bady48
Dołączył/a: październik 2010
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
41
Jakoś już nie wierzę, że przyjście kolejnych piłkarzy odmieni grę Barcy "in plus". Raczej nowy piłkarz z czasem "dostosuje się" (czytaj: starci formę) do mizerii serwowanej przez Xaviego i jego sztab. Wszyscy widzimy, że każdy piłkarz grający pod batutą Xaviego nie gra na miarę swoich możliwości, nie rozwija się, gra po prostu słabo. A to wszystko doprawione jest grą bez zaangażowania, gryzienia trawy i walki o każdy centymetr boiska. O pomyśle na grę, rozwiązaniach i taktyce nie ma co pisać, bo każdy ma świadomość "drogi donikąd".
Długo broniłem Generała, ale naprawdę ciężko nadal być cierpliwym i żyć nadzieją, gdyż nie ma ku temu absolutnie żadnych przesłanek...
5
Zastanawiam się, czy jednym z najważniejszych trofeów w tym roku powinien być "skalp Xaviego" i jego sztabu?
Gry jego zespołu po prostu nie da sie oglądać. W tej drużynie nic nie gra, ani atak, ani pomoc czy też obrona, brakuje koncentracji, determinacji, pomysłu, taktyki i strategii. Piłkarze zaliczają permanentny regres, młodzież nie tyle zatrzymała się w rozwoju, ile wręcz się cofa.
Na przynajmniej "jako taką grę" jest skład, są nazwiska, doświadczenie i zdolna młodzież. A tymczasem zespół często drży o wynik, traci dużo bramek (w tym jako pierwszy), niewiele strzelając.
Xavi wciąż odpowiada te same bajki, jakby oglądał inne mecze, zarządzał inną drużyną.
Za każdym razem udowadnia, że nie potrafi zarządzać zespołem, jego pomysły i idee chyba nie trafiają do graczy, a ci grają, jakby grali przeciwko trenerowi, nie ufając w jego możliwości i pomysły.
Każdy mecz człowiek ogląda z nadzieją, że będzie lepiej, nastąpi poprawa, odbicie od dna, zmiana dynamiki, etc. Niestety, weryfikacja jest brutalna, a udane spotkania można wręcz liczyć "na połowy". Dokąd to wszystko zmierza?
0
Dla Xaviego każdy piłkarz to "gwarancja". Wiadomo, element gry polegający na ściąganiu z piłkarzy presji...
Nie zmienia to faktu, że "produkt" oferowany przez Generała wygląda na pozbawiony "gwarancji*.
7
Wielu kibiców ocenia piłkarzy przez pryzmat "fajerwerków". Jeśli ich nie ma, automatycznie ocena piłkarza leci na łeb i szyję, a nawet często pojawia się nieuzasadniona krytyka.
A pamiętacie jeszcze Busiego i słynne powiedzenie Del Bosque na jego temat, który rzekł: "Jeżeli oglądasz mecz, nie widzisz Busquetsa. Ale jeśli obserwujesz Busquetsa, widzisz cały mecz”?
Jak widać, temat Gündoğana jest podobny, a więc gra bez oczekiwanych ww. "fajerwerków", ale za to charakteryzująca się ciężką pracą, niezłymi statystykami w ofensywie i defensywie, doprawionymi wysoką skutecznością podań.
A to wszystko w zespole bez regularnej formy, grającym w kratkę, nieprzekonywująco, a nawet słabo.
Gdyby Barca na stałe weszła na wysoki poziom, to z pewnością statystyki Gündo byłyby jeszcze lepsze, a jego gra bardziej widowiskowa...
19
Ferran, jako jeden z nielicznych piłkarzy Barcy w tym sezonie, regularnie udowadnia, że zasługuje na bycie uwzględnianym w wyjściowej jedenastce.
Wydaje mi się, że gdyby obdarzyć go pełnym zaufaniem i grą na środku ataku, dawałby Barcy jeszcze więcej.
Xavi niechętnie to dostrzega, dając Lewandowskiemu X nieuzasadnionych szans. A może właśnie Lewemu pomogłaby ława...
1
Xavi i jego "układanka" to prawdziwy test dla każdego kibica Barcy, poziom hard core.
Chyba byłby nawet w stanie sprokurować "przejście na białą stronę"...;-)
2
Cóż za istotne wyróżnienie!
0
Sprawa Superligi z automatu skutkuje wycelowaniem lufy w stronę Barcy.
1
Trzeba zapomnieć część obecnego sezonu przypadającego na rok 2023 i mieć nadzieję, że nadejście nowego roku będzie nowym otwarciem.
8
Zwolnienie trenera - operacja spod znaku "szybka piłka". Ale co dalej, oto jest pytanie?
Niestety, taki ruch tworzy ogrom komplikacji w postaci m.in. sylwetki nowego trenera, jego dostępności i chęci przyjścia do Barcy, kasy na zatrudnienie trenera i całego sztabu, odprawy dla dotychczasowego sztabu. Do tego mamy środek sezonu, więc kto przy zdrowych zmysłach, podjąłby rękawicę w takim momencie, w takim klubie, bez wpływu ma kadrę, wiedząc, że nawet nie może liczyć na transfery, a i musi być wierny niejakiemu "DNA Barcy". Jakby było mały, będzie mega presja i oczekiwania natychmiastowej poprawy gry, jak i trofeów. A ponadto szybkie wystrzelenie Xaviego stworzy klimat niepewności odnośnie stabilizacji pracy, zaufania oraz możliwości realizacji średnio-, czy też długofalowego projektu. I tak źle, i tak niedobrze...
6
@creativeopinion Po pierwsze nie sztuką być fanem wtedy, kiedy wszystko wychodzi. Po drugie nie odnoszę się do wyników sportowych, a do hipokryzji Białych. Po trzecie lepiej poczekać na dowody i wyrok (domniemanie niewinności). No chyba, że w Madrycie już wszystko wiedzą (w przeciwieństwie do sądów i prokuratury) i kręcą kolejny film z gatunku science-fiction.
4
Jak to dobrze nie być fanem Białych.
1
Aj tam, przecież trener mówił, że czasami trzeba zrobić dwa kroki do tyłu. Nie wspomniał jednak o siedmiomilowych butach...
2
Wszyscy przedmówcy mają rację, ale żaden trener nie gra za zawodnika, a błędy Oriola to WIELBĄDY, które ustawiły mecz.
Nie zmienia to faktu, iż widać, że zespół kuleje pod względem pewności siebie i mentalności, nie ma radości, witalności, nawet odrobiny szaleństwa. Poziom gry Barcy to jeden wielki przypadek, gra "na dwa uda", albo się uda, albo się nie uda.
Skład mocny, a praktycznie większość piłkarzy gra poniżej swoich możliwości. Nie widać pomysłu trenera na grę (poza klepaniem piłki do tyłu lub po obwodzie oraz wrzutek), nie ma strzałów sprzed pola karnego, przyspieszenia, a mimo dużej ilości stałych fragmentów gry (i ww. wrzutek), i tutaj rzadko coś zadziała. O koncentracji i gryzieniu trawy można jedynie pomarzyć.
U młodzieży również widoczny jest "postój w rozwoju" , a i żaden piłkarz "nie urósł" pod wodzą Xaviego.
WTF Panie Generale???
0
Optymizm to do pozytywna cecha, o ile jest racjonalnie dawkowany.
3
@Foro Ja z kolei mam wrażenie, że krytykują go wszyscy, czego efektem jest wręcz "zapaść psychiczna".
Przecież to niemożliwe, że nagle nie potrafi strzelić, przyjąć, podać. Wg mnie spadek formy (normalna rzecz w świecie sportu) doprawiony permanentną krytyką z wszelkich możliwych stron, zaowocował utratą pewności siebie, chwiejną psychiką, coraz większym odczuwaniem presji. Te czynniki tylko napędzają i nakręcają u Lewego spiralę niepewności, utrudniając powrót do choćby względnej formy.
7
Lewandowski jest w dołku, co nie ulega wątpliwości, ale mam nieodparte wrażenie, że "pojazd po nim" to już wręcz sport narodowy.
Po boisku biega 10 graczy, więc zdobywanie bramek to nie tylko rola "dziewiątki".
Zespół praktycznie nie oddaje strzałów sprzed pola karnego, mamy niemało stałych fragmentów, a gole nie padają. A i gra w kierunku Lewandowskiego nie należy do szczególnie częstych...
0
Kurde, ale pech. Już łapał formę, grał coraz lepiej...
1
Tudzież na stratę kolejnych bramek.
1
Kurde, jak wielu przedmówców zaczynam wątpić w Generała.
Ma naprawdę świetną ekipę, ciekawą mieszankę doświadczenia (topowi gracze) z rewelacyjną młodzieżą. Ten swoisty mix, przynajmniej w teorii, powinien pozwalać na wiele opcji, zarówno podczas całych meczów, jak i poszczególnych faz spotkania. Mam na myśli takie elementy jak zarządzanie samą grą , a więc regulowanie jej tempa, spokój i wizję (rola doświadczonych graczy) + szybkość, witalność, nieprzewidywalność, a nawet bezczelność (młodzież).
Niestety, mamy odmienną sytuację - zespół gra nudno, ospale, bez wigoru, polotu i wiary, a co najgorsze, bez pomysłu. Klepanie, niedokładność, bylejakość, wręcz apatia.
Xavi, quo vadis?
8
Rychło w czas postanowili nie ryzykować.
3
Ten wylot i mecz to oczywisty absurd. Niestety, Pan Bartomeu zadbał o to, aby kasa Barcy świeciła pustkami, a jego następcy mieli pod górkę kombinując, jak spłacić niebotyczne zobowiązania.
Tym samym mamy sytuację, w której organizacja szuka wszelkich możliwych pól pozwalajacych na wygenerowanie przychodów, nawet tych małych. A nie zapominajmy, że wszyscy oczekują wyników.
Łatwo krytykować, to jasne, ale kto chciałby być w tym momencie w skórze Laporty?
12
Szkoda Lewandowskiego. Można odnieść wrażenie, że krytykowany jest na całej szerokości i długości geograficznej. Wielu krytykujących to pseudoeksperci próbujący wzmacniać swoją marną markę poprzez "pojazd po Lewym" , którzy poddani takiej presji jak Lewandowski, byliby obsrani od stóp do głów.
Oby ostatnie dwa gole otworzyły Roberta na dobrą grę, żeby zamknął gęby wszelkiej maści pseudoznawcom.
A Panu Psychologowi takie publiczne analizy "pacjenta" powinny "odbić się" pustym gabinetem.
Polska piłka długo nie będzie miała drugiego Roberta Lewandowskiego. Jeszcze za nim zatęsknimy.
1
Co na to telewizja Białych?
2
Za to nikt nie zapomni, że częścią "świata madridismo" jest niejaki Vinicius Júnior...
2
W XXI wieku w Barcelonie wciąż panuje obsesja nt. stylu i DNA. Kiedyś, jak przeciwnik przechadzał się po boisku, można było sobie klepać piłkę po obwodzie, szukając momentu na zagranie wertykalne.
Współczesny piłkarz jest wybiegany, szybki i dynamiczny, ma żelazną kondycję i zdrowie, jest "taktycznie inteligentny", potrafi cierpieć przez 90 minut i w każdym momencie zaskoczyć błyskawicznym i skutecznym odbiorem oraz kontratakiem. Na jedenastce stworzonej z tego typu piłkarzy żadna tiki-taka nie robi już wrażenia, jest brutalnie przewidywalna i łatwo pacyfikowana.
Zmienia się świat, wszystkie dziedziny życia, zmianie ulega piłka, a w Barcelonie nadal pieprzy się o wyimaginowanym DNA.
Jak nie będzie zapieprzania, bicia kilometrów, ruchu i zmian pozycji, walki do upadłego o każdy centymetr boiska, to pozostanie tylko i wyłącznie marzenie o sukcesach.
Niestety, Barcelona jest zakładnikiem własnej obsesji, a więc archaicznego stylu, którego czas minął lata temu.
Tutaj potrzeba prawdziwej rewolucji, a nie ewolucji, całkowitej zmiany sposobu gry, zaimplementowania nowoczesnych, na miarę XXI wieku rozwiązań taktycznych opartych o szybkość, mobilność, siłę i wydolność, oczywiście popartych odpowiednią techniką i podejściem mentalnym, zarówno trenera, jak i piłkarzy.
3
Jest XXI wiek a w Barcy nadal obsesyjnie mówi sie o stylu i DNA. Piłkę można było klepać, jak przeciwnik spacerował bo boisku. Natomiast dzisiejsi piłkarze to wybiegani, szybcy, dynamiczni, z żelazną kondycja zwodnicy, którzy potrafią cierpliwie bronić przez 90 minut i w każdej chwili zaskoczyć błyskawiczną, do tego skuteczną kontrą.
Kurde, wszystko się zmienia, świat, życie, piłka, a tutaj dalej się pieprzy o DNA.
Jak nie będzie biegania, ruchu, wychodzenia na pozycję, zamiany pozycji, wreszcie walki o każdy centymetr boiska, to można zapomnieć o jakichkolwiek sukcesach.
Barca jest zakładnikiem własnej obsesji, a więc stylu, którego czas minął lata temu.
Tutaj trzeba rewolucji, a nie ewolucji, zmiany sposobu gry, zaimplementowania nowoczesnych rozwiązań opartych o szybkość, mobilność, siłę i wydolność, oczywiście popartych techniką.
2
Panie Xavi, a kto odpowiada za mental, nastawienie zespołu, jego charakter i sposób podejścia do gry? Masażysta, kierownik czy może właśnie trener?
W drugiej połowie zespół powinien żreć trawę, a nie podawać sobie łatwe piłki po obwodzie czy do tyłu, na alibi. Co wniosły cztery zmiany? Czy wpłynęły na poprawę gry? Chyba wszyscy widzieli....może poza trenerem.
14
Sytuacja Dembele w PSG tyko utwierdza w przekonaniu, że sprzedaż piłkarza była odpowiednim krokiem. Można tylko dywagować, czy nie za późno...
4
Cyrkowiec ze zdjęcia jak zwykle prowokował, wdawał się w pyskówki, sumiennie dbając o to, aby regularnie poszerzać grono swoich antagonistów.
Za chwile i kibice Białych będą mieć dość tego pajacowania.