dezkrit
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Leamington
4 obserwujących
2 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Sergi Roberto nie ma od 10 minut na boisku, a ten cały czas go tam widzi...
0
Cóż, nie ma się co spinać, jeżeli ktoś ogląda mecz to widzi jak gra Celta.
Brak dokładnych podań i masa strat. Real gra swoje i tyle. Ronaldo ewidentnie na fali i porażka w walce o Złotą Piłkę tylko dodała mu skrzydeł.
Jednak najważniejsze to fakt, że cała gra opiera się właśnie na Portugalczyku, żaden inny zawodnik Realu nie istnieje. DOSŁOWNIE!
To co wyprawiał Carvalho w defensywnie powinno być wykorzystane, to Celta miałaby awans, no cóż, jak się nie trafia z 3 metrów to na co liczą?
Nie zgodzę się, że Real gra lepiej. Gra tak samo, tylko przeciwnik słaby. I chyba nie muszę przypominać, że z Bilbao wygrali 5:1, a jak było dalej każdy wie.
Następny rywal w CDR to Valencia, i tutaj zobaczymy na co tak na prawdę Real stać...
0
Nie sądze, żeby Fabregas grał w ataku. Zapewne Iniesta zagra na skrzydle, na drugim Pedro no i Messi będzie tym "napastnikiem".
Fabs i Xavi w środku pola.
0
Pedro w reprezentacji strzela bramkę za bramką, więc nie sadze, że to spadek formy.
Pomyślcie o co chodzi, a nie pieprzycie po trzy para piętnaście...
0
Ja wam powiem czemu gra Alexis i Pdero. Mimo, że obaj grają piach, to obaj są szybcy i wracają się do obrony. To jest olbrzymia zaleta, biorąc pod uwagę Messiego, który tego nie robi, oraz Xaviego, który nie daje rady.
Villa nie pasuje do koncepcji, bo ma juz swój wiek i najszybszy nie jest.
Niemniej mam nadzieje, że zagra dziś, oby jak najdłużej.
0
co ten Song wyprawia to się w głowie nie mieści.
0
dlaczego na szpicy w ataku gra Thiago, a Villa mimo takiego składu gra na skrzydle?
0
Prawda jest taka, że Barcelona od początku sezonu gra tak samo, czyli słabo.
Z ogórkami sie męczymy, a z mocnymi strzelaliśmy w końcówkach dzięki szczęściu.
Tito nie wyciągał żadnych wniosków po tych słabych meczach, nie było jakiejkolwiek poprawy i napiszę to po raz kolejny.
Póki co nie przekonuje mnie on na stanowisku trenera.
Zero jakichkolwiek korekt, ciągle stanie gadanie do siebie i marszczenie czoła - wielka taktyka Tito.
Ile było okazji do strzału z dystansu?
W pierwszej połowie przynajmniej kilka, ale po co lepiej klepać od skrzydła do środka. Czemu nie powiedział w przerwie, żeby zaczęli uderzać zza pola karnego?
Pierwsze strzały były od 80 minuty.
Przegraliśmy zasłużenie, a Celtic pokazał jak maluczki może ograć wielkiego.
Jednak nie sama porażka mnie martwi.
Boję się, że teraz wszystkie zespoły będą z nami sobie tak pogrywać, bo porażka Barcy ich zmotywuje.
W Moskwie z pewnością będzie polowanie na kości, co dodatkowo zniechęci naszych.
Cóż, chciałbym się mylić odnośnie zdolności trenerskich Tito...
0
Montoya na lewej?
nie za bardzo widzę sens w wystawianie Iniesty i Cesca.
No ale Tito wie lepiej...
0
ludzie płaczecie jak jakieś dzieciaczki, którym zabranu lizaczki.
No starsze, no po prostu koniec świata - Real wygrywa z Mallorcą, co wy biedaczki poczniecie?
Oglądam mecz i jest na prawdę fajny.
Real może nie gra piłki z kosmosu, ale jest pieklenie skuteczny. Cały czas jest przy piłce, oddaje strzały, ale gra tez kombinacyjnie.
Mallorca miała kilka okazji, ale zabrakło tego ostatniego podania.
Fontas ustawiony na defensywnym pomocniku gra słabiutko.
Nie potrafi rozegrać, jak jest przy piłce, to robi klika kroków do tyłu i podaje do obrony. Generalnie jak na niego patrze w tym meczu to ciesze się, że go u nas nie ma.
Mam nadzieje, że Mallorca jednak strzeli ta jedną bramkę co na pewno podwyższy cienienie u graczy Królewskich.
Caparros oczywiście standardowo, gada do siebie, skacze, gestykuluje, panikuje, strzela minki.. pozytywna postać Hiszpańskiej szkoły trenerskiej :)
0
ładnie gra Real, coś czuję, że zrobi sobie dzisiaj strzelnice w Mallorce..
Fontas - słabo.
0
juliancarax
okej, nie musisz sie powtarzać.
a i zapomniałeś napisać, że to TWOJA realna ocena.
0
juliancarax
no super, także jak Alexis odejdzie, bo karze się "jeźdźcem bez głowy" to wszyscy jak jeden mąż powiemy. Julian, ty nasz wielki proroku!
Póki co daj sobie spokój z tymi przepowiedniami.
0
Kurde no martwi ten Alexis... w poprzednim sezonie, ta gra wyglądała zdecydowanie lepiej, strzelał, asystował, nie bał się kiwać, więc nie można pisać, że top piłkarz nie na Barcelonę.
W tym sezonie póki co mu nie idzie, wiele strat, niepewność, ciągłe szukanie Messiego. Plus taki, że ogarnął się z symulacją, która szczególnie na początku sezonu drażniła oczy.
Nie wiem co się z nim dzieje.. taki spadek formy, bez udziału kontuzji...
Na szczęście Pedro mimo, że nie gra na razie wielkiego sezonu, to widać, że się stara. Trzeba przyznać, zasuwa na całej długości boiska, od obrony po atak i to mi się podoba.
Myślę, że póki co nie można panikować, a Alexis musi wrócić do formy i wierze, że wróci.
0
Ciałek, Eoren
W takim razie najwidoczniej zarząd i trenerzy nie mają bladego pojęcia o pracy z zawodnikami.
Serio, ich znajomość podstawowych założeń, czyt.: aklimatyzacja, czas z jaką zawodnik się odnajduje, zaufanie, praca - są dla nich obce.
Powiedzmy zwyczajnie, że zarząd się nie zna, ale wy się znacie.
Wiecie, można być domorosłym znawcą i wiedzieć wszystko lepiej.
Problem w tym, że Barca to nie klub wzajemnej adoracji, klub towarzyski, czy przejściowy.
Tu jak już wspomniałeś gra się o wszystko, o pełną pulę i zwyczajnie nie było czasu aby dawać go Ibiemu, który nie specjalnie kwapił się do wykorzystania jej.
Pozdrawiam!
0
Ciałek
Ciebie krew zalewa, jak oglądasz Tello?
To może zbyt osobiście do tego podchodzisz ;)
Jak widzisz, Tello ma już dwie bramki w tym sezonie. Ma tez asysty.
Tego niestety, ale nie miał Ibi, to jest coś co przeważa właśnie za Hiszpanem.
Nie da się ukryć, że Tello gra lepiej, niż Afellay - to jest fakt.
Piszesz o szansie.
Spoko, tylko, że Ibi ją dostawał. Mecze pucharu Hiszpanii, w których zawodził - warto wspomnieć potyczki z Betisem, ale i nie tylko. Ze słabszymi rywalami w Lidze również zawodził. Więc jaki jest argument na to, aby dać mu szanse z mocnym rywalem i mieć pewność, że wtedy jego talent eksploduje?
Więc wybacz, ale zarząd moim zdaniem postąpił prawidłowo pozbywając się tego chłopaka.
Z sezon wróci i wtedy zobaczymy, o ile dostanie szanse i o ile ją wykorzysta.
Sanchez w zeszłym sezonie miał bodaj 16 bramek - bez porównania z Ibim.
Pedro również pod koniec sezonu złapał formę i teraz także gra dobrze.
0
Ciałek
głupoty piszesz chłopcze.
a wiesz czemu?
Problem z Afellayem to nie to, że jest słaby. To świetny zawodnik, który np. w Arsenalu grałby pierwsze skrzypce. Jednak Barcelona to klub inny niż wszystkie, także pod względem dobory piłkarzy. Ibi najzwyczajniej w świecie sie u nas spalił. Gdy oglądałem jak gra t krew mnie zalewała. Bał się grać, ciągle oddawał piłki, zero dryblingu i jakiejkolwiek kreatywności. Nie dlatego, że nie umiał. Dlatego, że się bał.
Co by nie mówić, Tello to również dobry zawodnik, ale nie ma takiego talentu jak Ibi. Niemniej, on nie boi się grać, co niejednokrotnie udowadniał, a czego udowodnić nie potrafił Ibi.
I mimo, że chłopak gra na jeden zwód i szybkość, to jak na razie ma formę i daje drużynie wiele.
Nie będzie gwiazdą, ale będzie solidnym piłkarzem, który jeszcze nie raz nas uszczęśliwi.
Co do Afellaya. Cóż, niech gra w Niemczech i najlepiej jakby tam pozostał, bo wracając do Barcy jego "strach" również wróci.
0
Tarasinho
Falcao, Falcao, Falcao - super, ma chłopak talent, ale bez przesady. Ronaldo też ma, i Benzema, Ozil i Ramos i jakoś potrafiliśmy bez środkowych obrońców z nimi zremisować.
Nie boję się meczu z Atlentico, bo o ile Barca będzie w optymalnej formie to bez dwóch zdań jesteśmy w stanie wygrać.
0
Najbliższe spotkania w Lidze to: Rayo, Celta i Mallorca.
Teoretycznie komplet punktów, ale w praktyce może być różnie.
Ja uważam, że chłopaki sami z siebie nie przepuszczą takiej okazji, żeby zdobyć ligę.
8 punktów przewagi nad Realem, to daje motywację.
Co do Atletico M. to z sezonu na sezon robią postępy, ale bądźmy szczerzy... nie mają grama szansy na walkę o mistrza, wystarczy, że wypadnie jeden kluczowy zawodnik i pozamiatane. Jak wypadnie Falaco to i bramek nie będzie.
0
jak tak dalej pójdzie, to przy utrzymaniu tendencji jedna kontuzja na mecz, to na środku obrony będzie grał Pedro...
0
Przestańcie tak hejtować tego Mourinho.
Owszem, również za nim nie przepadam.. baa był czas w którym go nienawidziłem. Ale obecnie nie mówi nic poniżającego nasz klub.
Oddajmy królowi co królewskie. Real obecnie jest na poziomie Barcelony, mimo, że gra zupełnie inaczej.
Wygrał Ligę, wygrał Superpuchar.
A to już nie wina Realu, że nasz zarząd dziaduje w kwestiach ewentualnych transferów.
Potrzebowaliśmy środkowego obrońcy - zarząd stwierdził, że nie bo jest Bartra, Fontas i Song.
Bartra - rzekoma perła z naszej akademii póki co nie zagrał ani razu, a Songa ze środka obrony wygryzł nominalny skrzydłowy - Adriano.
To mówi samo przez siebie jak u nas jest z obroną.
Trzeba sie jednak cieszyć z tego co jest, i póki co prowadzimy w lidze pomimo tylu kontuzji.
0
BAR10
ostatnio też Real spokojnie mógł wygrać różnicą 3-4 bramek, gdyby nie fatalne pudła Igły i świetne interwencje Valdesa.
Pierwsze co Tito powinien zrobić, to pierwsze 20 minut musimy być przy piłce, nie możemy pozwolić Realowi na ataki od samego początku, bo właśnie to będą robić.
Później myślę, że trochę spuchną i to będzie szansa.
Ale jak będzie... zobaczymy za parę godzin
0
mam złe przeczucia. a dawno takich nie miałem jeśli chodzi o GD.
W składzie nie mamy żadnego nominalnego środkowego obrońcy.
Javier jest raczej pod formą, Song gra słabo jako stoper.
Real musi ten mecz wygrać, bo 8 punktów lub 11 to już będzie spora strata.
Szczerze uważam, że mamy małe szanse na zwycięstwo, tym bardziej, że Tito póki co nie pokazał się jako trener nawet przyzwoicie. Ciągle to samo, wszyscy to znają, zero zaskoczenia.
0
Póki co nie graliśmy jeszcze z rywalem który w jakiś heroiczny sposób murowałby bramkę. Chyba, że się mylę?
Bo ani Real tego nie robił, ani Valencia, ani Spartak, ani wczoraj Sevilla.
Więc póki co ciężko mówić o poprawie w kwestii najazdu na murarzy.
Jeżeli uda się nam wyjść z grupy (dżołk :) ) to wtedy zacznie się kalkulacja , a co za tym idzie murowanie bramki. Kto by to nie był, to Barcelona wciąż budzi respekt.
0
A ja chciałbym coś napisać o wczorajszym meczu.
Pierwsza połowa to dla mnie szok. Nie pierwszy raz go przeżywam w tym sezonie, niemniej wbiło mnie w fotel.
Barcelona grała słabo, grała tak jakby jej się nie chciało.
Messi zatrzymywany na każdym kroku, Pedro biega, Sanchez biega i nic z tego nie wychodzi.
Obrona gra słabo, środek pola bez pomysłu, ciągłe przerzutki na lewo, na prawo i kółeczko w środku.
Barcelona jest nie tyle nie skuteczna ile nie ma pomysłu na grę i od tego wypada zaczynać szukać winnych naszego fatalnego stylu.
Obrona nie może grac spokojnie, kiedy widzi, że atak sobie nie radzi. Wystarczy spojrzeć na mecze z poprzednich sezonów, kiedy Barca prowadziła grę, żadne kontra rywala nie była problemem dla naszej defensywy. Teraz Barca nie prowadzi, a każdy atak rywali jest istnym zagrożeniem.
I teraz kto jest winnym takiego stanu rzeczy.
W mojej opinii Tito.
Uważam, że nie ma pomysłu na grę, powiela cały czas stałe schematy Pepa, nie wnosi nic, ale to nic innowacyjnego. Nie wziął jednak poprawki na to, że rywale już nauczyli się grać z Barceloną, co wczoraj pokazała właśnie Sevilla, wcześniej Spartak i Real.
Wygraliśmy, ale tylko dzięki indywidualnością, dzięki przebłyskom udało nam się uciec spod topora.
Tito patrzył, kręcił głową, marszczył czoło, ale nic poza tym.
Chciałbym się mylić, ale myślę, że jeżeli nasza gra się nie zmieni, jeżeli Tito nie zacznie zmieniać taktyki, to w tym sezonie nie ugramy nic.
Za chwilę mecz z Benficą i to będzie kolejny sprawdzian tego jak Tito ustawia zespół.
0
Gdy przeczytałem tytuł tego newsa to pojawił się śmiech na mojej twarzy.
No bo o ile w lidze jakiś kardynalnych błędów nie było o tyle w lidze mistrzów i superpucharze nasza obrona była daleka od poziomu przynajmniej dostatecznego.
Real pokazał w jak dziecinny sp[osób można nam strzelić bramkę. Podobnie Spartak, który na dwie akcje zdobył dwie bramki. I tu wypada się chwilę zastanowić. Jeżeli Barcelona jest drużyną, która chce walczyć o najwyższe cele, to jakim cudem typowy średniak Europy, jakim jest Spartak pakuje nam dwie bramki.
Owszem można mówić o niegraniu na 100%, o braku formy... niemniej jest to niecodzienna sytuacja.
Niestety, ale uważam, że Villanova nie jest dobrym trenerem. Naturalnie pewnie za wcześnie na takie dywagacje, wszak mecze o punkty można zliczyć na palcach dwóch rąk.
Póki co nie widzę w nim czegoś oryginalnego. Nie próbuje innych rozwiązań, powiela schematy, co za tym idzie i błędy samego Pepa. Rzekł bym zero inwencji twórczej w jego działaniach.
Zniósł bym to, gdyby mimo wszystko taktyka spisywała się, a mecze wygrywalibyśmy pewnie.
Ale tak nie jest i ostatni mecz z Granadą tylko mnie w tym utwierdził.
Cały czas jest klepanie piłki i chęć wejścia z nią do bramki. Świetnie, ale to wszystko już było i rywale wiedzą jak mają grać. Zero zaskoczenia. W mojej opinii Tito powinien zrobić to samo co Del Bosque na ostatnich MŚ. Zaprosił on Rosjan na własną połowę i zwyczajnie pozwolił im grać. Taktyka okazała się super, Rosjanie zbaranieli, a Hiszpanom udało się wygrać. Tutaj tego nie ma cały czas klepanie ty do mnie, ja do ciebie.
Mam nadzieje, że Tito oprócz marszczenia czoła i krzywienia się w końcu pójdzie po rozum do głowy i wymyśli coś.
Jeżeli nie to nawet dobra forma nie wystarczy, bo trafimy na jakąś Chelsea czy Real i znowu będziemy mówili po porażce: Oni nie chcieli grać w piłkę. Ale wygrali.
Pozdrawiam!
0
Tylko, że kiedyś był Eto, był Ronaldinho, który często schodził do środka. Messi był dzieciakiem i grał tam gdzie go wystawił trener. W obecnej sytuacji grzechem byłoby wystawianie Leo na skrzydło, gdzie niewątpliwie jego jakość byłaby znacznie mniejsza. Nie trzeba chyba podkreślać ile on nam daje w grze kombinacyjnej w środku pola, a także ile serwuje asyst.
Poza tym, Messi rzadko kiedy wraca się do obrony, a przykładowo Pedro, czy też Alexis robią to często.
Falcao to wyjątkowy zawodnik, ale przede wszystkim uzależniony od pracy innych. Bez dobrej piłki nie zdobędzie bramki, nie jest to typ Eto, czy właśnie Messiego. Jednak biorąc pod uwagę, jakich w składzie mamy kreatorów gry Xavi, Iniesta, Messi, Fabregas - myślę, że Falcao odnalazłby się.
Inna sprawa, to taka, gdzie miałby grać. Jedyna szansa to pozostawienie prawej strony z Alvesem jedynym skrzydłowym, który włączałby się do ataku, a jego miejsce w obronie uzupełniał Busquets.
Takie jednak kombinowanie to samobójstwo przy drużynach,. które grają wyśmienicie z kontry tj. Real, Chelsea czy Manu.
0
MVP
No i właśnie to jest paradoks tej ligi.
Niby tylko dwa mocne zespoły, a w finale pucharu UEFA było Bilbao i A. Madryt.
superpuchar Europy wygrał A. Madryt.
Niemniej patrząc na tabele z ostatnich sezonów widać tylko Barcelona i Real... później długo, długo nic i psim swędem czy to Valencia, czy A.Madryt czy Villarreal lub tez Bilbao powalczą o kolejne lokaty
0
MVP
mówię o tym, że przy odrobinie skuteczności po pierwszej połowie powinno być po meczu. Gdyby tylko dopisała skuteczność. O tym mówię i zapewniam cię, że na ziemi jestem.
Nie oszukujmy się. Valencia nic dziś nie grała i jedyną jej okazją były stałe fragmenty gry.
Nie róbmy zatem sztucznej atmosfery "silnego rywala" bo przy lidze jaką mamy 3 miejsce jest najlepszym z najgorszych. Przepaść punktowa mówi wszystko.
0
MVP
masz racje. graliśmy z 3 zespołem poprzedniego sezonu. graliśmy z zespołem, który pyknęliśmy ostatnio 5:1.
Graliśmy z zespołem, który po pierwszej połowie powinien schodzić z manitą na karku.
Cieszy wygrana, ale w 2 połowie graliśmy słabo i trzeba to przyznać.
Obiektywnie na plus Song, Adriano i... Alexis. W końcu przestały symulować i wziął się za grę.