Oby wszystko się powiodło. Dał z siebie wszystko przez ten czas jak grał w Barcy i miał wkład w sukcesy Blaugrany, zatem wszystkiego dobrego i oby odzyskał dobrą formę w Sportingu.
Śmiech na sali. Barca obserwuje Semedo, który nie łapie się nawet do 11-ki portugalskiej na pierwszy mecz. Kolejny przeciętniak, z którego na siłę chce się zrobić Daniego Alvesa. Nie ma co się potem dziwić, że Barca gra jak gra, skoro ściągamy piłkarzy na których nas stać, a nie tych, którzy rzeczywiście nas wzmocnią.
To już lepiej Palencie wypróbować - taniej wyjdzie i mniej wstydu, a nuż może przełoży dobre występy z Barcy B do seniorów.
Wszystko rozchodzi się o marketing i deale z innymi klubami. Barca nie umie rozreklamować swoich zawodników, a i z większością klubów Blaugrana utrzymuje neutralne stosunki, przez co jesteśmy zmuszani wypożyczać zawodników, albo oddawać ich za darmo. Mało tego, biorąc pod uwagę pensje jakie gracze zgarniają w Barcy, po co im szukać nowego klubu, skoro przez rok siedzenia na ławce, w ciepłym klimacie, w pięknym miejscu na Ziemi zarobią tyle ile przez dwa sezony ciągłej gry gdzieś w jakiś europejskich przeciętniakach. A i przecież medale będą za trofea, bo jeśli zawodnik zgłoszony do rozgrywek, to otrzyma krążek za to, że był w protokole meczowym na ławce jeden raz, gdy Blaugrana będzie się mierzyć z jakimś outsiderem.
Ponadto - medialność piłkarzy. Przez afery z dziennikarzami w Turcji jest nagonka na Ardę, Mathieu nigdy nie był nawet stałym członkiem kadry francuskiej, nie wspominając o tym, że od czasów Toulouse jedyne newsy o nim to info o kontuzji albo przejście do innego klubu, nikt się o niego nie zabija, bo taki gracz nie przyciąga kibiców na stadion, nie jest graczem wybitnym, etc. Vermaelen to człowiek-szklanka, żaden klub nie podejmie ryzyka zatrudnienia go z taką pensją, a tym bardziej musząc opłacać jeszcze jakąś kwotę odstępnego, to jest strzał w kolano po prostu. Tello grał przeciętnie, ale oczywiście zamiast budować grunt pod Fiorentinę, odkłada się to na dalszy plan i Viola zaraz się rozmyśli. Munir pokazał, że ze złotego dziecka, które czarowało w młodzieżowej lidze mistrzów zostało tylko nazwisko, a Samper drugą część sezonu przesiedział na ławce, byleby tylko Granada nie płaciła za niego dodatkowej kasy Barcy (swoją drogą, to jest prześmieszne, że każemy sobie płacić za to, by Granada wpuszczała na boisko gracza bez stałego kontraktu z nimi, który u nas na bank przesiedziałby cały sezon i więcej grał w playstation, niż nawet w pucharze króla. Jeśli tak ma się robić deale z innymi klubami, to niedługo nikt nie będzie od nas nawet wypożyczać).
W skrócie, nikogo nikomu nie opchniemy, bo ściągamy graczy na których nas stać, a nie takich, którzy rzeczywiście wzmocnią nas na więcej niż 1 sezon i potem nie ma co się dziwić, że nikt od nas nikogo nie wykupi. I to się dzieje już od dawna - wystarczy chociażby przypomnieć sytuacje z Songiem, Montoyą czy Adriano.
Nie ma co się dziwić. Kiedyś ktoś mówił właśnie o tym, dlaczego Barca miała tylu wychowanków - dużo im płaciła, po prostu. Rzadko kiedy był w klubie ktoś taki, kto nadkładał miłość do klubu ponad kasę. Teraz kiedy petrodolary są w grze, a hiszpańskie prawo podatkowe jest tak surowe, Anglia może sobie robić zakupy w Hiszpanii i taki szesnastolatek na myśl o milionie na koncie, zaczyna twierdzić, że kochał City, Chelsea czy inny Arsenal od dziecka.
Denis jest wychowankiem Celty Vigo, przeszedł do nas jako transfer od razu do Barcy B, sytuacja taka sama jak w przypadku Marlona. Grimaldo, Bellerin, Deulofeu i Sandro - o nich mi chodziło.
Strzel, pokonaj Real i po raz kolejny pokaż Barcy, jak duży błąd zrobili stawiając na Munira, nie na ciebie. A potem odejdź do topowego klubu w Europie, tego Ci życzę.
Munir zagrał prawie dwa razy więcej od Sandro, w każdych rozgrywkach ma więcej występów od Sandro i tylko w Copa del Rey, w meczu z 3 czy tam 4-ligowcem, Sandro wystąpił dłużej niż Munir.
Tak więc moim zdaniem jest to niesprawiedliwe i jak widać - aż takie proste to nie jest.
Poza tym, grają w podobnych drużynach, wszakże Malagę i Valencie dzielą 2 punkty w tabeli - Munir ma o 300 minut więcej w tym sezonie od Sandro, a ma dwa razy gorsze statystyki od niego. Jak widać, wystarczyło dać po prostu trochę więcej szans Sandro i to nie na ostatnie 5 minut w meczu z kandydatem na spadek.
Sandro grał dużo lepiej od Munira. Wystarczyło zobaczyć jak się poruszają - Munir miał nawet z bieganiem problemy, potykał się o własne nogi, ślizgał, etc. tymczasem Sandro bieganiem pracował w pressingu i tak dalej. Mieliśmy znakomitego zmiennika, który dalej jest relatywnie młody i jak widać ma bardzo dobrze ułożoną nogę - bramka, asysta w meczu z Sevillą.
Mam nadzieję, że ktoś w tym zarządzie (oh god, liczę na cokolwiek dobrego ze strony zarządu, świat się wali) myśli i spróbuje ściągnąć Sandro z powrotem - klauzula bardzo niska, więc można byłoby spróbować, a nuż może nowy trener będzie mieć go w planach i będzie chociaż co drugi mecz wykorzystywał komplet zmian -_-
Sandro odszedł bez prawa pierwokupu. Chciał odejść zimą tamtego roku, ale wobec kontuzji i na prośbę Enrique zarząd dogadał się z Ramirezem i w zamian za pełną kartę zawodnika, bez żadnych klauzul i problemów, mógł opuścić w letnim okienku Barcę, zostając na ostatnie pół roku.
Jak uwielbiam Enrique za to co zrobił dla Barcy, tak nigdy nie wybaczę mu, że nie dał szansy Sandro, a wprowadzał non stop Munira -_-
Espanyol sam się pogrzebał, ważne trzy punkty. Minusem znowu zachowawczość Enrique - czemu tylko jedna zmiana? Dwa zero przy tej grze Espanyolu było spokojnym wynikiem, a mimo to Lucho wpuścił tylko Mascherano. Zamiast dać odpocząć np. Rakiticiowi i dać liznąć tematu derbów Barcelony Denisowi albo Alenii, to ten znowu katuje przez 90 minut wszystkich piłkarzy :/
Nie wspomniałem słowem o pstryczku dla zarządu. Chodzi mi głównie o to, by nie powtórzyła się sytuacja sprzed ostatnich wyborów, gdy to Bartomeu zamydlił oczy zdobyciem tercetu i nagle wszystkie grzechy jakie popełnił do spółki z Rossellem zostały mu odpuszczone.
Wybacz, ale brakuje mi szacunku dla ludzi, którzy najpierw umieścili na koszulkach Qatar (miała być fundacja, po roku zmieniło się w linie lotnicze), którzy sprzedają swoich wychowanków (Thiago), żeby mieć pieniądze na opłacenie pod stołem transferu Neymara. Nie mam szacunku do ludzi, którzy zapomnieli, że motto Barcy to "więcej niż klub", a nie "więcej pieniędzy" albo "więcej szrotu z Valencii".
Czytałem dosyć sporo o perypetiach m.in. Bartomeu i przykro mi stwierdzić, ale nasz obecny prezydent jest tak samo umoczony w wałki przy transferze Neymara oraz umowę z Qatarem, jak Rossell, który prawomocnie został skazany przez hiszpański rząd za popełnianie przestępstw.
Załóżmy, że Barca wygra, przejdzie dalej, Bartomeu poda się do dymisji i na jego miejsce wskoczy kolejny z viceprezydentów, reprezentant kolejnego nurtu post-rossellowskiego, tym tropem nic się nie zmieni. Gdyby robili same dobre rzeczy, jak np. Monchi w Sevilli, wtedy nie miałbym problemu, ale ten zarząd profanuje herb FC Barcelona, a dla mnie jako kibica tego klubu, jest to grzech niewybaczalny.
Mieli mnóstwo czasu żeby pokazać co potrafią - przy transferze Neymara dalej są kontrowersje, niczego nie wyjaśnili, Dani Alves wyraźnie podkreślił, że zarząd klubu nie wspiera graczy, co było jednym z ważniejszych czynników jego odejścia, kiedy FIFA wlepiła nam bana transferowego i zablokowała rozwój młodych zawodników, palcem nie kiwnęli, by spróbować to odkręcić (pomimo tego, że upomnienie od FIFA przyszło rok przed banem i mieli czas na wyjaśnienie sprawy). Już nie wspominając o sytuacjach związanych z Corbellą, Canasem czy wypieprzenie ze stadionu rodzin z dziećmi, celem przywrócenia tych grup ultrasów, które u nas zwyczajnie nazywani są kibolami.
A ja się wypowiem trochę kontrowersyjnie - nie chcę by Barca przeszła. Niech odpadnie, ale w dobrym stylu, bo jeśli przejdzie dalej, to władze klubu znowu zamydlą oczy fanom, udając, że jest wszystko w porządku, a nie jest.
Barcy potrzeba szoku, a takim szokiem byłoby przewalenie wszystkiego co możliwe w tym sezonie, by przeprowadzić przebudowę składu i zorganizować nowe wybory, jeśli Bartomeu dotrzyma słowa i skróci kadencję.
To najlepszy klub, tylko dla najlepszych, a ani zarząd, ani część piłkarzy zgłoszonych do rozgrywek, nie mają nic wspólnego ze słowem "najlepszy. Jeśli przebudowa to teraz, gdy nowy trener, gdy jedyne na co mamy realne szanse to CdR i gdy mamy trio MSN, które może jeszcze pograć na tym najwyższym poziomie kilka lat.
A teraz wyłącz Fifę i zastanów się, czy możemy sobie pozwolić na sadzanie takich graczy jak Neymar, Suarez czy Messi na ławkę. Rozumiem, że święte krowy to nie jest dobra metoda, ale z drugiej strony nie możemy ryzykować tego, że któryś z nich odejdzie. Jesteśmy w o tyle beznadziejnej sytuacji, że za całą trójkę cały świat piłkarski jest w stanie zapłacić wszystkie klauzule i wtedy klub nie ma nic do gadania odnośnie transferu, zatem jeśli chcemy, by zostali w Barcy - muszą grać, muszą czuć się najważniejsi i muszą dostawać podwyżki co jakiś czas; jesteśmy po prostu na ich łasce. Teraz na palcach jednej ręki można wyliczyć zawodników lojalnych własnym klubom, a jeśli stracimy któregoś z tercetu MSN, to będzie to strata, której nie da się nikim zastąpić, bo takich trzech piłkarzy jak Messi, Neymar i Suarez nie ma na świecie.
Wszystkie transfery to robota zarządu, trener ma nikły wpływ na to, kto przychodzi do klubu. Enrique opisuje tylko w przybliżeniu profil gracza, który jest mu potrzebny i resztę zostawia tylko zarządowi. Wszystkiemu winny jest zarząd z prezydentem klubu na czele - sprzedają po taniości, kupują szrot, tylko po to, by zapchać dziurę/przeszkodzić realowi/zamknąć japę Luisowi, by ten nie psioczył, że nie ma piłkarzy.
Zgadzam się, że sam jest sobie winien, trzymając Aleixa na ławce tyle czasu, ale czy wy w ogóle widzicie co wy piszecie? Robicie na złość Barcy, byleby tylko jak najwięcej teraz przegrała, bo Vidala nie wpuszczał na boisko?
Winnych szukajcie najpierw w zarządzie, którzy zamiast sprowadzać solidnych graczy, sprowadzają tylko szrot, który jeszcze w ogóle nic nie pokazał. Poza tym, Barca jest ofiarą swojego sukcesu - Paco gra u nas tylko dlatego, że wszyscy pozostali napastnicy na jakich sadziła się Blaugrana, odmówili gry przez dominację na napadzie. Pamiętajcie, że Paco był czwarty w kolejności dopiero po Gameiro, Vietto i Lucasie Perezie.
Mario Gaspar wydaje się najlepszym kandydatem na PO dla Barcy. Dobrze broni, a to chyba najważniejsze u obrońców. W mocnym klubie na pewno łapałby się do reprezentacji Hiszpanii, już za czasów Villarreal wystąpił kilka razy. W porównaniu do powyższych nie zapłacilibyśmy też za niego dużo, no i zna ligę hiszpańską, więc aklimatyzacja byłaby krótsza.
Aurier i Cancelo to bardziej pomocnicy - to co zrobią w ataku, stracą w obronie. Zwłaszcza ten drugi, który teraz jest stawiany jako skrzydłowy w Valencii.
Tak więc oby mądrze, a nie po to by sprzedaż koszulek wzrosła i pismaki miały uciechę, że udało im się 'odgadnąć" kto dołączy do Barcy.
W tym sezonie wywieźliśmy z trudnego terenu tylko raz trzy punkty, w meczu z Bilbao. Poza meczem z Celtą zostaje nam jeszcze Anoeta czy Vincente Calderon, o Santiago Bernabeu nie wspominając.
Przegrywamy, Messi bierze sprawy w swoje ręce i choćby miał zostać połamany, jedną magiczną piłkę dogra.
Przegrywamy, Neymar bierze sprawy w swoje ręce i kończy się na wymachiwaniu nimi, tupaniu nóżką i wywracaniu się przy każdym kontakcie.
Gumbau bardzo dobrze prezentuje się w Barcy B. To między innymi dzięki niemu druga połowa tamtego sezonu była dużo lepsza. Całą wiosenną kolejkę rozegrał jako środkowy obrońca i wyszło mu to na dobre. Gość może grać na pozycji ŚP, ŚPD i ŚO, a takich zawodników potrzeba w obecnych czasach.
Roberto czy Rafinha też nie błyszczeli za bardzo na początku, więc jestem dobrej myśli. Przy odpowiedniej ilości rozegranych meczów, gość może być dobrym zmiennikiem na słabsze drużyny La Liga i CdR, gdy np. Busquets będzie musiał odpocząć, co jest kluczowe dla funkcjonowania całej Barcelony.
Biorąc pod uwagę fakt, że mamy w pełni ukształtowanych graczy obecnie w składzie, przyda się jakiś talent, który grałby ogony, ale jest przymierzany do pierwszej drużyny.
0
Oby wszystko się powiodło. Dał z siebie wszystko przez ten czas jak grał w Barcy i miał wkład w sukcesy Blaugrany, zatem wszystkiego dobrego i oby odzyskał dobrą formę w Sportingu.
0
Śmiech na sali. Barca obserwuje Semedo, który nie łapie się nawet do 11-ki portugalskiej na pierwszy mecz. Kolejny przeciętniak, z którego na siłę chce się zrobić Daniego Alvesa. Nie ma co się potem dziwić, że Barca gra jak gra, skoro ściągamy piłkarzy na których nas stać, a nie tych, którzy rzeczywiście nas wzmocnią.
To już lepiej Palencie wypróbować - taniej wyjdzie i mniej wstydu, a nuż może przełoży dobre występy z Barcy B do seniorów.
7
Wszystko rozchodzi się o marketing i deale z innymi klubami. Barca nie umie rozreklamować swoich zawodników, a i z większością klubów Blaugrana utrzymuje neutralne stosunki, przez co jesteśmy zmuszani wypożyczać zawodników, albo oddawać ich za darmo. Mało tego, biorąc pod uwagę pensje jakie gracze zgarniają w Barcy, po co im szukać nowego klubu, skoro przez rok siedzenia na ławce, w ciepłym klimacie, w pięknym miejscu na Ziemi zarobią tyle ile przez dwa sezony ciągłej gry gdzieś w jakiś europejskich przeciętniakach. A i przecież medale będą za trofea, bo jeśli zawodnik zgłoszony do rozgrywek, to otrzyma krążek za to, że był w protokole meczowym na ławce jeden raz, gdy Blaugrana będzie się mierzyć z jakimś outsiderem.
Ponadto - medialność piłkarzy. Przez afery z dziennikarzami w Turcji jest nagonka na Ardę, Mathieu nigdy nie był nawet stałym członkiem kadry francuskiej, nie wspominając o tym, że od czasów Toulouse jedyne newsy o nim to info o kontuzji albo przejście do innego klubu, nikt się o niego nie zabija, bo taki gracz nie przyciąga kibiców na stadion, nie jest graczem wybitnym, etc. Vermaelen to człowiek-szklanka, żaden klub nie podejmie ryzyka zatrudnienia go z taką pensją, a tym bardziej musząc opłacać jeszcze jakąś kwotę odstępnego, to jest strzał w kolano po prostu. Tello grał przeciętnie, ale oczywiście zamiast budować grunt pod Fiorentinę, odkłada się to na dalszy plan i Viola zaraz się rozmyśli. Munir pokazał, że ze złotego dziecka, które czarowało w młodzieżowej lidze mistrzów zostało tylko nazwisko, a Samper drugą część sezonu przesiedział na ławce, byleby tylko Granada nie płaciła za niego dodatkowej kasy Barcy (swoją drogą, to jest prześmieszne, że każemy sobie płacić za to, by Granada wpuszczała na boisko gracza bez stałego kontraktu z nimi, który u nas na bank przesiedziałby cały sezon i więcej grał w playstation, niż nawet w pucharze króla. Jeśli tak ma się robić deale z innymi klubami, to niedługo nikt nie będzie od nas nawet wypożyczać).
W skrócie, nikogo nikomu nie opchniemy, bo ściągamy graczy na których nas stać, a nie takich, którzy rzeczywiście wzmocnią nas na więcej niż 1 sezon i potem nie ma co się dziwić, że nikt od nas nikogo nie wykupi. I to się dzieje już od dawna - wystarczy chociażby przypomnieć sytuacje z Songiem, Montoyą czy Adriano.
5
Nie ma co się dziwić. Kiedyś ktoś mówił właśnie o tym, dlaczego Barca miała tylu wychowanków - dużo im płaciła, po prostu. Rzadko kiedy był w klubie ktoś taki, kto nadkładał miłość do klubu ponad kasę. Teraz kiedy petrodolary są w grze, a hiszpańskie prawo podatkowe jest tak surowe, Anglia może sobie robić zakupy w Hiszpanii i taki szesnastolatek na myśl o milionie na koncie, zaczyna twierdzić, że kochał City, Chelsea czy inny Arsenal od dziecka.
1
Polityka nadstawiania drugiego policzka trwa...
1
Oby dostał pozwolenie na grę, bo Gomesa na prawej stronie jakoś nie widzę, a Palencia wiadomo, że swojej szansy nie dostanie.
14
Denis jest wychowankiem Celty Vigo, przeszedł do nas jako transfer od razu do Barcy B, sytuacja taka sama jak w przypadku Marlona. Grimaldo, Bellerin, Deulofeu i Sandro - o nich mi chodziło.
2
http://static.fangol.pl/content/c/3/a/c3a59dc53a5f3b0f0f0d2e2c9f4b4a07-598.jpg
Czterech wychowanków Barcy w kadrze U-21, żaden już u nas nie gra...
2
Strzel, pokonaj Real i po raz kolejny pokaż Barcy, jak duży błąd zrobili stawiając na Munira, nie na ciebie. A potem odejdź do topowego klubu w Europie, tego Ci życzę.
2
Munir 15/16:
- Bramki: 8
- Asysty: 7
- Minuty: 1.634
Sandro 15/16:
- Bramki: 3
- Asysty: 2
- Minuty: 851
Munir zagrał prawie dwa razy więcej od Sandro, w każdych rozgrywkach ma więcej występów od Sandro i tylko w Copa del Rey, w meczu z 3 czy tam 4-ligowcem, Sandro wystąpił dłużej niż Munir.
Tak więc moim zdaniem jest to niesprawiedliwe i jak widać - aż takie proste to nie jest.
Poza tym, grają w podobnych drużynach, wszakże Malagę i Valencie dzielą 2 punkty w tabeli - Munir ma o 300 minut więcej w tym sezonie od Sandro, a ma dwa razy gorsze statystyki od niego. Jak widać, wystarczyło dać po prostu trochę więcej szans Sandro i to nie na ostatnie 5 minut w meczu z kandydatem na spadek.
1
Sandro grał dużo lepiej od Munira. Wystarczyło zobaczyć jak się poruszają - Munir miał nawet z bieganiem problemy, potykał się o własne nogi, ślizgał, etc. tymczasem Sandro bieganiem pracował w pressingu i tak dalej. Mieliśmy znakomitego zmiennika, który dalej jest relatywnie młody i jak widać ma bardzo dobrze ułożoną nogę - bramka, asysta w meczu z Sevillą.
Mam nadzieję, że ktoś w tym zarządzie (oh god, liczę na cokolwiek dobrego ze strony zarządu, świat się wali) myśli i spróbuje ściągnąć Sandro z powrotem - klauzula bardzo niska, więc można byłoby spróbować, a nuż może nowy trener będzie mieć go w planach i będzie chociaż co drugi mecz wykorzystywał komplet zmian -_-
11
Sandro odszedł bez prawa pierwokupu. Chciał odejść zimą tamtego roku, ale wobec kontuzji i na prośbę Enrique zarząd dogadał się z Ramirezem i w zamian za pełną kartę zawodnika, bez żadnych klauzul i problemów, mógł opuścić w letnim okienku Barcę, zostając na ostatnie pół roku.
Jak uwielbiam Enrique za to co zrobił dla Barcy, tak nigdy nie wybaczę mu, że nie dał szansy Sandro, a wprowadzał non stop Munira -_-
0
Espanyol sam się pogrzebał, ważne trzy punkty. Minusem znowu zachowawczość Enrique - czemu tylko jedna zmiana? Dwa zero przy tej grze Espanyolu było spokojnym wynikiem, a mimo to Lucho wpuścił tylko Mascherano. Zamiast dać odpocząć np. Rakiticiowi i dać liznąć tematu derbów Barcelony Denisowi albo Alenii, to ten znowu katuje przez 90 minut wszystkich piłkarzy :/
0
Nie wspomniałem słowem o pstryczku dla zarządu. Chodzi mi głównie o to, by nie powtórzyła się sytuacja sprzed ostatnich wyborów, gdy to Bartomeu zamydlił oczy zdobyciem tercetu i nagle wszystkie grzechy jakie popełnił do spółki z Rossellem zostały mu odpuszczone.
Wybacz, ale brakuje mi szacunku dla ludzi, którzy najpierw umieścili na koszulkach Qatar (miała być fundacja, po roku zmieniło się w linie lotnicze), którzy sprzedają swoich wychowanków (Thiago), żeby mieć pieniądze na opłacenie pod stołem transferu Neymara. Nie mam szacunku do ludzi, którzy zapomnieli, że motto Barcy to "więcej niż klub", a nie "więcej pieniędzy" albo "więcej szrotu z Valencii".
Czytałem dosyć sporo o perypetiach m.in. Bartomeu i przykro mi stwierdzić, ale nasz obecny prezydent jest tak samo umoczony w wałki przy transferze Neymara oraz umowę z Qatarem, jak Rossell, który prawomocnie został skazany przez hiszpański rząd za popełnianie przestępstw.
Załóżmy, że Barca wygra, przejdzie dalej, Bartomeu poda się do dymisji i na jego miejsce wskoczy kolejny z viceprezydentów, reprezentant kolejnego nurtu post-rossellowskiego, tym tropem nic się nie zmieni. Gdyby robili same dobre rzeczy, jak np. Monchi w Sevilli, wtedy nie miałbym problemu, ale ten zarząd profanuje herb FC Barcelona, a dla mnie jako kibica tego klubu, jest to grzech niewybaczalny.
Mieli mnóstwo czasu żeby pokazać co potrafią - przy transferze Neymara dalej są kontrowersje, niczego nie wyjaśnili, Dani Alves wyraźnie podkreślił, że zarząd klubu nie wspiera graczy, co było jednym z ważniejszych czynników jego odejścia, kiedy FIFA wlepiła nam bana transferowego i zablokowała rozwój młodych zawodników, palcem nie kiwnęli, by spróbować to odkręcić (pomimo tego, że upomnienie od FIFA przyszło rok przed banem i mieli czas na wyjaśnienie sprawy). Już nie wspominając o sytuacjach związanych z Corbellą, Canasem czy wypieprzenie ze stadionu rodzin z dziećmi, celem przywrócenia tych grup ultrasów, które u nas zwyczajnie nazywani są kibolami.
Dlatego nie chcę tego zarządu.
5
A ja się wypowiem trochę kontrowersyjnie - nie chcę by Barca przeszła. Niech odpadnie, ale w dobrym stylu, bo jeśli przejdzie dalej, to władze klubu znowu zamydlą oczy fanom, udając, że jest wszystko w porządku, a nie jest.
Barcy potrzeba szoku, a takim szokiem byłoby przewalenie wszystkiego co możliwe w tym sezonie, by przeprowadzić przebudowę składu i zorganizować nowe wybory, jeśli Bartomeu dotrzyma słowa i skróci kadencję.
To najlepszy klub, tylko dla najlepszych, a ani zarząd, ani część piłkarzy zgłoszonych do rozgrywek, nie mają nic wspólnego ze słowem "najlepszy. Jeśli przebudowa to teraz, gdy nowy trener, gdy jedyne na co mamy realne szanse to CdR i gdy mamy trio MSN, które może jeszcze pograć na tym najwyższym poziomie kilka lat.
3
Andre Gomesa nie ma w kadrze meczowej i od razu Barca gra jak Barca. Wymowne.
4
A teraz wyłącz Fifę i zastanów się, czy możemy sobie pozwolić na sadzanie takich graczy jak Neymar, Suarez czy Messi na ławkę. Rozumiem, że święte krowy to nie jest dobra metoda, ale z drugiej strony nie możemy ryzykować tego, że któryś z nich odejdzie. Jesteśmy w o tyle beznadziejnej sytuacji, że za całą trójkę cały świat piłkarski jest w stanie zapłacić wszystkie klauzule i wtedy klub nie ma nic do gadania odnośnie transferu, zatem jeśli chcemy, by zostali w Barcy - muszą grać, muszą czuć się najważniejsi i muszą dostawać podwyżki co jakiś czas; jesteśmy po prostu na ich łasce. Teraz na palcach jednej ręki można wyliczyć zawodników lojalnych własnym klubom, a jeśli stracimy któregoś z tercetu MSN, to będzie to strata, której nie da się nikim zastąpić, bo takich trzech piłkarzy jak Messi, Neymar i Suarez nie ma na świecie.
0
Wszystkie transfery to robota zarządu, trener ma nikły wpływ na to, kto przychodzi do klubu. Enrique opisuje tylko w przybliżeniu profil gracza, który jest mu potrzebny i resztę zostawia tylko zarządowi. Wszystkiemu winny jest zarząd z prezydentem klubu na czele - sprzedają po taniości, kupują szrot, tylko po to, by zapchać dziurę/przeszkodzić realowi/zamknąć japę Luisowi, by ten nie psioczył, że nie ma piłkarzy.
Zgadzam się, że sam jest sobie winien, trzymając Aleixa na ławce tyle czasu, ale czy wy w ogóle widzicie co wy piszecie? Robicie na złość Barcy, byleby tylko jak najwięcej teraz przegrała, bo Vidala nie wpuszczał na boisko?
Winnych szukajcie najpierw w zarządzie, którzy zamiast sprowadzać solidnych graczy, sprowadzają tylko szrot, który jeszcze w ogóle nic nie pokazał. Poza tym, Barca jest ofiarą swojego sukcesu - Paco gra u nas tylko dlatego, że wszyscy pozostali napastnicy na jakich sadziła się Blaugrana, odmówili gry przez dominację na napadzie. Pamiętajcie, że Paco był czwarty w kolejności dopiero po Gameiro, Vietto i Lucasie Perezie.
0
Nic o Ledermanie na stronie nie ma? :o
4
Mario Gaspar wydaje się najlepszym kandydatem na PO dla Barcy. Dobrze broni, a to chyba najważniejsze u obrońców. W mocnym klubie na pewno łapałby się do reprezentacji Hiszpanii, już za czasów Villarreal wystąpił kilka razy. W porównaniu do powyższych nie zapłacilibyśmy też za niego dużo, no i zna ligę hiszpańską, więc aklimatyzacja byłaby krótsza.
Aurier i Cancelo to bardziej pomocnicy - to co zrobią w ataku, stracą w obronie. Zwłaszcza ten drugi, który teraz jest stawiany jako skrzydłowy w Valencii.
Tak więc oby mądrze, a nie po to by sprzedaż koszulek wzrosła i pismaki miały uciechę, że udało im się 'odgadnąć" kto dołączy do Barcy.
0
No i z Realem Sociedad grali na samym początku, więc gracze z San Sebastian nie byli w rytmie meczowym.
0
W tym sezonie wywieźliśmy z trudnego terenu tylko raz trzy punkty, w meczu z Bilbao. Poza meczem z Celtą zostaje nam jeszcze Anoeta czy Vincente Calderon, o Santiago Bernabeu nie wspominając.
1
Widzę patenty taktyczne Hasiego sprawdzają się nawet w Hiszpanii. Wiadomo, jak uczyć się, to od najlepszych.
2
Przegrywamy, Messi bierze sprawy w swoje ręce i choćby miał zostać połamany, jedną magiczną piłkę dogra.
Przegrywamy, Neymar bierze sprawy w swoje ręce i kończy się na wymachiwaniu nimi, tupaniu nóżką i wywracaniu się przy każdym kontakcie.
Taka mała różnica w podejściu.
0
Neymar zaliczył w tym meczu jakieś celne podanie/wrzutkę/udany drybling?
0
Umów trzeba przestrzegać.
0
Otóż to, umów trzeba przestrzegać. Nie po to dopłaciliśmy te kilka milionów, żeby potem nie liczono się z ustaloną klauzulą.
1
Gumbau bardzo dobrze prezentuje się w Barcy B. To między innymi dzięki niemu druga połowa tamtego sezonu była dużo lepsza. Całą wiosenną kolejkę rozegrał jako środkowy obrońca i wyszło mu to na dobre. Gość może grać na pozycji ŚP, ŚPD i ŚO, a takich zawodników potrzeba w obecnych czasach.
Roberto czy Rafinha też nie błyszczeli za bardzo na początku, więc jestem dobrej myśli. Przy odpowiedniej ilości rozegranych meczów, gość może być dobrym zmiennikiem na słabsze drużyny La Liga i CdR, gdy np. Busquets będzie musiał odpocząć, co jest kluczowe dla funkcjonowania całej Barcelony.
Biorąc pod uwagę fakt, że mamy w pełni ukształtowanych graczy obecnie w składzie, przyda się jakiś talent, który grałby ogony, ale jest przymierzany do pierwszej drużyny.
0
Szkoda, że Gumbau, Paik i Mujica pominięci, zwłaszcza ten pierwszy.
4
I wielki szacunek dla Ciebie za avatar ^^