0

Niech te przepłacane "gwiazdeczki" zobaczą, jaki charakter i zaangażowanie prezentują gwiazdy i zawodnicy innych dyscyplin zespołowych, jak choćby piłki ręcznej czy hokeja na lodzie. Tam walczy się do końca bez względu na wynik oraz losy meczu. Gracze żrą parkiet i lód do gołego betonu, z szacunku do kibiców, klubu i siebie samych. A przecież w porównaniu do piłki nożnej budżety innych dyscyplin są wręcz śmieszne.
W Barcelonie trzeba delikatnie obchodzić się z zakichanymi mięczakami, prosić, błagać o "wykonanie kroku do przodu", żeby przypadkiem kogoś nie urazić, nie spowodować niekomfortowego samopoczucia. Jacy oni biedni, a do tego brakuje im lidera!
Ja pierniczę, za kasę, którą zarabiają, i dziadostwo, które prezentują, zamiast rozmów i próśb, "nagrodą" powinny być dodatkowe sesje treningowe z prawdziwego zdarzenia. Jak widzimy, na tę bandę bez ambicji "marchewka nie działa", więc należy dać im maksymalnie w doopę , do zrzygania, a nie regularnie się opieprzać na treningach grając w dziadka. Ale jak trener nie ma jaj, to czego można oczekiwać...jedynie przyjacielskich spotkań przy grillu, poklepywania się po plecach. Jakoś to będzie, bo przecież wszyscy jesteśmy zaje...ści. Ech!

0

Przedszkole! Chłopcom nie chciało się grać na podwórku i biegać za piłką. Za karę nie dostaną podwieczorku.

1

Przy pracy obecnego sztabu szkoleniowego zjazd zaliczają wszyscy, bez wyjątku.
No ale przecież każdy zespół pragnie dysponować wyrównana kadrą...

0

@emjot Przecież nie chodzi o to, aby sie sprzedać.

2

Archaiczny model Barcy przypomina rodzinną piekarnię, z dziada pradziada funkcjonująca na osiedlu. Ma stałych klientów, amatorów jej wypieków, smakoszy, którzy są jedynie garstką, patrząc na populację osiedla i rosnące wokół, jak na drożdżach, hipermarkety.
Niby piekarnia od lat utrzymuje się na powierzchni, zachowuje swoją tożsamość oraz rodzinny, wręcz historyczny model własności i zarządzania, jednak codziennie toczy niekończące się boje o przetrwanie, z trudem odpierając ataki wielkiej, sieciowej, bogatej konkurencji, ale jest coraz ciężej, porażka to tylko kwestia czasu.
Mimo wszystko walczy, nie składa broni, jednak nie jest w stanie się rozwijać, bo przychód, mimo wyższej, niekonkurencyjnej ceny za oferowane produkty, jest niewielki, konsumentów nie przybywa, koszty stale rosną, nie ma pieniędzy na inwestycje.
Nasza piekarnia dla „dużych” nie jest żadną konkurencją, a jedynie ciekawostką, błędem statystycznym, a jej jedyną szansą jest zmiana podejścia, akceptacja i otwarcie się na wszechobecne zmiany, zdobycie środków zapewniających istnienie i rozwój.
Reasumując: musi zdobyć fundusze, zostać doinwestowana, aby stać się elementem czegoś większego, przeobrazić się w prawdziwą konkurencję, mając jednak przywilej bazowania na własnej historii i tożsamości, artykułując swoje "korzenie i pochodzenie".
Wreszcie należy wdrożyć nowoczesny, korespondujący z czasami model zarządzania, daleki od grupki poklepujących sie po plecach klakierów.

0

Mourinho jest dostępny. Barco, na co czekasz :-)))
P.S. Ale byłby numer...

0

Wydaje się, że nawet piłkarze już nie wierzą w pomysły, strategię i taktykę serwowaną przez Xaviego i jego sztab. Nie widzą możliwości poprawy swojej gry, odczuwając brak formy.
Gdyby wierzyli, byli przekonani, to przynajmniej by zapierniczali po boisku, walczyli do upadłego. Tymczasem gra Barcy to obraz apatii, bezradności i braku perspektyw.

6

Xavi i jego reset, a właściwie nie reset, tylko pusta gadka o resecie. Ech.
Indywidualne błędy, które regularnie popełniają piłkarze Barcy, to przede wszystkim efekt ich marnej formy, a tym samym niepewności i nieporadności, niezdecydowania, braku pomysłu, przejrzystej taktyki, statecznej gry, braku szybkości, dynamiki i chęci.
Sztab zaorał tę drużynę! To już nawet nie jest "pit-stop" w rozwoju, a "gaz do dechy" w upadku. A chłop mówi o "kroku a tył", "niepokazaniu twarzy".
Myślę, że twarz obecnej Barcy ala Xavi było widać bardzo wyraźnie i klarownie...

1

Zgrana płyta, ale co ma powiedzieć...polityka.
Zapewne Deco i Laporta już widzą, że z Xavim daleko nie zajadą, jednak w połowie sezonu, z pustą kasą, mają związane ręce.
Barca ma skład, który umożliwia walkę o wysokie cele, jednak "kwiczy" fizycznie, taktycznie i mentalnie, za co ODPOWIADA sztab szkoleniowy.

0

"Punkt zwrotny"?
Prawdę mówiąc, spodziewałem się przegranej, jednocześnie obawiajqc się, że może być wysoka.
Real jest w gazie, a Barca większość sezonu gra słabo.
Jest takie powiedzenie, że nawet najlepszy dyrygent nie pomoże gównianej orkiestrze. W Barcelonie sytuacja wygląda zgoła inaczej....

1

@45 To prawda, choć docelowo mam na myśli całokształt, a nie tylko wczorajszy mecz.

2

Real kolejny raz potwierdził, że w DNA ma zakodowane zwyciężanie. Pod tym względem są po prostu niesamowici. Nieważne jak grają, czy dobrze, czy źle, potrafią grać do ostatniego gwizdka i wygrywać, nawet jak szczęśliwie, to jednak są w stanie osiągnąć cel.

2

Bardzo bym chciał, życzę tego sztabowi, zespołowi i nam, kibicom, aby o Bracy i jej grze zawsze można było mówić takimi słowami, jakich użył Xavi komplementując przeciwnika, cytuję:
"...to trudny rywal, który moim zdaniem ma świetnego trenera. Trenera, który zawsze przygotowuje się do meczu na najwyższym poziomie. Mogą grać w niskim bloku, w średnim bloku... Grają bezpośredni futbol, grają często skrzydłami... Mają jasność co do wielu rzeczy. To bardzo fizyczny rywal. "

0

Nie ma to jak się wspólnie poklepywać po plecach (oczywiście eufemizm, gdyż regulamin forum uniemożliwia bardziej dosadne, bezpośrednie i emocjonalne określenie sytuacji).
A jaki jest wspólny mianownik tych "pleców"? SKRAJNA NIEKOMPETENCJA!
Skład rozwalają regularne kontuzje oraz nawroty kontuzji, ale przecież jest super...
P.S. Gdyby Barca grała w lidze angielskiej, to Xavi pewnie sam musiałby przywdziać trykot, bo nie byłoby kogo wystawić.

2

@Azrik "Zmień papier"? 5-6 topowych graczy to mało? A jak się tworzy topowego gracza, przykładowo rozwijając go, budując jego formę? Czy natłok kontuzji to nie wina sztabu, szkoleniowego i medycznego? Brak rotacji, o której łaskawie wspomniałeś, nie jest efektem pracy sztabu? Pytania retoryczne, nie marnuj "papieru"...

1

@Pawlak1992 Dokładnie! Na papierze mamy topowy skład + perspektywiczną młodzież, której potencjał jest trwoniony z dnia na dzień.

41

Jakoś już nie wierzę, że przyjście kolejnych piłkarzy odmieni grę Barcy "in plus". Raczej nowy piłkarz z czasem "dostosuje się" (czytaj: starci formę) do mizerii serwowanej przez Xaviego i jego sztab. Wszyscy widzimy, że każdy piłkarz grający pod batutą Xaviego nie gra na miarę swoich możliwości, nie rozwija się, gra po prostu słabo. A to wszystko doprawione jest grą bez zaangażowania, gryzienia trawy i walki o każdy centymetr boiska. O pomyśle na grę, rozwiązaniach i taktyce nie ma co pisać, bo każdy ma świadomość "drogi donikąd".
Długo broniłem Generała, ale naprawdę ciężko nadal być cierpliwym i żyć nadzieją, gdyż nie ma ku temu absolutnie żadnych przesłanek...

5

Zastanawiam się, czy jednym z najważniejszych trofeów w tym roku powinien być "skalp Xaviego" i jego sztabu?
Gry jego zespołu po prostu nie da sie oglądać. W tej drużynie nic nie gra, ani atak, ani pomoc czy też obrona, brakuje koncentracji, determinacji, pomysłu, taktyki i strategii. Piłkarze zaliczają permanentny regres, młodzież nie tyle zatrzymała się w rozwoju, ile wręcz się cofa.
Na przynajmniej "jako taką grę" jest skład, są nazwiska, doświadczenie i zdolna młodzież. A tymczasem zespół często drży o wynik, traci dużo bramek (w tym jako pierwszy), niewiele strzelając.
Xavi wciąż odpowiada te same bajki, jakby oglądał inne mecze, zarządzał inną drużyną.
Za każdym razem udowadnia, że nie potrafi zarządzać zespołem, jego pomysły i idee chyba nie trafiają do graczy, a ci grają, jakby grali przeciwko trenerowi, nie ufając w jego możliwości i pomysły.
Każdy mecz człowiek ogląda z nadzieją, że będzie lepiej, nastąpi poprawa, odbicie od dna, zmiana dynamiki, etc. Niestety, weryfikacja jest brutalna, a udane spotkania można wręcz liczyć "na połowy". Dokąd to wszystko zmierza?

0

Dla Xaviego każdy piłkarz to "gwarancja". Wiadomo, element gry polegający na ściąganiu z piłkarzy presji...
Nie zmienia to faktu, że "produkt" oferowany przez Generała wygląda na pozbawiony "gwarancji*.

7

Wielu kibiców ocenia piłkarzy przez pryzmat "fajerwerków". Jeśli ich nie ma, automatycznie ocena piłkarza leci na łeb i szyję, a nawet często pojawia się nieuzasadniona krytyka.
A pamiętacie jeszcze Busiego i słynne powiedzenie Del Bosque na jego temat, który rzekł: "Jeżeli oglądasz mecz, nie widzisz Busquetsa. Ale jeśli obserwujesz Busquetsa, widzisz cały mecz”?
Jak widać, temat Gündoğana jest podobny, a więc gra bez oczekiwanych ww. "fajerwerków", ale za to charakteryzująca się ciężką pracą, niezłymi statystykami w ofensywie i defensywie, doprawionymi wysoką skutecznością podań.
A to wszystko w zespole bez regularnej formy, grającym w kratkę, nieprzekonywująco, a nawet słabo.
Gdyby Barca na stałe weszła na wysoki poziom, to z pewnością statystyki Gündo byłyby jeszcze lepsze, a jego gra bardziej widowiskowa...

19

Ferran, jako jeden z nielicznych piłkarzy Barcy w tym sezonie, regularnie udowadnia, że zasługuje na bycie uwzględnianym w wyjściowej jedenastce.
Wydaje mi się, że gdyby obdarzyć go pełnym zaufaniem i grą na środku ataku, dawałby Barcy jeszcze więcej.
Xavi niechętnie to dostrzega, dając Lewandowskiemu X nieuzasadnionych szans. A może właśnie Lewemu pomogłaby ława...

1

Xavi i jego "układanka" to prawdziwy test dla każdego kibica Barcy, poziom hard core.
Chyba byłby nawet w stanie sprokurować "przejście na białą stronę"...;-)

2

Cóż za istotne wyróżnienie!

0

Sprawa Superligi z automatu skutkuje wycelowaniem lufy w stronę Barcy.

1

Trzeba zapomnieć część obecnego sezonu przypadającego na rok 2023 i mieć nadzieję, że nadejście nowego roku będzie nowym otwarciem.

8

Zwolnienie trenera - operacja spod znaku "szybka piłka". Ale co dalej, oto jest pytanie?
Niestety, taki ruch tworzy ogrom komplikacji w postaci m.in. sylwetki nowego trenera, jego dostępności i chęci przyjścia do Barcy, kasy na zatrudnienie trenera i całego sztabu, odprawy dla dotychczasowego sztabu. Do tego mamy środek sezonu, więc kto przy zdrowych zmysłach, podjąłby rękawicę w takim momencie, w takim klubie, bez wpływu ma kadrę, wiedząc, że nawet nie może liczyć na transfery, a i musi być wierny niejakiemu "DNA Barcy". Jakby było mały, będzie mega presja i oczekiwania natychmiastowej poprawy gry, jak i trofeów. A ponadto szybkie wystrzelenie Xaviego stworzy klimat niepewności odnośnie stabilizacji pracy, zaufania oraz możliwości realizacji średnio-, czy też długofalowego projektu. I tak źle, i tak niedobrze...

6

@creativeopinion Po pierwsze nie sztuką być fanem wtedy, kiedy wszystko wychodzi. Po drugie nie odnoszę się do wyników sportowych, a do hipokryzji Białych. Po trzecie lepiej poczekać na dowody i wyrok (domniemanie niewinności). No chyba, że w Madrycie już wszystko wiedzą (w przeciwieństwie do sądów i prokuratury) i kręcą kolejny film z gatunku science-fiction.

4

Jak to dobrze nie być fanem Białych.

1

Aj tam, przecież trener mówił, że czasami trzeba zrobić dwa kroki do tyłu. Nie wspomniał jednak o siedmiomilowych butach...

2

Wszyscy przedmówcy mają rację, ale żaden trener nie gra za zawodnika, a błędy Oriola to WIELBĄDY, które ustawiły mecz.
Nie zmienia to faktu, iż widać, że zespół kuleje pod względem pewności siebie i mentalności, nie ma radości, witalności, nawet odrobiny szaleństwa. Poziom gry Barcy to jeden wielki przypadek, gra "na dwa uda", albo się uda, albo się nie uda.
Skład mocny, a praktycznie większość piłkarzy gra poniżej swoich możliwości. Nie widać pomysłu trenera na grę (poza klepaniem piłki do tyłu lub po obwodzie oraz wrzutek), nie ma strzałów sprzed pola karnego, przyspieszenia, a mimo dużej ilości stałych fragmentów gry (i ww. wrzutek), i tutaj rzadko coś zadziała. O koncentracji i gryzieniu trawy można jedynie pomarzyć.
U młodzieży również widoczny jest "postój w rozwoju" , a i żaden piłkarz "nie urósł" pod wodzą Xaviego.
WTF Panie Generale???

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?