwa słowa - przed kamerami, przez media społecznościowe w dzisiejszych czasach - cokolwiek, ale nie chowa się jak tchórz, tak jak to zrobił Messi.

4

@norbo80 To że ty tak myślisz, to nie znaczy że tak jest. Jak znasz hiszpański to wystarczy poczytać co mówią fani Barcy z piłkarskiego twittera - są podzieleni. Wielu widzi też żałosne zachowanie Messiego po porażce w LM, widzi wysłanie tego faxu jako bardzo zły ruch itd. Zatem fani są podzieleni. Na tej stronie też, jak sobie komentarze czytasz. Ja kibicuję Barcelonie od ponad 30 lat, jednym z moich ukochanych piłkarzy klubu był i zawsze będzie Puyol - miał charakter i osobowość znacznie lepszą od Messiego. Bo ja też widzę wady i winy Messiego, a nie tylko zarządu. Bezkrytycznie na Messiego patrzą tylko moim zdaniem bardzo młode osoby, młodzi fani, którzy nie widzą nic niebezpiecznego w kulcie jednostki, któremu się poddają. Bo są za młodzi, zbyt mało doświadczeni i niestety jak widać nie mają/nie macie w ogóle zdolności krytycznego myślenia. Wierzycie w każdy zabieg medialny - jak ten wywiad. Ja już trochę na tym świecie żyję i dla mnie żadna jednostka nie jest idealna, ludzie mają wady, wszyscy. W tym Messi. Jako kapitan zachował się ostatnio fatalnie i to widzi każda obiektywnie myśląca osoba.

5

Dla mnie obydwie strony zachowały się źle i obydwie mają za uszami. To prawda, że z niewolnika nie ma pracownika. Ale dla mnie te próby robienia z Messiego strony zupełnie bez winy w tym wszystkim, są naprawdę słabe. Zarząd Barcelony popełnił błędy, ale dla mnie wielu ludzi tu - tak jak niestety większość zazwyczaj w internecie - ocenia całą sytuację bardzo czarno-biało, a takie sytuacje nigdy czarno-biała nie są, tylko skomplikowane. Bartomeu dużo rzeczy zrobił źle, ale też wiele zrobił mając dobre intencje, tylko nie wyszło i to nie z jego powodu. Różne nieudane transfery - kto potrafi w piłce przewidzieć, który transfer na pewno się uda a który nie? Transfery nie udają się z wielu powodów - bo zawodnik okazuje się niedojrzały mentalnie, bo potrzebuje po prostu więcej czasu na zaaklimatyzowanie się w drużynie oraz zgranie z nią (i taki transfer może się jeszcze okazać udany po pewnym czasie), bo okazuje się że zawodnik nie dba o siebie i jest nieprofesjonalny, chociaż wydawał się profesjonalny dla skautów, bo kontuzje itd. Więc sorry, ale często nawet przy dobrych intencjach, zarząd klubu nie może wszystkiego przewidzieć.

Messi teraz to może mówić o miłości do klubu, ale faktem jest że chciał uciec do City dla trofeów, sam mówi w wywiadzie że chciał odejść i zatrzymała go tylko sytuacja prawna - nie chciał się procesować z Barcą. Nie stawił się na pierwszym treningu. Ktoś sobie wyobraża jak to będzie dalej wyglądać ? Przecież jest jasne, że on nie trawi nowego trenera i znowu będą kwasy w szatni. Lider i kapitan powinien się inaczej zachować i kropka. Trzeba było wyjść odważnie po porażce w LM i powiedzieć te dwa słowa albo chociaż napisać na instagramie. Potem mógł spokojnie wyjaśnić dlaczego chce odejść, podać argumenty jak teraz i umówić się z klubem, żeby mógł klub jeszcze coś zarobić. I wtedy myślę, że pozwoliliby mu odejść. A on nic nie powiedział po laniu z Bayernem, wysłał fax i chciał o tak sobie za darmo pójść. Tego nic już nie zmieni, że zachował się marnie. Zarząd ma swoje na sumieniu, ale Messi zachował się bardzo kiepsko i już nic tego nie zmieni. Tak to wygląda z mojego punktu widzenia.

22

Kapitanem Messi nie powinien już być, kropka. Niech się skupi na grze, ale kapitanem powinien być ktoś inny. On chciał odejść i dalej chce, zatrzymała go tylko skomplikowana sytuacja prawna - nie chciał się procesować. Nie przyszedł na pierwszy trening, a co ważniejsze nie powiedział nic po historycznej porażce w LM, schował się jak tchórz. Może być sobie dalej super piłkarzem, ale nie nadaje się na kapitana i koniec.

1

@vangoor Dlatego że to pytanie i tak nie ma sensu, bo Leo zawsze zmienia zdanie i jest niezdecydowany.

0

@wielofish Zgadzam się z tym co napisałeś w 100%.

0

@CulesBarcelion Sądząc po twojej emocjonalnej i histerycznej wypowiedzi to ty raczej jesteś gimbazą. Żadne 5 lat nie było burdelu, bo ostatnio ligę wygraliśmy w sezonie 18/19, bardzo niedawno, a wszyscy w Barcelonie - ja mam dobrą pamięć jeszcze - powtarzali ciągle, że to liga krajowa jest prawdziwym wyznacznikiem poziomu drużyny. Messi zgarniał trofea indywidualne rok w rok, on ma jedną z najlepszych karier na świecie,no ale tak, bidny Messi przez 5 lat - śmiech na sali, to co piszesz. Zarząd popełnił błędy, ale Messi świętoszkiem nie jest i został tu tylko dlatego, że jest ta klauzula. Za rok pójdzie do szejków jak chciał.

0

@CZaras Dokładnie, to samo.

3

@Majsteer Nikt go nie skreślił, tylko wielu się zawiodło i miało prawo, i jeden PR-owy wywiad nie zmieni faktu, że stchórzył po porażce z Bayernem. I że wysłał fax kiedy chciał odejść, a nie napisał nawet dwóch słów do kibiców. I tego nie zmienisz.

5

@FioletoweOczy Dokładnie. Ja mam niezły ubaw jacy naiwni są ludzie i jakimi chorągiewkami są. Ja nie zmieniam zdania - kapitanem z prawdziwego zdarzenia to był Puyol. Messi zostaje tylko dlatego, że jaj nigdy nie miał, nie chce iść w zaparte, ale za rok pójdzie do szejków bo już nie będzie klauzuli.

1

Jeszcze raz - to nie zmienia faktu, że nie zachował się jak kapitan po porażce w LM. Jak kapitanowie zachowali się ter Stegen i Pique, bo wzięli porażkę na klatę, publicznie. Nie odszedł, bo nie może z powodu klauzuli. Odejdzie za pewne za rok do City po trofea, tak jak chciał teraz, tylko za rok będzie faktycznie wolnym zawodnikiem.

1

@creativeopinion Normalne słowa dla kogoś, kto już zdecydował i ma jaja i nigdy decyzji nie cofa. Dobrze było grać w Realu, ale czas się pożegnać - bardzo normalne słowa. Poza tym różnica jest taka, że Cristiano nie został i pożegnał się potem z fanami. Messi schował się jak tchórz po przegranej w LM i wysłał marny fax - nic nie zmieni tego. Perez i Cristiano zrobili to lepiej, bez bólu, szybko się rozstali i tyle. Messi nie może bo jest klauzula, ale chciał uciec do szejków po trofea i sam to tu powiedział, że chciał odejść. Masz rację dwa światy - obydwie strony w Realu zachowały się po męsku i lepiej niż tu. Jak decyzja to decyzja. Cristiano - Balague to opisywał - odszedł, bo był w Realu niedoceniany (różnica, bo w Barcelonie Messiego szanują jednak), Perez proponował mu taki sam kontrakt jaki ma w Juve, ale Cristiano odszedł, bo nie czuł się doceniany i miał rację. A Balague wie co mówi, bo zna się jednak na tym i ma dobre źródła. Różnica jest także taka, że Ronaldo nie robi wywiadów PR-owych po fakcie. Wiadomo, że teraz Messi będzie się wybielał. Ale schowanie głowy w piasek po przegranej w LM jest faktem.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: