blazeq
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
48 obserwujących
4 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@masq Dobrze, że tę ławkę rezerwowych rzadko pokazują w czasie transmisji (-:
0
@AmigoBlancos Jak napisałem - pierwsze 3-5 kolejek - zawsze daję taryfę ulgową. Forma ma być trwała i zwłaszcza na koniec sezonu. Remis będzie ok. Może być decydujący na koniec.
Z Messim w składzie zamiast Braithwaite'a dzisiaj uważałbym podobnie.
8
To początek sezonu. Remis będzie ok. Wygrana będzie znakomitym wynikiem. Najważniejsze zobaczyć nowe schematy i dobrą grę zespołową. Pierwsze 3-5 kolejek sezonu to dla mnie żaden wyznacznik. Nawet jak dziś Barca wyraźnie wygra (a będę wtedy bardzo zaskoczony) to nie ma co wyciągać daleko idących wniosków.
Polecam złapać trochę luzu, dystansu i cieszyć się każdą udaną akcją :-)
3
@LuisSalvano Przeciwnie. Przestraszył się, że tym razem jeśli Laporta zrobi dokładnie to samo, co Sandro zrobił Laporcie po przejęciu władzy - to o uniewinnieniu nie będzie mogło być mowy. Powoływanie się na księgowo wykreowaną stratę, którą podważył sąd, uniewinniając Laportę to jest już prawdziwe przegięcie. Ale pali mu się dupka i o tym wie, więc przechodzi do ofensywy.
36
To jest coś pięknego, jak to teraz Laporta rozgrywa. Czysta polityka i to na modłę samego Bartomeu, który w swoim liście powołuje się na audyt. Ten sam audyt, który miał posłużyć za podstawę do obciążenia Laporty odpowiedzialnością za straty. I tego samego Laporty, którego sąd później uniewinnił w sprawie o niegospodarność:
https://www.fcbarca.com/77231-joan-laporta-uniewinniony-od-zarzutow-niegospodarnosci-podczas-swojej-kadencji.html
I to jest podstawa do zarzutów w tym liście? Sam Sandro w tamtym czasie zrobił wszystko, by wykazać stratę Laporty w ostatnim jego sezonie. I teraz Laporta robi dokładnie to samo. Tylko że ma duuużo łatwiej, bo sytuacja jest faktycznie zła, wręcz dramatyczna. Ma podpisać umowy sprzedaży udziałów w Barca Corporate i zasilić poprzedni budżet? Po co, jeśli może to zrobić w „swoim” okresie rozliczeniowym. Rozgrywa Bartomeu w ten sam sposób, w który próbowali go rozegrać Sandro z Bartomeu.
Niestety sam Joan się trochę przeliczył. Był już przekonany co do dealu z CVC, który miał jeszcze podreperować jego budżet w pierwszym sezonie, ale ostatecznie - oczywiście słusznie - się wycofał. Problem polega na tym, że popełnił olbrzymi błąd, nie przygotowując żadnego planu B. W efekcie Leo musiał odejść, a jego czeka teraz bardzo trudny czas.
Argumenty jakoby nie powinien nikogo sprowadzać, jeśli nie był pewny, że będzie mógł zawodników zarejestrować - odrzucam. Laporta był pewny i wciąż jest pewny. Zatrzymanie Leo to osobna sprawa - bo ta była ściśle powiązana z CVC. Bez tego szanse wyparowały. Decyzje zarządu o zakontraktowaniu Garcii i Depaya oceniam bardzo dobrze. Musiał ryzykować i jestem dość spokojny, że to się opłaci. Wynagrodzenia całej czwórki sprowadzonej przed sezonem: Emersona, Aguero i wspomnianej dwójki - nie miało wielkiego wpływu na podpisanie Messiego. Wydaje się też, że w zarządzie nie było też jednomyślności w tym zakresie. Być może nawet Laporta został przegłosowany. Gdyby zatrzymał Leo za wszelką cenę, może dziś nie bylibyśmy po jednej, ale po kilku dymisjach w zarządzie. Tego nie wiemy i pewnie nigdy się nie dowiemy.
Na dziś ja jestem spokojny na tyle, na ile można być. Sytuacja Klubu jest wciąż dramatyczna. Nie wierzę jednak, że Font potrafiłby zrobić cokolwiek więcej niż Laporta. A innych poważnych kandydatów nie było. Joan nie jest idealnym sternikiem, ale jak już kiedyś pisałem - jest ‘Prezesem’. I wierzę, że jeszcze nam to pokaże w trakcie sezonu.
6
@Kgorecki2500 Akurat z Bidenem to niedługo też pielęgniarka nie będzie mogła się dogadać w sprawie prostych czynności pielęgnacyjnych ;-) Ale ogólnie masz rację - nie ma tu znaczenia, kto rządzi USA. Trzeba pilnować poprawnych relacji i tyle. I to jest główny powód, dla którego ruszanie TVN jest nie tyle bez sensu (choć też), co po prostu głupie.
0
@Karzel Kiedy? Przez kogo? Po prostu się o tym nie mówi lub mało mówi. Więc zakładacie, że mówi się dobrze. To jak z „opier...em” - jego brak to też pochwała :-D
41
@John_Doe A kto powiedział, że we Francji jest demokracja? Przecież tam regularnie są większe odpały niż w Polsce. A jak anulowali wybory uzupełniające? Przecież Francja to jest totalny żart z demokracji już od wielu lat. I piszę to z dystansem, jako monarchista :-D
0
@MarcelNJ11 Guardiola nie wiedział kurde... i zawiódł w 2008 roku.
1
@pres Bo nie ma konkurenta za bardzo a LM jest aż do fazy pucharowej dość nudna. Co prawda wciąż niemiecka + angielska znaczy sporo więcej od duetu włoska + hiszpańska. Ale samo uwolnienie się od UEFY mogłoby pozwolić na zupełnie inne, bardziej atrakcyjne rozgrywki w samym ich systemie. Co pozwoliłoby na znaczące zdystansowanie się od LM w jej obecnym kształcie. A jakakolwiek poważna reforma UEFY nie wchodziłaby w grę, bo bunt malutkich klubów byłby miażdżący.
0
@masq Możliwe. Przy czym na oba zdarzenia szansa jest mniejsza niż na to, że w Ziemię pieprznie w ciągu 150-200 lat asteroida Bennu :-D
11
Panie Tebas, ciekawe, ciekawe. Co cieszyłoby się większą oglądalnością: Superliga z walczącymi o tytuł: Barceloną, Realem Madryt, Sevillą, Atletico, Juventusem, Milanem, Interem, Napoli i uzupełnione klubami z innych mniejszych lig - czy to Ajaxem, czy Porto i Benficą. Czy Liga Mistrzów z PL, Bundesligą, PSG, Lyonem, Lille i także mniejszymi klubami. Myślę, że rywalizacja byłaby dość ciekawa. Kasę postawiłbym na Superligę.
5
@masq Do końca okienka jeszcze 2 tygodnie przecież. Jak sprzedadzą Coutinho, Dembele, Griezmanna, Moribę, Umtitiego, Pjanicia, Roberto i Lengleta to przecież mogą jeszcze kogoś kupić (-:
1
@Joe_Pesci To teraz wszyscy robimy follow -> unfollow co by im algorytmy nie sprzyjały :-D
2
@MarianoItalianoVero Nie, ale PL znaczy sporo więcej od Ligi Francuskiej prawda? :-)
9
@pres Czekaj, ale ten szczyt to jest wicemistrzostwo Francji? Czy coś mnie ominęło? Jakaś LM wpadła?
1
@Criss18Barca CM01/02 - piękna podróż w czasie - Wisła Kraków, kupujesz kilku kozaków i lecisz po LM i ZP dla Brożka Pawła w ciągu 2-3 sezonów. To najlepsza opcja, jak realizm Ci nie odpowiada :-D
18
Bardzo fajny ten deal. W dużym uproszczeniu - zarabiasz u pewnego pracodawcy 5000 zł (u tego pracodawcy, łącznie zarabiasz więcej) ale masz 45 000 zł długu i koszty takie, że nie możesz go spłacić bez konsolidacji i rozłożenia w czasie zadłużenia. Przychodzi Twój pracodawca z inwestorem i mówi, że zdejmie Ci komornika z głowy dzięki pożyczce ok. 9000 zł na 50 lat, która pozwoli na spłacenie części zadłużenia i inwestycje. Mała ratka łatwa do spłaty :-D Jest tylko jedno Ale. Ten inwestor weźmie sobie 10% z Twojego wynagrodzenia przez najbliższe 50 lat. Dziś to 5000 zł, za 5 lat może być 9000 zł, ale może być też 3000 zł (teoretycznie).
No deal życia.
2
@FC1899Barca To nie do końca tak działa. Sprzedając zawodnika, którego amortyzacja była wliczona jako koszt - klub generuje stratę księgową. Np. oddanie Coutinho za 25 baniek to strata księgowa (wartość pozostała do zamortyzowania minus 25 baniek) - ale jednocześnie przestaje się amortyzować i znika jego wynagrodzenie. Czyli ok. 25 baniek amortyzacji + wg różnych źródeł od 15 do 24 mln euro pensji brutto. Razem 40-50 mln euro oszczędności, co przy szacowanych przychodach da ok. 8-10% obniżki. Do tego wypożyczenie Pjanicia da dodatkowe 5%, a jego sprzedaż (strata księgowa, ale też znika amortyzacja) - w zasadzie daje już prawie limit wynagrodzeń. Do tego obniżka wynagrodzenia Pique, na którą się zgodził i jesteśmy w domu.
Niestety obawiam się, że dla Laporty sprzedaż zawodnika niezamortyzowanego, która dawałaby stratę księgową to rozwiązanie nie do zaakceptowania. Wtedy szanse na zamknięcie pierwszego pełnego roku z jakimkolwiek zyskiem spadną niemal do zera. I też dlatego obawiam się, że Pjanicia póki co wypożyczy.
Najkorzystniejsze dla Raporty byłoby sprzedanie Lengleta (mała korzyść z punktu widzenia limitu, ale czysty zysk księgowy) oraz wypieprzenie jakkolwiek Umtitiego. A już całkiem najlepszym rozwiązaniem byłoby sprzedanie Griezmanna gdziekolwiek za jakąkolwiek sensowną sumę.
9
Wszystkim, którzy nie rozumieją, jak to się stało, że Barcelona ma tak znaczne wydatki na wynagrodzenia - polecam wrócić lub po raz pierwszy zajrzeć do mojego tekstu:
https://www.fcbarca.com/98597-o-finansach-barcelony-czesc-i-iluzjonista-bartomeu.html
I dodać sobie małą poprawkę - kibice na stadiony nie wrócili w ubiegłym sezonie i przychody prognozowane przez Bartomeu nijak się mają do rzeczywistych. Jak bardzo - niebawem się dowiemy, jak poznamy wyniki audytu.
0
@Ghotti Polecam przeczytać:
https://www.fcbarca.com/98597-o-finansach-barcelony-czesc-i-iluzjonista-bartomeu.html
2
@MesQueUnClub96 My za Enrique zdobyliśmy LM. To samo powinno zrobić PSG w ciągu tych 2-3 sezonów. Jeśli tego nie dokona, będzie to na pewno porażka.
0
@NaFazieHitman Zrobienie 100 mln przychodu przy niegraniczonych funduszach właściciela jest relatywnie łatwe. Oni komuś, ktoś komuś, ktoś sponsoruje PSG. Łańcuszek. Albo deal za deal. Jak masz nieograniczone fundusze, to nie ogranicza Cię nic. Do tej pory dość sprawnie zwiększali przychody.
0
@haryveb944 @Murazor 202 mln to mieli i to netto. ok. 390-400 mln będą mieli, ale brutto. Dla porównania limit płacowy Barcelony to 349 mln bodaj. Ale tutaj jeszcze dochodzi amortyzacja. Jestem całkowicie przekonany, że wynagrodzenia brutto + amortyzacja w PSG przekroczy przychody. Ale czego to się nie robiło...
No i jedna rzecz - obecnie Mbappe brutto zarabia niewiele więcej niż Umtiti (nie licząc bonusów). Jak chcą go zatrzymać, to musi wskoczyć na poziom Neymara. Wtedy 390 mln zmieniłoby się w dobre 460 mln brutto.
0
@TheNekro94 Hmmm. Wg najbardziej wiarygodnych danych, do których dotarłem przez ostatnie lata, a trochę tego wertowałem i sprawdzałem, między innymi pisząc artykuł na temat finansów Barcelony - aktualnie po oddaniu Leo i bez obniżek wynagrodzeń, ale z uwzględnieniem nowych zawodników Barcelona płaci brutto ok. 280 mln euro swoim piłkarzom. Nie uwzględniam tu amortyzacji.
PSG po transferze Leo, Ramosa itd. będzie płaciło ok. 390-400 mln euro brutto piłkarzom. Po uwzględnieniu nowych nabytków, premii, amortyzacji poprzednich - na pewno wydatki na wynagrodzenia wyraźnie przewyższą przychody klubu. I nie jest to efekt minionych działań, ale aktualne działanie w dobie pandemii!
Czy Barca mogła zatrzymać Leo? Nie, nie było jej na to stać. Czy PSG było stać? Też nie, ale kogo to obchodzi. Aktualnie na Leo mogły sobie pozwolić 2-3 kluby z Anglii.
5
@Kusco15 Nie brzmią źle - ja go wręcz chwalę :-) Natomiast traktował bardzo instrumentalnie. Prześledziłem chyba wszystko co wyciekło co do słowa i przeczytałem książkę, która ukazała się wcześniej. Piękny obraz zimnego i bezwzględnego Prezesa, który kocha swój Klub.
37
Od zwolnienia Zubiego, który w sumie był dość ostro za swoje transfery krytykowany nawet tutaj, Barcelona nie miała dyrektora sportowego z prawdziwego zdarzenia. Powiem więcej - nawet Zubi takowym nie był. Ale był solidny. Dziś Barca ma dyrektora i Prezesa, który słucha swoich dyrektorów.
Jeżeli prześledzicie sobie wszystkie twitty z Alemanym w tle, to stworzy się obraz osoby zaniepokojonej, ale z jasną wizję tego, co można, a czego nie można. Może już za rok się przekonamy, jakie były jego plany. Wtedy będzie można nowe władze już rzetelnie ocenić.
Osobiście wierzę Laporcie, że do ostatniego momentu był przekonany, że uda się zakontraktować Leo, a to sprawa z CVC i wojna z Tebasem zrujnowały plany. Niemniej nawet gdyby wiedział o fiasku już wcześniej albo o jego wielkim prawdopodobieństwie, a kłamstwo i utrzymywanie iluzji było korzystne dla Klubu (sponsorzy, odsunięcie w czasie renegocjacji itp.) - powinien kłamać. To brutalny Świat. Perez kłamał na prawo i na lewo - jego taśmy wyraźnie pokazują, jak instrumentalnie traktował legendy. Może to się komuś nie podobać, ale dobry Prezes zawsze jest bezwzględny.
Oczywiście Laporta jest trochę sentymentalny, ale nie wątpię, że jest „Prezesem". A już na pierwszy rzut oka było widać, że całą swoją osobą i mową ciała taki Font daje jasny przekaz - "chciałbym kiedyś być Prezesem”. Takie rzeczy to nie w Barcelonie.
Od czasów MSN chyba nigdy tak bardzo nie mogłem się doczekać nowego sezonu. Nie wierzę w sukces, ale stawiam na wicemistrzostwo, finał lub półfinał Pucharu Króla i 1/4 Ligi Mistrzów. A po cichu liczę nawet na majstra :-)
0
@socha Artykuły są różne - część to są cytaty czy tłumaczenia z prasy hiszpańskiej. Nasz serwis informował o tym, że Leo zgodził się rozłożyć wynagrodzenie na 5 lat. Ale za grę przez 2 lata. Stąd wyszło, że jest redukcja o 50% z ok. 88 mln brutto na ok. 40 mln brutto. Czysta zagrywka PR-owa, którą katalońskie media przyjęły.
Realnie było to jednak plus minus tyle samo przy założeniu, że będzie grał przez 2 lata. Przecież nawet w konferencji Laporta to powtórzył. Wystarczy uważnie czytać. Powiedział też, że w związku z odrzuceniem przez LaLigę pięcioletniego kontraktu nie możliwe jest zarejestrowanie Leo, albo inaczej - wiąże się ze zbyt dużym ryzykiem. Podał nawet kwoty - bodaj 110% to byłyby wynagrodzenia względem przychodu z uwzględnieniem pensji Leo, a 95% bez jego wynagrodzenia. I teraz przy ok. 600-700 mln euro przychodu w ostatnich latach (uwzględniając średnią i spadek spowodowany pandemią, bez wpływów z transferów). 95% z 650 mln to 618 mln euro a 110% z 650 mln to 715 mln euro. Tu też się zgadza, bo Laporta mówił o ok. 100 mln różnicy. A 100 mln to właśnie kwota, o której ja piszę. Tyle.
0
@Bykunn Laporta mowił o ryzyku. Przy 20 mln netto za rok przez 5 lat można było zaryzykować i powalczyć ze sprzedażami o zmieszczenie się w limicie. Przy 50 mln netto ryzyko było już za duże.
0
@socha Pokaż mi te 50% redukcji pensji Leo. Bo 2 lata gry płacone przez 5 lat kontraktu to 200 baniek brutto. Zatem niby 40 baniek brutto za sezon, ale przy faktycznie dwóch latach gry to wychodzi jednak 100 baniek brutto za rok gry tylko rozłożone w czasie. A to jest licząc z premiami z ostatniego kontraktu plus minus tyle samo. Ostatni kontrakt opiewał na 88 mln euro brutto gołego wynagrodzenia plus bonusy.