1

Takie zapisy (zakaz rozmów z konkurencją, jednostronne przedłużenie umowy), o ile faktycznie brzmią tak jednoznacznie, kojarzą sie z nierównym traktowaniem stron umowy.
Czyli w praktyce Barca "pozostaje z ręką w nocniku" i po zakończeniu współpracy z Nike gra w kalesonach, bo rozpoczyna negocjacje z inną firmą dopiero w chwili wygaśnięcia umowy z aktualnym partnerem?

18

Zalecam wstrzemięźliwość w ocenie pracy Deco. Za szybko na to, nie znamy tła, nie wiemy, co się dzieje wewnątrz klubu, a i na ewentualne efekty jego pracy w roli dyrektora sportowego trzeba jeszcze poczekać.
Tworzenie opinii i tez w oparciu o doniesienia medialne, szczególnie w czasach wszechobecnych "fake news'ów" i "clickbajt'ów", jest co najmniej ryzykowne.

0

@AbelKabel Oby! Natomiast dwóch zawodników na każdą pozycję gwarantuje względne bezpieczeństwo i spokój, szczególnie w obliczu kataklizmu kontuzji. Inna sprawa to wielkość przychodu z tytułu sprzedaży Raphinha - pytanie, czy Barca byłaby w stanie sensownie wykorzystać tę kasę. I tutaj pojawiają się kolejne wątpliwości;-)

1

@DonAndres*8 Skąd zatem te "liczby" (punktuje w około 50 procent meczów), "skoro grać potrafi tylko w obronie..."? Przecież jedno przeczy drugiemu.

1

Sprzedaż Raphinhi to jedno, ale co dalej? Sam Yamal na prawe skrzydło to za mało, poza tym to dzieciak, więc będą wahania formy. Wreszcie młody organizm nie jest gotowy na grę "od dechy do dechy" w każdym meczy.
Brazylijczyk walczy, pomaga w defensywie, daje jakieś liczby. W sezonie '22 i '23 średnio zdobywał punkt (gol lub asysta) w co drugim meczu. Pod nowym trenerem może się rozwinąć, a tym samym poprawić osiągnięcia punktowe. Zna klub i ligę.
A kto w zamian? Jaka gwarancja, że ktoś nowy będzie chciał przyjść i spełni oczekiwania? Co z okresem adaptacji?
Skoro Totek i Live są nim zainteresowani, widzą w piłkarzu potencjał, w przeciwieństwie do wielu tutejszych "ekspertów".

1

@martool2 Dokładnie!
Wydaje się, że obowiązkowe uczestniczenie sędziów w pomeczowych konferencjach prasowych i perspektywa publicznego tłumaczenia się z popełnionych błędów, mogłyby pozytywnie wpłynąć na jakość sędziowania.

6

Jeżeli po słabym spotkaniu krytyce poddawani są piłkarze, trener, czy nawet cały sztab szkoleniowy, to niby dlaczego sędziowie mieliby być "świętymi, nietykalnymi krowami", jeżeli mylą sie na boisku czy VAR?
Przykładowo błędne uznanie/nieuznanie bramki, wykluczenie piłkarza poprzez złą decyzję, to tym samym werdykty bezpośrednio rzutujące na przebieg rywalizacji, a często nawet ostateczny wynik.

0

Prawda jest taka, że Barcelona, jej kibice i media zżerają trenerów zespołu.
Maksyma "jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz" w Barcelonie ma wymiar szczególny.

0

Można na temat spojrzeć inaczej - zapewnił Xaviemu 5-miesieczny bufor za to, kim był dla Barcy, za to, że nie odmówił Barcy będącej w naprawdę ciężkiej sytuacji, za to, że obniżył wynagrodzenie swoje i sztabu, poświecił się, aby pomóc klubowi swojego życia.
Wreszcie być może Laporta ochronił klub przed hipotetyczną potrzebą wypłacenia gaży/kary za wcześniejsze zerwanie kontraltu (nie znamy zapisów umowy) i dał klubowi ww. bufor na znalezienie następcy.
O ile pamiętam (mogę się mylić), Xavi nie był pierwszym wyborem po wystrzeleniu Koemana. Jeśli więc się nie mylę, to tym samym nie nazwisko decydowało o jego zatrudnieniu, bo nie był na "pole position", a dostępność i przyjęcie średnio atrakcyjnej oferty.
Tak, jest Marquez do wzięcia "od zaraz", co uruchomiłoby "trenerskie domino" w pozostałych zespołach Barcelony, więc sytuacja byłaby jeszcze bardziej skomplikowana.
Ostatecznie i tak źle, i tak niedobrze. Mimo wszystko trzeba walczyć do końca i liczyć na łut szczęścia. Najważniejsze, aby załapać się do przyszłorocznej LM.
A Laporta? Polityk, który musi uważać na słowa, więc zapewne o wielu rzeczach po prostu nie wiemy i się nie dowiemy...
Deco? Wielka niewiadoma. Czas (a właściwie letnie okno) pokaże, czy jego zatrudnienie to krok Laporty w odpowiednia stronę.

1

@Midast Każde Twoje słowo to "prawda i tylko prawda". Chodzi mi raczej o to, że po erze Guardioli oczekuje się wręcz niemożliwego, a skoro tego się nie osiąga (i raczej nie osiągnie), to wszystko jest krytykowane, wzdłuż i wszerz.
Klub jest w ruinie i szybko z tego stanu się nie podniesie, bo jest to po prostu nie do zrobienia. Przebudowa sportowa wymaga nawet kilku lat. A my jeszcze mamy do czynienia z problemami związanymi z finansami, więc jest jeszcze gorzej.
Wspomniane przez Ciebie "odbicie od dna" nie nastąpi dziś, jutro czy pojutrze. Tu może nawet potrzeba całkowitej zmiany podejścia, przebudowania modelu poprzez postawienie na szkolenie i wychowanków. A wdrożenie takiego modelu to już dekada i więcej.
Ja po prostu nie rozumiem niektórych, którzy tylko i wyłącznie krytykują, obnoszą się ze swoim niezadowoleniem. Po co więc kibicują temu zespołowi, skoro oczywistym jest, że na ten moment obecna sytuacja to stan permanentny. Jakaś "martyrologia", samobiczowanie?
Kibicowanie to emocje, i te dobre, i te złe. Ale wielu kibiców Barcy zazwyczaj "jest na nie". I dotyczy to wszystkiego: transferu (zanim piłkarz dotknie murawy), składu, zmiany, i czego tylko dusza zapragnie. Komentarze, posty, wypowiedzi "in plus" obrazujące zrozumienie, obiektywizm czy nawet konstruktywną krytykę, to samotna wysepka w oceanie ponuractwa.
Nie sztuką kibicować jak "idzie"....

12

Czy istnieje w ogóle jakiś model postępowania czy też narracji piłkarza Barcy, który zadowoli tutejsze towarzystwo, nie będzie krytykowany, wyśmiewany i deprecjonowany?
Trudno nie zgodzić się z tezą, że ludzi Barcelony docenia się dopiero wtedy, gdy ich już nie ma.
Naprawdę rozumem, że kibicom jest ciężko, szczególnie w obecnej sytuacji, że "ich łaska na pstrym koniu jeździ", ale chyba czasami lepiej, przyjemniej i zdrowiej szukać jakiś pozytywów, zamiast tkwić w permanentnym, wręcz chorobliwym niezadowoleniu.
Z drugiej strony takie podejście to przecież nasze narodowe DNA, więc chyba ostatecznie nie ma się czemu dziwić...

0

@Litman Wspomniana przez Ciebie kreatywność pomocników wymaga ruchu i dynamiki w linii ofensywnej, atakowania przestrzeni, wchodzenia między linię i między obrońców, zamiany pozycjami, "łamania" w kierunku środka pola, ale i do boku, absorbowania przeciwnika poprzez ruchliwość, co uwolni pozycję innych graczy, wreszcie timingu oraz odpowiedniego wchodzenia i schodzenia z linii spalonego.
Skoro nasz atak gra na stojąco, to nawet najbardziej kreatywny piłkarz po prostu nie ma komu podać, zabłysnąć, zaprezentować swoich możliwości i umiejętności.

1

@Arden W słowniku PWN jako synonim narzekania czy malkontenctwa powinna widnieć niniejsza La Rambla .:-)

11

Ta niekończąca się plaga kontuzji ma swoje źródło. Na myśl przychodzą dwie przyczyny:
1) jakość pracy sztabu medycznego
2) jakość pracy sztabu odpowiadająca za przygotowanie fizyczne.
Ale wg Generała wszystko jest tip-top, bo to w końcu jego zaufani ludzie.
Gdyby Barca grała w Anglii, to przy takim "tip-top" w pierwszym składzie grałby Xavi, jego brat, Deco, Laporta, kierownik drużyny i pracownicy sklepu z pamiątkami.

8

Te "rewolucje kadrowe" zazwyczaj kończą sie wypożyczeniami lub oddawaniem piłkarzy za przysłowiową czapkę gruszek, a jedyny "zarobek", to zejście z kontraktu. Z drugiej strony sytuacja finansowa nie stawia Barcy w uprzywilejowanej pozycji jeśli chodzi o negocjacje.
Oby Deco okazał się cudotwórcą i odmienił tę sytuację.

1

Ostatnio "nie zażarło"...;-)

5

Panie Laporta, na co czekasz?
Jeżeli istnieje jeszcze jakaś możliwość pobudzenia zespołu, jest nią wymiana trenera, nawet na tymczasowego.
W Barcelonie nadal są zawodnicy, którzy potrafią robić różnicę, natomiast obecny sztab nie jest w stanie poukładać tych "puzzli" w logiczną całość...

1

Gra w dogrywce na to raczej wynik marnego przygotowania fizycznego zespołu, za co w pelni ponosi winę sztab szkoleniowy. Zabrakło tlenu.
Natłok kontuzji to również pokłosie wspomnianego kiepskiego przygotowania.

30

W pomeczowych konferencjach prasowych powinni brać udział sędziowie boiskowi i "ekranowi", żeby dać im okazję wytłumaczenia "stykowych" (i nie tylko) decyzji, jak i odpowiedzi na pytania z sali, i te łatwe, i te trudne.
Udział w konferencji dawałby sędziom możliwość udzielenia wyjaśnień, obrony decyzji, powołania się na poszczególne przepisy warunkujące dane decyzje, ale i wzięcia na klatę ewentualnych błędów i najzwyklejszych przeprosin w przypadku błędnych interpretacji.

1

VARdryt, kamery w łapę!

3

@Kitek1640 Czytanie wymiernie poszerza zasób słów, uczy ortografii i stylistyki, rozwija wyobraźnię i pamięć, wpływa na umiejętność pisania i wypowiadania, poprawia koncentrację, a do tego relaksuje
Niestety, wielu czytanie wydaje się zbędne w dobie komunikacji via emotikony czy też rozwoju sztucznej inteligencji.
Żeby było śmieszniej (a właściwie smutniej), kiedyś trafiłem na badania, wg których połowa narodu nie potrafi czytać i słuchać ze zrozumieniem. Taką drogą chcemy podążać?

0

@MateuszDoniec Mea culpa. Jakoś z automatu skupiłem się na całości poczynań wspomnianej dwójki, a nie na ich początkach w dorosłej piłce.
Mimo wszystko i tak, mimo remisowych statystyk, sam nie wiem kogo wskazać. Obstaję jednak przy tezie, że będąc na boisku obok Messiego, zawodnikowi gra się po prostu łatwiej .

4

Należy zauważyć, że sama gra obok Messiego dawała wymierne korzyści praktycznie każdemu piłkarzowi, a szczególnie napastnikowi (wizja Messiego, kosmiczne zagrania, niesamowite podania czy też absorbowanie przeciwników).
Co do ankiety, wybrałbym opcję "nie wiem". Wg mnie za szybko na takie porównanie (obaj mają przed sobą lata kariery).

0

@xavi890 jak LEWcio? :-)
Obaj potrzebni w formie.

0

Gdyby Ferran poczuł 100-procentowane zaufanie ze strony trenera, kilkukrotnie z rzędu dostał szansę gry w pierwszej jedenastce w środkowej części boiska, być może jego "rekinie zęby" byłyby jeszcze ostrzejsze, a dorobek punktowy okazalszy.

0

Tym razem krok w tył... No i Xavi z niecierpliwością czeka na dostawę nowej partii czipów. :-)
Nie mogłem sie powstrzymać, zwłaszcza, że dziś piątek.
Pardon Generale. ;-)

0

@pluszek Dziwne, że wyborcy PiS nie pojmują działań Panów K i W i zajadle ich bronią. Jak można było jechać z oponentami politycznymi, to i można z każdym innym.

0

Griezz jest niesamowity. Szkoda, że nie było dane mu rozwinąć skrzydeł w Barcy.
Od początku jego transfer był krytykowany, jako że pozycję Francuza zajmował Messjasz.
Genialny piłkarz!

2

Prezydent "jest zadowolony". Serio? Jako prezydent, jako kibic, czy w obu przypadkach?
Zapraszamy na fcbarca.com, aby poznać nasze "zadowolenie"...

17

@Firestone Dokładnie! Absolutnie każdy zawodnik zatrzymał się w rozwoju, o ile nie cofnął. Xavi również nikogo nie rozwinął, a raczej stłamsił.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?