blazeq
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
48 obserwujących
4 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@nico724 nie zarabiał 70 netto tylko 88 mln brutto za rok gry. A obniżka była iluzoryczna, bo miał dostać za 5 lat 200 mln brutto, ale grać 2 lata. Teoretycznie wychodziłoby 40 mln brutto za rok kontraktu i 20 mln netto. Ale po 2 latach pewnie przeszedł grać do innej ligi a Barca by do kontraktu dopłacała.
0
@masq Odsyłam do tego mojego wpisu:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-10442756#comment-10442756
Cały ten burdel jest zbudowany wokół sporu Laporta & Perez vs Tebas w sprawie CVC.
1
@amanter Już to widzę. Ale jeśli tak, to wtedy to 200 mln brutto za 2 lata gry rozbite na 5 lat jako gest Leo wyjdzie bardzo wesoło.
12
Jeszcze jedna rzecz w sumie - nie oceniałbym tak jednoznacznie podanej na podstawie audytu straty. Jestem przekonany, że Laporta jako wprawiony polityk zadbał o to, by strata po tym sezonie była maksymalnie wysoka, jeśli pozwoli mu to uzyskać korzystniejszy bilans w swoim pierwszym pełnym sezonie.
2
@LuisSalvano Jeżeli zawodnik ma kontrakt i nie ma na niego chętnych, to nie ma co się śpieszyć. I tak to będą odejścia z dopłatą pewnie wynagrodzeń ze strony Barcy. Takie kontrakty podpisał Bartoemu. W Barcelonie po odejściu Leo będzie wciąż 8 piłkarzy z wynagrodzeniem netto ponad 10 mln euro. W PSG po przyjściu Leo będzie takowych 6. Pięciu na sześciu przez Ciebie wymienionych zarabia ponad 10 mln euro. Niewiele klubów tyle swoim zawodnikom w ogóle płaci i to najlepszym. Może z 10-15. Taki jest rynek ich sprzedaży.
2
@Roobo Znów to samo. Mówił w co wierzył i co miał uzgodnione.
34
Jako kibic Barcy od 1998 roku napiszę jedno - czyść Joan. Bez litości, ale z głową. Ja wierzę, że się uda pozbyć kilku dziadów, a jak Aguero nie odpowiada gra dla Barcy - droga wolna. Barca już nie raz nie łapała się do LM. Jak będzie trzeba przeżyć to jeszcze raz - trudno. Nie zniosę miałkich rozwiązań. Mamy znakomitego dyrektora - zaufaj mu, niech Mateu Alemany działa wg własnego uznania. Wrócimy na szczyt z czasem.
0
@Alistar74 Sprowadzenie Depaya i Aguero było właśnie tym staraniem - pokazaniem, że budujemy lepszy team, że jest lepszy projekt sportowy. Choć nie wydajemy kasy na transfery i tniemy wynagrodzenia jak się da.
0
@korolocik @LuisSalvano Jeżu, już n-ty raz tłumaczę. To tak nie działa! Limit nie jest ustalany tylko na podstawie planowanego budżetu, ale też wyników finansowych z poprzednich lat. To musiałoby by potężne wsparcie finansowe - na poziomie tego od CVC - żeby wpłynęło na limit znacząco i pozwoliło zakontraktować Leo. Przynajmniej 200 mln euro pewnie.
0
@Alistar74 Można by. Ale czy Leo cokolwiek by podpisał w wieku 34 lat na bazie kolejnej obietnicy? Nie sądzę.
0
@nergal34 W mojej opinii nie mydlił oczu. Wiedział, że Messi daje dużo także czysto marketingowo i dlatego jeżeli widział, że jest szansa zmieszczenia się w limicie płac LaLiga - skonsultował 2-letni kontrakt rozbity na 5 lat. Jak sam powiedział - otrzymał potwierdzenie z LaLigi, że jest to rozwiązanie w porządku. Zaproponował je Leo, a ten ofertę zaakceptował. Później wyszła sprawa CVC i nagle już Tebas zobaczył problem w rozbijaniu 2-letniego kontraktu na 5 lat. A że 40 mln brutto a 100 mln brutto to duża różnica, nie chciał już dalej ryzykować, tym bardziej, że nawet przy rozbiciu na 5 lat te 40 mln brutto rocznie wymagało wielu udanych sprzedaży. Ale było realnie. 100 mln już nie.
0
@Alistar74 Tu już można dyskutować. Z drugiej strony pytanie, czy Leo by siadł do rozmów, gdyby nadal nie było żadnych wzmocnień sensownych? W końcu ciągle mówił o konkurencyjnym projekcie sportowym.
0
@anxted Przychodu i się plus minus zgadza. Przychody Barcelony w ostatnich latach sięgały prawie miliarda euro, później pandemia i inne problemy doprowadziły do ich spadku. Natomiast limit wynagrodzeń ustala się na podstawie algorytmu uwzględniającego też lata poprzednie. Przy ok. 700 mln euro 110% to 770 mln euro a 95% to 665 mln euro. Różnica to ok. 100 mln euro.
1
@Alistar74 Mógł sobie nawet zapewnić przychody na kolejny rok na 1.5 mld euro. Limit wynagrodzeń był ustalany na podstawie poprzednich lat przede wszystkim. I tak nie dało się zgodnie z przepisami zmieścić w limicie wynagrodzeń po odrzuceniu przez Tebasa 2-letniego kontraktu rozbitego na 5 lat. Nie ma tutaj tak naprawdę kasa wielkiego znaczenia. Chodzi o to, co już było (spadek przychodów w ostatnich 2 sezonach) oraz o przepisy.
0
@anxted No i przestały mieć sens, dlatego Laporta powiedział pas.
3
@Uukasz_93 88 mln brutto zarabiał, czyli 44 mln netto ok.
0
@cules100pro Być może coś by zszedł. Ale na pewno nie na tyle, by udało się zmieścić w limicie. Barcę było stać na jakieś 20-25 mln netto dla Leo. A oferta opiewała przy 2-letniej płatności na 50 mln netto. To przepaść.
8
@LuisSalvano Wierz w co chcesz. Ja bazuje na danych z mediów i słowach Laporty. Ty w sumie to nawet nie wiem, na czym bazujesz. Ale jak limitów wynagrodzeń i jego ustalania nie rozumiesz (nie dziwię się, to jest trochę skomplikowane), to co ja będę się tutaj produkował.
1
@cules100pro Nic.
0
@Roobo No - to jest tak zwane stanie w rozkroku. Ani w jedną, ani w drugą. Będę obserwował i wszelkie ostatecznie decyzje odłożę w czasie. Rozsądnie skądinąd. Lepiej postąpić nie mógł.
0
@cules100pro No. Dlatego wszystko się rypło. Bo Leo chciał 200 banieczek. Zgodził się na 5 lat spłaty. Ale nie na to, że dostanie 2/5 tej kwoty. I nagle z 40 mln brutto zrobiłoby się przy 2-letnim kontrakcie 100 mln brutto. A to by przy żadnych transferach nie zmieściło się w limicie.
0
@Roobo Bo Bartomeu zapewne go w całość władował, a też boi się konsekwencji prawnych. To delikatny temat.
1
@anxted Nie - nawet Laporta w konferencji powiedział, że kontrakt 2-letni płatny przez 5 lat.
4
@pride1899 Tak - z rozpędu źle napisałem. 200 mln brutto, czyli 40 mln brutto za sezon i 20 mln netto. Ale to wciąż więcej niż 88 mln brutto za sezon jakie wyciekły wg ostatniego kontraktu gołej pensji.
0
@Roobo Prawdopodobnie była tama jakaś klauzula wykluczająca udział w Superlidze. Poza tym Barca ma prawo nie ufać LaLidze. Od lat dystansuje ich PL.
7
@LuisSalvano A co to ma do limitu wynagrodzeń? On jest wyliczany algorytmem na podstawie ubiegłych lat. Obecne zwiększenie przychodów wpłynęłoby bardziej na limit wynagrodzeń w kolejnym sezonie niż na obecny sezon. To jest działanie obliczone na kolejne lata - nie ten sezon.
6
@AntekGriezmann Bo miał zgodę na ten kontrakt od LaLigi. Był spokojny. Nagle rozwinęła się wojna i wyszło co wyszło. Nie miał prawa tego przewidzieć.
59
I jeszcze jedno - nie popadajcie w paranoje - Leo wcale nie zamierzał wyraźnie schodzić z wynagrodzeniem. 200 mln euro za 2 lata gry, rozbite na pięć lat miało ładnie wyglądać w mediach dla mniej kumatych. Realnie to wciąż było 100 mln euro brutto za rok gry ładnie ukryte. Nie widzę tu jakiegoś wielkiego wysiłku, by w Barcelonie zostać. Co najwyżej lekki ukłon w stronę Klubu.
Messi jest uważany za najlepszego zawodnika w historii futbolu i ten kontrakt wciąż gwarantowałby mu wyraźnie (!!) najwyższe zarobki wśród piłkarzy. Bez wątpienia. To gdzie tutaj wielki wysiłek Leo? Zwykłe bullshit dla mediów.
Czas na erę po Leo. Też mi smutno, ale „deal with it”. Messi to nie Totti - byznes is byznes. Trudno.
48
Nie rozumiem tego hejtu wylewanego na Laportę. Zastał klub z budżetem bilansującym się z trudem na poziomie prawie miliarda euro. Jak przychody zaczęły spadać ze względu na pandemię i nie tylko, to przy kosztach amortyzacji, opłatach za transfery i ogromnych wynagrodzeniach nie było opcji na szybką naprawę sytuacji. Do tego Laporta dostał w spadku Superilgę.
Dlaczego nie udało się podpisać Leo, a do końca był spokój? Wczytajcie się uważnie w słowa Laporty:
„Negocjowaliśmy od dwóch miesięcy, przeszliśmy przez kilka faz. Zgodziliśmy się na dwuletni kontrakt, który miał być płacony przez pięć lat. Leo ułatwił wszystko. Myśleliśmy, że będziemy mogli to dopasować. Tutaj nie obowiązują takie kryteria, jak w innych krajach. LaLiga również zmaga się z presją ze strony innych klubów, aby przestrzegać przepisów. Stąd też przeszliśmy do 5-letniego kontraktu, również zaakceptowanego przez Leo. Wszyscy chcieliśmy cieszyć się jego magią, ale to było niemożliwe. LaLiga przekonywała nas, że pięcioletni kontrakt może być brany pod uwagę, ale po analizie poinformowano nas, że ten kontrakt też nie wchodzi. To doprowadziło do tego wszystkiego. Zmieścilibyśmy się tylko zapożyczając klub.”
Nie ma tutaj większych wątpliwości - najpierw Laporta miał obiecaną akceptację rozbicia wynagrodzenia Leo (200 mln netto) na 5 lat, co dawało 40 mln euro brutto (20 mln netto) rocznie z limitu wynagrodzeń. Niestety w ostatniej chwili (pewnie w wyniku sprzeciwu Barcy na porozumienie z CVC) Tebas odrzucił tę opcję. W efekcie Laporta musiałby znaleźć dodatkowe 60 mln bruttow limicie, co było już praktycznie niemożliwe bez sprzedaży zawodników, których oddać nawet nie planowano. Już nawet poprzednia opcja z 40 mln pensji rocznie przez 5 lat (przy 2 latach gry) była trudna do z realizowania i wymagała sprzedaży kilku zawodników, ale Laporta - jak sam wspomniał - chciał ryzykować. Jak doszło kolejne 60 mln - nie było już miejsca na takie ryzyko. Dodatkowo w sytuacji, gdy audyt ujawnił większe straty od przewidywanych - i to wyraźnie.
2
@FC1899Barca takim składem to wygrają wielkie nic. Gdzie środek pola?