0

Rijkaarda zwolniono, to może Tito niech lepiej zostanie w hameryce.

0

no tak, tylko, że kibice to sobie mogą chcieć, a Tito i tak zrobi swoje.
przykre jest to, że PROBLEm widzą niemalże wszyscy, od kibiców stadionowych, po kibiców sprzed telewizora.
Baa, nawet moja dziewczyna, która z Barceloną jest od czasu kiedy jej to wszczepiłem widzi, że tylko skończony idiota mógł wystawić po porażce 0:2 z Milanem na Real identyczny skład.
Cóż więc za znaczenie ma wielki szał jaki zrobią kibice, skoro Tito ma swój tok myślenia i widzi inaczej niż wszyscy.
Ja osobiście nie uważam, że akurat Deulofeu będzie recepta na całe zło. To chłopak, który raptem kilak razy zagrał w pierwszej drużynie i warte przypomnienia jest to, że były to słabe występy.
No ale, może faktycznie to drugi Messi? albo Ronaldo jak kto woli..

Moim zdaniem to co teraz dzieje się z Barceloną, nie skończy się dopóki nie znajdzie się jakaś recepta.
Co może być receptą?
Może zmiana trenera?

czas pokaże.

0

banankuba,
nie wiem jak ty rozumiesz autobus, ale Milan tez nas pyknął i moim zdaniem autobusu nie było.
Chelsea niby busik pastwiła, ale bramki nam siekała. Autobus czy nie, z tymi drużynami przegraliśmy, dlatego, że one nam zwyczajnie strzelały bramki.

0

W kilku akcjach z niewiadomych przyczyn na lewym skrzydle w akcjach ofensywnych znajdował się... Fabregas. Już pomijając jego brak formy, to jakim trzeba być "mózgiem", żeby kolesia bez szybkości, bez przyśpieszenia wrzucać na skrzydło?
Analogiczna sytuacja w Realu, czyli, czy wyobrażacie sobie Xabiego Alonso na skrzydle? Lub w Chelsea Lamparda?
No pojęcia nie mam co on tam robił, ale oczywiście nic.. podawał do Alby, bo co mógł zrobić.
Nie wiem jak silne proszki dostaje Tito, jak się czuje, rozumiem, że w tym momencie istotniejsza jest dla niego choroba, a raczej jej wyleczenie, ale czasami przez te ustawienia mam wrażenie jakby pierwszy raz widział tych piłkarzy...

0

Bez wsparcia trenera, bez nakreślenia odpowiedniej taktyki nie mogliśmy tamtego meczu wygrać. I bez znaczenia czy Vilanova jest dobrym czy złym trenerem, czy potrafi mobilizować czy nie. Czy gdyby był tu w Barcelonie, to nakreśliłby inna taktykę, a tak poszedł po najmniejszej linii oporu wystawiając skład tzw. "sprawdzony". Czy wierze w odbudowę Barcelony. W to, że w sobotę zrewanżuje się Realowi? Czy jest szansa na wyeliminowanie Milanu? Mam pewne obawy i myślę, że przy obecnej sytuacji, przy zmęczeniu, przy presji i braku trenera może się to okazać misją niewykonalną. Ale.. ale to jest tylko piłka, a drużyna, której kibicujemy to Barcelona i niejednokrotnie wpadaliśmy w ista ekstazę oglądając jej grę. Bez względu na końcowy rachunek tego sezonu wierze i jestem pewien, że jeszcze niejednokrotnie Barcelona przysporzy nam olbrzymiej radości i dumy. Świat i Barcelona nie kończą się na tym sezonie.

0

Wczoraj było mi smutno. Liczyłem, że Barcelona pokarze pazurki i pokona Real. Byłem zawiedziony, byłem zły, byłem w końcu zaskoczony w jak miły, łatwy i przyjemny sposób Real jechał po Barcelonie.Jednak prawda jest taka, że nic nie dzieje się bez przypadku.Jeżeli Pique z Puyolem widzą, że drużyna nie gra dobrze, że najlepszy piłkarz świata nie potrafi przejść rywali, jeżeli najlepszy rozgrywający świata jedyne co robi to podaje do najbliższego zawodnika to trudno zachować spokój przy kontratakach Realu (notabene to ich najmocniejsza strona). I koniec końców strach zmusza ich do popełnienia błędów. Nie można powiedzieć, że Pique czy Puyol to źli gracze. To jedni z najlepszych środkowych obrońców na świecie, to filary reprezentacji Hiszpanii, która w końcu triumfuje w Europie i na świecie. Ten sezon pokazuje, że piłkarze Barcelony to tylko ludzie. Ludzie, którzy mogą odczuwać zmęczenie, ale również luzie, którzy odczuwają presje i strach. Wczoraj strach pokazał na prawdę wielkie oczy i ulegliśmy.

0

Mourinko to się może od Roury motywacji uczyć!
Od Vilanovy taktyki!

Generalnie nasi sternicy w dobrej formie od rana!

0

no, no zaczyna się ciskanie obrońców.
Pique wypad, Puyol wypad
A ile razy szczególnie Pique dziś na uratował. Ile rz blokował strzały.
Prawda jest taka, że Ronaldo wchodził w nas jak w masło i czy to byłby Terry, czy Thiago Silva to i tak by ograł.
Problem leży poaz kolejny po stronie naszych genialnych taktyków, a właściwie taktyka Pana Vilanovy, który za pomocą Roury dobiera skład.
Dostać baty od Milanu i na mecz z Realem powołać identyczną jedenastkę - trzeba mieć tupet.

0

odpadami trenerskimi w postaci Tito i Roury niczego wielkiego nie wygramy.

Pozdrawiam!

0

Tito i Roura.
Jesteście niesamowici, kocham Was!

0

VivaBarca!,
nie, no coś ty. wtedy jak ewentualnie przegra to za 3 tygodnie znowu będzie grała z Milanem na neutralnym boisku. jeżeli znowu nie da rady, to będzie rzut monetą no i loteria.

0

nie można wygrywać w fazie pucharowej ligi mistrzów nie mając trenera.
śledzenie treningów przez skype to nie rozwiązanie.
smsy i rozmowy podczas meczu to również nie jet to samo co obecność.

jeżeli Barca ma zamiar wygrać z Milanem to obecność Tito jest obowiązkowa.
nie jest to oczywiście panaceum na wszystkie bolączki Barcy, ale na pewno swoja obecnością dałby "coś" tej drużynie.

0

barcatikitaka
nikt niczego nie trzymał, a ja sam jak zobaczyłem wyjściowy skład to byłem zadowolony.
Ale od tego ma się 3 zmiany, aby je wykorzystywać na korekty!
Od tego jest przerwa aby piłkarzom powiedzieć co robią źle, co powinni poprawić.
Chodzi o to, że nic się nie zmieniło, żadnej korekty głównie w ustawieniu nie było.
To jest błąd.

0

Kapitan hawk,
to naturalne i w pełni się zgadzam.
niemniej nie chodzi o sama porażkę, ale o to jaka ona była. Beznadziejna, na własne życzenie.. to tylko ułamek nazewnictwa tego co wczoraj się wydarzyło.
Niemniej ja do piłkarzy pretensji nie mam, bo w końcu ktoś musiał ich ustawić. Po straconej bramce nic się nie zmieniło a wrócę jeszcze raz do tego co w przerwie meczu powiedział Roura - Milan będzie zmęczony. No na Boga to jest motywacja?

0

barcatikitaka,
a co ja mam proponować? to po pierwsze.
Po drugie sezonowcem nazywać możesz co najwyżej swojego psa, lub tez bliższa rodzinę.
Po trzecie nie marudzę, a wyrażam opinię, jeśli nie znasz takiego słowa zapraszam do słownika - wtedy może odróżnisz pojęcie opinia od marudzenia, bo póki co marnie Ci to idzie.
Po czwarte, jeżeli wyrażanie opinii, w pewnym sensie analiza tego co wczoraj się wydarzyło, tudzież zwykły artykuł przez który autor wyraża swoją subiektywną opinie nazywasz wodolejstwem to sorry, ale nie mamy o czym rozmawiać.

0

Kapitan hawk,
co do tematu ma moje zdrowie.
Dzięki, nie narzekam.

Każdy, kto kibicuje Barcelonie dłużej niż tydzień widział wczoraj koszmar. Koszmar, którego właściwie nie dało się oglądać.
11 kopaczy wymieniało piłkę bez końca, bez pomysłu, bez polotu, a za linią boczną stał reżyser tej gry. Zamyślony, roztargniony, zaskoczony.
Później w wywiadzie reżyser ów przyznał, że w szatni w przerwie meczu powiedział zawodnikom, że teraz będzie łatwiej, bo Milan się zmęczył
I to ma być TRENER? To ma być ASYSTENT? To ma być STRATEG i FILOZOF TAKTYKI w jednym?
Wolne żarty...

0

banankuba,
no ślicznie, pięknie, ale o czym mówisz?
O lidze i pucharze, a ja o lidze mistrzów.
Patrz Benfica, patrz Celtic, patrz teraz Milan.
Mieliśmy banalną grup, chyba jedną z najłatwiejszych, a i tak pojawiały się problemy.
Strach pomyśleć o grupie w jakiej był Real.
Rożnica polega na tym, że w lidze mistrzów każda drużyna gra na 100% i nie ma kalkulacji.
W lidze sa kalkulacje, i wiele drużyn odejmuje sobie punkty jeszcze przed samym mecze czy to z Barceloną, czy z Realem.

Dlatego nie porównuj tych rozgrywek.

0

banankuba
ja tez się spinam, jak widzę 11 piłkarzy w koszulkach Barcelony, którzy za nic w świecie nie przypominali prawdziwej Barcelony - patrz wczorajszy mecz.
Analiza taktyczna została już zrobiona przez jednego z redaktorów tej strony - zgadzam się w 99% z nią.
A co do bana - za co?

0

no taa zaczyna się minusowanie.
od początku sezonu twierdziłem, że Tito nie ma pomysłu na grę i powiela schemat Guardioli. Z tym, że Guardiola analizował to co dzieje si ę na boisku i wprowadzał korekty
Vilanva jedyne co robi to marszczy czoło i kręci głową.
Liga to liga, 90% drużyn grających z Barceloną marzy tylko oby nie stracić więcej niż trzech bramek, a porażkę 0:1 biorą w ciemno.
Liga Mistrzów zweryfikowała to jaką mamy taktyka, a raczej jakiej taktyki nie mamy.
Ale wy dalej żyjcie w przeświadczeniu, że to kwestia braku Vilanovy...
z nim, czy bez niego sytuacja byłaby identyczna.

Czekam na minusy, ale czekam tez na konfrontacje z Realem i Milanem zobaczymy wtedy czy ktoś ruszy po rozum do głowy, czy z uporem maniaka tiki-taka.

0

No Milan został perfekcyjnie przeanalizowany.
Zresztą to bez znaczenia, Roura i Vilanova to jedno i to samo. Obaj mają zerowe pojęcie o taktyce, obaj boja się zaryzykować...

Wracaj do zdrowia Tito!

0

tekst idealnie odwzorowuje to co pisałem we wczorajszych komentarzach. Nie piłkarze ponoszą winę. Winę ponoszą trenerzy, którzy nie reagują na to co dzieje się na boisku.
I nie chodzi mi bynajmniej o zmianę taktyki przed samym meczem. Spoko, wyszli takim ustawieniem, ale widząc to co się dzieje, każdy trener reaguje, a przynajmniej powinien reagować. Pojęcia nie mam czemu tak długo grał Fabregas.
Pojęcia nie mam czemu Pedro przez cały mecz był przyczepiony do linii bocznej, zamiast wejść jak napastnik (w momencie kiedy Messi cofał się i rozgrywa).
Pojęcia nie mam czemu nie pojawił się szybki Tello, który miałby okazje do licznych dośrodkowań i rozciągnięcia strefy obronnej,
Pojęcia nie mam czemu nie zaczęli strzelać z dystansu.
Strzał Iniesty (nie wiele brakowało) pokazał, że Milan kompletnie się tego nie spodziewał. Inaczej mówiąc nie byli na to przygotowani i można było kilka razy zagrozić bramce Abbiatiego.

Cóż można gdybać, ale jak patrze na Roure i wcześniej Tito, oni raczej tego nie zmienią.
Do tego niechęć do Villi, która widać nie pozwala mi mieć nadziei na udany rewanż.

0

hoeniker
tylko jeśli piszesz o małej aktywności Pedro, to powiedz co on mógł więcej zrobić, skoro Roura nakazał mu być przeczepionym do linii bocznej?
Jak dla mnie Pedro wczoraj po stracie pierwszej bramki powinien grac jako napastnik a za nim Messi.
Tak Pedro gra w reprezentacji, często własnie jako najbardziej wysunięty zawodnik, ale nie skrzydłowy tylko środkowy napastnik.
Tito i Roura mieli widać inną koncepcje.

0

Ludzie, co to za trener, który w przerwie meczu mówi zawodnikom, żeby grac tak dalej, bo Milan się zmęczył...via wywiad z tej strony z konferencji pomeczowej.

No błagam, ja na jego miejscu wstydziłbym się mówić o tym..
taktyk jakich mało.

0

no tak teraz nagonka na Pedro.
Ale kto mu kazał tak grac, kto kazał, żeby był przyczepiony do linii bocznej?
W końcu co dałoby gdyby przeszedł Constanta i dośrodkował?
Co to by dało, skoro jedyny nasz napastnik grał 20 metrów od pola karnego.
To nie wina graczy, bo zobaczcie kto jest obecnie najlepszym strzelcem rep. Hiszpanii?
Nie kto inny tylko Pedro.
Dlatego całą winę ponosi Roura i Tito - dwaj wybitni taktycy, którzy rozpracowali Milan jak nikt dotąd.

0

kapitanhwak.
no błagam cię. liga to zupełnie co innego, jest raptem kilka druzyn, które mogą nam zaszkodzić, a drużyny te nie grały i nie grają systemem autobusu.
Mowa tu o A. Madryt, Valencii czy Sevilli.
Z Realem zremisowaliśmy i chwała, ale to zasługa drużyny, poszczególnych zawodników i ich umiejętności, a nie sprytu taktycznego Vilanovy - on zwyczajnie nie zna się na taktyce, bo gdyby analizował to co dzieje się na boisku to zrobił by istotne korekty.
A zamiast tego zobaczyliśmy Alexisa, który swą nieporadnością i marnym ustawieniem nie wprowadził kompletnie nic.
Powiedz, dlaczego po stracie pierwszej bramki nie mieliśmy napastnika?
Dlaczego Pedro cały mecz szlajał się przy linii bocznej, zamiast grać jako napastnik, tak jak często gra w reprezentacji i strzela bramki.
Skoro Messi chciał się cofać - nie ma problemu, ale jak mamy strzelić bramkę, skoro nie ma napastników?
Inna sprawa to strzały z dystansu. Jeden strzał Iniesty, który zaskoczył Milan. Oni sie tego zupełnie nie spodziewali i mimo, że Andres był odwrócony plecami, to nikt strzału nie blokował, bo nie mieli nawet najmniejszego pojęcia, że ktoś z Barcelony będzie strzelał zza pola karnego.
No ale jak się gra asekuracyjnie i nie ma pojęcia o czymś takim jak taktyka.. no to sorry.

0

No jasne, że rewanż będzie wyglądał inaczej! Co wymyślisz do spółki z Tito, co?
Tak zaskoczysz Milan jak dziś, że Messi cofał się do rozgrywania i nie mieliśmy napastnika?
To, że Villa pewnie nie zagra, bo Tito go nie lubi?
Tu potrzebna jest taktyka, ale widać od początku sezonu z tym jest problem.

0

niesamowite jest tez to, że autobus nie pjawił się dziś.
autobus pamiętam z Chelsea z szczekliwego meczu, gdzie gola w ostatnich sekundach strzelił Iniesta.
Od tamtego momentu pamiętam takie autobusy i fakt jest taki, że po tylu latach my nadal nie potrafimy ruszyć baniakiem i zagrać inaczej.
czemu nie oddamy inicjatywy, czemu nie zagramy z kontry, czemu nie uderzymy z dystansu?
Jest wiele pytań, no ale jak na treningach gra się w podawanie w kółeczku to jak oni mogą się nauczyć strzelać z dystansu?
Tito zacznij myśleć!

0

... i jeszcze ten terminarz... Sevilla, Real, Milan... grubo..

0

Ludzie zrozumcie, że Vilanova to nie jest Guardiola.
On nie będzie zmieniał taktyki i szukał nowych rozwiązań!
To marny trener, który dostał w spadku świetna maszynkę, nad którą trzeba jednak popracować.
On nie zrobił nic i teraz wieszanie psów na zawodnikach mija się z celem.
Prawda jest taka, że widząc to co dzieje się po pierwszej połwoie natychmiast powinien przesunąć Pedro do ataku, a Messiego na prawe skrzydło.
Moim zdaniem powinien pojawić się tez Tello na dośrodkowania.
Ale Barca grała cały czas swoje, a mocne drużyny wiedza jak nas zablokować.
W rewanżu trzeba zagrać ultra ofensywnie, uważam, że Messi powinien być za plecami Villi z fałszywym lewoskrzydłowym Iniesta i prawo skrzydłowym Pedro.
Tylko z napastnikiem z krwi i kości mamy szanse zdobywać bramki!
Jeżeli zagramy jak dziś, czyli Messi w ataku to nie ma szans na awans.
Nie dlatego, że Messi jest zły, ale dlatego, że musi się cofać i rozgrywać.

0

Shadow Man
zgadzam się z Tobą.
Ale ten mecz jest dla mnie o tyle istotny, że chyba pierwszy raz nie jestem iście siekły i nie uderzam nogą w kredens. Cholera, Barca przegrała, ale Milan zagrał dziś absolutnie perfekcyjne zawody, obnażył wszystkie nasze braki i udowodnił, że nie trzeba grać ostro jak Pepe i robić autobusu jak Chelsea, aby na luzie sypnąć nam dwie bramki.
Zobaczcie w drugiej połowie Messi nie był kryty w środku pola, a i tak nie miał pomysłu co zrobić z piłką. Najczęściej tracił i stwierdzę, że to by chyba najgorszy mecz Argentyńczyka w tym sezonie.
Xavi również nie błyszcza, zresztą jeżeli można kogoś wyróżnić to chyba był to Iniesta i Pique.
Cóż, należy wierzyć w rewanż ale osobiście myślę, że Milan nie da sobie wyrwać takiej okazji.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: