0

No i co, Barca tez nie potrafi przegrać z godnością

0

Ogrywają nas jak małe dzieci, cały czas tak samo gramy i cały czas tak samo tracimy bramki. Zmiany po fakcie nie ułatwiają, a morale sięga dna studni

0

Villa przynajmniej dochodzi do sytuacji na boisku, a Pedro to nie wiem co robi na boisku

0

Pedro powinien zejść na własne życzenie, Alves zaliczył asystę, za mało ruchu z przodu

0

Obrona przeciw Barcelonie jest najważniejsza, reszta ma drugorzędne znaczenie, bo i tak bramkę stracimy. Żeby wygrać mentalnie Realowi wystarczy remis, więc to jest mecz o resztę sezonu

0

Takie artykuły jak ten tylko wzniecają nienawiść do Madrytu oskarżając o dwulicowość czy drużynę najemników, jakby u nas nie było najemników czy symulantów, a prawda w piłce jest prosta - jeśli przegrywasz to czujesz się źle i jesteś przegranym. Zupełnie inaczej, gdy jesteś zwycięzcą. W tej wyrównanej piłce granica jest cienka - 1:0 jest triumfem, a 0:1 klęską. Nie potrafię rozpatrywać porażek Barcelony inaczej niż w kategoriach klęski - takie mecze jak ten 0:2 czy 1:3 - praktycznie od połowy 2008 roku się nie zdarzały, przynajmniej jeśli chodzi o przygotowanie taktyczne. Jeśli Barcelona zechce koncentrować się na tym, żeby detronizować Mourinho - to jest człowiek żyjący z sukcesów i znajdujący na porażkę wiele wymówek, więc to się nie uda, ponieważ taka droga i zmotywowana drużyna zawsze będzie odnosić jakieś sukcesy - mniejsze czy większe. Największą krzywdą dla Barcelony będzie jakimś cudem wyeliminowanie Milanu - bo to oznacza, że przegrywamy z kretesem (0:2) z drużynami, z którymi powinniśmy wygrywać. Nie wstyd być gorszym, wstyd być lepszym i przegrać. Takie wrażenie miałem po meczach z Chelsea (0:1 i 2:2), w których ewidentnie Barca trzęsła rywalem, a jednak to rywal będąc na deskach zadał kopa w krocze i tyle z tego było. To była dziejowa niesprawiedliwość futbolu, który nagrodził drużynę słabszą, szkoda że tylko raz był dla nas łaskaw w Londynie słynnym strzałem Iniesty na 1:1. Do zeszłego roku łudziłem się, że Abramowicz nie kupi sobie drużyny na miarę pucharu Ligii Mistrzów, a tu się okazało, że nie musi. Piłka udowadnia więc, że nie wolno bazować tylko na umiejętnościach, trzeba jeszcze szczęścia, zaangażowania i taktyki. A poza tym to jest sport i tak jak w życiu nie można być wiecznie na szczycie.

0

R10 to był artysta futbolu wszechczasów - tacy piłkarze jak on to już się nie rodzą. Ten styl, te kocie ruchy, dzięki niemu zakochałem się w Barcelonie :) Żałowałem, że odchodził - jestem ciekaw czy Pep wykrzesałby z niego jeszcze trochę motywacji, bo to chyba jedyne czego mu zabrakło po 27 roku życia - po prostu już mu się nie chciało grać.

0

Myślę o jednej rzeczy - czy stan zdrowia Tito nie rzutuje na formę drużyny. Oby nie, ale ja mam taką koszmarną wizję, że Tito nie wróci do zdrowia i zawodnicy o tym wiedzą.

0

No tak, trzeba było zaskoczyć Mourinho i wystawić ten sam skład co na przegrany z kretesem mecz z Milanem, taktyka ostatniego debila

0

No i jak tam, miało się zmienić wszystko, a nie zmieniło się nic od meczu z Milanem, gdzie tam, od meczu z autobusem Chelsea

0

Too late

0

Ha ha żal normalnie taktyka Chelsea się sprawdza

0

Według mnie potrzeba cudu, żeby odmienić losy tego spotkania. Jeden cud w Londynie się zdarzył, wiec limit cudów wyczerpany

0

Fabs już w meczu z Milanem grał słabo, widać jednak trenerzy widzą to inaczej

0

Nie ma co się obrażać, sędzia bardzo dobrze zdecydował, a Fabs mógł sobie darować symulkę

0

Pogadamy po meczu czy mieliśmy rację my kibice czy trenerzy. Trzeba dać im szansę rehabilitacji.

0

To, że wszyscy wiedzą, że należy przed tym meczem coś zmienić - to jest oczywiste, ale czy trenerzy też są o tym przekonani - to się okaże jutro. Najgorsze i jednocześnie najlepsze jest to, że na nic nie mamy wpływu - możemy jedynie ściskać kciuki przed telewizorami.

0

Co cieszy przede wszystkim to w końcu (nareszcie!) reakcja na czas z ławki trenerskiej - nie tylko w kwestii składu, ale również ustawienia. Świetny mecz Daniego Alvesa, szkoda że będzie zmęczony na grę przeciw Ronaldo, no chyba, że CR zagra po prawej, co w obliczu nieobecności DiMarii jest możliwe. Martwi przede wszystkim beznadziejna gra Leo - tyle strat, tyle niecelnych zagrań, od takiego piłkarza niestety wymaga się więcej. Bramka niejako go rozgrzesza - po jej strzeleniu niestety wrócił do swojej niskiej dyspozycji i uważam, że dzisiejszy mecz powinien obejrzeć na ławce. Trochę trenerzy boją się sadzać go na ławce, a uważam, że niesłusznie - na świeżości mógłby zrobić znacznie więcej niż targać go w każdym meczu od pierwszej do ostatniej minuty.

0

Oczywiście gol strzelony przez piłkę górą - to jest metoda, Barcelona w końcu urozmaica repertuar zagrań

0

No to mamy 45 minut, żeby odmienić oblicze tego sezonu. Najważniejsze 45 minut od momentu opuszczenia Barcelony przez Pepa.

0

Barcelona chyba jeszcze nie przyjechała z Mediolanu. Messiemu przydałaby się ławka w dzisiejszym meczu, a widzę, że gra Alves, będzie wydojony na spotkanie z Realem przeciw Ronaldo. Szereg nietrafionych decyzji taktycznych aż boli.

0

Nawet nie ma jak się obrazić na te słowa, bo to jest prawda, Leo nie był sobą w tym meczu

0

Co wy wygadujecie o tym odpływie sezonowców? Ludzi nie znacie, a piszecie, że to sezonowcy. Ja byłem z Barcą na dobre i na złe od 2003 roku od przyjścia Rijkaarda (a w zasadzie od momentu pierwszej możliwości obejrzenia meczu Barcy w TV) i widziałem, że wszystko co się zaczyna - musi się również skończyć. Co martwi nas wiernych kibiców - to brak wiary zawodników w zmianę wyniku - co było widać wczoraj, a także jeszcze jedno: brak wyciągania jakichkolwiek wniosków na przestrzeni kilku lat - wystarczy postawić autobus i Barca jeśli nie ma swojego dnia - przegrywa z kretesem. Przy tego typu taktyce przeciwnika trzeba zmieniać postawę - a poraża ilość strzałów w światło bramki - ja nie wyliczyłem ani jednego. Strzały z daleka czy atak błyskawiczny to też futbol, Barcelona nie powinna się brzydzić tego typu rozwiązaniami w grze, bo arytmia to nie tylko przyspieszanie przy 30 metrze w klepaniu piłki, ale również coś ekstra. Dlatego tęsknię za Henrym i za Eto'o, no i w pewnej mierze za Ibrahimoviciem, który mógłby zmienić oblicze takiego meczu, gdyby dostał choć jedną wrzutkę, jak w meczu z Realem niegdyś. Powiem szczerze, że kibicuję Barcelonie, ale w odrobienie 0:2 przy tego typu przeciwniku i naszej skłonności do tracenia bramek nawet przy wysokim prowadzeniu - nie wierzę. Amen.

0

3 lata a nie 9, niestety. Przeciwnik może w czerwone a nie niebieskie paski, ale stadion ten sam.

0

Wiecie co Guardiola mówił po jednym meczu, którego nie udało się wygrać? Że nie ma pretensji do graczy, ponieważ oddali mnóstwo strzałów na bramkę, a żaden nie wpadł - zdarza się czasem. No to teraz odpowiedzcie sobie na pytanie ile strzałów wielkiej Barcelony, naszpikowanej ofensywnymi graczami w światło bramki wybronił Abiatti? Odpowiem Wam jeśli nie oglądaliście: NIC, ZERO, NULL, ANI JEDEN. Barcelona nadal nie umie grać z drużynami, które się bronią przed polem karnym, nie nauczyła nas nic przeszłość - czyli fuksem remis z Chelsea w Londynie, przegrana z Interem, przerąbany frajersko mecz z Chelsea w Londynie i jeszcze bardziej frajersko zremisowany w Barcelonie w rewanżu, również mecz z Celtikiem klęska, a i przypomniałbym przegraną z Sevillą w pucharze Króla czy inne mecze ostatniej - wspaniałej przecież - historii Barcelony. To jest ostatni dzwonek na zmiany w Barcelonie, ale nie tylko na ławce trenerskiej, ale również w polu gry. Nie można wygrywać wszystkiego, nigdy się nie uda, ale nie zaakceptuje biernej postawy sztabu trenerskiego wobec kolejnej której to już z kolei drużyny, która potrafi grać cofnięta do tyłu. Tęsknię za Henrym, za Ronaldinho za Larssonem, za Eto'o, dzięki którym gra Barcelony wygląda mniej jak tiki-taka, ale mogła przynieść korzyść w takich momentach jak ten. Tymczasem jedyny człowiek, który nie pasował do niemocy Barcelony utkwionej w autobusie - Cristian Tello - przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych. W rewanżu wystarczy 30 minut bez gola i pozamiatane.

0

Piękne pożegnanie z ligą mistrzów, dlaczego nikt w Barcelonie nie potrafi wyciągnąć wniosków z gry przeciwnika, nie można grać z każdym tak samo, trzeba coś zmieniać, trzeba próbować innych sposobów gry

0

I bardzo dobrze, może się przyda na pobudkę

0

Powiem szczerze: przyda się jakiś gol Milanu po przerwie na pobudkę. Jak chcemy tak grać, to może od razu strzelmy dwa samobóje, bo LM to za wysokie progi. W porównaniu do tego jak grał wczoraj Bayer albo - co gorsza - Arsenal, gramy jak chłopcy do podawania piłek. Dlaczego Barca nie potrafi zagrać kilku nieszablonowych piłek, na to po prostu się nie da patrzeć - według mnie Barcelony nie wolno już uczyć ataku pozycyjnego, ale należy zacząć ją uczyć gry z autobusami, bo takich będzie coraz więcej i więcej i więcej.

0

Mam takie wrażenie, że Barca nie ewoluuje, od wielu meczy niewiele się zmieniło, brakuje jakiegokolwiek elementu zaskoczenia, jakiegoś strzału jak z armaty, szybkiego rozegrania, czegokolwiek nieszablonowego

0

Arsenal nie tylko trenera powinien zmienić. Powinien zmienić wszystko - począwszy od polityki transferowej, poprzez połowę składu, a skończywszy na polityce finansowej. Do 30-tego metra udaje się rozgrywać piłkę, a potem to już jest dramat. Ale dobrze, że są takie drużyny jak Bayern, będzie z kim walczyć w LM, a nie tylko fuksiarskie autobusy a'la Chelsea.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?