6

Zero zaskoczenia. Boisko + brak doświadczenia większości zawodników + brak motywacji u niektórych (Munir i Sandro przed przerwą, Adriano) + szalone zaangażowanie rywali. To wszystko dało w sumie wynik jaki dało. Nadal uważam, że Samper z wszystkich młodych pomocników ma "najszerszy kąt widzenia" sytuacji boiskowej, a co za tym idzie - największy potencjał do gry w Barcelonie. Ale musi grać. W rezerwach będzie już tylko wyczekiwał na transfer i niestety pewnie się go doczeka. A Gumbau nie ma papierów na grę wyżej w pomocy, a na DMC za Busquetsa jak najbardziej mógłby się sprawdzić. Niemniej dużo pracy przed nim, bo ma problem z płynnym przesuwaniem się wraz z formacją, kiedy ta gra w podstawowym składzie.

5

1. Puyol też przybył do Barcelony późno. To nie jest kwestia potrzeby zmiany modelu, ale rozszerzeniu skautingu. Teraz uniemożliwia to zakaz transferowy. Kilku zawodników, w tym między innymi Lee grać nie mogą. To jest problem.

2. Pozycja Barcy B i ostatnie wyniki to pokłosie zmiany podejścia. Wcześniej w zespole zawsze było dwóch-trzech bardziej doświadczonych graczy, w wieku 23-26 lat. Był Ilie, był Soriano, był Edu Bedia czy Armando. W pewnym momencie postawiono na młodzież w 100%, a później zakaz uniemożliwił naprawę tego błędu.

3. Problemem Pogby nie jest kwota odstępnego, nawet w wysokości 100 mln. Problemem są potencjalne zarobki. Wynagrodzenia piłkarzy nie mogą przekraczać określonego procentu przychodów klubu. Z Pogbą, Neymarem, Suarezem i Messim bardzo trudno byłoby spełnić ten warunek. A jeśli nawet, to z pewnością odbiłoby się to na ławce rezerwowych i miałbyś co najmniej kilku młodych wychowanków w składzie. Nie z powodów sportowych, ale finansowych. Transfer Pogby jest możliwy, ale przy sprzedaży Alvesa i pod warunkiem braku jakiegokolwiek kolejnego transferu. Ew. przy wymianie zawodników o zarobkach na podobnym poziomie.

3

Być może wykręci inny rekord - np. dwie LM po rząd. I wtedy będzie beka - z takich jak Pan powyżej.

31

Właśnie przy tak wielu kontuzjach jest największa szansa na to, że rezerwowi dorosną do pierwszego składu. Trzeba zacisnąć zęby i przetrzymać. Nie będzie łatwo, ale przy tak walczącym zespole, jak ten dzisiaj - po powrocie kluczowych zawodników Barcelona dostanie potężnego kopa i jestem przekonany, że powalczy o puchary. Musimy tylko przetrwać najbliższe 8-12 tygodni.

9

Jakiś czas temu ktoś się tutaj ze mną kłócił i próbował udowodnić, że Nolito jest za słaby na rezerwowego w Barcelonie. Hmm. No to sam Nolito odpowiedział.

Co do meczu samego wyniku i przede wszystkim obrazu gry. Celta była lepsza wyraźnie, a mimo to mogła wczoraj nie wygrać, bo Barcelona miała sporo okazji. Niestety widać różnice w przygotowaniu fizycznym. Ja - podobnie jak w ubiegłym sezonie - mam na rundę jesienną ograniczone oczekiwania. Przede wszystkim ze względu na ten durny cyrk objazdowy po USA. Jeżeli przy tych kontuzjach i ograniczonej kadrze uda się skończyć rundę jesienną na -6 do Realu, to będzie dobrze. Fizycznie Celta była dużo lepiej przygotowana od Barcelony. Jeździli jak bolidy Formuły 1 przy ociężałych SUVach. Trzeba przyjąć ten cios na klatę i dalej pracować.

Jeżeli spojrzymy całościowo na 5 ostatnich potyczek, to 12 punktów nie wygląda źle. Mamy za sobą wyjazdy do Bilbao, Madrytu (Atletico) i Vigo. Do Realu tracimy tylko punkt. Nie jest źle.

8

Wszyscy psioczą na Roberto, ale to Iniesta w tym meczu przyprawia mnie o zawał. Przecież co chwila to strata, holuje tę piłkę bez sensu. Tragedia. Do tego Alves co chwila spóźniony. Celta po mistrzowsku Barcelonę porozciągała i się bawi.

Jedyną szansę widzę w powrocie Neymara i Messiego na własną połowę i próbach kontrataku. To ostudzi zapał Celty i wtedy będzie szansa na przejęcie inicjatywy na stałe. Na razie Messi w ogóle nie pomaga, a Neymar kryje na radar. Tak się nie da grać z przeciwnikiem, który atakuje całym zespołem. Już prosta matematyka to wyjaśnia w pełni.

1

Jestem przerażony tymi stratami Iniesty. Robią go jak chcą. To się może naprawdę źle skończyć.

6

Ale rozkminiacie. Z pomocników na ławie siedzieli już Busquets i Iniesta. Przyszła pora na Rakiticia. Choć rzeczywiście grał bardzo słabo w od początku sezonu, to moim zdaniem jest to zwykła rotacja.

33

Kombinowały to inne kluby, i dlatego nie mają problemów. Np. poprzez ściąganie piłkarzy przez pośredników. Barcelona po prostu nie zastosowała się do przepisów FIFA. Co jest śmieszne - zastosowała się do zasad krajowej federacji. Przepisy federacji nie odpowiadały jednak przepisom FIFA. To jest komedia. Chcieli dać Barcelonie w nos, to dali. Ciekaw tylko jestem, jaki był prawdziwy powód.

1

Nie łapiesz nic. Zero. Dalej swoje. Prościej wyjaśnić nie potrafię. Mam awersję do kibiców, którzy piłkarzy mających wydatny wpływ na zdobycie pucharów nazywają "drewnem" itp.. Nie mam zamiaru z Tobą dyskutować. Nie łapiesz prostych analogii, nie umiesz wyciągać wniosków. Szkoda czasu. Kolego fistaszjo chociaż próbuje coś składnie uzasadnić, choć ja nie podzielam jego wiary w umiejętności defensywne Coutinho. Poza tym znów mielibyśmy lukę po prawej stronie - Messi - Coutinho - Alves: 170 - 171 - 173. Już Mou w Realu pokazał, jak to się da wykorzystywać. Sama obecność Rakiticia w tej strefie ogranicza przeciwników.

3

Nie zrozumiałeś. Rakitić nie daje tego, co dawał Xavi czy Iniesta. Nie ma szans. Daje natomiast 184 cm wzrostu i trochę siły fizycznej + dobrze wykonywane rzuty rożne. Coutinho to bardzo ofensywny pomocnik, który często podejmuje ryzyko i traci piłki. Jego celność podań jest na poziomie 78-79%, a w niektórych meczach spada nawet poniżej 70%. Przy czym wcale nie wali wielu przerzutów (poniżej 2 na mecz) czy podań prostopadłych. Musiałby się przystosować, może by mu się udało, a może nie.

Zresztą pozbycie się Rakiticia i tak jest bez sensu. To przydatny zawodnik, a kosztował stosunkowo mało. Choćby do rotacji nada się idealnie.

1

I ja się utożsamiam z całym społeczeństwem. Ponieważ utrudnianie polskiego języka poprzez utrzymywanie dwóch form odmiany jednego słowa jest bez sensu. Język ewoluuje i zasadnym jest rzadkie odstępstwa eliminować i czynić go bardziej przejrzystym.

20

Meczy to koza, a powtarzanie czegoś od kilku miesięcy nie oznacza, że staje się to prawdą objawioną. A żeby mieć w środku pola 2x170 cm, to trzeba mieć jakość w utrzymywaniu się przy piłce. Brazylijczyk jednak często ją traci. Ja bym się trochę obawiał w takim przypadku meczu z silnym fizycznie Realem.

Wiem, że teoria jakoby LM, Liga i CdR były zasługą MNS jest w cenie, ale przypominam, że to Rakitić otworzył mecz z Juventusem, dał ważną bramkę z City czy zagrał świetny mecz z Bayernem (9.0 wg redakcji, 8.0 wg czytelników). Nie pasuje do teorii, ale to prawda - w kluczowych momentach sezonu Rakitić stawał na wysokości zadania.

0

Też bym się nie nastawiał na to, że Arda będzie grał już teraz. Jeśli tak się stanie, będę mile zaskoczony.

1

Nie jest to takie oczywiste. Munir już grywał wielokrotnie w swojej karierze w pomocy. Ale generalnie - dziwne zestawienie.

2

Tak - Modrić gra na innej pozycji w porównaniu trzeba to brać pod uwagę. Ale Rakitić w Sevilli był liderem, a u nas jest w środku stawki. To istotniejsza różnica. Nie wspominając o tym, że również grał na innej pozycji.Poza tym ja bym nawet nie chciał wyciągać wniosków, że jest lepszy od Modricia czy Parejo, czy też od nich gorszy. Chciałbym po prostu zobaczyć, jak wygląda na tle innych pomocników w lidze. Realowi jest jednak bliżej systemem gry do Barcelony, niż Sevilli Rakiticia. Stąd porównanie jest bardziej uzasadnione.A to, że Rakitić broni jako prawy pomocnik, daje mu pewne ograniczenie w pierwszych akcentach akcji ofensywnych. No i trudniej podać otwierającą piłkę przy szybkiej akcji prawą nogą z prawego skrzydła niż ze środka. To wszystko jakoś jednak Chorwata ogranicza. Oczywiście po kilku pierwszych podaniach wszystko wraca do normy, ale wtedy już Alves podgania na prawej stronie, Messi szuka piłki i rola Rakiticia jest marginalizowana.A w Sevilli po przechwycie piłka od razu lądowała na połowie przeciwnika lub pod nogami Rakiticia. To zasadnicza różnica. Zupełnie inny futbol, inna pozycja przy przejściu z obrony do ataku. No i inna hierarchia w zespole.

3

W defensywie tylko. W ofensywie nigdy nie graliśmy 4-4-2. Ma to znaczenie, bo zespół inaczej przechodzi z obrony do ataku. Poza tym ma to znaczenie czysto semantyczne - wyraźnie zaznaczyłeś, że w Barcelonie Rakitić na prawej pomocy nie gra. Owszem grywa - kiedy drużyna się broni.

To też mocno komplikuje w ogóle grę na jego pozycji. Musi stale czytać grę - obserwować Messiego. Pilnować kiedy może zejść bardziej do środka, a kiedy nie. Kiedy zespół zdąży się spokojnie uformować w 4-4-2, a kiedy on musi dużo wcześniej się w strefie prawego pomocnika ustawić. Moim zdaniem taktycznie on ma mocno skomplikowane życie.

To oczywiście nie usprawiedliwia jego bojaźliwości w ofensywie. Też bardzo bym chciał, aby się wreszcie odważył i częściej zagrywał otwierające piłki. Widać albo ma zakaz od trenerów, albo nie czuje się pewny.

A porównanie z innymi pomocnikami zawsze daje jedną informację - jaki jest wkład pomocnika w grę zespołu - defensywną oraz ofensywną. To istotna informacja, zwłaszcza że 36 z 38 meczów ligowych każda drużyna gra z dokładnie takim samym przeciwnikiem, w podobnych realiach.

3

I dlatego cały ten felieton byłby dużo bardziej wartościowy, gdybyś darował sobie porównywanie statystyk Rakiticia z Barcelony z Rakiticiem z Sevilli, ale ograniczył się do oceny statystyk związanych z podaniami do przodu, stratami, podaniami kluczowymi - zwłaszcza w odniesieniu do np. Iniesty, Kroosa, Modricia i innych pomocników. To pozwoliłoby ocenić, jak ten Rakitić wyglądał na tle innych środkowych pomocników oraz na ile wspierał Iniestę.Te statystyki Rakiticia z dwóch sezonów po prostu mącą w głowie. Sugerują, że nagle zaczął dużo słabiej grać. A to nie jest do końca prawda.Denerwuje mnie w artykule też fakt, że zupełnie pominąłeś kwestię gry w obronie Barcelony. A my w zeszłym sezonie (w drugiej jego części) często broniliśmy 4-4-2 i Rakitić wtedy właśnie występował na prawej pomocy. W ataku zostawał natomiast Messi i Suarez. A nie wierzę, że tego nie zauważyłeś.

3

Nie mamy o czym rozmawiać. Sam fakt, że próbujesz poddać w wątpliwość fakt, że Rakitić jest kolejnym wyborem po Messim, Neymarze czy Inieście świadczy o tym, że albo trollujesz, albo nie oglądasz spotkań.

A całą dyskusję - przypominam - rozpoczęliśmy od tego, że nie podobało mi się porównanie Rakiticia z Sevilli i Rakiticia z Barcelony. Statystyczne porównanie - bo z takim w zestawieniu w felietonie mamy do czynienia.

Twój ostatni post to taki bełkot, że nawet nie wiem, do czego się tam odnieść. Ja np. Mathieu w życiu bym nie krytykował - i owszem, uratował nam dupę w meczu z RM. Do reszty się nie odnoszę, bo chyba z dupy takie wnioski wyciągnąłeś. Nie mamy o czym gadać.

5

W tym sezonie gra fatalnie i się z tym zgadzam.Czyli napisałeś, że nie powinno się porównywać, ale jednak porównałeś. Super. Twoje prawo postępować wbrew przejawom obiektywnych ocen. Na tym polega felieton. Moim prawem jest natomiast krytykować tę konkretną decyzję.

4

Gdyby te 2-3 katastrofalne straty spowodowały odpadnięcie z LM, to miałbyś takie prawo.

Jeżeli Mascherano, Pique i Busquets wcześniej automatycznie szukali do gry Xaviego czy Iniesty, to teraz - mając na uwadze chęć wyprowadzenia kontrataku, szukają najpierw wyżej wysuniętych graczy i stąd to oni są ich pierwszym wyborem i dopiero wtedy, kiedy już nie da się zagrać w ten sposób, podają do Iniesty czy Rakiticia. Stąd "jeśli jest możliwość" i "pierwszy wybór" to naturalnie powiązane ze sobą sformułowania.

11

1. Napisałem: z rzutów karnych i wolnych. Rzetelność.2. Żeby ocenić, czy faktycznie miał miejsce do strzału, musiałbyś stać tam, gdzie on w tej sytuacji. Z kamery telewizyjnej czy nawet powtórki ocenić nie jesteś w stanie.3. Porównanie z innymi zawodnikami grającymi na podobnej pozycji pozwala ocenić jego wyniki na tle rywali. A to ocenić, czy jest to dobry czy zły wynik. Od gry obronnej zespołu zależy natomiast, jakie są przestrzenie i z jakiej pozycji zawodnik startuje do danego pojedynku, co ma wydatny wpływ na skuteczność. Dlatego porównywanie Sevilli do Barcelony moim zdaniem nie ma sensu.

6

1. Te 3-5 przebłysków wydatnie przyczyniło się do zdobycia pucharów.
2. Jakbyś dokładnie analizował grę zespołu, to byś zauważył, że Luis wprowadził taką zasadę - jeżeli jest taka możliwość, to Pique/Mascherano/Busquets od razu po odbiorze uruchamiają nasze trio. W ten magiczny sposób pojawiły się nagle kontrataki.
3. Krytykowałem porównanie, bo oszukuje ludzi. Np. 12 bramek Rakiticia w Sevilli, 5 w Barcelonie. 58 procent więcej było w Sevilli. Fajnie. Ale Rakitić w Sevilli 6 z nich zdobył po karnych i wolnym, a do tego trzy po strzałach z dystansu z lewej strony boiska, gdzie u nas nie występuje. Dla prawonożnego zawodnika to spora różnica.

15

I jeszcze jedna rzecz - jeśli mamy być rzetelni: Rakitić w Sevilli strzelił o 58 % bramek więcej niż w Barcelonie, fajnie. 12 do 5. Super. Tylko że aż 7 z 15 bramek strzelonych w tamtym sezonie Rakitić zdobył z rzutów karnych i wolnych, których w Barcelonie praktycznie nie wykonywał. Ładna liczba, 58%, ale tylko mąci w głowach.



Do tego wszystkie bramki z dystansu zdobywał w tamtym sezonie z lewej strony boiska po strzałach prawą nogą. Tam gra Iniesta, nie Rakitić. To jednak kolejny problem dla Chorwata.



Dalej - pogorszenie procentu wygrywanych pojedynków główkowych. Fajna informacja. A gdzie porównanie z innymi zawodnikami grającymi na tej pozycji? Wtedy te 42% nadal wygląda bardzo fajnie.

8

Nie można porównywać. Bo w Sevilli, jak była odebrana piłka, to pierwszą opcją do podania był zawsze Rakitić. W Barcelonie są to Messi, Iniesta, Neymar, a później może Rakitić. Do tego zupełnie w innym miejscu położony środek ciężkości zespołu i inna odpowiedzialność wynikająca z gry do przodu. Tego nie można porównywać w ten sposób (procentami).

Zresztą czym innym jest wymaganie, a czym innym podawanie liczb i przeliczanie jakichś procentów. Oczywiście, że ma obowiązek wywiązywać się ze swoich obowiązków, ale skąd wiesz, jakie są te obowiązki? Kto ci powiedział, że Rakitić ma być drugim Xavim? Gazety? To nowy pomocnik o innych walorach. Oglądałeś je między innymi w finale LM, kiedy otwierał wynik spotkania.

10

Barcelona ostro weryfikuje umiejętności pomocników. Rakitić i tak nieźle sobie z tym poradził i strzelał/asystował w ważnych meczach (Manchester City, Bayern, Juventus).
To był moim zdaniem doskonały transfer pozwalający na zmianę mentalności w zespole. Teraz trzeba będzie wykonać kolejny krok i poszukać uzupełnienia składu. Rakitić rozpatrywany jako jeden z 3-4 pomocników do rotowania to świetna opcja.

Jego forma w tym sezonie jest problemem, bo jest fatalna. W minionym grał przeciętnie lub dobrze z przebłyskami znakomitej gry i zaliczał też występy słabe. W tym jest po prostu beznadziejny.

Niemniej jednak ten artykuł to trochę szukanie powiązań tam, gdzie nie mają one większego znaczenia. Porównywanie Ivana - lidera Sevilli do Ivana - trybika w Barcelonie jest bez sensu. Rakitić nawet przeze mnie - jego dużego zwolennika - nigdy nie był rozpatrywany jako rozwiązanie długoterminowe. Zespół potrzebował potężnych zmian i Chorwat był jak znalazł. Spełnił swoje zadanie także z uwagi na pewne cechy charakteru, których próżno było szukać u Cesca.

Boję się tylko, że nie uda się znaleźć pomocnika, który przyniesie oczekiwaną poprawę gry zespołu. Zobaczymy. Pogba to fajna opcja, ale cholernie droga. Nie tylko w zakupie - przede wszystkim w utrzymaniu. Messi + Neymar + Pogba + Suarez? Jak tu dopiąć budżet...

48

Gol golem, ale on od początku sezonu prezentuje się wyśmienicie. Wczoraj też był prawie bezbłędny. Odnotowałem trzy istotniejsze wpadki. Celność podań na poziomie 92%, wygrywa główki, nie daje się przepchnąć. Na razie ostoja obrony.

5

To nie masz też paznokci.

0

Ta, 13 niecelnych podań to norma Rakiticia. Oczywiście.

16

Jestem wielkim fanem Rakiticia, ale dzisiaj zagrał fatalnie.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: