35

A co to ma ze sobą wspólnego? Poza tym Sport i Mundo też nad triumfem Realu w zeszłym roku się nie rozwodziły, a pierwsze strony były podzielone. Marca i As po triumfie Barcelony poświęciły okładki temu wydarzeniu, wczoraj to już było dzień po i biorąc pod uwagę, że grupa docelowa to w większości kibice Realu, nie można się dziwić innym okładkom niż te w Katalonii. To samo dotyczy zresztą Sportu i Mundo, które kupowane są głównie przez sympatyków Barcelony.

14

Pracował, pracował i wreszcie zapracował na szacunek, a np. tutaj bywało z tym różnie. Ważna bramka z City, jeszcze ważniejsza w finale LM. Statystyki na koniec sezonu: 38(12) - 8 bramek - 10 asyst. Słabo? Lepiej niż Kroos, lepiej niż Isco. Od obu rozegrał mniej minut. Gdyby jeszcze to dogranie do Pique zakończyło się bramką - byłby jak nic dzisiaj zawodnikiem meczu - oficjalnie.

Mozna na Chorwata narzekać, ale na koniec wniosek można wyciągnąć jeden - w ważnych meczach nie zawodził. Przyzwoity sezon z tendencją wzrostową za nim, w kolejnym liczę na więcej. Chociaż muszę przyznać, że dziś Pogba po raz pierwszy zrobił na mnie wrażenie. Przy czym z tym agentem to wolałbym go jednak w Barcelonie nie oglądać.

7

Z tym Pogbą to moim zdaniem będzie strzał w kolano. Nawet udany koniec końców mecz z Realem pokazał, że akurat pod względem dyscypliny taktycznej jest on beznadziejny. Ponadto mało ruchliwy i nonszalancki. To wielki pomocnik, ale nie do tej Barcelony. W zespole musi być równowaga - przy takich trzech gwiazdorach w ataku, nie do końca widzę miejsce dla kolejnego w pomocy. Rakiticia można krytykować, ale Chorwat zawsze wypełniał wolne przestrzenie i robił robotę podobną do Keity z czasów Guardioli. On też nigdy nie miał wielu odbiorów, nie wyróżniał się wielkimi zagraniami i był stale krytykowany. A mimo to odegrał ważną rolę.

Ja mam nadzieję, że zakaz transferowy zostanie podtrzymany, a Sergi Samper dostanie szansę. Właśnie on mi najbardziej pasuje na pozycję pomocnika w tak grającej Barcelonie. Jest pracowity, doskonały technicznie, cholernie inteligentny i zdecydowanie lepiej rozrzuca piłkę, niż obecnie grający w Barcelonie pomocnicy. Trzymam za niego kciuki, bo ma papiery na to, by stać się liderem pomocy na lata.

11

Nie ma świetnego sezonu. Miał kilka bardzo dobrych spotkań, więcej dobrych, sporo przeciętnych i kilka po prostu słabych. Cała gra obronna Barcelony opiera się jednak na dużej dyscyplinie taktycznej - zawodnicy muszą w określonym momencie zajmować określone pozycje. I Rakitić często łata braki po Messim na prawym skrzydle czy Danim lub nawet Busquetsie czy Albie (!). Rzadko przechwytuje piłki, bo jest zwykle w pierwszej linii i zwyczajnie stara się przeszkadzać. Chorwat też gra bardzo czysto, nie podpala się - kiedy fauluje, to delikatnie i nawet nie dyskutuje. Częściej lata niczym natrętna mucha za rywalem, utrudniając mu kontynuowanie akcji lub wypychając na skrzydło. Jest cholernie ważnym zawodnikiem w tym sezonie dla Barcelony, choć nie grał nawet na 70% swoich możliwości. Druga część sezonu jest jednak w jego wykonaniu zdecydowanie lepsza i liczę na to, że kolejny sezon będzie już jego. Zresztą 5+7 Chorwata to bardzo dobry wynik na tle innych pomocników z ligi Hiszpańskiej - ścisła czołówka, a grał tylko trochę ponad 2000 minut. Charakter Chorwata wydaje się też fajnie wpisywać w ten zespół - jest spokojny, pokorny, pracowity i po prostu normalny. Wielką postacią jest też Bravo, ze swoją pewnością i zdecydowaniem. Do tego wariat Suarez, nieobliczalny Neymar, wybitny Messi i dojrzały Busquets. Wszystko fajnie się składa. Moim zdaniem np. w odrodzeniu Pique dużą rolę miała znakomita dyspozycja bramkarzy, a zwłaszcza Bravo. Na tym poziomie to także ma znaczenie. Zniknął "koleś" i obibok Fabregas, to i trener mógł łatwiej zaprowadzić porządek.

3

Otóż tak się składa, że "campions" to jak najbardziej poprawna forma - w języku katalońskim.

0

To się przestań śmiać, tylko dobrze się zastanów. On nie powiedział, że za rok to się stanie. Ale zobacz sobie, jakie pieniądze MU wydało rok temu. Tymczasem od sezonu 2016/17 takie pieniądze będą wydawać też pewnie inne drużyny. Trochę potrwa, zanim zbudują silne zespoły, ale jeśli w Hiszpanii się nie ogarną, to ta sielanka się skończy. Z punktu widzenia konsumenta La liga jest bardzo słabym produktem, a gdyby nie Real i Barcelona to mało kto by tę ligę oglądał. I to pomimo naprawdę wysokiego poziomu.

0

Ok. Ale i tak uważam, że najlepszym napastnikiem był Ronaldo. W obronie był jednym z napastników w 4-4-2, a w ataku ciągle zajmował pozycję Benzemy, zostawiając przestrzeń Marcelo i Isco. Ofensywny kwartet sezonu to moim zdaniem: Messi, James, Neymar - Ronaldo. Za nimi Parejo i Krychowiak :-)

16

Moim zdaniem ponieważ Cristiano albo występował na skrzydle stale z niego schodząc, albo wręcz od początku na środku ataku, powinien być potraktowany jako napastnik. Wtedy zresztą robi się miejsce dla Neymara, który pomimo wahań formy był moim zdaniem trzecim zawodnikiem sezonu po Messim i Ronaldo. Wtedy jedenastkę ustawiłbym tak:
Bravo - Alves, Pique, Otamendi, Gaya - Krychowiak, Parejo - Messi, James, Neymar - Ronaldo

2

Uczucia Magdy do Jonathasa ewidentnie wypaczyły wynik końcowy. Niemniej facet byłby ciekawą opcją na wzmocnienie naszego ataku - wysoki, świetny w powietrzu, już doświadczony i ograny w lidze. Zmiennik dla Suareza jak się patrzy :)

12

Kurde, co by nie mówić - Roberto naprawdę dobrze pogrywa sobie na DMC. Praktycznie w każdym meczu na tej pozycji był dobry lub bardzo dobry. Dziś to samo. Dobra gra na wyprzedzenie, sporo przechwytów i odbiorów. Szkoda będzie go oddać. Ale dla samego Roberto to najlepsze rozwiązanie.

32

Lucho zakpił sobie z wiedzących wszystko lepiej kibiców Realu i Barcelony. Do spółki z Unzue zbudował ekipę zaczynając od bramki i choć do doskonałości jeszcze daleko, to w zupełności wystarczyło, by całkowicie zasłużenie odesłać do domu mistrzów Angli, Francji, Niemiec, ograć najlepszy od co najmniej 14 lat Real w lidze, przemielić Atletico w Pucharze Króla i pobić znaczną część rekordów Guardioli.

I najśmieszniejsze jest to, że cała rzesza ignorantów wciąż sukcesu doszukiwać się będzie w jakiejś nagłej przemianie, nie widząc ewolucji i zupełnie nowych rozwiązań taktycznych, jak obrona w ustawieniach 4-4-2 i 4-1-4-1. To jest nieistotne - Messi tupnął, Lucho się ogarnął i dlatego Barca jest o trzy kroki od trypletu. Pewnie.

A Real? Z Realu śmiać się nie należy, bo za rok wrócą silniejsi. James to ogromny talent, Modrić wróci, pewnie sprowadzą kogoś do środka pola i wzmocnią ławkę, a wtedy znów będą budzić strach. Także przydałoby się trochę więcej pokory i towaru deficytowego, zwłaszcza w internecie - klasy.

0

To ty rozpocząłeś od wycieczki osobistej po jednym mocniejszym sformułowaniu. Ja jak ognia takich zachowań unikam. Wszelkie braki wielkich liter wynikają z mojego lenistwa, bo piszę na tablecie. powiem więcej - ja nadal wycieczek osobistych nie rozpocząłem. Po prostu stwierdziłem, ze mam na twój temat wyrobioną opinię. Jeśli już mam uściślić, to jest ona taka, że toczysz niekończące się dyskusje, stosując niezwykle rozbudowany sposób argumentacji, na który moim zdaniem w komentarzach nie ma miejsca. Takim miejscem jest forum. Tutaj oczekuję raczej luźniejszych dyskusji, toczonych z większym dystansem i świadomością, że każdy post jest czytany przez setki osób, które nawet nie kojarzą poszczególnych nicków.

Dla mnie starasz się z komentarzy pod newsami stworzyć przesadnie moderowane forum, tymczasem tutaj właśnie powinno być więcej luzu, sytuacyjnych wymian poglądów i nawet niegroźnych złośliwości. Kompletnie się z Tobą pod tym względem nie zgadzam. Kiedy zaczynam z kimś jakąkolwiek naprawdę sensowną dyskusję, to zapraszam go na przymierające, choć stojące przed laty na bardzo wysokim poziomie forum. Ew. prowadzę prywatną dyskusję. Rozmowa z Tobą jest wyjątkiem i pewnie domyślasz się dlaczego.

Przy Twoich sporach z redakcją nawet nigdy nie stawałem po jakiejkolwiek ze stron. Nie mam na ten temat zdania. Swoje zdanie o manipulatorskim żąglowaniu statystykami podtrzymuję, ponieważ osoba czytająca tylko tych kilka ostatnich komentarzy twojego autorstwa w żaden sposób nie domyśli się, że wnioski pochodzą z jakiejś głębszej analizy. A powinna mieć taką szansę, bo to nie jest forum, a zbiór komentarzy pod artykułem.

Wątpię też, byś przez lata prowadził na tyle bogatą analizę poczynań Rakiticia w defensywie, by z czystym sumieniem sformułować tak radykalną tezę.

0

O manipulacji danymi mówimy wtedy, kiedy na podstawie szczątkowych (nie decydujących) względem ogółu kryteriów stawiane są tezy dotyczące ogółu. Ty tak zrobiłeś, bo napisałeś o kiepskiej postawie w defensywie. Sam obalałem ostatnio teorie jednego Pana na temat zbrojenia rozproszonego w betonie, ponieważ w analizie pominął istotne kryteria. W 100 procentach skutecznie, bo obronę doktoratu musiał sobie odłożyć.Nie rozumiesz - trudno. Na twój temat mam już wyrobioną opinię. Jestem pragmatykiem i nie mam zamiaru uprawiać polityki w takiej sytuacji, jak ta tutaj. Szkoda mi na to czasu. Zawsze możesz wejść na drogę prawną, jeżeli poczułeś się obrażony. Moje dane są łatwo dostępne - w dziale redakcyjnym.

1

Napisałeś wyraźnie, że jest to zdecydowanie najgorszy sezon Rakiticia pod względem defensywy? Czy nie napisałeś? Czyli wyciągnąłeś wnioski. O kulturze wypowiedzi nie mam zamiaru z Tobą dyskutować.

Twój post jest książkowym przykładem manipulacji, ponieważ:
- nigdzie nie zaznaczyłeś, że podajesz statystyki do wolnej interpretacji,
- przeciwnie - zaraz po ich podaniu wyciągnąłeś jednoznaczne wnioski.

Czyli na podstawie jednego z wielu niezbędnych do oceny gry defensywnej kryteriów, sformułowałeś zdecydowane stanowisko. To jest ewidentna manipulacja, którą na co dzien oglądamy w TVN24. Nawet nie zaznaczyłeś w sposób wyraźny, że to tylko twoje stanowisko.

16

W tym wypadku statystykami można sobie bardziej podetrzeć tyłek, niż wyciągać z nich wnioski. Gra obronna to także, a może nawet przede wszystkim gra bez ataku na piłkę. Rola pomocników jest stopowanie szybkich ataków, ale to wcale nie musi kończyć się odbiorem piłki. Można zmusić rywala do zwolnienia akcji, wycofania piłki, zejścia z nią w boczny sektor.

Kolejna sprawa to obrona przy rzutach wolnych i rożnych, którą obecność Rakiticia zdecydowanie poprawia.

Generalnie uważam, ze wyciąganie wniosków dotyczących całej gry w defensywie zawodnika tylko na podstawie statystyk indywidualnych to zwykła manipulacja. Broni zespół, decyduje organizacja gry. Za nią odpowiedzialni są zawodnicy. Ale efektywności ich działań nie da się ocenić tylko na podstawie statystyk.

Statystycznie to Barcelona jest trzecią najskuteczniejszą w powietrzu drużyną ligi. Ale jak często zawodnicy z tej walki o górną piłkę rezygnują już statystyki nie pokażą.

3

Oczywiście, że dobrze zrobił. Koleś przegina już od dawna - symuluje (oszukuje sędziów), ciągle z nimi dyskutuje. Na powtórkach wyraźnie widać, jak macha rękami, na dodatek nie pierwszy raz w tym meczu. Co więcej - robi to po otrzymaniu żółtej kartki. Jeżeli sędziowie będą na takie zachowanie przymykać oko, to to się nigdy nie zmieni. Ja mam dość Alby w takiej odsłonie, a ta czerwona kartka może da mu do myślenia.

Piłka nożna to sport, w którym trzeba umieć trzymać nerwy na wodzy. Cristiano wielokrotnie przeginał, ale kiedy jego drużyna spokojnie prowadzi, a on nie szuka za wszelką cenę bramki, to potrafi zachować klasę. Nie ma tutaj ani krzty ironii. Albę odróżnia od Ronaldo to, że on macha łapami niezależnie od wyniku. Gdyby to ode mnie zależało - w tym sezonie miałby już co najmniej ze trzy czerwone kartki. Alves i Suarez podobnie. Nie inaczej Ronaldo, Pepe czy Arda Turan.

I jeszcze kłócić się o rzut rożny? Serio? Postaw się w sytuacji sędziego - jakiś kurdupel ci co chwila nawrzuca, to w końcu nie wytrzymasz. Pewnie, że Alba tym razem mógł spokojnie skończyć z żółtą, ale w perspektywie całego sezonu to i tak niewielka kara za jego idiotycznie zachowanie. Trzeba zdjąć klapki z oczu i uczciwie powiedzieć, że Jordi zachowuje się jak dzieciak, a nie profesjonalista.

9

Dobrze zrobił. Ja już patrzeć nie mogę na tego machającego łapami Albę. Sędzia ma prawo się pomylić, ale nie trzeba tak od razu reagować. Jak nie lubię CR, to kiedy jego drużynie idzie, to potrafi z klasą zwrócić uwagę na błąd sędziego - np machając paluszkiem w kierunku liniowego z uśmiechem. I teraz pytanie - czy mecz był w takiej fazie, żeby Alba się tak zagotował? Nie sądzę.

5

Magda i Piotrek - jak zwykle wyborne zdjęcie. To już taki znak rozpoznawczy ;)

17

Trochę już kibicuję i dobrze pamiętam, że było kilka takich spotkań, przed którymi trener rywala wypowiadał się podobnie, a później wygrywał lub remisował z Barceloną. Zdjął presję z zespołu - jak przegra, to trudno, są osłabieni i grają na piekielnie trudnym terenie. Jak wygra - będzie sensacja.

Nakładanie dodatkowej presji na piłkarzy przed takim meczem to czysta głupota.

2

Spokojnie dadzą radę. Spokojnie.

24

Ta przerwa na mecze reprezentacji przyszła chyba w najlepszym momencie dla Barcelony. Trudne, ale wygrane Gran Derbi, po dość intensywnym okresie - zawodnicy będą mogli trochę mentalnie odpocząć. Do tego Vermaelen będzie miał trochę czasu, aby w spokoju fizycznie się poprawić i po przerwie już na dobre ćwiczyć z zespołem. Byle tylko obyło się bez kontuzji.

A Camp Nou było chyba najbardziej oczywistym wyborem - nawet dla Athletiku to dobra informacja - zarobią więcej na biletach, a wygrana w Barcelonie smakowałaby znakomicie. Ja np. nie miałbym nic przeciwko grze w finale PK z Realem na Santiago Bernabeu.

Pamiętajcie, że kibiców będzie po równo, a zatem to raczej Athletic ze swoimi fanatycznymi kibicami będzie się czuł jak u siebie.

6

Ogarnijcie się ludzie - 15 mln brutto to 7.5 mln netto. To jest całkiem normalny krok w przypadku tak ważnego zawodnika. Owszem, nie jest to mało, ale przestańcie porównywać kwoty brutto z netto.

7

Nie mam takiego zdjęcia. Fajne było jedno ujęcie przy linii bocznej - linia wyglądała jak fale Dunaju. A kartki były w sytuacji, kiedy sędzia podyktował wolny na granicy pola karnego - za kłótnie i za faul (razem trzy). Generalnie sędzia był słaby.

32

W Llagosterze chyba zatrudniają krety do równania boiska. Masakra - tak tragicznej murawy na oczy nie widziałem w profesjonalnym futbolu. Do tego wiatr taki, że bramkarz miał problem wybić piłkę z szesnastki. Komedia.

Co nie zmienia faktu, że gra Barcy B bardzo słaba.

8

"Chciałbym kiedyś zagrać jako bardziej ofensywny pomocnik, choć lubię pozycję piwota." - Oby jak najszybciej. Chłopak ma naprawdę dobry drybling "z miejsca", dobre warunki fizyczne i świetne podanie. Przy Busquetsie grał nie będzie, na pozycji nr. 6 ma zdecydowanie większe szanse. I dlatego jakoś ten zakaz transferowy mnie specjalnie nie martwi. Jeszcze by pomocnika kupili, kiedy w Barcelonie środek pola jest moim zdaniem kompletny.

3

Mi nie chodzi o to, że ma słabą prawą nogę, tym bardziej nie porównuje go do Ronaldo. Chodzi o progres. Z tego co pamiętam, 70-80% jego bramek padało po strzałach lewą nogą, a w tym sezonie - w grudniu miał więcej bramek strzelonych prawą nogą (11) niż lewą (10), z wszystkich 23 bramek. Dla porównania w LM z ponad 70 trafień, bodaj tylko 8 padło po uderzeniach prawą nogą. Progres jest więc moim zdaniem ogromny.

49

Pedro tak długo jest w Barcelonie, bo widać, że zawodnicy go doceniają. Wczoraj Messi mógł w jednej akcji spokojnie strzelać, a szukał Pedro podaniem. Wszyscy krzyczeli, że Alexis powinien zostać, a Pedro odejść, ale moim zdaniem Chilijczyk jest zbyt błyskotliwy i dobry indywidualnie, by pełnić rolę zmiennika. W Arsenalu się spełnia - i mnie to akurat cieszy. Podobnie jak świetne występy Fabregasa w Chelsea. U nas potrzebni byli zawodnicy o innej charakterystyce. Rakitić, choć na pewno mniej kreatywny, dużo ciężej pracuje na boisku i jest bardziej zdyscyplinowany taktycznie. To daje większą swobodę napastnikom. Zwróćcie uwagę, że Ivan praktycznie nie wozi się z piłką - od razu ją oddaje.

Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia - czy ktoś przekonał Messiego do gry prawą nogą, czy sam wyszedł z inicjatywą? Bo jeżeli można było coś zarzucić Messiemu z minionych sezonów, to właśnie szukanie lewej nogi w prawie każdej akcji. Tymczasem w tym sezonie gra obiema i przynosi to znakomite efekty.

34

Dobrze by było podkreślić jeden fakt: Lucho wymienił ośmiu zawodników po wygranej z Villarrealem w tygodniu i rozgromił Levante. Wiadomo - rywal potęgą nie jest, ale poziom robił wrażenie. Co więcej, Barcelona miała trzy mecze w ciągu tygodnia, a Enrique tak uruchomił rotacje, że szansę dostało 19 zawodników, z których tylko trzech: Messi (270), Neymar (246) i Suarez (193) rozegrało więcej niż 180 meczów. Realnie tylko dwóch z nich mogło odczuć ten jeden dodatkowy mecz, a jedynie Messi ma podstawy, bo odczuwać zmęczenie sezonem.

Nie wiem, jakie to przyniesie ostatecznie rezultaty, ale kluczowe będą najbliższe dwa miesiące. Bo pod koniec sezonu to już każda drużyna w mniejszym lub większym stopniu odczuwa zmęczenie i decyduje zwykle jakość. Natomiast w marcu-kwietniu nawet słabsza drużyna może wygrać dwumecz lub pojedyncze spotkanie lepszym przygotowaniem fizycznym.

Mógłbym już teraz przypomnieć to, co pisałem o cierpliwości. Ale poczekam do końca sezonu. Przy czym mnie zadowoli dobra gra i jeden tytuł - fajerwerków oczekiwałbym w kolejnym sezonie.

5

Nie lekceważyłbym Schalke - pierwszy mecz jest już za 6 dni, a Real wygląda naprawdę słabo. Jeżeli Niemcy zagrają agresywnie, twardo i wygrają na własnym stadionie, to Real może mieć problem w rewanżu. Oczywiście - to scenariusz mniej prawdopodobny. Ale przy obecnej formie Realu wszystko jest możliwe. Pamiętajmy, że bez Jamesa, Khediry, Modricia i z zajechanym Kroosem Madryt ma ogromny problem z zestawieniem pomocy na poziomie.

2

Obserwuję go od momentu, w którym miał 17 lat i grał w kadrze U-17 Brazylii. Chłopak ma niewyobrażalny talent i agresję charakteryzującą najlepszych stoperów. Jest szybki, skoczny i zdecydowany. Ma dopiero 20 lat, więc popełnia błędy. Ilu znasz stoperów w tym wieku, którzy mają pewne miejsce w pierwszych składach wielkich ekip? Marquinhos moim zdaniem będzie jednym z najlepszych stoperów na świecie, o ile dobrze pokieruje swoją karierą.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: