0

@polishtoaster Sytuacja finansowa w klubie jest tragiczna. My to nawet pół nogi Halanda, Salaha czy De Bruyne nie możemy kupić xD

0

''Musi myśleć o tym, co najlepsze dla jego przyszłości, by wrócić do normalności i zdobywać trofea.'' - no, jeśli myśli tylko o wygrywaniu trofeów to faktycznie, powinien uciekać. Barcelona dopiero drugi sezon będzie bez żadnego trofeum, są wielcy piłkarze, którzy siedzieli w swoich klubach mimo że czasem nie wygrywali niczego i przez kilka, a nawet 10 lat. A też mieli szansę pójść gdzie indziej.

0

xD A tak na poważnie, to już to było tyle razy dyskutowane - Messi się absolutnie fatalnie zachował z tym faksem i tchórzliwym milczeniem po laniu z Byernem, a to on jest kapitanem. Tamten zarząd popełnił błędy, ale Messi też ma za uszami, nie jest święty, bo to jego zachowanie jako kapitana i legendy klubu było żałosne. Nie zmienia to historii i faktów - a Barcelona dała Messiemu wszystko. Nawet z jego talentem, Messi nie byłby dziś tym kim jest, gdyby nie szkółka Barcelony, filozofia, mentorzy, których tu spotkał - to oni go rozwinęli piłkarsko. Gdyby nie terapia, która mu pomogła w kwestii problemów ze wzrostem, a to Barcelona tutaj też pomagala. Jeżeli po tym wszystkim zostanie ambasadorem szejka to będzie brak szacunku, koniec kropka. Grać sobie może gdzie chce, jeżeli zdecyduje się odejść, ale to do nas powinien na koniec wrócić w roli ambasadora, a nie reprezentować City.

1

@hubik27 Dokładnie. O tym samym pomyślałem i napisałem. W to nie uwierzę. Ambasadorem to on może być, ale Barcelony. Jakby Messi się na coś takiego zgodził z City, to będzie kompletny brak szacunku do klubu, który mu wszystko dał, od kiedy był dzieckiem.

0

Ta, 100 lat najlepiej xD A tak na poważnie, to gdyby nawet tak było, to wiadomo że większość z tych 10 rozegrałby w USA w drużynie tego samego właściciela, a potem praca ambasadora, w samym City by pewnie pograł/pogra 2-3 lata. Tylko a propos ambasadora, to chyba akurat taką funkcję powinien pełnić dla Barcelony, mimo wszystko tutaj odegrał wielką rolę i jest historycznie związany z Barcą. Generalnie, to teraz będą się takie ploty - jeszcze sprzeczne ze sobą - co drugi dzień pojawiać aż do stycznia, aż do momentu oficjalnej decyzji. Każdy pismak czy ''ekspert'' będzie teraz mówił/pisał co innego na ten temat. Pamiętajmy też, jakie było stanowisko dzieci Messiego w sprawie przeprowadzki i ostatecznie to okazało się bardzo ważnym czynnikiem decyzji o pozostaniu. Zdanie dzeci nie zmieni się o 180 stopni w przecięgu kilku miesięcy. Zatem tu nic nie jest pewne. Może i zostać w Barcelonie.

19

No i bardzo fajny wywiad, powiedział szczerze i nie owijał w bawełnę. Bardzo dobrze, że podkreślił jak strasznie dziś wszystko przekręcają media, bo tak jest. Solidnych, wiarygodnych dziennikarzy jest dziś niewielu, zdecydowana większość to szukające sensacji hieny. Oni non-stop wyrywają wypowiedzi z kontekstu, dodają swoje opinie zamiast faktów czy nawet zwyczajnie kłamią. Przecież ile ja już pamiętam takich ''afer'' w związku z jakąś wypowiedzią różnych piłkarzy - w końcu nie tylko Francuzowi się to przytrafiło - a potem okazywało się, że to wszystko te pismaki zmyśliły/zle przetłumaczyły (bo piłkarze często mówią nie w swoim ojczystym języku i brakuje im słownictwa, żeby dobrze wyrazić swoje myśli, a dziennikarzyny to wykorzystują) albo właśnie wyjęły jakieś zdanie z kontekstu, celowo (ile razy tak robili z wypowiedziami Cristiano Ronaldo chociażby). Najgorsze jest to, że ogłupiała opinia publiczna często natychmiast wierzy w takie bzdury i wiesza psy na piłkarzu, zamiast poczekać i się trochę zastanowić albo przeczytać o problemie więcej niż tylko clickbaitowy nagłówek. Dlatego dobrze, że Griezmann o tym tu mówi, bo to media zazwyczaj sieją zamęt, bo na tym zarabiają. Nie ma żadnego wielkiego konfliktu, tak jak powiedział, to kwestia zgrania się, przebudowy zespołu (Barca jest po prostu w trudnym okresie transformacji) oraz częstych zmian trenerów, co nigdy nie jest dobre, to 100% prawda. Przecież Real Madryt właśnie dlatego przez lata przegrywał z nami ligę - skład mieli kosmiczny, ale też przechodzili wtedy transformację i budowali ten skład trochę czasu, a co najważniejsze, tam się zmieniali trenerzy jak w kalejdoskopie, nie było przez to żadnej spójnej wizji, a u nas nawet gdy Pep odszedł, to jego następcy kontynuowali przez jakiś czas jego wizję i styl. Także Francuz jak najbardziej ma tu duuużo racji.

0

@mkord Tylko że to są same plotki. Czy na pewno City chciało sprowadzić Messiego nie wiadomo, bo nie było żadnego oficjalnego komunikatu. Było tylko w miarę sprawdzone info, że rozważali to, ale jednocześnie głośno mówiło się o tym, że już wówczas dla City to się nie opłacało. Zatem City miało problem z dużymi kosztami całej operacji. Szczególnie kiedy wiedzieli, że od stycznia mogą go mieć za darmo, tzn. nic nie płacić za transfer. Także jak widać, był za drogi także wtedy.

2

@dge21 United xD Fantazjujesz ostro, jeżeli bierzesz to na poważnie. United potrzebują teraz innego typu uzupełnień, na pewno młodszych zawodników niż Messi. Ole także ma filozofię, która jest całkowicie sprzeczna z transferem Messiego - wiem, bo trochę bliżej i dokładniej śledzę poczynania United. A nawet jeśliby zwolnili Ole i przyszedł inny trener np. w przyszłym sezonie, to i tak po prostu ogólnie, wątpię by United chciało Messiego. Argumentacja byłaby podobna jak ta tutaj. Messi w tym wieku i kondycji fizycznej jakiej jest teraz, nie nadaje się już do ostrej, bardzo fizycznej EPL. Jeżeli on człapie coraz częściej w La Lidze, to co dopiero będzie w EPL? Piłka się ciągle zmienia i współczesny futbol się coraz bardziej opiera na formie fizycznej, bieganiu - to już wszyscy powtarzają, bo to zwyczajnie prawda. Messi nie jest idealnym przykładem zawodnika o takim profilu, bardziej opierającym swoją grę na formie i fizyczności. Dodatkowo, United ma wciąż szereg poważnych problemów, o wiele większych niż City i jest ciągle w fazie głębokiej przebudowy, a każda tego typu drużyna potrzebuje głównie świeżej krwi, a nie wypalonego weterana. Obecny, starszy Messi, nie jest realnym rozwiązaniem żadnych problemów United. O tym wszystkim mówił niedawno sam Balague. Podczas tego zamieszania w sprawie Messiego w lecie, w jednym z hiszpańskojęzycznych programów o piłce (oglądałem w internecie), zapytano Katalończyka o to, czy United było kiedykolwiek w grze o Messiego i Balague jasno odpowiedział, że nie - nigdy, co więcej dodał, że wg. jego informacji na pewno nie planują. I na swoich podkastach dziś, wciąż twierdzi to samo. To po prostu logiczne. United nie starało się o Messiego i nie będzie, przekonasz się. Największym pewniakiem było City, bo tam jest Pep. Teraz jak widać, nawet to nie jest pewne. Dla mnie aktualnie, po tej wiadomości, że City rezygnuje (na razie, bo to się może zmienić) , jedyną szansą na pozostanie Messiego w piłce europejskiej jeżeli faktycznie zdecyduje się odejść od nas, jest PSG. Ma tam Neymara, kasy nigdy nie zabraknie, a liga francuska nie wymaga wielkiego przygotowania fizycznego.

1

@Fawrf ahahaha, ale to ''śmieszne'', no boki zrywać. Rozumiem, że lubisz pisac takie puste, a zarazem zgorzkniałe komentarze, koniecznie musisz wbić szpilę Ronaldo i przywołać go tu, kiedy mowa jest o Messim i nikim innym. To jest normalne, że kiedy piłkarze się starzeją - w dodatku tacy, którzy przez lata grali na najwyższym poziomie - to spadają też ich piłkarskie umiejętności w pewnych elementach. Ponieważ nie da się strzelać wszystkiego i robić idealnie wszystkiego, kiedy ma się w nogach ponad dekadę znakomitej gry w piłkę.

0

@th@les Naprawdę, skończ już tymi sugestiami o ''ukradzionych'' LM przez Real, bo to jest żałosne. Brzmisz jak byś miał 5 lat albo do gimnazjum chodził, to są na tym poziomie argumenty. Czy lubimy ich czy nie, to nasz największy rywal w lidze, nasze pojedynki są historyczne i bez nich - czy Ci się to podoba czy nie - Barcelona też by nie istniała w takiej historycznej formie. Bo tego typu rywalizacja nakręca dwóch przeciwników i motywuje do cięższej pracy. Nie mówiąc już o tym, że bez Realu by zwyczajnie było nudno w tej lidze, tak jak jest w każdej słabiutkiej lidze, gdzie liczy się tylko jeden zespół, jak we Francji, gdzie PSG nie ma żadnego prawdziwego rywala do majstra. Real wygrał te LM zasłużenie. Oni nie mieli naszego pięknego stylu, ale zawsze mieli bardzo silny mental i charakter zwycięzców, walki do końca, coś, czego niestety Barcelonie od dawna brakuje. I wygrywali dzięki temu, fair, koniec kropka.



Decyzje sędziów zawsze będą kwestionowane do pewnego stopnia przez stronę, która przegrała, ale sędziów na takim poziomie się wybiera bardzo skrupulatnie, uważnie, ci sędziowie przechodzą szereg egzaminów, szkoleń i muszą mieć doświadczenie, żeby sędziować tak wielkie mecze, szczególnie w LM. Zatem przestań obrażać ludzi, którzy ciężko pracują w swojej profesji, a obrażasz ich, sugerując, że nie wiedzą co robią czy dali się kupić. Te teorie konspiracyjne nie mają sensu, bo po pierwsze czy ty teraz zasugerowałeś, że wpływy Pereza sięgają na całą piłkarską Europę, poza La Ligę? Śmieszne to jest. Nawet gdybyśmy dyskutowali tylko o Hiszpanii, to tak wielki spisek sędziowski musiałby w końcu wyjść na światło dzienne. A Barcelona od lat oskarża Real o różne spiski i jakoś przez te wszystkie lata nie pojawiły się żadne, nawet najmniejsze, wiarygodne dowody na przekręty. Co najważniejsze, ten spisek po prostu nie istnieje. Tak na zdrowy rozum : jakim cudem ten spisek przeciwko Barcelonie ma istnieć, skoro wygraliśmy tyle tytułów majstra Hiszpanii, i to pod rząd? Po drugie : wystarczy sprawdzić sobie bilans sędziowania/ podejmowania decyzji przez tych oskarżanych sędziów, nie tylko w meczach Barcelony i Realu, ale ogólnie. I to nie w jednym sezonie, tylko w kilku. Szybko się przekonasz, że tak jak cała reszta sędziów, także ci ''odsądzani od czci i wiary'', obwiniani o jakieś przychylne traktowanie jednej drużyny, tak naprawdę wszystkie drużyny traktują tak samo, sezon za sezonem. Raz decyzja jest na korzyść jednej drużyny, a raz drugiej, Barcelonie też ci oskarżani sędziowie nieraz przyznawali ''kontrowersyjne'' karne czy podejmowali decyzje na korzyść Barcelony kosztem nie tylko Realu, ale też mniejszych drużyn, w meczach o niższej randze. Chyba masz kiepską albo bardzo selektywną pamięć, jeżeli tego nie pamiętasz. Tak samo jak bywały kontrowersje ogólnie, w meczach dwóch słabszych drużyn, sędziowanych przez takich sędziów. I to są suche fakty, tak było w przypadku tego sędziego (nie pamiętam dokładnie teraz nazwiska, jakoś na M), który sędziował ostatni Klasyk. Facet na tej stronie był wyzywany od najgorszych, a kiedy sobie sprawdzisz jak on sędziował ogólnie w La Lidze, od lat, to prawda jest taka, że przed tym Klasykiem, jego decyzje były w większości na naszą korzyść - karne, kartki, liczba wygranych Barcelony, kiedy on sędziował. I to są suche, twarde fakty, możesz sobie sprawdzić.



Widzisz zatem, jak głupie i bezpodstawne, są tego typu oskarżenia. Bo ludzie rzucający takimi oskarżeniami, właśnie do tego się ograniczają - do jęczenia po jednym, ostatnim meczu, który obejrzeli. Jestem kibicem Barcelony od bardzo, bardzo dawna - starej daty -można powiedzieć, ale właśnie dlatego coraz bardziej nie odpowiada mi podejście młodszych, współczesnych kibiców, do kibicowania, piłkarskiej rywalizacji. A polega ono praktycznie tylko i wyłącznie na narzekaniu na sędziów, zwalaniu wszystkich przegranych i problemów danej ekipy, na sędziowanie czy absurdalne spiski. Kiedyś jednak kibicowało się z większą klasą, można było nie cierpieć drużyny przeciwnej ze względu na oczywistą naturę rywalizacji sportowej, ale w przypadku przegranej przyjmowałeś to na klatę i z szacunkiem do oponenta, a nie natychmiast obrażałeś czy płakałeś, że sędzia kupiony itd. Dlatego w ten sposób ci odpisuję, bo ja jestem wielkim miłośnikiem Barcy i nie mogę znieść takiego mazgajstwa czy szukania dziury w całym, usprawiedliwiania niepowodzeń drużyny, której się kibicuje, poprzez totalnie zmyślone, nie mające żadnego oparcia w faktach, spiski. Barcelona od lat dostaje lanie w LM nie przez spiski, nie dlatego, że Real coś ukradł, tylko dlatego, że nasi piłkarze od lat się za łatwo załamują psychicznie, nie radzą ze stresem w meczach LM (nawet Messi w kilku kolejkach LM pod rząd, przecież się totalnie poddał i to było widać na boisku; nie tylko ostatnio z Bayernem), a poza tym nie mają pomysłu gry na ten specyficzny turniej. Bo to są zupełnie inne zawody niż ligi krajowe i rządzą się trochę innymi prawami, jeśli chodzi o stronę sportową, a to się przekłada na grę (w lidze krajowej znasz rywali od podszewki, grasz z tymi samymi rok w rok, liga krajowa jest dłuższa i możesz łatwiej odrobić punkty, bo masz czas). Także radzę - mniej płaczu o spiski Pereza, więcej rzeczowej krytyki Barcelony, bo niestety jest za co krytykować od dłuższego czasu.

0

Naprawdę, skończ już tymi sugestiami o ''ukradzionych'' LM przez Real, bo to jest żałosne. Brzmisz jak byś miał 5 lat albo do gimnazjum chodził, to są na tym poziomie argumenty. Czy lubimy ich czy nie, to nasz największy rywal w lidze, nasze pojedynki są historyczne i bez nich - czy Ci się to podoba czy nie - Barcelona też by nie istniała w takiej historycznej formie. Bo tego typu rywalizacja nakręca dwóch przeciwników i motywuje do cięższej pracy. Nie mówiąc już o tym, że bez Realu by zwyczajnie było nudno w tej lidze, tak jak jest w każdej słabiutkiej lidze, gdzie liczy się tylko jeden zespół, jak we Francji, gdzie PSG nie ma żadnego prawdziwego rywala do majstra. Real wygrał te LM zasłużenie. Oni nie mieli naszego pięknego stylu, ale zawsze mieli bardzo silny mental i charakter zwycięzców, walki do końca, coś, czego niestety Barcelonie od dawna brakuje. I wygrywali dzięki temu, fair, koniec kropka.

Decyzje sędziów zawsze będą kwestionowane do pewnego stopnia przez stronę, która przegrała, ale sędziów na takim poziomie się wybiera bardzo skrupulatnie, uważnie, ci sędziowie przechodzą szereg egzaminów, szkoleń i muszą mieć doświadczenie, żeby sędziować tak wielkie mecze, szczególnie w LM. Zatem przestań obrażać ludzi, którzy ciężko pracują w swojej profesji, a obrażasz ich, sugerując, że nie wiedzą co robią czy dali się kupić. Te teorie konspiracyjne nie mają sensu, bo po pierwsze czy ty teraz zasugerowałeś, że wpływy Pereza sięgają na całą piłkarską Europę, poza La Ligę? Śmieszne to jest. Nawet gdybyśmy dyskutowali tylko o Hiszpanii, to tak wielki spisek sędziowski musiałby w końcu wyjść na światło dzienne. A Barcelona od lat oskarża Real o różne spiski i jakoś przez te wszystkie lata nie pojawiły się żadne, nawet najmniejsze, wiarygodne dowody na przekręty. Co najważniejsze, ten spisek po prostu nie istnieje. Tak na zdrowy rozum : jakim cudem ten spisek przeciwko Barcelonie ma istnieć, skoro wygraliśmy tyle tytułów majstra Hiszpanii, i to pod rząd? Po drugie : wystarczy sprawdzić sobie bilans sędziowania/ podejmowania decyzji przez tych oskarżanych sędziów, nie tylko w meczach Barcelony i Realu, ale ogólnie. I to nie w jednym sezonie, tylko w kilku. Szybko się przekonasz, że tak jak cała reszta sędziów, także ci ''odsądzani od czci i wiary'', obwiniani o jakieś przychylne traktowanie jednej drużyny, tak naprawdę wszystkie drużyny traktują tak samo, sezon za sezonem. Raz decyzja jest na korzyść jednej drużyny, a raz drugiej, Barcelonie też ci oskarżani sędziowie nieraz przyznawali ''kontrowersyjne'' karne czy podejmowali decyzje na korzyść Barcelony kosztem nie tylko Realu, ale też mniejszych drużyn, w meczach o niższej randze. Chyba masz kiepską albo bardzo selektywną pamięć, jeżeli tego nie pamiętasz. Tak samo jak bywały kontrowersje ogólnie, w meczach dwóch słabszych drużyn, sędziowanych przez takich sędziów. I to są suche fakty, tak było w przypadku tego sędziego (nie pamiętam dokładnie teraz nazwiska, jakoś na M), który sędziował ostatni Klasyk. Facet na tej stronie był wyzywany od najgorszych, a kiedy sobie sprawdzisz jak on sędziował ogólnie w La Lidze, od lat, to prawda jest taka, że przed tym Klasykiem, jego decyzje były w większości na naszą korzyść - karne, kartki, liczba wygranych Barcelony, kiedy on sędziował. I to są suche, twarde fakty, możesz sobie sprawdzić.

Widzisz zatem, jak głupie i bezpodstawne, są tego typu oskarżenia. Bo ludzie rzucający takimi oskarżeniami, właśnie do tego się ograniczają - do jęczenia po jednym, ostatnim meczu, który obejrzeli. Jestem kibicem Barcelony od bardzo, bardzo dawna - starej daty -można powiedzieć, ale właśnie dlatego coraz bardziej nie odpowiada mi podejście młodszych, współczesnych kibiców, do kibicowania, piłkarskiej rywalizacji. A polega ono praktycznie tylko i wyłącznie na narzekaniu na sędziów, zwalaniu wszystkich przegranych i problemów danej ekipy, na sędziowanie czy absurdalne spiski. Kiedyś jednak kibicowało się z większą klasą, można było nie cierpieć drużyny przeciwnej ze względu na oczywistą naturę rywalizacji sportowej, ale w przypadku przegranej przyjmowałeś to na klatę i z szacunkiem do oponenta, a nie natychmiast obrażałeś czy płakałeś, że sędzia kupiony itd. Dlatego w ten sposób ci odpisuję, bo ja jestem wielkim miłośnikiem Barcy i nie mogę znieść takiego mazgajstwa czy szukania dziury w całym, usprawiedliwiania niepowodzeń drużyny, której się kibicuje, poprzez totalnie zmyślone, nie mające żadnego oparcia w faktach, spiski. Barcelona od lat dostaje lanie w LM nie przez spiski, nie dlatego, że Real coś ukradł, tylko dlatego, że nasi piłkarze od lat się za łatwo załamują psychicznie, nie radzą ze stresem w meczach LM (nawet Messi w kilku kolejkach LM pod rząd, przecież się totalnie poddał i to było widać na boisku; nie tylko ostatnio z Bayernem), a poza tym nie mają pomysłu gry na ten specyficzny turniej. Bo to są zupełnie inne zawody niż ligi krajowe i rządzą się trochę innymi prawami, jeśli chodzi o stronę sportową, a to się przekłada na grę (w lidze krajowej znasz rywali od podszewki, grasz z tymi samymi rok w rok, liga krajowa jest dłuższa i możesz łatwiej odrobić punkty, bo masz czas). Także radzę - mniej płaczu o spiski Pereza, więcej rzeczowej krytyki Barcelony, bo niestety jest za co krytykować od dłuższego czasu.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@JarekS To chyba ty musisz poczytać. Messi kosztuje klub tyle kasy, że jego odejście będzie mega odciążeniem. A wielcy sponsorzy główni, sponsorują Barcelonę jako klub i nigdzie nie pójdą. To tak nie działa. Za Messim mogą pójść może jacyś mniejsi sponsorzy, związani osobiście tylko z nim, a to nie będzie miało odczuwalnego wpływu na Barcelonę.

0

@FC1899Barca I Messiego także. Przecież on jest najlepiej opłacanym piłkarzem w elicie tego sportu, ile on zarabia na miesiąc to jest kwota wręcz absurdalna. Nie liczę zarobków piłkarzy w Chinach, Emiratach czy USA, bo mówimy teraz o poważnej piłce, poza tym właśnie różnica polega na tym, że to są Chiny, Emiraty i USA, gdzie zazwyczaj kluby należą do niebotycznie bogatych, prywatnych właścicieli i mogą sobie pozwolić na dawanie takich pensji. Barcelona należy do socios i przecież nawet dostawała już pomoc rządową, więc dla mnie to jest w ogóle skandal, że chyba nawet ponad 70% budżetu klubu poszlo na pensje piłkarzy (taką analizę czytałem niedawno w hiszpańskich mediach). Przecież tu nie ma równowagi w takim budżecie, a warto przypomnieć, że tylko Barcelona ma taką sytuację, że aż tyle procent całego budżetu jest przeznaczane na zarobki piłkarzy. Messi jest wielkim piłkarzem, ale gdyby ten zarząd był mądry, to nie dałwałby mu w nieskończoność podwyżek i innym nie proponował aż takich pensji, bo teraz sytuacja jest tragiczna. A zarząd przyzywczaił tych zawodników, że można ciągle brać więcej i więcej, a teraz klub może ogłosić upadłość.

1

@barcelonaLM Cadena SER to jest dość solidne zródlo, gdzie zapraszają na wywiady licznych ludzi piłki, a dziennikarze Cadeny mają wiele kontaktów w wielkiej piłce. Jest możliwe, że poinformował o tym dziennikarzy ktoś ze sztabu (bo takie wieści się w sztabie roznoszą dość łatwo, trener rozmawia na takie tematy ze swoimi asystentami, Setien ma też wielu znajomych w piłce, którzy mogli donieść o tym) albo nawet jakiś piłkarz, który był wtedy w szatni. Podkreślam, że to możliwe, a nie pewne. Fakt, większość mediów uwielbia zmyślać i ubarwniać takie historie, ale to nie jest niemożliwe.

0

@barcelonaLM Cadena SER to jest dość solidne zródlo, gdzie zapraszają na wywiady licznych ludzi piłki, a dziennikarze Cadeny mają wiele kontaktów w wielkiej piłce. Jest możliwe, że poinformował o tym dziennikarzy ktoś ze sztabu (bo takie wieści się w sztabie roznoszą dość łatwo, trener rozmawia na takie tematy ze swoimi asystentami, Setien ma też wielu znajomych w piłce, którzy mogli donieść o tym) albo nawet jakiś piłkarz, który był wtedy w szatni. Podkreślam, że to możliwe, a nie pewne. Fakt, większość mediów uwielbia zmyślać i ubarwniać takie historie, ale to nie jest niemożliwe.

1

@AdeQ Zgadzam się. Ten zespół potrzebuje gruntownej przebudowy.

14

Nikt przed czasem nie ucieknie, a sportowcy, którzy przez lata fizycznie wyniszczają tak naprawdę swoje ciała, tym bardziej. Messi się wyraznie starzeje. Ma 33 lata, to jest naprawdę coś. Dlatego ja też podziwiam Cristiano Ronaldo. Ten facet jest jeszcze starszy niż Messi - tak naprawdę o 3 lata, bo urodził się w lutym, i to na początku miesiąca, czyli gdyby urodził się tylko ponad miesiąc wcześniej, to byłby oficjalnie rocznik 84. Ronaldo ma już 36 rok życia,a wciąż gra w jednej z największych, pięciu lig w Europie. Niektórzy ignoranci mogą się śmiać, że to tylko Serie A, ale we Włoszech wciąż gra się europejską piłkę na poziomie, a gracze młodsi od Cristiano odchodzą zazwyczaj na łatwe emeryturki do Chin, USA czy Emiratów, gdzie poziom futbolu nie jest porównywalny nawet może do żadnej ligi europejskiej ( no dobra, może do polskiej ekstraklapy xD). I to jest godne podziwu, bo przecież Cristiano też zaczynał bardzo wcześnie na najwyższym poziomie, w United. Jestem bardzo ciekawy jak Messi rozwiąże kwestię tego, że robi się coraz starszy na boisku, co zmieni w swojej grze. Bo Cristiano zmienił się na boisku bardzo mądrze wraz z wiekiem - i przez chore kolana (jeżeli ktoś to śledzi to wie, a ja tak, bo byłem ciekawy). Cristiano zszedł ze skrzydła, kiedy nie mógł już tyle biegać i stał się 9, bo ma fantastycznie ustawiony celownik i zawsze miał. Czyli Ronaldo zbliżył się do bramki. A jak zmieni się Messi? Ostatnio mało strzela z otwartej gry, co już wszyscy podkreślają, tak jak w tym artykule, więc może Messi powinien (tak jak prognozowali niektórzy) kompletnie zarzucić zdobywanie bramek, a zająć się tylko rozgrywaniem, w czym wciąż może być świetny? Messi jest starszy, a wiek jest dobry dla doświadczenia, więc Messi może na spokojnie rozgrywać z głębi pola, zamiast szarpać za wszelką cenę do bramki. Pamiętam, że Balague coś takiego kiedyś pisał w swojej analizie.

13

Naprawdę lubię serię tych wywiadów. Bardzo interesujący wywiad, dużo się można dowiedzieć. Setien ma rację, że trudno jest generalnie zarządzać tymi największymi zawodnikami i tak było zawsze, czy w piłce nożnej czy w NBA - nie tylko Messi, ale w Realu Cristiano czy jeśli mówimy o koszykówce, Michael Jordan. Jest ciężko nimi zarządzać, ponieważ to są geniusze, każdy na swój sposób, a jednocześnie często - szczególnie do Jordana i Cristiano to pasuje - to są wielkie, dominujące osobowości, ludzie charakterni i to jest normalne, bo właśnie dzięki takiej silnej osobowości weszli na szczyt. Przeciętni kibice nie rozumieją, że ogólnie, dla takich sportowców przegrana oznacza naprawdę wielką tragedię. My, owszem, jeżeli jesteśmy zagorzałymi kibicami i nasza drużyna przegra, to jesteśmy wściekli i smutni po meczu, ale to zawsze w końcu mija góra po kilku dniach, a tacy sportowcy, którzy są częścią drużyny przegranej, przeżywają to 10 razy mocniej i nie mogą często zapomnieć bardzo, bardzo długo. Bo dla nich to nie jest tylko ''kopanie piły'' jak dla przeciętnego kibica, to jest całe ich życie, cały ich świat, to wszystko przez co przeszli żeby być tu gdzie są, wszystko przez co przeszli, żeby wyrwać się z biedy i beznadziei - dla tych, którzy urodzili się w wielkiej biedzie i tylko piłka sprawiła, że z niej wyszli. To są emocje i przeżycia, o których typowi fani nie mają pojęcia i których nie odczuwają, bo to nie jest ich, osobista podróż.

A z drugiej strony, pełna zgoda tutaj z Setienem i del Bosque, że nie może być zawodnika większego od klubu i trenerów, bo to psuje harmonię i przeczy idei piłki nożnej. Już o tym pisałem. Ja współczuję Quique trochę, bo tak naprawdę on dostał drużynę z wielkimi problemami, rozkapryszonymi gwiazdami, starzejącą się. A na dokładkę klub był fatalnie zarządzany. To się nie moglo dobrze skończyć, szczególnie w erze pandemii, która jeszcze tylko pogłębiła wiele problemów. Oczywiście - który trener nie chciałby zapisać się w historii Barcelony ? Nawet jeżeli nie ma się gwarancji na sukces, nie dziwię się mu, że zdecydował się do nas przyjść, bo każdy trener chce chociaż spróbować prowadzić takie drużyny jak Barca, pracować dla takiego klubu jak Barca. Niestety warunki i okoliczności w tym okresie, były i są bardzo trudne. Dlatego to się skończyło z Setienem tak jak się skończyło. Nie można go winić za wszystko. Historyczne lanie z Bayernem to nie była tylko wina trenera. Zawiedli wszyscy, a w szczególności piłkarze na boisku. Ostatecznie to oni grają, to oni muszą wykonać plan, a w tym zespole, w tamtym meczu, było wiele największych, najbardziej doświadczonych gwiazd Barcelony. Tu nie może być wymówek. Myślę, że Setien teraz czuje ulgę, to się da poznać, czytając ten wywiad. Nie żyje już z taką presją. Prawda jest też taka, że ktoś kto nie lubi czy nie radzi sobie z presją w największych klubach, nigdy nie odniesie w nich sukcesu. Na to trzeba mieć bardzo silną psychikę, w głowie się wszystko zaczyna i wszystko kończy.

0

@grzywa21m Idiotyczny komentarz, bo w ogóle jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Dla Messiego sędziowie zawsze byli łagodni akurat i nadal są, a chociaż kibicuję Barcelonie to muszę też być obiektywny i faktem jest, że kopnięcie dzisiejsze w stronę arbitra, gdyby to nie był Messi, mogło się skończyć kartką. A nic nie dali. Dlatego lepiej nie pisz takich absurdów.

2

@GramWto No to tutaj już przesadziłeś. Nie cierpię takich wpisów. Messi dał dużo, to fakt, ale nie on jeden, koniec kropka. Największe triumfy ta drużyna święciła wówczas, kiedy obok Messiego biegali tu Iniesta i Xavi czy Puyol, a trenerem był Guardiola. I to nie jest przypadek. Więc trochę szacunku dla nich też i dla całego zespołu. Messi niczego nie wygrał sam, bo nie ma czegoś takiego w piłce, która jest sportem drużynowym, jak wygrywanie w pojedynkę. Messi nic nie mógłby zrobić, gdyby z tyłu nie miał genialnych obrońców czy obok siebie super pomocników itd. Zatem też już nie przesadzaj w drugą stronę z fanatyzmem. Barcelona była wielka przed Messim i po nim też będzie.

0

@creativeopinion ''Dziwnym trafem '' to jest taka figura retoryczna, jakbyś nie wiedział. Dająca do zrozumienia, że autor wpisu doskonale wie, iż to w ogóle nie jest dziwne, a w tym konkretnym przypadku, że Real po prostu lepiej zarządzał swoim budżetem. Poza tym, tak jak jeden kolega powyżej napisał - nawet jeśli Messi odjedzie, to nie będzie wcale takiej katastrofy, to czarnowidztwo i przesadzanie kibiców w tej kwestii się śmieszne robi. Ja słucham regularnie wielu piłkarskich podcastów, podczas których różni eksperci tłumaczą na czym polega przepływ pieniędzy w piłce, w klubach, zarządzanie klubami i powiem tyle : przeciętni kibice naprawdę nie mają pojęcia jak to wygląda w szczegółach, a czasem mają swoje przekonania i fantazje, które mają bardzo mało wspólnego z rzeczywistością.
Barcelona nie upadnie, o to się nie martwię. Jest jeszcze trochę mądrych ( i często bogatych) ludzi, którym jednak zależy na tym klubie, istnieją także mechanizmy ratujące tak złą sytuację finansową w wielkich klubach. A sponsorzy nie odejdą z Messim, może jacyś mniejsi, którzy i tak głównie z nim są tylko związani, ale ci najwięksi na pewno nie, bo oni sponsorują od zawsze cały klub, a nie jednego zawodnika. I tak było w wielu klubach z wielkimi piłkarzami, którzy odchodzili. A ten klub to nie tylko Messi i tak zawsze było. Ja kibicuję od ponad trzech dekad temu klubowi i to był wielki, historyczny klub przed Messim. I będzie wielki po nim. Sama marka Barcelony jest wciąż wiele warta. A nawet jeżeli teraz jest ten kryzys, w końcu on też się skończy, jak wszystko, i wówczas nastanie faza odbudowy, nowych, utalentowanych gwiazd, na które już ci sponsorzy będą czekać, nie martw się. Przecież my już mamy nowe, młode, rosnące gwiazdy w składzie, jak Ansu. Tak, trzeba teraz tylko nie spierniczyć jego rozwoju i to nie będzie łatwe, bo w piłce jest mnóstwo czynników od których zależy przebieg kariery piłkarza, na które nikt nie ma wpływu, ale tak czy siak, ten klub nigdy nie upadnie, tego jestem pewien. Po deszczu zawsze wychodzi słońce - banał, ale prawdziwy.

0

@creativeopinion ''Dziwnym trafem '' to jest taka figura retoryczna, jakbyś nie wiedział. Dająca do zrozumienia, że autor wpisu doskonale wie, z to w ogóle nie jest dziwne, w tym konkretnym przypadku, że Real po prostu lepiej zarządzał swoim budżetem. Poza tym, tak jak jeden kolega powyżej napisał - nawet jak Messi odjedzie, to nie będzie wcale takiej katastrofy, to całe czarnowidzctwo i przesadzanie kibiców w tej kwestii się śmieszne robi. Ja słycham regularnie wielu piłkrskich podcastów, podczas których różni eksperci tłumaczą na czym polega przepływ pieniędzy w piłce, w klubach, zarządzanie klubami i typwowi kanapowi kbice naprawdę czasem mają swoje przekonania i fantazje, które mają bardzo mało wspólnego z rzeczywistością. Barcelona nie upadnie, o to się nie martwię. Jest jeszcze trochę mądrych ( i często bogatych) ludzi, którym jednak zależy na tym klubie, istnieją również mechanizmy ratujące tak złą sytuację finansową w wielkich klubach. A sponsorzy nie odejdą z Messim, może jacyś mniejsi, którzy i tak głównie z nim są związani, ale ci najwięksi na pewno nie, bo oni sponsorują od zawsze cały klub, a nie jednego zawodnika. A ten klub to nie tylko Messi i tak zawsze było. Ja kibicuję od ponad trzech dekad temu klubowi i to był wielki, historyczny klub przed Messim. I będzie wielki po nim. Sama marka Barcelony jest wciąż wiele warta. A nawet jeżeli teraz jest ten kryzys, w końcu on też się skończy, jak wszystko i wówczas nastanie faza odbudowy, nowych, utalentowanych gwiazd, na które już ci sponsorzy będą czekać, nie martw się. Przecież my już mamy nowe, młode, rosnące gwiazdy w składzie, jak Ansu. Tak, trzeba teraz tylko nie spierniczyć jego rozwoju i to nie będzie łatwe, bo w piłce jest mnóstwo czynników od których zależy przebieg kariery piłkarza, na które nikt nie ma wpływu, ale tak czy siak, ten klub nigdy nie upadnie, tego jestem pewien. Po deszczu zawsze wychodzi słońce - banał, ale prawdziwy.

0

@mr_robot idiotyczna wypowiedz.

0

''Od pierwszego dnia deklarowałem się jako zwolennik niepodległości Katalonii ''- no to nie wiem czy tak dobrze, bo jakby Katalonia uzyskała całkowitą niepodległość i odłączyła się od reszty Hiszpanii, a Barcelona nie leżałaby już w Hiszpanii, to w jakiej lidze grałaby Barcelona ? W jakiejś malutkiej, lokalnej lidze bez znaczenia. Tego by chciał, jak rozumiem ? A może Barcelona liczyłaby na jakąś umowę z władzami La Ligi i pozostanie w niej mimo wszystko, nawet w takim przypadku ? Nie znam obecnych przepisów w tej kwestii, w La Lidze, ale z pewnością, gdyby zaszła taka sytuacja, to trzeba by było zmienić prawo i przepisy. Bardzo wątpię czy to byłoby w ogóle możliwe.

''Messi: Nigdy nie odejdzie z klubu. Musi być z nim związany przez całe życie. Real potrafił wykorzystać postać Di Stéfano. Messi zarobi więcej pieniędzy, jeśli będzie związany z Barçą. Leo jest historią klubu i powinien mieć pomnik większy niż sam stadion. '' - dość absurdalna wypowiedz, jak dla mnie. Bo jakieś pomieszanie z poplątaniem trochę. To, że Messi zarobi więcej, będąc do końca związany z Barcą to kwestia finansów piłkarza, natomiast czy to w ogóle prawda? Teraz to już nie jestem pewien, szczególnie biorąc pod uwagę złą sytuację ekonomiczną klubu, ciągłe cięcia itd. Pewnie z samego nazwiska jako marki, reklam itd., Leo zarobi dużo, ale czy jego związek z Barceloną ma w tym aktualnie taki duży udział? Chyba to się troszkę zmieniło jednak ostatnio. A Messi (tak jak Cristiano) ma fanów na całym świecie i będzie sprzedawał gadżety i koszulki gdziekolwiek będzie, nawet w City, a City przy tym może go obsypać górą kasy, bo im kasy nigdy nie zabraknie. Natomiast sama marka Barcelony jako klubu straciła ostatnimi czasy dużo, po tych wszystkich aferach i złych działaniach zarządu. Co do pomników - doceniam Messiego i wiem ile zrobił dla klubu, ale z pomnikami i bezkrytycznym wysławianiem Leo, to jeszcze poczekajmy. Zawsze pisałem, że dla mnie nie ma piłkarza większego od klubu, koniec kropka. Nie podobało mi się zachowanie naszego kapitana po laniu z Bayernem i potem, z tym faxem też. Przy całej winie zarządu, uważam, że tu żadna ze stron nie była kryształowa i święta, sam Messi się tu wcale nie zachował dobrze, wręcz przeciwnie. Pisałem o tym od początku tej całej afery i konsekwentnie trzymam się tego zdania. Także z tym ostatnim to jeszcze poczekajmy. Poczekajmy, bo jeszcze nawet nie wiadomo, czy Messi w Barcelonie zostanie na 100%.

0

@Tatazolwinia Dokładnie.

0

@jarek771 To prawda, ale ta słaba forma fizyczna wynika z jeszcze jednej, podstawowej rzeczy - po prostu wielu weteranów, którzy wciąż stanowią o sile tej drużyny, starzeje się. Oni fizycznie już będą opadać, a nie się wznosić. Busquets to jest porażka od dawna i to był potężny błąd Barcelony, że to nie on został sprzedany w letnim okienku. Suarez nie był problemem, bardziej był i jest nim, Sergio. A to Suareza wykopano.

0

@bielnikk Dokładnie. I dlatego szacunek za to jakie podejście ma Pique oraz jeszcze kilku zawodników, z tego co pisano. Szkoda jednak, że niektóre największe legendy tego klubu nie mają tyle pokory wobec obecnej sytuacji ekonomicznej i miłości do klubu...

4

Nic się nikomu w życiu ''nie należy'', wszystko sobie trzeba wywalczyć, a szczególnie w sporcie. W historii piłki było wielu wybitnych zawodników, którzy nigdy nie wygrali Mundialu, bo trochę mieli pecha, trochę sami zaprzepaścili szansę itd. Trudno, taki jest sport, takie jest życie. Ale tego typu stwierdzenia, że komuś się coś należy, bardzo mnie denerwują, bo co to właściwie znaczy? Że FIFA - gdyby to było możliwe, więc wiadomo że to jedynie teoretyczne rozważania - miałaby po prostu wręczyć Messiemu tytuł mistrza świata tylko dlatego, że jest wielkim piłkarzem ? To na takiej zasadzie, trzeba by było jeszcze kilka tych tytułów wręczyć - z byłych graczy i obecnych. Wiadomo, że tak się nie da. Mundial trzeba zdobyć na boisku.

0

@Gall Amen, dokładnie tak.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: